Dodaj do ulubionych

W R O C I L E M W S Z Y S T K O S T R A C I LE M

17.06.02, 06:53
Oficajalne statystyki polskie donosza ze w latach 1992-1996 spora liczba Polakow
wrocila do ojczyzny.
Moj znajomy stracil 200 tys dolarow na tej wyprawie w nieznane.
Jak ocanisz swoj powrot w Obecnym kryzysie.
Obserwuj wątek
    • Gość: burak Re: W R O C I L E M W S Z Y S T K O S T R A C I LE M IP: *.proxy.aol.com 17.06.02, 07:14
      latwo przyszlo
      latwo poszlo
      • Gość: Tomek Re: W R O C I L E M W S Z Y S T K O S T R A C I LE M IP: *.opole.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 13:02
        ... jako ten co w Polsce jest całe życie mówię - Nic dziwnego taka koniunktura
        dla nowego biznesu i jest jeszcze gorsza teraz i prognozy są nieciekawe.
        P.S.
        ... szkoda tylko tej kasy...! ach!
        Pozdrowionko!

    • conyo Kong of USA 17.06.02, 07:14
      Wyjasnij gdzie twoj znajomy stracil pieniadze i jakie:

      polskie w USA czy 'amerykanskie' w Polsce? Tzn. wzial szmal 200k z USA i
      zawiozl do Polski i jego interes padl? Czy tez wywiozl z Polski 200k i stracil
      to w USA?

      Poza tym czy mial zone i w jakim stopniu powiekszyla ona jego szanse na utrate
      gotowizny.
    • Gość: usa korekta powinno byc CHYBA BANKI STRACILY IP: *.dsl.lsan03.pacbell.net 17.06.02, 08:34
      TRZECI POST JEST DOBRY JAKIE I GDZIE PIENIADZE.
      To sie zgadza ludzie wracja bo juz sie skonczylo ELDORADO
      wartosc zlotowki i dolara osagnely normalny poziom.
      Ja pamietam czasu jeszcze bonow dolarowych wtedy byly jaja.
      Teraz jak nie pracujesz to nie masz i juz nie ma
      odrywania bogacza z zachodu w polsce.
      To raz a dwa tacy mysla ze jeszcze w polsce zdaza
      pokombinowac.
      Zreszta to temat rzeka

      witold@volny.com
      king_of_usa napisał(a):

      > Oficajalne statystyki polskie donosza ze w latach
      1992-1996 spora liczba Polako
      > w
      > wrocila do ojczyzny.
      > Moj znajomy stracil 200 tys dolarow na tej wyprawie w
      nieznane.
      > Jak ocanisz swoj powrot w Obecnym kryzysie.

      • Gość: Nemo Re: polski business.... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.02, 14:12
        Mechanizm polskiego "business "jest prosty zreszta powielany na calym
        swiecie.Przywozisz pieniadze i na poczatek przyszli wspolnicy,pomocnicy i
        oczywiscie rodzina chca na wszelkie sposoby dobrac sie do zywej gotowki a jesli
        to nie wyjdzie maja tysiace pomyslow na zrobienie pieniedzy.Delikwent zaklada
        business a ze nie ma zadnych znajomosci i kontaktow jest uzalezniony od
        jakiegos posrednika ktory zwykle w tym business tkwi od jakiegos
        czasu.Inwestuje ,wydaje pieniadze,robi robote odstawia i tu zaczyna sie dramat
        bo odstawia do posrednika ktory mu zaplaci ...ale zwykle nie
        placi,zwleka ,obiecuje itd.Mija czas pieniadze sie skonczyly ,dlugi
        rosna,posrednik wspolnik prowokuje awantury by obrazony wrzeszczac po polsku "
        a chuja dostaniesz nie pieniadze..." trzaska drzwiami i na tym konczy sie sen o
        dobrobycie.Pod drzwiami ustawiaja sie kolejki ludzi po
        wyplaty,elektrownia ,gazownia,urzad skarbowy i kto tam jeszcze.Koniec koncow
        wieko od pulapki zwanej polskim biznesem zatrzaskuje sie z hukiem i zostajesz
        goly i wesoly z perspektywa splacania ogromnych dlugow do konca zycia ...no
        chyba ze jestes bardzo sprytny albo ktos Ci podpowie co w ostatniej chwili
        zrobic.
        Powyzsze to doswiadczenia mojego brata ktory postapil dokladnie tak jak autor
        tego watku,wybrnal z tego uciekajac na powrot do swej Ameryki.
        • Gość: ada Re: polski business.... IP: *.pwr.wroc.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 17.06.02, 18:29
          a moze poprostu praca na budowie czy przy samochodach jest dokladnie dla tych
          ktorzy ja wykonuja i dlatego gdy wraca taki koles do Polski to te pieniadze
          zarobione ciezko w USA moze tylko ..., bo niestety nic wiecej nie potrafi
          • jot-23 Re: polski business.... 17.06.02, 18:41
            Gość portalu: ada napisał(a):

            > a moze poprostu praca na budowie czy przy samochodach jest dokladnie dla tych
            > ktorzy ja wykonuja i dlatego gdy wraca taki koles do Polski to te pieniadze
            > zarobione ciezko w USA moze tylko ..., bo niestety nic wiecej nie potrafi

            bywasz czasami kolo fontanny na rynku?
            • Gość: marcee j-23 o jaką fontanne biega??? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 17.06.02, 19:22
              niedaleko rynku w Krakowie jest sliczna fontanna, spiewa o niej Turnau słowami
              Konstanego Ildefonsa...

              ale co z ta fontanna?

              a moze to fontanna z Puszkina w Bachczysaraju ?

          • Gość: Ala Re: polski business.... Ada w fontannie...... IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 17.06.02, 19:28
            Ada ale ty durna jestes!!!!!! To w Polsce tak dobrze i wszyscy tacy madrzy, a
            zagranica nagle glupieja i wyksztalcenie traca??? Jot 23 zadal ci pytanie czy
            jestes nieraz kolo tej fontanny. To jak jestes tam czasem?? Ja tez bym cie
            chetnie troche w niej otrzezwila.
            • owsikk Dajcie jej spokoj 17.06.02, 19:55
              Ona jeszcze nie wie, ze za rok znowu moze isc po wize.
              Jesli tym razem ja dostanie, to bedzie tu wypisywac posty w rodzaju " za miesiac
              lece do Nowego Jorku, czy moze mi ktos powiedziec...to i tamto...z gory bardzo
              dziekuje za kazda pomoc, kochani"
              Pamietaj tylko , honey, nick zmienic bo jak cie ktos zapamieta to zamiast porad
              dostaniesz kilka przyslowiowych " chu.ow w dupe".
        • Gość: aneta Re: polski business.... IP: *.dyn.optonline.net 18.06.02, 03:39
          Ja tez przyjechalam do Polski w 1994 r.z kasa ,bo myslalam,ze wkoncu w Polsce
          jest dobrze,ale zorientowalam sie,ze tutaj narazie bynajmniej nie ma
          przyszlosci,wiec w 1999r.wrocilam do USA i absolutnie nie zaluje,tylko szkoda
          mi tej kasy co stracilam w Polsce,ale bynajmniej odwiedzilam Polske.Jakies
          doswiadczenie mam,pomieszkalam sobie ,poznalam fajnych ludzi z ktorymi nadal
          utrzymuje kontakt i niektorzy chca przyjechac do USA,obiecalam,ze pomoge czemu
          nie?Rozumiem jaka jest sytuacja w Polsce,bo przeciez sama tam bylam.
          • king_of_usa Re: polski business.... 18.06.02, 04:07
            Powiedzialbym ze jesli ktos wrocil do kraju i stracil jakies pieniadze
            (najczestszy przypadek) poniewaz w Polsce nie idze pracy znalezc to bad luck
            Albo pracowal i dokladal z amerykanskich pieniedzy poniewaz zarobki sa naprawde
            z ksiezyca w porownaniu do cen to tez bad luck.
            Znajomy stracil jedak stopniowo w wyniku oszustw a nie wlasnych niepowodzen.
            Mam wrazenie ze wiekszosc wracajacych lapie sie na to.
            W Ameryce business zarabia na businessie w Polsce business okrada business,
            mala roznica.
            • conyo Re: polski business.... 18.06.02, 04:30
              Nemo podal doskonaly przyklad. Zycze sobie abym nigdy tego przykladu nie
              zapomnial, wiecej - bede go pamietal bardzo dlugo z detalami. Dzieki.

              Aneta: zaczelas niezle ale podalas za malo szczegolow, jak na moj gust
              kolekcjonera przezyc biznesowych. Niezly poczatek...

              USA, firma (chain) wymiany tlumikow. Firma zamyka punkt i oferuje mojemu
              znajomemu-kierownikowi-mechanikowi przejecie resztki lease i troche pozostalych
              rzeczy ktorych nie oplaca sie przenosic bo sa juz zuzyte. Znajomy-golec i
              trunkowy dogaduje sie ze znajomym ktory ma troche kasy i boi sie ze ze go w
              jego firmie moga wyrzucic i zostanie bezrobotnym. Interes idzie drugi miesiac.
              Facet z kapitalem (drobnym) nie pobiera pensji, a trunkowy tak, bo ma rodzine.
              Lease 3000, czesci, swiatlo, oleje, ubezpieczenia, itp. Do tego jeszcze jeden
              pracownik ktory musi byc oplacany...

              Facet z kapitalem staje sie nerwowy. Facet trunkowy to olewa bo ten
              z 'kapitalem' musi teraz drygac... Cos mi to zaczyna wygladac jak historia
              Nemo. Poczatkowo proponowanl mnie ten interes - nie mialem odwagi. Cos to bylo
              nie tak jakbym sobie zyczyl.

              Ja mam wspolnika, znamy sie od siedmiu lat. DLugo trwalo zanim zaczelismy sobie
              ufac. Bezwzgledna uczciwosc po obu stronach. Rozliczanie sie natychmiast:
              kupujemy cos razem - wydatek dzielimy na polowe, tak aby zaden z nas nie czul
              sie wykorzystywany. Czasem jeden z nas troche przeplaci to drugi
              zaraz 'wyrownuje' to przy nastepnym rachunku.
              Boje sie 'wspolnikow'. Kolega tez. Jakos nam to wychodzi. Moze dlatego, ze bez
              doradzajacych zon.
              • baloo1 Re: polski business....do conyo 18.06.02, 12:11
                conyo , twoj post nalezaloby zadawac jako obowiazkowa lekture wszystkim, ktorzy
                z braku innego pomyslu i odwagi chca zalozyc "przyjacielski" biznes z kolegami
                lub rodzina. Niech juz lepiej od razu wysla kase na Centrum Zdrowia Dziecka
                albo na sierotki , przynajmniej beda wiedziec, na co poszla ...

                Pozdrowienia
                • conyo Re: polski business....Baloo 18.06.02, 22:48
                  mowily jaskolki niedobre sa spolki. dzieki.
          • Gość: MICHAL Re: polski business.... IP: *.skane.se 18.06.02, 04:29
            Ja stracilem sporo kasy na akcjach w Szwecji.
            Najlepszy w Polsce biznes to seks.
            Wy... sie i spadac.Chociaz podobno na Kubie
            lepiej i taniej.
            • king_of_usa Re: polski business.... 18.06.02, 04:41
              Gość portalu: MICHAL napisał(a):

              > Ja stracilem sporo kasy na akcjach w Szwecji.
              > Najlepszy w Polsce biznes to seks.
              > Wy... sie i spadac.Chociaz podobno na Kubie
              > lepiej i taniej.

              To byl twoj blad inwestycyjny a nie zostales okradziony, mala roznica.
              • Gość: OHO ! Re: polski business.... IP: *.proxy.aol.com 18.06.02, 04:44
                Co nie oznacza ze w Polsce oraz na Kubie nie trzeba jebac ile popadnie.
                • Gość: Piast Re: polski business.... IP: *.140.88.213.host.tele1europe.se 18.06.02, 12:01
                  1)Kto mądry przywozi pieniądze do Polski?
                  2)Kto zakłada biznes w Polsce?
                  Popatrzcie na polityków i wysokich urządników oni
                  wywożą z kraju.
                  Ludziom mącą o patriotyźmie aby na nich robili i to jest układ.
                  Trzeba w końcu uczyć się od w/w a biznes zakładać w kraju gdzie
                  się mieszka a z Polski tylko wywozić.



                  • bruno555 Wrocic i nie stracic 18.06.02, 14:07
                    Powrot do Polski by robic bizes lub pracowac to niestety kompletny nonsens.
                    Pracy nie ma, a z kasy , jak widac oskubia zlodzieje lub panstwo.
                    Tak komunisci, oby dlugo sie w piekle smazyli, pojmuja zachecanie do inwestycji
                    w Polsce.
                    Do Polski mozna jechac, gdy jest sie finansowo zabezpieczonym, pieniadze trzyma
                    sie za granica i nie trzeba skazywac sie na ich zarabianie w Polsce.
                    Mozna wtedy pukac malolaty z ogromnymi biustami, jakich pelno na polskich
                    ulicach. Za drobny sponsoring , facet po 40-ce czy nawet 50- ce lub starszy
                    moze ruchac ile chce panienke z liceum, i to wlasnie jest najwiekszym pieknem i
                    dobrem tego kraju.
                    • mineta123 Do bruno555 18.06.02, 16:44
                      Masz calkowita racje . Jednak mozna spotkac Polakow
                      trzezwo myslacych jest ich bardzo malo.Ty za swoje
                      komentarze powinnes zostac profesorem tego forum
                      Polonii.
                      • Gość: stanek Re: Do bruno555 IP: *.pool.mediaWays.net 18.06.02, 18:47
                        sa i tacy ktorzy sie spalili poza Polska,ale a na taka skale,ze nie szuka ich
                        interpol i jada do ojczyzny,zeby ujsc przed zona,bankiem,komornikiem firma
                        etc . No i ci biznesmeni od siedmiu bolesci siedza u jakiejs litosciwej kobitki
                        na garnuszku lub bazujac na starych ukladach dostaja renty chorobowe czy
                        inwalidzkie ,znam jednego co do mamusi wrocil!!!!!!!!!!!!!!!
                        • bruno555 Dziekuje Mineta 18.06.02, 19:10
                          Za uznanie.
                          Wypowiedz Stanka jest charakterystyczna.
                          To reprezentant grupy, ktora za granica widzi Greenpiont i Jackowo oraz polsich
                          wiesnaikow pracujacych na budowie u Zyda lub kobiety sprzatajace domki.
                          To na ogol ludzie ktorym zabraklo odwagi by wyjechac i powalczyc o sukces za
                          granica.
                          Nadchodzi czas, gdy spora grupa mieszkajacych za granicami Polski powroci do
                          kraju.
                          Oczywiscie, zachowamy swe domy / mieszkania za granica, swe lokaty zostawimy
                          tam takze.
                          Do Polski bedziemy jezdzili na 3-4 miesiace,z zapasem Viagry, by rznac polskie
                          panienki, dawac im ciagnas sobie druta i czasami kupowac im za to drobne
                          prezenty.
                          My bedziemy starzy i paskudni ale i tak bedziemy mogli duzo wiecej niz polski
                          biedak/przecietniak, ktory gowno bedzie mial, bo przejebal swoj zywot w
                          biedniejacej z dnia na dzien Polsce.
                          Czekam z utesknieniem na ten moment, jezdzac na razie na wypady do Polski raz
                          do roku i walac az wiory leca.

                          • bruno.5 Re: Dziekuje Mineta 18.06.02, 19:37
                            bruno555 napisał(a):

                            > Za uznanie.
                            > Wypowiedz Stanka jest charakterystyczna.
                            > To reprezentant grupy, ktora za granica widzi Greenpiont i Jackowo oraz polsich
                            >
                            > wiesnaikow pracujacych na budowie u Zyda lub kobiety sprzatajace domki.
                            > To na ogol ludzie ktorym zabraklo odwagi by wyjechac i powalczyc o sukces za
                            > granica.
                            > Nadchodzi czas, gdy spora grupa mieszkajacych za granicami Polski powroci do
                            > kraju.
                            > Oczywiscie, zachowamy swe domy / mieszkania za granica, swe lokaty zostawimy
                            > tam takze.
                            > Do Polski bedziemy jezdzili na 3-4 miesiace,z zapasem Viagry, by rznac polskie
                            > panienki, dawac im ciagnas sobie druta i czasami kupowac im za to drobne
                            > prezenty.
                            > My bedziemy starzy i paskudni ale i tak bedziemy mogli duzo wiecej niz polski
                            > biedak/przecietniak, ktory gowno bedzie mial, bo przejebal swoj zywot w
                            > biedniejacej z dnia na dzien Polsce.
                            > Czekam z utesknieniem na ten moment, jezdzac na razie na wypady do Polski raz
                            > do roku i walac az wiory leca.
                            >

                            No i jeszcze Grecja .Jak one sie wala .Pozdrowienia ze
                            slonecznej Grecjii.
                            • bruno555 Re: Dziekuje Mineta 18.06.02, 19:59
                              No wlasnie jak sie wala?
                              Biore pod uwage zamieszkanie na stale w Grecji lub Portugali.
                              Walenie to sprawa pierwszorzedna, drugorzedna i trzeciorzedna.
                              Wszystko inne sie nie liczy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka