krytyk2 24.04.05, 00:07 marieclaire.interia.pl/reportaz/news?inf=100036097 Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
Gość: ER Re: polski feminizm IP: 207.134.95.* 25.04.05, 04:47 Polki, to samiczki, ktore w walce o tego grubego, niedomytego, przepitego, nierzadko rozwiedzionego i dzieciatego polskiego samca, oczy by sobie wzajemnie wydrapaly. A jesli samiec jest juz z importu to potrafia za nim chodzic po ulicy i narzucac sie jak proste dziwki. O JAKIM FEMINIZMIE MOWICIE???? DO TEGO TRZEBA POSIADAC PRAWDZIWA SWIADOMOSC. A SWIADOMOSC POLEK JEST MIEDZY NOGAMI. Odpowiedz Link Zgłoś
dyskopol a innych narodowosci kobiet, to gdzie jest ta 25.04.05, 07:35 swiadomosc jak nie miedzy smierdzacymi paluchami u nog, hehehehe? (tymi dwoma...) Odpowiedz Link Zgłoś
mariek5 Re: a innych narodowosci kobiet, to gdzie jest ta 25.04.05, 19:20 No...facet masz racje,ze polki sa takie.Bo są.Jestem 20 letnia polką i wiem o czym mówisz,ale tak sie składa,że są takie kobitki w tym kraju które się brzydzą facetów.I oto należę do takich,które mogłyby się obejść w życiu, w łóżku bez WAS!!!!Gnijcie! Odpowiedz Link Zgłoś
syn_deszczu Re: a innych narodowosci kobiet, to gdzie jest ta 25.04.05, 20:12 mariek5 napisała: > No...facet masz racje,ze polki sa takie.Bo są.Jestem 20 letnia polką i wiem o > czym mówisz,ale tak sie składa,że są takie kobitki w tym kraju które się > brzydzą facetów.I oto należę do takich,które mogłyby się obejść w życiu, w > łóżku bez WAS!!!!Gnijcie! Klasyczny przyklad szowinizmu i seksizmu. Wlasnie taki pseudo-feminizm ludzie dostrzegaja najczesciej, bo ze wzgledu na prostactwo i agresywnosc najbardziej rzuca sie w oczy. Ten krotki wpis dobitnie tlumaczy, dlaczego rozsadne kobiety nie chca byc kojarzone z kims takim... Odpowiedz Link Zgłoś
mariek5 Re: polski feminizm 25.04.05, 19:22 Do tego widac nie masz co innego do roboty o czwartej nad ranem tylko pojeżdżać? Odpowiedz Link Zgłoś
syn_deszczu Re: polski feminizm 25.04.05, 20:20 Gość portalu: ER napisał(a): > Polki, to samiczki, ktore w walce o tego grubego, niedomytego, przepitego, > nierzadko rozwiedzionego i dzieciatego polskiego samca, oczy by sobie wzajemnie > > wydrapaly. A jesli samiec jest juz z importu to potrafia za nim chodzic po > ulicy i narzucac sie jak proste dziwki. O JAKIM FEMINIZMIE MOWICIE???? DO TEGO > TRZEBA POSIADAC PRAWDZIWA SWIADOMOSC. A SWIADOMOSC POLEK JEST MIEDZY NOGAMI. To jest krzywdzaca opinia. Narzucanie sie komus na ulicy, itp. to sprawa kultury osobistej i chyba o taka swiadomosc tutaj chodzi. A fakt jest taki, ze chamstwo zawsze sie rzuca w oczy najbardziej, a taka projekcja jakiej dokonales to nieoddajace rzeczywistosci uproszczenie. Odnosnie polskich samcow, rowniez przesadziles, ale jak sie domyslam wlasnie o to Ci chodzilo... Tego nie warto nawet komentowac, bo wystarczy sie zastanowic, gdzie jest wiecej grubasow i dlaczego w biedniejszych krajach jest ich zazwyczaj mniej Odpowiedz Link Zgłoś
luiza-w-ogrodzie Zalezy jak kto definiuje feminizm 26.04.05, 02:35 Zalezy jak kto definiuje feminizm. Najsensowniejsza w tym artykule wydaje sie definicja: "Feministki to po prostu kobiety, które zdały sobie sprawę z nierówności i chcą jej przeciwdziałać." Feminizm nie jest jednorodnym ruchem - ma konserwatywne skrzydlo i odlam anarchistyczny, jak kazda wieksza ideologia. W innych krajach jest od tym wzgledem tak samo jak w Polsce. Pozdrawiam Luiza-w-Ogrodzie ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> .·´¯`·.. ><(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><(((º> Odpowiedz Link Zgłoś
pal_gumiaczki Re: Zalezy jak kto definiuje feminizm 26.04.05, 02:36 Widze, widze. gadasz bezsensownie a ja cie widze? Co robie zle? Jak mam sie ciebie pozbyc? A kysz, kysz pal gumiaczki Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Feminizm poniósł klęskę - nie tylko w Polsce 26.04.05, 14:33 Feminizm jako taki poniósł druzgocącą klęskę, nie tylko w Polsce, ale na całym świecie. Jednym z celów tzw. "wyzwolenia kobiet" było zmuszenie mężczyzn do tego, aby dzielili z kobietami domowe obowiązki: pranie, gotowanie, opiekę nad dziećmi. Kobieta, wyzwolona z części tych obowiązków, mogła by się wtedy poświęcić karierze zawodowej. Taka była teoria. A teraz praktyka: kobiety, które zrobiły karierę zawodową bynajmniej nie zrzuciły domowych obowiązków na barki mężczyzn. Zamiast tego zatrudniły niańki i pomoce domowe. Na zachodzie są to przeważnie kobiety z biednych krajów - np. w Kanadzie głośno było ostatnio o wykorzystywaniu filipińskich nianiek przez bogate rodziny, które zatrudniają je korzystając ze specjalnego rządowego programu "importu nianiek". Filipińskie i peruwiańskie niańki często zostawiają w swoim kraju rodzinę, niejednokrotnie małe dzieci, wszystko po to, aby "feministki" zachodnie nie miały przeskód w robieniu kariery zawodowej. Pranie skarpedek i zmnienianie pieluch jest więc dalej domeną kobiet, ale ideologia feminizmu lostem takich kobietami jakoś się nie interesuje. Miłego dnia życzę wszystkim feministkom. Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Re: Feminizm poniósł klęskę - nie tylko w Polsce 26.04.05, 21:37 > Pranie skarpedek i zmnienianie pieluch jest więc dalej domeną kobiet, > ale ideologia feminizmu lostem takich kobietami jakoś się nie > interesuje. No tak, bo lepiej bylo by, gdyby owe filipinki zostaly w domy i tam gnily. Skoro przyjechaly, to znaczy, ze musi im sie to oplacac. Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Re: Feminizm poniósł klęskę - nie tylko w Polsce 27.04.05, 16:15 > No tak, bo lepiej bylo by, gdyby owe filipinki zostaly w domy i tam gnily. > Skoro przyjechaly, to znaczy, ze musi im sie to oplacac. Nikt nie neguje, że się im opłaca. Chyba nie zrozumiałeś, co napisałem: feministki "wyzwoliły się" z roli kury domowej, zatrudniając inną kobietę w roli kury domowej. Próba nakłonienia mężczyzn do przejęcia znaczącej części obowiązków domowych zakończyła się spektakularnym fiaskiem. Kiedy wiele lat temu przyjechałem do USA po raz pierwszy, mówiono mi, jacy to amerykańscy mężczyźni są postępowi: dzielą na równi z kobietą wszystkie obowiązki domowe. Po jakimś czasie odkryłem, że jest to taka sama prawda jak to, że na Placu Czerwonym rozdają mercedesy (nie mercedesy, lecz rowery, i nie rozdają, ale kradną). Te "obowiązki" polegają bowiem na wychodzeniu z dziećmi na spacer lub zamówieniu im pizzy. Bo sprzątanie, a czesto i pranie, to robi bynajmniej nie pan domu, ale polska lub meksykańska "cleaning lady". Reasumując: feminizm w zderzeniu z realiami okazał się tak samo utopijny jak inne "izmy". Odpowiedz Link Zgłoś
johngalt Dlaczego feminizm upad? 27.04.05, 00:26 Dlatego, ze aktualny program feministek to nic innego jak zwyczajny socjalizm. Panstwo ma im regulowac place... o wolnym rynku nie slyszaly?? Zeby nie bylo watpliwosci, ja uwazam sie za feministe (rodz. meski), nie chodzilbym z dziewczyna, ktora chciala by zostac kura domowa (nawet jesli tylko przez kilka lat). Alternatywa dla feministek spod znaku SLD czy Unii Pracy jest feminizm libertarianski, tutaj cos na ten temat znajdziecie: www.alf.org/aboutalf/founding.shtml Odpowiedz Link Zgłoś
starybaca Re: Dlaczego feminizm upad? 27.04.05, 16:56 johngalt napisał: > Zeby nie bylo watpliwosci, ja uwazam sie za feministe (rodz. meski), > nie chodzilbym z dziewczyna, ktora chciala by zostac kura domowa > (nawet jesli tylko przez kilka lat). I tu muszę Ci wytknąć hipokryjzę. Zanim to zrobię, dodam, że jestem w 100% za równością wobec prawa i za tym, że np. kobieta i mężczyzna powinni otrzymywać takie samo wynagrodzenie, jeżeli wykonują taką samą pracę. A teraz wróćmy do hipokryzji Twojego stwierdzenia ("nie chodzilbym z dziewczyna, ktora chciala by zostac kura domowa"). Zakładam, że chciałbyś mieć dziecko - jeżeli nie ty, to pewnie Twoja dziewczyna. Dziecko w pierwszych latach życia potrzebuje ciągłej opieki. Nie chodzi tu tylko o karmienie i przewijanie, ale o zapewnienie odpowiedniego klimatu do rowoju - pierwsze lata są krytycznym okresem formowania się osobowości i czasem, kiedy dziecko bardzo potrzebuje kontaktu z kochającą osobą dorosłą. Tak więc, zanim zostaną wynalezione maszyny do opieki i wychowywania dzieci, KTOŚ bedzie musiał to robić. Kto, jeżeli nie matka dziecka? (przecież nie chcesz, żeby była "kurą domową" nawet na parę lat). Tak więc zatrudnisz niańkę. To oczywiście jest OK - kurą domową będzie ktoś inny, nie Twoja dziewczyna. Albo powierzysz dziecko instytucji, która zajmuje się tym profesjonalnie - z pewnością wychowają tam Twoje dziecko znacznie lepiej, niż zrobiłaby to jego matka. Poza tym pracujące tam kobiety zajmują się wycieraniem pup i smarkatych nosów zawodowo, więc oczywiście z definicji nie są kurami domowymi. Naturalnie pominąłem jedną alternatywę: może to Ty chcesz zostać kurą domową? Jeżeli tak, moje gratulacje: jesteś prawdziwym feministą. Odpowiedz Link Zgłoś