Dodaj do ulubionych

mysl i forum

IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 22.07.02, 03:33
mysl:

Trzymaj sie z dala od ludzi,
ktorzy probuja pomniejszac twoje ambicje.
Tylko mali ludzie to robia -
naprawde wielcy ludzie obudza w tobie uczucie,
ze Ty tez mozesz sie stac wielki.

Mark Twain

a forum

a forum co na to?



pozdrowienia


z chlodnego i zakichanego (doslownie, a nie w przenosni)
Melbourne
Obserwuj wątek
    • Gość: maz Re: mysl i forum IP: *.arach.net.au 22.07.02, 03:56
      "To my ,wymyslamy samych siebie
      Z koniecznosci licznych wyborow"

      J.P.Sartre.
    • Gość: jr Re: mysl i forum IP: 203.129.132.* 22.07.02, 08:18
      Gość portalu: PawelD napisał(a):

      > mysl:
      >
      > Trzymaj sie z dala od ludzi,
      > ktorzy probuja pomniejszac twoje ambicje.
      > Tylko mali ludzie to robia -
      > naprawde wielcy ludzie obudza w tobie uczucie,
      > ze Ty tez mozesz sie stac wielki.
      >
      > Mark Twain

      mysle ze jest bardzo waska granica pomiedzy ambicja a samolubna chciwoscia,
      jadno jest pozytywne, drugie negatywne - wielu ludzi nie widzi roznicy.
    • ozpol Kto to jest maly a kto to jest wielki 22.07.02, 08:28
      Jest blad w mysleniu - bo jesli sa wielcy i mali to kto jest ten wielki?
      Czy jest on maly do innego wielkiego?
      czy wilecy sa rowni czy mali sa rowni. Ladnie powiedziane ale bez logiki -
      kazdy jest wielki i nie powinien byc wiekszym dla innych i to jest klucz
    • Gość: Artur Olbrzymia sila IP: *.dialo.tiscali.de 22.07.02, 12:00
      Gość portalu: PawelD napisał(a):

      > mysl:
      >
      > Trzymaj sie z dala od ludzi,
      > ktorzy probuja pomniejszac twoje ambicje.
      > Tylko mali ludzie to robia -
      > naprawde wielcy ludzie obudza w tobie uczucie,
      > ze Ty tez mozesz sie stac wielki.
      >
      > Mark Twain
      >
      > a forum
      >
      > a forum co na to?
      >
      >
      >
      > pozdrowienia
      >
      >
      > z chlodnego i zakichanego (doslownie, a nie w przenosni)
      > Melbourne
      ......................
      ludzie myslacy nie pozwola sobie na takie zyciowe ryzyko. Lecz jesli sie siebie
      i innych nie analizuje, istnieje niebezpieczenstwo zabladzenia. hm, lecz nalezy
      to chyba do pewnej naturalnej selekcji.
      Cala sztuka polega na rozpoznaniu bledow i pracy nad tym aby je zniwelowac.
      Wowczas taka "klasa" zostanie doceniona i wynagrodzona. Czlowiek bedzie
      zadowoly sam z siebie, a to duzo...bardzo duzo. To wielka sila.

    • luiza-w-ogrodzie Re: mysl i forum 23.07.02, 02:25
      Co forum ma wspolnego z mysleniem?

      ;-D

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie
      • ozpol Bo kazdy mysli ze jest lepszy lub lepiej mu 23.07.02, 02:36
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Co forum ma wspolnego z mysleniem?
        >
        > ;-D
        >
        > Pozdrawiam
        > Luiza-w-Ogrodzie

        Ma tyle z mysleniem ze nie ktorzy mysla co pisza a nie ktorzy pisza i nie mysla.
        Ale takze jest to miejsce jak kazde - ja pokaze kto ja nie jestem albo ja tobie
        udowodnie kim ty jestes. Ale czy nie jest tak i poza forum.
        Jakze naturalne sa takie porownania i jak narzucane jest to poprzez
        amerykanskie szkoly kierowania i rozwoju ludzkiego. Pawel chyba jest ekspertem -
        jak w ludziach wzbudzic wyzszosc nad innymi
        • luiza-w-ogrodzie Re: Bo kazdy mysli ze jest lepszy lub lepiej mu 23.07.02, 02:40
          ...tym bardziej, ze mozna udawac, ze sie cos ma lub cos umie bo przeciez nikt
          tego nie zweryfikuje - to jest Net, nie real. E, wracam do realu. Mozna go
          doswiadczac wszystkimi zmyslami, a nie tylko metoda oczu przyklejonych do
          ekranu.

          Pozdrawiam
          Luiza
          • Gość: maz Re: Bo kazdy mysli ze jest lepszy lub lepiej mu IP: *.arach.net.au 23.07.02, 02:59
            Net tez jest real.
            Nikt zbyt dlugo i dokladnie, nie moze udawac kogos innego ,bo prawda
            wczesniej czy pozniej dotrze do odbiorcow.
            Pomyslcie przez chwile o tych wszystkich postach ktore tu spotykacie i ich
            autorach. Jakie wrazenia?????????
            I wracam do tego ,co cytowalem wczesniej:To My i tylko My jestesmy
            odpowiedzialni za obraz jaki stwarzamy ,bez prob obarczenia odpowiedzialnoscia
            innych czy okolicznosci ,przypadkow itp.
            • luiza-w-ogrodzie Re: Bo kazdy mysli ze jest lepszy lub lepiej mu 23.07.02, 04:23
              Problem w tym, ze tak stworzony wirtualny obraz moze sie nijak miec do realu.

              Luiza
              • Gość: maz Re: Bo kazdy mysli ze jest lepszy lub lepiej mu IP: *.arach.net.au 23.07.02, 04:34
                Tak - ale tylko wizualny.
                Psychologiczny pozostaje mniej wiecej taki sam ,tym bardziej ze nam samym
                jest trudniej " przejrzyc sie w lustrze".
                • Gość: Renka Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 23.07.02, 04:48
                  nie poradzisz.Mimo, ze niektorzy staraja sie nadymac i grac role kogos innego
                  to i tak odkrywaja sie predzej niz pozniej.Moich wypowiedzi jest juz pare setek
                  i pierwszy lepszy psycholog juz wie, z kim ma do czynienia smile To, ze ludzie
                  chca byc lepsi od innych? To jest prawidlowe. To, ze inni hamuja ich zapedy? To
                  tez nalezy do reguly.Ale dlaczego mamy unikac takich ludzi? Dlatego, ze maja
                  inne zdanie niz inni? Trzeba raczej posiadac odwage i zmierzyc sie z ta ich
                  innoscia. Mysle, ze nalezy pozwolic na to, by byli innymi, zeby sie czuli
                  lepiej od nas, czemu nie? Taki tydzien , albo miesiac dobroci dla "zwierzat",
                  he?
                  • Gość: maz Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: *.arach.net.au 23.07.02, 05:56
                    Gość portalu: Renka napisał(a):

                    > nie poradzisz.Mimo, ze niektorzy staraja sie nadymac i grac role kogos innego
                    > to i tak odkrywaja sie predzej niz pozniej.Moich wypowiedzi jest juz pare
                    setek
                    >
                    > i pierwszy lepszy psycholog juz wie, z kim ma do czynienia smile To, ze ludzie
                    > chca byc lepsi od innych? To jest prawidlowe. To, ze inni hamuja ich zapedy?
                    To
                    >
                    > tez nalezy do reguly.Ale dlaczego mamy unikac takich ludzi? Dlatego, ze maja
                    > inne zdanie niz inni? Trzeba raczej posiadac odwage i zmierzyc sie z ta ich
                    > innoscia. Mysle, ze nalezy pozwolic na to, by byli innymi, zeby sie czuli
                    > lepiej od nas, czemu nie? Taki tydzien , albo miesiac dobroci dla "zwierzat",
                    > he?

                    Mysle ze niewiele z tego zrozumialas ,ale masz racje co do tego
                    miesiaca dobroci "dla zwierzat", wiec juz wiecej sie nie bede wypowiadal o
                    Twojm poscie.
                  • Gość: ozpol Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: 202.95.92.* 23.07.02, 06:13
                    Co do znaczy lepsi od kogos? Ja akurat do "zwierzat" nie naleze tak wiec
                    wymykam sie z pod ochrony. Czy wlasnie to jest ten problem - ze twierdzimy ze
                    jestesmy lepsi od innych. Co jest podstawa tej lepszosci?
                    Troche powiedzialas ludzie sa jacy sa ale tez nalezy ich tolerowac jakimi sa i
                    nie oceniac ale co najwyzej moze zaobserowac cos dla siebie a nie odwrotnie.
                    Nie uszczejsliwajmy Papuasow dajac im dlugie spodnie.
                    • Gość: maz Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: *.arach.net.au 23.07.02, 06:20
                      hehehehehehe
                      Uwazaj bo Renka zaraz Ci rabnie wyklad ile to Ona ma skonczonych fakultetow
                      i jak wszystko swietnie rozumie.
                      • dundee_girl Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. 23.07.02, 06:24
                        Maz Tobie tez nic nie brakuje ....
                        • Gość: maz Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: *.arach.net.au 23.07.02, 06:29
                          A co to jest to "NIC" ?????????????
                          • dundee_girl Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. 23.07.02, 06:37
                            Pozostawiam Twoje posty bez komentarza smile
                            • Gość: maz Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: *.arach.net.au 23.07.02, 06:43
                              dundee_girl napisała:

                              > Pozostawiam Twoje posty bez komentarza smile

                              Skomentowalas moje posty ,z tak jak to odczulem ,nieprzychylnie personalnym
                              atakiem ,a teraz sie wymigujesz ?????????
                              Masz cos do mnie ,to chowanie glowy w piasek nic nie pomoze,czy po prostu brak
                              odwagi cywilnej??????????
                      • Gość: ozpol Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: 202.95.92.* 23.07.02, 06:50
                        Maz kazdy moze robicz wyliczanke i na Forum duzo jest takich ale to niczego nie
                        udowadnia przynajmniej w moich oczach a innych zaboli albo beda podziwiac. Ja
                        ciesze sie gdy ludzie sie naprawde ciesza a nie ich radosc jest oparta ze komus
                        przywalili albo zgnoili. Jednym z pozytywow emigracji z mojego punktu widzenia
                        jest ze mozna wybrac sobie postawe zycia jaka jest dla nas odpowiednia i nikomu
                        nic do tego. Moze to ze znam, spotkalem roznych ludzi i o roznym podejsciu do
                        zycia i stwierdzilem licze sie ja i moje decyzje. I nikt mi nie wmowi ze jestem
                        maly czy duzy, bo ja znam swoje miejsce. Ale czekam na wyliczanke Renki to moze
                        przymiarke zrobie dla siebie
                        • Gość: maz Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. IP: *.arach.net.au 23.07.02, 07:01
                          W wiekszej czesci zgadzam sie z Twoja wypowiedza ,a o wyliczance Renki
                          napisalem dlatego ze kiedys w jakiejs dyskusji zaczela wlasnie
                          tak "przekonywac".
                          Ani mnie Ona ziebi ,ani grzeje .
                          Teraz Dundee probuje mi "przywalic" tylko nie bardzo rozumie motywy.
                          Tez ,wprawdzie ,ani mnie to ziebi ani grzeje ,ale czyzby sprawialo to Jej jakas
                          radosc ????????
                          • ozpol Maz wybaczej jej 23.07.02, 07:05
                            Gość portalu: maz napisał(a):

                            > W wiekszej czesci zgadzam sie z Twoja wypowiedza ,a o wyliczance Renki
                            > napisalem dlatego ze kiedys w jakiejs dyskusji zaczela wlasnie
                            > tak "przekonywac".
                            > Ani mnie Ona ziebi ,ani grzeje .
                            > Teraz Dundee probuje mi "przywalic" tylko nie bardzo rozumie motywy.
                            > Tez ,wprawdzie ,ani mnie to ziebi ani grzeje ,ale czyzby sprawialo to Jej
                            jakas
                            > radosc ????????

                            Troche bede adwocatem Dundee bez jej zgody.
                            Maz wybaczj jej bo ona jest zla jeszcze ze nie byla z nami w niedziele i
                            mozliwe w pracy si enie uklada to "spit dummy" na ciebie.
                            • Gość: maz Re: Maz wybaczej jej IP: *.arach.net.au 23.07.02, 07:07
                              Juz zapomniane !!!!!!!
                        • luiza-w-ogrodzie Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. 23.07.02, 07:09
                          Zgadzam sie calkowicie - dobrze to ujales. Szczegolnie z tym pozytywem
                          emigracji.

                          Pozdrawiam podziwiajac
                          Luiza
                          • dundee_girl Re:kazdy jest taki jaki jest i nic na to .. 23.07.02, 07:19
                            Dzieki Ozpol, w pracy na szczescie luziksmile
                            • ozpol No to dlaczego taka "zolza" 23.07.02, 07:22
                              dundee_girl napisała:

                              > Dzieki Ozpol, w pracy na szczescie luziksmile


                              To jesli na luzie to co taka zolza. U nas w Sydney niebo prawie niebieskie,
                              troche chmurek, szykuje sie super wieczor i tyle.
                              Byle do jutra
                              • dundee_girl Re: No to dlaczego taka 'zolza' 23.07.02, 07:25
                                LOL E Tu Ozpol contra me?big_grin
                                Moze i zolza, kobieta nie zawsze musi byc w dobrym humorze.

                                U mnie tez cieplo, 23 stopni na kompjuterze. Wogoel robi sie cieplej, w domu
                                mam wlaczony tylko jeden piecykbig_grin
                                • ozpol Ja przeciw ... niech mnie kangur potraci 23.07.02, 08:50
                                  dundee_girl napisała:

                                  > LOL E Tu Ozpol contra me?big_grin
                                  > Moze i zolza, kobieta nie zawsze musi byc w dobrym humorze.
                                  >
                                  > U mnie tez cieplo, 23 stopni na kompjuterze. Wogoel robi sie cieplej, w domu
                                  > mam wlaczony tylko jeden piecykbig_grin


                                  Jak wogole cos takiego moglo przyjsc Tobie do glowy ...
                                  No co do humorkow kobiecych - to nie bede zaczynal i komentowal bo chce jeszcze
                                  pozyc troche
                                • ozpol Ja przeciw ... niech mnie kangur potraci 23.07.02, 08:50
                                  dundee_girl napisała:

                                  > LOL E Tu Ozpol contra me?big_grin
                                  > Moze i zolza, kobieta nie zawsze musi byc w dobrym humorze.
                                  >
                                  > U mnie tez cieplo, 23 stopni na kompjuterze. Wogoel robi sie cieplej, w domu
                                  > mam wlaczony tylko jeden piecykbig_grin


                                  Jak wogole cos takiego moglo przyjsc Tobie do glowy ...
                                  No co do humorkow kobiecych - to nie bede zaczyna i komentowal bo chce jeszcze
                                  pozyc troche
                                  • Gość: Renka Re: wyliczanka IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 23.07.02, 15:20
                                    Ludzie sa tacy jacy sa i nikomu nic do tego.Takie jest moje zdanie, ale ja
                                    jestem idealistka i mam z tego powodu mase klopotow. Bo czesto nie widze spraw
                                    tak jak stoja, tylko na swoj, wlasny sposob, tzn tak, jak ja bym chciala, zeby
                                    byly. O dziwo, wiele razy tak sie staje,jednak smile Czyli, to potwierdza, ze
                                    warto miec swoje glupie i uparte zdanie. Przeciez, to my znamy siebie najlepiej
                                    i wiemy czego nam potrzeba.Czasem nie artykulujemy tych naszych potrzeb z obawy
                                    przed osmieszeniem sie, przed niepotrzebnym stresem, bo jak ma artykulowac
                                    swoje potrzeby dziki kot zamkniety w klatce z krolikami? Kot potrzebuje
                                    wolnosci i swoich drog. Przez to, ze definiuje wyraznie swoje potrzeby(zrobcie
                                    takie doswiadczenie, taki kot rozsadzi klatke!) wzbudza tym samym agresje
                                    opiekunow.Ma co zrec, ma cieplo, o co mu chodzi, do jasnej cholery? Wypusc go
                                    to zobaczysz, o co mu naprawde chodzi.O wolnosc.Kazdy z nas ma prawo do wolnego
                                    wyboru, jak zyc i jak sie czuc. Nikt nie powinien nic w tym wzgledzie nikomu
                                    nakazywac, poza pokazaniem, ze inni to tak robia, a ty mozesz inaczej,ale wybor
                                    nalezy do ciebie.To, czy inni czuja sie lepszymi od nas i kiedy , trudno
                                    wyczuc, bo to sa momenty, ktore mijaja.Tak naprawde chodzi o ten balans, jak
                                    ktos tu gdzies napisal.Troche placzu i troche radosci, troche ambicji i troche
                                    zwyczajnej glupoty, troche odpowiedzialnosci i troche szalenstwa.W tym
                                    wszystkim jest jakas logika.Ja to tak widze smile
                                    • ozpol Renka - ladnie 24.07.02, 01:30
                                      No ladnie to napisalas - wlasnie chodzi o pokazanie siebie ale bez narzucania
                                      siebie innym. Duzo ludzi boi sie pokazywania siebie bo zostaja osmieszeni,
                                      poddani nauczaniu. Wlasnie pokazac sie jakim jest to dowod jak mocna jest nasza
                                      osobowosc i jak mocno wierzymy w to co robimy, ale nie znaczyc powino ze nie
                                      powininismy sie od innych uczyc czy nawet ich podziwiac. Forum raczej stalo sie
                                      miejscem obelg, wysmiewania zamist miejscem gdzie mozemy sie czegos dowiedziec
                                      o innych i o tym jak zyja i co ich grzeje albo ziembi. Ale to nie taki proste
                                      • Gość: Sar Re: Renka - ladnie IP: 144.138.113.* 24.07.02, 09:19
                                        I o to chodzim mocium ozpol, i o to chodzi, swietnie to ujales...

                                        A wracajac do wyjsciowego cytatu Pawla ( jesli to byl cytat, chyba racej wolne
                                        tlumaczenie)…
                                        Mysle, ze nie zupelnie chodzi o poczucie wyzszosci, dokladanie komus, czy w
                                        najlepszym, razie bycie soba…
                                        Chodzi bardziej o to by dostrzegac w ludziach (I wszedzie indziej) rzeczy godne
                                        pochwaly, docenienia, I wzmacniac u nich te strony osobowosci poprzez werbalne
                                        ich podkreslenie. (tylko ludzie z duzym poczuciem wlasnej wartosci potrafia sie
                                        tak zachowac)
                                        Z drugiej strony chodzi rowniez o to, by pomijac milczeniem niedociagniecia
                                        innych, ba starac sie ich nie analizowac I nie uzywac do porownywania z soba,
                                        chocby w cichosci swojego serca.

                                        Bardzo mnie to tutaj w AU denerwowalo na poczatku emigracji. Uwazalam, ze jest
                                        to nieszczere, ot, czyste wazeliniarstwo, I ze niby dlaczego by nie wygarnac
                                        komus tam “prawdy miedzy oczy”. No i dawajjj!!!
                                        Ale jak tak pomyslec to : czyja to prawda??? Czyzby jakas absolutna??? I jesli
                                        tak , to jak sie to dzieje, ze ja te absolutna prawde posiadam?? I wyglada na
                                        to, ze tylko ja! Ci wszyscy wokol nie maja zielonego pojecia, o co chodzi!!! –
                                        czujecie ten przekret???


                                        Teraz raczej nie mowie ludziom :”Twoj pomysl jest do bani” , bo niby skad ja to
                                        moge wiedziec, moja wiedza na temat wszelkich aspektow rzeczywistosci jest
                                        jednak baaardzo ograniczona i jutro moze sie okazac ze to, co wiem rano zmieni
                                        sie wieczorem…
                                        Do dzisiaj nie wiem na pewno, co lepsze, maslo, czy margaryna, wciaz kotos sie
                                        placze w zeznaniach…???

                                        Ocenianie innych negatywnie nie wnosi niczego dobrego. Wzmacnianie pozytywne,
                                        natomiast chocby najglupszych (z naszego punktu widzenia) pomyslow w rezultacie
                                        czesto przyniosi namacalnie pozytywne skutki.(doswiadczylam tego na wlasnej
                                        skorze)

                                        Pawel chcial ta mysl chyba z jakichs buddyjskich madrosci przeflancowac na to
                                        forum…
                                        Tak to bywa z madrosciami buddyjskimi – zwykle sa nie do zrozumienia przez
                                        ludzi wychowanych w zachodniej kulturze…

                                        To tak jakby powiedziec pierwszemu z rzedu Rodakowi naszemu “being kind is more
                                        important than being right” , gdy KAZDY chce byc przede wszystkim “RIGHT”


                                        Ja zmiane spojrzenia na takie sprawy, zawdzieczam emigracji, i to przede
                                        wszystkim, a nie domy i samochody uwazam za swoj sukces… bo tego mi NIKT nie
                                        oddbierze… no, chyba ze sama oddam wink)) ( coz, ozpol, za bardzo sie chyba z
                                        Toba zgadzam…, …,eehhh, jak tak dalej pojdzie to i ta dyskusja sie utnie…, za
                                        spokojnie troche.!)

                                        Jak najbardziej pozdrawiam ..

                                        Sar


                                        • Gość: PawelD Re: Renka - ladnie IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 24.07.02, 15:24
                                          Dzieki Sar!

                                          Troche sie steskinlem za Twoja obecnoscia na Forum...

                                          tym bardziej ze mocno mnie zaskoczylo to co pisal ozpol"
                                          .....
                                          Jakze naturalne sa takie porownania i jak narzucane jest to poprzez
                                          amerykanskie szkoly kierowania i rozwoju ludzkiego. Pawel chyba
                                          jest ekspertem - jak w ludziach wzbudzic wyzszosc nad innymi
                                          .......

                                          coz...
                                          wsrod moich przyjaciol nie widze NIKOGO kto by myslal w kategoriach wyzszosci
                                          nad innymi..

                                          a i cytat poczatkowy i ten ktory przyslal maz sa dla mnie raczej wyzwaniami,
                                          niz utwierdzaniem sie w przeswiadcznieu o wlasnej doskonalosci (kurcze jak mi
                                          dlaeko choczby do zadawalajacego poziomu...

                                          Mimo fascynacji buddyzmem i wielkiego szcunku korzenie swej postawy widze w
                                          psychologii humanistycznej. Dokladniej w nastepujacym fundamentalnym zalozeniu:
                                          tak naprawde to kazdy ma przeogromny potencjal.
                                          Ktos kto jest ,,malutki" to po prostu ktos kto jeszcze nie znalazl swojej
                                          drogi...

                                          Nie jest wiec rzecz w tym jaki kto jest, ale jakimi sie stajemy z kazdym naszym
                                          dzialaniem slowem, wyborem... (patrz maz i Sartre..)

                                          I przy takim spojrzeniu osadzanie ludzi zupelnie nie ma sensu...


                                          Szukam wiec inspiracji a nie potyczek....

                                          pozdrowienia

                                          Pawel
                                          • Gość: Sar Re: Renka - ladnie IP: 144.138.113.* 24.07.02, 23:15
                                            Gość portalu: PawelD napisał(a):

                                            > Dzieki Sar!
                                            >
                                            > Troche sie steskinlem za Twoja obecnoscia na Forum...
                                            >
                                            > tym bardziej ze mocno mnie zaskoczylo to co pisal ozpol"
                                            > .....
                                            > Jakze naturalne sa takie porownania i jak narzucane jest to poprzez
                                            > amerykanskie szkoly kierowania i rozwoju ludzkiego. Pawel chyba
                                            > jest ekspertem - jak w ludziach wzbudzic wyzszosc nad innymi
                                            > .......
                                            >

                                            Z ta czescia wypowiedzi ozpola zupelnie sie nie zgadzam - choc mysle ze
                                            bardziej chodzilo mu o ogolny charakter tego, czym sie zajmujesz, niz o Ciebie
                                            osobiscie..

                                            I mysle, ze w dziedzinie, w ktorej pracujesz niezupelnie chodzi o wzbudzanie
                                            poczucia wyzszosci, lecz raczej o uswiadamianie wlsnych mozliwosci i mocy jaka
                                            mozna
                                            wykreowac wiecej nizby sie nam wydawalo... (troche enigmatycznie , ale..)

                                            Pozdawiam,

                                            Sar
                                            • ozpol Male nie zrozumienie 25.07.02, 00:52
                                              Gość portalu: Sar napisał(a):

                                              > Gość portalu: PawelD napisał(a):
                                              >
                                              > > Dzieki Sar!
                                              > >
                                              > > Troche sie steskinlem za Twoja obecnoscia na Forum...
                                              > >
                                              > > tym bardziej ze mocno mnie zaskoczylo to co pisal ozpol"
                                              > > .....
                                              > > Jakze naturalne sa takie porownania i jak narzucane jest to poprzez
                                              > > amerykanskie szkoly kierowania i rozwoju ludzkiego. Pawel chyb
                                              > a
                                              > > jest ekspertem - jak w ludziach wzbudzic wyzszosc nad innymi
                                              > > .......
                                              > >
                                              >
                                              > Z ta czescia wypowiedzi ozpola zupelnie sie nie zgadzam - choc mysle ze
                                              > bardziej chodzilo mu o ogolny charakter tego, czym sie zajmujesz, niz o
                                              Ciebie
                                              > osobiscie..
                                              >
                                              > I mysle, ze w dziedzinie, w ktorej pracujesz niezupelnie chodzi o
                                              wzbudzanie
                                              > poczucia wyzszosci, lecz raczej o uswiadamianie wlsnych mozliwosci i mocy
                                              jaka
                                              > mozna
                                              > wykreowac wiecej nizby sie nam wydawalo... (troche enigmatycznie , ale..)
                                              >
                                              > Pozdawiam,
                                              >
                                              > Sar

                                              Uzylem slowa Pawel ale nie jako osoba ale jego dziedzinie. I Ty SAR tez to
                                              wspominasz - jak wzbudzic w ludziach "wielkosc" - czyli zmienic ich droge zycia
                                              i sposob myslenia. Uwazam ze wlasnie wszelakie dzilania motywacyjne (i tutaj
                                              odwolam sie do Pawla) czesto opieraja sie na negowaniu tego co sie robilo i jak
                                              sie zylo aby wzbucic reakcje do dzialania. Moze mialem "zle" kursy ale to mnie
                                              spotykalo i zdanie w typie "love it or leave it" - kochaj albo odejdz
                                              doprowadzalo mnie do szewskiej pasji. I powiedzenie "kto stoi to sie cofa" -
                                              jest czesto kluczowym zdaniem wszelakich motywacyjno-finansowych kursow.
                                              Co to znaczy cofa - w stosunku do czego i kogo?
                                              • Gość: Renka Re: mozliwosc wykreowania dodatkowych mocy IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 25.07.02, 01:23
                                                Zanegowanie dotychczasowego trybu zycia w celu wykreowania zwiekszonych mocy,
                                                aby zmienic swoje zycie na lepsze? Skad wiesz, ze bedzie ono lepsze? Moze
                                                wartosciowo, przeliczajac na pieniadze, zrobisz nawet wiekszy obrot, zaplacisz
                                                wiekszy podatek, wydasz wiecej na transport..na twoje zycie, ktore spedzasz jak
                                                chcesz, zostanie ci i tak tyle, ile potrzeba.Fakt, napewno dzieki twoim
                                                wiekszym obrotom, ktos bedzie szczesliwszy, ale czy ty? dla ciebie to bedzie
                                                oznaczac wiecej godzin poza domem, wszystko bedzie sie krecic wokol
                                                pracy,faceci, kobiety..dodatkowe godziny znowu poza domem.A przeciez mialo byc
                                                lepiej dla ciebie?
                                                Zmierzam do tego, ze ja wlasnie jestem na podobnym etapie w moim zyciu.
                                                Powinnam zmienic swoje zycie na lepsze, ale tak naprawde nie moge znalezc
                                                motywacji.Nie potrafie sobie z tym poradzic, mimo, ze wszyscy wokol mnie wydaja
                                                sie wiedziec lepiej ode mnie, ze warto to zrobic. To ma byc tak, ze MA MI BYC
                                                LEPIEJ, a nie drozej.I ja musze sie czuc lepiej, a nie gorzej po takiej zmianie.
                                                Jak podejsc do kreowania tej napedowej mocy?
                                              • Gość: Sar Re: Male nie zrozumienie IP: *.prem.tmns.net.au 25.07.02, 01:35
                                                Wychodzi na to, ze wszyscy mowimy o tym samym (albo prawie tym samym) tylko
                                                zabieramy sie do tego "z innej manki" (wybaczcie te wprawki z rejonow polskiego
                                                zargonu - to tak, zeby nie zapomniec),

                                                Pozdrowienia

                                                Sar smile)
                                                • Gość: maz Re: Male nie zrozumienie IP: *.arach.net.au 25.07.02, 02:31
                                                  Gość portalu: Sar napisał(a):

                                                  > Wychodzi na to, ze wszyscy mowimy o tym samym (albo prawie tym samym) tylko
                                                  > zabieramy sie do tego "z innej manki" (wybaczcie te wprawki z rejonow
                                                  polskiego
                                                  >
                                                  > zargonu - to tak, zeby nie zapomniec),
                                                  >
                                                  > Pozdrowienia
                                                  >
                                                  > Sar smile)


                                                  Nie wydaje mi sie zebysmy mowili o tym samym.
                                                  Wracajac do poczatku dyskusji ,cytat Pawla dla mnie szuka obciazenia
                                                  odpowiedzialnoscia ,za to jacy jestesmy,innych spotkanych ludzi na drodze
                                                  naszego zycia.Czyli odpowiedzialnosc przypadku ,choc i w duzej mierze
                                                  odpowiedzialnosc naszego wyboru.
                                                  Moj cytat,kieruje odpowiedzialnosc tylko i wylacznie na nas samych i wylancza
                                                  przypadek ze strefy formowania naszych wierzen.
                                                  • Gość: Sar Re: Male nie zrozumienie IP: *.prem.tmns.net.au 25.07.02, 06:44
                                                    No to moze tak:
                                                    gdyby pominac "ja" jako punkt wyjscia, I co za tym idzie fakt, jak (i czy) inni
                                                    ksztaltuja nas, czy jedynie my sami siebie ksztaltujemy .... a zatem, pomijajac
                                                    ten aspekt, mozemy sie zastanowic jak nasze akcje ksztaltuja swiat zewnetrzny,
                                                    w tym przypadku na to jak MY wplywamy na innych, wzmacniajac, czy oslabiajac
                                                    ich naturalna sile wewnetrzna

                                                    Nie chodzi wiec o to, czy my obciazamy kogos, czy nie(z zalozenia jestesmy juz
                                                    POZA tym etapem rozwoju), i nie chodzi tez czy inni, do ktorych nasze akcje sa
                                                    skierowane mieliby/mogliby obciazac nas - jednym slowem nie chodzi nawet o
                                                    efekt naszych dzialan, chodzi o intencje dzialania pozytywnego jako sile
                                                    tworcza, ze sie tak filozoficznie wyraze..


                                                    Nalezaloby tu podac przyklady by bylo jasne jak ja to rozumiem, ale czasu brak
                                                    w tej chwili...

                                                  • Gość: maz Re: Male nie zrozumienie IP: *.arach.net.au 25.07.02, 08:26
                                                    Gość portalu: Sar napisał(a):

                                                    > No to moze tak:
                                                    > gdyby pominac "ja" jako punkt wyjscia, I co za tym idzie fakt, jak (i czy)
                                                    inni
                                                    >
                                                    > ksztaltuja nas, czy jedynie my sami siebie ksztaltujemy .... a zatem,
                                                    pomijajac
                                                    >
                                                    > ten aspekt, mozemy sie zastanowic jak nasze akcje ksztaltuja swiat
                                                    zewnetrzny,
                                                    > w tym przypadku na to jak MY wplywamy na innych, wzmacniajac, czy oslabiajac
                                                    > ich naturalna sile wewnetrzna
                                                    >
                                                    > Nie chodzi wiec o to, czy my obciazamy kogos, czy nie(z zalozenia jestesmy
                                                    juz
                                                    > POZA tym etapem rozwoju), i nie chodzi tez czy inni, do ktorych nasze akcje
                                                    sa
                                                    > skierowane mieliby/mogliby obciazac nas - jednym slowem nie chodzi nawet o
                                                    > efekt naszych dzialan, chodzi o intencje dzialania pozytywnego jako sile
                                                    > tworcza, ze sie tak filozoficznie wyraze..
                                                    >
                                                    >
                                                    > Nalezaloby tu podac przyklady by bylo jasne jak ja to rozumiem, ale czasu
                                                    brak
                                                    >
                                                    > w tej chwili...
                                                    >
                                                    I wlasnie na tym polega "Male nie zrozumienie"
                                                    Bo wlasnie tego "Ja" nie mozemy pominac.
                                                    Dla kazdego z nas to "Ja" bedzie punktem wokolo ktorego kreci sie caly swiat
                                                    i dla kazdego z nas ten swiat bedzie inny ,przez inne "Ja".
                                                    To my ,przez nasze "Ja" ,wybieramy srodowisko w ktorym sie obracamy i ludzi
                                                    ktorzy ewentualnie oddzialowywuja na nas lub my na nich.
                                                    Pojde dalej i stwierdze ze to nasze "Ja" steruje naszymi myslami ,NASZYMI
                                                    PZRYPADKAMI z jakimi sie spotykamy w zyciu , a co za tym idzie CALYM NASZYM
                                                    SWIATEM ktory dostrzegamy i znow kazdy z nas dostrzega Go inaczej przez wlasne
                                                    "JA".
                                                    Czy to wyszlo choc troche zrozumiale ,czy tylko jako
                                                    zwykle "zawracanie ....."?????????????
                                                  • Gość: PawelD spore nieporozumienie... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.07.02, 09:07
                                                    przyznam, ze zupelnie inaczej odczytuje Twain'a - wlasciwie
                                                    to ,,komplementarnie" do Sartre'a.

                                                    dla mnie to bylo TEZ o dokonywaniu wyborow...

                                                    o tym ze wybierajac ludzi z ktorymi sie zadajemy wybieramy nasza psyche i nasza
                                                    przyszlosc.
                                                    Tak samo jak wybierajac diete (i tryb zycia) wybieramy sobie kondycje
                                                    psychiczna...

                                                    I nie widze w tym nic z ,,winienia innych".

                                                    i tu chyba jestesmy zgodni...

                                                    pozdr
                                                    P.
                                                  • Gość: Sar A ja tu, panie, z buddyzmem sie wychylam... IP: *.prem.tmns.net.au 25.07.02, 09:25

                                                    No wlasnie, bo jak na to z tego punktu widzenia spojrzec to wlasnie
                                                    przekroczenie owego JA chodzi... I w tym momencie trudno sie "spotkac" w tej
                                                    dyskusji.. Ba, trudno chyba nawet dyskutowac...smile)bo materia nie ta sama...

                                                    Nie mniej, o co chodzi kazdy czegos szuka, i kazdy na swoj sposob, inaczej sie
                                                    chyba nie da..
                                                    Pozdrawiam

                                                    Sar
                                                  • Gość: maz Re: A ja tu, panie, z buddyzmem sie wychylam... IP: *.arach.net.au 25.07.02, 14:15
                                                    I to jest wlasnie to nasze "Ja" u kazdego inne!!!!!!! hehehehehehehehe
                                                  • Gość: maz Re: A ja tu, panie, z buddyzmem sie wychylam... IP: *.arach.net.au 25.07.02, 15:22
                                                    A wychylaj sie z buddyzmem ,wychylaj.
                                                    Tylko o ile sie orietuje w buddyzmie chodzi o wyjscie z ciala materialnego,
                                                    przy jednoczesnym zachowaniu swojego ja-swiadomosci.
                                                    Prawda ??????
    • Gość: PawelD mysl IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 25.07.02, 22:23
      dal tych co nie lubia ,,detych" seminariow

      ,,You are absolutely unique person

      and so is everybody else....

      wink))

      pozdrawiam z przynrozeiem oka

      P>
    • Gość: Sar Pulapki nie czytania do konca - sorry Pawel i inni IP: 144.138.113.* 26.07.02, 00:10
      Ale sie nawymadrzalam i wszystko na nic,
      To tak kiedy sie nie czyta dokladniesad(((
      Wybaczcie ten blamaz

      Sar
      • ozpol I kazdy ma racje ale ... 26.07.02, 00:29
        Gość portalu: Sar napisał(a):

        > Ale sie nawymadrzalam i wszystko na nic,
        > To tak kiedy sie nie czyta dokladniesad(((
        > Wybaczcie ten blamaz
        >
        > Sar

        Pawel walna nas ladnym podsumowanie ale brak jednego lub kilku slow w tym
        zdaniu - ze zyjemy wsrod siebie i musimy znalesc klucz, sposob jak polaczyc te
        nasze JA - bo w tym jest moc. Maz wyja mi z ust to JA ale czescia JA powinno
        byc uczulenie na innych. Bo po JA jest Rodzina ktora powinna byc suma JA albo
        chociaz polaczeniem wspolnego myslenia.
        • Gość: PawelD Re: I kazdy ma racje ale ... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.07.02, 01:03
          ze zyjemy wsrod siebie i musimy znalesc klucz, sposob jak polaczyc te
          > nasze JA - bo w tym jest moc.

          ladne smile

          pozdr
          P.
          (spadam pracowac )
      • Gość: PawelD Re: Pulapki nie czytania do konca - sorry Pawel i IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.07.02, 00:56
        alez, Sar...
        to nie byl zaden blamaz...
        nie jestesmy w stanie byc precyzyni na 100% w krotkich postach, a czytelink
        musi sobie ,,dospiewywac"
        smile
        pozdrawiam
        P.
    • Gość: dorota czytam sobie i generalnie przyklaskuję IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 01:07
      tym "Ty ok, ja ok", pozytywne wzmocnienie, coś miłego dla każdego wypowiedziom.
      No bo jakżeszby nie.
      Ale co wtedy gdy natkniesz się na kogoś do gruntu spaczonego, złego po prostu,
      takiego Hitlerka. I nie mówcie, że takich ludzi niema, bo wszyscy doskonale
      wiemy, że są.
      I co wtedy - dajemy my pozytywne wsparcie, wzmacniające zwroty, żeby co, zrobił
      kolejne Auschwitz, kolejne World Trade Center?
      Nie oceniamy, bo to jest jego święte JA, które musimy uszanować?
      Tak sombie tylko myślę...
      • Gość: Renka Re: zlo IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 26.07.02, 02:28
        Ja zawsze idealizuje, ale ze zlem walcze, mimo, ze na porazke sie narazam, albo
        co gorsza, na posmiewisko gawiedzi.Uzywam wszelkich znanych mi metod. Jak nie
        skutkuje jedna,powinna skutkowac inna.Oczywiscie jezeli mamy do czynienia ze
        zlem wiekszego formatu, potrzebna jest wspolpraca wiekszej ilosci ludzi w tej
        walce ze zlem wyspecjalizowanych.Jezeli jej nie ma, (bo wszystko ma swoja
        cene), to zlo wygrywa.I trupy dobra sciela sie ku uciesze zla. Na tych
        pogorzeliskach cos kiedys moze wyrosnac, ale jak historia uczy, rosna dzikie
        rosliny, ktore mnoza sie w niekontrolowany sposob.I trzeba je trzebic metoda
        cepa.
        • Gość: Renka Re: to powyzej bylo do doroty IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 26.07.02, 02:50
      • Gość: ozpol Re: czytam sobie i generalnie przyklaskuję IP: 202.95.92.* 26.07.02, 02:52
        Gość portalu: dorota napisał(a):

        > tym "Ty ok, ja ok", pozytywne wzmocnienie, coś miłego dla każdego
        wypowiedziom.
        >
        > No bo jakżeszby nie.
        > Ale co wtedy gdy natkniesz się na kogoś do gruntu spaczonego, złego po
        prostu,
        > takiego Hitlerka. I nie mówcie, że takich ludzi niema, bo wszyscy doskonale
        > wiemy, że są.
        > I co wtedy - dajemy my pozytywne wsparcie, wzmacniające zwroty, żeby co,
        zrobił
        >
        > kolejne Auschwitz, kolejne World Trade Center?
        > Nie oceniamy, bo to jest jego święte JA, które musimy uszanować?
        > Tak sombie tylko myślę...
        No nie jest zupelnie tak - bo dochodzi co w ty Ja pozwala na zaakceptowanie
        takich postaw. Przypomnij sobie jak doszlo do fenomenu Hitlera. Ile razy
        powiedzialas sobie ze glupiemu ustapisz, ile razy nie zareagowalas na cos co
        sie tobie nie spowodobalo. Tutaj nie chodzi o indiwidualna reakcje ale takze
        zbiorowa w grupie. Tak jak pisalem kazdy ma Ja ale jak to polaczyc zeby wlasnie
        takie sprawy sie nie zdarzaly. narzekamy na to co sie dzieje na swiecie ale czy
        zlo wyroslo samo z siebie czy poprostu z tego ze nie bylo reakcji. WTC
        przypadek jest jakby dowodem ze ktos kiedys nie zareagowal odpowiednio.
        • Gość: maz Re: czytam sobie i generalnie przyklaskuję IP: *.arach.net.au 26.07.02, 03:28
          Pawel - taka "mysl" nie trzeba wyrazac z przymruzeniem oka.Sama prawda ,no
          chyba ze chcesz sobie zostawic furtke ,jak dyskusja przyjmie inny obrot.
          Dorota -pewnie ze zlo istnieje i nie trzeba szukac tak drastycznych przykladow,
          wystarczy troche rozejzec sie wokol siebie.
          Dlatego madrzy ludzie ,wymyslaja PRAWO, dzieki ktoremy wszyscy mozemy zyc i
          ktore
          ustala nam granice postepowania wzgledem siebie.
          W niektorych czesciach Azji jest zwyczaj ,skladania rak przed soba i klaniania
          sie ,a to oznacza:"Pozdrawiam z szacunkiem Boga mieszkajacego w Tobie".
          Co wcale nie oznacza ze w tego Boga musze wierzyc.
          • Gość: PawelD Re: czytam sobie i generalnie przyklaskuję IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 26.07.02, 07:43
            Maz - ladne ..
            i to mi przypomina przypowiesc :

            do rabego przychodzi maz, zona i sasiadka ktora byla swiadkiem klotni.

            sasiadka opowiada cala sytuacje..
            zona sie skarzy...

            rabe: masz racje!

            maz sie skarzy:
            rabe: masz racje!

            a sasiadka na to :
            no przeciez nie moze byc tak, ze i on i ona maja oboje racje!

            rabe: i ty tez masz racje!

            P.

            • Gość: maz Re: czytam sobie i generalnie przyklaskuję IP: *.arach.net.au 26.07.02, 08:00
              hehehehehehe..........
              Ale zeby nie obrazac niczyjch uczuc religijnych,
              wole wersje podana przez Prezesa Baloo ,
              ktory twierdzil ze sa trzy prawdy: tyz prawda ,
              swieto prawda ,
              i g....prawda.
      • Gość: dorota trzebić metodą cepa!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 17:19
        dzięki Renka za jedyną rzeczową odpowiedź. Reszta coś bredzi mętnie, że reakcja
        kupą w grupie, coś, lub chichoczą wstydliwie.
        Jaka grupa, grupa nie ma woli, grupa nie myśli, grupa to zbiór jednostek. Każdy
        musi reagować sam, nie oglądać się na innych. Grupa czyli nikt.
        • Gość: maz Re: trzebić metodą cepa!!! IP: *.arach.net.au 27.07.02, 02:27
          " I po co rzucac perly przed wieprze...."

          Sztautinger.
        • Gość: Sar Re: trzebić metodą cepa!!! IP: *.prem.tmns.net.au 27.07.02, 04:51
          Gość portalu: dorota napisał(a):

          > dzięki Renka za jedyną rzeczową odpowiedź. Reszta coś bredzi mętnie, że
          reakcja
          >
          > kupą w grupie, coś, lub chichoczą wstydliwie.
          > Jaka grupa, grupa nie ma woli, grupa nie myśli, grupa to zbiór jednostek.
          Każdy
          >
          > musi reagować sam, nie oglądać się na innych. Grupa czyli nikt.


          A leworecznym lewe rece poucinac, bo jeden sluszny sposob praworeczny jest... i
          juz...

          A tak naprawde dorotko, to co za przeproszeniem ma piernik do wiatraka, ty tez
          jak najbardziej slusznie wg mnie, tylko jakby nie na temat..
    • Gość: marcee Re: mysl i forum IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.02, 17:59
      ja dotychczas trafiam tylko na takich ktorzy mnie pomniejszaja, to mnie
      okropnie zalamuje serio mowiac, nawet placzę...
      • Gość: Renka Re: pomniejszanie i napastowanie emocjonalne IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 26.07.02, 21:54
        Marcee, nie placz, ja cie nigdy nie pomniejszam. Wrecz przeciwnie, lubie cie,
        bo mi sie kojarzysz z marcepanem, ktory ma w srodku troszke cytrynowego
        kremu.Nawet nie musi byc oblany czekolada.(ja mam skojarzenia, bo obnizam swoj
        cukier, coby sie uwolnic od depresyjnych mysli).
        Jak tam w Krakowie? ostatnio, jak bylam wieki temu, to mi pociag do Warszawy
        uciekl i wloczylam sie po okolicach dworcowych przez kilka godzin.Nikt mnie nie
        zaczepial. W Warszawie to bym sie nie mogla opedzic w okolicach dworca.Zreszta
        to byly dawne czasy, teraz pewnie wszystkich zaczepiaja, tylko w innym celu,
        hehehee
      • Gość: ozpol Re: mysl i forum IP: *.rivernet.com.au 27.07.02, 06:12
        Gość portalu: marcee napisał(a):

        > ja dotychczas trafiam tylko na takich ktorzy mnie pomniejszaja, to mnie
        > okropnie zalamuje serio mowiac, nawet placzę...
        Moze troche nie w temat ale jak widze ludzka dusza porady potrzebuje, a moze
        jestes przypadkiem ktory jest tematem. Nikt nie powinien cie pomniejszac jesli
        jestes pewna tego w co wiezysz i robisz. Ludzie zawsze szukaja kogos slabszego
        aby na nim sie "odbic", zeby pokaz sobie ze sa lepsi czy inni.
        Placz pomaga w wyladowaniu stressu ale uzyj glowy zeby zrozumiec dlaczego tak
        sie dzieje. Moze wlasnie chca naruszyc to twoja postawe bo jest inna niz ich.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka