28.07.02, 21:53
krotki ten wyjazd byl, krotki

do Windsor jechalismy ponad 4 godz, troche w deszczu, troche w slonku.
Windsor - male mile miasteczko, ladne zielence na srodku drog, palmy w
donicach. Bardzo ladne bulwary nad brzegiem - Riverside. Do casina nie
zagladalismy.
Kilka uliczek doslownie zapakowanych klubami nocnymi i restauracjami.
Widok na Detroit, zwlaszcza noca - wspanialy.
Same Detroit szare , ponure i sprawiajace wrazenie opuszczonego. Piekna
galeria sztuki. Wspaniale centrum naukowe. Polecam, jak jestescie przejazdem
z dziecmi.

Restauracja Piast.
Przybylismy moze w niewygodnej porze, za pozno na lunch, za wczesnie na dinner
Bylismy jedynymi klientami, moze to i dobrze. Mielismy za to mozliwosc i
przyjemnosc porozmawiac spokojnie z Renka i Derkiem.
Papu calkiem niezle. Flaczki doskonale przyprawione, placki ziemniaczane
chrupiace i porcja taka, ze spokojnie dwie osoby sie jedna najadly smile
Grzybki w smietanie - palce lizac.
Pierozki tez smakowaly.
brzydko z mojej strony, zapomnialam podziekowac za hot-dogi dla mojego synka.
Dostal to, co najbardziej lubi poza domem.

Dziekuje i pewnie jeszcze zagladniemy kiedys


Obserwuj wątek
    • Gość: jot-23 Re: jestem IP: *.dyn.optonline.net 28.07.02, 23:39
      roseanne napisała:

      Polecam, jak jestescie przejazdem
      > Restauracja Piast.
      > Dziekuje i pewnie jeszcze zagladniemy kiedys
      >
      >

      halo? to jaki byl cel wakacji? Windsor i pierog? czy tam tylko przejazdem?
      • roseanne Re: jestem 28.07.02, 23:44
        cel - wschodni kraniec Ontario i Detroit
        • Gość: burak Re: jestem IP: *.proxy.aol.com 29.07.02, 07:06
          detroit? jestes bardziej pierdolnieta ode mnie????
          • Gość: Renka Re: jestem IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 29.07.02, 11:41
            Milo mi uslyszec mile slowa o zarciu w Polish Restaurant Piast.Dodam, ze z
            doswiadczenia stalego bywalca w Polish Restaurant wynika, ze ZAWSZE WARTO byc
            samemu w restauracji.Przebywanie w tlumie jest zrodlem stresu wlascicieli.
            Ciesze sie, ze Windsor zrobil dobre wrazenie. Fakt, Detroit przygnebia
            szczegolnie tych, co to go nie znaja smile))
            • Gość: theend Re: jestem IP: *.in-addr.btopenworld.com 29.07.02, 12:33
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Milo mi uslyszec mile slowa o zarciu w Polish Restaurant Piast.Dodam, ze z
              > doswiadczenia stalego bywalca w Polish Restaurant wynika, ze ZAWSZE WARTO byc
              > samemu w restauracji.Przebywanie w tlumie jest zrodlem stresu wlascicieli.
              > Ciesze sie, ze Windsor zrobil dobre wrazenie. Fakt, Detroit przygnebia
              > szczegolnie tych, co to go nie znaja smile))

              pusta knajpa..ale obciach..co nie?
              • Gość: Renka Re: jestem IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 29.07.02, 17:49
                Nie widze powodu do zmartwienia,bo w przypadku ludzi w restauracji czeka sie
                godzine na obsluge.Kto nie chce, niech nie przychodzi. Plakac po NIE-BYWALCACH
                nie bede. Ci, ktorzy chca, przychodza. Dziekuje im za to.
                Jezeli ci milo z powodu obciachu, to sie obciachaj, theend. HYHYHYHYHY
    • Gość: tato Do Renki. IP: *.rrcnet.com 29.07.02, 19:00
      roseanne napisała:

      > krotki ten wyjazd byl, krotki
      >
      > do Windsor jechalismy ponad 4 godz, troche w deszczu,
      troche w slonku.
      > Windsor - male mile miasteczko, ladne zielence na
      srodku drog, palmy w
      > donicach. Bardzo ladne bulwary nad brzegiem -
      Riverside. Do casina nie
      > zagladalismy.
      > Kilka uliczek doslownie zapakowanych klubami nocnymi
      i restauracjami.
      > Widok na Detroit, zwlaszcza noca - wspanialy.
      > Same Detroit szare , ponure i sprawiajace wrazenie
      opuszczonego. Piekna
      > galeria sztuki. Wspaniale centrum naukowe. Polecam,
      jak jestescie przejazdem
      > z dziecmi.
      >
      > Restauracja Piast.
      > Przybylismy moze w niewygodnej porze, za pozno na
      lunch, za wczesnie na dinner
      > Bylismy jedynymi klientami, moze to i dobrze.
      Mielismy za to mozliwosc i
      > przyjemnosc porozmawiac spokojnie z Renka i Derkiem.
      > Papu calkiem niezle. Flaczki doskonale przyprawione,
      placki ziemniaczane
      > chrupiace i porcja taka, ze spokojnie dwie osoby sie
      jedna najadly smile
      > Grzybki w smietanie - palce lizac.
      > Pierozki tez smakowaly.
      > brzydko z mojej strony, zapomnialam podziekowac za
      hot-dogi dla mojego synka.
      > Dostal to, co najbardziej lubi poza domem.
      >
      > Dziekuje i pewnie jeszcze zagladniemy kiedys
      >
      >
      ......Renka,jestes Fenomenalna!!!!!!!!!!!!!!
      Wspaniala,cudowna.............

      P.S.Czy dostane znizke?
      • Gość: Renka Re: znizka dla tato IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 29.07.02, 23:44
        Tato, czy ceny sa wysokie? Nie.
        Czy chodzi ci o znizenie karkow na powitanie?
        Przewaznie to robimy smile
        Zapraszamy.
        • Gość: Jankes Re: znizka dla tato IP: *.broadcom.com 30.07.02, 00:17
          Renka,

          Detroit jest przygnabiajace to prawda.

          Ale Windsor to taka sama tragedia. Dziura straszliwa. Stare domki, dziurawe
          ulice brrr. Bylem tam wiele razy...
          Jedyne co tam ladne to widok na downtown Detroit.

          Jankes
          • roseanne Detroit, Windsor 30.07.02, 00:22
            mnie ubawilo w Windsor grupki "naganiaczy" na kazdym skrzyzowaniu, wreczali
            kupony rabatowe do restauracji, namawiali "wolne" dziewczyny do odwiedzenia
            baru "0" - w piatki wstep wolny, no covers....
            tlumy, tlumy mlodziezy
          • Gość: Anza Re: znizka dla tato IP: *.prodigy.net.mx 30.07.02, 00:40
            Gość portalu: Jankes napisał(a):

            > Renka,
            >
            > Detroit jest przygnabiajace to prawda.
            >
            > Ale Windsor to taka sama tragedia. Dziura straszliwa. Stare domki, dziurawe
            > ulice brrr. Bylem tam wiele razy...
            > Jedyne co tam ladne to widok na downtown Detroit.
            >
            > Jankes

            Tak, tak, juz wiemy ze tam u Ciebie w Kaliforni sa same palace i nigdzie na
            swiecie nie ma nic inetresujacego. Szkoda, ze nigdy nie odpowiadasz w innym
            tonie, bo ten partykularny...znamy juz bardzo dobrze.

            Po prawdzie, jak jest tam tak obrzydliwie, to po co tam jezdzisz? Uwazaj,
            mozesz sie ubrudzic, jak w tych slumsach meksykañskich.

            • Gość: Jankes Slumsy IP: *.broadcom.com 30.07.02, 17:44
              Anza,

              Chyba Cie wczoraj ta Britney zupelnie wyprowadzila z rownowagi...
              Zrozumialas opacznie co ja napisalem na temat slumsow ale widac tak chcialas.
              Co masz do mojego tonu?
              A ze mi sie podoba tutaj? Co w tym zlego?
              Na ktoryms watku ktos pisal, ze u niego nie ma chodnikow i dlatego tak mu sie
              Montreal podoba. Wiec wyobraz sobie ze tu wszedzie sa chodniki. Trawa jest
              zielona caly rok a nie wypalona na brazowa jak wszedzie indziej.
              Mieszkasz w kraju trzeciego swiata i jak zwykle szlag Cie trafia, ze gdzies
              obok, za stalowym plotem jest cos czego nigdy nie bedziesz miala u siebie.
              Wyluzuj sie troche i wtedy panienka Spears ze swoimi paluszkami nie bedzie Cie
              denerwowac ani Jankes, ktoremu podoba sie Kalifornia a nie podoba sie Windsor...

              Jankes



              > Tak, tak, juz wiemy ze tam u Ciebie w Kaliforni sa same palace i nigdzie na
              > swiecie nie ma nic inetresujacego. Szkoda, ze nigdy nie odpowiadasz w innym
              > tonie, bo ten partykularny...znamy juz bardzo dobrze.
              >
              > Po prawdzie, jak jest tam tak obrzydliwie, to po co tam jezdzisz? Uwazaj,
              > mozesz sie ubrudzic, jak w tych slumsach meksykañskich.
              >
              • Gość: Anza Do Yankesa IP: *.prodigy.net.mx 30.07.02, 19:03
                Temat Britney to temat jak inne. Ciekawe zjawisko dla niektórych i nieciekawy
                dla innych.

                Co do tych slumsów i reszty: ja nie zazdroszcze nic ani tobie, ani nikomu
                innemu. Jestem i pracuje po obu stronach... jest to juz jasne? chyba napisalam
                to poraz drugi. Ja nie mam na co narzekac, i mam gleboko w duszy, czy tobie sie
                tu podoba, czy nie, ale wnerwia mnie ta postawa przechwalska i patrzenie z góry
                na ludzi bez uznaczenia. Nie znasz kraju, nie znasz ludzi, nie znasz mnie
                takze. Co tam opinujesz na temat, którego nie znasz. Nie masz nawet pojecia,
                jak "zielono" moze jest w wielu okolicach, ale co tam...
                • Gość: Jankes Re: Do Anza IP: *.broadcom.com 30.07.02, 19:15

                  ech Anza... Szkoda ze Ci sie niechce znalezc tego watku gdzie uzylem
                  slowa "slumsy" ale, no wlasnie, co tam...
                  Mowie Ci wyluzuj sie bo cos jadem za bardzo rzucasz.

                  Jakkolwiek po tej stronie jakby nie patrzyc jest zieleniej...
                  Pamietaj, ze tym kilkumetrowym murem to nie Wy sie odgrodziliscie...
                  • Gość: Anza Re: Do Anza IP: *.prodigy.net.mx 30.07.02, 19:25
                    Gość portalu: Jankes napisał(a):

                    >
                    > ech Anza... Szkoda ze Ci sie niechce znalezc tego watku gdzie uzylem
                    > slowa "slumsy" ale, no wlasnie, co tam...
                    > Mowie Ci wyluzuj sie bo cos jadem za bardzo rzucasz.
                    >
                    > Jakkolwiek po tej stronie jakby nie patrzyc jest zieleniej...
                    > Pamietaj, ze tym kilkumetrowym murem to nie Wy sie odgrodziliscie...

                    Jadem nie rzucam... nie mam po co. Nie lubie ludzi, którzy pomiataja innymi.
                    Nie wazne jest kto sie odgrodzil od kogo. Wazne jest, ze tamten to nie jest
                    twój kraj, jak i ten nie jest moim krajem, ale jest nie slusznie, i nie
                    porzadnie pisac takie rzeczy jak ty wypisujesz. Zastanów sie, jaka bylaby twoja
                    reakcja, gdyby ktos wypisywal same nieprzyjazne epitety na temat gdzie
                    pracujesz i gdzie zdecydowales zyc. W koñcu to nie tylko jest obelga dla ludzi
                    natywnych, ale takze dla rodaka, którego los wypakowal na te lady napewno z
                    jakiegos powodu, którego oczywiscie nie znasz.

                    No i oczywiscie, jesli idzie Ci dobrze, to niech Ci idzie lepiej.

                    • Gość: Jankes Re: Do Anza IP: *.broadcom.com 30.07.02, 19:37
                      Wkladasz mi w usta slowa, ktorych nie powiedzialem.
                      Zle cos zrozumialas co napisalem, a moze zrozumialas tak jak chcialas zrozumiec
                      i sie nie czepiasz w tym momencie. Choc juz po raz wtory sugeruje znalezienie
                      tego co napisalem nie robisz tego tylko wolisz nadal zjadliwie odpowiadac nie
                      wiadomo po co.
                      Jednak ta panienka Szpirs Cie wyprowadzila niezle z rownowagi.
                      Jesli jestes w tak perfekcyjnym miejscu to sie pochwal chociaz gdzie?
                      Moze bedzie okazja odwiedzic.(Miejsce nie Ciebie bo mnie zagryziesz...)

                      Anza, idz na plaze i wyluzuj sie bo jestes strasznie zestresowana babka.

                      Jankes
          • Gość: Renka Re: opinia IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 30.07.02, 15:47
            Siedzialam wczoraj z moim na laweczce w Dieppe Garden-samo centrum(okolo
            polnocy) podziwiajac piekna panorame Detroit.Wokol bylo spokojnie, przechadzaly
            sie jakies parki, niektorzy z dziecmi. Czasem zdarza sie nam wyjsc, z psem
            kiedys, teraz bez psa, po polnocy i bezpiecznie chodzic po rzecznych
            bulwarach.Siedziec na kamiennym brzegu nad woda i fale chlustaja po nogach. Po
            polnocy. To jest to. Bezpieczenstwo i ogolnie milo jest smile Czego zycze w San
            Francisco i San Diego. Swoja droga fantastyczne miejsca.
            • Gość: Jankes Re: opinia IP: *.broadcom.com 30.07.02, 17:33
              To sie zgadza.
              Wasz waterfront jest bardzo aktywny: knajpy i kapele, czeste imprezy oraz mily
              na wieczorny spacer. Ale mimo wszystko samo miasto nie jest specjalne.
              A co do bezpieczenstwa to jest pojecie wzgledne. Zwlaszcza jesli chodzi o
              bezpieczenstwo tutaj. Jesli chcesz porownywac Windsor do LA no to jasne, ze
              Windsor jest oaza spokoju. Ale ja na przyklad moge porownac moje miasto,
              Irvine, i wtedy to wypadnie zdecydownie na korzysc tego gdzie mieszkam. Tu
              rowniez mozna pojechac do na przyklad Laguna Beach nad Ocean o 10 wieczorem i
              pojsc na spacer nie obawiajac sie, ze ktos zaczepi.
              Wiec nie musisz zyczyc mi tego.

              Jankes

        • Gość: tato Re: znizka dla tato IP: 168.143.113.* 30.07.02, 00:21
          Gość portalu: Renka napisał(a):

          > Tato, czy ceny sa wysokie? Nie.
          > Czy chodzi ci o znizenie karkow na powitanie?
          > Przewaznie to robimy smile
          > Zapraszamy.

          .........Dobre i to............
          Skok za kaluze 2500E/
          Obiad u Renki .....E/
          Drobne wydatki.....E/
          Hotel..............E/
          .......Renka masz moze serwis "Dowoz do
          domu"?.............
          Daje napiwki!
          • Gość: Renka Re: znizka dla tato IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 30.07.02, 15:58
            To ty, tato, naprawde jestes w Europie? Faktycznie, daleko sad
            Jestem wzruszona, ze w ogole rozwazasz wpadniecie na pierogi(oczywiscie z
            malzonka, ktorej nie bede zaczepiac, hyhy)
            Serwis taki tu jest, zewszad cie odbiora.Stara, dobra firma smile)
            Na moja pomoc mozesz liczyc.Jestem jeszcze odpowiedzialna smile
            • pedarasta Re: znizka dla tato 30.07.02, 17:02
              tato, podaj kiedy przyjezdzasz a zabalujemy. W Windsor mozna sie legalnie
              obj..c tak jak nigdzie.
              • Gość: tato Re: znizka dla tato IP: *.rrcnet.com 30.07.02, 19:50
                pedarasta napisał(a):

                > tato, podaj kiedy przyjezdzasz a zabalujemy. W
                Windsor mozna sie legalnie
                > obj..c tak jak nigdzie.

                .......Taki huj...............
                • Gość: Renka Re: bez uzywek wyrazowych, panowie IP: 5.3R* / *.home.cgocable.net 30.07.02, 20:04
                  Pederasta siem chyba udzielal w tej paradzie, co to byla w niedziele. Podobno
                  bylo tylko 200 gejow, ale jak barwnie bylo. Fakt, masz racje, co do wolnosci i
                  ubawu tutaj, to, to jest miejsce. Stad te tlumy mlodziezy ze Stanow, zawsze
                  pod koniec tygodnia smile
                  • Gość: Jankes Re: bez uzywek wyrazowych, panowie IP: *.broadcom.com 30.07.02, 20:12

                    Anza znow na mnie napadnie ale co tam.. jest daleko i za murem wink

                    Anylejz, Renka, tlumy mlodziezy w Windsor sa z dwoch powodow:
                    1. alkohol mozna pic od 18 lat
                    2. us dollar exchange

                    To jest ta "wolnosc"...

                    Jankes
                    • Gość: maly.k Re: bez uzywek wyrazowych, panowie IP: 139.57.24.* 30.07.02, 20:16
                      Gość portalu: Jankes napisał(a):

                      > 1. alkohol mozna pic od 18 lat
                      [...]
                      >
                      > To jest ta "wolnosc"...

                      W pewnym sensie. Jaka to musi byz przyjemnosc, wyrwac sie choc na kilka godzin
                      z zasyfialego Detroit i walnac sobie piwko na patio przyjemnej knajpy.
                      Tak bym chcial znowu miec 19 lat.

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                    • Gość: Anza Re: bez uzywek wyrazowych, panowie IP: *.prodigy.net.mx 30.07.02, 20:40
                      Gość portalu: Jankes napisał(a):

                      >
                      > Anza znow na mnie napadnie ale co tam.. jest daleko i za murem wink
                      >
                      > Anylejz, Renka, tlumy mlodziezy w Windsor sa z dwoch powodow:
                      > 1. alkohol mozna pic od 18 lat
                      > 2. us dollar exchange
                      >
                      > To jest ta "wolnosc"...
                      >
                      > Jankes

                      Tak, tak, to znowu ja.. nie bede cie napadac, choc teraz jestem PRZED murem.
                      Tez zluzuj sie, bo masz juz "trauma".

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka