Dodaj do ulubionych

Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ..............

05.08.05, 17:10
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27213340&v=2&s=0
wygnancy, Ze ktos tam w Wyborczej "dyzuruje" by odpowiadac na te wasze
idiotyczne, emigranckie posty ?
Wy macie jakas Polonijna manie wielkosci, niedorobiency na wygnaniu.
Jeszcze raz powtarzam, Polska na was kladzie ch.. smile

Obserwuj wątek
    • ontarian [...] 05.08.05, 17:28
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • bruno5 Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 17:50
        Polska ma gleboko w dupie Polakow zamieszkalych za granica.Nie maja oni zadnego
        znaczenia dla Polski.
        • ontarian [...] 05.08.05, 18:05
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • ontarian te, koles z nozyczkami 05.08.05, 18:41
      jak juz dupy i hooye wycinasz
      to moze bys tak wszystkie wycial, co?
      a moze ty ten sam jelopa
      co z maggie moderatorke zrobil
    • wisteria Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 21:05
      Swoim postem dolaczyles wlasnie do gromady sfrustrowanych
      uczestnikow tego forum, ktozy poprzez swoje "idiotyczne
      emigranckie" posty, ukazuja nas, Polakow, mieszkajacych
      poza granicami kraju, tak jak mozna sobie wyobrazic czytajac
      tylko TO FORUM POLONIA.
      Twoje stwierdzenie ze Polska nas nie potrzebuje (phi!!), brzmi
      jak jakas kolejna bzdura.Osobiscie nie czuje, czy mnie potrzebuje
      czy nie. Moze napisz cos bardziej konkretnego - Polska czyli kto? -
      Ty? Rzad? Kosciol? Armia? Rolnictwo? Nie obraz sie, ale tez mi
      wygladasz na sfrustrowanego z jakiegos powodu.
      • jan.latus Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 21:09
        Sfrustrowany to ja jestem, jak mam do czynienia z taka idiotka jak ty.
        • wisteria Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 21:14
          Idiotka, czy nie, to jest sprawa do ustalenia kiedy sie
          ktos pozna blizej. Jesli Cie to bawi obrazac ludzi na
          pismie,to zycze dobrej zabawy. staralam nawiazac z Toba jakas rozmow ale widze
          ze nie masz nic do powiedzena.
          Zastanawiam sie czy frustracja boli? jesli tak, to wspolczuje.
          • jan.latus Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 06.08.05, 01:17
            Serduszko, ja ie nazwalem idiotka nie z frustracji, tylko dlatego ze wyraznie
            nie potrafisz zrozumiec przeslania mojego postu. Po coz wiec mam z toba
            dyskutowac i wymieniac opinie, skoro ja mowie o slupie a ty o dupie ?
            • filipek.us Napisz Jakieś Swoje Przesłanie o ziemiach odzyskan 06.08.05, 13:27
              jan.latus napisał:

              > Serduszko, ja ie nazwalem idiotka nie z frustracji, tylko dlatego ze wyraznie
              > nie potrafisz zrozumiec przeslania mojego postu. Po coz wiec mam z toba
              > dyskutowac i wymieniac opinie, skoro ja mowie o slupie a ty o dupie ?

              --
              Napisz Jakieś Swoje Przesłanie o ziemiach odzyskanych, Jasiek:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27030627&a=27349212
      • adalbertus1823 Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 09.08.05, 13:23
        Nie martw sie, on sie nie obrazi. Od jakiegos czasu osmiesza sie piszac
        dziecinne i bardzo naiwne teksty nie tylko o Polonii ale takze o Ameryce.
        Smieszne jest to, ze jego wypowiedzi plus nieznajomosc tematu granicza z
        glupota.Powinienem napisac tragiczne nie smieszne.

    • jp.hi Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 21:20
      jan.latus to prowokator. Najlepiej go ignorowac.
      Swoja droga dlaczego GW i jej administrator nie wycina tych watkow? A moze chca
      go zrobic moderatorem tego forum smile)
      • wisteria Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 05.08.05, 21:30
        Wiesz, tez sie zastanawiam dlaczego. Lecz mozliwe
        ze to jest taka demokracja - niech kazdy ma prawo
        sobie cos na forum napisac.
        Chociaz z drugiej strony, to dla mnie osobiscie
        tez jest jakas tam nauka. Co prawda, kiedy jestem
        w Polsce u rodziny, czy znajomych, to nikt mnie tam
        nie obraza, i nie wyzywa od "emigrackich nieudacznikow"
        czy jakos tak. Wiec, moze oni tylko tak udaja, a mysla
        inaczej? Zapytam sie o to nastepnym razem, tylko moze
        jakos tak podstepnie?
        • exile1 Re:Blakacze 05.08.05, 23:07
          Nie wiem jak u Ciebie w rodzinie , ale ja emigrantow mam dosc .
          Moja zona ma ze dwa tuziny roznych blakaczy .
          Roznych blakaczy ma , z lat przedwojennych , solidarnosciowych , ekonomicznych.
          I te blakacze poczely nachodzic moj , dotad spokojny dom .
          Zaczely tak w 1999 , nie wiem czemu , wczesniej blakacze zarzekaly sie ze
          do Polski nigdy .
          I tak prawie co roku jakis blakacz mnie nawiedza , a na odchodne mowi ze
          nigdy wiecej sie w Polsce nie pojawi , a pojawia sie .

          Czym to tlumaczyc ?

          • jan.latus Spiesze wyjasnic Exhile 06.08.05, 01:28
            exile1 napisał:


            > I tak prawie co roku jakis blakacz mnie nawiedza , a na odchodne mowi ze
            > nigdy wiecej sie w Polsce nie pojawi , a pojawia sie .
            >
            > Czym to tlumaczyc ?

            To tlumaczy sie tym, ze przecietny polski emigrancina tak naprawde sie nie
            integruje w pelni ze swym otoczeniem , nie w pierwszym pokoleniu. owszem, mowi
            miejscowym jezykiem , czyta miejscowe gazety i pracuje z miejscowymi w "swej
            firmie", co z duma podkresla przy kazdej okazji:" nie, ja z polakami nie
            pracuje". Wszystko to nie oznacza jednak absolutnie zadnej integracji, po choc
            na codzien wpierdaIa sandwicza z szynka, salata i pomdorem albo chicken
            parmigniana, w niedziele gotuje rosol oraz na patelnie rzuca schabowego, bo co
            tam w koncu , "raz mozna zjesc po polsku".
            Pozniej zas zasiada do kompa i spedza 6 godzin pierdoIac na forum po polsku, z
            podobnymi sobie "zaaklimatyzowanymi" wysadzencami, bez korzeni, z akcentem i
            praca w __________ firmie (wpisac : amerykanskiej, wloskiej,
            australijskiej ....etc).
            Na wakacje zas....do Polski nie jezdzi normalnie, ale w tym roku pojedzie
            akurat, bo _________________- ( wpisac wlasciwe: mamusia sie nienajlepiej
            czuje, chrzesniak ma komunie, siostra urodzila drugie dziecko, i 1000 innych
            wytlumaczen).
            Dlatego tak czesto sie pojawiaja na Twym progu, ci "zaaklimatyzowani" wygnancyi
            pojawiac sie beda, aTy na to nic nie poradzisz smile
            Kapisz ?

          • jan.latus Zapomnialbym 06.08.05, 01:43
            O ile jeszcze moge zrozumiec tych zamieszkalych w Europie lub USA , ktorzy
            szukaja sobie co rusz pretekstu do wyjazdu do Polski, o tyle tych z Autralii
            czy NZ to juz traktuje ze zwyklym ludzkim wspolczuciem smile))
            Przelecialem te trase raz w obie strony i wierz mi (jesli sam nie leciales ) ze
            naprawde, mozna w tym samolocie po prostu ochu.ec smile
            • scag Re: Zapomnialbym 06.08.05, 06:09
              > Przelecialem te trase raz w obie strony i wierz mi (jesli sam nie leciales )
              ze naprawde, mozna w tym samolocie po prostu ochu.ec smile

              Moze trzeba bylo kupic bilet, a nie czepiac sie pod skrzydlem za free, wtedy
              jakos bys to zniosl - frustracie.

          • wami41 Emigranci to ggggggggggggggg 06.08.05, 08:44
            A to sq... syny z tych emigrantow. Nawiedzaja i nie otwieraja portfela.
            Zmadrzeli.
    • artur666 kolega z kopleksami? 06.08.05, 01:30
      Nie denerwuj sie tak.
      • fan.club1 Witam fachowca! 06.08.05, 11:17
        Arturman, ty czarna owco rodzinna! Dupę ci skopali i teraz chcesz robić za
        fachowca od kopleksów?

        Kolegów brakło, żeby się pochwalić?
    • soup.nazi Re: Czy wy rzeczywiscie tak myslicie ............ 06.08.05, 07:05
      jan.platfus napisał:

      > wygnancy,

      Zgadza sie. Wygnalismy sie z kolchozu. Wygnaniec (auto) to brzmi dumnie,
      romantycznie. Kolchoznik bosonogi, klawisz - to brzmi przasnie, hehehe.

      Ze ktos tam w Wyborczej "dyzuruje" by odpowiadac na te wasze
      > idiotyczne, emigranckie posty ?

      My tak nie myslimy, my to wiemy. Nie wiemy dokladnie czy w Koszernej, ale ze
      jakas "fabryka" jest tym forum (i podobnymi) niezdrowo zainteresowana, to fakt.
      Tak pewny jak to, ze sam w tej "fabryce" siedzisz, gnido wyglodzona, hehehe. I
      owszem to idiotyczne, z tym, ze nie posty, a to zainteresowanie, chora
      propaganda, etc. W normalnym, demokratycznym kraju w najdurniejszej pale
      urzedniczej nie zaswitalaby mysl o oplacaniu jakichs potatarskich kretynow do
      rozpjerdalania hooyowin na jakims tam forum za pieniadze podatnika-nedzarza.

      Then again, hehehe, o normalnym kraju nie byloby potrzeby pisac na forach. Ale
      wy tow. macie taka chorobliwa manie interesowania sie wszystkim z zycia ob.
      lacznie z tak wazkimi faktami jak te, kto i dlaczego woli raczej dmuchac
      podkolderniki w lozku niz bulgotniki w kapieli, hehehe. Czy pobieracie rowniez
      probki?

      > Jeszcze raz powtarzam, Polska na was kladzie ch..

      Widzisz, gliniak, to nam zwisa od dawna kalafiorem. Jest zreszta tajemnica
      poliszynela, ze Polanezja kladzie lache od dawna na wszystkich swoich obywateli
      z wyjatkiem garsci potomkow Genghis-hana sprawujacych w niej ukradziona niegdys
      wladze i garsci fagasow, ktorzy kryptotatarom sie wysluguja za psi grosz zreszta
      (800 zl i miska kaszy o zmniejszonej zawartosci, aha, i za maly beret wojskowy).
      Znacznie wazniejsze jest to, ze my na kolchoz kladziemy kindybala juz od dawna,
      czego najlepszy dowod dalismy rwac stamtad kapcie kiedy czas byl potemu, hehehe.
      Polanezja nas kocha, bo wciaz ma plonna nadzieje, ze emigrantow da sie kiedys
      jakos ostrzyc, lub chociaz przystrzyc, hehehe. Gdyby kladla - nie robilaby jazzu
      ze zrzeczeniem sie swojego kolchozniczego obywaatelstwa. Niech da zatem dowod
      lekcewazenia, niech polozy i.e. umozliwi zrzeczenie sie obywatelstwa. Wowczas my
      w podziece i rewanzu ulozymy przez oceany takiego bolszego. Najwieksza, sila
      rzeczy, lache poloza ci z AU, bo maja najdalej, hehehe.
      • jan.latus Teraz na serio 06.08.05, 07:16
        soup.nazi napisał:

        >
        > My tak nie myslimy, my to wiemy. Nie wiemy dokladnie czy w Koszernej, ale ze
        > jakas "fabryka" jest tym forum (i podobnymi) niezdrowo zainteresowana, to
        fakt.

        No to teraz zdobadz sie nac hwile powagi i napisz na serio.
        Kto, wedlug Ciebie, w Polsce, jest autentycznie i na codzien zainteresowany i
        w jaki sposob tymi, co mieszkaja za granica?
        Tylko bez idiotyzmow w rodzaju pulapki paszportowej i paszportow po iles tam
        dolarow. Jak wam nie pasuja polskie paszporty bo was nie stac na nie, to sie
        naturalizujcie i bierzcie obywatelstwo kraju zamieszkania. polskiego zrzekac
        sie nie musicie- miliony ludzi na swiecie tak bardzo wygodnie zyja.
        No wiec- kto i jak jest wami, wygnancy, zainteresowany w Polsce?
        No i odpusc kretynstwa w stylu "ktos posty nam wycina". Wycinaja ci posty na
        forum polskiej gazety to pisz na forum gazety miesjcowej i zamknij sie.
        • ratpole Re: Teraz na serio 06.08.05, 08:28
          jan.latus napisał:

          > No to teraz zdobadz sie nac hwile powagi i napisz na serio.
          > Kto, wedlug Ciebie, w Polsce, jest autentycznie i na codzien zainteresowany i
          >
          > w jaki sposob tymi, co mieszkaja za granica?

          Zupa, badz tak dobry i pokaz mu te posty od Wojsk Lacznosci z Polonia, bo je
          sobie przypadkiem sformatowalem.
        • wami41 Re: Teraz na serio 06.08.05, 08:48
          jan.latus napisał:

          > soup.nazi napisał:
          >
          > >
          > > My tak nie myslimy, my to wiemy. Nie wiemy dokladnie czy w Koszernej, ale
          > ze
          > > jakas "fabryka" jest tym forum (i podobnymi) niezdrowo zainteresowana, to
          >
          > fakt.
          >
          > No to teraz zdobadz sie nac hwile powagi i napisz na serio.
          > Kto, wedlug Ciebie, w Polsce, jest autentycznie i na codzien zainteresowany
          i
          >
          > w jaki sposob tymi, co mieszkaja za granica?



          Wszyscy, caly czas sie zastanawiaja ILE JA MAM ZIELUNYCH I JAK BY SIE PRZYSSAC
          DO MOJEGO PORTFELA.
        • starywiarus OK, młotkowy - jak na serio, to na serio 06.08.05, 13:44
          Młotkowy, czy moglibyście się w tej Polanezji zdecydować w ktorąś stronę?

          Albo Polonia jest popychlami, szczuropolakami, z trudem utrzymującym się przy
          życiu śmieciem na dnie rynsztoka w Chicago albo na Greenpoincie, co to
          krajowym nadludziom i ich eleganckiemu, arystokratycznemu stylowi życia do
          pół pięty nie dorasta - wtedy powinniście przybrać szaty filantropa-
          humanitarysty, i jako narodowa Matka Teresa, z pobudek chrześcijansko-
          humanitarnych, wysyłać Polonii paczki z jedzeniem, żeby nie szczezła z glodu
          na wrogiej Polakowi obczyżnie.

          Warszawska fundacja charytatywna "Mądra Jola" na pewno z rozkoszą sfinansuje
          takie skromne paczki dla odtrąconych przez świat polskich wygnańców: pół
          litra żytniej, chleb razowy, kapusta kiszona i abonament TV Polonia.

          Albo też Polonia jest, jak to widzi Senat RP, pan poseł Giertych i
          Stowarzyszenie 'Wspólnota Polska', waszymi braćmi witanymi wiwatami,
          posiadaczami magicznej pompy do zielonych, potencjalnymi inwestorami i
          nadzieją na wybawienie z obecnej cienizny i mizerii, jakie żeście sobie
          demokratycznie w kraju zainstalowali; - w takim razie postępujcie z nią tak,
          jak należy z potencjalnymi inwestorami postępowac, to znaczy starajcie się
          inwestorom ich inwestycji gruntownie z góry nie obrzydzić.

          Wygląda na to, że w polskim pępku Wszechświata, czyli w środku obszernej
          macicy Macierzy macie, póki co, taki nieco schizofreniczny konflikt celów. Z
          jednej strony chcielibyście od Polonii dostawać - za friko naturalnie -
          pieniądze, inwestycje, stypendia, prezenty, poparcie polityczne w walce ze
          złym Jankesem o wolność pracy na czarno, zaproszenia od wujka na
          sześciomiesięczne "urlopy wypoczynkowo-turystyczne" w Ameryce dwa razy do
          roku, bilety na samolot, żebyście mieli czym na ten wypoczynek przylecieć,
          wikt, kwaterę, opierunek oraz pilnowanie za was tych interesów Pomrocznej,
          których sami przypilnować nie potraficie.

          Ale z drugiej strony natomiast, to wy byście chcieli, żeby pomimo spływającej
          na was polonijnej szczodrości nie wyszło tak, że wy tylko bierzecie pieniądze
          i prezenty, w zamian wystawiacie krzywą mordę do pocałowania, i szlus. Ma
          wyjść tak, że to wy jesteście prezentem od Opatrzności i jej
          błogosławieństwem dla świata, najpiękniejsi i najmądrzejsi, ludzie sukcesu,
          Chrystus Narodów i Młode Tygrysy Nowej Europy. A te pieniądze i podarki to
          są słusznie wam należne wota dziękczynno-modlitewne, u waszych stóp składane
          w podziękowaniu za to, że istniejecie; a wszyscy inni, z Polonią na czele, to
          som obcy, zdrajcy i szczury.

          Albo, albo, młotkowy - jak wy w tej macicy Macierzy jestescie tygrys, a my w
          naszych ponurych suterenach som szczury, co niedługo z tęsknoty za Ojczyzną i
          tak wyzdychają, no to jak to jest, kurdebalans, że się ciągle jakiś tygrys po
          coś z czapką w ręku, do nas, szczurów, zgłasza?

          Tygrysy nas bardzo chętnie w naszych ponurych szczurzych norach wizytują,
          nasze okropne szczurze żarcie wcinają, aż im się uszy trzęsą, naszymi
          skisłymi szczurzymi pomyjami popijają aż im grdyka lata, a kołnierzyki im się
          wycierają, tak głową krecą, czujnie wyglądając nowych, drogich szczurzych
          prezentów.

          No i te wizytujące turystycznie tygrysy również co i raz rzucają nam,
          szczurom, czytelne aluzje, że one bardzo by chciały w tej naszej obrzydliwej
          szczurzej norze sobie trochę pomieszkać, w naszym wyścigu szczurów trochę
          pobiegać, a serek w nim zdobyty wywieźć do Ojczyzny; wszak Ojczyzna w
          potrzebie, pomimo ogólnego boomu i prosperity, trzech samochodów na głowę i
          pysznego jedzenia, co leży stosami na ulicach tygrysich miast i wsi.

          No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli?
          • filipek.us Centrala Rozpowszechniania Tekścików Niewygodnych. 06.08.05, 13:58
            Centrala Rozpowszechniania Tekścików Niewygodnych present-uje Jaśka with:

            polishcollaborators.blogspot.com/2005/06/whos-next.html#112332915953091142
          • jan.latus Re: OK, młotkowy - jak na serio, to na serio 06.08.05, 19:29
            starywiarus napisał:

            >
            > No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli?

            Ani jedno ani drugie. To "wyscie" ochuIeli.
            Z samotnosci, porzucenia, poczucia braku zainteresowania wasza sucha,
            emigrancka dupa tam na wygnaniu i tu w Polsce.Wasze pieniadze? A ile wy tego
            macie, zeby to dla kogos w Polsce stanowilo lakomy kasek? Miliony masz,
            inwestowac chcesz? W co? W budke z hot-dogami chyba.
            Masz zaplacic 130 dolcow za gowniany paszport raz na 10 lat i placzesz tu jak
            male dziecko przez 3 lata. Przestan facet.
            I tyle.
            • filipek.us Re: OK, młotkowy - jak na serio, to na serio 06.08.05, 19:43
              jan.latus napisał:

              > starywiarus napisał:
              www.livejournal.com/community/polska/260858.html?thread=1835770#t1835770
              > >
              > > No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli
              > ?
              >
              > Ani jedno ani drugie. To "wyscie" ochuIeli.
              > Z samotnosci, porzucenia, poczucia braku zainteresowania wasza sucha,
              > emigrancka dupa tam na wygnaniu i tu w Polsce.Wasze pieniadze? A ile wy tego
              > macie, zeby to dla kogos w Polsce stanowilo lakomy kasek? Miliony masz,
              > inwestowac chcesz? W co? W budke z hot-dogami chyba.
              > Masz zaplacic 130 dolcow za gowniany paszport raz na 10 lat i placzesz tu jak
              > male dziecko przez 3 lata. Przestan facet.
              > I tyle.

              www.livejournal.com/community/polska/260858.html?thread=1835770#t1835770

              And that's a simplified method, too. I went through this quite some time ago,
              during the communist era. Not only that I had to supply all this, but they
              wanted to know everything about my American wife, and they told me that since
              my American born children who never saw Poland were born to me while I was
              Polish, they too have Polish citizenship automagicaly. So if I wanted them to
              never be drafted into Polish army while on a trip through Poland while on
              vacation from collage, I had to apply for their release from Polish
              citizenship. SEPARATELY! With all the separate fees, etc.

              I did it. I was told that back then each name of an applicant was read in
              Polish Senate (Sejm) and was voted on by the whole house. Wow!

              Some of the documents that I had to secure were:
              1. Certification from my Warsaw neighborhood police chief (milicja) that I
              was "in good standing"
              2. Certificate from Polish Tax authority that I did not owe any taxes
              3. Certificate from my last Polish employer that I didn't owe them anything
              etc
              etc.

              I think it's much easier to become a Polish citizen than to get rid of that
              honor.


              www.livejournal.com/community/polska/260858.html?thread=1835770#t1835770
              • jan.latus Time to wake up, stupid 06.08.05, 20:18
                >And that's a simplified method, too. I went through this quite some time ago,
                >during the communist era.

                "The communist era" is over now. I am sorry you didn't realize that simple fact
                yet.............
                • jeet-yet "The communist era" is over now - almost - heheheh 06.08.05, 20:53
                  jan.latus napisał:
                  >
                  > "The communist era" is over now. I am sorry you didn't realize that simple
                  fact yet.............świnki już latają a wszyscy Polacy z dawnego ZSRR
                  otrzymali od senatu paszporty.

                  polishcollaborators.blogspot.com/2005/06/whos-next.html#112332915953091142
            • filipek.us Polacy z azjatyckiej czesci dawnego ZSRR 06.08.05, 20:02
              Polski WEB w Detroit-Paszporty:

              "W wersji sejmowej ustawa obejmowalaby glownie Polakow z azjatyckiej czesci
              dawnego ZSRR. "

              jan.latus napisał:

              > starywiarus napisał:
              >
              > >
              > > No to jak to jest, tygrys? Myśmy tak stygrysieli, czy wyście zeszczurzeli
              > ?
              >
              > Ani jedno ani drugie. To "wyscie" ochuIeli.
              > Z samotnosci, porzucenia, poczucia braku zainteresowania wasza sucha,
              > emigrancka dupa tam na wygnaniu i tu w Polsce.Wasze pieniadze? A ile wy tego
              > macie, zeby to dla kogos w Polsce stanowilo lakomy kasek? Miliony masz,
              > inwestowac chcesz? W co? W budke z hot-dogami chyba.
              > Masz zaplacic 130 dolcow za gowniany paszport raz na 10 lat i placzesz tu jak
              > male dziecko przez 3 lata. Przestan facet.
              > I tyle.

              Polski WEB w Detroit-Paszporty:

              "W wersji sejmowej ustawa obejmowalaby glownie Polakow z azjatyckiej czesci
              dawnego ZSRR. "
        • adalbertus1823 Re: Teraz na serio 07.08.05, 05:50
          W sumie to nikt.Maja tyle klopotow na codzien, ze sprawy te malo ich interesuja.
          Klopoty typu...jak ja przezyje do pierwszego. Zato bardzo ich interesuje jedna
          sprawa...jak wyjechac do Ameryki.
      • jp.hi ulozymy przez oceany takiego bolszego 06.08.05, 08:31
        Wezykiem, wezykiem smile
    • starywiarus WOJSKA ŁĄCZNOŚCI Z POLONIĄ 06.08.05, 13:58
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=25230308&a=25230308
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3957954&a=3959831
      inetnum: 195.116.133.0 - 195.116.133.255
      netname: INTER-MON
      descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki
      descr: 00-904 Warszawa 6
      country: PL
      person: Zbigniew Swiderski
      address: ul. Rakowiecka 4a
      address: 00-904 Warszawa 6
      phone: +48 22 6871314
      fax-no: +48 22 6871551

      To są takie buraczane Information Operations - chłopaki mogą potem napisać w raportach, że
      monitorują, wpływają, dezinformują, dysymulują i dezintegrują, i zaraz się czują nowoczesną służbą
      XXI wieku, co się nie lęka wyzwania ery informacji. To się kiedyś nazywało 3D operations
      (disinformation, dissimulation, disintegration), teraz ten zakres został wchłonięty przez znacznie
      szersze pojęcie Information Operations. Działają 24/7/365 - przy odrobinie kompetencji i posiadaniu
      właściwego software możesz sobie założyć log - kupa śmichu, widać jak się u nich zmiana zmienia...

      • starywiarus Re: WOJSKA ŁĄCZNOŚCI - niemiła wsypa 06.08.05, 14:07
        Ta niemiła wsypa stanęła swego czasu u podstaw wprowadzenia wymagania logowania się na
        wszystkich forach dyskusyjnych polskiego internetu o terści politycznej. Teraz juź daleko trudniej
        sprawdzić, czy ktoś pisze z z bloku 256 IP w zakresie 195.116.133.0 - 195.116.133.255


        starywiarus napisał:

        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=48&w=25230308&a=25230308
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=522&w=3957954&a=3959831
        > inetnum: 195.116.133.0 - 195.116.133.255
        > netname: INTER-MON
        > descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki
        > descr: 00-904 Warszawa 6
        > country: PL
        > person: Zbigniew Swiderski
        > address: ul. Rakowiecka 4a
        > address: 00-904 Warszawa 6
        > phone: +48 22 6871314
        > fax-no: +48 22 6871551
        >
        > To są takie buraczane Information Operations - chłopaki mogą potem napisać w ra
        > portach, że
        > monitorują, wpływają, dezinformują, dysymulują i dezintegrują, i zaraz się czuj
        > ą nowoczesną służbą
        > XXI wieku, co się nie lęka wyzwania ery informacji. To się kiedyś nazywało 3D o
        > perations
        > (disinformation, dissimulation, disintegration), teraz ten zakres został wchłon
        > ięty przez znacznie
        > szersze pojęcie Information Operations. Działają 24/7/365 - przy odrobinie komp
        > etencji i posiadaniu
        > właściwego software możesz sobie założyć log - kupa śmichu, widać jak się u nic
        > h zmiana zmienia...
        >
        • filipek.us Re: WOJSKA ŁĄCZNOŚCI - niemiła wsypa 06.08.05, 14:40
          "Pan Ziemkiewicz ostatnio dobrą i przystępną ksiażkę o polactwie napisał. Gorąco radzę, kup egzemplarz, kolego, i codziennie przed zaśnięciem czytaj sobie jeden rozdział głośno:

          Że nic nie mogę? Czego nie mogę, tego nie mogę. Mogę natomiast komentować
          wasz "imydż" w celu konwersji z takiego, jaki byście sami chcieli mieć (światli
          mężowie stanu stabilnej i rozumnej stuletniej demokracji) na taki, jaki w
          istocie jest (komsomolcy sprzed 15 lat, którym jeszcze błoto z pochodu
          pierwszomajowego dobrze na butach nie wyschło, a onuce na skarpetki wymienili
          dopiero niedawno)."

          __
          listing the third countries whose nationals must be in possession of visas when crossing the external borders and those whose nationals are exempt from that requirement
          __
          > Gość portalu gen. wowa napisał:
          >
          > > gliniak nie pier...ol zes piekny i madry.
          po drugie ze mieszkasz w demokracji.
          to co was ucza na doksztaltach to mozna wam tylko wspolczuc, a po zatym
          gliniaki pies was jebal i lejemy na was i wasz kolchoz wielkim lobem zza oceanu
          a zapowiadalo sie ze wyjda na normalnych
          >
          > www.relaz.pl/art-market/motylek.swf

          Ten wykwint, ta lekkość, ten wdzięk! Znajome Ojczyzny łono, vintage 1977, Pałac Mostowskich. Coś musimy dobrze robić, skoro was to tak denerwuje, nie, chłopaki? Serce rośnie, dusza utęskniona śpiewa, jak młotkowy się meczy na nocnej zmianie.

          Co robią milicjanci patrolujący Forum Wojsk Łączności z Polonią na widok niesuusznego postu? Zaczynają go zagłuszać, powtarzając: bzzz...dety, wyliczanki, zasrywając board kupami postów marynistycznych ( o dupie Maryny)

          Jeden taki (podpisal sie: tropiciel sladow)twierdzil, ze ertes, backpacker, i jeszcze kilka osob to jedna grupa zblizona do kol UOP-u.

          Na niskich czołach maluje im się straszny wysiłek

          Na niniejszym forum Wojska Łączności z Polonią i I podszywają się pod amerykańskie IP w celu uwiarygodnienia wypisywanych przez siebie bzdur przeciwko "szczuropolakom"

          Ala wymacała tu wasze IP

          netname: INTER-MON | descr: Zarzad Wojsk Lacznosci i Informatyki | descr: 00-904 Warszawa 6 | country: PL | person: Zbigniew Swiderski | address: ul. Rakowiecka 4a | address: 00-904 Warszawa 6

          Po grzyba gliniasci jeszcze tu siedzom

          Ten wątek świadczy o Was-polaczkach

          Za dziesiec lat Polska bedzie jednym wielkim Greenpointem". I jest.
          > >
          > > soup_nazi napisał:
          > >
          Po co placic i zmuszac? Bierze sie tepych z zasadniczej i zamiast ganiac ich po polu sadza sie na kompach w wygodnym pokoiku, karmi np. ryzem czy makaronem zamiast tradycyjnej 'kaszy i w pizde'. Cwoki pisza uporczywie, bo

          a. i tak musza wojo odklepac
          b. lepiej je odklepywac tak niz lezac gdzies w blocie (karmienie wylacznie
          kasza)
          c. jak nie beda pisac to moze im sie przydarzyc punkt b
          d. od czasu do czasu moga sobie freely polatac za darmo na necie
          e. zmiane trzeba odklepac a i tak nic innego do roboty nie ma (w pokoju nie ma
          okna, a jak jest to wychodzi na smietnik, hehehe)
          f. nienawidza nas serdecznie i bez namawiania, za to, ze zyjemy wygodnie i
          dostatnio z dala od ich egzystencjalnych klopotow (np. co ugotowac jutro na
          obiad - kota sasiada czy zablakanego jeza), ktore znowu beda ich udzialem jak
          wyjda z woja

          Do tego dorzuca sie garsc kadetow czy podhujowszych, ktorzy funkcjonuja m.in.
          na tych samych zasadach tylko pod sufitem maja wiecej (ale tez nie za duzo,
          hehehe)

          Kierownikiem kolchozu jest trep komentator, ktory zwykle analyzuje, ale od
          czasu do czasu musi rzucic jakis zlecony temat, albo musi wypelnic
          swoje "quota", albo mu sie po prostu nudzi, albo gula wali za mocno po zebach,
          wiec przychodzi troche "odreagowac"

          I tak to dziala ta fabryka "gliny", hehehe
          > > >
          > Pod jaki adresik mam przesłać honorarium za psychoanalyzem? Czy dycha wystarczy?
          >
    • filipek.us Polska na was kladzie ch.. 06.08.05, 20:08
      jan.latus napisał:
      www.dziennik.com - weekend on-line:

      ... jaką byś zażył pigułkę, skołowany czytelniku?...
      [felieton Janka]
      PIGUŁKA NA PAMIĘĆ
      Czy cieszylibyście się z wynalezienia pigułki, która modyfikuje pamięć? Trochę
      ryzykowne te eksperymenty z mózgiem... ale odwrotu przecież nie ma: są już leki
      antydepresyjne, nasenne, uspokajające, pobudzające, rozjaśniające umysł.
      Dlaczego więc nie produkować pigułek, które przerodziłyby nasze wspomnienia-
      koszmary we wspomnienia sielskie? Przecież lepiej nosić bagaż dobrych przeżyć
      niż traumy - powie to każdy terapeuta.


      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=27213340&v=2&s=0
      > wygnancy, Ze ktos tam w Wyborczej "dyzuruje" by odpowiadac na te wasze
      > idiotyczne, emigranckie posty ?
      > Wy macie jakas Polonijna manie wielkosci, niedorobiency na wygnaniu.
      > Jeszcze raz powtarzam, Polska na was kladzie ch.. smile
      >
      • jan.latus Filipku 06.08.05, 20:20
        Ale ja, biedny filipku, nie jesten ten Jan Latus z nowojorskiego dziennika....
        Ja jesten jan.latus versja krajowa, polska.
        Podobnie jak soup_nazi nie jest nazi, a ty nie jestes Filip z konopii, prawda?
        A moze jestes?
        • filipek.us A nie jesteście też przypadkiem pederastą, Jasiu? 06.08.05, 20:44
          No bo jak ktoś używa ksywy "Lenin", to nie ma przecież dymu bez ognia.

          Byłoby dużo poręczniej, gybyście łaskawie zaczęli posługiwać się skromniejszą
          ksywką w rodzaju "przygłupiasty krapol" z następującą sygnaturką:

          --
          "Czółko myślą nieskażone"
          czyli
          kRajowa wersja niedouczonego Jaśka eL
          • jan.latus Masz deal. 06.08.05, 20:50
            Nie jestem pederasta, ale ciebie bym wyruchal. Kolkiem od lopatysmile
            A powaznie: dlaczego nie wrocisz do poprzednich swych ksywek ? W koncu
            ten "krapol" cie dosc jasno demaskuje.Boisz sie posadzenia o bycie
            sfrustrowanym imigrantem, ktorym sam tak latwo szafujesz pod innymi nickami? No
            w koncu nim jestes, prawda? Kto normalny spedza pogodny weekend na imgracji
            piszac idiotyzmy na forum? ( Ja pracuje i uzywam sluzbowego serwera, to dla
            scislosci)
            Moze ja wtedy sobie tez wyszukam odpowiedniejszego nicka?
            • jeet-yet Polecicie na ochotnika śladem Anielki do Iraku 06.08.05, 21:23
              Bo ja tu wykonuję pracę zleconą dla generała Marka D. w temacie wdrożenia apelu stypowego. Z Waszych postępów, Latus, wnoszę, że
              podążycie wnet śladem Anielki.
            • soup.nazi Re: Masz deal. 07.08.05, 00:28
              jan.latus napisał:

              > Nie jestem pederasta, ale ciebie bym wyruchal. Kolkiem od lopatysmile

              Hehehe, to byly czasy, co, gliniak: "Jakie dowody? Typowalo sie winnego, jak nie
              chcial podpisac przyznania, to pala w ryj, jaja do szuflady, i juz chcial!" (ze
              wspomnien weterana policji polanezyjskiej, hehehe)

              > Kto normalny spedza pogodny weekend na imgracji
              > piszac idiotyzmy na forum? ( Ja pracuje i uzywam sluzbowego serwera, to dla
              > scislosci)

              Hehehe, a to wiemy, wiemy, i to niemalze od samego poczatku twoich wystepow jako
              jan.platfus. A jak sie nazywales wczesniej przyjacielu mojej kozy?

              > Moze ja wtedy sobie tez wyszukam odpowiedniejszego nicka?

              Ja juz ci wyszukalem: "zaklamany milicyjny hoooy na kaczych lapach w beczce po
              sledziach", hehehe. Troche moze przydlugi, ale jaka gre wyobrazni uruchamia u
              czytelnikow.
              • jan.latus Re: Masz deal. 07.08.05, 02:21
                Czy ty moglbys mi napisac (moze byc na priv) co ty pijesz przed pisaniem swych
                postow?
                Slyszalem o roznych rzeczach, amfa, koka, klej, gandzia ale to wszystko nic
                przy efektach ktore ty dostajesz po tym swoim wynalazku.
                Co to jest ?????????!!!!!!!!!!!!!!
                • ratpole Re: Masz deal. 07.08.05, 03:07
                  jan.latus napisał:

                  > Czy ty moglbys mi napisac (moze byc na priv) co ty pijesz przed pisaniem swych
                  > postow?
                  > Slyszalem o roznych rzeczach, amfa, koka, klej, gandzia ale to wszystko nic
                  > przy efektach ktore ty dostajesz po tym swoim wynalazku.
                  > Co to jest ?????????!!!!!!!!!!!!!!

                  Tobie "zaklamany milicyjny hoooyu na kaczych lapach w beczce po sledziach"
                  zadna z tych uzywek z osobna, ani wszystkie razem wziete nie przyniesie takiej
                  weny. Popelniles blad godzac sie na noszenie tak dlugo tej przyciasnej czapki
                  mylycyjnej i teraz uszkodzenia tego brylki gliny co ci za mozg robi sa juz
                  nieodwracalne
                  • kup_pan_paszport kierunek ósmy 09.08.05, 13:29
                    kierunek ósmy:
                    "pozyskiwanie Polonii i Polaków za granicą do wspierania polskich interesów
                    państwowych i narodowych w sprawach, w których są one zgodne z interesami
                    państw zamieszkania Polonii; "

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka