Dodaj do ulubionych

Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach?

IP: *.ipt.aol.com 28.08.02, 07:54
W USA padaja kolejne rekordy w odsetku doroslej populacji odbywajacej kary w
wiezieniach. Kilka lat temu przeczytalem, ze w Rosji w zamknieciu zyje ok
1.8 % doroslej populacji co bylo rekordowa liczba w porownaniu z EU ok 0.2%;
natomiast w USA "siedzialo" wtedy ok 2% dosroslych, czyli wiecej niz w
Rosji. Kilka lat temu liczba prawnikow w USA stanowila ok 50% wszystkich
prawnikow swiata. W 2002 roku uslyszalem w amerykanskim radio, ze w USA
siedzi ok 8 % doroslej populacji !!! Kilka dni pozniej- nastepna wiadomosc -
ze w USA paktykuje dzisiaj ok 70% wszystkich prawnikow swiata. Co tu jest
grane?
Skoro bezrobocie w USA jest na poziomie 5-6 % ale w wiezieniu siedzi jeszcze
8 % to faktycznie w US bez pracy jest ok 13-14% doroslych obywateli.
Czy macie na ten temat jakies reflekcje?
Obserwuj wątek
    • Gość: Jankes Re: Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach? IP: *.oc.oc.cox.net 28.08.02, 08:03
      Nie.
      • Gość: Prawo Tak IP: *.proxy.aol.com 28.08.02, 12:16
        Tak.
        USA ti kraj demokratyczny i kazdy ma prawo isc do wiezienia.
        A powaznie....USA to kraj o silnym policyjnym rezimie.
        Czy byles kiedys w sadzie administracyjnym, probowac wybronic sie z nieslusznie
        otrzymanego mandatu za np. przekroczenie predkosci?
        Jesli nie, powiem Tobie jak to wyglada.
        Policjant mowi, ze jechales 74 mile na godzine w strefie 55 mil.Ty zadajesz mu
        pytanie, czy moze pokazac record z odczytu radaru, on mowi, ze nie ma rekordu.
        Wtedy ty mowisz sedziemu, ze miales ustawiony cruise control na 55 mil, to samo
        mowi Twoja zona i to samo napisali i potwierdzili notarialnie 2 swiadkowie.
        Sediz konczy "rozprawe" i mowi, ze policja udowodnila ci wine. Placisz kare i
        dostajesz punkty. tak wyglada 95 % spraw "w sadzie" administracyjnym.
        W sadach karnych bardzo podobnie. Rzadzi policja, a nie prokuratorzy i
        sedziowie. Policja moze streparowac dowody, ustawic zeznania a jak nic
        nie "pomaga", to podrzucic wybranej ofiarze do domu pol kilo kokainy...
        Jest to rowniez kraj donosicieli, w ktorym kazdy obywatel lapie za telefon i
        dzwoni na policje, kiedy inny obywatel odlewa sie pod plotem. A za to moze nie
        odrazu jest wiezienie, ale sad juz jest. I grzywna.
        Jest to kraj, w ktorym wali sie za byle co wyroki, od ktorych wlos jezy sie na
        glowie i przy ktorych wyroki wymierzane w Polsce komunistycznej, to bylo
        grozenie palcem przez dobrego wujka.
        Poza tym, wymierza sie tu wyroki typu" 10 years to life" i w gestii sluzb
        wieziennych (faktycznie) a sadu penitencjarnego ( teoretycznie ) pozostaje, czy
        dana ofiara siedzi dalej czy wychodzi na powietrze swieze...Na ogol siedzi
        dalej, bo to oznacza pieniadze dla danego wiezienia i stanu-powiatu.
        Oczywiscie, na wszystko jest rada. jesli broic, to madrze i nie dac sie
        zlapac.Gros przestepcow lapie sie na goracym uczynku lub oskarza na podstawie
        dowodow zebranych podczas ewizji. Gdy dochodzi do sledztwa, oni na ogol sa
        bezradni, bo policja w Stanach jest wprawdzie bardzo brutalna, ale tez
        niesamowicie glupia i niedouczona.
        Gdy "petenta" zatrzymuja, nie wolno puszczac pary z geby, od razu trzeba sie
        domagac adwokata.Wystarczy tylko podac dane osobowe i pokazac prawo jazdy.
        To prawdopodobnie takze odpowiada na Twe pytanie, skad w USA tylu prawnikow ?
        Powodzenia.
        • jot-23 Re: Tak 28.08.02, 15:06
          Gość portalu: Prawo napisał(a):
          > Wtedy ty mowisz sedziemu, ze miales ustawiony cruise control na 55 mil, to
          samo
          >
          > mowi Twoja zona i to samo napisali i potwierdzili notarialnie 2 swiadkowie.


          heheeh, kutasie, kogo obchodzi na co i co ty ustawiales. Sedzia mial kurwa
          niezly ubaw, jak widzi nastepnego polaczka co mysli ze jest cwany, i
          przedstawia "zaswiadczenie" zony i dwoch swiadkow ze w momencie namierzania ,
          wszyscy gapili sie na licznik i jak jeden maz pod przysiga stwierdzaja ze
          samochod jechal 55. FU mofo.
          • h.goetz Re: Tak- do Jot-23 28.08.02, 15:42
            Prawdopodobnie nie uda mi sie tak elokwentnie i z polotem jak Ty to zrobiles
            wylozyc swego zdania, ale sprobuje...
            A co w przypadku, jesli facet rzeczywiscie jechal 55 ? Lub 60 ? Czyli w
            granicy pledu policyjnego radaru?
            Tylko ze policjant sie nudzil albo jest koniec miesiaca i po prostu musi
            wyrobic limit mandatow? I prosze, nie mow mi, ze oni nie maja limitow, bo maja
            ( Slynny z zaprzeczania istnienia limitow byl niejaki Guliani Rudolf).
            Natomiast emerytowany policjant, moj sasiad z budynku, zaklina sie ze limity
            istnieja i sam pocil sie niezle by je wyrobic...
            Czy uwazasz, ze "polaczek" nie ma prawa do obrony? A przynajmniej, do proby
            obnizenia charges, co na ogol sie udaje? Czy nie ma prawa zapytac o certyfikat
            dla uzytego radaru ?( Jesli jest niewazny lub policjant go nie ma, mandat
            uniewaznia sie obligatoryjnie).
            Czy nie ma prawa poprosic policjanta o przedstawienie aktualnej licencji do
            poslugiwania sie radarem ? ( Policjant musi to miec i przedstawic sadowi na
            zyczenie obwinionego. Wiedziales o tym?)
            Zapytac, dlaczego zatrzymal akurat jego samochod? Osobiscie widzialem w akcji
            w sadzie w Tuxedo, NY, adwokata, ktory wybronil dziewczyne z mandatu za speed
            wlasnie zadajac na poczatek takie pytanie i potem serie nastepnych. Policjant
            po prostu zglupial i tak zamieszal, ze sedzina go doslownie wysmiala.
            Czyzbys sam dostal mandat ostatnio, podpisales "guilty" i zawiesili Ci prawo
            jazdy ? Coz, tos glupi po prostu jesli na to pozwoliles. W takim razie to co
            powyzej napisalem , Ciebie nie dotyczy, bo z gory zakladasz ze szczytem
            szczescia dla Ciebie jest sam fakt przebywania w USA , bez praw i przywilejow,
            ktorych sam sie dobrowolnie zrzekasz. Czy szczytem szczescia jest dla
            Ciebie "prawo i przywilej "do pracy na budowie ? To juz Tobie wystarcza ? Inne
            Ciebie nie dotycza? To przyjmij wyrazay wspolczucia.
            A w ogole, to kto wg. ciebie jest ten "polaczek"? Kim Ty jestes, ze gosciowi
            ublizasz? ja mam obywatelstwo amerykanskie, niemieckie i polskie. Czy ja tez
            jestem polaczek? Czy szwab?
            ( To tak odbiegajac troche od tematu)
            • jot-23 Re: Tak- do Jot-23 28.08.02, 15:52
              h.goetz napisał:

              > Prawdopodobnie nie uda mi sie tak elokwentnie i z polotem jak Ty to zrobiles
              > wylozyc swego zdania, ale sprobuje...
              > A co w przypadku, jesli facet rzeczywiscie jechal 55 ? Lub 60 ? Czyli w
              > granicy pledu policyjnego radaru?
              > Tylko ze policjant sie nudzil albo jest koniec miesiaca i po prostu musi
              > wyrobic limit mandatow? I prosze, nie mow mi, ze oni nie maja limitow, bo
              maja
              > ( Slynny z zaprzeczania istnienia limitow byl niejaki Guliani Rudolf).
              > Natomiast emerytowany policjant, moj sasiad z budynku, zaklina sie ze limity
              > istnieja i sam pocil sie niezle by je wyrobic...
              > Czy uwazasz, ze "polaczek" nie ma prawa do obrony? A przynajmniej, do proby
              > obnizenia charges, co na ogol sie udaje? Czy nie ma prawa zapytac o
              certyfikat
              > dla uzytego radaru ?( Jesli jest niewazny lub policjant go nie ma, mandat
              > uniewaznia sie obligatoryjnie).
              > Czy nie ma prawa poprosic policjanta o przedstawienie aktualnej licencji
              do
              > poslugiwania sie radarem ? ( Policjant musi to miec i przedstawic sadowi na
              > zyczenie obwinionego. Wiedziales o tym?)
              > Zapytac, dlaczego zatrzymal akurat jego samochod? Osobiscie widzialem w
              akcji
              >
              > w sadzie w Tuxedo, NY, adwokata, ktory wybronil dziewczyne z mandatu za speed
              > wlasnie zadajac na poczatek takie pytanie i potem serie nastepnych.
              Policjant
              > po prostu zglupial i tak zamieszal, ze sedzina go doslownie wysmiala.
              > Czyzbys sam dostal mandat ostatnio, podpisales "guilty" i zawiesili Ci
              prawo
              > jazdy ? Coz, tos glupi po prostu jesli na to pozwoliles. W takim razie to co
              > powyzej napisalem , Ciebie nie dotyczy, bo z gory zakladasz ze szczytem
              > szczescia dla Ciebie jest sam fakt przebywania w USA , bez praw i
              przywilejow,
              > ktorych sam sie dobrowolnie zrzekasz. Czy szczytem szczescia jest dla
              > Ciebie "prawo i przywilej "do pracy na budowie ? To juz Tobie wystarcza ?
              Inne
              >
              > Ciebie nie dotycza? To przyjmij wyrazay wspolczucia.
              > A w ogole, to kto wg. ciebie jest ten "polaczek"? Kim Ty jestes, ze gosciowi
              > ublizasz? ja mam obywatelstwo amerykanskie, niemieckie i polskie. Czy ja tez
              > jestem polaczek? Czy szwab?
              > ( To tak odbiegajac troche od tematu)

              "polaczek" to ten co przedstawia notarialne zaswiadczenia pasazerow z tylniej
              lawy, przysiegajacych ze w czasie namiezania samochod jechal z predkoscia 55
              mph. Mnie to nie dotyczy, owszem, z tego powodu ze w zyciu zaplacilem jeden
              mandat za czerwone swiatlo (calkiem slusznie) plus pare za parking (tez no
              contest)... przez 11 lat tutaj, w tym policyjnym kraju nikt mnie nigdy nie
              zatrzymal bez powodu. jezdze tak samo jak inni.

              kazdy ma prawo do obrony, jesli uwaza ze dzieje sie mu niesprawiedliwosc, i
              amerykanski system jest wyjatkowo sprawny w tym ze skazuje winnych, a puszcza
              wolno niewinnych.
              • h.goetz Re: Tak- do Jot-23 28.08.02, 16:14
                A ja to jestem matematyk, scisly umysl i lubie jasne sytuacje , dlatego sobie
                jeszcze raz przeczytalem oba posty i wnioski sa interesujace.

                Post Prawo:
                "Policjant mowi, ze jechales 74 mile na godzine w strefie 55 mil.Ty zadajesz mu
                pytanie, czy moze pokazac record z odczytu radaru, on mowi, ze nie ma rekordu.
                Wtedy ty mowisz sedziemu, ze miales ustawiony cruise control na 55 mil, to samo
                mowi Twoja zona i to samo napisali i potwierdzili notarialnie 2 swiadkowie.
                Sediz konczy "rozprawe" i mowi, ze policja udowodnila ci wine"
                JPost ot-23:
                ""polaczek" to ten co przedstawia notarialne zaswiadczenia pasazerow z tylniej
                lawy, przysiegajacych ze w czasie namiezania samochod jechal z predkoscia 55
                mph"

                Gdzie masz w 1 poscie wzmianke o narodowosci?
                Gosc nie pisze, ze to on prowadzil. Moze byl swiadkiem zajscia? Moze prowadzil
                Czech ? Albo Amerykanin? Czeszek lub Amerykanek? Czy to takze jest
                jednak "polaczek"? A co byloby, gdyby przed sadem w Nowej Zelandi probowal sie
                w ten sposob bronic Koreanczyk ? Tez bedzie glupim "polaczkiem"? Czy po prostu
                ten "polaczek" to taka uniwersalna obelga? Ale Ty tez jestes, rozumiem
                Polakiem, wiec nazwa Twej narodowosci jest dla Ciebie uzytkowa jako zniewaga?
                A jak reagujesz , jak opowiadaja przy Tobie kawal o glupich Polakach ?
                Domyslam sie, ze jest Ci bardzo przyjemnie,no bo skoro dla Ciebie “polaczek”
                i idiota to to samo…
                Pozdrawiam polaczka.
                • Gość: maniak Re: Tak- h.goetz IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.08.02, 16:33
                  Wylozyles to bardzo interesujaco,ludzie z polonii na ogol uwazaja sie za tych
                  lepszych ale jednak polaczkow.Duzo wody uplynie w Potomaku zanim wiekszosc
                  zrozumie ze trzeba dbac o polske i jej dobre imie bo inaczej beda mieli nas
                  wszyscy za polaczkow.
              • h.goetz Fajnie 29.08.02, 22:19
                "polaczek" to ten co przedstawia notarialne zaswiadczenia pasazerow z tylniej
                > lawy, przysiegajacych ze w czasie namiezania samochod jechal z predkoscia 55
                > mph. Mnie to nie dotyczy, owszem, z tego powodu ze w zyciu zaplacilem jeden
                > mandat za czerwone swiatlo (calkiem slusznie) plus pare za parking (tez no
                > contest)... przez 11 lat tutaj, w tym policyjnym kraju nikt mnie nigdy nie
                > zatrzymal bez powodu. jezdze tak samo jak inni.
                >

                Polak Polakowi wymysla od polaczkow.
                Dobrze by bylo moze, gdyby Polacy sami zaczeli siebie szanowac, to wtedy inni
                rowniez nie beda Polakami poniewierac jak szmatami?


                • Gość: gadula Re: Fajnie IP: *.sympatico.ca 29.08.02, 22:28
                  h.goetz napisał:

                  > Polak Polakowi wymysla od polaczkow.
                  > Dobrze by bylo moze, gdyby Polacy sami zaczeli siebie szanowac, to wtedy inni
                  > rowniez nie beda Polakami poniewierac jak szmatami?

                  Panie h.goatz to jest tak:
                  Polak siebie szanuje, a poniewiera Polakiem jak szmatom i
                  przypierdala sie do "innych".
        • Gość: J Re: Tak IP: 217.153.34.* 04.10.02, 14:46
          Gość portalu: Prawo napisał(a):

          > Tak.
          > USA ti kraj demokratyczny i kazdy ma prawo isc do wiezienia.
          > A powaznie....USA to kraj o silnym policyjnym rezimie.
          > Czy byles kiedys w sadzie administracyjnym, probowac wybronic sie z
          nieslusznie
          >
          > otrzymanego mandatu za np. przekroczenie predkosci?
          > Jesli nie, powiem Tobie jak to wyglada.
          > Policjant mowi, ze jechales 74 mile na godzine w strefie 55 mil.Ty zadajesz
          mu
          > pytanie, czy moze pokazac record z odczytu radaru, on mowi, ze nie ma rekordu.
          > Wtedy ty mowisz sedziemu, ze miales ustawiony cruise control na 55 mil, to
          samo
          >
          > mowi Twoja zona i to samo napisali i potwierdzili notarialnie 2 swiadkowie.
          > Sediz konczy "rozprawe" i mowi, ze policja udowodnila ci wine. Placisz kare i
          > dostajesz punkty. tak wyglada 95 % spraw "w sadzie" administracyjnym.
          > W sadach karnych bardzo podobnie. Rzadzi policja, a nie prokuratorzy i
          > sedziowie. Policja moze streparowac dowody, ustawic zeznania a jak nic
          > nie "pomaga", to podrzucic wybranej ofiarze do domu pol kilo kokainy...
          > Jest to rowniez kraj donosicieli, w ktorym kazdy obywatel lapie za telefon i
          > dzwoni na policje, kiedy inny obywatel odlewa sie pod plotem. A za to moze
          nie
          > odrazu jest wiezienie, ale sad juz jest. I grzywna.
          > Jest to kraj, w ktorym wali sie za byle co wyroki, od ktorych wlos jezy sie
          na
          > glowie i przy ktorych wyroki wymierzane w Polsce komunistycznej, to bylo
          > grozenie palcem przez dobrego wujka.
          > Poza tym, wymierza sie tu wyroki typu" 10 years to life" i w gestii sluzb
          > wieziennych (faktycznie) a sadu penitencjarnego ( teoretycznie ) pozostaje,
          czy
          >
          > dana ofiara siedzi dalej czy wychodzi na powietrze swieze...Na ogol siedzi
          > dalej, bo to oznacza pieniadze dla danego wiezienia i stanu-powiatu.
          > Oczywiscie, na wszystko jest rada. jesli broic, to madrze i nie dac sie
          > zlapac.Gros przestepcow lapie sie na goracym uczynku lub oskarza na podstawie
          > dowodow zebranych podczas ewizji. Gdy dochodzi do sledztwa, oni na ogol sa
          > bezradni, bo policja w Stanach jest wprawdzie bardzo brutalna, ale tez
          > niesamowicie glupia i niedouczona.
          > Gdy "petenta" zatrzymuja, nie wolno puszczac pary z geby, od razu trzeba sie
          > domagac adwokata.Wystarczy tylko podac dane osobowe i pokazac prawo jazdy.
          > To prawdopodobnie takze odpowiada na Twe pytanie, skad w USA tylu prawnikow ?
          > Powodzenia.

          Ciekawe z jakiej gazety masz te "ksiezycowe" informacje ?
    • bruno.5 Re: Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach? 28.08.02, 15:54
      Gość portalu: Justice napisał(a):

      > W USA padaja kolejne rekordy w odsetku doroslej populacji odbywajacej kary w
      > wiezieniach. Kilka lat temu przeczytalem, ze w Rosji w zamknieciu zyje ok
      > 1.8 % doroslej populacji co bylo rekordowa liczba w porownaniu z EU ok 0.2%;
      > natomiast w USA "siedzialo" wtedy ok 2% dosroslych, czyli wiecej niz w
      > Rosji. Kilka lat temu liczba prawnikow w USA stanowila ok 50% wszystkich
      > prawnikow swiata. W 2002 roku uslyszalem w amerykanskim radio, ze w USA
      > siedzi ok 8 % doroslej populacji !!! Kilka dni pozniej- nastepna wiadomosc -
      > ze w USA paktykuje dzisiaj ok 70% wszystkich prawnikow swiata. Co tu jest
      > grane?
      > Skoro bezrobocie w USA jest na poziomie 5-6 % ale w wiezieniu siedzi jeszcze
      > 8 % to faktycznie w US bez pracy jest ok 13-14% doroslych obywateli.
      > Czy macie na ten temat jakies reflekcje?

      hi Justuce

      bardzo chcialbym Ci pomoc;
      nie staram sie jednak odpowiedziec na Twoje pytanie, bo jest
      ono naprawde bbb zlozone i w kilku zdaniach nie da sie
      odpowiedziec.

      Pozdrowienia ,Wasz Bruno
      p.s. skontaktuj sie jednak z Karelia -odpowiada konkretnie i
      bezkonfliktowo
    • Gość: tato Re: Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach? IP: *.fastres.net 28.08.02, 16:19
      ..........Za malo.................
      Ja bym zapuszkowal wszystkich............
      • Gość: bubus Re: Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach? IP: *.nyc.rr.com 28.08.02, 16:29
        Przydaloby sie wsadzic jeszcze pare osob, zeby bylo bezpieczniej.

        Prawo to typowy imbecyl, ktoremu wydaje sie, ze papierki go wybronia.
        W oczch sedziego okazal sie byc wiseguy. Pewna przegrana.

        Sam bylem swiadkiem, jak moj kolega zapytal policjanta kiedy radar byl ostatni
        raz kalibrowany? Ten zglupial, sedzia nakazal przedstawienie atestu, ktory
        okazal sie przedawniony i sprawa umarla.
        Drugi moj znajomy uniknal kary, gdyz naprawde bardzo sie jaka. Kiedy zaczal
        opowiadac jak doszlo do wykroczenia, sedzia spojrzal na zegarek i powiedzial
        Dismissed.
    • Gość: Jankes A jak to jest w Polsce? IP: *.broadcom.com 28.08.02, 17:41
      Czyzby tylko Amerykanie byli tacy beee?


      Rzeczpospolita 28.08.02 Nr 200

      Największe warszawskie więzienie - na Białołęce. Przesłaniem poselskich
      projektów zmian kodyfikacji karnych jest to, by za więzienne mury łatwiej było
      trafiać i na dłużej, trudniej zaś je opuszczać.


      Surowsze kary za kilkadziesiąt przestępstw, zaostrzenie odpowiedzialności
      karnej dla recydywistów i nieletnich zdemoralizowanych sprawców, obostrzenie
      przepisów o wcześniejszym wyjściu na wolność i nagradzaniu przepustkami
      skazanych na najsurowsze kary - to zaledwie część propozycji zawartych w trzech
      poselskich i jednym obywatelskim projekcie zmian w kodeksie karnym.

      Sejm ma zająć się nimi jeszcze w tym tygodniu.

      Pierwszy i najpoważniejszy, biorąc pod uwagę wagę i liczbę zmian, został
      przygotowany przez Prawo i Sprawiedliwość, ale do Sejmu trafił jako projekt
      obywatelski. Propozycje w nim zawarte poparło bowiem 120 tys. obywateli. - Mamy
      nadzieję, że projekt nowego kodeksu zostanie szybko rozpatrzony - taką nadzieję
      wyrażał Zbigniew Ziobro z PiS w lipcu, kiedy projekt trafił do Sejmu.
      Nieoficjalnie mówiło się, że pierwsze czytanie nastąpi jesienią. Tymczasem
      marszałek Sejmu uwzględnił ten i dwa inne projekty zmian w k.k. w porządku
      obrad najbliższego posiedzenia.

      - Poparty przez ogromną rzeszę obywateli projekt ma służyć skutecznemu i
      zdecydowanemu zwalczaniu przestępczości, zwłaszcza tej najgroźniejszej -
      zapowiadają autorzy. Propozycja zmienia fundamentalne zasady odpowiedzialności
      karnej. Teraz kara ma być:


      sprawiedliwa - czyli proporcjonalna do winy sprawy (obecny kodeks pozwala na
      orzekanie kar kłócących się z poczuciem elementarnej sprawiedliwości),

      dolegliwa - by odstraszała od popełniania przestępstw (badania prowadzone przez
      ośrodki naukowe dowodzą, że surowość kar odstrasza sprawców od popełniania
      przestępstw), oraz

      skutecznie izolować w więzieniach najgroźniejszych przestępców stwarzających
      szczególnie duże zagrożenie dla obywateli (kodeks z 1997 r. nie pozwala na dużo
      surowsze traktowanie pewnych kategorii przestępców, mimo że przemawia za tym
      zdrowy rozsądek i wyniki badań kryminologicznych).
      W nowym k.k. nie będzie zapisanej zasady humanitaryzmu, bo ta zdaniem jego
      autorów uprzywilejowuje sprawców przestępstw, którym - jak twierdzą - dzieje
      się wyjątkowo dobrze. - My chcemy, żeby działo się im gorzej, a uczciwym
      obywatelom lepiej - zapowiada Lech Kaczyński, lider PiS i przedstawiciel
      Komitetu Obywatelskiego Inicjatywy Ustawodawczej, który w jego imieniu
      zaprezentuje projekt w Sejmie.

      Z surowym traktowaniem muszą się liczyć nieletni, którzy po ukończeniu 15 lat
      ponownie (mimo że byli już w zakładzie poprawczym) popełnią jedno z
      najpoważniejszych przestępstw: gwałt, rozbój, zabójstwo. Wówczas odpowiedzą jak
      dorośli, a więc na podstawie k.k. Wyraźną nowością jest propozycja zmiany kary
      więzienia. Dotychczas orzekano ją od 1 miesiąca do 15 lat, a kara 25 lat była
      sankcją wyjątkową, w konsekwencji nie można było orzekać np. 18 lat więzienia.
      Po zmianie byłoby to możliwe, gdyż górną granicą kary pozbawienia wolności
      byłoby 25 lat. PiS opowiada się też za przywróceniem konfiskaty na rzecz skarbu
      państwa mienia pochodzącego z przestępstwa. - To skuteczny środek na przejęcie
      przez państwo fortun zgromadzonych przez przestępców działających w strukturach
      zorganizowanych i gospodarczych - uważają autorzy.

      O warunkowe przedterminowe zwolnienie z odbycia reszty kary skazany ma ubiegać
      się dopiero po odbyciu 2/3 kary. A decydujący o wcześniejszym wyjściu na
      wolność sąd, ma brać pod uwagę, czy czas spędzony za kratami był wystarczająco
      dolegliwy dla sprawcy oraz czy cele kary zostały osiągnięte.

      Zgodnie z oczekiwaniami społecznymi załatwiono także sprawę obrony koniecznej i
      wyłączenia odpowiedzialności karnej za przekroczenie jej granic. Ma to bardzo
      duże znaczenie dla

      postępowania przygotowawczego, bo nie trzeba będzie go w ogóle wszczynać. W
      części szczególnej proponuje się zaostrzenie kar za przestępstwa związane z
      użyciem przemocy, skierowane przeciwko życiu, zdrowiu, wolności, bezpieczeństwu
      powszechnemu oraz wymiarowi sprawiedliwości. Obywatelski projekt liczy 384
      artykuły.

      Obok tej propozycji Sejm wysłucha także kilku innych. Lidze Polskich Rodzin nie
      podobają się obecne przepisy dotyczące przedawnień. - Już od dawna docierają do
      nas sygnały o przedawnieniach w wielu procesach. Szczególnie niepokoi nas to,
      że zagrożone przedawnieniem mogą być również sprawy o charakterze aferowym, a
      jak pokazuje praktyka przewidziane w obecnie obowiązującym k.k. okresy
      przedawnienia nie są wystarczające, aby przeciwdziałać temu zjawisku - piszą
      autorzy. Proponują więc wprowadzić do kodeksu dłuższy okres przedawnienia - 10
      lat, który byłby zarezerwowany dla szczególnych zdarzeń powodujących
      konieczność rozpoczynania procesu od nowa. Chodzi tu o niebezpieczeństwo
      zamachu na życie lub zdrowie sędziego, usunięcie go ze stanowiska, np. po
      orzeczeniu sądu powszechnego lub dyscyplinarnego oraz z powodu powołania go w
      skład rządu. - Są to sytuacje wyjątkowe i co najważniejsze nie przewidywalne w
      momencie wyznaczania rozprawy - uzasadniają.

      W oddzielnym projekcie PiS chce, aby skazany na dożywocie mógł skorzystać z
      przepustki dopiero po 20 latach kary, a cieszyć się wolnością (po warunkowym
      przedterminowym zwolnieniu) po 30 latach odsiadki. Proponuje także zaostrzenie
      odpowiedzialności karnej - 25 lat więzienia albo dożywocie - za zabójstwo
      funkcjonariusza ochrony porządku publicznego, w tym policjanta. - Mając pełną
      świadomość wielkiego ryzyka, na jakie narażeni są policjanci, nie można pomijać
      fakt, że do grup zwiększonego ryzyka zamachem ze strony środowisk przestępczych
      należą także inne kategorie zawodowe: sędziowie, ławnicy, prokuratorzy,
      funkcjonariusze Straży Granicznej, Więziennej i dawnego Urzędu Ochrony Państwa -
      piszą w uzasadnieniu autorzy.

      Przedstawienie ww. propozycji zaplanowano na rozpoczynające się w środę
      posiedzenie Sejmu.

      Agata Łukaszewicz


      • las_vegas Re: A jak to jest w Polsce? 28.08.02, 17:51
        Jankes co tak wybrzydzasz a moze chcesz sie zameldowac na czsowy pobyt w HILTON-
        BANGKOK dopiero wtedy bys wiedzial co to jest bol jajec.
    • bay_city_roller Re: Ilu Amerykanow siedzi w wiezieniach? 28.08.02, 17:51
      Niestety bedzie siedzialo coraz wiecej.
      33% garujacych to sa illegal migrants.
      Poniewaz fala ta jest coraz wieksza a cisnienie z zewnatrz coraz wieksze tez.
      Spodziewac nalezy sie tsunami przestepczosci.

      Roller
      • munde A ja patrze na licznik 28.08.02, 18:47
        "polaczek" to ten co przedstawia notarialne zaswiadczenia pasazerow z tylniej
        lawy, przysiegajacych ze w czasie namiezania samochod jechal z predkoscia 55
        mph."

        Oczywiscie ze NIE patrze na licznik ;-D, nawet jak prowadze ...nie wiem ile
        jade...
        ALE: Gdy mijam zakukany w krzakach policyjny woz, to WTEDY ZARAZ PATRZE na
        licznik, nawet jak siedze na tylnej lawie.
        To pewnie odruch wspolczucia dla prowadzacego samochod.
        Takze z checia podpisalbym taki papier. Za drobna oplata wink)))
        • Gość: emil Re: A ja patrze na licznik IP: 5.2.1R* / *.public.svc.webtv.net 30.08.02, 01:56
          Niestety to co mowi Prawo jest swieta racja.Kiedys majac 21 lat spotykalem sie z dziewczyna ktorej szagier byl policjantem w Dallas. Spedziem z ta grupa jedne Thanksgiving.Dzien po poszlismy w czworke (ja moja dziewczyna jej siostra i Mike the pig) do Billy Bobs w Forth Worth. Przy wejsciu mnie i moja dziewczyne legitymuja zeby sprawdzic wiek . Jej siostra i pan policjant zostali wpuszczeni bez okazywania prawa jazdy bo on siwiejacy a ona juz grubo po 30 stce. Nagle Mike postanowil naprezyc policyjny miesien i okazujac police ID doslownie wydzierac sie na wykidajle ze dlaczego legitymowali mlodych a nie jego i jego konkubine. Facet probowal mu grzecznie wyjasnic ze takie jest prawo itp. ale Mike nie dawal ze wygrana i zrobil z tego welki deal. Na koncu powiedzial wykidajle ze on jest policjantem z tym wieloletnim treningiem i doswiadczeniem i on mylic sie nie moze.Pare lat pozniej spotykalem sie z policjantka z as Vegas.Ta nienawidzila zoltych bo zolty przestrzelil jej mamy palec i za kazdym razem jak zatrzymuje zoltych to daje im hard time a opowiesci tez nasluchalem sie nie miara , szczegolnie jak sobie popila a lubiala wypic a pozniej naprana jazda samochodem. Kochani policjant w USA ma zawsze racje nawet jezeli jej nie ma . Ale zaczyna nalewac im sie wody do dupy ze wzgladu na nowoczesne technologie jak videokamery ktore udowadniaja ze czasami racii jednak nie maja.
          • Gość: Zonder Re: A ja patrze na licznik IP: *.sympatico.ca 03.10.02, 22:08
            Amerykanie niedlugo sie obudza z rekami w nocniku ... wideokamery sa juz
            dzisiaj nawet w szaletach dla pedalow na 42-giej w NYC! To wstretne ...
            • Gość: Bozena L Re: A ja patrze na licznik IP: *.sympatico.ca 04.10.02, 03:12
              Gość portalu: Zonder napisał(a):

              > Amerykanie niedlugo sie obudza z rekami w nocniku ... wideokamery sa juz
              > dzisiaj nawet w szaletach dla pedalow na 42-giej w NYC! To wstretne ...

              Co, Ciebie tez zlapali na video? To wstretne!!!
        • super_maruda A ja patrze na licznik gazomierza! 04.10.02, 11:43
          No i co widze? Ruski gaz sie szybciej pali ...
          • luiza_w_ogrodzie_ slyszalam ze tam ostra jazda... 04.10.02, 17:31
            w dupala, kakaowe oko maja caly czas na oku,
            nigdzie sie nie skryjesz,
            wszyscy daja a ci co mowia ze nie dawali niech pokaza ile maja szwow na
            odbytnicy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka