Dodaj do ulubionych

gdybym....

IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 28.08.02, 14:50
przesylam Wam cos, co sam dostalem przed chwila smile))

>Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia...
>
> INF. WŁ.) Gabriel Garcia Marquez, 74-letni wybitny
> pisarz kolumbijski,autor m.in. słynnej powieści "Sto lat samotności",
> laureat Nagrody Nobla z 1982 roku - jest chory na raka limfatycznego.
Pisarz
> wycofał się z życia publicznego i do swoich przyjaciół rozesłał
pożegnalny list, rozpowszechniany w Internecie.

Oto list Gabriela Garcii Marqueza:

> Jeśliby Bóg zapomniał przez chwilę, że jestem
> marionetką i podarował mi odrobinę życia, wykorzystałbym ten czas
najlepiej jak
> potrafię. Prawdopodobnie nie powiedziałbym wszystkiego, o czym myślę,
ale na
> pewno przemyślałbym wszystko, co powiedziałem. Oceniałbym rzeczy nie ze
> względu na ich wartość, ale na ich znaczenie. Spałbym mało, śnił bym
więcej,
> wiem że w każdej minucie z zamkniętymi oczami tracimy 60 sekund światła.

> Szedłbym, kiedy inni się zatrzymują, budziłbym się, kiedy inni śpią.
> Gdyby Bóg podarował mi odrobinę życia, ubrałbym się prosto, rzuciłbym
się
> ku słońcu, odkrywając nie tylko me ciało, ale moją duszę. Przekonywałbym
> ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto się zakochać na
> starość. Nie wiedzą, bowiem, że starzeją się właśnie dlatego, iż unikają
> miłości! Dziecku przyprawiłbym skrzydła, ale zabrałbym mu je, gd tylko
> nauczy się latać samodzielnie. Osobom w podeszłym wieku powiedziałbym,
> żeśmierć nie przychodzi wraz ze starością, lecz z zapomniem
(opuszczeniem).

> Tylu rzeczy nauczyłem się od was, ludzi... Nauczyłem się, że wszyscy chcą
> żyć na wierzchołku góry, zapominając, że prawdziwe szczęście kryje się w
> samym sposobie wspinania się na górę.

> Nauczyłem się, że kiedy nowo narodzone dziecko chwyta
> swoją maleńką dłonią, po raz pierwszy, palec swego ojca, trzyma się go
już
> zawsze.

> Nauczyłem się, że człowiek ma prawo patrzeć na drugiego z góry tylko
> wówczas, kiedy chce mu pomóc, aby się podniósł.
> Jest tyle rzeczy, których mogłem się od was nauczyć, ale w rzeczywistości
> na niewiele się one przydadzą, gdyż, kiedy mnie włożą do trumny, nie będę
> już żył.

> Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz. Gdybym wiedział, że dzisiaj
> po raz ostatni zobaczę cię śpiącego, objąłbym cię mocno i modliłbym się
> do Pana, by pozwolił mi być twoim aniołem stróżem.

> Gdybym wiedział, że są to ostatnie minuty, kiedy cię widzę,powiedziałbym
> "kocham cię", a nie zakładałbym głupio, że przecież o tym wiesz.

> Zawsze jest jakieś jutro i życie daje nam możliwość zrobienia dobrego
> uczynku, ale jeśli się mylę, i dzisiaj jest wszystkim, co mi pozostaje,
> chciałbym ci powiedzieć jak bardzo cię kocham i że nigdy cię nie
zapomnę.

> Jutro nie jest zagwarantowane nikomu, ani młodemu, ani staremu. Być
> może że dzisiaj patrzysz po raz ostatni na tych, których kochasz.
> Dlatego nie zwlekaj, uczyń to dzisiaj, bo jeśli się okaże, że nie
doczekasz
> jutra, będziesz żałował dnia, w którym zabrakło ci czasu na jeden
uśmiech,
> na jeden pocałunek, że byłeś zbyt zajęty, by przekazać im ostatnie
życzenie.

> Bądź zawsze blisko tych, których kochasz, mów im głośno, jak bardzo ich
> potrzebujesz, jak ich kochasz i bądź dla nich dobry, miej czas, aby im
> powiedzieć "jak mi przykro", "przepraszam", "proszę", dziękuję" i
wszystkie
> inne słowa miłości, jakie tylko znasz.
>
> Nikt cię nie będzie pamiętał za twoje myśli sekretne. Pros więc Pana o
siłę
> i mądrość, abyś mógł je wyrazić. Okaż swym przyjaciołom i bliskim, jak
> bardzo są ci potrzebni.


> Prześlij te słowa komu zechcesz.
> Jeśli nie zrobisz tego dzisiaj, jutro będzie takie samo jak wczoraj.
> I jeśli tego nie zrobisz nigdy, nic się nie stanie.
> Teraz jest czas.

> Pozdrawiam i życzę szczęścia!!!

Obserwuj wątek
    • Gość: Sar Re: gdybym.... IP: 144.139.175.* 29.08.02, 03:01
      Pawel,

      Piekny tekst. Gdzies juz sie spotkalam z jego fragmentami nie wiedzac, kto jest
      autorem.

      Piekne i madre...

      Sar
      • pinkink Re: apokryf 29.08.02, 03:37

        Pozwole sobie nie zgodzic sie z przedmowcami. Tekst jest,IMO, dety,
        nieprawdopodobnie pusty i zionie tandeta.
        Stawiam teze, ze G.G.Marquez ma z nim niewiele wspolnego.
        • Gość: Sar Re: apokryf IP: 144.139.175.* 29.08.02, 04:18
          Oczywiscie, ze mozesz sie nie zgodzic...
          i masz racje, ze to nie jest tekst Marqueza.

          www.museumofhoaxes.com/marquez.html
          Podaja tam tez info o autentycznym eseju pisarza, o nieco innej tematyce
          zreszta.
          www.geocities.com/walrus95482/eagle2-marquez.html
          A mnie i tak sie text podoba. Bo ja testem wybiorcza zwolenniczka New Age. Co
          do jego pustoty, hmm, mozna sie spierac

          Sar
          • pinkink Re: apokryf 29.08.02, 04:32
            A wiec jednak apokryf.

            Uderzajacy prymitywizm w sposob oczywisty wyklucza autorstwo G.G.M.
            Dziwne, ze takie podejrzenie moglo sie u kogokolwiek zrodzic.

            "The poem itself was highly sentimental and full of cliches that one would not
            have normally expected from the great writer."


            Dziekuje za link.
          • Gość: maz Re: apokryf IP: *.arach.net.au 29.08.02, 04:33
            Gość portalu: Sar napisał(a):

            > Oczywiscie, ze mozesz sie nie zgodzic...
            > i masz racje, ze to nie jest tekst Marqueza.
            >
            > <a
            href="http://www.museumofhoaxes.com/marquez.html"target="_blank">www.museumo
            > fhoaxes.com/marquez.html</a>
            > Podaja tam tez info o autentycznym eseju pisarza, o nieco innej tematyce
            > zreszta.
            > <a href="www.geocities.com/walrus95482/eagle2-
            marquez.html"target="_blan
            > k">www.geocities.com/walrus95482/eagle2-marquez.html</a>
            > A mnie i tak sie text podoba. Bo ja testem wybiorcza zwolenniczka New Age. Co
            > do jego pustoty, hmm, mozna sie spierac
            >
            > Sar

            Co oznacza "wybiorcza zwolenniczka New Age".???????
            Nie chce na Ciebie "nalatywac" ,sam jestem zwolennikiem tego nurtu,ale po
            prostu ,nie bardzo rozumiem co chcesz powiedziec.
            • Gość: Sar Re: apokryf IP: 144.139.175.* 29.08.02, 04:52
              Gość portalu: maz napisał(a):


              >
              > Co oznacza "wybiorcza zwolenniczka New Age".???????
              > Nie chce na Ciebie "nalatywac" ,sam jestem zwolennikiem tego nurtu,ale po
              > prostu ,nie bardzo rozumiem co chcesz powiedziec.


              chyba tylko tyle, ze nie wszystko, co jest firmowane New Age jest na poziomie.
              I o ile "wczesna Luiza Hey" byla rewelacja dla "wczesnej New Age Sar" to
              jednak po paru latach zrobilam sie bardziej wybredna. Dla pani Hey wciaz
              szacunek posiadam, ale nie przesadzam z "chanelling" i innymi Dr Murphy i cala
              reszta "recept na szczescie" made in USA i zaprawionych kropla fiulozofii
              wschodu.

              Troche tyrudno wdawac sie tu w szczegoly, bo New Age zaczal sie dla mnie od
              Fritjof'a Copr'y, ale wiesz sam ze sa tam jak wszedzie, rzeczy na poziomie i
              zwykla szmira.

              Deepak Chopra ( cytowales go jakos niedawno) jak najbardziej, na poziomie...

              No i wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin.
              Przypomnialy mi sie tu slowa takiej staaarej piosenki, zaraz , jak to szlo...

              " bo srebro i zloto to nic, chodzi o to, by mlodym byc.."
              Mysle ze bedzie to calkiem na miejscu dedykacja/zalacznik do zyczen smile)

              Pozdr.

              Sar


              • Gość: maz Re: apokryf IP: *.arach.net.au 29.08.02, 06:26
                Gość portalu: Sar napisał(a):

                > Gość portalu: maz napisał(a):
                >
                >
                > >
                > > Co oznacza "wybiorcza zwolenniczka New Age".???????
                > > Nie chce na Ciebie "nalatywac" ,sam jestem zwolennikiem tego nurtu,ale p
                > o
                > > prostu ,nie bardzo rozumiem co chcesz powiedziec.
                >
                >
                > chyba tylko tyle, ze nie wszystko, co jest firmowane New Age jest na
                poziomie.
                > I o ile "wczesna Luiza Hey" byla rewelacja dla "wczesnej New Age Sar" to
                > jednak po paru latach zrobilam sie bardziej wybredna. Dla pani Hey wciaz
                > szacunek posiadam, ale nie przesadzam z "chanelling" i innymi Dr Murphy i
                cala
                > reszta "recept na szczescie" made in USA i zaprawionych kropla fiulozofii
                > wschodu.
                >
                > Troche tyrudno wdawac sie tu w szczegoly, bo New Age zaczal sie dla mnie od
                > Fritjof'a Copr'y, ale wiesz sam ze sa tam jak wszedzie, rzeczy na poziomie i
                > zwykla szmira.
                >
                > Deepak Chopra ( cytowales go jakos niedawno) jak najbardziej, na poziomie...
                >
                > No i wszystkiego najlepszego z okazji wczorajszych urodzin.
                > Przypomnialy mi sie tu slowa takiej staaarej piosenki, zaraz , jak to szlo...
                >
                > " bo srebro i zloto to nic, chodzi o to, by mlodym byc.."
                > Mysle ze bedzie to calkiem na miejscu dedykacja/zalacznik do zyczen smile)
                >
                > Pozdr.
                >
                > Sar
                >
                >
                Dzieki za zyczenia i zalaczniki.
                Wracajac do tematu, to L.Hay nie jest taka zla ,musisz tylko pamietac ze
                zyjemy
                w bardzo skomercjalizowanym swiecie i kazdy chce zarobic jak
                najwiecej,obojetnie czego to dotyczy.Dlatego w New Age pojawilo sie wiele bzdur,
                bo zwyczajnie ludziska,nie znajac dobrze tematu ,zaczeli sie wymandrzac kiedy
                stalo sie to modne.Ot ,przyklady na tym watku ,gdzie niewielu wie o co chodzi.
                Osobiscie spotkalem sie z Judith Collins i Dawn Hill i tak jak pierwsza wywarla
                na mnie okropne wrazenie /bufonka latajaca zwyczajnie za forsa/tak druga jest
                mojm zdaniem jednym z "klasykow" New Ege i kazdemu bym Ja polecil ,a
                szczegolnie Jej "Edge of Reality".
                Pzdr.
    • Gość: aniutek Re: gdybym.... IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 29.08.02, 05:07
      PIEKNE
      a to najpiekniejsze - Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.-
      • pan_hisz Re: gdybym.... 29.08.02, 05:33
        Gość portalu: aniutek napisał(a):

        > PIEKNE
        > a to najpiekniejsze - Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.-

        Znam lepsze:

        Mów zawsze, co wiesz, i czyń, co umiesz.

        No i ulubine PawlaD:

        Kto umie cos robic - robi to. Kto nie umie - poucza
        innych, jak to sie robi.
        • canadian Re: gdybym.... 29.08.02, 05:40
          zaaaa dluuuugie

          niechce sie czytac
          takie dlugie posty powinny byc zakazane
      • pinkink Re: gdybym.... 29.08.02, 05:39
        Gość portalu: aniutek napisał(a):

        > PIEKNE
        > a to najpiekniejsze - Mów zawsze, co czujesz, i czyń, co myślisz.-



        Oj tak, tak
        I tak pieknie to wyszyc niebieskom niciom i powiesic w kuchni.
        Pod obrazem swientym.
        • Gość: Sar Re: gdybym.... IP: *.prem.tmns.net.au 29.08.02, 05:52
          pinkink napisał:


          > Oj tak, tak
          > I tak pieknie to wyszyc niebieskom niciom i powiesic w kuchni.
          > Pod obrazem swientym.


          A wiesz Ty co, moja babcia miala takie makatki, tez niebieska nicia wyszywane,
          Marqueza nie czytywala, ale to ona nauczyla mnie czytac. Przy lampie naftowej
          zima, po obrobieniu gospodarstwa. I czytywala bardzo czesto i wiele. Dlatego ja
          pewnie "doszlam az do Marqueza" wink)).

          I z Marqueza pamietam glownie historie o zlotym nocniku (Sto Lat Samotnosci). I
          to tez tylko wtedy gdy mam do czynienia z namolnymi snobami. Takimi co to znaja
          wartosc wyzszej kultury i odrozniaja ja od kiczu. Jakby na to nie patrzec,
          historii owej przeslanka jest... dopisz sobie reszte. Odwieczny problem, co
          wazniejsze forma czy tresc...

          A od mojej babci nauczylam sie jednak wiecej (ilosciowo) niz od Marqueza i
          innych wielkich, ale przeciez i od nich sie uczymy.


          A zatem, panie Hrabio, a jakze nad stolem pod swietym obrazem powiesze, dzieki
          za pomysl...

          Sar
          • canadian Re: gdybym.... 29.08.02, 05:54
            no no, nastepna madra australijka

            czyzby te misie (torbacze) koala szczaly madroscia?
            • Gość: PawelD Canadian... IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 29.08.02, 08:50
              canadian napisał:

              > no no, nastepna madra australijka
              >
              > czyzby te misie (torbacze) koala szczaly madroscia?

              chamidlo z ciebie obrzyddliwe...

              a moje ulubione - ci co naprawede nie potrafia nic sensownego zrobic ani
              powiedziec po prostu
              ... czepiaja sie innych

              przemysl to sobie...
              (i to jest najprawdopobniej ostatni list do ciebie;

              a co do ,,nie potrafi"
              - moj klient z ostatniego tygodnia zaoszczedzi $1700 na zmianie struktury
              finasowania;
              - drugi (dopychalem sprawe wczoraj, formalnosci w przyszlym tygodniu: byl
              splawiony przez dwa banki, bedzie mial kredytna bardzo dobrych warunkach, a
              finasowanie bedzie go kosztowac cos 3,000 dol rocznie mniej niz faceta od
              ktorego kupuje biznes

              - prowadzac swoj pierwszy wlasny biznes (3 trenrow na stale, + 2 dorywczo+
              sekretarka) zdobylem/lismy takich klientow jak BIG, PBR, a dla UW zrobilismy
              szkolenia dla MBA za darmo - bo uniwerek biedny i nie mogl placic naszych
              stawek. A co! ma sie gest od czasu do czasu.
              (wszystko do sprawdzenia - nie mowie gdzie bo palanctwo bedzie wrzeszczalo o
              spamie)

              reasumujac - jak malo wiesz to moze lepiej se daruj smutny zazdrosniku

              bez pozdrowien,

              daj ty mnie spokoj - co?

              P.


    • ozpol Super - moze uznac deklaracja dla Forum 29.08.02, 05:57
      Moze falszywka, moze nadente ale jakze mile i prawdziwe.
      Niektore zdania mogly byc "Deklaracjami" dla Forumowiczow ale podejrzewam ze to
      bylo by za trudne dla niektorych.
      Czesto prawdy oczywiste sa najtrudniejsze do zrozumienia i praktykowania.
      Kazdy chce byc bardziej "zawanasowany" i na innym "poziomie".
      Dzieki Pawle za troche swiatla ...
      • Gość: PawelD Re: Super - moze uznac deklaracja dla Forum IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 29.08.02, 08:54
        ozpol napisał:

        > Moze falszywka, moze nadente ale jakze mile i prawdziwe.
        > Niektore zdania mogly byc "Deklaracjami" dla Forumowiczow ale podejrzewam ze
        to
        > bylo by za trudne dla niektorych.
        > Czesto prawdy oczywiste sa najtrudniejsze do zrozumienia i praktykowania.
        > Kazdy chce byc bardziej "zawanasowany" i na innym "poziomie".
        > Dzieki Pawle za troche swiatla ...
        >

        dzieki za dobre slowo -
        i mysle sobie ... czy to takie zle pozwolic sobie na nieco sentymentalnosci?

        Cze koniecznie jak ktos mowi
        ,,prawda, dobro, piekno to to jest kicz,
        a jak ktos rzuca miesem to juz wydaje mu sie ze jest madrzejszy? silniejszy?
        bardziej dorosly?

        a nawet jak nie Marquez - to mi sie to i tak podoba smile))

        pozdrowko

        Pawel

    • canadian Re: gdybym.... 29.08.02, 05:57
      ... byl normalny to nie pierdolilbym glupot

      PawelD
    • Gość: :-) Re: gdybym.... IP: *.sympatico.ca 30.08.02, 11:55

    • Gość: agnostyk Re: powtorze sie.. IP: *.dip.t-dialin.net 30.08.02, 12:16
      to juz bylo na "psychologii", ale zdania nie zmienilem:
      Gość portalu: agnostyk napisał(a):

      > och chyba zaraz sie wzrusze.. serce mi peka przepelnione lzami..
      > Chyba tylko ze starosci zapomnial Marquez (uwielbiany nota bene przeze mnie
      > jako pisarz..) o tym ze odmowil wstawienia sie u swojego przyjaciela F.Castro
      > za politycznymi przeciwnikami kubanskiego rezimu wiezionych w kubanskich
      > obozach koncentracyjnych, co wiecej - zdecydowanie to pochwalal..
      > Uwiad starczy ? Czyzby mu starczylo litosci i wspolczucia tylko dla siebie?
      > Ja wiem, pisac to on umial zawsze dobrze.. taki to juz zawod..
      > Och do diabla, ze tak malo osob potrafi odejsc z godnoscia..
      > pozdrawiam
      • Gość: PawelD :( cos w tym jest IP: *.sunsh2.vic.optusnet.com.au 30.08.02, 12:51
        w idei komunistycznej bylo (i jest) fascynujacego co uwodzi (lo) wielkich
        artystow: Picasso, Sartre...

        A moze to po prostu byla pycha?
        co o tym sadzisz?
        P.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka