giermo_gidroz
29.08.02, 16:03
Salwa honorowa! Z zalem chcialem tutaj napisac slow kilka na temat
nieodzalowanej straty jaka doknela, a raczej dotknie kazdego prawdziwego
mezczyzne z koncem bierzacego roku.
Wyprzedzajac oswiadczenia roznych swiatlych umyslow, chcialbym zaznaczyc ze
swiadom jestem smutnego faktu iz spolecznosc polonijna odzuca dumnie
protetyczne zastosowanie pojazdu mechanicznego zwanego w jezyku wroga "auto".
Uwazajac rzeczone zastosowanie za niegodne "wilekiego bialego doktora" i
swiadczace o przynaleznosci do bezprzecznie znajdujacej sie na nizszej galezi
hierarhicznego drzewa rozwoju spolecznosci latynoskiej.
Wracajac do tematu. Na sama mysl o tym smutnym wydarzeniu ogarnia mnie zal
stutysieczny i slowa staj w gardle okoniem. wiadomy koncern branzy
motoryzacyjnej zdecydowal sie zakonczy produkcje pojazdu bedacego symbolem
calej zamiastowej ameryki. Niepowtarzalny dysonans szkaradnej linni nadwozia
i ogromnej mocy (tylko w modelu SS) silnika, zniknie juz niedlugo z salonow
samochodowych, a wkrotce potem (ze wzgledu na niska jakosc produktu) stanie
sie niezmiernie zadko spotykanym rarytasem na drogam miast ameryki. Apeluje
do was rodacy! Uczcijmy minuta ciszy odejscie tej swietnej konstrukcji na
ktorej masce (ze wzgeledu na wirtualny brak miejsca wewnatrz) kolejne
pokolenia amerykanow tracily dziewicstwo lub zycie! Dzieki ktoremu rozkwitla
potega ZEA i innych Arabi. Ostatni salut dla jedynego i
niepowtarzalnego "bitching" (jak spiew artysta) CAMARO!
Z powazaniem.
Giermo Gidroz.