Dodaj do ulubionych

a ja tam wiadrowi wierze

30.08.05, 18:01
wierze, ze ma leksusika, synek ma miate
maz zapewne rojsem jezdzi
chociaz nie, przepraszam, kierowca go wozi
lodke tez ma, co prawda ze wzgledu na skromnosc
powiedziala, ze 22 stopowa, ale tak naprawde
to ja mysle, ze ma przynajmnie 40 stopowa
wierze, ze ma 15 domow w US, i tylez mieszkan w PL
rowniez wierze, ze jest sliczniutka i zgrabniutka jak modelka
mozna by tu jeszcze sporo o jej bogactwach pisac
do ktorych to wlasna "praca" doszla
ale po co? zeby was zolc zalala?

a jak ktos w to wszystko nie wierzy
to po prostu ze zwyklej zazdrosci i zawisci
Obserwuj wątek
    • _czosnek_ Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 18:04
      hehehehe
      a kawal qurvy jestes ontarian tak i tak.
      • ontarian Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 18:20
        a ty po prostu zwykly, nic nie znaczacy hooyek jestes
        • prawdziwawadera2 Re: keily-zajrzyj na poczte! 30.08.05, 19:52
          Wyslalam Ci zdjecie mojego slicznego Jaguarasmile
          Pikene autko-prawda?smile)
          Pozdrawiam Wadera
          • ontarian Re: keily-zajrzyj na poczte! 30.08.05, 19:56
            wyslyj mu jeszcze zdjecia
            tych pozostalych samochodow co masz
            lacznie z leksusikiem
            to dopiero zzielenieje z zazdrosci
            ale nie wysylaj mu zdjecia tej karaibskiej wysepki
            co to ja maz ci na urodziny w prezencie kupil
            bo go juz calkiem krew zaleje
          • keily Re: keily-zajrzyj na poczte! 30.08.05, 20:14
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=28393252
            A jak tam te numery w Lexusie, wyjasnilo sie czym twoja bossowa jezdzi?
            Moze to w ogole nie RX?
        • soup.nazi Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 20:02
          ontarian napisał:

          > a ty po prostu zwykly, nic nie znaczacy hooyek jestes

          ... i do tego z Miemiec, hehehe
          • _czosnek_ Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 20:10
            Chyba masz na mysli the knoblauch czy jak mu tam. Sam jestes z niemiec, nazi.
            heheheh
            ty te przysiady to robisz nad stojacym wibratorem?
            • soup.nazi Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 20:20
              _czosnek_ napisała:

              > Chyba masz na mysli the knoblauch czy jak mu tam. Sam jestes z niemiec, nazi.

              Mam na mysli ciebe i mysle, ze gnijesz w jakims smierdzacym kraiku, bo gula
              chodzi ci rowno, hehehe

              > ty te przysiady to robisz nad stojacym wibratorem?

              Nie, nad twoim ryjem. Nie zauwazyles, ze zamienilem sie dzisiaj z twoim dyzurnym
              turasem, wielbicielu kleksa, hehehe?
              • _czosnek_ Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 23:04
                Bidokiem tracisz naziutku,
                nazi ty chyba musi byc tez takim wielkim (tylko) ryjem jak ta reszta
                wychwalaczy hamerykanow z zadoopia polskiego.
                Psychiatra na niektore odciski na mozgu tez by ci nie zaszkodzil. hehehe
    • soup.nazi Ja tez 30.08.05, 20:01
      To prawda, ze dorobila siw w real estate. Garba i dwoch wyrokow w zawieszeniu za
      lepkie rece, sprzatajac przez 20 lat na "domkach", hehehe
    • prawdziwawadera2 Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 21:18
      I masz racje!!!!
      Wszystko to prawda co piszesz powyzej!
      Nawet to, ze <wlasna "praca"> ujales w cudzyslowiu!
      Urodzilam sie starsznym leniem, masz racje!!!!
      Dlatego w Polsce skonczylam studia, dlatego wyjechalam do Ameryki, bo tutaj
      widzialam mozliwosci jakie daje kapitalistyczne panstwo!
      Jak dochodzilismy z mezem do majatku!Pislam o tym. Linki: Wadera, Wadera1,
      Prawdziwawadera2/ kilka watkow spotkasz nie moich, byla o to awantura, jakis
      idiot podszywal sie pod moj nick uzywajac dwoch v v 'vv' i wypisywal
      glupstwa.Na poczatku pracowalam ciezko, nawet domy sprzatalam/ tez o tym
      pisalam/. Do dzisiaj nie wstydze sie tego! W 85 roku kupilismy 1-szy dom dla
      siebie/przyjechalismy w 82 we wrzesniu/.Oczywiscie mortgage byl dosc wysoki
      ale i down payment banki wtedy wymagaly 20%. Czyli te 20% wartosci domu to byl
      juz nasz "capital" na ktorym bazowalismy pozyczajac pieniadze z banku na tzw.
      hipoteke! Ze nastepne domy mialy byc przeznaczone jako "dochodowe" nie bylo
      problemu z otzrymaniem pozyczek! I tu sie zaczely nasze schody w gore!!! Jak: w
      skrocie Ci powiem. W domku naszym malym mielismy swoja ostoje rodzinnasmile Domy
      kupowalismy do remontusmile. Oczywiscie nie wielkiego, bo mortgage tzreba bylo
      placic i taxy rowniez! Czyli kupowalismy takie, zeby wymagaly
      lekkiego "podpacykowania". Wierz mi : Amerykanie kupia"
      " g...o"byle bylo w ladnym papierku! Zdejmowlaismy brudne carpety,
      cyklinowalismy podlogI, plytki pcv zamienialismy na ceramiczne, ladna lazienka,
      jak trzeba bylo to nowe carpety, i co tam jeszcze! Ladna trawka wkolo domu
      i "ladskeping"smile)Gdzies tam "cos" tam byle ladnie i estetycznie i po 2
      miesiacach szedl spowrotem na spzredaz. Czysty zysk najmniejszy jaki mialam za
      taki domek to 20 tys $/ . Byly lata, ze sprzedalam i 3 takie!Zima byla martwym
      okresem w moim biznesie - domek nie mial wygladu! Najlepiej szly na wiosne
      kiedy kwitlo wszystko i trawka byla zielonasmile)))))w pierwszym okresie tego
      bissnesu ja ciagle pracowalamsmile)) Do remontow wykorzystywalismy wolne
      popoludnia meza, soboty i niedziele.Jezuuuu! smile))))) nigdy nie zapomne
      pierwszej wykafelkowanej lazienki przez moje meza "kompletnego laika" w tym
      temaciesmile))))Mam gdzies zdjeciesmile))))))))) - oczywiscie poprawialismy pod okiem
      mojego brata "pseudofachowca"- ale uwagi dawal dobre! W tygodniu zarudnialam
      mexykanow z "rogu ulicy" za 8 dol na godz. Nawet sobie nie zdajecie sprawy jacy
      to Mili ludzie! 2-ch mam do dzisiaj- teraz juz tylko jak potzrebuje, ale zawsze
      im daje robote u innych.Kurczaki, smile))) nie zapomne te rozmowy na migi, moje
      przeklenstawa po polsku- jak bylam zla, to nawet mowilam do nich po polskusmile),
      zreszta to bylo bez roznicy oni po angielsku mowili slabo. Praktycznie to bylo
      na zasadzie- "rece, nogi, ... i kupa smiechu! Z biegiem czasu
      rozkrecilam "biznes" do tego stopnia, ze przenioslam go na Polske.Nie tego
      samego typu, ale... pisalam o tym! Potem przerzucilismy sie na domy 2-wu, 3,
      rodzinne! Czesc z nich, te najbardziej dochodowe i w dobrej lokalizacjii
      zostawilam jako" inwestycje trwala". reszta "idzie" jak woda!
      Ja juz od dawna nie pracuje zawodowo,maz, inz. elektronik zarabia bardzo
      dobrze.Ja pilnuje sobie "biznesu", a mam juz takie doswiadczenie i znajomosci,
      ze idzie mi to jak "trza"smile)
      Maz pracuje zawodowo- musimy miec insurance no i czeka co tydziensmile na drobne
      wydatki.Tak, ze widzisz Ontarian, nie lekko nam to przyszlo- pracowalismy jak
      przyslowiowe konie na poczatku!Teraz juz mam wszystko w nosie- zwolnilam tempo!
      Bawie sie juz tylko w "zycie" i z nudow "cos tam" jeszzce popycham! Pilnuje
      natomiast tego co juz mam.
      Ontarian: "Wolfer", nostryfikacje meza dyplomu, moja praca na sprzataniach
      domow, moja praca w glupich fabrykach/ cale szczescie, ze bardzo krotko/,te
      nieskonczone dyskusje czy warto inwestowac na kredyty? Szczerze mowiac balismy
      sie tego troche, ale ja zawsze lubilam ryzyko! Nie bylo to latwe!!! Uwierz mi!
      Decydujac sie na tego typu bizness , niewiele ryzykowalismy- 1-szy dom,
      gdybysmy na nim nie zarobili starcilibysmy okolo 20 tys dol!Powiedzielismy
      sobie - idziemy! I cale szzcescie!!!!Pisalam o tym, ze ulokowlaismy dolary w
      polskim banku kiedy procenty byly tam powyzej 55% ze wzgledu na inflacje.
      Ontarian : moja mama zawsze mowila, ze lepsze jest "10 dkg handlu jak kilo
      dobrej roboty!" Niech Jej Pan Bog za to wynagrodzi, ze mnie w tym przekonaniu
      utwierdzila!
      Jako ciekawostke opowiem Ci taka "ciekawostke" z bakiemsmile
      Potzrbowalam 30 tys dol na jakas tam inwestycje/poczatki to byly/, znalazlam
      bank ,"Global Inwestmnet Bank", Zadzwonilam i ku mojemu zdziwieniu Pan Thomas
      zaoferowal, ze przyjedzie do nas do domu na rozmwe. Przyjechal. Po "wstepnych"
      milych.... przeszlismy do sedna sprawy. Po przejrzeniu naszych income z 3-lat i
      rozliczeniu: dochod- przychod, wszytko wskazywalo na to, ze ja wiecej wydaje
      jak zarabiamysmile)Nie mialam logicznego wytlumaczenia, zapytalam zatem czy ma
      swoj dom- mam, padla odpowiedz. Poszlam dalej- zapytalam czy ma house cleaning
      lady- mam padla odpowiedzsmile) zapytalam ile placi? powiedzial, ze 100 dol/musial
      miec duzy dom skubany/smile), ja mu zaoferowalam ze bede mu go sprzatac za 80$
      tylko za daleko mieszka ode mnie! I krtoko skwitowalam rozmwe: mowiac: i nie
      pytaj sie mnie wiecej skad mam pieniadze! Zapytalam jeszcze raz grzecznie czy
      mi pozyczy te 30 tys? Powiedzial, ze nie. To jeszcze krocej powiedzialam, ze
      niemamy sobie wiecej nic do wyjasniania i nie bedziemy zabierac swojego czasu.
      Ku mojemu zdziwieniu po tygodniu zadzwonil do mnie Pan Thomas z prpozycja
      rozmowysmile,oczywiscie zgodzialm sie zaraz!smile)) Thomas przyjechal z pelna bankowa
      dokumentacja i 30 tysiacami na checku! Po podpisaniu wszystkich dokumentow i
      wreczeniu nam checku, stwierdzil, ze jestem bardziej jak niemozliwa,smile)),
      jestem osoba,ktorej on w calej 20 letniej karierze bankowej nie spotkal i
      bedzie jego wielka przyjemnoscia wspolpracowac ze mna!Do dzisiaj pozyczam
      pieniadze w Global Inwestment Bank, a Pan Thomas jest przyjacielem naszego domu
      z obopulna przyjemnoscia!
      To tak w skrocie i z wielka doza ironnismile)
      Wierz mi, dzisiaj juz sie smieje z naszych "przezyc" ale ile mam nie
      przespanych nocy poza soba, czasmi przeplakanych- to tylko ja wiem, moj maz i
      BOG!I Dzieki Ci za to Panie!
      Dzisiaj jestem szczesliwa, kochana, zakochana bezgranicznie w swojej
      wspanialej rodzinie i pelna sukcesu Pani A....asmile)
      Pozdrawiam
      Prawdziwawadera
      Ps> Wszystkim Wam zycze sukcesow w zyciu!!!
      napewno nie bede zadroscila, bede sie bardzo cieszyla , ze nas Polakow , tez
      stac na cos wiecej jak....!
      Jeszce raz pozdrawiam


      • blotniarka.stawowa Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 21:44
        prawdziwawadera2 napisała:
        > a Pan Thomas jest przyjacielem naszego domu z obopulna przyjemnoscia!

        Gratuluje Pani przyjaciela domu i obopulnej przyjemnosci.

        Ludzie!!! Przestancie juz dokuczac pani Waderze, miejcie litosc smile
        • prawdziwawadera2 Re:Blotniarka.stawowa 30.08.05, 23:43
          dziekuje za mile slowa.
          Cale swoje zycie opisywalam tutaj tylko po to zeby pokazac, ze mozna!
          Ze nic nie jest niemozliwe jak bardzo sie cos chce!
          Niejednokrotnie podkreslalam, ze jak jedna osoba zrozumie to co pisze i jedna
          osoba przeniesie chociaz 10% tego co mowie w swoje zycie- bede szczesliwa.
          Oprocz materialnej strony, pisalam o typowym codziennym zyciu w USA.
          Prowokowalam do dyskusjii,zeby jak najwiecej info szlo w "eter"
          Opisujac swoje przezycia, chcialm ostrzec innych przed popelnieniem moich
          bledow. Wierze mocno, ze jest ktos kto przeczytal to co pisalam i wyciagnal
          wlasciwe wnioski dla siebie. Nie koniecznie musial o tym tutaj pisac, wcale nie
          oczekiwalam tego.
          To co zrobilam dzisiaj, wysylajac swoje zdjecia w net-to byl wrecz desperacki
          czyn, zeby uratowac swoja godnosc.
          Cokolwiek i kiedykowliek napisalam zawsze bylam obrzucana "blotem".
          Niszczona moralnie. Przylam to.
          Nie potrafie byc arogancka , czy chamska nawet w stosunku do tych co wlasnie
          tacy byli do mnie.
          Dzisiaj przyzeklam sobie, ze juz nic wiecej nie napisze.
          / Zaraz "odpisza"- WRESZCIE!/,Powiem Wam jednak, ze ja na tym nic nie strace!
          Stracicie Wy!, bo wiele jeszcze moglibyscie sie ode mnie nauczyc.
          Czasami wlasnie cudze przezycia, cudze bledy ucza zycia, oczywiscie jak sie
          umie wyciagac z nich logiczne wnioski. Maja najwieksza szkola zycia,
          umiejetnosci wychodzenia z sytuacjii "podbramkowych" byli moi Rodzice. Mama z 3-
          ka dzieci przezyla Syberie, potem Kaukaz po czym cala 3-ke, zdrowa i zywa
          przywiozla do Polski w 46 roku.Po wojnie jeszcze urodzila 2-je / ja bylam tym
          ostatnim "dzieckiem milosci" moich rodzicow.Ojciec oprocz Syberii przeszedl
          caly front od Lenino do Berlina. Kiedys , ktos napisal, ze jestem boska- ze za
          to o czym pisze tutaj powinnam dostac krzyz Odrodzenia Polski. Ja nie mam
          takich wymagan wzgledem siebie- a jedyna pamiatke po Ojcu to sa wlasnie ejgo
          Krzyze Zaslugi. Mam je wszystkie razem z dokumentami przynaleznymi do nich!
          Jest ich 15-cie-Od Virtuti Military poczawszy, poprzez Krzyze zaslugi i
          inne "pomniejsze" po Bialy Krzyz Odrodzenia Polski ktory zostal mu nadany w 74
          roku! Pamietam dostal za niego 500 zl dodatku do emerytury. I to jest moja
          najwieksza hluba! Nic nie ma wazniejszego w zyciu dzieci jak to ze moga byc
          dumne ze swoich rodzicow! I to bylo moim zyciowym haslem! Chcialam, zeby moje
          dzieci byly ze mnie tak dumne jak ja ze swoich rodzicow! Dzieki Ci o Panie, ze
          nie ta droga musialam dosjsc do tego samego punktu. Niemniej jednak juz teraz
          wiem, ze dzieci sa z nas dumne!Widze to w ich oczach kiedy sa z nami, kiedy
          bywamy u starszego syna na picniku, widze jaki on jest dumny z nas przed swoimi
          znajomymi! I to jest dla mnie najwazniejsze!!!!!!!!Wracajac jednak do Forum:
          Was ogarnela paniczna zazdrosc, ktora przyslonila cala Wasza logike myslenia!
          Wielu z Was przescigalo sie w obrzucaniu mnie przyslowiowym "blotem".
          Nie gniewam sie na tych, ktorzy sa malo inteligentni- od nich malo wymagam,
          ale pisza tutaj ludzie bardzo inteligentni i im sie dziwie, ze dali sie
          sprowokowac "malutkim".I Tych jest mi zal najbardziej!
          Koncze juz, pozegnam sie, zyczac
          Powodzenia w zyciu i wielu sukcesow na miare swoich mozliwosci oczywiscie!
          Ps.
          ktos zadal sobie trud i obliczyl ile mam latsmile))
          Po co? Nie wiem.I znowu, zeby Wam ulatwic i tak bardzo skomplikowane Wasze
          zycie, powiem Wam- mam dokladnie 52 lata i 3 miesiacesmile))
          Bede tutaj bywac, lubie to forum, lubie Was , lubie Wasze rozmowy na poziomie
          Donka i Vipasmile) Czesto bawilam sie tutaj dobrzesmile)))))
          Moze napisze cos ale jak juz to wlasnie na poziomie Donka Bonka-jak to go VIpek
          nazywalsmile) A tak apropo , nie ma ich ostanio, czyzby "wydorosleli", jezeli tak
          to szkodasmile)))))) tutaj mogli takimi pozostac for eversmile))
          Pozdrawiam Prawdziwawadera
          Pozdrawiam wadera


          • jp.hi Do wadera 31.08.05, 06:28
            Powiem ci, ze nie jest mi cie zal. Wdalas sie w dyskusje z szumowina. Tego
            czlowiek na pewnym poziomie nie robi. Wysylajac swoje zdjecia tylko to
            potwierdzilas.

            Tak oni sa piekielnie zazdrosci a ty im nieraz gralas na nosie.
            Oni potrafia zniszczyc kazdego. Niema dla nich zadnej swietosci.
            Im sie nie wiedzie dlatego chcieliby aby innym tez sie nie wiodlo.
            Do nich nie przemawiaja zadne racjonalne argumenty. Oni wiedza ze nic w zyciu
            juz nie osiagna. Sa z tego powodu przygnebieni i wsciekli. Nie lubia jak im sie
            to przypomina.

            To jest Polska kultura. W tej kulturze nie wielbi sie tych co osiagaja sukces.
            W tej kulturze kazdy kto doszedl do czegos, do wiekszych pieniedzy czy majatku
            to zlodziej i oszust. Przynajmniej tak sie uwaza.
            O tobie tez tak mowili tylko dlatego ze mowilas ze sie dorobilas.
            Dla nich nie istnieja pojecia ciezkiej pracy, poswiecej, lat studiow, piecia
            sie na szczeblach drabiny spolecznej czy zawodowej. Dla nich to jest obce.
            Oni przyjechali do Ameryki bo ktos im powiedzial ze tutaj kazdy jest bogaczem,
            ze pieniadze leza na ulicy, ze pucybut zostal milionerem. Taki glupi Gates jest
            najbogatszym czlowiekiem swiata.
            Okazalo sie ze tu trzeba ciezko pracowac. Sa rozczarowani.
            Na dodatek ludzie sprytni robia interesy, rozwijaja biznesy. Oni tego nie
            potrafia. Oni moga jedynie wziac jeszcze wiecej nadgodzin i zarobic pare
            dolarow wiecej.

            Jak widzisz, nie mozna mowic glupiemu ze jest glupi, niezaradnemu ze jest
            niezaradny, niepotrafjacemu uczyc sie ze trzeba sie uczyc, itd.

            Nie musisz sie tez az tak unosic honorem. To czy bedziesz tu pisala czy nie to
            stracisz tylko ty. Oni nie wiedza ze cos traca.
            • prawdziwawadera2 Re: Do jp.hi 31.08.05, 15:43
              Tak jak nie szukalam poklasku piszac o tym jak sie pielam po
              drabinie "spolecznej", tak nie szukam wspolczucia, jp.
              <wysylajac swoje zdjecia>...
              Co przez to rozumiesz?
              Jak masz na mysli, moj "portret", myslisz sie barzdo.
              Wyslalam glupiemy keily kilka zdjec z Alaski i zdjecia moich samochodow- zeby
              go utwierdzic w pszekonaniu, ze je posiadam i zeby go jeszcze bardzie trafil
              szlak! I dokladnie to co sie stalo!
              Tak jak napisalam, bede bywac tutaj ale na zasadzie Bonka Donka i Vipasmile)))
              Jeszcze tylko wyprostuje tutaj kilka "zaleglych" spraw ktore sa dla mnie
              istotne. Potem poznacie ta inna wadere,smile)))
              pozdrawiam
              PS.Ztwoja opinia "forumowiczow"
              zgadzam sie w 100%
      • worcester Re: a ja tam wiadrowi wierze 30.08.05, 23:56
        jezus maryjo rece i szczeka mi opadly
      • cipolak No calkiem jak bym czytal SALCESONA 31.08.05, 00:01
        KUJAWSKIEGO zreszta.
        Ciekawe po co ludzie sukcesu przylaza na te forum.
        Przeciez tutaj same smutniaki ze mna wlacznie.
        Kto ma olej w glowie i gotowe w materacu
        unika chwalenia sie.
        • soup.nazi Salceson wysiada 31.08.05, 01:37
          przy wiadernej. Salceson byl fake, a ta jest tak glupia, ze az nieprawdopodobna.
          • worcester Re: Salceson wysiada 31.08.05, 01:41
            Tak glupia ze az prawdopodobna.
            • soup.nazi Re: Salceson wysiada 31.08.05, 16:07
              worcester napisała:

              > Tak glupia ze az prawdopodobna.

              Wszystko zalezy. Dla mnie nieprawdopodobna, bo jeszcze nigdy w realu nie
              spotkalem takiej durnej baby. Moje szczescie pewnie, hehehe
      • scag Re: a ja tam wiadrowi wierze 31.08.05, 05:42
        Wadera pisze:

        "Mili ludzie![Meksykanie] 2-ch mam do dzisiaj- teraz juz tylko jak
        potzrebuje..."
        "Maz pracuje zawodowo- musimy miec insurance no i czeka co tydziensmile.. "

        Kobieto, jaka ty zalosna jestes.

        ps. moze zamiesc roentgena jakiegos implanta z paszczy (bo nie watpie ze cie
        stac) to sobie popodziwiam.
        Brrrr
      • logar Dostalas w koncu ta robote ? 31.08.05, 06:48
        TESCO-jakie warunki pracy???Prosze o radę....
        Autor: wadera2

        --------------------------------------------------------------------------------
        Bardzo prosze o opinie. Czy warto tam pracować ? Ile można zarobić?Jaka jest
        atmosfera?
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23&w=17780382&a=17780382
        • prawdziwawadera2 Re: Dostalas w koncu ta robote ? 31.08.05, 15:33
          Co to jest Tesco?
          Ja nie zakladalam tego watku- to pewnie znowusz jakas oszolom pod moim nickiem.
          Takich watkow azanjdziesz duzo wiecej! Z tego co tam ktos pisze to sklepy w
          Polsce, tak rozumiemsadMoze znowu::: czegos nie rozumiem.
          dlaczego ja mialabym tam szukac pracy jak juz 23 lata w USA zyje.
          Pozdrawiam Wadera
    • ontarian ty keily nic nie rozumiesz z tym leksusem 31.08.05, 12:57
      i jakichs tam numerkow sie czepiasz
      czy ty myslisz, ze kobieta sukcesu
      taka jak wiaderko, jezdzilaby autem produkcji seryjnej?
      toc to samochody dla plebsu!
      dla wiaderki leksusika na zamowienie zrobili
      i nazwali tak by od tych seryjnych odroznic
      i dlatego te numerki ci sie nie zgadzaja
      • prawdziwawadera2 Re: ty keily nic nie rozumiesz z tym leksusem 31.08.05, 20:16
        nic, a nic!!!!!
        smile)))))))
        Pozdrawiam Wadera
      • keily Kastom mejd ? 31.08.05, 20:31
        Zatopek z aukcji w PA wysuszony na sloncu?
        Podobno niezle chodza te wozki.
    • trueoldcampaigner Re: a ja tam wiadrowi wierze 01.09.05, 01:02
      wspolczesne amerykanskie antipsychotics drugs nawet nieboszczyka wprzegna w
      kierat, a co dopiero jurna babe po menopauzie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka