gadula
14.09.02, 16:24
No i niebo nam się wyklarowało. Można dostrzec gołym okiem nawet Kasjopeje.
Jestem pewien ze żaden z was już nie wątpi, co do zamierzeń Białego Domu oraz
czym obecne ich starania stworzenia koalicji dla poparcia wojny z Irakiem są
podyktowane.
Ale nie o tym chciałem pisać...
Nigdy nie pisałem otwarcie o powiązaniach Mossadu z polityka USA gdyż każdy o
nich wie oraz nie chciałem wywoływać burzy na tym forum jak i poszerzać grona
swoich wrogów. Nie mniej jednak przyszedł czas, aby i ta kwestie sobie w
końcu wyjaśnić i zamknąć ja raz na zawsze.
Otóż, jak wiecie przygotowania do zamachów 9-11 zaczęły się dużo wcześniej i
zarówno Biały Dom jak i Mossad wiedzieli o tych przygotowania. Pech chciał,
ze nikt nie spodziewał się, iż efekty tych zamachów będą tak olbrzymie, co
przyczyniło się w dużej mierze do tego, ze zamachy te stały się kula u nogi
obecnego rządu w USA. Kula ta to nic innego jak szantaże Mossadu, który jest
w posiadani niewygodnych informacji.
Jest to jedna z klasycznych metod działania Mossadu, które powstały w oparciu
o „Raport Mędrców Syjony” jak podejrzewam.
Inna ich metoda należącą do klasycznych jest, np. lansowanie polityków o
określonych słabościach, które później wykorzystuje się w odpowiedni sposób.
W przypadku facetów seks, kobiety to najbardziej efektywny sposób znalezienie
haka na gościa. I tak tez zrobiono w przypadku Clintona, który później
tańczył tak jak mu zagrano. Gdyby nie Gore, który trzymał wszystko razem do
kupy i odwalał najtrudniejsza robotę to administracja Clintona szybko by się
zwinęła. I właśnie ten sam Gore, który tak ciężko pracował, który dostrzegł
swoje błędy w ostatniej kampanii wyborczej, zaczął być obiektem krytyki
dziennikarzy w USA. Krytyka ta zaczęła się w momencie, gdy Gore publicznie
wyraził swoje niezadowolenie z doradców, których obwiniał o swoja porażkę w
ostatnich wyborach, przez co zrobiono z niego płaczka.
Doradcy doradzają tak jak im grupy lobbystyczne każą – to oczywiste. Innymi
słowy wypowiedz ta była skierowana pośrednio do środowisk lobbystycznych,
które są zdominowane głownie przez Żydów – tez oczywiste.
I tak gość, który zasługuje żeby być prezydentem, ktoś, na kogo nikt nie ma
haka, zaczyna być niszczony.
Wróćcie do tej wypowiedzi za jakiś czas, nie zapomnijcie o niej, może za rok
a zobaczycie, ze jeżeli Gore nie pójdzie na ustępstwa swoich „doradców” to mu
rodzinę rozbija, zniszczą faceta doszczętnie tak, aby nie mógł kandydować w
następnych wyborach, bo facet myśli, bo nikt na niego nie ma haka.