ontarian
31.10.05, 13:00
o tym koncercie, to ja od mojej ciotki sie dowiedzialem
ktora mi emaila z soltysowego laptoka w niedziele przyslala
no wiec w sobote, nasz forumowy kwartet w skladzie:
ardurek - beben
bonk - flet
czosnkowy - fujarka
himaksik - harmoszka
pojechal do Pierdziszewa, to tam gdzie
bonk z moja ciotka po slubie zamieszkali
jako, ze w Pierdziszewie remizy nawet nie ma
wiec koncert za soltysa stodola, w polu sie odbywal
ardurek jako pierwszy swoj beben na srodku pola wystawil
(a wystawiac to on potrafi, n ie raz juz przeciez wystawial)
tak go wystawil, ze az we wsi pojasnialo
i w mig wszystkie cholpy sie zlecialy to dziwo ogladac
ardurek tak byl zachwycony, ze zadnemu na swym bebnie pograc nie bronil
obok ardurka, bonk na fletach pogrywal
tak sie to chlopom podobalo, ze 10 razy bisowac musial
czosnkowy tez nie gorzej na fujarce sobie radzil
tez paru chlopow o zabisowanie go poprosilo
a do tego wszystkiego, himaksik im na harmoszce przygrywal
ktora to ciotka przed koncertem zacerowac musiala
tak sie chlopom to koncertowanie podobalo
ze do rana naszych dzielnych artystow puscic ze wsi nie chieli
wszystko to ma ciotka z soltysowej stodoly widziala
skad okrakiem na dachu siedzac, nasz kwartecik oklaskiwala