13.10.02, 14:18
Chyba jestes w bledzie nikt nie zostawia broni przed barem.Patrz przyklad
szalenca z Waszyngtonu czy ludzie sie zabarykadowali na 4 spusty, czy podjeli
walke z morderca.pozdr
Obserwuj wątek
    • Gość: leosia ....do MA_teusz IP: 130.68.2.* 13.10.02, 15:28
      Chyba nie ogladales filmow z dzikiego zachodu.
      Cowboys zawsze chodzili z pistoletami.
      Po wypiciu whisky strzelali do barmana.
      I dlatego sherif wydal zakaz wnoszenia gun do miasta.

      To byly czasy -
      kazdy prawdziwy mezczyzna mial na wierzchu...
      i odrazu mogl uzyc w razie potrzeby...
      Im dluzszy .....tym wiekszy zabijaka
      Niektorzy przywiazywali sobie do uda.... co by sie nie obijal po nogach.

      Jakie jeszcze znacie ciekawe przyklady z zycia cowboys
      • ma_teusz Re: ....do MA_teusz 13.10.02, 15:32
        Co miasto to inna kobieta,byli wolnymi ludzmi smile)
        • karelia Re: ....do MA_teusz 13.10.02, 17:15

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka