starywiarus
30.10.02, 11:55
=====================
Motto:
"NASI RODACY ZE STANÓW ZJEDNOCZONYCH MUSZA ZROZUMIEC, ZE POLSKA NIE JEST
JAKAS TAM REPUBLIKA BANANOWA, DO KTÓREJ MOZNA SOBIE WJEZDZAC NA OBCYCH
PASZPORTACH"
Radoslaw Sikorski, wiceminister spraw zagranicznych RP, 15 czerwca 2000 r.
"NASI RODACY Z POLSKI MUSZA ZROZUMIEC, ZE USA NIE JEST JAKAS TAM REPUBLIKA
BANANOWA, DO KTÓREJ MOZNA SOBIE WJEZDZAC NA POLSKICH PASZPORTACH BEZ WIZ".
SW, emigrant, 30 pazdziernika 2002 r.
======================
Od 1989 roku Polonia amerykanska skutecznie interweniowala dwa razy u wladz USA w powaznych
sprawach, z jakimi Warszawa nie mogla sobie sama poradzic:
- W 1990 roku w sprawie gwarancji nienaruszalnosci polskiej granicy zachodniej po zjednoczeniu
Niemiec;
- w latach 1996-98 w sprawie akcesu Polski do NATO.
Ani jedno, ani drugie nie bylo przesadzone, jedno i drugie wymagalo powaznego wysilku
lobbystycznego.
W podziekowaniu, od konca 1998 roku Warszawa uniemozliwila zamorskiej Polonii (USA, Kanada,
Australia, Ameryka Lacinska) bezpieczne podrózowanie do Polski na podstawie legalnie
posiadanych zachodnich paszportów, upierajac sie przy wpychaniu chetnym do wakacji w kraju
paszportów polskich po pieciokrotnej cenie krajowej. Nastepnie Warszawa usilowala przeforsowac
w czerwcu 2000 roku nowa ustawe o obywatelstwie polskim, znacznie bardziej represyjna od
obowiazujacej do dzisiaj gomulkowskiej ustawy z 1962 roku.
15 czerwca 2000 roku ówczesny wiceminister spraw zagranicznych RP Radek Sikorski oswiadczyl
na konferencji "Polska-Polonia" w siedzibie Polskiej Agencji Informacyjnej w Warszawie: "Nasi
rodacy ze Stanów Zjednoczonych musza zrozumiec, ze Polska nie jest jakas tam republika
bananowa, do której mozna sobie wjezdzac na obcych paszportach".
Oczywiscie, swiat sklada sie w takim razie wylacznie z republik bananowych, poniewaz majacy
obywatelstwo USA Polonus ze Stanów moze swobodnie wjezdzac do wszystkich i spokojnie
wyjezdzac ze wszystkich krajów swiata, oprócz Polski, na swoim paszporcie amerykanskim.
Podobnie zreszta jak sam Radek Sikorski, podwójny obywatel polsko-brytyjski, maz obywatelki
amerykanskiej, ojciec dzieci z obywatelstwem polsko-amerykansko-brytyjskim, posiadacz paszportu
brytyjskiego.
Sikorski w niecale dwa lata po wypowiedzeniu tych odwaznych slów obrazil sie na Rzeczpospolita za
odmówiony mu ambasadorski fotel, wyemigrowal do USA, i zajmuje lukratywne stanowisko w
prywatnym instytucie badawczym w Waszyngtonie, zajmujacym sie amerykanska polityka
wewnetrzna i zagraniczna.
A ja, kierowany jego swiatlym przykladem, mam dla ciebie, rodaku z kraju, podobne pouczenie:
"NASI RODACY Z POLSKI MUSZA ZROZUMIEC, ZE USA NIE JEST JAKAS TAM REPUBLIKA
BANANOWA, DO KTÓREJ MOZNA SOBIE WJEZDZAC NA POLSKICH PASZPORTACH BEZ WIZ".
Boli?
No to napisz, albo zadzwon, do Radka Sikorskiego i podziekuj mu:
Mr Radek Sikorski
Resident Fellow
Executive Director of the New Atlantic Initiative
American Enterprise Institute for Public Policy Research
1150 17th St NW
Washington DC 20036
Tel (202) 862 5947
Fax (202) 862 7163
E-mail rsikorski@aei.org
A potem mozecie dalej wolac z coraz wieksza desperacja: "Pomozecie? Pomozecie?!"
("...wszystkim sie zdawalo, ze Wojski wciaz gra jeszcze. A to echo gralo.")
PS. Pozdrówcie od nas dziure budzetowa i deklaracje majatkowa.