Dodaj do ulubionych

Nie cierpię PARASOLA !!!!!

12.01.06, 22:54
Parasol, parasol, parasol.....
Wszędzie czytam że na wyspy bez parasola ani rusz, a ja go tak nie
cierpię !!!! Nie chodzi o to że deszczowa pogoda mnie przytłacza, tylko nie
lubię go nosić ze sobą. No a same chyba wiecie, że prowadząc spacerówkę z
dzieckoiem (laskę tzn parasolkę) jest raczej niemozlwe noszenie parasola. No
chyba ze ktoś dysponuje 3 ręką.
Czy na te przelotne i mniej przelotne deszcze wystarczy np. sportowa jokejka
z długim solidnym, daszkiem?
A wogóle to jak to jest z tymi deszczami na wyspach. Naprawdę są dzień w
dzień? Czy są męczące czy tylko przelotne 5 minutówki? Czy często na ulicach
są kałuże po tych deszczach, czy może po parudziesięciu minutach nie ma sladu
po deszczu?
Obserwuj wątek
    • edytkus Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 01:02
      Ojej, ale teraz mam obraz: ciagle leje i leje, ciekawe czy w UK wszyscy maja reumatyzm? wink) U nas to
      jest ciekawie: leje deszcz i swieci slonce wink
      • natalia.brzeska Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 08:47

        Z tym deszczem to mit.
        Mam wrażenie, że w Polsce pada częściej.
      • lillap Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 09:32
        Wielu ma grzyb... na scianach z wilgotnosci w powietrzu i kiepskiego
        budownictwa smile)))
        Z Natalia bym sie spierala, wg mnie pada tu wiecej niz w PL, ale moze ja mam
        takie wrazenie, bo pochodze w regionu gdzie raczej sucho bywa..
        Acz nie z Bledowa bynajmniej..
        A tak poza tym to parasol jest niewygodny, zgubic latwo.. kurtka z kapturem w
        sam raz..
        • natalia.brzeska Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 10:43

          W Oxfordzie nie pada. Przynajmniej nie na mnie smile
          A grzyb ludzie też mają w Polsce, bo nie wietrzą mieszkań. Zimą okna też muszą
          być otwarte. Podobnie zresztą jest w UK. Budownictwo raczej nie ma nic z tym
          wspólnego, akurat jestem otoczona architektami i wszyscy zgodnie twierdzą, że
          to wina ludzi, którzy po prostu boją się okna otwierać (szczególnie podczas
          brania kąpieli).

          Co do parasolki, to w UK można dostać takie malutkie, bardzo lekkie. W torebce
          nawet nie czuć, że się ją ma (teleskopowe czy coś takiego).
          • ewika-uk Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 11:06
            zgadzam sie z Natalia,moim zdaniem budownoctwo jest nawet lepsze niz w
            polsce..tylko ze stare,przeciez tu nikt nie burzy domow,wietrzenie jest
            najwazniejsze,a grzyb jest wszedzie,tylko zalezy od ludzi czy mu pozwola
            wpelznac na sciany czy nie,wietrzyc,wietrzyc...a jesli chodzi o deszcz ...
            (londyn)wcale tak nie jest zle,nikt nie cierpi na reumatyzm,bynakmniej nikt
            wsrod moich znajomych,a pada ...tak samo jak w Pl,poza tym ja nawet nie mam
            parasolki ..tez nie cierpie,a jak juz dostane i pozniej uzywam to i tak gdzies
            zostawie...na wozek ochraniacz a ja na glowe kaptur i tyle..pozdrawiam
          • ewmag Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 13:07
            No jasne, zla konstrukcja, kiepska wentylacja, przeciekajace, przez wieki nie
            remontowane dachy (glowna przyczyna grzybu na scianach) w ogole nie wazne,
            tylko ludzie, ktorzy nie otwieraja okien, jak biora kapiel. Tu jest jednak
            wiecej wilgoci niz w Polsce i niestety domy, nawet te nowe czesto nie sa do
            tego dostosowane, tez sie oszczedza na materialach, budownictwo ma z tym duzo
            wspolnego. W Polsce nigdzie nie widzialam grzyba, a kiedys przy szukaniu
            mieszkania do wynajecia widzialam pare niezlych ruder, tutaj mieszkania czy
            domy za calkiem duze pieniadze bywaja obrosniete grzybem - to chyba o czyms
            swiadczy?
            • lillap Re: To ja tez mam pytanie ;) 13.01.06, 13:17
              wiecie ja wietrze, spie przy otwartym oknie caly czas. W lazience okno jest
              lekko otwarte caly czas, a szerzej po zakonczeniu kapieli. Mimo to niewielki
              grzyb wylazl mi na kafelki w 1 miejscu.
              Dla mnie bylo zaskoczeniem ze w wiekszosci pomieszczen nie ma tu kratki
              wentylacyjnej, nawet w lazience, w PL w kazdym pomieszczeniu a w lazience w
              szczegolnosci sa..
              W poprzednim mieszkaniu to byla makabra okna caly czas otwarte a grzyb wylazil,
              pomimo wlaczonego dodatkowo dehumidifier.
              Uwazam ze czesto domy/mieszkania sa tu lekko zle zaprojektowane i przepisy nie
              wymagaja umieszcania przewodow wentylacyjnych tak jak w PL.
              Developers and architects are cutting corners all the way..
              Sa przepisy okreslajace minimum wymagan ktore trzeba spelnic przy budowie domu
              i zaden developer poza to minimum sie nie wyrywa..
              Ogladalam pare nowych domow na sprzedaz ostatnio i bylam bardzo rozrczarowana
              poziomem wykonania. W PL tez moze nie jest rozowo, ale UK ma miejscami nizsze
              standardy.. O wlasciwej izolacjo domu nie wspominajac..
    • izabelski Re: Nie cierpię PARASOLA !!!!! 13.01.06, 22:57
      nigdy nie nosilam parasola - kurtka z kapturem wystarczy
    • mama5plus Re: Nie cierpię PARASOLA !!!!! 14.01.06, 16:52
      Uuu, a ja nawet nie wiem gdzie mamy parasol. I czy jeszcze mamy.
      Kiedys byl, ale z braku zapotrzebowania sie zawieruszyl wink

      Mit,mit,mit ;-P
    • mama5plus Re: Nie cierpię PARASOLA !!!!! 14.01.06, 22:29
      Tak mi sie przypomnialo... kraj w ktorym widzialam najwiecej parasoli
      to..sloneczna Italia smile Tam przed kazdym domem i mieszkaniem stal zwykle taki
      `kosz` na parasole i w nim zawsze byl zapas dla wszystkich mieszkancow chyba.
      Takie duze-regularne. Ale tam, gdy juz lalo, to potrafilo lac porzadnie.
      Swoja droga bardzo mi sie podobaly te kosze z parasolami i marzylo mi sie cos
      takiego przed domem. Ale teraz dochodze do wniosku, ze tutaj to malo
      przydatne wink
      W Walii, pamietam jednak, ze padalo czesciej niz tu na wschodzie.
      Szczegolnie w marcu-kwietniu. Lalo i lalo doslownie. I powodzie tez sie zdazaly
      tam. Ale moze to akurat taki okres byl(?)
      • rriittaa Re: Nie cierpię PARASOLA !!!!! 16.01.06, 10:07
        Hello, no to teraz już mi się uśmiecha ten wyjazd. A przy okazji dowiedziałam
        się co nieco na temat tego grzyba, o którym też słyszałam. Ja mieszkam w Polsce
        i szczerze powiedziawszy też walczymy z grzybem na silikonie w kabinie
        prysznicowej. I rzeczywiście duże znaczenmie ma tu ograniczone możliwości
        wietrzenia łazienki oraz brak możliwości "podsuszenia". A z drugiej strony
        przecież nie da się nie wietrzyć jeśli w domu czuje się wilgoć ???
        Przynajmniej jaj jestem na to uczulona - aż mnie zatyka jak wejdę do łazienki,
        po moim mężu, który oczywiście zostawia mokry ręcznik po kąpieli w zamkniętej
        łazience smile)
        pzdr .

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka