Dodaj do ulubionych

Kilka pytan

28.01.06, 20:51
Dlaczego tyle ludzi w Polanezji grzebie w smietnikach osiedlowych i na
wysypiskach. Nazywaja sie zbieraczami, czy to takie nowopolskie hobby? Czy to
to samo co kolekcjonerzy? Co oni zbieraja/kolekcjonuja?

Dlaczego wlasciciele psow w Wawce nie sprzataja klockow postawionych przez
swoich ulubiencow wprost na chodniku? Czy to dlatego, zeby dostarczyc
wspolobywatelom mozliwosci do rekreacji fizycznej w formie slizgania sie na
rzeczonych klockach, co do zludzenia przypomina uprawianie surfingu, gdyz
gliding movement przechodniow jest bardzo plynny dzieki mnogosci w/w klockow?

Dlaczego w publicznych toaletach, notabene bardzo nielicznych i silnie
ufortyfikowanych zapachem amoniaku, aby uniknac porazenia grozacego smiercia
lub kalectwem, nalezy przed zanurzeniem wewnatrz nakladac maski pegazki,
ubranka haz-mat i wodery-biodery? Czy pracujace tam babki klozetowe celowo
paskudza wnoszac "towar" z zewnatrz azeby moc tluc pozniej kase na Protective
Gear rentals? Dlaczego klocki sa niejednokrotnie ustawiane na sztorc lub na
plask na deskach sedesowych w/w toalet? Czy jest to wyraz kontestacji
mlodziezowej negujacej istniejacy porzadek spoleczny i uwazajacej umieszczanie
klockow WEWNATRZ muszli za burzuazyjny przesad?

Dlaczego korzystanie przez turystow i co wrazliwszych tambylcow z tzw.
srodkow komunikacji masowej w Polanezji jest niemozliwe bez uzycia specjalnych
plastykowych zaciskaczy na nosy lub, alternatywnie, bez przejsciowej utraty
wechu wskutek tzw. szoku olfaktorycznego wywolanego siekiernym zaduchem
wydzielanym przez myjacych sie inaczej wspolpasazerow?

Dlaczego bardzo wiele polskich okien udekorowanych jest metalowymi firankami o
bardzo topornym wzorze? Czy moda ta zastapila PRL-owska tradycje firanek
normalnych? Czy dekoracje te pelnia moze funkcje zaluzji?

Dlaczego grupy mlodziezy meskiej o grubo ciosanych twarzach, odzianych w
podrabiana odziez sportowa i takiez obuwie (tzn. podrabiane) znanych marek
swiatowych, i wyposazonych w ABS (Absolutny Brak Szyj) oraz kije baseballowe,
kastety i inne narzedzia masowej zaglady wystaja godzinami na rogach
osiedlowych blokach? Czy turysci powinni zabezpieczac sie poprzez
fraternizacje z tymi grupami za pomoca zakupu taniego alkoholu (przewaznie
wina z pulpy owocowo-buraczanej) czy tez moze unikac bliskich spotkan
trzeciego stopnia aby uniknac znalezienia sie w odmiennych stanach swiadomosci?

Co to jest klima?

Czy wprowadzenie w zycie gargantuicznego projektu robot publicznych w postaci
dofinansowywanej przez UE masowej produkcji przystepnych beczek po sledziach
rozwiaze problem bezrobocia i glodu mieszkaniowego? Czy produkcja ta moze sie
stac polskim hitem eksportowym w UE, a beczki zostana opatrzone logo "Teraz
Polska"? Czy nie beda one zbyt drogie dla zagranicy po ostatnich emisjach
obligacji bez pokrycie ponownie umacniajacych kurs zlotowki? Czy przyszle
pokolenia Polakow beda mogly splacac trylionowy dlug narodowy beczkami?

Dlaczego ludzie piora kleenex i pampersy?

Czy piesn "Slina" (Sli na zachod osadnicy) stanie sie piesnia masowa i wyprze
beloved "Ukochany kraj, umilowany kraj"? Swiadczylby o tym, fakt choralnego
jej spiewanie przez obsady autokarow ruszajacych dlugimi kolumnami na Wyspy
Brytyjskie. Kris Kristofferson zdradzil niedawno, ze bedzie robil remake filmu
"Convoy".

Pozdrowienia dla "Wawki" z Toronto
--
Zalaczam przysiady,

WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
Obserwuj wątek
    • bruno5 Re: Kilka pytan 28.01.06, 20:58
      Ale ty jestes glupi jak ty nienawidzisz Polski.Musiales tam dobrze w dupe
      dostawac.
      • mcov pytanie o psie kupy, atakiem na Polske i PiS 28.01.06, 21:20

        • bercik48 Re: pytanie o psie kupy, atakiem na Polske i PiS 29.01.06, 00:43
          i to ma byc odpur glinastych przy zagluszarce
          ruszac mi sie zaraz bo jak tow. ppor siem obudzi to nie chcial bym byc znowu w
          waszej skurze
          nie zapomnijta jutro wziasc po piataku i na tace i calym plutonem marsz do
          tow. kapelana na doksztalt
          temat doksztaltu
          burgundowe paszporty junijne i polanezyjskie rasem wziete
          sluchac mi ino bo znowu bzdury wyjda przy zagluszaniu
    • tsaran postaram ci sie odpowiedziec jako ze ty mieszaksz 29.01.06, 03:05
      na zadupiu:

      soup.nazi napisał:

      > Dlaczego tyle ludzi w Polanezji grzebie w smietnikach osiedlowych i na
      > wysypiskach. Nazywaja sie zbieraczami, czy to takie nowopolskie hobby? Czy to
      > to samo co kolekcjonerzy? Co oni zbieraja/kolekcjonuja?
      ==ty sie nie zajmuj polanezja co ona ci tak do gustu przypadla? Zajmij sie
      swoimi co podjezdzaja wysluzonymi toyotami i wskakuja do smietnikow zeby lepiej
      posortowac przed wywozka.



      >
      > Dlaczego wlasciciele psow w Wawce nie sprzataja klockow postawionych przez
      > swoich ulubiencow wprost na chodniku? Czy to dlatego, zeby dostarczyc
      > wspolobywatelom mozliwosci do rekreacji fizycznej w formie slizgania sie na
      > rzeczonych klockach, co do zludzenia przypomina uprawianie surfingu, gdyz
      > gliding movement przechodniow jest bardzo plynny dzieki mnogosci w/w klockow?
      ==jestes jednostronny i skrajny jak kazdy nazista. Klockow nie sprzata nikt w
      usa, kanadzie i niemczech, niekonioecznie w tym porzadku. Kazdy sie tylko
      rozejrzy, sprytnie podciagnie czoworonoga na lince i sru, rwie kapcie z miejsca
      akcji. Klocek zostaje samotnie gotowy do wdepniecia.

      >
      > Dlaczego w publicznych toaletach, notabene bardzo nielicznych i silnie
      > ufortyfikowanych zapachem amoniaku, aby uniknac porazenia grozacego smiercia
      > lub kalectwem, nalezy przed zanurzeniem wewnatrz nakladac maski pegazki,
      > ubranka haz-mat i wodery-biodery? Czy pracujace tam babki klozetowe celowo
      > paskudza wnoszac "towar" z zewnatrz azeby moc tluc pozniej kase na Protective
      > Gear rentals? Dlaczego klocki sa niejednokrotnie ustawiane na sztorc lub na
      > plask na deskach sedesowych w/w toalet? Czy jest to wyraz kontestacji
      > mlodziezowej negujacej istniejacy porzadek spoleczny i uwazajacej umieszczanie
      > klockow WEWNATRZ muszli za burzuazyjny przesad?
      ==widac tylko srasz u siebie w pracy, bo inaczej bys wiedzial ze tylko mozesz
      sie zalatwic jako tako i w niektorym macu albo wiekszym sklepie. Klocki bywaja
      umieszczane na ogol w obrebie muszli klozetowej, zwroc uwage na na ogol. Poza
      tym, w dupie byles i gowno widziales. Masz wspomnienia z PGRu.
      >
      > Dlaczego korzystanie przez turystow i co wrazliwszych tambylcow z tzw.
      > srodkow komunikacji masowej w Polanezji jest niemozliwe bez uzycia specjalnych
      > plastykowych zaciskaczy na nosy lub, alternatywnie, bez przejsciowej utraty
      > wechu wskutek tzw. szoku olfaktorycznego wywolanego siekiernym zaduchem
      > wydzielanym przez myjacych sie inaczej wspolpasazerow?
      ==hm, a wokol ciebie wszyscy pachna slicznie? nie wiedziales ze wiekszosc ludzi
      niezaleznie od narodowosci to poyeby? Mowia tylko roznymi jezykami. Martw sie
      raczej o nauke chinskiego i co zrobisz w rodzince zalapiesz orientala.
      >
      > Dlaczego bardzo wiele polskich okien udekorowanych jest metalowymi firankami o
      > bardzo topornym wzorze? Czy moda ta zastapila PRL-owska tradycje firanek
      > normalnych? Czy dekoracje te pelnia moze funkcje zaluzji?
      ==metalowe firanki sa potrzebne zeby zabezpieczyc ciezko zdobyty majatek wink U
      ciebie nie ma zlodziei? Na wszelki wypadek zrob liste i ubezpiecz sie.
      >


      > Dlaczego grupy mlodziezy meskiej o grubo ciosanych twarzach, odzianych w
      > podrabiana odziez sportowa i takiez obuwie (tzn. podrabiane) znanych marek
      > swiatowych, i wyposazonych w ABS (Absolutny Brak Szyj) oraz kije baseballowe,
      > kastety i inne narzedzia masowej zaglady wystaja godzinami na rogach
      > osiedlowych blokach? Czy turysci powinni zabezpieczac sie poprzez
      > fraternizacje z tymi grupami za pomoca zakupu taniego alkoholu (przewaznie
      > wina z pulpy owocowo-buraczanej) czy tez moze unikac bliskich spotkan
      > trzeciego stopnia aby uniknac znalezienia sie w odmiennych stanach swiadomosci?
      >
      == punkow nie widziales? Hells Angels sa ci nie znani? Oczywiscie ci ladnie
      pachnacy.

      > Co to jest klima?
      ==nie zajawiasz?
      >
      > Czy wprowadzenie w zycie gargantuicznego projektu robot publicznych w postaci
      > dofinansowywanej przez UE masowej produkcji przystepnych beczek po sledziach
      > rozwiaze problem bezrobocia i glodu mieszkaniowego? Czy produkcja ta moze sie
      > stac polskim hitem eksportowym w UE, a beczki zostana opatrzone logo "Teraz
      > Polska"? Czy nie beda one zbyt drogie dla zagranicy po ostatnich emisjach
      > obligacji bez pokrycie ponownie umacniajacych kurs zlotowki? Czy przyszle
      > pokolenia Polakow beda mogly splacac trylionowy dlug narodowy beczkami?

      ==dokladnie nie trylionowy a trzy tryliony i nie w Polsce a w USA, nie w
      zlotowkach a w dolarach. Szefu za plotem od ciebie wydal wiecej niz wszyscy
      dotychczasowi szefowie w historii ok 200 lat. Nic wiecej, tylko tyle. Chodza
      jakies pomowienia ze chca go zapuszkowac za lamanie prawa, nie rozumiem skad
      taka zlosliwosc ludzka.

      >
      > Dlaczego ludzie piora kleenex i pampersy?
      ==nie wiem dlaczego to robisz. daj adres a przysle cijedna paczuszke, to ci
      starczy na jakis czas. Acha, powinienes zaczc uzywac chusteczki do nosa, wyjdzie
      ci taniej.
      >
      > Czy piesn "Slina" (Sli na zachod osadnicy) stanie sie piesnia masowa i wyprze
      > beloved "Ukochany kraj, umilowany kraj"? Swiadczylby o tym, fakt choralnego
      > jej spiewanie przez obsady autokarow ruszajacych dlugimi kolumnami na Wyspy
      > Brytyjskie. Kris Kristofferson zdradzil niedawno, ze bedzie robil remake filmu
      > "Convoy".
      ==raczej nie. To osadnicy z zachodu pra na wschod, nie zauwazyles jeszcze o co w
      tym gargantualnym okraglym przewale chodzi?

      >
      > Pozdrowienia dla "Wawki" z Toronto
      ==ty jestes z Toronto? Napisz czemu zescie sie przypeili do Alberty i jak
      szczury doicie ja z forsy na swoje gargantualne zolte eksperymenty socjalne.
      Jedno z tego dobre wynika ze dzieki temu i psich gowien macie na ulicach mniej
      bo psy laduja w garnkach restauracji chinskich.
      > --
      > Zalaczam przysiady,
      >
      > WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
      >
      >
      >
    • jolanta.f Re: Kilka odpowiedzi 29.01.06, 15:07
      Moja droga zupko, twoje pytania swiadcza o olbrzymim zainteresowaniu Polska,
      smiem wiec podejrzewac, ze zarazem sa wyrazem twojej troski o kraj ojczysty. To
      bardzo mile, dlatego postanowilam ci odpowiedziec.
      Genaralnie rzecz ujmujac, brakuje w Polsce dzielnic na wzor amerykanski, tych
      dzielnic jak getta, ktore skupiaja tzw. gorszy element. Ale balwochwalcze
      podejscie do wszystkiego co amerykanskie powinno przyniesc efekty i w tej
      materii. Tylko troche pewnie trzeba jeszcze poczekac.
      W kwestii smietnikow moja wiedza jest niewielka; ja spotykam w swoim osiedlowym
      tylko jednego menela, zawsze tego samego. Pewnie maja przydzialy. On mieszka
      pare kilometrow dalej, w kanale cieplowniczym. Ale niedawno znowu byl tam
      pozar, wiec nie wiem, czy go jeszcze spotkam.
      Z tymi psimi odchodami to problem wynikajacy zapewne z tego, ze w Polsce jest
      wiecej psow niz sluzb porzadkowych. Policja gow.nianych spraw sie nie dotyka, a
      sluzby miejskie chca byc jak policja. Ale kiedy kary wzrosna do poziomu
      amerykanskiego, a liczba mundurowych siegnie chociaz polowy amerykanskich
      propoprcji, i ten temat - podejrzewam - zostanie rozwiazany.
      W kiblach publicznych raczej nie bywam, ale ostatnio odwiedzilam ten na Okeciu.
      Smrodliwie bylo. Ale moze przybylo odwiedzajacych zza oceanu?
      Srodki komunikacji masowej sa mi lepiej znane. Ale chyba nie te same, co tobie.
      Polecam nastepnym razem podroz wyzsza klasa pociagu. Z autobusami niestety
      gorsza sprawa. Mnie najbardziej dokucza poranna mieszanka zapachow drogeryjnych.
      Specyficzne ozdoby niektorych polskich okien, to nie tylko nasza specjalnosc.
      Widzialam takie same w Tuscon, w centrum miasta. W Polsce pewnie sprawe
      rozwiaza te getta, wspomniane wyzej.
      Grup mocno zbudowanych mlodzianow nie spotykam, ale moze ja bywam w innych
      rejonach niz ty.
      W sprawie klimy zapraszam do mojego biura, serdecznie, przy nastepnej wizycie w
      kraju ojczystym. W domu nie posiadam, bo w naszym klimacie nie jest to
      urzadzenie niezbedne. Ale do domu bym ciebie i tak nie zaprosila.
      Beczki Diogenesa znam z przekazow historycznych, o praniu pampersow nie
      slyszalam. Moze tak robia za oceanem?
      Nie wiem, co spiewaja w autokarach, przyznaje sie do niewiedzy. Unikam po
      prostu wielogodzinnego siedzenia, pamietajac swoje cierpienia z samolotu na
      trasie Londyn - Los Angeles z powodu bezposredniego sasiedztwa pewnego grubasa.
      Moze to byles ty?
      Kwestie exodusu na twoim miejscu bym pominela, bo przeciez nie kierunek
      zachodni teraz w modzie. Raczej polnocno - zachodni. I nie martw sie, ostatni
      zgasi swiatlo.
      Za "soup" w twoim wykonaniu dziekuje. W tej materii jestem samowystarczalna.
      • flipflap Re: Kilka odpowiedzi 29.01.06, 16:22
        Ale się Loja Jojalna odgryzła Zupie.
        Znaczy się problem istnieje tyle że w Ameryce też jest, a nawet większy.
        Jedynie co to tego piego goowna w Ameryce mniej, bo Policji więcej, hehehehehe
        Co za durna odpowiedź.
        Koleżance nie przyjdzię do głowy że tutaj społeczeństwo ma zdrowsze podejście do
        życia i jest czystsze.
        • lulu13 do pani magister Joli 29.01.06, 17:49
          uprzejmie donosze [ hehehehe !!] ze za oceanem pampersow nie piora ,bo mozna
          je dosc tanio kupic w wielkich centrach handlowych i kazdego kto ma dzieci i
          zarabia nawet malo ,to stac kupic ,Natomiast zwyczaj ten jest praktykowany
          niestety w Polsce wsrod biednego spoleczenstwa w rejonach wschodniej Polski
          gdzie bezrobocie siega 20%,nie majac pieniedzy ,zyjac na zasilku i majac
          dzieci ,pranie pampersow jest jednym ze sposobow zaoszczedzania.
          Ale pani magister Jola nie zna tych tematow,bo przezciez ,nie w takich
          rejonach sie obraca ,majac biuro adwokackie w Centrum Warszawy na
          Marszalkowskiej [ ???/!] pozatym pani magister Jola to zupelnie inny swiat "
          polskiej arystokracji wspolczesnej" o czym dala nam do zrozumienia
          bardzo "inteligentnie" mimochodem ,tak zupelnie od niechcenia [ heheheheh !!]
          wspominajac o locie samolotem na swiatowych polaczeniach Anglia -
          USA ,hehehehehe !!

          Chetnie wstapie do pani biura wypic kawke !! i porozmawiac o w/w
          tematach ,prosze o dokladny adres !!
          • soup.nazi Re: do pani magister Joli 29.01.06, 18:00
            lulu13 napisał:

            > pani magister Jola to zupelnie inny swiat "
            > polskiej arystokracji wspolczesnej" o czym dala nam do zrozumienia
            > bardzo "inteligentnie" mimochodem ,tak zupelnie od niechcenia [ heheheheh !!]
            > wspominajac em na swiatowych polaczeniach Anglia -
            > USA ,hehehehehe !!

            Dla nich takie Tucson albo East LA to ciagle olbrzymie przezycia i egzotyka -
            dobra rzecz ten W & T, hehehe. W zeszlym roku widzialem jakas taka w Tucson w
            IHoPie - miala kwasny ryj i mowila z bardzo twardym akcentem.

            A ten lot samolotem! Bedzie co wspominac latami, hej!
            >
            > Chetnie wstapie do pani biura wypic kawke !! i porozmawiac o w/w
            > tematach ,prosze o dokladny adres !!

            Za wysokie progi na twoje nogi. Nie stac cie na kawe na Tankstelle w Austrii.
          • annahidalgo Re: do pani magister Joli 29.01.06, 23:53
            lulu13 napisał: "Chetnie wstapie do pani biura wypic kawke !! i porozmawiac o
            w/w tematach ,prosze o dokladny adres !!"

            Ja tez!
            Mieszkalam w Polsce tylko przez pol roku a nie mialam klopotow z
            zaobserwowaniem zjawisk wspomnianych przez zalozyciela tego watku. Jezeli nasza
            Jola ma klopoty z zaobserwowaniem tych zjawisk to oznacza ze albo cierpi na
            glupote albo jest snobka. Zwazywszy na poziom jej wypowiedzi sklaniam sie w tym
            ostatnim kierunku. Jolu, wlasna kariera i pieniazki to nie wszystko; papierkiem
            lakmusowym naszego czlowieczenstwa jest nasz stosunek do ludzi wokol nas, w
            Twoiom przypadku, do polskich bezdomnych posilajacych sie w Twoim smietniku,
            ktorych istnieniu zaprzeczasz. Byloby mi wstyd za Ciebie gdyby nie to, ze sama
            wylaczylas sie z ludzkiej wspolnoty demonstrujac tutaj brak umiejetnosci
            obserwacji i kompletny brak wspolczucia.
      • soup.nazi Re: Kilka odpowiedzi 29.01.06, 17:52
        jolanta.f napisała:

        > Moja droga zupko,

        Zaraz, zaraz, f.jolanta, a my sie znamy, ze sie tak spoufalamy?

        twoje pytania swiadcza o olbrzymim zainteresowaniu Polska,
        > smiem wiec podejrzewac, ze zarazem sa wyrazem twojej troski o kraj ojczysty.

        Przeciez jestem obywatelem polanezyjskim - przymusowym, wirtualnym i tylko w
        glupim, kolchozowym mniemaniu, w swietle glupiego, komuszego prawa, a wlasciwie
        "lewa", bo prawo tam jest tylko jedno, a wlasciwie 3 - kaduka, dzungli i piesci
        - alec zawsze obywatelem , to i sie interesuje. Mogiem, czy najpierw musze
        gdzies wplacic?

        To
        >
        > bardzo mile, dlatego postanowilam ci odpowiedziec.
        > Genaralnie rzecz ujmujac, brakuje w Polsce dzielnic na wzor amerykanski, tych
        > dzielnic jak getta, ktore skupiaja tzw. gorszy element. Ale balwochwalcze
        > podejscie do wszystkiego co amerykanskie powinno przyniesc efekty i w tej
        > materii. Tylko troche pewnie trzeba jeszcze poczekac.

        Wy znalezliscie lepsze rozwiazanie. Stworzyliscie enklawy dla bogatszych (moze
        lepiej nie dochodzic jakim sposobem stali sie bogatsi - znakomita wiekszosc za
        pomoca wymienionych wyzej praw), cala reszta kraju to getto dla tzw. gorszego
        elementu. To pewnie polska "trzecia droga" z tym, ze tak wlasciwie to plagiat.
        Droga jest tez amerykanska. Poludniowo.

        A tak nawiasem mowiac, to co mi tu bez przerwy USA podtykacie? Ja mieszkam w
        Kanadzie. A u sasiadow z poludnia tez nie jest tak zle - jak byscie sobie w
        kalmucznej waszej Schadenfreude zyczyli. Jest nawet bardzo lepiej, hehehe,
        jezeli popatrzymy na Polanezje.

        > W kwestii smietnikow moja wiedza jest niewielka; ja spotykam w swoim osiedlowym
        > . On mi
        > tylko jednego menela, zawsze tego samego. Pewnie maja przydzialy cieplowniczym.

        Pewnie tak. Albo mieszkasz w bardzo ubogim osiedlu, ktorego mieszkancy sami
        trudnia sie zbieractwem.

        > Z tymi psimi odchodami to problem wynikajacy zapewne z tego, ze w Polsce jest
        > wiecej psow niz sluzb porzadkowych. Policja gow.nianych spraw sie nie dotyka, a
        >
        > sluzby miejskie chca byc jak policja. Ale kiedy kary wzrosna do poziomu
        > amerykanskiego, a liczba mundurowych siegnie chociaz polowy amerykanskich
        > propoprcji, i ten temat - podejrzewam - zostanie rozwiazany.

        A nie przyszlo ci do glowy, ze ludzie sprzataja po ulubiencach, bo denerwuje ich
        widok klocow na chodnikach. Kary owszem spore chyba, ale na moim osiedlu jest od
        lat stosunkowo duzo psow, a stosunkow malo kup na chodnikach i trawnikach i
        nigdy nie widzialem nikogo z Animal Control (instytucja prozniaczo-charytatywna
        taka jak polanezyjska straz miejska nie istnieje). Zauwazylem, ze w Polanezji,
        dawniej i dzis, psy stawiaja ozdobniki wprost na chodniku, przy akompaniamencie
        widocznej niekiedy zlosliwej satsfakcji swoich pan i panow. Dobrze, ze
        wlasciciele nie dolaczaja, bo czasem wygladaja jakby mieli przemozna ochote.

        > W kiblach publicznych raczej nie bywam, ale ostatnio odwiedzilam ten na Okeciu.

        Nie bywasz z powodow, o ktorych pisalem wczesniej.
        >
        > Smrodliwie bylo. Ale moze przybylo odwiedzajacych zza oceanu?

        Oczywiscie, czekalem na to - Polonia wam robi ukradkiem kupe w windzie, zydzi,
        masoni i cyklisci. Pod lozko srata, na kota zganiata, hehehe

        > Srodki komunikacji masowej sa mi lepiej znane. Ale chyba nie te same, co tobie.
        >
        > Polecam nastepnym razem podroz wyzsza klasa pociagu.

        Zdarzylo mi sie jechac kiedys pociagiem 3 klasy w pewnym biednym kraju UE (nie,
        nie mowie o Polanezji, pisalem o biednym kraju, a nie o nedzy europejskiej).
        Bylo ubogo, ale chedogo. W ubikacji I klasy pociagu w Polsce - stal sztorcem na
        desce kloc. Pewnie ludzki, bo nie widzialem nikogo z great Dane.

        Z autobusami niestety
        > gorsza sprawa. Mnie najbardziej dokucza poranna mieszanka zapachow drogeryjnych
        > .

        Mieszanka pachniala jak gowno w lesie? To dlatego, ze pewien artykul drogeryjny,
        mydlo mianowicie, jest uzywany raz na tydzien, mimo, ze do najdrozszych nie nalezy.

        > Specyficzne ozdoby niektorych polskich okien, to nie tylko nasza specjalnosc.
        > Widzialam takie same w Tuscon, w centrum miasta.

        Ja tez. W areszcie przy sadzie dla mlodocianych przestepcow w Phoenix. Ponadto,
        u was nie ma rzeszy nielegalnych Meksoli, a krat do cholery? Ale tak samo jest
        wszedzie na swiecie prawda?


        > Grup mocno zbudowanych mlodzianow nie spotykam, ale moze ja bywam w innych
        > rejonach niz ty.

        > W sprawie klimy zapraszam do mojego biura, serdecznie, przy nastepnej wizycie w
        >
        > kraju ojczystym. W domu nie posiadam, bo w naszym klimacie nie jest to
        > urzadzenie niezbedne.

        Hehehe, a slyszalas kiedys o sarkazmie?

        Ale do domu bym ciebie i tak nie zaprosila.

        Hehehe, chyba sie na sznur rzuce. Mozesz tak powiedziec, bo wiesz, ze w zyciu
        romana nie bylbym zainteresowany. Dobrze - nie bede musial zakladac czyichs
        smierdzacych i zagrzybionych kapci.

        > Beczki Diogenesa znam z przekazow historycznych,

        Lame. Zeznawaj o beczkach po sledziach i podartych harmoniach.

        o praniu pampersow nie
        > slyszalam.

        Bo nie slyszalas o pampersach. To znaczy, slyszalas, ale one sa u was
        przedmiotem kultowym. Dlatego je pierzecie.

        > Nie wiem, co spiewaja w autokarach, przyznaje sie do niewiedzy.

        Klamiesz, hehehe. Spiewalas Sline, jadac do Anglii z innymi wolnymi najmitami.
        Dlatego siedzialas pozniej na forum Praca w UK i Eire.

        Unikam po
        > prostu wielogodzinnego siedzenia, pamietajac swoje cierpienia z samolotu na
        > trasie Londyn - Los Angeles z powodu bezposredniego sasiedztwa pewnego grubasa.
        > Moze to byles ty?

        Nie, to byl amerykanski grubas - nie poznalas? Wy, Polanezyjczycy, macie jakas
        dziwna nietolerancje dla amerykanskich grubasow, chociaz nie zyja w waszym kraju.

        > Kwestie exodusu na twoim miejscu bym pominela, bo przeciez nie kierunek
        > zachodni teraz w modzie. Raczej polnocno - zachodni. I nie martw sie, ostatni
        > zgasi swiatlo.

        Tzn. na Islandie teraz napieracie, hehehe? Czy to zwod uszami, bo tak naprawde
        to chcecie wskoczyc do Wloch od tylca, przez Stromboli?

        > Za "soup" w twoim wykonaniu dziekuje. W tej materii jestem samowystarczalna.

        Nikomu nie gotuje, ale dam ci przepis na magriguli - wywar z govna i cebuli.
        Zanotowalas?
        • jolanta.f Re: Kilka odpowiedzi 29.01.06, 22:49
          Zupka, ty tak przewidywalny jestes w swoich reakcjach, ze az nudny.
          O argumentach juz nie wspomne, bo to g.wno, a nie argumenty. Lubisz sie w tych
          tematach obracac, co nie?
          I w kazdym Polaku z Polski chcialbys widziec nedznego czlowieczka. Ale to
          typowe, takie postrzeganie swiata przez swoj pryzmat.
          Ja, w przeciwienstwie do ciebie, dostrzegam plusy i minusy. I w Polsce, i w
          Ameryce. Na twoj uzytek uogolnilam zakres geograficzny, pomijajac z nazwy
          Kanade. A ze bywam tylko w Stanach, to ten przyklad przywolalam. Poza tym
          odwiedzilam tez 23 inne kraje, co pisze, zebys mial znowu okazje do zazdrosci.

          Z twoimi durnymi i chamskimi argumentami polemizowac nie bede.

          Do zobaczenia kiedy indziej, zupko. Jak znowu bede sie nudzic, to moze
          przeczytam twoje wypociny.
    • exile1 Re: Kilka pytan 29.01.06, 21:38
      > Dlaczego tyle ludzi w Polanezji grzebie w smietnikach osiedlowych i na
      > wysypiskach. Nazywaja sie zbieraczami, czy to takie nowopolskie hobby? Czy to
      > to samo co kolekcjonerzy? Co oni zbieraja/kolekcjonuja?

      Widze ze w kraju przyblakanych sie co raz , a coraz bardziej polepsza :

      Homelessness in Canada is viewed as a serious social problem. Canada is viewed
      by many as having far too high a number of homeless people, with some of the
      highest per capita rates of any developed nation. For instance, Canada has
      about 200,000 homeless, while the United States with nine times Canada's
      population has only 750,000.

      • lulu13 do pani magister Jolanty 29.01.06, 22:56
        a gdzie ten adres biura ???????????????????????????
      • annahidalgo Re: Kilka pytan 29.01.06, 23:57
        exile1 napisał: "Canada has about 200,000 homeless, while the United States
        with nine times Canada's population has only 750,000."

        Te liczby pochodza, skad???????????????????????
        • tow.kapelan Kilka zapytanek 23.02.06, 20:56
          annahidalgo napisała:
          > Te liczby pochodza, skad???????????????????????

          tuszę, iż liczby posiadają pochodzenie pokrewne do proweniencji annahidalgo's
          informacji o poborze do armii pomrocznej hehehe

          a sfojom drogo baby tyż powinny spełniać zaszczytny obowionzek wobec matrixa
    • puucek pranie kleenexów i pampersów oraz problem krat 29.01.06, 23:30
      bo ich nie da prać! przeciez to jakieś chemicznie badziewie wiec po zanurzeniu
      w cieczy traci swe właściwości a na pewno nie staje sie czyste!

      Prało się kiedyś pieluchy z tetry.

      Odnosnie krat w oknach. Kiedyś poruszony tym tematem skoro to dla zdrowia
      psychicznego polanezyjczyków takie wazne postanowilem rozejrzeć sie po własnym
      osiedlu i wybadać sprawę.

      Mieszkam na warszawskim Mokotowie. I na moim osiedlu na parterze niektórzy
      ludzie mają kraty w oknach, ale inni na tym samym parterze nie. Od czego to
      zależy? nie wiem, może subiektywnego od poczucia bezpieczeństwa? Powiedzmy że w
      co 2 mieszkaniu na parterze są kraty.

      Natomiast na starej Woli gdzie czasami bywam widziałem pawilony w ktorych nie
      ma krat za to jest całodobowy monitoring, są kulturalne metalowe rolety ktore
      są opuszczane na nocw dół co sprawia że bardzo trudno się włamać a jeśli nawet -
      rozbić szybe za 400 zł po to aby ukraść 2 puszki piwa za 2 zł (dość częsta
      praktyka różnych gó..arzy).

      Krat w oknach nie zaobserwowałem na strzeżonych nowych osiedlach, ale tam płaci
      się dodatkowo za monitoring czy strażników z firmy ochroniarskiej.

      Normalnie nie zajmuuje się takimi sprawami ale centrala zleciła zagłuszanie i
      przeanalizowałem problem krat na przykładzie sklepów. Jadąc Parszałkowską i
      potem Puławską od Jerozolimskich zaobserwowalem że w niektórych sklepach są
      kraty. W tych wielkich, dużych sieci albo bankach - nie ma. Bywają w punkacth
      nieoczekiwanych jak pralnia, salon kosmetyczny, odzież ciązowa itp. Czesciej
      bywaja w sklepach typu monopolowy, spożywczy ale też nie wszędzie i nie zawsze
      bo sa sklepy z wódką ktore nie mają takich krat. No ale mają monitoring. Który
      kosztuje.

      Kraty to najtańsza ale jednocześnie dość mało estettyczna forma zabezpieczenia
      przed włamaniami. Czy skuteczna - nie wiem, ja nie mam krat. Nowoczesne
      mieszkania jak i sklepy z zadady nie mają krat. Kraty montowano masowo na pocz
      lat 90tych kiedy lawinowo wzrósło poczucie zagrożenia przestępczością.

      > Dlaczego korzystanie przez turystow i co wrazliwszych tambylcow z tzw.
      > srodkow komunikacji masowej w Polanezji jest niemozliwe bez uzycia specjalnych
      > plastykowych zaciskaczy na nosy lub, alternatywnie, bez przejsciowej utraty
      > wechu wskutek tzw. szoku olfaktorycznego wywolanego siekiernym zaduchem
      > wydzielanym przez myjacych sie inaczej wspolpasazerow?

      Korzystam z komunikacji miejskiej w Warszawie i powiem że bywają ludziska które
      się nie myją, ale powiedzmy na caly autobus są takie osóby 2-3. Jak na 2-3 ze
      100 osobowego busa to chyba niedużo? Ale ludzie ok. 18-19 jak wybywaja z pracy
      nie pachną fiołkami to chyba nie dziwota. Inna sprawa że mi bardziej
      przeszkadza to, ze ludzie jadacy metrem wywalą na siebie pół tony perfum co
      sprawia że taka kakafonia zapachów jest dla mnie trudna do zniesienia ale mam
      czuły węch i to dlatego.

      > Dlaczego grupy mlodziezy meskiej o grubo ciosanych twarzach, odzianych w
      > podrabiana odziez sportowa i takiez obuwie (tzn. podrabiane) znanych marek
      > swiatowych, i wyposazonych w ABS (Absolutny Brak Szyj) oraz kije baseballowe,
      > kastety i inne narzedzia masowej zaglady wystaja godzinami na rogach
      > osiedlowych blokach?

      No to juz musisz zapytać sie swoich dresiarzy. Dla ułatwienia dodam że na ogól
      są czarni, rapują, rumują a MTV kreuje ich bełkot i gibani sie w hummerach jako
      coś ultranowoczesnego i trendi. Bo rozumiem, ze mogę stawiac analogię miedzy
      polskimi dresami a amerykanskimi gangsterami? ktorzy do siebie strzelają,
      zabijają się nawzajem tak że policja ma zawsze co robic?
    • luiza-w-ogrodzie Kolejny watek z rodzaju "MY i WY"? 30.01.06, 00:37
      Zupko, dlaczego zakladasz kolejny watek z rodzaju "MY i WY"?
      I tak to forum jest miejscem potyczek dla ludzi probujacych udowodnic ze tam
      gdzie mieszkaja jest najlepiej a wszystkie inne kraje to dno i rozpacz. Po co
      dolaczac do tych zawodow? Przeciez i tak wiesz, gdzie sie Tobie lepiej zyje i
      ja wiem gdzie mnie sie bardziej podoba...

      Pozdrawiam
      Luiza-w-Ogrodzie

      ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      • soup.nazi Re: Kolejny watek z rodzaju "MY i WY"? 30.01.06, 03:00
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Zupko, dlaczego zakladasz kolejny watek z rodzaju "MY i WY"?
        > I tak to forum jest miejscem potyczek dla ludzi probujacych udowodnic ze tam
        > gdzie mieszkaja jest najlepiej a wszystkie inne kraje to dno i rozpacz. Po co
        > dolaczac do tych zawodow? Przeciez i tak wiesz, gdzie sie Tobie lepiej zyje i
        > ja wiem gdzie mnie sie bardziej podoba...

        Ja nic nie udowadniam. Nie musze. Wyzej wymienione przeze mnie fakty to wlasnie
        .... fakty, hehehe. Oczywiscie moglbym je pominac taktownym milczeniem, ale
        wlasciwie dlaczego?
        • luiza-w-ogrodzie Re: Kolejny watek z rodzaju "MY i WY"? 30.01.06, 05:12
          To sa fakty, ale sposob ich dobrania swiadczy o tym, co chcesz udowodnic.
          Mnie jest zal ze tak jest w Polsce, ale Polacy z kraju sami powinni zadbac o
          poprawe, ja sie w to nie wtracam a i Tobie polecam.

          Pozdrawiam spoza morz i rzek
          Luiza-w-Ogrodzie

          ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
        • tsaran Re: Kolejny watek z rodzaju "MY i WY"? 30.01.06, 10:17
          wiesz, moze jednak cos w tym co piszesz jest prawdziwe skoro slupy stalowe z
          konstrukcji hiszpanskiej pogiely sie jak kabanosy pod chamskim polskim sniegiem.
        • szaryraczek Krotkie wyjasnienie i uzupelnienie do Soupyi Luizy 30.01.06, 14:08
          soup.nazi napisał:
          , hehehe. Oczywiscie moglbym je pominac taktownym milczeniem, ale
          > wlasciwie dlaczego?
          >
          Dlatego ze jestes zgorzknialym durniem, ktory postarzal sie na imigracji nic
          absolutnie nie osiagnawszy w swym zyciu. Nic... rodziny, kasy, znajomych ,
          przyjaciol.
          Skad ja to wiem? POrzeciez cie nie znam osobiscie i poznac nie chce. Ale nie
          treba byc nawet miernym psychologiem, wystarczy normalnie poczytac troche twych
          postow by wiedziec o tobie dokladnie wszystko. Czego nigdy w zyciu nie
          osiagnales, nie dokonales, czego nie masz i nigdy nie bedziesz mial.
          • soup.nazi Hehehe, pobozna wieczorna modlitwa krapolaka 30.01.06, 17:36
            Z was, gliniak, jest taki psycholog, jak z koziej dupy traba. Tyracie tam za
            800 zl na miesiac i to jest tortura pierwsza. Tortura druga jest to, ze piszecie
            te swoje kasztany o Polonii, wiedzac doskonale, ze to gowno prawda oraz, ze
            nawet robot na minimum wage i tak zyje lepiej niz jego odpowiednik w Polanezji.
            Tortura trzecia jest swiadomosc, ze tak bedzie przez nastepnych 100 lat albo i
            dluzej.
      • szaryraczek Lucyna opoiwada dowcipy 30.01.06, 14:03
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        Po co
        > dolaczac do tych zawodow? Przeciez i tak wiesz, gdzie sie Tobie lepiej zyje i
        > ja wiem gdzie mnie sie bardziej podoba...


        Dolaczac do zawodowcow? On nigdzie nie dolacza on to glowny zawodowiec, plus
        niejakii Flipflap i kilku innych.

        Zarzucaja tu prowoka raz po raz, z nudow, z rozgoryczenia zyciem na imigracji,
        z braku zainteresowania nimi samymi ze strony Polski , znajomych, rodziny.
        Odepchnieci, nigdy nie zaadoptowani w pelni do zycia w nowym miejscu, bez szans
        na zmiane czegokolwiek.
        Jedynym razsadnym wyjsciem jest "odpiscic" sobie to towarzycho i przeniesc sie
        na inne forum, najlepiej w ogole nie zwiazane z Wyborcza.

        >
        > Pozdrawiam

        Ja tez.
        > Luiza-w-Ogrodzie
        >
        > ><crying(((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((
        > º>
        • soup.nazi Re: Lucyna opoiwada dowcipy 30.01.06, 17:13
          szaryraczek napisała:

          > Zarzucaja tu prowoka

          Look who's talking - gliniak ubral sie w komze i pala na msze dzwoni, hehehe

          > raz po raz, z nudow, z rozgoryczenia zyciem na imigracji,
          >
          > z braku zainteresowania nimi samymi ze strony Polski

          Polanezja przejawia wrecz chore zainteresowanie Polonia, ehm, kasa Polonii,
          ktora, jak sie Polanezji zdaje mozna wypompowac z kieszeni Polonii. Na dzien
          dzisiejszy nic nie mozna wypompowac, bo Bruksel sie niepotrzebnie wtracil i
          paszportowy biznesik poszedl sie trzepac, ale nigdy nic nie wiadomo, moze
          jeszcze sie cos uda zmontowac. Dlatego Polanezja Polonii zrzec sie obywatelstwa
          nie pozwoli.

          , znajomych, rodziny.
          > Odepchnieci, nigdy nie zaadoptowani w pelni do zycia w nowym miejscu, bez szans
          >
          > na zmiane czegokolwiek.

          Jedyne co ci pozostaje, zyjac w polanezyjskiej dzungli, to takie pobozne
          zyczenia, hehehe. Modlitwa Krapola. Natomiast ten opisik pasuje do was jak w
          morde strzelil:

          "Odepchnieci przez silniejszych od czegokolwiek, nigdy nie zaadoptowani do
          czegokolwiek po komunie, bez szans na zmiane czegokolwiek."

          > Jedynym razsadnym wyjsciem jest "odpiscic" sobie to towarzycho i przeniesc sie
          > na inne forum, najlepiej w ogole nie zwiazane z Wyborcza.

          Dlaczego zatem nie "odpiscisz"? Bo jestes gliniakiem i tyrasz tu za miche
          cienkiej zupki, hehehe.
          • szaryraczek "Kasa" Polonii 30.01.06, 17:25
            > Polanezja przejawia wrecz chore zainteresowanie Polonia, ehm, kasa Polonii,
            > ktora, jak sie Polanezji zdaje mozna wypompowac z kieszeni Polonii.

            No to podaj tu kilka metod/sposobow/srodkow w jakie Polska wymusza kase od
            CIEBIE. Ty Polonie przeciez tworzysz, prawda?
            I ile wymusila ta straszna Polska od Ciebie do tej pory(paszporty prosze
            zostawic w spokoju, Polonia juz dosc sie osmieszyla odgrzewajac non-stop te
            idiotyczna sprawe ):

            Sposoby wymuszania:
            1.
            2.
            3.
            4.
            5.
            6.
            7.
            8.
            9.
            10.



            Suma wymuszona od osobnika soup-nazi przez Polske
            $_________________________________________
            • kup_pan_paszport Suma wymuszona od osobnika przez Polske 30.01.06, 17:38
              szaryraczek napisała:

              > No to podaj tu kilka metod/sposobow/srodkow w jakie Polska wymusza kase od
              > CIEBIE. Ty Polonie przeciez tworzysz, prawda?
              > I ile wymusila ta straszna Polska od Ciebie do tej pory(paszporty prosze
              > zostawic w spokoju, Polonia juz dosc sie osmieszyla odgrzewajac non-stop te
              > idiotyczna sprawe ):
              >
              > Sposoby wymuszania:
              > 1. paszporty.blogspot.com/2006/01/polish-expres.html
              > 2.
              > 3.
              > 4.
              >
              > Suma wymuszona od osobnika soup-nazi przez Polske
              > $_________________________________________Tymczasem wyliczenie dla US da nam
              ok 61000 PLN dochodu czyli podatek nalezny ok 13700 PLN.
            • tow.kapelan Ta "idiotyczna sprawa" z "Kasa" Polonii 13.03.06, 16:21
              odgrzewajac non-stop te idiotyczna sprawe ):
    • gringo68 Re: Kilka pytan 30.01.06, 08:11
      soup.nazi napisał:

      > Dlaczego tyle ludzi w Polanezji grzebie w smietnikach osiedlowych i na
      > wysypiskach. Nazywaja sie zbieraczami, czy to takie nowopolskie hobby? Czy to
      > to samo co kolekcjonerzy? Co oni zbieraja/kolekcjonuja?

      Moda przyszła z USA, tam nazywają ich bumami...

      >
      > Dlaczego wlasciciele psow w Wawce nie sprzataja klockow postawionych przez
      > swoich ulubiencow wprost na chodniku? Czy to dlatego, zeby dostarczyc
      > wspolobywatelom mozliwosci do rekreacji fizycznej w formie slizgania sie na
      > rzeczonych klockach, co do zludzenia przypomina uprawianie surfingu, gdyz
      > gliding movement przechodniow jest bardzo plynny dzieki mnogosci w/w klockow?
      >

      Znajomy zkręcił nogę na klocu leżącymn na sidewalku 5 Alei NY...

      > Dlaczego w publicznych toaletach, notabene bardzo nielicznych i silnie
      > ufortyfikowanych zapachem amoniaku, aby uniknac porazenia grozacego smiercia
      > lub kalectwem, nalezy przed zanurzeniem wewnatrz nakladac maski pegazki,
      > ubranka haz-mat i wodery-biodery? Czy pracujace tam babki klozetowe celowo
      > paskudza wnoszac "towar" z zewnatrz azeby moc tluc pozniej kase na Protective
      > Gear rentals? Dlaczego klocki sa niejednokrotnie ustawiane na sztorc lub na
      > plask na deskach sedesowych w/w toalet? Czy jest to wyraz kontestacji
      > mlodziezowej negujacej istniejacy porzadek spoleczny i uwazajacej umieszczanie
      > klockow WEWNATRZ muszli za burzuazyjny przesad?

      Skąd taka wiedza w temacie polskich toalet publicznych? George Michael w
      polonijnej wesji?

      >
      > Dlaczego korzystanie przez turystow i co wrazliwszych tambylcow z tzw.
      > srodkow komunikacji masowej w Polanezji jest niemozliwe bez uzycia specjalnych
      > plastykowych zaciskaczy na nosy lub, alternatywnie, bez przejsciowej utraty
      > wechu wskutek tzw. szoku olfaktorycznego wywolanego siekiernym zaduchem
      > wydzielanym przez myjacych sie inaczej wspolpasazerow?
      >

      ????

      > Dlaczego bardzo wiele polskich okien udekorowanych jest metalowymi firankami o
      > bardzo topornym wzorze? Czy moda ta zastapila PRL-owska tradycje firanek
      > normalnych? Czy dekoracje te pelnia moze funkcje zaluzji?

      ????


      >
      > Dlaczego grupy mlodziezy meskiej o grubo ciosanych twarzach, odzianych w
      > podrabiana odziez sportowa i takiez obuwie (tzn. podrabiane) znanych marek
      > swiatowych, i wyposazonych w ABS (Absolutny Brak Szyj) oraz kije baseballowe,
      > kastety i inne narzedzia masowej zaglady wystaja godzinami na rogach
      > osiedlowych blokach? Czy turysci powinni zabezpieczac sie poprzez
      > fraternizacje z tymi grupami za pomoca zakupu taniego alkoholu (przewaznie
      > wina z pulpy owocowo-buraczanej) czy tez moze unikac bliskich spotkan
      > trzeciego stopnia aby uniknac znalezienia sie w odmiennych stanach
      swiadomosci?

      To są gangi, b. popularne w USA...


      >
      > Co to jest klima?
      >
      > Czy wprowadzenie w zycie gargantuicznego projektu robot publicznych w postaci
      > dofinansowywanej przez UE masowej produkcji przystepnych beczek po sledziach



      > rozwiaze problem bezrobocia i glodu mieszkaniowego? Czy produkcja ta moze sie
      > stac polskim hitem eksportowym w UE, a beczki zostana opatrzone logo "Teraz
      > Polska"? Czy nie beda one zbyt drogie dla zagranicy po ostatnich emisjach
      > obligacji bez pokrycie ponownie umacniajacych kurs zlotowki? Czy przyszle
      > pokolenia Polakow beda mogly splacac trylionowy dlug narodowy beczkami?
      >

      Jakaś obsesja w temacie śledzi?


      > Dlaczego ludzie piora kleenex i pampersy?

      ????

      >
      > Czy piesn "Slina" (Sli na zachod osadnicy) stanie sie piesnia masowa i wyprze
      > beloved "Ukochany kraj, umilowany kraj"? Swiadczylby o tym, fakt choralnego
      > jej spiewanie przez obsady autokarow ruszajacych dlugimi kolumnami na Wyspy
      > Brytyjskie. Kris Kristofferson zdradzil niedawno, ze bedzie robil remake filmu
      > "Convoy".


      ????
      >
      > Pozdrowienia dla "Wawki" z Toronto
      > --
      > Zalaczam przysiady,

      Tę przysiady to toaleta w stylu bliskowschodnim?

      >
      > WHO ELSE WANTS SOUP? NEXT!!!!!!!!
      >
      >
      >
      • soup.nazi Stworzcie sobie jeszcze pare nickow, hehehe 30.01.06, 18:07
    • warcholski Re: Dlaczego smierdzi 31.01.06, 10:15
      Powiat ściekami spływający?

      Takich, którzy - czy to z oszczędności, czy to z innych przyczyn - co jakiś
      czas wypuszczają do rowów kanalizacyjnych lub wprost na posesje płynne
      nieczystości, jest na terenie naszego powiatu wielu.

      Problem staje się szczególnie uciążliwy latem, gdy nieznośny fetor długo unosi
      się w powietrzu. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, ale nie tylko, zdarza
      się, że przydrożnymi rowami płyną ścieki, w tym także fekalia.

      Mniej więcej tydzień temu zgłosił się do naszej redakcji jeden z mieszkańców
      Unina (gmina Górzno). Przedstawiając swój problem, wolał pozostać anonimowy.

      Miejscowość jest nieduża i obawiał się ewentualnych reakcji swoich sąsiadów. A
      to oni właśnie są przyczyną złego samopoczucia jego, i jego rodziny. - Za dnia
      jeszcze da się wytrzymać. Ale wieczorem smród jest nie do zniesienia - opowiada
      pan Stanisław. - Przynajmniej kilku właścicieli sąsiadujących z moją posesji
      regularnie wylewa swoje ścieki do rowów. Robią to nocą, kiedy jest ciemno, żeby
      nie było widać, skąd wyciekają nieczystości. Rury spod domów doprowadzone są
      pod mostkami, tak że ścieki płyną prosto do rowu - dodaje.

      Postanowiliśmy sprawdzić, czy w unińskim wieczornym powietrzu faktycznie unosi
      się fetor. W ostatni poniedziałek, około godz. 20 przeszliśmy się biegnąca
      przez miejscowość ulicą. I rzeczywiście, miejscami trudno było swobodnie
      oddychać. Nie tylko Unin ma kłopoty ze ściekami. Z podobnymi problemami boryka
      się też Żelechów i Łaskarzew.
      zg.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2019&news_id=67273

      -------
      • gringo68 Re: Dlaczego smierdzi 31.01.06, 11:03
        warcholski napisał:

        > Powiat ściekami spływający?
        >
        > Takich, którzy - czy to z oszczędności, czy to z innych przyczyn - co jakiś
        > czas wypuszczają do rowów kanalizacyjnych lub wprost na posesje płynne
        > nieczystości, jest na terenie naszego powiatu wielu.
        >
        > Problem staje się szczególnie uciążliwy latem, gdy nieznośny fetor długo
        unosi
        > się w powietrzu. Zwłaszcza w mniejszych miejscowościach, ale nie tylko,
        zdarza
        > się, że przydrożnymi rowami płyną ścieki, w tym także fekalia.
        >
        > Mniej więcej tydzień temu zgłosił się do naszej redakcji jeden z mieszkańców
        > Unina (gmina Górzno). Przedstawiając swój problem, wolał pozostać anonimowy.
        >
        > Miejscowość jest nieduża i obawiał się ewentualnych reakcji swoich sąsiadów.
        A
        > to oni właśnie są przyczyną złego samopoczucia jego, i jego rodziny. - Za
        dnia
        > jeszcze da się wytrzymać. Ale wieczorem smród jest nie do zniesienia -
        opowiada
        >
        > pan Stanisław. - Przynajmniej kilku właścicieli sąsiadujących z moją posesji
        > regularnie wylewa swoje ścieki do rowów. Robią to nocą, kiedy jest ciemno,
        żeby
        >
        > nie było widać, skąd wyciekają nieczystości. Rury spod domów doprowadzone są
        > pod mostkami, tak że ścieki płyną prosto do rowu - dodaje.
        >
        > Postanowiliśmy sprawdzić, czy w unińskim wieczornym powietrzu faktycznie
        unosi
        > się fetor. W ostatni poniedziałek, około godz. 20 przeszliśmy się biegnąca
        > przez miejscowość ulicą. I rzeczywiście, miejscami trudno było swobodnie
        > oddychać. Nie tylko Unin ma kłopoty ze ściekami. Z podobnymi problemami
        boryka
        > się też Żelechów i Łaskarzew.
        > zg.eo.pl/apps/a/tekst.jsp?place=zw2_a_ListNews1&news_cat_id=2019&news_id=67273
        >
        > -------

        O, to tak jak w Minot w Dakocie parę lat temu....
    • starybaca Re: Ja też mam kilka pytań 14.03.06, 03:00
      Szanowny soup.nazi,

      Nie mam odpowiedzi na twoje pytania, ale mam parę innych.

      Skąd się biorą takie typy jak ty? Nigdy osobiście nie spotkałem podobnego
      frustrata w swojej karierze emigranta. Czy tacy naprawdę istnieją w "realu",
      czy też są tylko wirtualni? W jakich kręgach trzeba się obracać, żeby
      na takiego natrafić, zobaczyć jak wygląda, upewnić się, że nie jest złudą?
      Kiedy będę w Toronto, gdzie mam się udać, żeby natrafić na podobne typy
      ludzkie? Czy wystarczy, jak będę chodził tam i z powrotem po Roncesvalles?

      Musiałeś mieć wiele bolesnych przejść w życiu, że aż tak ci uderzyło
      na główkę. Szczerze współczuję.
      • tow.kapelan Re: Ja też mam jedno proste pytanko do bacy 14.03.06, 04:48
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=35280061&a=37613179
      • soup.nazi Re: Ja też mam kilka pytań 14.03.06, 05:40
        starybaca napisał:

        > Nie mam odpowiedzi na twoje pytania,

        Jak bedziesz mial to sie zglos.

        > ale mam parę innych.

        A, to juz koniowi i babci prosze. Sila i logike twoich argumentow jest
        nieodparta. Dla konia.
    • john.kowalski Moje pytanie 14.03.06, 04:30
      Dodam moje skromne pytanie:
      Dlaczego Polacy bardziej smierdza w okresie przed Swietami Bozego Narodzenia i w
      czasie samych Swiat? Co jest przyczyna ich wiekszego smrodu w tym okresie?

      • de.chelly Re: Moje pytanie 14.03.06, 06:51
        Kowalski myjscie sie to nie bedziecie smierdziec.
        Kupice se mydlo.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka