Dodaj do ulubionych

kawaly, troche rozrywki

IP: 62.16.198.* 18.11.02, 23:49
W biurze FBI dzwoni telefon.
- Dzień dobry, nazywam się Joe Monster. Chciałbym złożyć donos na mojego
sąsiada, Toma Tomkowsky. Z dobrych źródeł wiem, że w drewnie, które leży
obok jego kominka, ukryte są narkotyki.
Na drugi dzień agenci FBI odwiedzają Toma z nakazem rewizji.
Przeszukali skrupulatnie całe mieszkanie, rozcięli każde polano,
ale nie znaleźli ani śladu narkotyków.
Wieczorem do Toma dzwoni Joe.
- Cześć, było u ciebie FBI?
- Było.
- Porąbali ci drewno na opał?
- Porąbali.
- Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktoś musi skopać mój ogródek.

Obserwuj wątek
    • ma_teusz Re: kawaly, troche rozrywki 19.11.02, 00:22
      Śpią dwaj turyści pod namiotami
      Jeden budzi drugiego i mówi:
      - Popatrz tam w górę...i co widzisz ?
      - Piękne gwiazdy i księżyc
      - I jak myślisz co to znaczy ?
      - ...będze jutro ładna pogoda...
      - Ty głąbie,to znaczy,że ukradli nam namiot !!!
    • j-24 Re: kawaly, DUZO rozrywki 19.11.02, 00:50
      Samolotu usilujac ladowac awaryjnie robi wielkie zawijasy i w koncu
      roztrzaskuje sie. Uratowala sie malpa, choc wielce inteligentne. Po roku
      intensywnych badan udaje sie nawiazac kontakt z malpa na tyle ze potrafi ona
      pokazywac odpowiedz 'na migi' uzywajac roznych gestow.
      Naukowcy pytaja wiec: malpo, co robil pierwszy pilot??? Na to malpa eykunuje
      serie ruchow ponizej pasa synbolizujacych ulubione zajecie pilot w czasie
      nieszczesnego lotu...

      Zbulwersowani naukowcy pytaja wiec: Malpo, CO ROBIL CO-PILOT?????

      Malpa bez zastanowienia pokazuje ten sam, miedzynarody gest i wychodzi na to ze
      OBAJ piloci robili TO SAMO.

      Naukowcy, u kresu ciekawosci pytaja wiec malpe: MALPO, CO TY ROBILAS????

      Na to malpa, pretendujac jakby trzymala kierownice, robi szerokie, zataczajace
      sie kola wydajac z siebie dzwiek imitujacy dzwiek silnika samolotu: wrrrrrrr,
      wrrrrrrr, wrrrrrrrr....

      szkoda ze nie mozecie tego slyszec w moim wykonaniu.
      • larson Re: kawaly, DUZO rozrywki 19.11.02, 01:01
        j-24 napisał(a):

        > szkoda ze nie mozecie tego slyszec w moim wykonaniu.

        ...hmm... chyba mi nie szkoda. Ten zart (?) nawet w wykonaniu s.p.
        Dziewonskiego nie bylby smieszny.
        • j-24 lARSon 19.11.02, 02:57
          nikt ciebie nie pyta o zdanie smutasie. na wszelki wypadek przebadaj sie czy
          jeszcze zyjesz.
          • larson Re: lARSon 19.11.02, 07:11
            j-24 napisała:

            > nikt ciebie nie pyta o zdanie smutasie. na wszelki wypadek przebadaj sie czy
            > jeszcze zyjesz.

            och, och, czyzby urazona godnosc? Nadszarpnieta duma osobista? Wyluzuj
            kolezanko, jak piszesz na forum to chcac niechcac pytasz o zdanie wszystkich
            ktorzy tu zagladaja.

            Badalem sie na wszelki wypadek i ciagle zyje. Ale badalem sie na dowcipach
            smiesznych, a to kolosalna roznica.
            • j-24 Re: lARSon 19.11.02, 11:42
              widzisz, jestes bardzo mlody albo bardzo stary albo po prostu rabniety zeby sie
              kazdemu odszczeknac. Poniewaz jako zywo nie jestes ani bardzo mlody, ani za
              bardzo stary wiec wychodzi ze musisz byc lekuchno, mam nadzieje, trzepniety.
              Zauwazylam juz ze na tym forum masz juz za soba pare walk stoczonych o nic co
              daje wiele do myslenia o twojej osobowosci.

              Ale jest jeszcze inna sprawa. Tak - ten kawal moze i nie jest smieszny - dla
              Polaka. Za duzo czasu spedzasz na forum a za malo czasu obserwujac zycie wokol
              siebie. Skoro juz wyjechales... twoja sprawa.
            • exoz Wyskakuje Larson s ubikacji.... 19.11.02, 18:15
              Wyskakuje zakrwawiony kangur autobusu w Sydnej
              policjant pyta
              - Co sie stalo?
              A ktos mi chcial wyrwac torbe, odrzekl.
    • ro-bert Re: kawaly, troche rozrywki 19.11.02, 07:17
      Za czasow zimnej wojny amerykanie wyslali kolejnego Apollo na ksiezyc. Zaloga
      po wyladowaniu sklada pierwszy meldunek na ziemie:

      -Houston do Apollo! Rosjanie wyladowali przed nami i zaczynaja malowac ksiezyc
      na czerwono!
      -OK, Apollo! Nie przeszkadzac rosjanom!

      Kolejny meldunek:

      -Pol ksiezyca jest juz na czerwono przemalowane! Co mamy robic?
      -Obserwowac a gdyby rosjanom farby zabraklo to pozyczyc!

      Po kolejnych kilku godzinach zupelnie wytraceni z rownowagi astronauci melduja:

      -Prawie caly ksiezyc jest juz czerwony! Co teraz?
      -Jak bedzie juz caly czerwony to wezcie biala farbe i napiszcie na nim... Coca
      Cola!

      • lalka_01 Re: kawaly, troche rozrywki 19.11.02, 10:20
        Wraca policjant do domu i zastaje zone w niekompletnej bieliznie z metnym
        wzrokiem w pogniecionym lozku. Mysli to co kazdy by pomyslal i zaczyna szukac
        kochanka. Zaglada pod lozko. "Pod lozkiem nie ma" - mowi. Zaglada do kuchni. "W
        kuchni nie ma". Z szafy wysuwa sie reka z 200 zl. Policjant dyskretnie bierze
        banknot i..."W szafie tez nie ma; ciekawe gdzie on jest" - mowi.

        A ja jestem ciekawa, czy powyzszy kawal odnosi sie tylko do polskeij
        rzeczywistosci...
    • krystyna-n Re: kawaly, troche rozrywki 19.11.02, 17:47
      Nad Morskim Okiem siedzi stary gazda. Przechodzący turyści pozdrawiają go i
      pytają:
      - Co tu robicie?
      - Łowię pstrągi.
      - Przecież nie macie wędki.
      - Pstrągi łowi się na lusterko.
      - W jaki sposób?
      - To moja tajemnica. Ale jeśli dostanę flaszkę, to ją wam zdradzę.
      Turyści wrócili do schroniska, kupili butelkę wódki i zanieśli ją gaździe. On
      tłumaczy...
      - Wkładam lusterko do wody, a kiedy pstrąg podpływa i zaczyna się przeglądać to
      ja go kamieniem i już jest mój...
      - Ciekawe... A ile już tych pstrągów złowiliście?
      - Jeszcze ani jednego, ale mam z pięć flaszek dziennie...

      -------------------------------------------------------------------

      - Co się pan tak pchasz na chama!!
      - A bo to człowiek wie na kogo się pcha...

      --------------------------------------------------------------------
    • krystyna-n Re: kawaly o Walesie 19.11.02, 19:52
      Lechu wpada do domu i krzyczy:
      -Danuska! ubieraj sie, idziemy na wesele.
      -Tak szybko, przeciez nie mamy prezentu - powiedziala Danuta.
      -Ty glupia, zasmial sie Lech, idziemy na "Wesele" WYSPIANSKIEGO.
      -Ty sie nie smiej Lechu, bo jak ostatnio szlismy na "Jezioro Labedzie" to
      zabrales ze soba wedki.
      -------------------------------------------------------------------------

      Walesowie poszli do ZOO i nagle Danuta zauwazylla:
      Lechu, patrz tu jest ges,moze bysmy ja wzieli, upiekli, byloby dla wszystkich
      na pare dni.
      Na to Lechu-glupias, to nie jest ges tylko pelikan i z tego sie robi
      atrament.
      ------------------------------------------------------------------------------

      Idzie Lech Walesa z zona przez targowisko; w pewnym momencie jego zona
      powiada:
      - Spojrz Lechu jakie piekne zamszowe ziemniaki - wskazujac reka na kiwi
      - Ty glupia, to sa kiwi, z tego sie paste do butow robi!
      -----------------------------------------------------------------------

      Lechu stawia codziennie przed pojsciem spac dwie szklanki
      na nocnym stoliku. Jedna jest z woda, druga pusta.
      Bowiem gdy budzi sie w nocy to czasem chce mu sie pic,
      czasem nie.


      • Gość: Kraken Re: kawaly,troche rozrywki IP: *.ipt.aol.com 19.11.02, 20:06

        Pewnego razu Bóg chciał sobie zobaczyć, jak żyją ludzie na Ziemi. Kazał więc
        sprowadzić telewizor, włączył, akurat kobieta rodziła. Męczy się okrutnie,
        krzyczy, więc Bóg sie pyta:
        - Co to jest? Dlaczego tak kobieta się tak męczy?
        - No bo powiedziałeś: "I będziesz rodziła w bólu" - odpowiada któryś anioł .
        - Tak? No... Tego... Ja tak żartowałem...
        Przełącza - górnicy. Zharowani, spoceni, walą kilofami. Bóg się pyta:
        - A to co to jest? Oni muszą się tak męczyć?
        - Ale sam powiedziałeś: "I w trudzie będziesz pracował..."
        - Oj, "powiedziałeś, powiedziałeś" - mówi Bóg, drapiąc się w głowę - to takie
        żarty były, ja żartowałem...
        Przełącza, a tam piękna, wielka świątynia, bogato zdobiona, od zewnątrz i
        wewnątrz, przed nią luksusowe lśniące samochody, w środku gromada biskupów -
        dobrze odżywieni, pięknie ubrani, złote łańcuchy, itp, itd.
        Bóg się uśmiecha promieniście:
        - O, to mi się podoba! A co to jest?
        - A to są właśnie ci, którzy wiedzą, że żartowałeś...
        • Gość: Karlik Re: kawaly,troche rozrywki IP: *.cpe.quickclic.net 19.11.02, 20:22
          Tadzik,od kilku miesiecy pracujacy na Slasku na kopalni ,jedzie na swieta do
          swojej wioski,po rodzinnej wigili krewni chca zeby im opowiedzial cos o
          Slazakach,on mowi tak;wiecie to bardzo dziwny narod,u nich wszystko zaczyna sie
          na litere "G",np u nas jest wyplata a oni mowia geltag,u nas sa urodziny a u
          nich geburstag,my mamy ksiazki PKO,a oni ksiazki "G",ale wiecie co jest
          najsmiesniejsze?,ja mam na imie Tadek ,a wolaja na mnie gorol!!,pyrsk.
          • Gość: Kraken Re: kawaly,troche rozrywki IP: *.ipt.aol.com 19.11.02, 20:39
            Wania zlowil zlota rybke-ta,jak to juz bywa z rybkami obiecuje mu trzy zyczenia
            za wolnosc
            -Wania,mercedesa choczesz??
            - Nie nada-Wania odpowiada
            -Luksusowa wille z basenem choczesz??
            -Nie nada
            -A moze order Lenina za mestwo???
            -NU,KONIESZNO!!!
            W mgnieniu oka Wania znajduje sie na polu bitwy,z dwoma granatami w
            rekach,naprzeciw niego szarzuja 4 niemieckie czolgi wsparte kompania Waffen-SS.
            -OT BLADZ!!!Jeczy Wania-POSMIERTNYJ DALA!!!!
    • Gość: Krystyna-n Re: kawaly, troche rozrywki IP: 62.16.198.* 19.11.02, 23:14

      Maz kazal zonie zabic karpia.
      -Alez kochanie, ja nie wiem jak to zrobic.
      -To go utop!
      • Gość: Kraken Re: kawaly, troche rozrywki IP: *.ipt.aol.com 20.11.02, 00:16
        Wpada spozniony i zdyszany Jezus na Ostatnia Wieczerze,otwiera drzwi di
        wieczernika-a tam balaaanga-muzyka rznie od ucha,wino leje sie strumieniem
        nagie panienki tancza na stole,apostolowie jedwo trzymaja sie na
        nogach.Podchodzi do niego Piotr z kielichem w reku i ze slowami
        -Kurrrrcze! Troche sie spozniles-masz tu miszczu "karniaka"
        -Jak to,co to -pyta zdumiony Jezus-co wy tu wyprawiacie???
        -No wiesz...przecie to ostatnia twoja wieczerza,to musim to jakos uczcic.Dalej
        pij tego "karniaka", bo panienki stygna.
        -No dobrze,ale skad wzieliscie "kase"?Przeciez my jak te "ptaki niebieskie"...
        -O to trzebaby spytac Judasza,-podobno cos tam sprzedal!
        • ma_teusz Re: kawaly, troche rozrywki 20.11.02, 00:34
          Dyrektor przyjmuje do pracy sekretarkę:
          - Ile pani zarabiała w poprzednim zakładzie?
          - Tysiąc złotych.
          - To ja z przyjemnością dam pani tysiąc dwieście.
          - Z przyjemnością, panie dyrektorze, to ja miałam dwa tysiące
          • Gość: Krystyna-n Re: kawaly, troche rozrywki IP: 62.16.198.* 21.11.02, 00:28
            Kilka anegdot:

            Do pracowni Pabla Picassa wszedł kiedyś nowy listonosz. Oddał malarzowi list,
            rozejrzał się wokół i powiedział:
            - Zdolnego ma pan synka...
            - Dlaczego pan tak myśli? - zapytał Picasso.
            - Przecież widzę - tyle tu rysunków.
            ----------------------------------------------------------------

            Pewien dziennikarz zapytał Picassa:
            - Którego z wielkich malarzy przeszłości ceni pan najbardziej?
            - Rubensa.
            - Dlaczego?
            - Dlatego, że z dwóch tysięcy jego obrazów do naszych czasów przetrwało około
            czterech tysięcy.
            -------------------------------------------------------------------------

            Pablo Picasso zaproponował przyjacielowi, że namaluje jego portret. Ten zgodził
            się chętnie, ale nie zdążył jeszcze dobrze usiąść w fotelu, gdy Picasso
            wykrzyknął:
            - Gotowe!
            - Tak szybko? Przecież nie minęło jeszcze pięć minut! - zdziwił się przyjaciel.
            - Chyba zapomniałeś, że znam cię już prawie czterdzieści lat - odpowiedział
            Picasso.
            -----------------------------------------------------------------------------

            W obecności Picassa rozmawiano o współczesnej młodzieży.
            - To prawda - powiedział Picasso - że współczesna młodzież jest okropna, ale
            najgorsze jest to, że my już do niej nie należymy

            -------------------------------------------------------------------------

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka