Gość: k
IP: 62.16.198.*
18.11.02, 23:49
W biurze FBI dzwoni telefon.
- Dzień dobry, nazywam się Joe Monster. Chciałbym złożyć donos na mojego
sąsiada, Toma Tomkowsky. Z dobrych źródeł wiem, że w drewnie, które leży
obok jego kominka, ukryte są narkotyki.
Na drugi dzień agenci FBI odwiedzają Toma z nakazem rewizji.
Przeszukali skrupulatnie całe mieszkanie, rozcięli każde polano,
ale nie znaleźli ani śladu narkotyków.
Wieczorem do Toma dzwoni Joe.
- Cześć, było u ciebie FBI?
- Było.
- Porąbali ci drewno na opał?
- Porąbali.
- Dobra, to jutro ty na mnie donosisz. Ktoś musi skopać mój ogródek.