Dodaj do ulubionych

króliczek

14.02.06, 23:32
Mam wrażenie, że już przeczytałam wszystko o przwożeniu psa, ale ciągle nic
nie znalazłam na temat przewożenia królika. Najprawdopodobniej około czerwca
lub lipca będziemy się pzenosić do Londynu i zupełnie sobie nie wyobrażam by
nasz królik nie mógł pojechać z nami, półroczna kwarantanna też nie wchodzi w
grę, pomocy bo mi się dzieci zapłaczą, a już powiedziały, że bez Maciusia nie
jadą. Bardzo proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • hanula Re: króliczek 14.02.06, 23:54
      O ile dobrze rozumiem to, co tutaj napisano

      www.defra.gov.uk/animalh/quarantine/pets/rabbits.htm

      to królika możesz przywieźć.

      (not subject to any requirement - czyli w tłumaczeniu na ludzki chodzi chyba o
      to, że nie muszą przechodzić kwarantanny??)
    • myszka785 Re: króliczek 15.02.06, 13:46
      moja znajoma przywozła w zeszłym roku w sierpniu króliczka miniaturkę - z tym,
      że ona jechała autobusem... w bilecie miała zaznaczone, że wiezie królika...
      jutro będę się z nią widzieć to dokładnie wypytam jakimi liniami jechała i co
      musiała dla króliczka załatwić...
      pozdro!
      p.s. z królikiem na pewno łatwiej niż z psem czy z kotem... smile
      • kamena1 Re: króliczek 15.02.06, 22:58
        Z góry bardzo dziękuję, mam niby trochę czasu, ale jak coś trzeba będzie
        załatwiać to muszę się koniecznie wyrobić, papatki
    • myszka785 Re: króliczek 16.02.06, 17:04
      zabij mnie!
      widziałam się z nią dzisiaj i zapomniałam...
      w niedzielę idę na bierzmowanie jej córki to wtedy ją zapytam - jak nie
      zapomnę?...
      ciężarne mają krótką pamięć, hehehe...
      • kamena1 Re: króliczek 16.02.06, 23:39
        No wiesz,.....gdyby jakoś Ci się udało pamiętać...........to będę wdzięczna,
        widziałam małą, jest śliczna, pozdrowionka.
        • myszka785 Re: króliczek 27.02.06, 16:01
          przypomniałam sobie dopiero dzisiaj!
          i dowiedziłam się tyle:
          po pierwsze - króliczek musiał przejść szczepienie - nosówka;
          po drugie - weterynarz powiatowy musiał wystawić zaświadczenie o ogólnej
          kondycji zwierzęcia (o tym, że królik jest zdrowy);
          po trzecie - ona (moja znajoma) jechała autobusem biura podróży OMAR (to było
          jedyne biuro, które się zgodziło na zabranie królika do autokaru- z tych biur,
          do których ona dzwoniła, a było ich kilka)
          po czwarte - zarzyczyła sobie, żeby w bilet wpisano jej, że przewozi królika i
          tak jej wpisano!!!
          oprócz tego wiem, że na żadnej granicy ich nie "trzepali", nie sprawdzali im
          bagażu... królik spokojnie siedział sobie w małej kaltce, klatka była w torbie
          z odpinanym z boku zamkiem (jako bagaż podręczny), koleżanka miała dostęp do
          tego żeby mu coś podać itd.
          na wypadek kontroli na granicy miała niby pokazać to zaświadczenie od
          weterynarza...
          tak wyglądała podróż króliczka mojej koleżanki z Polski na Wyspy smile
          • myszka785 Re: króliczek 27.02.06, 16:04
            "zażyczyła" a nie "zarzyczyła"
            p.s. i jeszcze raz sorry, że tak póżno zapytałam ją o szczegóły, i że tak póżno
            odpisuję...
          • olna Re: króliczek 01.03.06, 13:24
            Po pierwsze kroliczka nie szczepi sie na nosowke tylko myksomatoze i pomor ale
            to zalatwisz u kazdego weta.dostanie ksiazeczke,swiadectwo zdrowia,byc moze
            rzeczywiscie trzeba sie bedzie pofatygowac do powiatowego.ja nie
            musialam,wiozlam do Grecji samochodem,nikt na granicy sie nie zainteresowal.Ale
            zwierzatko bylo wykonczone podroza.
            • myszka785 nosówka czy nie-nosówka? :) 01.03.06, 18:38
              sorry może nie na nosówkę - to nie mój króliczek i cytuję tylko to co
              powiedziała mi właścicielka króliczka i powiedziała wyrażnie "nosówkę"!!!...
              a jeżeli chodzi o podróż do Grecji to prawdopodobnie jest łatwiej niż na Wyspy -
              tutaj są bardzo ostre przepisy...
              i np. jak byłam w Polsce i pytałam weterynarza o przewiezienie psa do Hiszpanii
              to trzeba było tylko szczepienia i paszport zwierzakowi załatwić, a jak już
              pytałam o UK czy Irlandię to lista rzeczy do załatwienia wydłużyła się bardzo!!!
              pozdrawiam Ciebie!
              p.s. i mam nadzieję, że króliczek już wrócił do siebie po męczącej podróży i że
              grecki klimat mu nie doskwiera?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka