prawdziwystarywiarus
26.11.02, 11:21
Superekspres, 26.11.2002
Obcięli mi budżet za karę
Rozmawiamy z prof. Andrzejem Zollem, rzecznikiem praw
obywatelskich
- Jako jeden z pierwszych skrytykował Pan abolicję i
deklaracje majątkowe. Teraz posłowie uchwalając budżet
na 2003 r. obcięli Panu 3 mln zł. To zemsta?
- Nie wiem, możliwe, ale nie chciałbym tego tak wiązać.
Z całą
pewnością mamy jednak do czynienia z pewną retorsją w
stosunku do urzędu rzecznika. Szczególnie dotyka mnie
to, że
obcięcie budżetu biura wiąże się z moją działalnością.
Przede
wszystkim - z moim wnioskiem do Trybunału
Konstytucyjnego w
sprawach mieszkaniowych.
- Ktoś to Panu jasno powiedział?
- Niedawno na komisji sejmowej wyraźnie powiązano sprawę
redukcji budżetu urzędu rzecznika z moim wnioskiem w
sprawie
mieszkaniowej. Chodziło o to, że ustawa o ochronie
lokatorów
chroniła lokatorów kosztem właścicieli mieszkań.
Właściciel
kamienicy czynszowej nie może z czynszów pokryć
koniecznych
remontów, a z drugiej strony nakłada się na niego
obowiązek
utrzymywania kamienicy w należytym stanie pod groźbą
odpowiedzialności. Twierdziłem, że to niezgodne z
konstytucją i
Trybunał podzielił moje stanowisko.
- Zmniejszenie budżetu biura jest znaczące...
- Obcięcie 3 mln zł to bardzo dużo. To w praktyce może
oznaczać, że będę musiał zwalniać ludzi, ponieważ może
brakować pieniędzy na wypłaty. Muszę rozważyć, czy w
ogóle
będę w stanie dalej prowadzić biuro.
- Z czego trzeba będzie zrezygnować?
- Nie konsultowałem się jeszcze z moimi zastępcami i
współpracownikami. Na pewno jednak nie będzie kontroli
poszczególnych województw. Nie mogę utworzyć biur
pełnomocników rzecznika w terenie, bo w zeszłym roku nie
dali
mi na to pieniędzy. Obecnie to również nie wchodzi w
rachubę.
Do tej pory broniłem się w ten sposób, że trzy razy w
roku
kontrolowałem poszczególne województwa. Teraz to
niemożliwe.
- Jest Pan wiceprezydentem Europejskiego Stowarzyszenia
Ombudsmanów (odpowiedników RPO - red.)...
- I najprawdopodobniej będę musiał z tego zrezygnować.
Nie
będę mógł wyjeżdżać i uczestniczyć w posiedzeniach
zarządu, bo
nie będę miał na to pieniędzy. Pozycja polskiego
ombudsmana
była o tyle ważna, że mogłem reprezentować Polskę w
kontaktach zagranicznych.
- Czy obcięcie budżetu nie jest wyrazem lekceważenia
urzędu, który upomina się o prawa obywateli?
- Myślę, że jest.
Rozmawiała Grażyna Zawadka