Gość: gadula
IP: *.sympatico.ca
13.12.02, 02:29
Smutne to; ja wyjechalam dlugo przed stanem wojennym; zolnierzy i
czolgi na ulicach widzialam tylko w TV. Ale mam taki jeden obrazek,
ktorego nigdy chyba nie zapomne... To bylo albo w 1982, albo 1983.
Warszawa, ul.Corczewska. Ide z wizyta do babci. Kupilam kwiaty,
przechodze kolo sklepu spozywczego; w oknie wystawowym szereg
butelek z octem.
Wchodze do sklepu - cwiartka zeschlego chleba i polki uginajace sie od
octu. Pamietam, ze plakalam i nikt nie rozumial, dlaczego...
Dziwny jest ten swiat....