prawdziwystarywiarus
17.12.02, 14:14
Najdroższy poruczniku Komentatorze,
Obywatele Australii i Kanady mają od wielu lat wjazd bezwizowy do wszystkich
krajów strefy Schengen, na mocy odpowiednich porozumień dwu- i
wielostronnych, ratyfikowanych przez Radę Europy.
Wy natomiast na razie, poruczniku, g... macie, i dopiero coś od grupy
Schengen chcecie dostać. A jak chcecie dostać, to się będziecie musieli
zachowywać odpowiednio.
Wam, poruczniku, Rada Europy we właściwym czasie powie, w krótkich
żołnierskich słowach, że jak chcecie wejść do Schengen, to macie się
dostosować do istniejącego w Schengen status quo, to znaczy, że macie
zaniechać wymagań wizowych wobec obywateli wszystkich państw, od których
żadne z państw Schengen ich nie wymaga. Wy natomiast sprężyście
odpowiecie "tak jest!"
Bo widzicie, poruczniku, to jest tak, że to wy się ubiegacie o
wejście do Schengen, a nie Schengen o status powiatu u was, więc to wy
bedziecie się musieli dostosować do Schengen, a nie odwrotnie.
Ja wiem, że wy się aż ślinicie na myśl, że moglibyście mieć dostęp do bazy
danych SIS II z danymi osobowymi 400-500 milionów osób, ale nie podniecajcie
się – kraje Unii potrafiły chronić poufność danych przed sobą nawzajem, to i
przed wami ochronią.
Jako warunek przyjęcia do Schengen będziecie musieli znieść kontrolę wjazdową
i wyjazdową na Odrze oraz na granicach ze Słowacją i Republiką Czeską. Co
wtedy zrobicie, żeby wyłapywać waszych domniemanych zbiegłych poddanych?
Wyćwiczycie dobermany do wywąchiwania końcówki nazwiska "ski" w kanadyjskim
paszporcie trzymanym w kieszeni spodni? Wprowadzicie masowe obławy na ulicach
z legitymowaniem złapanych?
Powodzenia.
PS. Ewentualne zniesienie wiz amerykanskich, kanadyjskich i australijskich
dla obywateli polskich w najblizszym piecdziesiecioleciu jest bezposrednio
zalezne od waszego zachowania, poruczniku, po wpuszczeniu na slomianke
europejskiego salonu. Rzady krajow zamorskich obserwowac beda pilnie wasze
maniery. Pofolgujcie waszej wrodzonej sklonnosci do zamordyzmu, a bedziecie
stali o swicie w kolejce do ambasady USA do konca XXI wieku.