zorbathegreek
26.05.06, 09:19
Uwazam, ze nalezy tych strajkujacych darmozjadow wyrzucic z pracy, jak nie
chca leczyc chorych dzieci. Za granica nie maja oni szans.
Primo nie znaja jezyka. Aby byc lekarzem we Francji trzeba mowic po francusku
jak Francuz, podobie jest wszedzie w tzw. starej UE. Nawet w UK nie wystarczy
znajomosc szkolnego angielskiego. To nie jest wyjazd na sympozjum. Lekarz
musi zrozumiec w Londynie Cockneya, w Liverpool'u tzw. Liverpudians, a w
Szkocji musi zrozumiec tzw. Highlanders. Podobnie w Niemczech - w Bawarii
lekarz musi doskonale rozumiec tamtejsza gware!
Secundo zarobki sa tam wyzsze, ale i ceny sa tez wyzsze. Pracuje od lat na
tzw. zachodzie na dosc wysokich stanowiskach. I bynajmniej nie oplywam w
dostatki, bo choc zarabiam 10 razy tyle co w Polsce, to wydaje 8-9 razy tyle.
No i te podatki. Na zachodzie nie latwo od nich uciec...
Tak wiec wywalic tych strajkujacych nierobow na zbity pysk, a na ich miejsce
przyjac polskich lekarzy z b. ZSRR. Postapic jak niegdys Reagan ze
strajkujacymi kontrolerami ruchu lotniczego!