starywiarus
19.06.06, 11:41
Koniec z paszportami dla każdego?
Co zrobicie, Szan. Rodacy z kraju, obywatele Chrystusa Narodów, jak wam powiedzą, że na przykład
od 1 stycznia 2007 roku możecie wyjechać z Polski tylko na paszporcie biometrycznym?
Paszportów biometrycznych co prawda póki co nie ma, bo ich nie zrobili. Może bedą, jak się
rozstrzygnie przetarg, co go trzeba ogłosić, a może już nawet ogłosili, ale publicznie nic o tym nie
wiadomo. Jak ogłosili, to przetarg się rosztrzygnie Insh Allah, czyli jak Bóg da, a jak nie ogłosili, to
jeszcze póżniej. Będzie prawdopodobnie na produkcję podobną do dotychczasowej - 20 000
paszportów miesięcznie, 240 000 rocznie, 2 400 000 w ciągu pierwszych dziesięciu lat. Wymiana
wszystkich ważnych paszportów znajdujących w obiegu (ca 19 milionów) może niestety w ten sposób
zająć 79 lat, ale porządek wszak musi być, nieprawdaż? Ojczyzna ma prawo żądać od swoich
poddanych drobnych poświęceń w imię wspólnego dobra i porządku publicznego, czyż nie?
Nie wierzycie, misiaczki, że mamusia-Ojczyzna mogłaby być taka wredna, żeby zarządzić wymianę,
czyli zabrać wam wasze ważne paszporty? Głupia sprawa, ale właśnie powstał euro-precedens:
Jak powszechnie wiadomo, dyrektywa Unii 2252/2004 wymaga, żeby od października 2006 kraje
członkowskie ROZPOCZĘŁY wydawanie paszportów biometrycznych. Wymiana WAŻNYCH
paszportów, bedących już w obiegu nie jest wymagana. Ale nie jest również zakazana.
Korzystając z braku zakazu wymiany wszystkich paszportów w obiegu, Grecja poszła na całość.
Ogłosiła mianowicie, że po 31 grudnia 2006 ważne dla obywateli greckich będą TYLKO i WYŁĄCZNIE
paszporty biometryczne, produkowane wyłącznie w Grecji i wyłącznie przez grecka policję
państwową. Grecja ma nadzieję zacząć wydawać te paszporty, albo nie, być może od końca sierpnia
2006. Więc jakby Grek chciał po 1 stycznia 2007 gdzieś jechać, dokąd potrzebny mu paszport, to
ma se wyrobić paszport biometryczny, bo wszystkie nie- biometryczne tracą ważność w Sylwestra
2006. Ile bedzie trwało wyrabianie tego biometrycznego cuda, i ile ono ma kosztować, tego na razie
sama grecka policja panstwowa nie wie. Na razie zrobili jeden, dla ministra policji.
Nie wierzycie? No to wpadnijcie do ambasady greckiej w Waszyngtonie, tam w prostych słowach
wykładają kawę na ławę:
**********************************************
www.greekembassy,org/Embassy/content/en/Article.aspx?office=1&folder=24&article=16179
New Procedure for the Issuance of Greek Passports ( Revised )
20 December, 2005
Pursuant to European Union regulation 2252/2004, starting January
1st, 2006, the Hellenic Police will assume complete responsibility
for the issuance / renewal of biometric passports. Older passports issued by local authorities and
consular offices abroad will remain valid until 12.31.2006 (regardless of their expiration date). As of
January 1, 2007, only new passports issued by the Passport Division of the Hellenic Police will be
valid.
**********************************************
O ile chcecie się założyć, misiaczki, że Ojczyzna wasza nie gorsza jest od ojczyzny Damoklesa,
potrafi koncertowo udawać Greka, i przyszykuje wam podobnie nieprzyjemną niespodziankę
paszportową, zmierzającą przy okazji do ukrócenia dotychczasowego bezhołowia, kiedy każdy z was
taki hardy, bo jeździ dokąd mu się podoba, bez meldowania się przedtem w postawie zasadniczej do
pół tuzina urzędów? Temu libertynizmowi położymy wkrótce kres, na paszport trzeba będzie
zasłużyć pracą i modlitwą.
Grecja ma niecałe 11 milionów ludności. Prawo greckie nie próbuje wciskać paszportów greckich
członkom greckiej diaspory, i pozwala im podróżować do i z Grecji na paszportach kraju
zamieszkania. Polska ma 38 milionów ludności i na głowie staje, by wciskać polskie paszporty jak
największej liczbie Polonii z diaspory, która w Polsce nie mieszka i mieszkać nie będzie
(prawdopodobnie dlatego te paszporty wciska, że bierze na martwe dusze kasę z Brukseli).
Pomnóżcie sobie wobec tego grecki bardak i bezhołowie paszportowe co najmniej przez pięć, jeśli
nie więcej.
Stawiam kilo greckiej chałwy przeciw sznurowadłom do butów prezesa, że mamusia-Ojczyzna
wykręci wam identyczny numer co kolebka cywilizacji środziemnomorskiej swoim obywatelom,
jednym machnięciem pióra unieważniając miliony nie-biometrycznych paszportów w obiegu, i powie
wam, jak ojczyzna Sokratesa, że macie se wszyscy wyrobić nowe, na które w kraju będziecie czekać
w kolejce do urzędu pewnie z rok, a poza krajem ze trzy lata. Nie mówiąc o tym, że będzie to
każdego z was kosztowało stertę kasy, ponieważ kasa budżetówki jest pusta, a wy macie ją napełnić.
Oraz stworzy się w ten sposób nieograniczone możliwości do wybrzydzania i wytrząsania się nad
każdym petentem przez każdą biurwę, zaskarbiając w ten sposób państwu miłość i uznanie jego
urzędników.
Już dziś kupujcie bombonierę dla pani Ziuty z paszportówki, bo jak przyjdzie pora, to nie dostaniecie
za żadne pieniądze, taki będzie popyt. Dopieroż to będzie radość w urzędach, jak wam dali popalić,
żebyście nie byli za mądrzy!
Stawiam rownież dwa kilo greckiej chałwy, że Ojczyzna skorzysta z tej okazji dla wprowadzenia
ostatecznego rozwiązania kwestii hardej i niepokornej Polonii zamorskiej (USA, Kanada, Australia). I
bardzo dobrze. Ojczyzna, co prawda, jak zwykle strzeli se w stopę, unieważniając paszporty polskie
w rękach najwierniejszych członków sekty okraków na płocie, znanej rownież jako Isetuisetam (i se
tu, i se tam) i żądając wyrobienia nowych w procedurze, której koszt i upierdliwość zaćmią wszystkie
dotychczasowe razem wzięte. Nikt bowiem tak nie umie sobie przyjaciół zdobywać, a już zdobytych
zachować, jak Warszawa. Ale przynajmniej będzie wiadomo, kto jest kto.