Drogi panie Wiarusie,
juz dwa lata z okładem minęły, a ten zapowiadany przez Pana potok pozwów ze
Strasbourga jakoś nie napływa... Czyżby trybunał zatkał sie ilością
napływających skarg na Najjaśniejszą Pomroczną czy może jednak tych skarg
jest tak mało, że przechodzą niezauważalnie?
Jak na razie kilku obywateli wygrało jakieś mało znaczące odszkodowania za
opóźnienia w procedowaniu w sądach, co jest niestety normą i długo będzie,
dopóki nie pozbędziemy się starego komunistycznego jeszcze aparatu
sądowniczego.
jak zauważyłem na jednym z Pana wątków straszy Pan teraz mieszkańców
Najjaśniejszej Pomrocznej, że wszyscy jak jeden mąż staną w gigantycznej
kolejce po paszport. Zapewniam Pana, że kolejki nie będzie, ponieważ aby
otrzymac nowy paszport biometryczny konieczne będzie załącznie pisamnej
pozytywnej opinii proboszcza z miejsca zamieszkania, co będzie oczywiście dla
wielu progiem nie do przeskoczenia

))
niemniej pozdrawiam serdecznie i znikam