Gość: John Kowalski
IP: *.wpt.ptd.net
14.02.03, 00:52
Cos tu nudno macie wiec poczytajcie sobie:
Kura w koronie albo PeRLiczka w czapce.
by John Kowalski.
------------------------------------------
Polski orzel na przestrzeni dziejow przybieral rozne formy. Od tych ktore
swoim ksztaltem nie dawaly widzowi ani chwili watpliwosci ze patrzy na
wizerunek orla, do tych ktore mogly budzic problemy z identyfikacja ptaka.
Mniej wiecej 50% tych historycznych emblematow ukazuje orla polskiego jako
przestraszonego ptaka z poddanczo wzniesionymi skrzydlami, na dodatek
wyrastajacymi gdzies z okolicy tylniej czesci ciala. Podobny wizerunek
obowiazuje dzisiaj. Majestat orla jako symbolu zostal w takim wydaniu
kompletnie zatracony, bez wzgledu na to jak bardzo zakrzywi mu sie dzob,
zaostrzy pazury czy ozdobi skrzydla gwiazdkami. Dla mnie osobiscie przypomina
on wystraszona kure w koronie w poplochu uciekajaca przed kogutem.
Wladze III RP przywracajac emblematowi korone, mialy w tym samym czasie
historyczna szanse na zmiane wizerunku orla na bardziej dystyngowana.
Zaprzepascily i ta mozliwosc, tak jak pozniej wiele innych, nie koniecznie
zwiazanych z emblematem panstwowym. Byc moze zrobily to celowo, jako ze
bezsilnie wygladajacy ptak z poddanczo wzniesionymi skrzydlami w pelni
odzwierciedla sytuacje Polski w swiecie.