Dodaj do ulubionych

$2.93.......

19.09.06, 03:51
dzis tyle placilem za super (93 oktany rownowaznik 98 w Polsce) za gallon
czyli za litr wychodzi jakies 2.25zl,
najtansza byla $2.61 za gallon

znaczy sie wiem wiem tragicznie tu u nas jest te samochody tak duzo pala i
odleglosci takie wielki ze wychodzi na to ze i tak wiecej wydajemy na paliwo
w USA...hehehe

eh czlowiek juz nie zna tej przyjemnosci wsiadania do samochodu wielkosci
pudelka od zapalek z silnikiem o pojemnosci 0.65L i tego dzwieku jaki wydaje
porzadny europejski samochod przy szybkosci 60kmh nie mozna pogadac w
samochodzie, a posluchanie radia/CD jest tez nie mozliwe, ehhhhhhhhh co za
czasy, trza sie meczyc tutaj w tych wielkich nieprzyzwoicie samochodach
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: $2.93....... 19.09.06, 04:29
      he,he,he

      0,75 Canadian Tire Toronto
      • starypierdola Prawdziwi "suckers"!! 19.09.06, 09:09
        Podniesli Wam cene benzyny z $0.90 na $3.90, teraz spuscili na $2.90 i Wy sie z
        tego cieszycie??

        Ludzie, puknijcie sie w glowy; moze sie Wam troche rozjasni!

        Ekspert cenowy SP
        • b467 Re: Prawdziwi "suckers"!! 19.09.06, 09:30
          starypie.. napisał:

          > Podniesli Wam cene benzyny z $0.90 na $3.90, teraz spuscili na $2.90 i Wy sie z
          > tego cieszycie??
          >
          > Ludzie, puknijcie sie w glowy; moze sie Wam troche rozjasni!
          >
          > Ekspert cenowy SP

          Ja kupowalem kiedys benzyne po 1.20 za galon ale plebs juz sie oswoil z myslami
          ze galon benzyny jest drozszy od mleka i tak musi juz byc.
        • viper39 Re: staryP to Prawdziwy stary idiota? 19.09.06, 13:44
          starypie.. napisał:

          > Podniesli Wam cene benzyny z $0.90 na $3.90, teraz spuscili na $2.90 i Wy sie
          z
          > tego cieszycie??
          >
          > Ludzie, puknijcie sie w glowy; moze sie Wam troche rozjasni!
          >
          > Ekspert cenowy SP

          po tobie akurat nic madrego sie nie spodziewalem, udowadniasz to kazdym wpisem,
          jakbys nie wiedzial ze cena paliwa skoczyla wszedzie
          tutaj jednak w USA ma ta cena to do siebie ze jesli jest to mozliwe to spada
          tez, w eu tego nie ma

          ceny powoli spadaja i dobrze
          poszukaj sobie teraz stary glupku kiedy ostatnio cena paliwa byla 0.9 U$D za
          gallon w NYC

          a teraz ciekawostka, w Polsce mialem do pracy prawie 25 km (w obie strony 50km)
          w USA mam niecale 30 mil (w obie strony powiedzmy 60 mil niech to sie rowna
          100km)

          ja place za benzyne (tzw super) 2.93 U$D (bo w NYC)
          w Polsce placi sie 4.6 zl za litr

          jezdze w sumie bez zbyt duzych korkow do pracy wiec srednie spalanie wynosi 20
          mil z gallona (aby bylo latwiej) czyli wydaje 8.8 U$D na benzyne dziennie to
          rowna sie 26.4 zl

          gosc w Polsce scignackim malym samochodem robi 50 km (polowe tego co ja
          pokonuje) przy srednim spalaniu8 litrow na 100km spala 4 litry wydajac 18 zl na
          paliwo (no moze troche wiecej ale jaka to roznica)

          sredni zarobek w USA jest ponad 40k U$D rocznie =>120 tys zlotych
          sredni zarobek w Polsce jest 18,000 zl rocznie (pomijam to ze w Polsce placi
          sie wieksze podatki)

          26.4 zl to 0.022% moich rocznych wydatkow pracuje sie srednio w roku w USA 50
          tygodni 5 dniw tygodniu (powiedzmy ze tylko dwa tygodnie urlopu, pomine
          swieta), czyli mamy 6600 zl rocznie wydatek na paliwo, co jest 5.5% rocznych
          srednich dochodow (w NYC dochody sa wyzsze ale niech tam)

          a jak jest w Polsce? tam powiedzmy jest to 48 tygodni pracy 5 dni w tygodniu,
          wydatek na paliwo jest 4320 zl czyli 24% rocznych dochodow!!!

          eeeeee w zasadzie to nie jes roznica...hehehe
          jesli dodac do tego ze i service w Polsce jest drozszy i cena samcohodow jest
          drozsza to zyc nie umierac
          • szmaciasz1 No to gratulujemy 19.09.06, 14:39
            I to juz koniec kosztow? To gratuluje. Ja dojezdzam do stacji kolejowej w jedna
            strone 12 mil, pozniej przesiadam sie na pociag.Parking na stacji kosztuje mnie
            miesiecznie 120 dolarow , bo nie jestem rezydentem miejscowosci z ktorej
            jezdze. Bilet miesieczny kosztuje mnie 260 dolarow miesiecznie. Dalej subwayem
            dygam 3 przystanki jeszcze, kupuje monthly pass.Licze sume kosztow dojazdu do
            pracy na jakies 500 miesiecznie.To tak gwoli scislosci. Obnizka ceny paliwa
            obnozila moje koszty dojazdu do pracy o jakies 5-10 miesiecznie. Paliwo to
            drobne prykniecie w kosztach mych dojazdow.
            Oczywiscie moglbym jechac prosto do pracy samochodem. To kosztowaloby mnie
            jakies 500 miesiecznie za sam parking, plus benzyna do pracy jechalbym wtedy 3
            godziny w jedna strone.
            • harlista Re: No to gratulujemy 19.09.06, 14:58
              Niezly z ciebie musi byc nieudacznik , jezeli tak pazurami trzymasz sie tej
              pracy, mimo ze wydajesz $500 na miesiac. Dodatkowo spedzasz jeszcze pare godzin
              w pociagu.
              szmaciasz-NIE BADZ FRAJER, ZNAJDZ SOBIE COS BLIZEJ
              • szmaciasz1 Viperowi to powiedz 19.09.06, 15:10



                On 100 km dziennie do roboty dyga i nie narzeka smile))))
                • harlista Re: Viperowi to powiedz 19.09.06, 15:19
                  Ja sam robilem dziennie 60 mil do pracy.
                  Rano od momentu otwarcia garazu do odpalenia compa w pracy zajmowalo mi to 50
                  min. Po poludniu 10-15 dluzej
                  Nawet na dzisiejsze ceny wychodziloby mnie $225 na miesiac. Wtedy bylo polowe
                  dzisiejszego.
                  I z perspektywy widze ze bylem frajer.
                  Dopiero jak mnie "zredukowali" poszukalem i znalazlem: 4.5 mili od domu, 15%
                  wiecej $$. Tankuje 1 raz w miesiacu. W weekend musze brac samochod na wycieczke
                  zeby przynajmniej raz w tygodniu rozgrzac go do normalnej temp.
                  • szmaciasz1 Good for you, my friend ! 19.09.06, 15:31

                    Tobie rowniez gratuluje.
                    Niestety, nie kazdy jest w takiej super sytuacji jak Ty. Ja nie pracuje tak jak
                    Ty w Mc Donaldzie smarzac hamburgery, wykonuje prace specjalistyczna i nie
                    moge pracowac tak blisko domu.
                    Mam nadzieje, ze niedlugo otworza Mc Donalda jeszcze blizej twego domku, moze
                    bedziesz mogl wtedy chodzic do pracy pieszo? Albo White Castle? Wtedy z
                    doswiadczeniem z Maca bedziesz mogl nawet startowac na MENADZERA !
                    • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 16:04
                      wykonuje prace specjalistyczna i nie
                      > moge pracowac tak blisko domu.
                      Wspolczuje ci szczerze specjalisto. Ale moze kiedys i w twojej okolicy ktos
                      otworzy konkurencyjna dla twojej obecnej, firme "Septic Tank Cleaning" to moze
                      sie zalapiesz. A te $500 ktore wydajesz na dojazdy przeznaczysz na mydlo.
                      Przynajmniej bedziesz mniej smierdzial po robocie. A i czasu bedziesz mial
                      wiecej to i do Salvation Army po jakies darmowe szmaty wyskoczycz.
                      A ja jak juz zostane MEMAGEREM to dam ci znac. Moze i ty bedziesz SMARZYL
                      hamburgery
                      • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 16:34
                        Bardzo dziekuje za poprawienie moich bledow, rzeczywiscie nieuwazny jestem smile
                        Przykro mi jednoczesnie ze musisz sie chwytac az takich metod, by wyladowac swa
                        frustracje spowodowana zlamanym zyciem na imigracji- no coz, niektorzy
                        pokonczyli studia ale ciagle szukaja nowych wyzwan, co czesto nie pozwala im
                        isc w kapciach do pracy, inni czerpia jedyna zyciowa z tego ze pracuja "
                        blisko domu".
                        I z wyszukiwania typos u innych, ach, jakie to budujace smile
                        Moze w ogole powinienes zrobic licencje na obsluge boilera, wtedy moglbys
                        pracowac w domu, jako superintendent?
                        • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 16:47
                          Oj szmaciasz, szmaciasz.
                          Starasz sie byc sarkastyczny, ale widac najwyrazniej ,ze twoje mozliwosci sie
                          juz skonczyly.
                          Powtarzajac a kolko to samo robisz sie zalosny.
                          Jezeli zwrocenie na "typo" tak cie urazilo to sorry. Ale tylko za to smile

                          Jezeli uwazasz ze dowodem na szukanie nowych wyzwan w karierze zawodowej jest
                          dlugosc dojazdu do pracy, to ja tobie zycze jeszcze wiekszych wyzwan.
                          • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 16:52
                            No wiesz kolego, to ze mozesz wszedzie znalezc prace wiele mowi o tym, czym sie
                            zjamujesz. Stroz, pomosnik budowlany,hamburger specialist smile , gas station
                            attendant ? Trafilem?
                            Ale coz, imigracyjny chlebek nie dla kazdego jest latwy smile))
                            Badz silny ...
                            • viper39 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 17:00
                              szmaciasz1 napisał:

                              > No wiesz kolego, to ze mozesz wszedzie znalezc prace wiele mowi o tym, czym
                              sie
                              >
                              > zjamujesz. Stroz, pomosnik budowlany,hamburger specialist smile , gas station
                              > attendant ? Trafilem?
                              > Ale coz, imigracyjny chlebek nie dla kazdego jest latwy smile))
                              > Badz silny ...

                              szmaciasz / harlista
                              nie ma zadnej roznicy jaka prace wykonujecie, specjalistyczna czy nie, wazne
                              ile mozesz do domu przyniesc i czy jestes zadowolony z rezultatow tego co
                              robisz.

                              no bo powiedzmy ze dzis proponuja nam tu wszystkim prace ministra/wice-premiera
                              w Polsce w rzadzie, ja bym im podziekowal, mnie sie to nie oplaci wogole nawet
                              gdyby podwoili czy potroili zarobki dla mnie
                              choc jak widac praca mialaby niezly prestiz

                              a wiec?
                              • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 19:59
                                Wyprosuj w koncu swe zeznania bo sie zaplatales jak maly Kaziu:
                                Zdecyduj sie wiec kim jestes:

                                -Robolem, ktory wozi deski od budowy do budowy wlasny truckiem GMC,

                                -Szanowanym pracownikiem, ktoremu w uznaniu niezwyklych zaslug firma raczy
                                placic za dojazdy do pracy,

                                (bylby to pierwszy znany mi taki przypadek salaried employee w USA)

                                - Low Level Executive, ktory jezdzi wlasnym samochodem do pracy, za co placi mu
                                firma. Bylby to jeden z nielicznych znanych przypadkow, w ktorych executive
                                musi sam wozic wlasna dupe wlasnym samochodem do roboty, no ale niech tam i
                                takie jaja sie pewnie zdarzaja.
                                Zaloze sie, ze Amerykanca


                                Uwazaj wiec z terminem "bajka" bo to raczej do twych wypowiedzi sie predzej
                                odnosi niz do tego ze to dla mnie taka znowu wielka bajka.
                              • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 20:51
                                Viper39; absolutnie nie mam nic przeciwko "robolom". To ze niektorzy bywaja
                                robolami to tylko i wylacznie ich czasowe zajecie. Inni nie potrafia z kolei
                                nic innego. Mowi sie wiec trudno
                                Ale trudno mi odmowic sobie przyjemnosci przewiezienia sie po zarozumialym
                                buraku, ktory mysli ze to wlasnie on i tylko on nalezy do "elyt".
                                Ze to tylko on jest zpecjalizda a reszta to motloch :"Stroz, pomosnik
                                budowlany,hamburger specialist smile , gas station attendant"
                                Zobaczyc jak bezsilnie toczy piane, na kompletny brak szacunku dla jego
                                specjalistycznego ryja.

                                • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 21:04
                                  Jezeli to jest z mojej strony bezsilne toczenie piany, to pozostaje mi tylko
                                  polecic cie uwadze dobrego specjalisty i to na pewno nie ortopedy ...
                                  Wiem, ze wolalbys, jak Viper, udawac execa ale po prostu ci nie wyszlo tym
                                  razem. Chlapnales z tym miejscem pracy pare mil od domu, gdzies tam na
                                  glebokiej prowincji, zdarza sie. Wiadomo, lekarzem, adwokatem ani dyrektorem
                                  nie jestes.
                                  Zamiast tu sie buldoczyc zmien nicka i sprobuj jeszcze raz, tylko zanim wyslesz
                                  post to go przeczytaj czy nie ma tam jakijs :miny" smile))
                                  Powodzenia w konfabulowaniu smile))
                                  • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 21:42
                                    Zostawiam cie na pare dni samego z twoja wlasna piana.

                                    Ja w tym czasie bede na wycieczce: Blue Ridge Pkwy, Norfolk, Kitty Hawk ( o ile
                                    te nazwy ci cos mowia). I bede na moim Harleyu. Przyslij mi swoj adres to
                                    zrewanzuje ci sie zdjeciem mojego 2007 HD na tle mojego domu smile Jak mozna sie
                                    domyslic tak ty jak i ja wybralismy sobie nicki zgodnie z zainteresowaniami smile
                                    Jezeli uda ci sie kiedys zaladowac Google Earth to podam ci namiary mojego domu
                                    i mojej pracy. Wysle ci nawet moja Business Card zebys nie mial najmniejszych
                                    watpliwosci gdzie i jako kto pracuje.
                                    A narazie delektuj sie specjalisto od gumowych dzwonow kilkoma dniami bez
                                    czolgania smile
                                    • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 22:02
                                      Ja nie wypoczywam po sezonie i nie jezdze na urlop w USA. Stac mnie na lepsze
                                      i dalsze wypady.Wypoczynek na miejscu mnie nie bawi no i ja biore sobie na ogol
                                      miesiac urlopu, rozumiem ze Ciebie nie ma kto zastapic przy flipowaniu
                                      hamburgerow w tym czasie? A moze boisz sie ze Cie wyelimunuje jakis imigrant z
                                      Wietnamu , jak ty bedziesz" wypoczywal"? Pewnie slusznie sie boisz smile)
                                      Z tym adresem to ty na serio? Nie wiesz jaki mam adres? No to swojego pewnie
                                      tez nie znasz ? Bardzo zabawne smile)
                                      Zapytaj kogos bardziej kumatego, to naprawde nietrudne smile)A moze sam troche
                                      poglowkuj, to taka rozrywka po pracy w oparach frytkowego oleju smile
                                    • viper39 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 22:12

                                      harlista napisał:

                                      > Zostawiam cie na pare dni samego z twoja wlasna piana.
                                      >
                                      > Ja w tym czasie bede na wycieczce: Blue Ridge Pkwy, Norfolk, Kitty Hawk ( o
                                      ile
                                      > te nazwy ci cos mowia). I bede na moim Harleyu. Przyslij mi swoj adres to
                                      > zrewanzuje ci sie zdjeciem mojego 2007 HD na tle mojego domu smile Jak mozna sie
                                      > domyslic tak ty jak i ja wybralismy sobie nicki zgodnie z zainteresowaniami smile
                                      > Jezeli uda ci sie kiedys zaladowac Google Earth to podam ci namiary mojego
                                      domu
                                      > i mojej pracy. Wysle ci nawet moja Business Card zebys nie mial najmniejszych
                                      > watpliwosci gdzie i jako kto pracuje.
                                      > A narazie delektuj sie specjalisto od gumowych dzwonow kilkoma dniami bez
                                      > czolgania smile

                                      podoba mi sie Twoja odpowiedz,
                                      wiesz kiedys pisal tutaj tez moj kolega, ale stwierdzil ze nie ma co pisac, bo
                                      jak ktos jest "gumowcem budowlanym" to i tak nie zrozumie o czym my piszemy.
                                      wiesz smieszna jest zazdrosc ludzi, idzie pozniej do domu i musi leczyc watrobe
                                      jakims denaturatem...hehehe
                                      no i na to wychodzi ze mial racje

                                      moj sasiad ma HD mnie jakos do tego nie ciagnie, gratuluje zainteresowania,
                                      fajnie te zloty wygladaja
                                      jaki model HD masz?

                                      jak bedziesz gdzies tutaj w poblizu (mowie o NYC) daj znac, wypijemy dobre piwo
                                      znam pare ciekawych miejsc

                                      swietna wycieczka, zycze udanej zabawy i przedewszystkim dobrej pogody
                                      • szmaciasz1 Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 22:29
                                        Bawi cie tak sam do siebie gadac?
                                        • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 22:40
                                          szmaciasz1 napisał:

                                          > Bawi cie tak sam do siebie gadac?

                                          LUDZIE! TEN KRETYN MYSLI ZE VIPER I HARLISTA
                                          TO TA SAMA OSOBA.

                                          PARANOIK Z ZAAWANSOWANA SCHIZOFRENIA smile
                                      • harlista Re: Good for you, my friend ! 19.09.06, 22:51
                                        szmaciasz podpowiedzial mi pomysl - uzyteczny idota.

                                        Po co ja mam wysylac zdjecia tylko jemu. Zaraz odpowie ze nie dostal
                                        A tak niech wszyscy zobacza na co "immigrancika, przewracacza hamburgerow, zero
                                        bez ambicji" (wg specjalisty szmaciasza) stac
                                        Zalaczam link:
                                        www.bikepics.com/members/harlista/
                                        Niestety strona nie jest jeszcze zmodyfikowana i nie mozna jeszcze wpisac
                                        rocznika 2007.
                                        Moj obecny to 2007 FLTRI,
                                        poprzednie to 1993 FLHS, i 1993 Sportster .

                                        I to wszystko dzieki hamburgerom smile

                                        Tak wiec harlista (po hiszpansku- Harley Man) pochodzi od mojego hobby.
                                        Szmaciasza nie prosze o podanie pochodzenia jego nicku smile)
                                        • viper39 Re: Good for you, my friend ! 20.09.06, 00:11
                                          harlista napisał:

                                          > szmaciasz podpowiedzial mi pomysl - uzyteczny idota.

                                          wiesz jest tutaj paru uzytecznych idiotow, miedzy innymi szmaciasz albo
                                          starypie.. albo inne kagany


                                          >
                                          > Po co ja mam wysylac zdjecia tylko jemu. Zaraz odpowie ze nie dostal
                                          > A tak niech wszyscy zobacza na co "immigrancika, przewracacza hamburgerow,
                                          zerobez ambicji" (wg specjalisty szmaciasza) stac

                                          eee wiesz szmaciaszem sie nie przejmuj, on mysli ze kazdy ma tak jak on
                                          przechlapane

                                          > Zalaczam link:
                                          > www.bikepics.com/members/harlista/
                                          > Niestety strona nie jest jeszcze zmodyfikowana i nie mozna jeszcze wpisac
                                          > rocznika 2007.
                                          > Moj obecny to 2007 FLTRI,
                                          > poprzednie to 1993 FLHS, i 1993 Sportster .

                                          piekne maszynki, gratuluje

                                          >
                                          > I to wszystko dzieki hamburgerom smile

                                          no widzisz zdradziles sekret swoj teraz kazdy bedzie chcial tak pracowac jak
                                          ty.,..hehehehe

                                          >
                                          > Tak wiec harlista (po hiszpansku- Harley Man) pochodzi od mojego hobby.
                                          > Szmaciasza nie prosze o podanie pochodzenia jego nicku smile)

                                          on tego nie zrozumie to moge tobie gwarantowac

                                          nic raz jeszcze udanej wycieczki
                                          • harlista Re: Good for you, my friend ! 20.09.06, 01:12
                                            "eee wiesz szmaciaszem sie nie przejmuj, on mysli ze kazdy ma tak jak on
                                            > przechlapane"

                                            No chyba udowodnilem ze szmaciasze dla mnie to maly pikus.
                                            Tylko nie rozumiem klienta, mimo wielokrotnych moich ostrzezen ze zostanie
                                            przeczolgany i wytarzany we wlasnych odchodach nie chcial odpuscic.

                                            dzieki za zyczenia
                                            do uslyszenia : w sobote, a moze w niedziele. Do zrobienia mam 1,300 mil
                    • piss.doff szmaciasz jak zwykle nie uwaza na pisane 19.09.06, 16:05
                      to jest twoj problem jak sie wye..s w wymarzony domek bo stara sobie taki
                      wybrala. Teraz to juz tylko potrzebujesz jakies dobre wytlumaczenie twojej
                      niedoli i wszystko bedzie ok.
                • viper39 Re: Viperowi to powiedz, no i powiedzial... 19.09.06, 16:55
                  szmaciasz1 napisał:

                  >
                  >
                  >
                  > On 100 km dziennie do roboty dyga i nie narzeka smile))))

                  taaa... masz racje, orac trzeba bo do emerytury daleko (ponad cwierc wieku)

                  a tak na boku to za parking nie place, za mosty nie place, za paliwo tez nie
                  place, to wszystko mam oddawane na koniec miesiaca, to z paliwem bylo
                  teoretycznie, choc odleglosc jest prawdziwa, dokladnie 29 mil (46.7 km) w jedna
                  strone
                  rano do pracy mam miedzy 45 - 55 minut dojazd, po poludniu, godzina 10 do
                  godziny 20 minut, w sumie spedzam okolo 2 godzin dojezdzajac do pracy (tyle ile
                  mniej wiecej wiekszosc Polakow w Polsce

                  koszt obslugi samochodu -wymiana oleju itd rowna sie zero, taka juz ta
                  gwarancja jest w moim samochodzie ze przez 3 lata nie place za nic

                  wiem wiem tragedia co?
                  • szmaciasz1 Re: Viperowi to powiedz, no i powiedzial... 19.09.06, 17:08
                    >a tak na boku to za parking nie place, za mosty nie place, za paliwo tez nie
                    >place, to wszystko mam oddawane na koniec miesiaca,

                    Masz oddawane, jesli uzywasz wlasnego samochodu do pracy.Jesli nie- to raczej
                    watpie ze "masz oddawane", ja przynajmniej nie znam takich przypadkow.


                    >rano do pracy mam miedzy 45 - 55 minut dojazd, po poludniu, godzina 10 do
                    >godziny 20 minut, w sumie spedzam okolo 2 godzin dojezdzajac do pracy (tyle
                    ile
                    >mniej wiecej wiekszosc Polakow w Polsce

                    >koszt obslugi samochodu -wymiana oleju itd rowna sie zero, taka juz ta
                    >gwarancja jest w moim samochodzie ze przez 3 lata nie place za nic

                    E tam, chyba kit probujesz wciskac. Od wczoraj w Hameryce jestes, ze jeszcze
                    nie pokumales ze tu nie ma free lunch smile)
                    Przez te 3 lata placisz dkladnie za wszystko, nie dawaj sie na przyszlosc
                    oglupic salesmanom , oni lubia wmawiac naiwniakom, ze za darmoche cos dostali.
                    • viper39 Re: Viperowi to powiedz, no i powiedzial... 19.09.06, 18:12

                      szmaciasz1 napisał:

                      > >a tak na boku to za parking nie place, za mosty nie place, za paliwo tez n
                      > ie
                      > >place, to wszystko mam oddawane na koniec miesiaca,
                      >
                      > Masz oddawane, jesli uzywasz wlasnego samochodu do pracy.Jesli nie- to raczej
                      > watpie ze "masz oddawane", ja przynajmniej nie znam takich przypadkow.

                      no a czyj samochod mam uzywac? sasiada? swoim dojezdzam do pracy


                      > >rano do pracy mam miedzy 45 - 55 minut dojazd, po poludniu, godzina 10 do
                      > >godziny 20 minut, w sumie spedzam okolo 2 godzin dojezdzajac do pracy (tyl
                      > e
                      > ile
                      > >mniej wiecej wiekszosc Polakow w Polsce
                      >
                      > >koszt obslugi samochodu -wymiana oleju itd rowna sie zero, taka juz ta
                      > >gwarancja jest w moim samochodzie ze przez 3 lata nie place za nic
                      >
                      > E tam, chyba kit probujesz wciskac. Od wczoraj w Hameryce jestes, ze jeszcze
                      > nie pokumales ze tu nie ma free lunch smile)

                      pewnie za to zaplacilem przy kupnie samochodu (jakos tam to jest wkalkulowane w
                      cene samochodu)
                      taaaaa... pewnie nigdy w zyciu nowego samochodu nie miales, ale to nie moja
                      wina

                      > Przez te 3 lata placisz dkladnie za wszystko, nie dawaj sie na przyszlosc
                      > oglupic salesmanom , oni lubia wmawiac naiwniakom, ze za darmoche cos dostali.

                      samochod ma dopiero 2 lata, ale przez 3 lata servisowanie jest darmowe (do tej
                      pory nie zaplacilem ani centa za nic), gwarancja jest na 4 lata (nie pamietam
                      ile mil), ale ja nie trzymam samochodu dluzej niz 3 lata, wiec to juz ktos inny
                      sie tym bedzie martwil
                      • szmaciasz1 Oj, oj, ostroznie tutaj ! 19.09.06, 18:53
                        viper39 napisał:

                        Jesli nie- to ra
                        > czej
                        > > watpie ze "masz oddawane", ja przynajmniej nie znam takich przypadkow.
                        >
                        > no a czyj samochod mam uzywac? sasiada? swoim dojezdzam do pracy

                        Swoim samochodem dojezdzasz do pracy i za to juz ci kase oddaje twoja firma? No
                        to gratuluje.Jestes pierwszym czlowiekeim ktrego znam ktory ma tego
                        rodzaju "serwis" od firmy.
                        Jest subtelna roznica miedzy dojezdzaniem swym utem do pracy a uzywaniem swego
                        auta w pracy, prawda? W tym drugim przypadku i owszem, firma oczywiscie oddaje
                        pieniadze wg. ustalonych stawek.
                        Poza tym- bylbym barrrrdzo ostrozny w probach imponowania tym Polakom. Daleko
                        nam do nich. To w Polsce "samochod, komorka" sa integralnymi czesciami
                        wynagrodzenia za prace. Samochodem sluzbowym jezdzi sie przy tym nie tylko w
                        pracy ale i po pracy do domku a takze -czesto gesto- na weekendy. To sa wlasnie
                        ci szalency z rejestracjami zaczynajacymi sie od WX... rozbijajacy swe czaszki
                        na trasie Warszawa - Jurata w piatkowy letni wieczor ...
                        Takze nawet gdyby pracodawca laskawie oplacal ci mosty, benzyne etc za sam
                        dojazd do pracy , w co szczerze watpie, to z perspektywy pracownika firmy w
                        polsce bylby naprawde niewielki drobiazg wink)




                        >
                        > pewnie za to zaplacilem przy kupnie samochodu (jakos tam to jest wkalkulowane
                        w cene samochodu)
                        > taaaaa... pewnie nigdy w zyciu nowego samochodu nie miales, ale to nie moja
                        > wina

                        No wiec sam widzisz, jak zaplaciles to nie jest za darmo, nie wciskaj glupot,
                        tego nie lykna nawet rodacy w Polsce juz.
                        Wloz wiecej wysilku w swoj bull shit nastepnym razem bo wystawiasz nam
                        Hamerykancom zle swiadectwo wink)
                        • viper39 Re: Oj, oj, ostroznie tutaj ! 19.09.06, 19:30
                          szmaciasz1 napisał:

                          > viper39 napisał:
                          >
                          > Jesli nie- to ra
                          > > czej
                          > > > watpie ze "masz oddawane", ja przynajmniej nie znam takich przypadk
                          > ow.
                          > >
                          > > no a czyj samochod mam uzywac? sasiada? swoim dojezdzam do pracy
                          >
                          > Swoim samochodem dojezdzasz do pracy i za to juz ci kase oddaje twoja firma?
                          No
                          > to gratuluje.Jestes pierwszym czlowiekeim ktrego znam ktory ma tego
                          > rodzaju "serwis" od firmy.

                          mylisz sie jest duzo firm ktore takie rzeczy maja, i ta i poprzednia firma
                          wlasnie tak miala,
                          zalezne to tez jest od tego co robisz i jakie masz stanowisko.

                          > Jest subtelna roznica miedzy dojezdzaniem swym utem do pracy a uzywaniem
                          swego
                          > auta w pracy, prawda? W tym drugim przypadku i owszem, firma oczywiscie
                          oddaje
                          > pieniadze wg. ustalonych stawek.

                          mowisz o zupelnie innych rzeczach ja nie jestem ani taksowkarzem ani limo
                          driver,

                          tzw exec.

                          > Poza tym- bylbym barrrrdzo ostrozny w probach imponowania tym Polakom.

                          ???? o czym ty mowisz? do pracy musze jechac tak? znaczy cokolwiek nie robisz
                          (robol czy dyrektor) ktos ciebie zatrudnia, a wiec od kogos jestes zalezny,
                          wiec? musisz pracowac.
                          nie ma czy imponowac


                          > Daleko
                          > nam do nich. To w Polsce "samochod, komorka" sa integralnymi czesciami
                          > wynagrodzenia za prace.

                          a kto mowi o Polsce? ja mieszkam w USA, wiem jak jest w Polsce, najlepszym na
                          swiecie samochodem w Polsce jest samochod sluzbowy

                          > Samochodem sluzbowym jezdzi sie przy tym nie tylko w
                          > pracy ale i po pracy do domku a takze -czesto gesto- na weekendy. To sa
                          wlasnie
                          > ci szalency z rejestracjami zaczynajacymi sie od WX... rozbijajacy swe
                          czaszki
                          > na trasie Warszawa - Jurata w piatkowy letni wieczor ...

                          nie ma to wiekszego znaczenia w US nie sadzisz?

                          > Takze nawet gdyby pracodawca laskawie oplacal ci mosty, benzyne etc za sam
                          > dojazd do pracy , w co szczerze watpie, to z perspektywy pracownika firmy w
                          > polsce bylby naprawde niewielki drobiazg wink)

                          no popatrz jaki on jest niesamowicie dobry dla mnie, placi
                          patrzysz na to z zupelnie innego poziomu czlowieku,

                          > > pewnie za to zaplacilem przy kupnie samochodu (jakos tam to jest wkalkulo
                          > wane
                          > w cene samochodu)
                          > > taaaaa... pewnie nigdy w zyciu nowego samochodu nie miales, ale to nie mo
                          > ja
                          > > wina
                          >
                          > No wiec sam widzisz, jak zaplaciles to nie jest za darmo, nie wciskaj glupot,
                          > tego nie lykna nawet rodacy w Polsce juz.

                          no ale nie place drugi raz. teraz jade zostawiam dostaje drugi samochod w
                          czasie jak wymieniaja mi olej, jade do pracy odbieram po pracy samochod
                          (dodatkowo umyty) i wszystko pieknie ladni

                          > Wloz wiecej wysilku w swoj bull shit nastepnym razem bo wystawiasz nam
                          > Hamerykancom zle swiadectwo wink)

                          jak juz kiedys nauczysz sie jezyka skonczysz tutaj studia (w co watpie),
                          zalapiesz sie do dobrej pracy (to moze troche potrwac) to i moze ty bedziesz
                          wiedzial o czym ja mowie dzis to dla ciebie bajka, bo nie znasz nikogo kto cos
                          takiego ma, tu widac gdzie sie obracasz i co robisz, ale to nie moja wina

                          to dlatego masz takiego nicka jak sie czujesz...
                          amerykanie nie przejmuja sie takimi jak ty, oni zyja swoim zyciem cieszac sie
                          tym co maja planuja sobie lepsza przyszlosc bo wiedza ze sami na nia moga
                          zapracowac bez pomocy panstwa.
                          i na tym polega ten caly pic
                          • szmaciasz1 Re: Oj, oj, ostroznie tutaj ! 19.09.06, 20:43
                            Wyprosuj w koncu swe zeznania bo sie zaplatales jak maly Kaziu:
                            Zdecyduj sie wiec kim jestes:

                            -Robolem, ktory wozi deski od budowy do budowy wlasny truckiem GMC,

                            -Szanowanym pracownikiem, ktoremu w uznaniu niezwyklych zaslug firma raczy
                            placic za dojazdy do pracy,

                            (bylby to pierwszy znany mi taki przypadek salaried employee w USA)

                            - Low Level Executive, ktory jezdzi wlasnym samochodem do pracy, za co placi mu
                            firma. Bylby to jeden z nielicznych znanych przypadkow, w ktorych executive
                            musi sam wozic wlasna dupe wlasnym samochodem do roboty, no ale niech tam i
                            takie jaja sie pewnie zdarzaja.
                            Zaloze sie, ze Amerykanca na tym samym stanowisku ( o ile je masz w co bardzo
                            watpie) wozilby do roboty kierowca. A Polaczkowatemu rzuca na koniec 7 dych za
                            benzyne i maja swiety spokoj. I jak tu nie lubic imigrantow smile)))


                            Uwazaj wiec z terminem "bajka" bo to raczej do twych wypowiedzi sie predzej
                            odnosi niz do tego ze to dla mnie taka znowu wielka bajka.
                            • viper39 Re: Oj, oj, ostroznie tutaj ! 19.09.06, 21:08
                              szmaciasz1 napisał:

                              > Wyprosuj w koncu swe zeznania bo sie zaplatales jak maly Kaziu:

                              to ty czytac nie umiesz, no ale nie moge zbyt wiele wymagac od szmaciasza co?

                              > Zdecyduj sie wiec kim jestes:
                              >
                              > -Robolem, ktory wozi deski od budowy do budowy wlasny truckiem GMC,

                              pudlo, jak wyzej czytac nie umiesz

                              > -Szanowanym pracownikiem, ktoremu w uznaniu niezwyklych zaslug firma raczy
                              > placic za dojazdy do pracy,

                              jestem szanowanym pracownikiem oczywiscie, ale tez exec.

                              > (bylby to pierwszy znany mi taki przypadek salaried employee w USA)
                              >
                              > - Low Level Executive, ktory jezdzi wlasnym samochodem do pracy, za co placi
                              mu
                              > firma. Bylby to jeden z nielicznych znanych przypadkow, w ktorych executive
                              > musi sam wozic wlasna dupe wlasnym samochodem do roboty, no ale niech tam i
                              > takie jaja sie pewnie zdarzaja.

                              jestem exec.
                              nie znasz corp. america, to nie masz pojecia o czym mowisz, bardzo malo exec.
                              czy nawet prezydentow firm korzysta z kierowcy, chodzi o prywatnosc i tajemnice
                              firmowe (rozne sa sytuacje i rozmowy, po co wtajemniczac kierowce?), w swiecie
                              gdzie handluje sie informacjami, trzeba uwazac

                              > Zaloze sie, ze Amerykanca na tym samym stanowisku ( o ile je masz w co bardzo
                              > watpie) wozilby do roboty kierowca.

                              prezydent tez jezdzi sam nie ma kierowcy, a jest "amerykancem"
                              duzo ludzi leasuje samochody na koszt firmy, ja jednak mam swoj samochod, tak
                              wyszlo

                              > A Polaczkowatemu rzuca na koniec 7 dych za
                              > benzyne i maja swiety spokoj. I jak tu nie lubic imigrantow smile)))

                              Polaczek nie Polaczek kwestia wynegocjowania warunkow pracy, widac tu po tym
                              gdzie i jak mozesz ty pracowac, nie masz nawet wyobrazenia o tym jak moga
                              ludzie pracowac i na jakich warunkach.

                              no powiedzmy ze samochod konsumuje 3 gal/dziennie x 5 dni x 49 tygodni pracy =
                              735 gallonow x powiedzmy 3 U$D = 2,200 U$D rocznie czyli mniej wiecej 200 U$D
                              miesiecznie i to tylko benzyna, teraz dodaj mosty mniej wiecej 200 U$D
                              miesiecznie, parkingi (200-250 U$D miesiecznie), itd to sie moze uzbierac,
                              jakby nie liczyc to po co wywalac to ze swojej kieszeni bez wzlegu na wysokosc
                              zarobkow? po co mam placic ze swoje kieszeni?
                              widzisz szmaciasz meczy cie to ze ktos moze miec lepsza prace zarabiac wiecej
                              poprostu miec lepiej, czy to moja wina?
                              nie czlowiek, to twoje zycie i to ty masz tak jak na to zapracujesz.


                              > Uwazaj wiec z terminem "bajka" bo to raczej do twych wypowiedzi sie predzej
                              > odnosi niz do tego ze to dla mnie taka znowu wielka bajka.

                              widzisz ja sobie mam niezla prace, dobre zycie, a dla ciebie, to bajka ktora
                              ogladac mozesz tylko w TV wieczorami.
                              • szmaciasz1 Exec przemowil a ja sie chyba po ..... 19.09.06, 22:45
                                > nie znasz corp. america, to nie masz pojecia o czym mowisz, bardzo malo exec.
                                > czy nawet prezydentow firm korzysta z kierowcy, chodzi o prywatnosc i
                                tajemnice firmowe

                                Tak, zamelduj te glupoty babuni na Helu.
                                Tajemnice firmowe, tak tak. Pieprzysz facet idiotyzmy, a exec'ow to znasz z
                                opowiadan i filmow.
                                W zyciu zas widziales execa z polskiej firmy budowlanej z Greenpointu a nie z
                                liczacej sie korporacji, gdzie CEO wozi kierowca i uzbrojony ochroniarz w
                                jednej osobie. Tak samo jak na filmie moze raz widziales limuzyne z
                                dzwiekoszczelan szyba miedzy kierowca a pasazerami, tylko wyraznie uszlo to
                                twej uwagi.

                                Polski exec,dyskutuje z Jozkiem gdzie garbage z rozbiorki wywalic jadac Fordem
                                Bronco McGuiness Boulevard ,
                                przez komorke wsadzona pod kaszkiet (hands free device). To moze widziales,
                                zgodze sie z tym.
                                Dam ci teraz naprawde dobra rade, zamiast sobie dodawac ducha jako harlista
                                prowadzac te nice small talk i wypisywac te niestworzone bzdury, w ktore nie
                                uwierzy ktos znajacy realia amerykanskie (nawet jesli duzo dobrej wiary ma i
                                naiwny jak dziecko jest) przenies sie na jakies forum gdzie krajowcy dominuja
                                i tam im wciskaj ten kit. W koncu niezle ci to wychodzilo kiedys na Auto-Moto,
                                po co sie tu osmieszsz z uporem godnym lepszej sprawy.
                                • harlista Re: Exec przemowil a ja sie chyba po ..... 19.09.06, 23:39
                                  szmaciasz1 napisał:
                                  "Dam ci teraz naprawde dobra rade, zamiast sobie dodawac ducha jako harlista
                                  prowadzac te nice small talk i wypisywac te niestworzone bzdury, w ktore nie
                                  uwierzy ktos znajacy realia amerykanskie"

                                  No i widzisz glupi krapolu; "harlista" zostal twoim WORST NIGHTMARE.
                                  Teraz nie tylko bedziesz czytal bardzo uwaznie moje wpisy, zeby moze znalezc
                                  blad ortograficzny, ale jeszcze w kazdym z forumowiczow ktorzy nie ukorza sie
                                  przed tfoja SPECJALISTYCZNA wielkoscia bedziesz widzial harliste smile)
                                  No i po co ci to bylo?

                                  BUUUUUUUUUU prostaczku
                                  • szmaciasz1 Re: Exec przemowil a ja sie chyba po ..... 19.09.06, 23:42
                                    Kompletnie nie mam pojecia o co ci moze chodzic. Moze wytrzezwiej troche ?
                                    • harlista Re: Exec przemowil a ja sie chyba po ..... 20.09.06, 00:39
                                      szmaciasz1 napisał:

                                      > Kompletnie nie mam pojecia o co ci moze chodzic. Moze wytrzezwiej troche ?

                                      Oj szmaciaszu ty doskonale wiesz o co chodzi smile)
                                      Jezeli chodzi o wytrzezwienie to no problem - jutro rano napewno bede trzezwy.
                                      Twoim problemem jest to ze i jutro, i pojutrze, i na zawsze ty bedziesz prostakiem.
                                      No i oczywiscie paranoikiem wszedzie widzacym "harliste"
                                      BUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUUU smile))

                                      Pozdrowienia od hamburgerowcow dla specjalistow
                                      • szmaciasz1 Pogadaj sobie z Viperem 20.09.06, 04:02
                                        bo chyba dwoch wiekszych kretynow to nie ma w calej Ameryce.
                                        Moze w ogole samotni opuszczeni debile powinniscie sie na wycieczke wybrac? ty
                                        go na ramie przewieziesz swego starego roweru a on cie swoja limuzyna bez
                                        kierowcy ?
          • piss.doff chwila refleksji 19.09.06, 16:02
            dlaczego nazywasz staregoP idiota? Uwazaj, zaczynasz objawiac poczatki ubostwa
            slownikowego. Niedlugo pozostaniesz jedynym madrym a to oznacza jedno: zaklad
            psychiatryczny. Tam przynajmniej personel bedzie normalny.

            viper39 napisał:

            >
          • starypierdola Viper to Prawdziwy stary idiota.? 19.09.06, 21:25
            Ladnies to napisal, Viper, i dlugo!

            No ale zapomniales puknac sie w glowe, jak Ci radzilem w moim wpisie, i w
            rezultacie troche Ci sie to wszystko pomieszalo. Jednym slowem groch z kapusta.

            Specjalista od idiotow SP
    • b467 Re: $2.93....... 19.09.06, 09:27
      To placisz 80 centow za litr i 50 tysiecy za dzin jak trafisz do szpitala.
      Ja wole placic 1 Euro za litr i po wyjsciu ze szpitala wrocic do swojego domu
      bez dlugow i bez licytacji domu.
      Glupis jak wiekszosc w Ameryce. Cieszy sie z centow a traci miliony.
      • harlista Re: $2.93....... 19.09.06, 13:13
        b467 napisał:
        Glupis jak wiekszosc w Ameryce. Cieszy sie z centow a traci miliony.

        Oczywiscie , bo tylko Polacy w Polsce maja monopol na madrosc. Co zreszta widac
        na kazdym kroku: kwitnaca gospodarka, wspanialy Rzad, darmowa na najwyzszym
        pozionie opieka medyczna. Miliony usmiechnietych i szczesliwych obywateli.
        Wspaniale szerokie drogi z najdrozszymi samochodami z supre uprzejmymi
        kierowcami za kolkiem.

        • b467 Re: $2.93....... 19.09.06, 16:35
          harlista napisał:

          > b467 napisał:
          > Glupis jak wiekszosc w Ameryce. Cieszy sie z centow a traci miliony.
          >
          > Oczywiscie , bo tylko Polacy w Polsce maja monopol na madrosc. Co zreszta widac
          >
          > na kazdym kroku: kwitnaca gospodarka, wspanialy Rzad, darmowa na najwyzszym
          > pozionie opieka medyczna. Miliony usmiechnietych i szczesliwych obywateli.
          > Wspaniale szerokie drogi z najdrozszymi samochodami z supre uprzejmymi
          > kierowcami za kolkiem.
          >


          Pojedz i zobacz czesto jest tak jak piszesz
      • crz4u Re: $2.46....... 19.09.06, 13:59
        b467 napisał:
        > To placisz 80 centow za litr i 50 tysiecy za dzin jak trafisz do szpitala.

        Głupiś jak but człowieku. Twoje ograniczone myślenie polega na stereotypie
        który został zbudowany przez takich jak ty, małych i sfrustrowanych cwaniaczków
        którzy zamiatając 20 lat kielnią myślą że pozjadali wszystkie rozumy. W małej
        skali widzisz także koszty hospitalizacji w usa, gdzie $50k to kosztuje
        zaledwie pierwszy dzień pobytu na intensywnej terapii po wypadku.

        A co do paliwa, $2.46/gal regular okolice Miami. W ktorym stanie lepiej ?
    • aksiegowy 2.39 - Mobil - Cental Jersey 19.09.06, 14:49
    • harlista $2.33 19.09.06, 16:18
      Summerville SC- $2.33 zwykla na Hess.
      W Charleston pewnie jak zwykle 5-8 Centow tansza
      • szmaciasz1 Troche chora ta satysfakcja :)) 19.09.06, 16:49
        Nic w sumie dziwnego, imigrancina ma radoche, ze bedzie mogl taniej o .003
        przejechac jedna mile smile))
        Ja sie ciesz z czego innego- zakupiony za 58 centow stoch Delta Airlines jest
        dzis wart $1.78 glownie wlasnie dzieki spadkowi cen ropy --> paliwa.
        Glupek sie cieszy ze "zarobil" trzy centy. Madry sie cieszy ze zarobil 35 000
        doalrow smile) w ciagu 5 dni smile))
        Pozdrawiam radosnie wszystkich pracujacych "blisko domu" wink))
        • ontarian ty szmatami handlujesz, a nie akcjami 19.09.06, 17:02
          i nie wciskaj tu kitu, ze na dojazdy $500 miesiecznie wydajesz
          bo tyle, to ty na tych szmatach zarabiasz
        • harlista Re: Troche chora ta satysfakcja :)) 19.09.06, 17:54
          Szmaciaszowi z bezsilnej zlosci piana uderzyla do glowy.
          Nie rozumiem krapolu o czym szczekasz.
          Moglbys wyjasnic o jakich .003 belkoczesz.

          Pozdrawiam radosnie wszystkich "specjalistow" wink))

          • ontarian Re: Troche chora ta satysfakcja :)) 19.09.06, 18:00
            harlista napisał:

            > Moglbys wyjasnic o jakich .003 belkoczesz.
            podwyzki tyle dostal i sie cieszy jak dziecko
            • viper39 $2.89 za super - idzie to w dobyrm kierunku 19.09.06, 19:32
              $2.59 za regular
              biorac pod uwage ze to jest w NYC to jest niezle.
              • viper39 a moze nawet byc niedlugo $1.15 za gallon 19.09.06, 22:31
                articles.moneycentral.msn.com/Investing/CNBC/Dispatch/LowGasolineMaybe.aspx?GT1=8579

                Why $1.15 gas isn’t a fantasy
                Sure, it sounds far-fetched, but the pieces are starting to fall into place for
                what could be a dramatic drop in oil prices over the next few years.
    • nadau 2,93 to była niezła cena 20.09.06, 00:44
      Po 2,93 kupiłem niedawno dulary i straciłem na tym goownie!
      • jot-23 Re: 2,93 to była niezła cena 20.09.06, 00:47
        nadau napisał:

        > Po 2,93 kupiłem niedawno dulary i straciłem na tym goownie!
        >

        dwa dulary, zapomniales dodac posrancu
        • viper39 Re: 2,67 25.09.06, 21:48
          w sobote tankowalem super (93 oktany rownowartosc 98 oktanow w Polsce) za 2.67
          U$D (czyli mniej wiecej 2 zl za litr) najtansza byla po 2.47 U$D za gallon
          (czyli mniej wiecej 1.9 zl za litr), idzie w dobra strone
          w Polsce oczywiscie nadal ponad 4.5 zl za litr

          w NJ w niektorych miastach juz podobno jest najtansza benzyna ponizej 2 U$D za
          gallon (1.5 zl za litr, teraz pewnie niektorym zgrzyt zebow zagluszyl uliczny
          zgielk), tylko czekam na to az w NY sie tak stanie.
          no to w droge...
          • crapol Re: 2,67 25.09.06, 21:51
            Jak widac metoda taktyki walki z administracja USA przyjeta przez El Presidente
            Hogo Chavez'a okazala sie nad wyraz skuteczna. Dobra robota !
    • aksiegowy $2.27 Exxon Central Jersey 25.09.06, 21:51
      • piss.doff Re: $2.27 Exxon Central Jersey 25.09.06, 23:28
        2.7 ale mleko jest 2.84
      • piss.doff Re: $2.27 Exxon Central Jersey 25.09.06, 23:28
        2.07 mialo byc
    • harlista Re: $2.93....... 26.09.06, 01:33
      W srode rano - Spartanburg, SC - $2.05 Regular
      Piatek wieczorem - Georgetown, SC - $1.99 !!!!!
      • viper39 Re: $2.93....... 27.09.06, 14:49
        harlista napisał:

        > W srode rano - Spartanburg, SC - $2.05 Regular
        > Piatek wieczorem - Georgetown, SC - $1.99 !!!!!

        jestem ciekaw kiedy w NY bedzie ponizej 2 U$D, przewidywali ze srednia cena
        paliwa za gallon bedzie pozniej 2U$D ale dopiero w 2007... mnie podoba sie ze
        spada szybciej niz przewidywano.... ale to wszystko pikus...

        w Polsce i calej eu mimo ze ceny paliwa spadaja cena trzyma sie dobrze...
        gratuluje ... na kogo ci luzie glosuja?
        • harlista Re: $2.93....... 27.09.06, 15:57
          "mnie podoba sie ze
          > spada szybciej niz przewidywano...."

          Ja bym sie tam na twoim miejscu tak nie cieszyl.
          Zaraz zjawi sie jakis "nadau", "szmaciasz" czy inny "zorba" rznacy Greka
          twierdzacy ze jest to dowod na niestabilnosc gospodarki Amerykanskiej w
          przeciwienstwie do stabilnej w EU i Polsce smile
          • viper39 [...] 27.09.06, 16:18
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • szmaciasz1 Sa dwie mzoliwosci 30.09.06, 18:31
        Czlowiek, ktory teraz, to znaczy 5 tygodni przed wyborami podnieca sie spadkiem
        cen paliwa ma albo:
        - ciezko uszkodzony mozgpo wypadku na Harleyu.
        - jest zwolennikiem republikanow co rowniez ostatecznie sprowadza sie do
        ciezkiego uszkodzenia mozgu.

        No ale nic to , cieszcie sie tym "spadkiem cen" bo po juz Thanksgiving oczy
        wyjda wam moooooooooocno na wierzch smile
        • piss.doff na twoim miejscu to bym sie tak nie cieszyl 30.09.06, 18:58
          bo historyczniejak USA ma przeziebienie to Europa ma zapalenie pluc. Rozwaz
          swoja sytuacje, ze spokojem naleznym ciezko choremu.
          • viper39 super za $2.59 / gallon 01.10.06, 19:58
            no niezle, coraz lepiej, regular $2.43/galon
            sredni kurs dolara 3.1425

            czyli super =0.68U$D za litr = 2.15 zl za litr...
            tzw w Polsce zwykla (regular w USA) =0.61 U$D za litr czyli 2.01 zl

            to jest w NYC gdzie wszystko jest duzo drozsze niz gdzies indziej w USA

            no to teraz juz slychac zgrzytanie zebow pewnie gdzies tam u TW
            gaybara=feulisaka=szmaciasza...i innych
            • harlista Re: super za $2.59 / gallon 01.10.06, 20:07
              Mimo ze powszechnie wiadomo ze viper39 to harlista , ale tutaj mozesz zobaczyc
              kilka zdjec ze "swojej wycieczki" Niestety ulozyly sie w calkowicie dowolnej
              kolejnosci sad
              yarrai.smugmug.com/gallery/1944101
            • szmaciasz1 Re: super za $2.59 / gallon 02.10.06, 02:48
              Ja to juz slusznie zreszta zauwazyl jeden diota , ktorego z nicka nie chce
              wymieniac, beznyna w USA tanieje.
              Oczywiscie ze musi taniec, to amerykanska kielbasa wyborcza. Oczekuje benzyny
              po 1.30 zanim pojdziemy do urn wykreslac wszystkich, ktorzy przy nazwisku maja
              R.
              Cecha idioty jest to ze widzi fakty ale wnioskow nie potrafi wyciagnac. Wnioski
              zas sa dosc proste....
              W Europie benzyna nie tanieje, gdyz w przeciwienstwie do USA nie manipuluje
              sie przedwyborczo jej cena . Proste.
              • harlista Re: super za $2.59 / gallon 02.10.06, 03:34
                Cecha kompletnego idioty jest to ze nie widzi faktow ale wnioski potrafi wyciagnac.

                www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx?time=24
                Tak sie sklada ze w USA i Candzie ceny benzyny spadaja dokladnie tak samo jak
                spada cena ropy na rynkach swiatowych.
                Kompletny idiota powie ze spadek cen ropy na rynkach swiatowych to amerykanska
                kielbasa wyborcza i dotyczy tylko USA bo:
                "W Europie benzyna nie tanieje, gdyz w przeciwienstwie do USA nie manipuluje
                sie przedwyborczo jej cena . Proste."

                I co najwazniejsze "kompletny idiota " czywiscie powie ze idiotami sa inni.
                Bo cecha kompletnego idioty jest to ze nie widzi faktow ale wnioski potrafi
                wyciagnac - zgodnie zreszta z mozliwosciami - idiotyczne

                ---
                szmaciasz jest przekonany ze glos Pana Porucznika i jego jest glosem calego narodu.
                • viper39 Re: super za $2.59 / gallon 02.10.06, 13:47
                  harlista napisał:

                  > Cecha kompletnego idioty jest to ze nie widzi faktow ale wnioski potrafi
                  wyciagnac.
                  >
                  > www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx?time=24
                  > Tak sie sklada ze w USA i Candzie ceny benzyny spadaja dokladnie tak samo jak
                  > spada cena ropy na rynkach swiatowych.
                  > Kompletny idiota powie ze spadek cen ropy na rynkach swiatowych to amerykanska
                  > kielbasa wyborcza i dotyczy tylko USA bo:
                  > "W Europie benzyna nie tanieje, gdyz w przeciwienstwie do USA nie manipuluje
                  > sie przedwyborczo jej cena . Proste."
                  >
                  > I co najwazniejsze "kompletny idiota " czywiscie powie ze idiotami sa inni.
                  > Bo cecha kompletnego idioty jest to ze nie widzi faktow ale wnioski potrafi
                  > wyciagnac - zgodnie zreszta z mozliwosciami - idiotyczne

                  no czlowiek to sie uczy codziennie czegos nowego, i ty harlista i ja nie
                  mielismy pojecia ze socjal-Kanada popiera GWB obnizajac ceny paliwa aby
                  republikanie mogli byc wybrani raz jeszcze... ehhh zawile to polityczne
                  myslenie szmaciasza, a raczej idiotyczne powtarzanie idiotyzmow ktore wyczytuje
                  w lewackich mediach

                  a fakt jest taki ze cena paliwa spada na gieldach wiec cena paliwa spada w
                  stacjach benzynowych w USA i Kanadzie, nie wazne jest to czy jest to przed czy
                  pow wyborach, wazne ze cena jest regulowana przez rynek a nie przez panstwo tak
                  jak to sie dzieje w eu (np),
                  nie ma takiej mozliwosci aby GWB czy ktos z republikanow zadzwonil do szefa
                  firmy typu exxon czy inny bp i poprosil go grzecznie - "ty stary mozecie
                  obnizyc ceny paliwa przed wyborami?" bo po pierwsze bylby to skandal i afera na
                  skale SWIATOWA, po drugie gosc ktory liczy zyski by sie usmial i odmowil. tego
                  ten pusty szmaciany lep nie moze zrozumiec, ze cenami rzadzi rynek (podaz -
                  popyt) tego na kursach szmacianych nie bylo

                  cena paliw spada z wielu powodow (nadprodukcja, duze zapasy, mniejszy popyt,
                  zmiana technologii, brak huraganow, sytuacja na bliskim wschodzie nie zmieni
                  sie nieprzewidywalnie ani w jedna ani w druga strone, itd), i te powody mozna
                  znalezc w fachowej prasie, w wypowiedziach specialistow w danej dziedzinie,
                  trzeba tylko umiec to poszukac (i umiec czytac ze zrozumieniem), szmaciasz nie
                  umie wiec jak mu sierzant mowi ze przed wyborami to znaczy ze starszy ormowiec
                  szmaciasz powtarza to samo.

                  >
                  > ---
                  > szmaciasz jest przekonany ze glos Pana Porucznika i jego jest glosem calego
                  narodu.

                  taaaaa.... to byly czasy, partia i pierwszy sekretarz zawsze mieli racje,
                  szmaciasz tesknisz za nimi co?
                • szmaciasz1 Racja to super za $2.59 / gallon 02.10.06, 14:41
                  Tu link do dziesiejszego artykulu w Wyborczej, ja swoj post napisalem w
                  niedziele rano.
                  Oczywiscie, jak wszyscy dobrze wiemy, wyborcza to lewactwo, komuna, siedlisko
                  wezy jadowitych a nawet moze zydzi.
                  Dziwne ze polonijni neoconi tz taka luboscia tam pisza na forach smile

                  gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,3656735.html
                  • harlista Re: Racja to super za $2.59 / gallon 02.10.06, 14:57
                    Jeszcze raz polecam link
                    www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx?time=24
                    Jezeli potrzebujesz instrukcji jak sie nim poslugiwac to daj znac.
                    pomoge ci.
                    W przeciwienstwie do artykulu z GW link ten nie zawiera znaku zapytania ( ? ) w
                    tylule. Zawiera suche fakty a nie spekulacje czy przypuszczenia.
                    Chwaliles sie ze umiesz wyciagac wnioski, a tu naraz okazuje sie ze musisz
                    powolywac sie na spekulacje i przypuszczenia.
                    A to ze ropa zdrozeje to wiadomo. Z tym ze wzrost cen tak w USA jak i EU
                    rozpocznie sie od aktualnego w danej chwili. EU wystartuje wiec z duzo wyzszego
                    poziomu smile
                    Ciekawe czy jezeli w EU cena paliw zacznie kiedys spadac zgodnie z twoja
                    teoriaxbedzie to dowod na poparcie przedwyborcze dla Amerykanskich
                    Republikanow ?
    • unaswameryce Re: $2.93....... 01.10.06, 22:06
      viper a ile ty masz lat ze cie takie rzeczy podniecaja . W Wenezueli jeden litr
      kosztuje 3 centy he he (tak trzy centy) a tak na marginesie faktycznie te
      europejskie samochody to gowno dlatego amerykanie tak chetnie kupuja BMW
      Mercedesa Audi czy tez typowe amerykanskie bryki jak Infinity Acura czy Lexus.
      Dorosnij czlowieku niemozna sie cale zycie bawic autkami na resorach.
      • harlista Re: $2.93....... 02.10.06, 04:59
        "a tak na marginesie faktycznie te europejskie samochody to gowno dlatego
        amerykanie tak chetnie kupuja BMW, Mercedesa"
        Tak typowo Niemieckie bryki Made in South Carolina czy Made in Luizjna
        produkowane przez typowych i prawdziwych niemieckich Aryjczykow o Afrykanskich
        korzeniach.

        Jezeli chodzi o ceny benzyny to Wenezuela czy inna Arabia mnie nie obodzi, z
        prostego powodu - ja mieszkam tu a nie tam.
        • harlista Re: $2.93....... 02.10.06, 13:05
          Upsss. Nemeckie Mercedesy -Made in Alabama
      • viper39 Re: $2.59....... 02.10.06, 14:08
        unaswameryce napisał:

        > viper a ile ty masz lat ze cie takie rzeczy podniecaja . W Wenezueli jeden
        litr
        > kosztuje 3 centy he he (tak trzy centy)

        money.cnn.com/pf/features/lists/global_gasprices/price.html
        teraz koszt zycia w wenezueli jaki jest? na co stac venezuelczyka? 3 centy to
        dosc powazny wydaek nie sadzisz?

        www.unicef.org/infobycountry/venezuela_statistics.html
        szczegolnie odwiedz economics, tam sie dowiesz jak stoja venezuelczycy
        to sa dane unicefu wiec nie bedziesz mnie posadzal o to ze cia ma zle
        wiadomosci (np)


        > a tak na marginesie faktycznie te
        > europejskie samochody to gowno dlatego amerykanie tak chetnie kupuja BMW
        > Mercedesa Audi czy tez typowe amerykanskie bryki jak Infinity Acura czy Lexus.
        > Dorosnij czlowieku niemozna sie cale zycie bawic autkami na resorach.

        to popatrz co najlepiej sprzedaje sie w USA, popatrz jaki procent samochodow w
        USA jest europejskich, wtedy dowiesz sie ze w USA okolo 60% samochodow
        sprzedawanych to sacmohody amerykanskie - ford, gm, chrysler.... 25%-30% to
        japonskie reszta to reszta swiata
        malo tego duzo samochodow japonskich (honda, toyota, itd) produkuje samochody w
        USA, tak samo jak mercedes czy bmw

        widzisz USA jest wolnym rynkiem i to klient decyduje o tym co chce kupic, w eu
        to rzady probuja ingerowac w decyzje konsumentow, nie wiem czy wiesz ale ta
        sama corvetta w niemczech kosztuje okolo 120 tys U$D a w USA tylko niecale 60
        tys U$D tak dzialaja tzw cla zaporowe. to jest jeden z wielu przykladow. to
        dlatego nie widzisz tak duzo samochodow spoza eu w eu

        co do motoryzacji to kazdy facet ja lubi, wiec nie widze tu nic zlego....
        a cena paliwa? to wazna rzecz w motoryzacji czyz nie?
    • harlista Do szmaciasza - pytanie na inteligencje 02.10.06, 15:34
      Czy jestes w stanie wytumaczyc dlaczego mimo swiatowego spadku cen ropy w ciagu
      ostatniego miesiaca o 15% ceny benzyny w EU pozostaja bez zmian.
      Zakladajac nawet spisek kompanii olejowych w pomoc Amerykanskim Republikanom,
      dlaczego EU idac sladem skorupowanego USA nie obnizyla cen swoim obywatelom o
      15%, podobnie jak skorumpowana Canada o 12%.
      Dlaczego EU nie wykorzystala okazji zeby przy okazji tez zrobic cos dla swoich
      obywateli.
      Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziesz w GW, dlatego jest to test na twoja
      inteligencje

      PS ciekawe jak teraz wybrniesz z dylematu smile))
      • viper39 harlista.... 02.10.06, 15:46
        harlista napisał:

        > Czy jestes w stanie wytumaczyc dlaczego mimo swiatowego spadku cen ropy w
        ciagu
        > ostatniego miesiaca o 15% ceny benzyny w EU pozostaja bez zmian.
        > Zakladajac nawet spisek kompanii olejowych w pomoc Amerykanskim Republikanom,
        > dlaczego EU idac sladem skorupowanego USA nie obnizyla cen swoim obywatelom o
        > 15%, podobnie jak skorumpowana Canada o 12%.
        > Dlaczego EU nie wykorzystala okazji zeby przy okazji tez zrobic cos dla
        swoich obywateli.
        > Odpowiedzi na to pytanie nie znajdziesz w GW, dlatego jest to test na twoja
        > inteligencje
        >
        > PS ciekawe jak teraz wybrniesz z dylematu smile))

        odpowiedz bedzie w stylu
        "a u was bija murzynow"....
        ja mysle ze nie bedziemy kopac lezacego, jemu juz dawno zabraklo argumentow,
        czas na zmiane nicka co szmaciasz?

        hehehe
        • na.imie.mam budka z piwem 02.10.06, 15:54
          ...pewnie sie jeszcze obejmujecie czule...
        • harlista Re: harlista.... 02.10.06, 16:15
          "ja mysle ze nie bedziemy kopac lezacego, jemu juz dawno zabraklo argumentow,
          czas na zmiane nicka co szmaciasz?"

          Chyba masz racje.
          szmaciasz wycofuje poprzednie pytanie.
          Poniewaz tfuj nick sie juz zeszmacil proponuje nowy:
          "szambonurek"

          Nie musisz mi dziekowac smile
        • szmaciasz1 Re: harlista.... 02.10.06, 16:52
          Jak zaduafany w sobie bufon masz interesujaco subiektywny punkt widzenia na to
          kto tu kogo w dupe kopie.
          • harlista Re: harlista.... 02.10.06, 17:01
            szmaciasz1 napisał:

            > Jak zaduafany w sobie bufon masz interesujaco subiektywny punkt widzenia na to
            >
            > kto tu kogo w dupe kopie.

            Biorac pod uwage ,ze to ja przejolem twoj punkt widzenia zastanow sie kto
            jest "zaduafany w sobie bufon "wink

            Tfoje odpowiedzi szabonurku sa coraz mniej ambitne.


            • harlista zeby nie byc goloslownym 02.10.06, 17:22
              No, to go uciszylem.
              Autor: szmaciasz1
              Data: 27.09.06, 21:08 + dodaj do ulubionych wątków

              skasujcie post

              + odpowiedz

              --------------------------------------------------------------------------------
              Tak trzeba. Spokojnie, logicznie, bez wyzwisk. Prosto jasno pokazac mu kim jest
              i sam odejdzie jak niepyszny.

              No i jak zwykle miales racje smile
              tylko ze nienapewno


      • szmaciasz1 Najpierw postaw inteligentnie pytanie 02.10.06, 16:54
        OK, tylko najpierw mi wytlumasz o co ci chodzi?
        Bo sam sobie najwyrazniej zaprzeczasz:

        >mimo swiatowego spadku cen ropy w ciagu
        >ostatniego miesiaca o 15% ceny benzyny w EU pozostaja bez zmian.


        >Dlaczego EU nie wykorzystala okazji zeby przy okazji tez zrobic cos dla swoich
        >obywateli.

        Wiec jak jest? Albo ceny beznyzny reguluje rynek, albo ustawia je dla swych
        obywateli EU?
        • harlista Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 02.10.06, 17:07
          Wiec jak jest? Albo ceny beznyzny reguluje rynek, albo ustawia je dla swych
          > obywateli EU?

          I znowu nie udalo ci sie blysnac inteligencja smile

          TO WLASNIE BYLO MOJE PYTANIE DO CIEBIE !
          Ale rozumiem, jak powiedzial viper "u nas bija murzynow"

          Pomysl wiec jeszcze raz:
          mimo swiatowego spadku cen ropy w ciagu ostatniego miesiaca o 15% ceny benzyny
          w EU pozostaja bez zmian.
          Wiec jak jest? Albo ceny beznyzny reguluje rynek, albo ustawia je dla swych
          obywateli EU?


          • bruno5 Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 02.10.06, 20:12
            Benzyna jest w USA i Kanadzie za tania .
            • viper39 Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 02.10.06, 21:08
              bruno5 napisał:

              > Benzyna jest w USA i Kanadzie za tania .

              bruno to jest twoja opinia z ktora moga sie zgodzic lub nie zgodzic rozmowcy

              tematem jest "Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie"
              a wiec na temat bruno
          • caesar_pl Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 02.10.06, 23:03
            Polak,ceny w Europie sa w sierpniu najnizsze w tym roku.
            focus.msn.de/finanzen/news/energie_nid_35758.html
            wiec nie pier..l.Ceny oleju opalowego sa najnizsze w tym roku - 100 litrow kosztuje 59,44 euro czyli 59 centow za litr przy odbiorze 3000 litrow.
            focus.msn.de/immobilien/haustechnik/oelheizung/heizoelpreise_nid_35761.html
            harlista napisał:

            > Wiec jak jest? Albo ceny beznyzny reguluje rynek, albo ustawia je dla swych
            > > obywateli EU?
            >
            > I znowu nie udalo ci sie blysnac inteligencja smile
            >
            > TO WLASNIE BYLO MOJE PYTANIE DO CIEBIE !
            > Ale rozumiem, jak powiedzial viper "u nas bija murzynow"
            >
            > Pomysl wiec jeszcze raz:
            > mimo swiatowego spadku cen ropy w ciagu ostatniego miesiaca o 15% ceny benzyny
            > w EU pozostaja bez zmian.
            > Wiec jak jest? Albo ceny beznyzny reguluje rynek, albo ustawia je dla swych
            > obywateli EU?
            >
            >
            • harlista Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 03.10.06, 01:04
              caesar_pl napisał:
              > Polak,ceny w Europie sa w sierpniu najnizsze w tym roku.
              "Im bundesweiten Durchschnitt mussten die Autofahrer am Wochenende an
              Markentankstellen 1,22 Euro für einen Liter Superbenzin".

              NAJNIZSZE ceny w tym roku - niewatpliwie jest to powod do dumy. Biorac pod uwage
              kurs $, przelicznik litry/galony to TYLKO gdzies ok $6.00 za galon !
              EL CHEAPO !
              Gdyba tak jednak we wrzesniu EU zamiast kontrolowac cene pozwolilaby na
              zadzialania praw rynkowych to ten sam galon kosztowalby dzisiaj ok $5.00-w
              dalszym ciagu tylko drobne dwa razy wiecej niz w USA.
              Ale jezeli jutro nastapilby jakis krach na markecie olejowym i ceny wzrosna o
              powiedzmy o 100% to ceny benzyny w USA wzrosna 100% od $2.50 za galon a w EU
              od $6.00 za galon.

              Zdrowia przynajmniej zycze, bo na rozum to juz zbyt pozno

              • caesar_pl Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 03.10.06, 17:37
                Jak komu benzyna droga to jezdzi autobusem,pociagiem ,S bahna czy na rowerze.Jest tu tego wszystkiego do syta wszedzie.Dlatego w Europie zuzywa sie duzo mniej paliwa niz w USA.Do tego zuzycie paliwa w samochodach jest w Europie mniejsze.tu km z galona
                img21.imagevenue.com/img.php?image=89768_km_galon_122_517lo.jpg
                Ciekawe jaki jest sredni przebieg samochodu osobowego w USA i Niemczech,np.Prawdopodobnie Amerykanin robi 2,3 razy wiecej kilometrow na rok.
                Jesli kogos interesuje zuzycie ropy na mieszkanca:
                img102.imagevenue.com/view.php?loc=loc544&image=89764_zuzycie_na_glowe_122_544lo.jpg&page=17&track_id=1159867232
                2 razy wiecej na glowe niz Niemcy czy Francuzi.Oni chyba rope pija....
                • caesar_pl tu drugi link. 03.10.06, 17:39
                  img102.imagevenue.com/img.php?image=89764_zuzycie_na_glowe_122_544lo.jpg
                • harlista Re: Najpierw postaw inteligentnie pytanie 03.10.06, 19:21
                  caesar_pl.
                  Najwyrazniej nie rozumiesz o czym mowa.
                  Wg ciebie, poniewaz ty masz S bahn, U bahn i rower, a moj samochod zuzywa
                  wiecej paliwa, i ja robie 3 razy wiecej mil to jest wg ciebie Ok ze twoja
                  benzyna kosztuje 2-3 razy wiecej ? Tak sie sklada ze wg mnie jest tez OK smile
                  Mne to ne vadi jak mowil Pan Havranek.

                  Ale wlasnie nie o tym dyskusja
                  Chodzi o to ze w przeciwienstwie to USA wasze rzady manipuluja cenami okradajac
                  was (co jest OK) a wy jak glupcy szukacie dziwnych usprawiedliwien i dzialan
                  spiskowych na spadek cen amerykanskiej benzyny w wyniku spadku cen ropy.
                  Zwykle prawo podazy i popytu
                  • viper39 [...] 03.10.06, 19:40
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • caesar_pl Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 20:58
      W 1998 wybory w Niemczech wygrala SPD i Zieloni,mimo ze Zieloni przed wyborami zapowiedzieli,ze gdy beda wybrani podniosa cene benzyna o 5 fenigow za kazdy rok rzadzenia.I rzadzili 7,5 roku.I do dzis Zieloni w Niemczech sa 3 sila polityczna.
      Niemcy i Europa sa dalej jesli chodzi o ochrone resursow naturalnycj niz Amerykanie.Pozwalaja rosnac cena benzyny bo widza,ze kolej,autobusy itd sie caly czas rozbudowywuje.Po prostu ludzie uwierzyli,ze przez budowe elektrowni wiatrowych,solarow itd ratuje sie nature.Do tego bardzo wazny jest fakt,ze Europa stara sie uniezaleznic od krajow trzecich jesli chodzi o paliwa energetyczne.Kazdy w Niemczech powie,ze wojny w Iraku,Kuwejcie w Iraku itd to prywatne wojna USA o rope.Drozenie paliw powoduje presje na producentow samochodow,urzadzen gospodarstwa domowego typu pralki,lodowki,powoduje ocieplanie domow i budowanie obiektow odpowiednio ocieplonych,powoduje obnizanie cen nowych nosnikow energi.Jesli Niemcy zuzywaja 3 razy mniej wody niz Amerykanie to nie znaczy ze myja sie 3 razy rzadziej lecz ze ich gospodarka jest 3 razy efektywniejsza pod tym wzgledem.To samo z energia elektryczna czy benzyna czy olejem opalowym.I to celowe dzialanie.W Polsce czy USA to nie do pomyslenia no bo myslenie jeszcze ciemne - tam czysty kapitalizm..no jak w USA 82% produktu panstwowego brutto to uslugi i konsumpcja!Czyli oszczednosci w gospodarce nie sa mile widziane bo powoduja spadek obrotow firm produkujacych prad,paliwo,wode pitna itd.
      • harlista Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 21:39
        "W 1998 wybory w Niemczech wygrala SPD i Zieloni,mimo ze Zieloni przed wyborami
        zapowiedzieli,ze gdy beda wybrani podniosa cene benzyna o 5 fenigow za kazdy ro
        k rzadzenia.I rzadzili 7,5 roku.I do dzis Zieloni w Niemczech sa 3 sila polityc
        zna."

        Masz racje sa 3 sila polityczna a nie pierwsza.
        Poza tym to co piszesz to powszechnie znane fakty. Znane i w USA.
        Ale to nie ma nic wspolnego z teoria spiskowa, ze ceny paliwa w USA sa
        sztucznie obnizane przez blizej niesprecyzowane lobby po to aby najblizsze
        wybory wygrali Republikanie.
        A o tym wlasnie dyskutowalismy.

        PS. Jezeli chodzi o scislosc to dobrze byloby gdyby Prezydent i Parlament nie
        byly tego samego wyznania

        Jezeli chodzi o Zielonych w USA to proponuje ci poszukac cos na ten temat,
        Dowiesz sie tam miedzy innymi dzieki komu California ma coroczne kryzysy z
        pradem w srodku lata
        • piss.doff Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 22:24
          czy ty naprawde wierzysz ze cena ropy wusa nie ma nic wspolnego z wyborami>
          Jestes inteligentny facet alemusisz sie jeszcze troszke doszkolic.

          cezar: malo znany fakt to toze w latach 80-tych rozmontowano calkowicie w
          Niemczech doskonale rozwinietyprzemysl produkcji ogniw solarnych i elektrowni
          nuklearnych. Potem ten trend poszedl na caly swiat. Teraz szybko probuje sie
          ten przemysl reaktywowac (cwierc wieku pozniej). Zdziwilbys sie ile fabryk
          powstaje dziennie do produkcji ogniw solarnych o nuklearnych nie wspominajac.
          • harlista Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 23:14
            "czy ty naprawde wierzysz ze cena ropy wusa nie ma nic wspolnego z wyborami"
            Dopoki ceny benzyny spadaja rownolegle do cen ropy na rynkach swiatowych to NIE.
            • crapol Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 23:38
              Gratuluje motta. Pasuje do Ciebie jak ulal.
              • harlista Re: Kolejny wyprysk inteligencji 03.10.06, 23:55
                Po dzisiejszym kacu po pyskowce z jednym z twoich kolesi ma mi to przypominac
                zebym wiecej nie popelnil tego bledu.
                I masz racje "Motto" powinno byc zastapione "Memento" zeby nie prowokowac
                niepotrzebnie tobiepodobnych
          • caesar_pl Re: Kolejny wyprysk inteligencji 04.10.06, 00:20
            tak nie mozna mowic,ze 25 lat temu bylo pod wzgledem technologii energi odnawialnych lepiej niz dzis.No bo Niemcy juz podczas wojny produkowali z wegla benzyne.
            A Porsche wybudowal juz przed wojna auto o napedzie hybrydowym.
            Chodzi o to,czy potrzeba,oplacalnosc i poparcie spoleczne jest w tym wzgledzie korzystne i jest ogolna aprobata na placenie wyzszych cen.A od czasow Zielonych ktorzy zaczeli kasowac podatek okologiczny za pozwoleniem spoleczenstwa sytuacja jest bardzo korzystna w tej branzy.Cena benzyny,sztucznie zawyzona w Niemczech prowadzi do zmiany nawykow firm samochodowych , obywateli.I dobrze.W USA zaczyna przez wysokie cene paliw dzialac podobny mechanizm.Toyota Prius - rekordy w sprzedazy z miesiaca na miesiac,parki wiatrowe zaczynaja byc stawiane,VW i Mercedes wprowadzaja na rynek amerykanski diesle!!(chyba beda spalac diesel o nizszej zawartosci siarki,bo bedzie smierdziec)niektore Stany chca wprowadzic dodatek etanolu do benzyny,cos jak w Niemczech obowiazkowy Diesel z 5% biodiesla.


            piss.doff napisał:

          • jp.hi Re: Kolejny wyprysk inteligencji 04.10.06, 11:51
            piss.doff napisał:

            > czy ty naprawde wierzysz ze cena ropy wusa nie ma nic wspolnego z wyborami>
            >
            > Jestes inteligentny facet alemusisz sie jeszcze troszke doszkolic.
            >

            wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3662416.html
            • viper39 $2.49 / gallon 12.10.06, 20:46
              no i stalo sie w NYC jest ponizej 2.5 za gallon super, idzie to w dobrym
              kierunku,
              a jak tam w eu?
              • iluzja-w-ogrodzie Re: $2.49 / gallon 12.10.06, 20:57
                Benzyna spadnie do S2.00 za gallon, przewiduje ze to nastapi pod koniec
                pazdziernika. Byc moze nawet nieco ponizej. Sondaze juz pokazuja ze 95%
                Amerykanow uwaza, ze cena benzyny w 2007 ustali sie na poziomie $2.00 za
                gallon. O to wlasnie chodzilo.
                Pozniej okaze sie, ze w szacowaniu rezerw poczyniono pomylke, jest ich mniej
                niz przewidywano. Cena zacznie pomalu rosanac. Szczyt nadejdzie pod koniec
                stycznia- powinno ocieraz sie o $4.00 / gallon.
                • harlista Re: $2.49 / gallon 12.10.06, 21:19
                  Jest to mozliwe.
                  Jednoczesnie ze wzgledu na znaczny wzrost cen na rynkach swiatowych, cena
                  benzyny w EU nieznacznie wzrosnie do jedynych 4 euro za litr
                  • iluzja-w-ogrodzie Re: $2.49 / gallon 12.10.06, 23:48
                    W EU nie jezdze samochodem, nie obchodzi mnie to absolutnie.Moze byc nawet po
                    100 Euro za naparstek.
                    • harlista Re: $2.49 / gallon 13.10.06, 00:49
                      Z twojego poprzedniego wpisu wyraznie slychac nutke zadowolenia a nie zmartwienia.
                • yaponczyk Pomalu mozemy wrocic do tematu 09.11.06, 19:03

                  Hehe, dokladnie tak jak przewidzialem

                  "smaller-than-expected rise in U.S. crude inventories in the latest week"


                  Pomalutku oczywiscie, szczyty nadejda pod koniec stycznia, bedziemy pompowac po
                  $4.00 za galonik smile

                  SAN FRANCISCO (MarketWatch)
                  • harlista Re: Pomalu mozemy wrocic do tematu 09.11.06, 21:23
                    A nie chcialbys tak wrocic do starego nicka?
                    Zobacz ile to juz nickow, upss , czasu uplynelo jak ostatnio produkowales tutaj
                    swoje mundrosci.
                    I co najwazniejsze to jestes glupi twierdzac "Hehe, dokladnie tak jak
                    przewidzialem"
                    Popatrz sobie na link:
                    www.gasbuddy.com/gb_retail_price_chart.aspx?time=24
                    Zauwaz ze corocznie od Grudnia ceny paliw ida w gore.
                    Zdrowia zycze, bo na rozum to juz zbyt pozno.
                    Pamietaj ze ty tez bedziesz placil te przewidywane $4.00 polonusie z jackowa smile
                  • viper39 $2.41/gallon za najdrozsza 09.11.06, 21:32
                    yaponczyk napisał:

                    >
                    > Hehe, dokladnie tak jak przewidzialem

                    narazie nie widac nic z tych przewidywan, okaze sie co przyniesie przyszlosc,
                    jesli na RYNKACH cena wzrosnie to i w USA wzrosnie jesli zmaleje to w USA tez
                    ZMALEJE

                    nie mozna tego powiedziec o eu gdzie ceny ida tylko w jedna strone ZNACZY TYLKO
                    W GORE

                    najtansza $2.21 / gallon
                    najdrozsza $2.41 / gallon
                    choc w NYC mozna znalezc rozne ceny widzialem tez $2.65 / gallon najdrozszej

                    co moze zmienic tendencje to demokraci ktorzy moga majstrowac cos przy
                    podatkach i wtedy kazdy bedzie mogl sie wychylic z "a nie mowilem"

                    na dzis jednak za wczesniej aby cokolwiek powiedziec

                    znam takiego jednego idiote, "przycinek" sie zwie, ktory od paru lat przewiduje
                    upadek dolara lub przynajmniej relacje 2U$D = 1€uro, jak widac tego nie ma i
                    nie bedzie, choc pewnie amerykanie by sie cieszyli z relacji mniej wiecej okolo
                    1.35-1.5 U$D=1€uro z tym ze nie wiadomo jak dlugo by €uro pociagnelo w takiej
                    konfiguracji,

                    to samo jest z paliwem, ceny paliwa w USA reguluje rynek, jesli panstwo
                    amerykanskie potrafi w jakims stopniu nawijmy to "wynegocjowac" lepsze ceny to
                    tylko swiadczy to dobrze o ludziach ktorzy sa w rzadzie amerykanskim, czego nie
                    mozna powiedziec o ludziach w zbiurokratyzowanej eu (razem z Polska) ktorzy
                    tylko mysla jak tu podwyzszyc obciazenia podatkowe w eu, nie ma zadnych
                    przeciwskazan do tego aby cena paliwa w eu byla mniej wiecej na poziomie USA,
                    sa za to wielkie podatki ktore te cene podbijaja mozliwie jak najwyzej

                    ja wiem ze powzyzszego yaponczyk/gaybar/feluiska nie zrozumiesz no ale to nie
                    moja wina ze taka edukacje odebrales w Polskim szkolnictwie.
                    • fan.club1 Vipercio a wolny rynek 09.11.06, 22:42
                      viper39 napisał:
                      > ceny paliwa w USA reguluje rynek, jesli panstwo amerykanskie potrafi w jakims
                      > stopniu nawijmy to "wynegocjowac" lepsze ceny to tylko swiadczy to dobrze o
                      > ludziach ktorzy sa w rzadzie amerykanskim

                      Viperciu, nie przemyślałbyś tego zdania jeszcze raz? Albo nawet więcej razy, aż
                      do skutku?
                      • kadi-lak Re: Vipercio a wolny rynek 09.11.06, 22:50
                        > Viperciu, nie przemyślałbyś tego zdania jeszcze raz? Albo nawet więcej razy,

                        >
                        > do skutku?

                        Po co? Chyba jasne jest nie?
                        Rynek jest wolny, ale jak korporacje w ktorych ma lewe interesy szycha rzadowa
                        lub partyjna maja w tymswoj interes, to wtedy siem ten rynek lekko reguluje. I
                        tyle. Kropka. Tak bylo w PRL, ZSRR tak dzis jest w Nigerii czy USA.
                        Inaczejtongue_outo cholere gosciu ktory zarabial 10 mln rocznie jako CEO bralby rzadowa
                        fuche za 130K rocznie ???????????
                    • yaponczyk Re: $2.41/gallon za najdrozsza 10.11.06, 16:45
                      > znam takiego jednego idiote, "przycinek" sie zwie,

                      To jest moze ten sam "idiota" co cie zabanowal Na PiG za zbydlecenie, chamstwo,
                      obelgi i wymyslanie innym bez powodu ?
    • jp.hi Re: $2.93....... 09.11.06, 22:35
      Mieli racje ci ktorzy pisali, ze cena benzyny spadla w USA tylko na wybory.
      Teraz jak widac, po wyborach, skoczyla mocno do gory smile)
      • harlista Re: $2.93....... 10.11.06, 01:47
        jp.hi
        czekalem jak jakis Yaya Mikiwa Yakotako przypomni sobie o tym fakcie
        U mnie najtansza benzyna $2.01
        • kadi-lak Re: $2.93....... 10.11.06, 03:48
          2.01?
          To pewnie ta sama co u mnie.
          jeden warunek- musisz wypic na miejscu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka