Dodaj do ulubionych

Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy?

IP: *.proxy.aol.com 03.06.01, 10:39
Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? Wszyscy
normalnie myslacy wiedza, ze Socjalizm to ideologia przegrana. Natomiast
ludzie, ktorzy go reprezentowali i wcielali w zycie w PRL ciesza sie nadal w
wolnej Polsce popularnoscia i sa wybierani do wladz. Za przyklad moze sluzyc
chociazby prezydent Kwasniewski, ktory w komunistycznym rzadzie PRL byl
ministrem do spraw mlodziezy i wychowywal mlodziez w duchu socjalistycznym oraz
piastowal stanowisko sekretarza KC PZPR. Teraz w wolnej Polsce cieszy sie
popularnoscia. Ponadto SLD cieszy sie wiekszoscia poparcia spoleczenstwa.
Obserwuj wątek
    • Gość: KRAKEN Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.104.252.64.snet.net 03.06.01, 19:11
      Gość portalu: Radek napisał(a):

      > Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? Wszyscy
      > normalnie myslacy wiedza, ze Socjalizm to ideologia przegrana. Natomiast
      > ludzie, ktorzy go reprezentowali i wcielali w zycie w PRL ciesza sie nadal w
      > wolnej Polsce popularnoscia i sa wybierani do wladz. Za przyklad moze sluzyc
      > chociazby prezydent Kwasniewski, ktory w komunistycznym rzadzie PRL byl
      > ministrem do spraw mlodziezy i wychowywal mlodziez w duchu socjalistycznym oraz
      >
      > piastowal stanowisko sekretarza KC PZPR. Teraz w wolnej Polsce cieszy sie
      > popularnoscia. Ponadto SLD cieszy sie wiekszoscia poparcia spoleczenstwa.


      ABYS DURNIU MIAL O CO GLUPIO PYTAC-CZY NIE WIDZISZ,ZE SYSTEM PANUJACY JUZ SIE
      NARODOWI PRZEJADL I WOLI JUZ NAWET RZEKOMYCH "KOMUCHOW" NIZ SOLIDARUCHOW
      • Gość: ........ Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.sympatico.ca 03.06.01, 21:10
        Przejedz Polske i zapytaj ludzi kiedy im bylo
        latwiej zyc. Odpowiedz na swoje pytanie pewnie
        sam znajdziesz. Nie pytaj wiec dlaczego.........
        • Gość: Ania Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.pl 04.06.01, 21:44
          Dlaczego ?
          Dlatego ze:
          1. Maja juz dosc politycznych podzialow "Solidarnosci" - brak jednosci i
          wieczne klotnie
          2. wielu kandydatow - i znowu brak jednosci
          3. Brak efektow przez okres ich rzadow np. nieudane reformy - nie lepiej
          bylo dobrze przygotowac chociaz jedna i ja jedna wprowadzic zamiast 4
          kiepskich ? Liczy sie u nich jakosc czy ilosc ?????
          4. Mialo byc lepiej, ludzie mieli miec prace a tu ... zobacz jakie
          bezrobocie i ciagle rosnie
          5. Zaczyna im sie podobac jasnosc celow i konkretne wypowiedzi
          przedstawicieli SLD (ktorzy nic nowego nie obiecuja tylko poprawe tego co
          zepsuly rzady AWS i spolki)
          6. Ludzie stracili juz zaufanie do prawicy

          moje prywatnie zdanie to : wybory wygra oczywiscie SLD ale i tak nic nowego
          nie zrobia tylko beda narzekac na balagan jaki zostawi "Solidarnosc" i niby
          beda potrzebowac czasu zeby to wszystko "posprzatac" i tak do nastepnych
          wyborow
          i moze wprowadza znow kartki na mieso i cukier ? smile
          i tak w kolko
          • radca Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? 04.06.01, 22:40
            Gość portalu: Ania napisał(a):

            > Dlaczego ?
            > Dlatego ze:
            > 1. Maja juz dosc politycznych podzialow "Solidarnosci" - brak jednosci i
            > wieczne klotnie
            > 2. wielu kandydatow - i znowu brak jednosci
            > 3. Brak efektow przez okres ich rzadow np. nieudane reformy - nie lepiej
            > bylo dobrze przygotowac chociaz jedna i ja jedna wprowadzic zamiast 4
            > kiepskich ? Liczy sie u nich jakosc czy ilosc ?????
            > 4. Mialo byc lepiej, ludzie mieli miec prace a tu ... zobacz jakie
            > bezrobocie i ciagle rosnie
            > 5. Zaczyna im sie podobac jasnosc celow i konkretne wypowiedzi
            > przedstawicieli SLD (ktorzy nic nowego nie obiecuja tylko poprawe tego co
            > zepsuly rzady AWS i spolki)
            > 6. Ludzie stracili juz zaufanie do prawicy
            >
            > moje prywatnie zdanie to : wybory wygra oczywiscie SLD ale i tak nic nowego
            > nie zrobia tylko beda narzekac na balagan jaki zostawi "Solidarnosc" i niby
            >
            > beda potrzebowac czasu zeby to wszystko "posprzatac" i tak do nastepnych
            >
            > wyborow
            > i moze wprowadza znow kartki na mieso i cukier ? smile
            > i tak w kolko

            Droga Aniu.

            Ciekawe argumenty tutaj przedstawilas-naprawde trafne.Pozwole sobie troche je
            rozszerzyc,jesli sie nie zgadza -to prosze o sprostowanie.

            1. oraz 2."majä dosc podzialöw i klötni"-tak jest to jeszcze nowosc w wolnej
            Polsce.
            Dawniej mielismy PZPR,SLD oraz PSL.Te trzy partie möwily jednym glosem.
            jedna propaganda,bez slowa krytyki.To co nam powiedziano-musialo byc przyjete do
            wiadomosci.Lista kandydatöw w wyborach byla taka,ze wielu wogöle bylo nieznanych.
            Z nakazanego obowiäzku udzialu w Wyborach (PRL) wiele osöb odkreslalo-kogo trafil.
            Jesli juz ktos byl nastawiony krytycznie do komunistycznych kandydatöw-to
            skreslal ostatniego.

            Oczywiscie Wybory w czasach komunizmu-to fikcja.Liczenie glosöw oraz obliczanie
            kto ile uzyskal-nie istnialo wogöle.Lista byla juz zawsze z göry przygotowana.
            Byly röwniez przygotowane przemöwienia na kartkach dla niby wybranych osöb.

            Jesli chodzi o jednosc ? -mnie sie wydaje,ze jednosc nie powinna byc.
            Tak jak istnieje GOSPODARKA WOLNORYNKOWA-tak w demokracji powinny byc rözne osoby
            o röznych poglädach,pomyslach,ideologii itd.Dopiero przed nastepnymi Wyborami-
            nadejdzie juz czas,ze sie to wszystko unormuje.Powstanä zapewne 3 silne Partiie
            polityczne.Bedä one silne i zwarte.Jeszcze nie ten czas.

            Jesli chodzi o wygranie przez SLD ? -nie jestem juz tego tak pewien.
            Przewiduje od 25 % do 30 % dla SLD.
            Tak samo oceniam partie braci Kaczynskich "PRAWO I SPRAWIEDLIWOSC":25 -30 %
            Platforma raczej cos kolo 15 %
            No i reszta .

            Dlatego z tym SLD -to bym sie jeszcze tak nie spieszyl.Na razie to propagandowe
            tricki -lecz Polacy zbyt dobrze pamietajä CZASY MINIONE.
            Jest to cos w rodzaju."ubral diabel ornat i na msze dzwoni".

            Ja nie chcialbym przezyc czasöw,kiedy znöw rzädzili by komunisci.Ile znowu
            dawnych S-beköw poczulo by sie -jak "ryba w wodzie".Dawni kolesie tylko czekajä-
            przeciez oni sie wszyscy znajä.Ci ludzie na razie krytykujä-bo to jest latwo.
            Dawni towarzysze -udajä dzisiaj baranköw.

            pozdrawiam

            radca

          • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.syd.iprimus.net.au 05.06.01, 08:28
            No coz, drodzy rodacy z kraju. Kazdemu wolno "na zlosc mamie odmrozic sobie
            ucho". Tylko po paru latach rzadow SLD nie narzekajcie, ze ucho boli. Tym razem
            wybieracie ich sobie sami, nie przychodza na rosyjskich bagnetach. A ze krotka
            pamiec macie, drodzy rodacy? Amerykanski filozof pochodzenia hiszpanskiego,
            George Ruiz Santayana, juz w 1905 roku powiedzial: "Kto zapomina swej historii,
            przezyje ja ponownie". Wy tez przezyjecie jeszcze raz "Program partii programem
            narodu", "Polak potrafi" i "Aby Polska rosla w sile, a ludzie zyli dostatniej".

            Ale tym razem nie bedzie dla was wspolczucia i azylu dla uchodzcow. Pakujecie
            sie w to na wlasne zyczenie. Powodzenia!
            • Gość: Stary Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci. IP: *.syd.iprimus.net.au 05.06.01, 08:38
              Glowne pretensje rodakow do kapitalizmu i zarazem przyczyny popularnosci
              wyborczej SLD daja sie strescic w dwoch punktach:

              1. Mialo byc dobrze, a nie jest
              2. Nam sie nalezy, a oni nie daja.

              Z najwyzszym respektem dla rodakow w kraju, z perspektywy ponad 30 lat jakie
              przezylem w PRL, a potem ponad 20 lat jakie przezylem w kapitalizmie, pozwalam
              sobie niesmialo zasugerowac, ze:

              (a) Jesli Polacy w Polsce sami swoich interesow nie przypilnuja, to nikt za
              nich nie przypilnuje;

              (b) Aspiracje powinny stac w jakims rozsadnym stosunku do mozliwosci.

              Rozszerze ta mysl. Tak Polska, jak i Australia, jak i kazdy inny z kilkunastu
              krajow wspolczesnego kapitalizmu, w ktorych bylem, opieraja swoje zycie
              gospodarcze i polityczne na tym samym. Na DOBROWOLNYCH transakcjach kupna,
              sprzedazy i wymiany dokonywanych pomiedzy trzezwymi i pelnoletnimi
              kontrahentami. W takich transakcjach, kazdy odpowiada za siebie - to jest,
              kazdy ma sam pilnowac, zeby go nie zrobiono w konia, i niestety nikt tego za
              niego nie zalatwi.

              Kazdy normalny osobnik w kazdym normalnym kraju czyta kontrakty przed
              podpisaniem, zwlaszcza zwracajac baczna uwage na klauzule wydrukowane
              najdrobniejszym drukiem. A jak nie czyta, to ponosi straty i szybko sie uczy
              czytac.

              Kazdy normalny wolny rynek zawiera dowolna liczbe osob i instytucji, ktorych
              celem jest zrobienie kontrahenta w konia. Do kazdego nalezy, zeby nie dac sie
              zrobic. Nikt Polakow w tym nie zastapi.

              Rodacy w kraju zas przyzwyczaili sie, ze wszystko co ich dotyczy jest
              zewnetrzne i zarzadzaja tym jacys 'oni'. Wiec jesli 'oni' jakos tak wykreca, ze
              jest zle, to 'oni' sa winni, bo przeciez Polakom sie nalezy, zeby bylo dobrze.
              Panie i panowie, jesli panstwo sami nie przypilnujecieto nic dobrego z tego nie
              bedzie - nigdy.

              Pluje sie na UE, ze stawia przeszkody polskiemu eksportowi rolnemu. Ale malo
              kto systematycznie przypomina, na przyklad, ze dopoki rolnik polski nie bedzie
              wiedzial bez przypominania, ze przed wydojeniem krowy ma wziac kubel wody,
              szczotke i mydlo i starannie umyc krowie dupę, dopoty Unia nie bedzie kupowac
              mleka z krowim gównem. Rolnik dunski sie tego dawno nauczyl, polski sie tez z
              czasem nauczy - im szybciej, tym lepiej.

              Pluje sie na wywoz zyskow przez zagranicznych udzialowcow. W Albanii ludzie tez
              wierzyli jakis czas, ze idea 'joint venture' polega na tym, ze przyjada glupi
              cudzoziemcy z walizka pieniedzy i zrekonstruuja Albanie. Glupi cudzoziemcy beda
              pracowac i placic, a madrzy Albanczycy beda w tym czasie jesc jagnie z rozna i
              zapijac winem, po czym za ten bankiet cudzoziemcy tez zaplaca. Skonczylo sie
              jak najfatalniej, z rozlewem krwi wlacznie. W Polsce tez sie tak moze skonczyc,
              jesli wiekszosc bedzie uwazac ze naturalny porzadek rzeczy, od Boga przepisany,
              jest taki, ze koszty maja byc obce, ale zyski maja byc polskie, a jak jest
              odwrotnie, to znaczy, ze podstepny wrog czai sie wszedzie.

              Pluje sie na wykupywanie przedsiebiorstw przez zagraniczne koncerny, bo to
              najpierw wykupuja, a potem chca cos z tego miec, zmieniaja produkcje, zwalniaja
              ludzi, a jak maja zyski, to wywoza do Szwajcarii, zamiast wydac w Polsce na
              kolonie dla dzieci zalogi i nowy dach na blokach zakladowych. No to prosze tym
              obcym swiniom nie sprzedawac. W polskich rekach zostanie muzeum techniki,
              ktorego produkcji nikt nie kupi, a pobory zalogi tego muzeum trzeba bedzie
              dalej placic z budzetu. Ale za to bedziemy mieli nasze, polskie muzeum, psia
              mac!

              Blady strach pada na rodakow w kraju, ze przyjda Krzyzacy i ziemie wykupia. A
              po co mieliby ja wykupywac? A jakby nawet, to co? Zabiora ta ziemie do Reichu?
              Ogrodza murem, napisza "Nur für Deutsche" i w srodku ogrodzenia nie bedzie
              mozna mowic po polsku ? Zrobia po wsiach lapanke na polskich fornali i pognaja
              ich batogiem do roboty?

              Jakie to ma znaczenie, kto jest wlascicielem? Kawal ziemi, na ktorej stoi
              Londyn, nalezy osobiscie, prywatnie, do pol tuzina arystokratow brytyjskich, i
              co z tego? Australijski biurowiec, w ktorym pracuje, nalezy do malajsko-
              singapurskiej spolki finansowej, a nie do rodowitych Australijczykow, ale winda
              wcale nie chodzi od tego gorzej. Komputer na moim biurku jest wlasnoscia duzej
              firmy amerykanskiej, od ktorej moj australijski pracodawca wynajmuje caly
              sprzet i obsluge informatyczna, ale nikt nie wymaga zebym z tego powodu
              zaczynal dzien od odspiewania 'Stars and Stripes' albo "Yankee Doodle". Gdyby
              ten komputer byl wlasnoscia australijska, wcale nie chodzilby od tego
              szybciej. Moja kawa instant jest produkcji australijskiej, ale fabryka nalezy
              do szwajcarskiej firmy Nestle, dyrektor fabryki zostal przywieziony w teczce z
              Niemiec, ale kawa nie jest od tego ani lepsza, ani gorsza. Moj dlugopis jest
              japonski; australijskich sie nie robi, nie robilo i nie bedzie robic, bo sie
              nie oplaca; ale pisze swietnie. Moje spinacze wyrabia proletariat chinski -
              najstarsi ludzie nie pamietaja produkcji tego artykulu w Australii. Moje
              uczucia narodowe obywatela Australii musza sie ograniczyc do australijskiej
              owcy i australijskiej krowy, bo garnitur mam welniany, a buty skorzane, jedno i
              drugie lokalnego wyrobu.

              Wlasnie ida takze i u nas wybory federalne, beda albo w listopadzie, albo moze
              troche wczesniej, i zanosi sie na to, ze konserwatywny rzad premiera Howarda
              poleci na zbity pysk, pomimo kompetentnego zarzadzania panstwem. Ale nic mu
              jego kompetencja nie pomoze, bo wprowadzil w Australii podatek GST (czyli VAT),
              ktory jest niepopularny, wiec poleci. A jak nastepny rzad po nim zrobi nam
              gorzej, to tez poleci. I tak dalej.

              Tylko ze, widza panstwo, wielu obywateli Australii istnienia rzadu w ogole nie
              zauwaza. Prawie wszystko jest prywatne, malo co jest rzadowe, zas z tym, co
              jest rzadowe, rzad sie nikomu nie wciska 24 godziny na dobe miedzy piwo a
              zakaske. Obywatel australijski przypomina sobie ze w kraju jest w ogole jakis
              centralny rzad, jak ma raz do roku zlozyc zeznanie podatkowe, albo jak
              potrzebuje nowy paszport. Wtedy zalatwia te swoje sprawy z rzadem szybko,
              sprawnie i bez bicia piany, najczesciej poczta albo przez telefon. Nikomu nie
              przychodzi do glowy, zeby od niego zadac by udowodnil, ze mieszka tam, gdzie
              mowi ze mieszka, i ze jego podpis to naprawde jego podpis. Instytucja
              zaswiadczenia jest wlasciwie nieznana, pieczatka jest duza rzadkoscia.

              W Polsce rzad nikomu nie da o sobie zapomniec. Uwaza, ze musi trzymac palec na
              kazdym pulsie, panstwowy weszacy nos wtykac do wszystkiego, wszystko
              drobiazgowo regulowac jak najszczegolowszymi przepisami, nakazywac, zakazywac,
              zmuszac, karac, chwalic, ganic, lajac, i w ogole ustami swoich urzednikow
              bezustannie wytrzasac sie nad wszystkim. Jednej rzeczy rzad RP nie potrafi,
              mianowicie nie przeszkadzac.

              Zarzadzanie wszystkim na poziomie podtawowym nazywa sie po
              angielsku 'micromanagement'. Skutki tez sa takie raczej mikro.
              Ta wszechobecnosc panstwa we wszystkim kosztuje Polske kupe pieniedzy, czasu i
              zmarnowanego wysilku ludzkiego, calkiem bez sensu. Dam cztery przyklady:


              1. W Australii jest oczywiste od dziecka, dla kazdego, ze zeby miec gdzie
              mieszkac, trzeba sobie miejsce do mieszkania kupic albo wynajac, a jak sie
              pieniedzy na to nie ma, to trzeba albo zarobic, albo gdzies pozyczyc.
              Obywatele RP natomiast uwazaja, ze rzad ma tak zrobic, zeby kazdy mial gdzie
              mieszkac.

              2. W Australii nie ma centralnie ustalonego panstwowego programu szkolnego ani
              wykazu obowiazujacych podrecznikow. Kazda szkola uczy, jak jej dyrektor uwaza,
              i z takich podrecznikow, jak jej wygodniej.

              3. W Australii nikomu nie przychodzi do glowy, zeby obywatel mial meldowac
              panstwu, gdzie mieszka i co robi; nie ma dowodow osobistych ani zadnej
              centralnej ewidencji ludnosci, ktore sa uwazane za kosztowna, niepewna i
              ogolnie zbedna ekstrawagancje.

              4. W Australii nikomu nie przych
              • Gość: Stary Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 IP: *.syd.iprimus.net.au 05.06.01, 08:39


                4. W Australii nikomu nie przychodzi do glowy, by panstwu potrzebny byl pobor
                do wojska w okresie pokoju. Armia jest mala, zawodowa i dobrze platna. Wychodzi
                sie bowiem z zalozenia, ze minal czas wojen, w ktorych milionowe armie
                siedzialy naprzeciwko siebie w setkach kilometrow okopow i kazdy zolnierz mial
                strzelbe, ktorej obslugi trzeba go bylo przedtem nauczyc.


                Prosze policzyc sobie samemu, o ile wiecej zlotowek moznaby przeznaczyc w RP
                np. na szpitale, gdyby zorganizowac tylko te cztery rzeczy tak, jak w
                Australii, i wygonic w jasna cholere te setki tysiecy urzednikow polskiej
                budzetowki, ktorzy sie dzisiaj zajmuja administracja tych czterech rzeczy za
                pieniadze podatnika. Zwolnieni urzednicy panstwowi mogliby sie zajac tym samym,
                czym zajeli zwolnieni urzednicy w wielu innych krajach - prowadzeniem malych
                knajp i kafejek, roznoszeniem gazet, zalozeniem pralni, strzyzeniem trawnikow,
                nocnym taksowkarstwem sprzataniem biur sektora prywatnego, hodowla psow i
                kotow, myciem nocnikow w szpitalach, praca w turystyce i hotelarstwie,
                pilnowaniem za oplata dzieci bardzo zajetym ludziom, i tak dalej. Rynek uslug
                by sie natychmiast rozwinal z ogolnym pozytkiem.

                I jeszcze jedno. Nic sie nie zmieni, jesli Polacy w kraju beda patrzec
                wylacznie na siebie nawzajem i wzajemnie sie przekonywac o swojej roli narodu
                wybranego, Chrystusa Narodow, siedzacego po prawicy najwiekszych mocarstw,
                ktore maja go z najwyzsza atencja traktowac, bo jest boski.

                Niestety, o dawnych zaslugach, husarzach, opoce, przedmurzu, frontach, bitwach,
                stoczni, ZOMO, Monte Cassino, komunistach, Janku Wisniewskim, co padl, Janku
                Muzykancie i kartkach na cukier nikt juz dzisiaj poza Polska nie chce sluchac.

                A jak sie budzic nie chcecie, to sie nie budzcie. A wa kazdym razie jeszcze nie
                teraz. Nadchodzaca PRL-bis i tak was obudzi, z reka w nocniku.


                • Gość: frijk Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.dmi.tut.fi 05.06.01, 09:35

                  Stary, niestety piszesz sterty nonsensow. Za dlugo by odpowiadac,
                  najzabawniejsze jest porownywanie do Australii. Fajny przyklad: wojsko,
                  wiec zabawimy sie w odpowiedz.

                  Polska jako kraj zachodni nalezacy do NATO i bedacy w Europie po prostu
                  realizuje polityke sojuszu. Zdecydowana wiekszosc krajow europejskich ma
                  powszechna sluzbe wojskowa, chociaz jest trend w kierunku sluzby zawodowej.
                  Na razie w Polsce redukuje sie armie, ale z powodu braku funduszy na
                  uzbrojenie trzeba bedzie poczekac na armie zawodowa. Po prostu liczebnosc
                  armii nadrabia braki w uzbrojeniu. A sojusznicy na dodatek bardzo naciskaja na
                  zwiekszenie wydatkow i unowoczesnienie armii bo w Europie sa ciagle konflikty
                  militarne. Poza tym Polska ma byc w ciagu kilku lat w Unii, ktora przybiera cos
                  na ksztalt federacji i tez zaczyna budowac swoje sily zbrojne. Byloby wiec
                  fajnie miec silna, doskonale wyposazona armie zawodowa, ale skad wziac na to
                  x mld euro skoro nawet znacznie bogatsze kraje unijne tego jeszcze nie zrobily?

                  Tak samo moznaby odpwiedziec na twoje pozostale wywody, nic sie kupy czyli
                  realiow nie trzyma. Czyli chyba juz rozumiesz z tego przykladu ze Australia to
                  lezy na antypodach i macie tam glowy w chmurach?





                  • Gość: ........ Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.sympatico.ca 05.06.01, 22:52
                    Gość portalu: frijk napisał(a):

                    .
                    >
                    > Polska jako kraj zachodni nalezacy do NATO i bedacy w Europie po prostu
                    > realizuje polityke sojuszu. Zdecydowana wiekszosc krajow europejskich ma
                    > powszechna sluzbe wojskowa, chociaz jest trend w kierunku sluzby zawodowej.
                    > Na razie w Polsce redukuje sie armie, ale z powodu braku funduszy na
                    > uzbrojenie trzeba bedzie poczekac na armie zawodowa. Po prostu liczebnosc
                    > armii nadrabia braki w uzbrojeniu. A sojusznicy na dodatek bardzo naciskaja na
                    > zwiekszenie wydatkow i unowoczesnienie armii bo w Europie sa ciagle konflikty
                    > militarne. Poza tym Polska ma byc w ciagu kilku lat w Unii, ktora przybiera cos
                    >
                    > na ksztalt federacji i tez zaczyna budowac swoje sily zbrojne. Byloby wiec
                    > fajnie miec silna, doskonale wyposazona armie zawodowa, ale skad wziac na to
                    > x mld euro skoro nawet znacznie bogatsze kraje unijne tego jeszcze nie zrobily?
                    >
                    > Tak samo moznaby odpwiedziec na twoje pozostale wywody, nic sie kupy czyli
                    > realiow nie trzyma. Czyli chyba juz rozumiesz z tego przykladu ze Australia to
                    > lezy na antypodach i macie tam glowy w chmurach?
                    Tak, zgadza sie. Polska realizuje polityke sojuszu.
                    Dlaczego wiec nie realizuje polityki wlasnego
                    interesu? Czy przynaleznosc do NATO jest nam
                    potrzebna? NATO jest policja i sila obronna elity
                    kapitalistycznej. Sluzy tylko i wylacznie "wielkiej kasie"
                    Co Polska ma z tego sojuszu - DYKTOWANE WIELKIE
                    WYDATKI!!!! Jezeli nasi zolnierze beda kiedykolwiek
                    walczyc w tych silach zbrojnych to nie o polski
                    interes lecz obcy (ten z kasa). Nasuwaja mi sie slowa
                    chyba Bogdana Naruszewicza ktory jakze trafnie nas
                    okreslil: "Umielismy wspaniale umierac lecz nigdy nie
                    potrafilismy rozsadnie zyc".
                    • Gość: escobar opcja niewazna IP: *.s312.apx1.abrd.md.dialup.rcn.com 06.06.01, 06:14
                      Musze powiedziec, ze STARY ma racje co do jednej rzeczy. Polacy musza sie
                      obudzic, tylko STARY powiedz mi co zrobic z kacem?
                      Wybieramy opcje polityczna (powiedzmy Zwiazek Kosmitow Polskich) i co dalej...
                      nic, to samo w kolko, na chwile sie robi lepiej i potem znow ta sama bajka.
                      Rzad ma w dupie wszsytsko poza wlasnym interesem, ludzie nie bardzo maja miec
                      czego w dupie, a Polska jak "stala" tak "stoi" - oczywiscie w miejscu. Co wiec
                      z tym zrobic? Wybrac SLD(komunistow), AWS(pseudo anty-komunistow) czy ktoras
                      partie z centrum (zagubionych w tym calym burdelu politycznym)?
                      Najbardziej rozsadnym ruchem wydaje sie wybranie centrum, ale co jest pewne,
                      ludzie powinni wybrac mlodych, ambitnych politykow. Wszystkie stare pryki
                      (komunisci, anty-komunisci czy zagubieni) sa ze soba powiazani i skutecznie
                      steruja narodem w strone zaspokojenia swoich potrzeb finansowych, ni dbajac o
                      to co sie stanie z ludzmi. Powstaje jednak pytanie, czy mlodzi ludzie beda
                      startowac, to znaczy czy zostana dopuszczeni do "koryta"? Ja tego nie wiem, ale
                      wiem jedno, glos oddany na zuzytego polityka jest glosem wyrzuconym do smieci,
                      a jaka opcja... to juz musicie sami wykombinowac.
                      • Gość: Stary Re: opcja niewazna IP: *.clover.com.au 06.06.01, 18:14
                        W koncu czas to zalatwi, kiedy odejdzie pokolenie z kregoslupem moralnym
                        przetraconym przez PRL. Ale mnie i tobie bedzie to juz wtedy obojetne, bo oabj
                        bedziemy przyslowiowe szesc stop pod trawnikiem, 'pushing daisies', czyli
                        pchajac do gory stokrotki.
                    • Gość: frijk Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.cs.tut.fi 06.06.01, 07:51
                      Gość portalu: ........ napisał(a):
                      > Tak, zgadza sie. Polska realizuje polityke sojuszu.
                      > Dlaczego wiec nie realizuje polityki wlasnego
                      > interesu? Czy przynaleznosc do NATO jest nam
                      > potrzebna? NATO jest policja i sila obronna elity
                      > kapitalistycznej. Sluzy tylko i wylacznie "wielkiej kasie"

                      Zeby dyskutowac dalej ujawnij jaka opcje polityczna reprezentujesz: komune,
                      anarchistow, pacyfistow czy jehowitow.
                      • Gość: ........ Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.sympatico.ca 06.06.01, 17:19
                        Gość portalu: frijk napisał(a):

                        >
                        > Zeby dyskutowac dalej ujawnij jaka opcje polityczna reprezentujesz: komune,
                        > anarchistow, pacyfistow czy jehowitow.

                        ZADNEJ! Mam tylko oczy otwarte i uszy co slysza.
                  • Gość: Stary Re: Staremu (a fakty i tak sa bezlitosne) IP: *.clover.com.au 06.06.01, 18:40
                    Gość portalu: frijk napisał(a):

                    >
                    > Stary, niestety piszesz sterty nonsensow. Za dlugo by odpowiadac,
                    > najzabawniejsze jest porownywanie do Australii. Fajny przyklad: wojsko,
                    > wiec zabawimy sie w odpowiedz.

                    Rzeczywiscie jest zabawnie tlumaczyc pojecie panstwa minimalistycznego komus, kto
                    go nie moze ogarnac.


                    >
                    > Polska jako kraj zachodni nalezacy do NATO i bedacy w Europie po prostu
                    > realizuje polityke sojuszu. Zdecydowana wiekszosc krajow europejskich ma
                    > powszechna sluzbe wojskowa,

                    Tjaaa.. na przyklad taka Francja od biezacego roku rezygnuje z poboru, doszedlszy
                    do wniosku, ze ich nie stac. A dochod narodowy na glowe tam, jesli dobrze
                    pamietam, okolo cztery razy wyzszy niz w Polsce. W Niemczech wybor mozliwosci
                    sluzby zastepczej, duzo sensowniejszej niz latanie ze strzelba po polu,
                    przekracza polaczona imaginacje wszystkich polskich WKU razem wzietych. Podobny
                    do polskiego rezim armii poborowej ma Grecja, uznana potega wojskowa.

                    Polityke sojuszu na razie realizuje sie tak, ze z oslim uporem wysylamy do sekcji
                    polskiej kwatery glownej NATO w Brukseli bylych dyplomatow PRL, miedzy innymi
                    rowniez b. czlonkow PZPR i absolwentow moskiewskich uczelni, ktore swego czasu
                    byly kuznia kadr tak dyplomacji tzw. obozu, jak i wywiadu zagranicznego KGB. A
                    potem strasznie lamentujemy w kuluarach, ze NATO dotad nie udostepnilo Polsce
                    niektorych informacji strategicznych.


                    chociaz jest trend w kierunku sluzby zawodowej.
                    > Na razie w Polsce redukuje sie armie, ale z powodu braku funduszy na
                    > uzbrojenie trzeba bedzie poczekac na armie zawodowa. Po prostu liczebnosc
                    > armii nadrabia braki w uzbrojeniu.


                    Prosze??? Ostatni raz takie pomysly stosowano w czasie wojny Iranu z Irakiem,
                    puszczajac przez pola minowe piechote zamiast pojazdow z tralami minowymi, ktore
                    byly drogie i ktorych obie strony mialy malo. Znaczy, obronnosc RP ma zalezec od
                    liczby poborowych z kosami na sztorc? Czlowieku, spojrz na kalendarz, I wojna
                    swiatowa skonczyla sie 83 lata temu.



                    A sojusznicy na dodatek bardzo naciskaja na
                    > zwiekszenie wydatkow i unowoczesnienie armii bo w Europie sa ciagle konflikty
                    > militarne.

                    Sojusznicy taktownie czekaja na wymiane generalicji. A w miedzyczasie mlodzi
                    polscy oficerowie ktorzy ze znakomitymi wynikami ukonczyli elitarna amerykanska
                    szkole oficerska West Point mowia prasie w kraju, ze po powrocie ich amerykanskie
                    kwalifikacje wszyscy maja gleboko w dupie i nikt nie wie, jak ich wykorzystac.
                    Jaki procent personelu MON mowi biegle po angielsku? Jaki procent oficerow od
                    majora w gore jako jedyny jezyk obcy zna "rosyjski - slabo", jak sie to pisalo w
                    ankietach personalnych w PRL?


                    Poza tym Polska ma byc w ciagu kilku lat w Unii, ktora przybiera cos
                    >
                    > na ksztalt federacji i tez zaczyna budowac swoje sily zbrojne. Byloby wiec
                    > fajnie miec silna, doskonale wyposazona armie zawodowa, ale skad wziac na to
                    > x mld euro skoro nawet znacznie bogatsze kraje unijne tego jeszcze nie zrobily?


                    A po co miec SILNA i doskonale wyposazona armie zawodowa? Jakie cele strategiczne
                    ma realizowac? Mowilem o malej, kompetentnej i przyzwoicie platnej armii
                    zawodowej, czyli o aspiracjach na miare obiektywnych mozliwosci, przede wszystkim
                    finansowych.


                    >
                    > Tak samo moznaby odpwiedziec na twoje pozostale wywody, nic sie kupy czyli
                    > realiow nie trzyma. Czyli chyba juz rozumiesz z tego przykladu ze Australia to
                    > lezy na antypodach i macie tam glowy w chmurach?
                    >

                    No pewnie. Dochod narodowy na glowe 4.5 raza wyzszy od twojego bierzemy z
                    pokazywania sie za biletami jako ekipa blaznow. Ponad milion osob, ktore sie
                    corocznie na calym swiecie ubiegaja o okolo 60 tysiecy australijskich wiz
                    imigracyjnych to sami jajarze, ktorzy koniecznie chca mieszkac w kraju, gdzie nic
                    sie kupy nie trzyma, tak im zbrzydl porzadek i prosperity gdzie indziej.


                    Pod http://www.transparency.de/documents/cpi/2000/cpi2000.htm, jest podany
                    ranking korupcji (Year 2000 Corruption Perceptions Index) stowarzyszenia
                    Transparency International. Posrod 100 panstw objetych wskaznikiem TI, Polska
                    zajmuje 43 miejsce, ex aequo z Bialorusia, Salvadorem, Litwa i Malawi. Kanada
                    zajmuje w tym samym rankingu piate miejsce, Australia trzynaste, a USA
                    czternaste.

                    Pod http://www.undp.org/hdro/HDI.html, jest wskaznik ogolnego rozwoju
                    spolecznego opracowany przez ONZ, Human Development Index (HDI).
                    W klasyfikacji HDI Polska znajduje sie na 44 miejscu, daleko za Irlandia i
                    Hiszpania (20 i 21 miejsce), do ktorych lubimy porownywac nasza kandydature do
                    Unii Europejskiej. Kanada jest na pierwszym miejscu klasyfikacji HDI, Stany
                    Zjednoczone na czwartym, Australia na siodmym.

                    Wiec summa summarum, ty zostan ze swoja armia poborowych, a ja zostane przy swoim
                    siodmym miejscu na swiecie jesli idzie o ogolny poziom zycia.
                    • Gość: frijk Re: Staremu (a fakty i tak sa bezlitosne)/Realia sa faktami IP: *.cs.tut.fi 08.06.01, 08:44
                      Gość portalu: Stary napisał(a):

                      > Gość portalu: frijk napisał(a):
                      >
                      > >
                      > > Stary, niestety piszesz sterty nonsensow. Za dlugo by odpowiadac,
                      > > najzabawniejsze jest porownywanie do Australii. Fajny przyklad: wojsko,
                      > > wiec zabawimy sie w odpowiedz.
                      >
                      > Rzeczywiscie jest zabawnie tlumaczyc pojecie panstwa minimalistycznego komus, k
                      > to
                      > go nie moze ogarnac.
                      >
                      >
                      > >
                      > > Polska jako kraj zachodni nalezacy do NATO i bedacy w Europie po prostu
                      > > realizuje polityke sojuszu. Zdecydowana wiekszosc krajow europejskich ma
                      > > powszechna sluzbe wojskowa,
                      >
                      > Tjaaa.. na przyklad taka Francja od biezacego roku rezygnuje z poboru, doszedls
                      > zy
                      > do wniosku, ze ich nie stac. A dochod narodowy na glowe tam, jesli dobrze
                      > pamietam, okolo cztery razy wyzszy niz w Polsce. W Niemczech wybor mozliwosci
                      > sluzby zastepczej, duzo sensowniejszej niz latanie ze strzelba po polu,
                      > przekracza polaczona imaginacje wszystkich polskich WKU razem wzietych. Podobny
                      >
                      > do polskiego rezim armii poborowej ma Grecja, uznana potega wojskowa.
                      >
                      > Polityke sojuszu na razie realizuje sie tak, ze z oslim uporem wysylamy do sekc
                      > ji
                      > polskiej kwatery glownej NATO w Brukseli bylych dyplomatow PRL, miedzy innymi
                      > rowniez b. czlonkow PZPR i absolwentow moskiewskich uczelni, ktore swego czasu
                      > byly kuznia kadr tak dyplomacji tzw. obozu, jak i wywiadu zagranicznego KGB. A
                      > potem strasznie lamentujemy w kuluarach, ze NATO dotad nie udostepnilo Polsce
                      > niektorych informacji strategicznych.
                      >
                      >
                      > chociaz jest trend w kierunku sluzby zawodowej.
                      > > Na razie w Polsce redukuje sie armie, ale z powodu braku funduszy na
                      > > uzbrojenie trzeba bedzie poczekac na armie zawodowa. Po prostu liczebnosc
                      > > armii nadrabia braki w uzbrojeniu.
                      >
                      >
                      > Prosze??? Ostatni raz takie pomysly stosowano w czasie wojny Iranu z Irakiem,
                      > puszczajac przez pola minowe piechote zamiast pojazdow z tralami minowymi, ktor
                      > e
                      > byly drogie i ktorych obie strony mialy malo. Znaczy, obronnosc RP ma zalezec o
                      > d
                      > liczby poborowych z kosami na sztorc? Czlowieku, spojrz na kalendarz, I wojna
                      > swiatowa skonczyla sie 83 lata temu.
                      >
                      >
                      >
                      > A sojusznicy na dodatek bardzo naciskaja na
                      > > zwiekszenie wydatkow i unowoczesnienie armii bo w Europie sa ciagle konfli
                      > kty
                      > > militarne.
                      >
                      > Sojusznicy taktownie czekaja na wymiane generalicji. A w miedzyczasie mlodzi
                      > polscy oficerowie ktorzy ze znakomitymi wynikami ukonczyli elitarna amerykanska
                      >
                      > szkole oficerska West Point mowia prasie w kraju, ze po powrocie ich amerykansk
                      > ie
                      > kwalifikacje wszyscy maja gleboko w dupie i nikt nie wie, jak ich wykorzystac.
                      > Jaki procent personelu MON mowi biegle po angielsku? Jaki procent oficerow od
                      > majora w gore jako jedyny jezyk obcy zna "rosyjski - slabo", jak sie to pisalo
                      > w
                      > ankietach personalnych w PRL?
                      >
                      >
                      > Poza tym Polska ma byc w ciagu kilku lat w Unii, ktora przybiera cos
                      > >
                      > > na ksztalt federacji i tez zaczyna budowac swoje sily zbrojne. Byloby wiec
                      >
                      > > fajnie miec silna, doskonale wyposazona armie zawodowa, ale skad wziac na
                      > to
                      > > x mld euro skoro nawet znacznie bogatsze kraje unijne tego jeszcze nie zro
                      > bily?
                      >
                      >
                      > A po co miec SILNA i doskonale wyposazona armie zawodowa? Jakie cele strategicz
                      > ne
                      > ma realizowac? Mowilem o malej, kompetentnej i przyzwoicie platnej armii
                      > zawodowej, czyli o aspiracjach na miare obiektywnych mozliwosci, przede wszystk
                      > im
                      > finansowych.
                      >
                      >
                      > >
                      > > Tak samo moznaby odpwiedziec na twoje pozostale wywody, nic sie kupy czyli
                      >
                      > > realiow nie trzyma. Czyli chyba juz rozumiesz z tego przykladu ze Australi
                      > a to
                      > > lezy na antypodach i macie tam glowy w chmurach?
                      > >
                      >
                      > No pewnie. Dochod narodowy na glowe 4.5 raza wyzszy od twojego bierzemy z
                      > pokazywania sie za biletami jako ekipa blaznow. Ponad milion osob, ktore sie
                      > corocznie na calym swiecie ubiegaja o okolo 60 tysiecy australijskich wiz
                      > imigracyjnych to sami jajarze, ktorzy koniecznie chca mieszkac w kraju, gdzie n
                      > ic
                      > sie kupy nie trzyma, tak im zbrzydl porzadek i prosperity gdzie indziej.
                      >
                      >
                      > Pod http://www.transparency.de/documents/cpi/2000/cpi2000.htm, jest podany
                      > ranking korupcji (Year 2000 Corruption Perceptions Index) stowarzyszenia
                      > Transparency International. Posrod 100 panstw objetych wskaznikiem TI, Polska
                      > zajmuje 43 miejsce, ex aequo z Bialorusia, Salvadorem, Litwa i Malawi. Kanada
                      >
                      > zajmuje w tym samym rankingu piate miejsce, Australia trzynaste, a USA
                      > czternaste.
                      >
                      > Pod http://www.undp.org/hdro/HDI.html, jest wskaznik ogolnego rozwoju
                      > spolecznego opracowany przez ONZ, Human Development Index (HDI).
                      > W klasyfikacji HDI Polska znajduje sie na 44 miejscu, daleko za Irlandia i
                      > Hiszpania (20 i 21 miejsce), do ktorych lubimy porownywac nasza kandydature do
                      > Unii Europejskiej. Kanada jest na pierwszym miejscu klasyfikacji HDI, Stany
                      > Zjednoczone na czwartym, Australia na siodmym.
                      >
                      > Wiec summa summarum, ty zostan ze swoja armia poborowych, a ja zostane przy swo
                      > im
                      > siodmym miejscu na swiecie jesli idzie o ogolny poziom zycia.

                  • Gość: motek Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.BrockU.CA 08.06.01, 18:28
                    Przy czym dwie najlepsze (najbardziej mobilne i skuteczne) armie tegoz sojuszu
                    sa - o dziwo - zawodowe. Jak to mozliwe?

                    -m-
                    • Gość: Stary Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 Staremu IP: *.clover.com.au 09.06.01, 15:34
                      Gość portalu: motek napisał(a):

                      > Przy czym dwie najlepsze (najbardziej mobilne i skuteczne) armie tegoz sojuszu
                      > sa - o dziwo - zawodowe. Jak to mozliwe?
                      >
                      > -m-


                      Jak obaj swietnie wiemy, ja w Australii a przedmowca w Kanadzie, mobilna i
                      skuteczna armia nie moze byc inna niz zawodowa. Kto normalny da do reki
                      niedouczonym i slabo umotywowanym poborowym bardzo skomplikowany i potencjalnie
                      niebezpieczny uzyciu sprzet za setki milionow dolarow? Rosjanie probowali, i co
                      sie z "Kurskiem" stalo? Czeczenow mieli czapkami poborowych nakryc, i co?

                      Nowoczesna wojna to cholernie skomplikowany biznes, za udzial w ktorym nalezy
                      placic rynkowe stawki wynagrodzenia. Jak sie placi, wtedy mozna wymagac. Minely
                      czasy szarzy z kosami na sztorc na armaty z pobudek patriotycznych

                • Gość: kraken Re: STARY-TY JESTES PO PROSTU G L U P I IP: *.99.252.64.snet.net 05.06.01, 14:52
                  A JUZ SADZILEM,ZE RZECZOWY Z CIEBIE GOSC NA PODSTAWIE POPRZEDNICH WYPOWIEDZI
                • Gość: andy Re: Aspiracje trzeba liczyc na miare mozliwosci cz.2 IP: 10.4.4.* / *.fe.bosch.de 06.06.01, 12:19
                  Stary piszesz prawde sama prawde i tylko prawde
                  • Gość: Stary Nie ma zadnych ONYCH IP: *.clover.com.au 06.06.01, 18:12
                    Gość portalu: andy napisał(a):

                    > Stary piszesz prawde sama prawde i tylko prawde

                    Tylko co z tego, jesli rodacy w kraju jak slysza cos co nieprzyjemne, to wata w
                    uszach odfiltruja. Zawsze bowiem przyjemniej uwazac sie za Chrystusa Narodow,
                    sumienie swiata, opoke, przedmurze i zadac od wszystkich najwyzszego szacunku z
                    powodu samej tylko swojej przynaleznosci do ludnosci tego Chrystusa Narodow. A
                    robic to juz nic nie trzeba, od robienia to sa 'oni', ktorzy tak maja zrobic,
                    zeby kazdemu bylo dobrze.

                    Panowie, obudzcie sie. Nie ma zadnych 'onych'. Nie ma wroga, ktory po calych
                    dniach nic nie robi, tylko planuje, jak was dopasc. Nikt na was nie czyha, nikt
                    sie za weglem nie czai.

                    Albo spijcie dalej i robcie jak chcecie, ale jak tak dalej pojdzie to wczesniej
                    czy pozniej bedziecie pielegnowac mity narodowe wylacznie we wlasnym gronie, bo
                    zbraknie w swiecie chetnych do rozmowy z nawiedzonymi.

                  • Gość: Stary Nie ma zadnych ONYCH IP: *.clover.com.au 06.06.01, 18:15
                    Gość portalu: andy napisał(a):

                    > Stary piszesz prawde sama prawde i tylko prawde

                    Tylko co z tego, jesli rodacy w kraju jak slysza cos co nieprzyjemne, to wata w
                    uszach odfiltruja. Zawsze bowiem przyjemniej uwazac sie za Chrystusa Narodow,
                    sumienie swiata, opoke, przedmurze i zadac od wszystkich najwyzszego szacunku z
                    powodu samej tylko swojej przynaleznosci do ludnosci tego Chrystusa Narodow. A
                    robic to juz nic nie trzeba, od robienia to sa 'oni', ktorzy tak maja zrobic,
                    zeby kazdemu bylo dobrze.

                    Panowie, obudzcie sie. Nie ma zadnych 'onych'. Nie ma wroga, ktory po calych
                    dniach nic nie robi, tylko planuje, jak was dopasc. Nikt na was nie czyha, nikt
                    sie za weglem nie czai.

                    Albo spijcie dalej i robcie jak chcecie, ale jak tak dalej pojdzie to wczesniej
                    czy pozniej bedziecie pielegnowac mity narodowe wylacznie we wlasnym gronie, bo
                    zbraknie w swiecie chetnych do rozmowy z nawiedzonymi.

        • Gość: Rich Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.proxy.aol.com 17.06.01, 15:37
          Gość portalu: ........ napisał(a):

          > Przejedz Polske i zapytaj ludzi kiedy im bylo
          > latwiej zyc. Odpowiedz na swoje pytanie pewnie
          > sam znajdziesz. Nie pytaj wiec dlaczego.........

          Ciagle upokarzanie,odmawianie paszportu,stanie w kolejkach,reglamentacja
          podstawowych towarow,dwa programy klamiacej w zywe oczy telewizji, gazy lzawiace,
          `sciezki zdrowia`,strzelanie do ludzi albo rozjezdzanie ich samochodami,
          donosicielstwo w pracy, marne wyksztalcenie spoleczenstwa,brak lacznasci ze
          swiatem etc. to wszystko lepsze zycie? Polacy musza byc naprawde narodem
          masochistow!(Dawno to podejrzewalem)
          • Gość: ........ Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: 206.172.95.* 18.06.01, 04:39
            Gość portalu: Rich napisał(a):


            >
            > Ciagle upokarzanie,odmawianie paszportu,stanie w kolejkach,reglamentacja
            > podstawowych towarow,dwa programy klamiacej w zywe oczy telewizji, gazy lzawiac
            > e,
            > `sciezki zdrowia`,strzelanie do ludzi albo rozjezdzanie ich samochodami,
            > donosicielstwo w pracy, marne wyksztalcenie spoleczenstwa,brak lacznasci ze
            > swiatem etc. to wszystko lepsze zycie? Polacy musza byc naprawde narodem
            > masochistow!(Dawno to podejrzewalem)

            Dawniej stali w kolejkach za towarem, dzisiaj za praca.
            Co jest lepsze? Jeden diabel! Komunikacja - sprawa czasu. W
            czasach komunistycznej Polski w Ameryce tez robotnik nie
            siedzial za komputerem na Internet gdyz to nie byl
            czas Internetu. Komunikacja w dzisiejszej Polsce wyglada
            bardzo biednie jak na dzisiejsze czasy. Sam wiesz ze
            ludziom dzisiaj chca wcisnac telefon ktorego zwykly
            szarak nie moze oplacic. Edukacja- czym sie chwalic! Gaz
            lzawiacy dzisiaj taksamo istnieje i jest w uzyciu.
            Telewizja mowi swoje, tylko czy prawde; jezeli, to
            czyja? Zapomniales moj przyjacielu o jednej najwazniejszej
            sprawie. Chleb i do chleba- jest to codzienna
            koniecznosc naszej egzystencji. Z tym dzisiaj wyglada
            o wiele gorzej niz za tych j........ych komunistow.
            • Gość: Stary Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.clover.com.au 18.06.01, 13:58
              Gość portalu: ........ napisał(a):

              > Gość portalu: Rich napisał(a):
              >
              >
              > >
              > > Ciagle upokarzanie,odmawianie paszportu,stanie w kolejkach,reglamentacja
              > > podstawowych towarow,dwa programy klamiacej w zywe oczy telewizji, gazy lz
              > awiac
              > > e,
              > > `sciezki zdrowia`,strzelanie do ludzi albo rozjezdzanie ich samochodami,
              > > donosicielstwo w pracy, marne wyksztalcenie spoleczenstwa,brak lacznasci z
              > e
              > > swiatem etc. to wszystko lepsze zycie? Polacy musza byc naprawde narodem
              > > masochistow!(Dawno to podejrzewalem)
              >
              > Dawniej stali w kolejkach za towarem, dzisiaj za praca.
              > Co jest lepsze? Jeden diabel! Komunikacja - sprawa czasu. W
              > czasach komunistycznej Polski w Ameryce tez robotnik nie
              >
              > siedzial za komputerem na Internet gdyz to nie byl
              >
              > czas Internetu. Komunikacja w dzisiejszej Polsce wyglada
              > bardzo biednie jak na dzisiejsze czasy. Sam wiesz ze
              >
              > ludziom dzisiaj chca wcisnac telefon ktorego zwykly
              > szarak nie moze oplacic. Edukacja- czym sie chwalic! Gaz
              >
              > lzawiacy dzisiaj taksamo istnieje i jest w uzyciu.
              > Telewizja mowi swoje, tylko czy prawde; jezeli, to
              > czyja? Zapomniales moj przyjacielu o jednej najwazniejszej
              >
              > sprawie. Chleb i do chleba- jest to codzienna
              > koniecznosc naszej egzystencji. Z tym dzisiaj wyglada
              > o wiele gorzej niz za tych j........ych komunistow.

              Jednym slowem, jak ktos da chleb, to ma prawo trzymac za morde i wymagac
              posluszenstwa?

              Przesadzasz chyba, przyjacielu. Mozliwosci wyboru chyba jednak dzisiaj wiecej. A
              ze wielu nie wie, co ma wybrac i oglada sie na panstwo, co ma tak zalatwic, zeby
              mu bylo dobrze? Przyjacielu, panstwo opiekuncze nie istnialo, nie istnieje i nie
              bedzie istniec nigdy i nigdzie. Zreszta z tymi wposmnieniami, ze przedtem dawali,
              a teraz nie daja, tez nie jest zupelnie tak. Wszyscy pamietaja, ze kolonie dla
              dzieci byly za darmo, ale nikomu sie nie chce myslec ze ktos w koncu musial za
              nie placic - nie byl to zaden wspanialomyslny podarunek od panstwa.

              Urawnilowka, na tym polegajaca, ze wszystkim placi sie malo a to, co zostanie w
              budzecie, panstwo wydaje wedle uznania towarzyszy z egzekutywy, juz w paru
              krajach byla i nigdzie sie nie sprawdzila - ani w modelu sowieckim ani szwedzkim.

              Poza tym, nostalgia za kraina utopii, gdzie etyka pracy ma byc ja w PRL, a poziom
              zycia jak w Monaco albo Szwajcarii nikogo nigdy do nikad nie zaprowadzila, wiec w
              RP tez nie zaprowadzi. Dopoki nie dotrze do swiadomosci spolecznej, ze takiego
              ustroju w ktorym wszystkim jest dobrze a nikomu nie jest zle - nie ma, dopoki nie
              ustanie ogladanie sie jeden na drugiego, czyt mu sie czasem za dobrze nie
              powodzi, dopoty w Polsce nic sie zasadniczo nie zmieni.

              A jak rodacy w kraju beda siedziec i czekac, az ich ktos nalezycie uhonoruje za
              to, ze sa Chrystusem Narodow, opoka i przedmurzem, to dlugo przyjdzie czekac.
              Wizja Polski, ktora w uznaniu dawnych zaslug siedzi po prawicy wielkich mocarstw
              i wszyscy jej holdy oddaja, albowiem jest boska, jest tylez romantycznma co
              tragikomiczna. Popatrz w kalendarz. Jest rok 2001, XXI wiek, i wskazania poetow
              romantycznych z polowy XIX wieku do dzisiejszych realiow maja sie nijak. Do wielu
              osob to jeszcze nie dotarlo

    • Gość: Polak Dlaczego pszecie glupoty? IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 04.06.01, 19:27
      Widzisz Radek,jakich znawcow nam tu zeslano.

      Ale wez tylko pod uwage, ze sa dwa bloki polityczne(lewica i prawica).

      Lewica wystawia jednego kandydata, natomiast prawica wystawia osmiu czy
      dziesienciu.
      Teraz pytanie , ktory kandydat ma najwieksze szanse na wygranie .?????
      Oczywiscie ze z lewicy, gdyz glosy z prawicy sa podzielony , a zakladamy ze
      lewica to 40% a prawica 60% uprawnionych do glosowania.
      Czy to takie trudne , politycy z prawicy nie moga dojsc do porozumienia,
      walcza o stolki miedzy soba , a nie z przeciwnikiem.
      I dla tego mamy to co mamy.
    • trapszo Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? 05.06.01, 09:15
      Bardzo proste bo komunisci mieli monopol na wladze 45 lat i wiedza jak
      politykowac.Pozatym prosze dokladnie spojrzec na prawice czy to nie sa czasem
      tez komunisci.My na politykow niezaleznych od komunistow musimy poczekac
      Pozdrowienia
      • Gość: frijk Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.dmi.tut.fi 05.06.01, 09:40
        trapszo napisał(a):

        > Bardzo proste bo komunisci mieli monopol na wladze 45 lat i wiedza jak
        > politykowac.Pozatym prosze dokladnie spojrzec na prawice czy to nie sa czasem
        > tez komunisci.My na politykow niezaleznych od komunistow musimy poczekac
        > Pozdrowienia

        Czy sa juz gdzies 'politycy niezalezni od komunistow'? Czy tez totalnie
        wszystko to komuna lub kryptokomuna? A jesli sa niezalezni to gdzie i kto?
      • Gość: Ryszard Re:Brawo STARY!! IP: *.abo.wanadoo.fr 08.06.01, 09:46
        bardzo dobra wypowiedz Starego z antypodow. Mnie osobiscie najbardziej dziwi to
        ciagle uzywanie slowa-wytrycha "komunisci". Nie bardzo ich widze jednak w sld.
        Moze troche Ikonowicz, moze Bugaj, moze wariat Janowski Gabryjel, na pewno
        wielu kacykow sld w terenie. Mysleniem komunistycznym charakteryzuja sie tez
        prominenci aws-u ( uwlaszczenia, rozdawnictwo, polski cukier itp) rozdarci
        pomiedzy robieniem kasy dla siebie a dogadzaniem zwiazkowi zawodowemu
        solidarnosc. Dla mnie te podzialy nie sa takie jednoznaczzne i uzywanie slowa
        wytrychu nie ma juz sensu. W sumie minelo 12 lat.
        Co do innych spraw:
        1/ wojsko zawodowe: Francja je wprowadza bo zrozumiala , po wojnie kuwejckiej
        ze koncepcja sil zbrojnych tradycyjnych jest dépassée. Jak bylo trzeba wystawic
        dywizje mobilna to w zasadzie tylko Legia sie nadawala. Takie czasy: szybkie,
        krotkie interwencje z dla od wlasnego terytorium. TO JEDNAK KOSZTUJE KUPE
        SZMALU I POBOR JEST ODROCZENIEM WEJSCIA MLODYCH NA RYNEK PRACY.
        2/ stare pokolenie i nawyki "komunistyczne": Historia ( nie tylko Polski)
        pokazuje, ze ludzie raz uzyskawszy cos od wladzy nie chca popuscic. We Francji
        zwiazki zawodowe bija sie o w sumie smieszne (z pktu widzenia Polaka sprawy)
        Jesli kraj przechodzi na 35 godzinny tydzien pracy(dla mnie to jest glupota) a
        faceci z EDF (elektrycnosc) dawno juz to uzyskali - to oni oczywiescie tez
        teraz chaca pracowac 32 godziny!! Itd.itd.
        3/ Zgadzam sie ze wszystkimi , ktorzy twierdza,ze trzeba czasu. Zycia na wlasny
        rachunek nie mozna wprowadzic reforma Balcerowicza.
        4/ Mam tez wrazenie, ze cos niedobrego zaczyna panowac nad Wisla. Nadmierna
        konsumpcja (ach te bryki), w malych miasteczkach po 20% bezrobocia a przed
        kosciolem trzeba budowac parking bo sie samochody nie mieszcza. Moim zdaniem
        Polska za malo akumuluje a za duzo wydaje ku uciesze eksporterow z calego
        swiata. No ale to juz inny temat. pzdr. R.
        • Gość: frijk Re:Brawo STARY!!/Staaary co ty gadasz IP: *.cs.tut.fi 09.06.01, 15:14
          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > bardzo dobra wypowiedz Starego z antypodow. Mnie osobiscie najbardziej dziwi to
          > ciagle uzywanie slowa-wytrycha "komunisci". Nie bardzo ich widze jednak w sld.

          no a stary bez przerwy w ta komune wali. z anytpodow nie widac ze to jest juz
          bez sensu.

          > Moze troche Ikonowicz, moze Bugaj, moze wariat Janowski Gabryjel, na pewno
          > wielu kacykow sld w terenie. Mysleniem komunistycznym charakteryzuja sie tez
          > prominenci aws-u ( uwlaszczenia, rozdawnictwo, polski cukier itp) rozdarci
          > pomiedzy robieniem kasy dla siebie a dogadzaniem zwiazkowi zawodowemu
          > solidarnosc. Dla mnie te podzialy nie sa takie jednoznaczzne i uzywanie slowa
          > wytrychu nie ma juz sensu. W sumie minelo 12 lat.

          Wlasnie. Dodajmy do tego ze aws-y i inne niby prawice z pieknym anytkomunistycznym
          rodowodem niestety w duzej czesci okazaly sie chamskim populizmem, ordynarnym
          chapaniem z kasy i konszachtami mafijnymi. Wszystko wsparte religijna plus
          narodowa retoryka i programem dekomunizacji. Dlatego zostana zmieceni w
          wyborach.


          > Co do innych spraw:
          > 1/ wojsko zawodowe: Francja je wprowadza bo zrozumiala , po wojnie kuwejckiej
          > ze koncepcja sil zbrojnych tradycyjnych jest dépassée. Jak bylo trzeba
          wystawic
          > dywizje mobilna to w zasadzie tylko Legia sie nadawala. Takie czasy: szybkie,
          > krotkie interwencje z dla od wlasnego terytorium. TO JEDNAK KOSZTUJE KUPE
          > SZMALU I POBOR JEST ODROCZENIEM WEJSCIA MLODYCH NA RYNEK PRACY.

          Wlasnie a Stary z antypodow poleca armie zawodowa. Pieknie, tylko za co?

          > 4/ Mam tez wrazenie, ze cos niedobrego zaczyna panowac nad Wisla. Nadmierna
          > konsumpcja (ach te bryki), w malych miasteczkach po 20% bezrobocia a przed
          > kosciolem trzeba budowac parking bo sie samochody nie mieszcza. Moim zdaniem
          > Polska za malo akumuluje a za duzo wydaje ku uciesze eksporterow z calego
          > swiata. No ale to juz inny temat. pzdr. R.

          Jak przesledzisz dane ekonomiczne to zauwazysz ze na tym odcinku jest duza
          poprawa. Dzieki rozsadnej polityce Rady Polityki Pienieznej udalo sie opanowac
          nadmiernie rozbuchana konsumpcje, np. ilosc sprzedawanych aut spadla znacznie.
          Rowniez deficyt bilansu platniczego ulega poprawie. Nie grozi juz zalamanie
          ekonomii z powodu nadmiernej konsumpcji i importu (jak ostatnio w Turcji).

          Co jest natomiast bardzo niepokojace to wlasciwie zerowy REALNY wzrost
          ekonomiczny, bez uwzglednienia wzrostu opartego na imporcie. Bardzo slabe
          finanse panstwa, trzymajace sie kupy dzieki konsumpcji z prywatyzacji. I
          zwiazane z nim bezrobocie. Niestety tego nie da sie latwo rozwiazac, wiekszosc
          ludzi czeka pasywnie az "ktos" im pomoze, tylko kto?. Mozna nawet powiedziec ze
          problemy beda narastaly, szczegolnie dla mlodej sily roboczej ktorej ekonomia nie
          bedzie w stanie wchlonac.

          Podobnie jak w innych krajach ktore przeszly przez to wczesniej w roznych
          okresach (Wlochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja, Irlandia, Finlandia) dobrym
          rozwiazaniem dla czesci mlodego pokolenia powinna byc emigracja albo inaczej
          mowiac szukanie roboty zagranica. Zamiast pasywnosci, frustracji albo
          staczania, wyjazd zagranice na pewno zmusi do aktywnosci, poszerzy horyzonty i
          polepszy finanse.
          • Gość: Stary Re:Brawo STARY!!/Staaary co ty gadasz IP: *.clover.com.au 09.06.01, 15:28
            Gość portalu: frijk napisał(a):

            > Gość portalu: Ryszard napisał(a):
            >
            > > bardzo dobra wypowiedz Starego z antypodow. Mnie osobiscie najbardziej dzi
            > wi to
            > > ciagle uzywanie slowa-wytrycha "komunisci". Nie bardzo ich widze jednak w
            > sld.
            >
            > no a stary bez przerwy w ta komune wali. z anytpodow nie widac ze to jest juz
            > bez sensu.


            Frijk, nie tyle w komune, co w komunistyczny sposob myslenia, ktory pomimo zmiany
            ustroju kwitnie.



            >
            > > Moze troche Ikonowicz, moze Bugaj, moze wariat Janowski Gabryjel, na pewno
            >
            > > wielu kacykow sld w terenie. Mysleniem komunistycznym charakteryzuja sie t
            > ez
            > > prominenci aws-u ( uwlaszczenia, rozdawnictwo, polski cukier itp) rozdarci
            >
            > > pomiedzy robieniem kasy dla siebie a dogadzaniem zwiazkowi zawodowemu
            > > solidarnosc. Dla mnie te podzialy nie sa takie jednoznaczzne i uzywanie sl
            > owa
            > > wytrychu nie ma juz sensu. W sumie minelo 12 lat.
            >
            > Wlasnie. Dodajmy do tego ze aws-y i inne niby prawice z pieknym anytkomunistycz
            > nym
            > rodowodem niestety w duzej czesci okazaly sie chamskim populizmem, ordynarnym
            > chapaniem z kasy i konszachtami mafijnymi. Wszystko wsparte religijna plus
            > narodowa retoryka i programem dekomunizacji. Dlatego zostana zmieceni w
            > wyborach.


            No tak, ale na czyja korzysc? Tamci pokazali, ze a)krasc potrafia nie gorzej b)
            maja prawie 50 lat doswiadczenia w trzymanu za morde i tlumieniu wszelkich
            przejawow demokracji - oni po prostu musza kontrolowac wszystko 24/7, tak juz
            maja. Uwazasz, frijk, ze to napawa optymizmem?


            >
            >
            > > Co do innych spraw:
            > > 1/ wojsko zawodowe: Francja je wprowadza bo zrozumiala , po wojnie kuwejck
            > iej
            > > ze koncepcja sil zbrojnych tradycyjnych jest dépassée. Jak bylo trzeba
            > wystawic
            > > dywizje mobilna to w zasadzie tylko Legia sie nadawala. Takie czasy: szybk
            > ie,
            > > krotkie interwencje z dla od wlasnego terytorium. TO JEDNAK KOSZTUJE KUPE
            > > SZMALU I POBOR JEST ODROCZENIEM WEJSCIA MLODYCH NA RYNEK PRACY.
            >
            > Wlasnie a Stary z antypodow poleca armie zawodowa. Pieknie, tylko za co?


            OK, frijk, spotkam cie wpol drogi: zamiast kosztownej armii zawodowej, zrobmy
            armie czysto ochotnicza. Zobaczysz, jak sie mlodziez bedzie garnac pod sztandary
            smile)))))))

            A co do pogladu, ze na kosztowna armie zawodowa nas nie stac, a na setki tysiecy
            miesa armatniego nas stac - zrobmy w takim razie takiej wielkosci armie zawodowa,
            na jaka kraj realnie stac. Lepiej mniec jedna przyzwowita dywizje, niz tlumy
            niedoszkolonych jasiow i tysiace urzednikow od pilnowania, zeby sie ewidencja
            tych jasiow zgadzala.

            >

            > Podobnie jak w innych krajach ktore przeszly przez to wczesniej w roznych
            > okresach (Wlochy, Hiszpania, Portugalia, Grecja, Irlandia, Finlandia) dobrym
            > rozwiazaniem dla czesci mlodego pokolenia powinna byc emigracja albo inaczej
            > mowiac szukanie roboty zagranica. Zamiast pasywnosci, frustracji albo
            > staczania, wyjazd zagranice na pewno zmusi do aktywnosci, poszerzy horyzonty i
            > polepszy finanse.


            Tu pelna zgoda. Poszedlbym moze nawet dalej - gdyby tak wymagac jako warunku
            przyjecia na studia wyzsze co najmniej 12 miesiecy spedzonych za granica w ciagu
            ostatnich trzech lat przed podjeciem studiow? Nic tak nie oducza narzekania, jak
            osobiste doswiadczenie w zagranicznych realiach.

            A poszerzanie horyzontow potrzebne jest pilnie, inaczej Polska ma wszelkie szanse
            zostac muzeum czy jak kto woli skansenem romantycznej mysli politycznej XIX wieku.

            Stary
            • Gość: frijk Re: Staaary co ty gadasz IP: *.cs.tut.fi 10.06.01, 13:22
              Gość portalu: Stary napisał(a):

              > Frijk, nie tyle w komune, co w komunistyczny sposob myslenia, ktory pomimo zmia
              > ny ustroju kwitnie.

              Wyraznie Stary przesadzasz, ciezko ci sie pogodzic ze komuna odeszla i nie ma
              z kim walczyc. Myslenie w Polsce jest podobne jak w reszcie kontynentalnej Europy
              tyle ze bardziej toporne: bardzo duzo jest socjaldemokracji i centroprawicy. Na
              marginesie sa elementy skrajne, z narodowa prawica w wiekszosci. Zauwaz za w
              latach 50-70 w wielu krajach Europy Zachodniej byla naprawde silna komuna, Polska
              jest teraz w podobnym stadium rozwoju a komuny ani sladu (tylko nie mow ze sld
              to komuna).

              > > Dlatego zostana zmieceni w wyborach.
              > No tak, ale na czyja korzysc? Tamci pokazali, ze a)krasc potrafia nie gorzej b)
              > maja prawie 50 lat doswiadczenia w trzymanu za morde i tlumieniu wszelkich
              > przejawow demokracji - oni po prostu musza kontrolowac wszystko 24/7, tak juz
              > maja. Uwazasz, frijk, ze to napawa optymizmem?

              No widzisz, oderwales sie od realiow. Dlaczego jescze nie dodales do tego ze
              "beda rzadzic majac za plecami sowieckie czolgi"? Zagrzmij na calosc: za nimi stoi
              potega Moskwy! hehe. To co piszesz to wierutne nonsensy. SLD juz rzadzilo i nic
              sie nie stalo, poza normalnymi politycznymi jajami ktore wszystkie sily
              polityczne w Polsce urzadzaja. Natomiast optymizm dotyczy ogolnej sytuacji: kraj
              jest w stabilnym polozeniu jako czlonek NATO, i zbliza sie tez do Unii. Obie te
              sily wywieraja nacisk na postep i to sie dokonuje. Prawdziwa tragedia jest na
              wschodzie, to sa Dzikie Pola. Jest pewne ze gdyby nie NATO i Unia to Polska tez
              staczalaby sie w tym kierunku.

              > OK, frijk, spotkam cie wpol drogi: zamiast kosztownej armii zawodowej, zrobmy
              > armie czysto ochotnicza. Zobaczysz, jak sie mlodziez bedzie garnac pod sztandar
              > ysmile)))))))

              A gdzie na swiecie masz armie ochotnicze hehe????

              > A co do pogladu, ze na kosztowna armie zawodowa nas nie stac, a na setki tysiec
              > y
              > miesa armatniego nas stac - zrobmy w takim razie takiej wielkosci armie zawodow
              > a,
              > na jaka kraj realnie stac. Lepiej mniec jedna przyzwowita dywizje, niz tlumy
              > niedoszkolonych jasiow i tysiace urzednikow od pilnowania, zeby sie ewidencja
              > tych jasiow zgadzala.

              No i tu jest sedno sprawy ktorej nie mozesz zrozumiec: sa wymogi naszych
              sojusznikow co do sily armii a z drugiej strony ogromny brak pieniedzy na
              sprzet. W przyszlosci podobnie jak w reszcie Europy na pewno armia bedzie
              zawodowa.


              > Tu pelna zgoda. Poszedlbym moze nawet dalej - gdyby tak wymagac jako warunku
              > przyjecia na studia wyzsze co najmniej 12 miesiecy spedzonych za granica w ciag
              > u
              > ostatnich trzech lat przed podjeciem studiow? Nic tak nie oducza narzekania, ja
              > k
              > osobiste doswiadczenie w zagranicznych realiach.

              No, to by bylo technicznie trudne to zrobienia a na studia w Polsce idzie sie po
              szkole. Tak czy owak po prostu chodzi tu o znalezienie roboty, a doswiadczenia
              zbiora sie przy okazji.


              > A poszerzanie horyzontow potrzebne jest pilnie, inaczej Polska ma wszelkie szan
              > se
              > zostac muzeum czy jak kto woli skansenem romantycznej mysli politycznej XIX wie
              > ku.

              O czym ty mowisz, jaki skansen? Oczywiscie jakies skrajne sily prawicowe usiluja
              robic halas ale jest to margines. Nadchodzace wybory beda ostatecznym koncem
              obecnosci tych sil bo dotychczas przemycaly sie one na platformie Solidarnosci
              ktora sie skonczyla. W Polsce dominuja juz i tak jak w reszcie Europy
              centrolewica i centroprawica, z doklejonymi do nich roznego rodzaju populistami
              ktorzy wykorzystuja trudna sytuacja ekonomiczna wielu grup.

              Wiec ogolnie w Poslce jest wszystko OK, z wyjatkiem kasysmile





              • trapszo Re: Staaary co ty gadasz 10.06.01, 13:36
                Na wszystko potrzebny jet czas. Jaka droge wybierze Polska ???
                A mondrosc wyborcow tez przydzie z czasem mamy za maly wybor i zamalo
                doswiadczenia w wolnych wyborach.

                Pozsrowienia
    • Gość: gadula Re: Dlaczego Polacy nadal wybieraja w Polsce komunistow do wladzy? IP: *.ym1.on.wave.home.com 17.06.01, 17:16
      Jedno słowo do tematu.
      W gazecie „GAZETA” był opublikowany artykuł „Jak stworzyć lobby?” w którym
      autorka pisała o konieczności stworzenia polskiego lobby, aby uniknąć takich
      sytuacji jak deportacja rodziny Sklarzykow narzekając na rządzących liberałów
      (socjalistów) w Kanadzie. Cytuje „Odkąd pamiętam, a w Kanadzie jestem 44 lata,
      Polonia popierała liberałów. Doprowadziło to do sytuacji, w której partia,
      która kolektywnie popieramy i utrzymujemy przy władzy, ignoruje nas ...”
      Autorka Pani Gettlich pełniła funkcje sekretarza generalnego w zarządzie
      poprzedniej kadencji prezesa Lucjana Conrada.

      Jeżeli spojrzycie na wyniki ostatnich wyborów w USA to w Illinois ze swym
      sławnym Chicago wygrali demokraci, którzy kolaborują z liberałami w Kanadzie. I
      na pewno Polakom w USA nie zrobiłoby to, żadnej różnicy jak ci demokraci by
      zeszli bardziej na lewo.

      Proponuje rozpocząć nowy temat „Dlaczego Polonia nadal wybierają komunistów do
      władzy?
      Po co sobie głowę zawracać Polską jak my mamy kupę śmieci we własnym domu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka