Dodaj do ulubionych

Boje sie wejsc do sklepu

25.11.06, 19:38
prowadzonego przez tzw polonie w USA. (O restauracjach juz nie wspomne do
czasu az ktos poda jakis adres gdzie mozna zjesc bez zatrucia sie, dystans
niewazny. Odpadaja dania jak np kielbasa z chrzanem czy tez szynka i jajko na
twardo w majonezie).

Ostatnio mialem pecha kilka razy i nacialem sie na mlodociane ekspedientki
ktore maja ryje od ucha do ucha i nieproporcjonalnie dlugie jezyki do ich
statusu w USA. Mam tez na koncie scysje z jednym wlascicielem (u nas
wszystkie kielbasy sa dobre, ja np nie lubie bialej...), jego personelem
jednoosobowym (ale nie tak ladnym jak u pewnego ogolnie szanowanego
forumowicza), jedna pania w srednim wieku przedwczesnie podstarzala i
wyrobami ktore mnie obecnie nudza i czesto zadziwiaja.

Na -ile to- 10 milionow polonii, nie ma jednego biznesu jedzeniowego w USA w
ktorym moze byc cos pozytywnego? Zaznaczam ze nie jestem znawca polskich
przybydkow spozywczych w USA a tylko zakladam na podstawie indukcji i probek
statystycznych (niestety tylko kilku).
Wnioski:
1. Wszystkie kielbasy sa na jedno kopyto i wytrzymuja tylko do pierwszego
skrzyzowania gdy otwieram okno...przepraszam, wstydze sie.
2.Wszystkie szynki sa na jedno kopyto i bez smaku. Amerykanskie sa duzo
lepsze.
3. Sery biale- drogie jakby mleko bylo z dziewiczego raroga.
4. Slodycze: kit. Prince polo w tej chwili jest maluchne i paskudne w smaku.
Nie to co kiedys, panie dziejaszku.
5. Wina, wodki.- niechce oslepnac wiecej niz juz mam.
6.Prasa. Hmm, jak zechce sie pomodlic do nie potrzebuje czytac przekroju.
7. Jedzenie gotowane. W niektorych sklepach, jasny punkt ale na polkach np
flaczki: czy naprade nie mozna tych flakow umyc przed gotowaniem i zmienic
wode ze 3 razy podczas???? Brudasy.
Do tych sklepikow bez kuchni: to ze sprzedacie 4 palcuszki ziemniaczane za $3
nie oznacza ze klient jest uzalezniony. Zapewnaim was ze ta klientka juz nie
wroci (widzialem raz ofiare ktora sie na takie zlowila).
8. Moze jdnak Polacy powinni sie trzymac zawodow tradycyjnych: malarz,
dekarz, czy tez sprzatracz o imieniu Roman?
Obserwuj wątek
    • captain.america 10 milionow Polonii to total bullshit 26.11.06, 00:54
      Jest 500 tysiecy nielegalnych wakacjuszy + 500 tysiecy stalych imigrantow ktorzy
      jeszcze sie nie zasymilizowali. Pozostalych 9 milionow to Amerykanie polskiego
      pochodzenia, ktorych Bulbonia obchodzi tyle co moldawska Republika Naddniestrzanska.
      • polanderos Re: 10 milionow Polonii to total bullshit 26.11.06, 21:18
        W ktorej z tych dwoch pierwszych grup jestes ?
        Rozumie , ze trzecia grupa , ktora Polska obchodzi tyle
        co Moldawia nie czyta polskich witryn , bo i po co kiedy ich
        to wogole nie obchodzi.
    • czarnyeskimos jedzenie w ameryce to strach 26.11.06, 01:42
      nigdy nie mozesz byc pewien czy nie dorzucili ci do jedzenia takich
      promieniotworczych swinstw jak americium, berkelium, a zwlaszcza californium
    • drabiniasty Re: Boje sie wejsc do sklepu 26.11.06, 05:51
      Zawsze ciekawila mnie filozofia, ktora sie kryje za faktem powstawania sklepow
      polskich. A juz najciekawszi sa ludzie, tj.Polacy korzystajcy z tych sklepow.
      Sila rzeczy towar w takich sklepach lezy dluzej i jak nie jest brudny, to
      stary... ludzie nadal go jednak kupuja. Dlaczego? W wiekszosci dlatego, ze
      lubia bredzic glupoty a w supermarkecie nikt ich polskich bedni nie wyslucha z
      braku czasu i znajomosci polskiej mowy. dlatego korzystaj z tych sklepow, kupia
      kielbase i powiedza, co mysla.
      W sklepach takich calymi miesiacami leza jakies stare budynie, ktore smakiem
      przypominaja sredniowiecze, jakies zupy w torebkach pelne trans fat i sodium,
      ktorej ilosc zabilaby slonia. Ludzie dalej uwazaja,ze to lepsze, bo
      przynajmniej moga przeczytac co napisane na torebce. Jest jeszcze jedno - sila
      przyzwyczajenia. Wydaje im sie, ze to, do czego nawykli w kraju jest lepsze
      oczywiscie do momentu, kiedy sie nie zatruja jakims miejscowym polskim frykasem.

      Ja z polskimi sklepami nie mam problemu, bo do nich nie uczeszczam. Zaopatruje
      sie w dobrych miejscowych sklepach i nie tesknie ani za polska kuchnia ani tym
      bardziej z tymi, ktorzy ja oferuja.
    • fan.club1 Re: Boje sie wejsc do sklepu 26.11.06, 13:55
      To spróbuj zamiast do sklepu wejść do gabinetu psychologa. Tylko nie wybierz
      przypadkiem psychologa polskiego, bo się cyrk zacznie od nowa i jeszcze mu na
      dodatek zarzygasz gabinet.
      • piss.doff Re: Boje sie wejsc do sklepu 26.11.06, 14:56
        hehehe, dobre. Poszedlbym ale zaden nie chce juz ze mna miec nic wspolnego
        dlatego wybralem terapie na forum polonia.
        • robinhood101 Re: Boje sie wejsc do sklepu 26.11.06, 21:07
          A ja zawsze wyznawalem zasade, ze jesli juz daje sie komus zarobic, to powinien
          to byc krajan. Moja zona pukala sie w glowe i mowila mi, ze w businessie nie ma
          krajanow, sa tylko dobrzy fachowcy i zli. A ja, jak wariat trzymalem sie
          swojego. Do momentu, kiedy niedaleko nas przeprowadzila sie polska dentystka.
          Doszedlem do wniosku, ze nie ma sensu jezdzic na drugi koniec miasta do dobrego
          dentysty zyda, skoro ma sie pod nosem polskiego dentyste. Po drugiej wizycie
          polska dentystka, malo ze wystawila mi wyjatkowo slony rachunek, to zazyczyla
          sobie czesc pieniedzy w cash, "bo wie pan jak to dlugo czeka sie na pieniadze z
          insurance". Dalem pani cash, bo skad moge wiedziec, moze nie ma co jesc. Tym
          wiec sposobem oprocz tego, ze dostanie gruba forse z insurance ma extra, ktore
          wyludza od klientow. Tak skonczyl sie moj dentystyczny romans z polska
          dentystka. Wracam do starego, uczciwego zyda. I nigdy juz nie bede dawal nikomu
          businessu tylko dlatego, ze jest Polakiem.
          • caesar_pl Re: Boje sie wejsc do sklepu 27.11.06, 05:51
            U nas jest troche inaczej.Niby komunizma ale konkurencja jet niesamowita!!No jak masz duzy wybor i wszystko za darmo to sie dentysci musza napracowac,bys do nich przyszedl.Mowie o Niemcach...
            • robinhood101 Re: Boje sie wejsc do sklepu 27.11.06, 19:19
              tutaj wszystko sie placi samemu ewentualnie jak ja poniewaz posiadam firme
              place insurance. Dentyste moge sobie wybrac sam i konkurencja tez jest duza, bo
              dentystow w Ameryce nie brakuje. Od czasu do czasu trafiaja sie jednak takie
              gnidy jak ta polska dentystka. Nie wydaje mi sie, zeby ludzie do niej sie
              pchali, za bardzo jest pazerna. Do mnie sie przyczepila i od kilku dni jej
              sepleniaca sekretarka (takze zreszta Polka)dzwoni do mnie, bo pani dentystka
              chce mi zrobic czyszczenie zebow za jedyne 120$. Biedaczka nie wie, ze juz
              nigdy moja noga nie przekroczy progu jej gabinetu. Dentystka moze byc brzydka,
              stara i glupia ale musi miec klase, nie lubie tandety.
              • piss.doff Re: Boje sie wejsc do sklepu 28.11.06, 15:47
                zgadzam sie ze wszystkim co napisales ale poniewaz nie jestem pewien czy wiesz
                wiecej na ten temat to dadam, ze zyd czy nie zyd, uczciwy czy nieuczciwy to
                wszyscy dentysci i lekarze to jedna i ta sama banda ktora ma na celu dwie
                rzeczy: oskubac nas z pieniaedzy i wepchnac miedzy zeby kilka recept. Ta
                lekarka robi to tak samo jak inni tylko mniej subtelnie. Z ideami Hipokratesa
                to te osoby maja niewiele. Ich lobby wytworzylo sobie armie pacjentow
                uzaleznionych odruchem Pawlowa, ze bez lekarza nie ma zycia a przeciez sa
                metody i sposoby na unikniecie lekarza w naszym zyciu.

                Przypadki indolencji lekarskiej:
                1. moj, sprzed lalt jak bylem ciemna masa pacjencka. Dentysta Hamerykanin,
                bardziej Hamerykanski niz sam Bush z jego koneksjami do Merowingow. Leze i
                patrze sie tepo w sufit msylac: bol jak sk po tzw czyszczeniu i to po raz
                kolejny, bym te k. higienistke udusil golymi rekami wlozylbym jej.. w ..
                glebiej.. Dlaczego musze przezywac sakramencki bol za kazdym razem, jakies
                zakazenia i placic $100 z dodatkiem mojego dobrego ubezpieczenia (bo tyle
                wypada..)??? Patrze i widze brud na lampie bezcieniowej. Wpieniam sie i mysle
                czy jak zasypiam to sciaga mi majty i fotografuje... Po sesji tortur pytam
                dentyste: panie doktorze, jak pan s terylizuje swoje utensilia? O, tam
                gotujemy. A jak dlugo i w jakiej temperaturze? Odopowiedz: are you paranoid?
                Odpowiedz: do you have anything to hide? itp itd debata poszla, skonczyla sie
                awantura i wiecej juz do nich nie poszedlem. Udekorowany byl wszystkimi
                mozliwymi dyplomami, president AMA itp.

                Drugi, znajoma Hamerykanka, czeszka 3 generacji. Widze ze mloda kobieta cierpi
                na zaparcie tak ja zgina. Chodzi jak Quasimodo ale znajomi mowia ze super
                dentystka, przysiegaja na glowe Gomulki wiedz ide. P..li robote czyszczenia bol
                jak sq, widly sie obsunely, zaczyna wiecic.. Wierci wywiercila, utyka kitem.
                Zrobila. Dobrze? Zle... wk..na poprawia, piluje upilowuje itp. Godzine pozniej
                wreszcie wsciekle mowi ze to moja wina ze nakladla za duzo kitu. Nagle zdaje
                sobie sprawe co jest jej problemem: zly wzrok, on po prostu ma slaby wzrok i
                biedactwo nie widzi. Mowie: przeciez ty niedowidzisz co sie dzieje z zebem!
                Wscieka sie. wychodze. Za jakis czas wszyscy znjomi potwierdzaja: wiesz, miales
                racje, to idiotka, ona niedowidzi, chce kupic agencje Real Estate i zamknac
                dentystyke...

                Kolega: poszedl do Polskiej dentystki w NJ. Wziela za leczenie kanalu $150 ale
                kanal sp..la. Stracil zab.

                Wczoraj: koles: przychodzi do niego wspolny kolega: zolty, po operacji
                usuniecia woreczka. Koles mowi lec do szpitala bo cos masz z watroba. Okazuje
                sie ze zle pdolaczyli bebechy po wycieciu, na dowrot, facet byl zolty jak moj
                zderzak po ostatniej kraksie.

                Moj przypadek sprzed lat jak jeszcze tym sk. wierzylem: badanie krwi na
                wszystko mozliwe, a co? A jak? Mam ubezpieczenie niech placa. Zrobione
                przychodze po rezultaty. Murzynka bierze manila folder i czyta. Dobrze,
                wszystko dobrze. Moge dostac kopie? Nie. Zaplacilem dobra poani $1500 za te
                badania wiec prosze mi dac te badania. NIE. itd itd W koncu ta stara k. mowi
                cicho: badan nie ma, zginely... Widziales cos takiego? W renomowanym osrodku
                swiatowej slawy, k. w adnministracji czytala mi rezultaty z gazety.

                Po tych przypadkach nie bylem u lekarza 12 lat. Zachecam do tego samego. Od
                kiedy to organizm ludzki wymaga lekarza? od kiedy? Od 40 lat?

                Wiesz kiedy lekarz jest potrzebny? Jak zlamiesz reke tak jak ja bo przeciez sam
                bez rentgena nie nastawisz. Ale i wtedy lepiej powiedziec ze sie nie ma
                ubezpieczenia bo jak sie dowie ze masz to ejszcze ci sprzeda srube do skrecenia
                za $3000. Tak powiedzilem ja i okazalo sie sruba byla niepotrzebna, a kolezance
                zafundowali takie problemy z wyjmowaniem tej sruby ze ma sztywna reke do dzis.
    • yaponczyk1 Re: Boje sie wejsc do sklepu 27.11.06, 14:48
      Jedzenie fantastyczne, chociaz nie na kieszen imigranta, obsluga ujmujaco
      mila smile
      www.poezja.waw.pl/
    • ontarian Re: Boje sie wejsc do sklepu 27.11.06, 16:12
      jednak pissdniety jestes
      powinienes rady z psychologiem posluchac
      albo idz do bonka na zlomowisko
      moze on tam ci jakom terapie zastosuje
      • bruno5 Odwiedzam polskie sklepy 27.11.06, 18:18
        Chodze tam gdzie duzo ludzi robi zakupy.Wszystko swiezutkie i smaczne .Lepsze
        jak w Polsce.
      • donk Re: Boje sie wejsc do sklepu 28.11.06, 11:58
        heheheheh
        Daj mu maciorem na tydzien, to siem spokoji.
        Koze nie proponujem bo wiem ze jom bardziej kochasz.
        heheheh
        • ontarian Re: Boje sie wejsc do sklepu 28.11.06, 15:13
          nie wypada mi bonku twoim inwentarzem rozporzadzac
          widze, ze znowu jeza w dupe calowales
          caly ryj masz pokluty, hehe
    • donk Zaprzeczasz sam sobie, czyli klamiesz. 28.11.06, 11:57
      Boisz siem chodzic do polskiego sklepu,
      heheheh
      to po kiego chooya chodzisz tam?
      Uzalezniony od polskiego srodowiska jestes, czyli siem niezaasymilowales tam
      gdzie mieszkasz a na forum udajesz emigranta.
      Doopa jestes nie emigrant.
      heheheh
      • piss.doff nieprecyzyjnosc gramatyki jezyka polskiego 28.11.06, 15:56
        sie na bonka glowie odciska
        rzekla dupa do klepiska.
        • donk Za to u ciebie precyzyjnosc w trzepaniu skorkom. 28.11.06, 16:34
          Forum Polonia,
          jest bardzo koledze pi..f wdzieczny za taka dzielnom i prawie bohaterkom
          pielengnacjem jenzyka polskiego,
          a tym bardziej burackiego i wcale niesalonowego bo jak najbardziej nie na temat
          zwracania uwagi innym.
          heheh
          • piss.doff Waligorski/Sztaudyngier/Wankowicz 28.11.06, 18:17
            to buraki wg ciebie a Bonk to samokrecja i ewenement zdziecinialego emeryta.
            • ontarian Re: Waligorski/Sztaudyngier/Wankowicz 28.11.06, 18:51
              zadna samokreacja, maciora go wypierdziala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka