Dodaj do ulubionych

jak poprawic swoj akcent

28.12.06, 03:52
Mieszkam za granica od kilku lat i ogolnie zauwazylem, ze niektorzy ludzie, z
czasem (powiedzmy okolo 5 lat pobytu za granica lub mniej), pozbywaja sie
akcentu i nieraz czasem trudno rozpoznac, ze sa z innego kraju, inni,
mieszkajac za granica powiedzmy ponad 30 lat maja mocny akcent ze swojego
kraju. Na czym polega roznica i jakie metody stosowaliscie aby pozbyc sie
akcentu? Chodzi mi konkretnie o jezyk angielski.
Obserwuj wątek
    • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 04:43
      zaraz tu sie rzuca eksperci twierdzacy ze oni to sa ci ktorych nie odroznisz.
      Najlepiej daj takiemu ekspertowi tekst do przeczytania, moze byc gazeta czyli
      poziom 3-ej klasy a zaraz sie poczujesz lepiej. Chociaz w twoim przypadku to
      wyraznie masz powazne braki i to nie do nadrobienia. Jak tam pogoda w Monkach?
      • chardonnay Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 05:12
        To sprawa indywidualna... nie ma na to reguly...
        • flipflap Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 07:20
          Jak przyjechałeś do USA w wieku do 10-ciu lat to będziesz mówił z tubylczym
          akcentem. Jak ktoś przyjechał do USA w wieku powyżej 20 lat to zawsze będzie
          miał wyczuwalny obcy akcent. Obojętnie jak by się na tym nie pracowało nigdy
          tego nie stracisz.
          Poza tym lepiej skoncentrować się na poprawnej gramatycznie budowie zdań niż
          siłować się z amerykańskim akcentem który w każdej części USA jest inny.

          Jak chcesz porównać wypowiedzi to zapraszam tutaj
          accent.gmu.edu/browse_language.php
          • tektek Re: jak poprawic swoj akcent 31.12.06, 22:05
            Zgadzam sie. Z mojego doswiadczenia w USA, wazniejsza jest umiejetnosc
            asertywnego oraz gramatycznego wyslowienia sie niz mowienia z "poprawnym"
            akcentem. W przeciwienstwie do wielu innych narodow, to zauwazylem ze wlasnie
            Polacy staraja sie zacierac swoj rozdzimy akcent poprzez nadmierne zmiekczanie
            "r" ...Latynosi, Azjaci wogole sie tym nie przejmuja.
            • doktorplama Re: jak poprawic swoj akcent 01.01.07, 00:25
              Nie rozśmieszaj mnie. To samo tyczy się wypowiedzi flipflap'a. Może przypadkowy
              turysta albo ktoś, kto wyjechał "za chlebem" nie da rady nauczyć się poprawnej
              (stu procentowo) wymowy angielskiej. Ale wystarczy wysłać kogoś po studiach
              filologicznych. Fajnie, że chcecie się wypowiedzieć, pomóc - ale nie piszcie
              bzdetów.
              • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 19:07
                To nie ma nic wspolnego ze studiami filologicznymi. Ludzie po nich potrafia
                miec ciezki akcent. To jest kwestia samozaparcia i sluchu.
          • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 19:06
            Jest akcent i akcent. Zawsze mozna go poprawic.
        • robinhood101 Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 07:24
          Trudno powiedziec. Znalem jezyk angielski zanim przyjechalem do Ameryki. Moja
          zona natomiast znala francuski. Po 23 latach pobytu w Ameryce mowie biegle ale
          akcent mam niewielki i nieciezki ale zawsze. Moja zona natomast nie tylko
          nauczyla sie angielskiego ale i na dodatek nie ma akcentu. Dziwne to jakos ale
          taka prawda. Nowo poznani mysla, ze jest Amerykanka.
          Podobno pomaga w tym sluch jezykowy, czy muzyczny a ona umie grac na
          fortepianie i bardzo to lubi. Wiec moze wlasnie w tym sluchu cala rzecz.
          • bonzee32 Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 10:43

            > Podobno pomaga w tym sluch jezykowy, czy muzyczny a ona umie grac na
            > fortepianie i bardzo to lubi. Wiec moze wlasnie w tym sluchu cala rzecz.

            Haha ja gram na pianinie i mam akcent (5 lat poza PL). Ale taki "zmulony".
            Polacy nie rozpoznaja, ze jestem z Polski, a tubylcy sie pytaja "Skad jestem"?
            • bonzee32 Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 10:47
              Aha: przed wyjazdem: angielski na poziomie AEC. Partner z OZ.
            • derty3 Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 02:32
              Ludzie mysla, ze jestem z roznych krajow - od Francji, poprzez UK, Wlochy,
              Jugoslawie itp, ale jak slysze stwierdzenia typu: "I thought you were from
              Romania" etc, to mnie to troche rozbraja smile Ogolnie z angielskim nie mam
              problemu, ale akcent jest pierwsza rzecza na ktora zwraca sie uwage i wydaje mi
              sie, ze jego brak moze raczej pomoc niz zaszkodzic.
              • piss.doff [...] 29.12.06, 03:45
                Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
              • wujekjurek Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 14:05
                Będą Cię posądzać o różną narodowość. Gdy przyjechałem do Stanów 20 lat temu
                Amerykanie pytali mnie "Are you from Germany?". Teraz na ogół zakładają, że
                jestem Rosjaninem.
                • lukka12 Re: jak poprawic swoj akcent 31.12.06, 12:49
                  Ha, Amerykanie to w ogóle inna bajka, bo dla wielu z nich cała Europa to Niemcy albo Francja. Kiedyś
                  miałem fajną przygodę - w nienajlepszej dzielnicy zaczepił mnie czarnoskóry autochton, po krótkiej
                  wymianie zdań zapytał, czy jestem z Europy. Odpowiedziałem, że tak (nie chciałem mówić za dużo o
                  sobie i chciałem jak najszybciej zakończyć spotkanie), a on na to, że od razu wiedział, bo "Wy,
                  europejczycy, mówicie takim dobrym i poprawnym angielskim". Rozbroił mnie tym smile

                  Znowu we włoskich górach miejscowi brali nas za Niemców - no bo coś tam szwargotaliśmy między sobą,
                  a "k.... mać", po którym poznaje się Polaków na całym świecie, jakoś nie używamy...
                • doktorplama Re: jak poprawic swoj akcent 01.01.07, 00:27
                  Znaczy słabo Ci idzie nauka.
                  • wujekjurek Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 22:46
                    Może i słabo ale akcentu trudno się jest pozbyć. Jeśli słuchałeś przemówienia
                    Henry Kissingera na pogrzebie Geralda Forda to zauważyłeś pewnie, że facet mówi
                    z bardzo silnym niemieckim akcentem mimo, że mieszka w USA od 18 roku życia. A
                    jego jednak trudno posądzić o brak rozumu.
      • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 19:05
        Tobie sie nie udalo, wiec zniechecasz derty. Typowo polska zawisc.
        • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 19:08
          To mialo byc do pissdorf
    • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 11:00
      spadaj---!!!!! akcent to nie tresc
      • kan_z_oz Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 12:26
        Nie udało mi się do tej pory poznać nikogo, kto całkowicie pozbyłby się akcentu
        przyjeżdżając jako dorosły człowiek.
        Można go tylko 'rozmydlić'i to - jak ktoś powiedział - zależy od muzykalnego
        ucha. To rozmydlenie polega na tym, że miejscowi pytają 'skąd jesteś?' i tyle.

        Kan
        • soup.nazi Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 18:43
          Zgadzam sie calkowicie, no prawie - dzieci, ktore przyjechaly po 5,6 roku zycia
          tez sie go nie wyzbeda. Bedzie delikatny i dluzej wprawnemu uchu zajmie zeby
          stwierdzic "obcosc", ale stwierdze. A co tu mowic o uchu native speakera.

          Najsmieszniej jest jak takiego goscia o "nierozpoznawalnym" akcencie zapyta sie
          prosto z mostu "Skad jestes?" - widac nieprzyjemne zdumienie "mysliwego", hehehe
          Polaczkowie w tym celuja w tym idiotycznym zadufaniu, a akcentem mozna
          przewaznie gwozdzie wbijac.
          • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 03:58
            ot i cala prawda, tak jak soup i kan napisali. Pisze tam taki jeden ze '5 lat
            poza Polska i sie zastanawia jak'- temat wraca jak bumerang. Przypomina mi to
            dyskusje forumowe gdy ludzie pisza, ze 'znam jezyk XYZ'. A ja sie wtedy pytam:
            w jakiej dziedzinie? Co to znaczy - pada rewelacja z ust delikwenta. Ano,
            oznacza to, ze moze byc ekspert od chemii, od fizyki, od elektroniki, od
            historii itp. Np ja nie mam pojecia o tlumaczeniu tekstow
            chemicznych/biochemicznych. Probowalem i wole tluc kamienie ale z tlumaczenia
            innych utrzymywalem sie niezle jako student w Polsce. Co to oznacza? Tak jak
            napisal cytryna: tresc sie liczy. No i mowienie do ludzi this day and age.
            Adenauer byl czlowiekiem 300-tu slow. Tzn potrafil pokonywac oponentow 300-oma
            slowami. Tak sie przypadkowo sklada, ze 300 slow to zasob pozwalajacy na
            codzienna egzystencje a z tego wynika, ze jakby sie taki zupa, kan, ja czy
            cytryna przlozyli i zalezaloby im na tym to mogliby mowic bez akcentu po bardzo
            krotkim okresie cwiczen na poziomie native speaker. Ale, ze oni (i ja tez) maja
            takie cos gleboko w powazaniu wiec mozemy sie tylko ze znawstwem o tym
            wypowiadac. Brak motywacji. Po kiego grzyba? A jaka to jest metoda to oni
            wiedza, ja tez wiem a Pcimiakom to ta wiedza i tak na ch. wielki sie przyda.
            • doktorplama [...] 01.01.07, 00:30
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • doctorjames Re: jak poprawic swoj akcent 15.05.07, 03:42
              Panowie mylicie akcent z intonacja. Mozesz sie nauczyc poprawnie(jak native)
              wymawiac slowka(nawet 3000) ale jak nie bedziesz uzywal amerykanskiej intonacji
              to zawsze cie rozpoznaja zes obcy.
          • aniabos Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 05:15
            soup.nazi napisał:

            > Zgadzam sie calkowicie, no prawie - dzieci, ktore przyjechaly po 5,6 roku zycia
            > tez sie go nie wyzbeda. Bedzie delikatny i dluzej wprawnemu uchu zajmie zeby
            > stwierdzic "obcosc", ale stwierdze. A co tu mowic o uchu native speakera.
            >


            No chyba to troche przesada, ze 5-6 lat. Ja akurat mam roznych znajomych,
            Polakow i Rosjan, ktorzy przyjechali tu z dziecmi w wieku ok. 10 lat i teraz,
            tzn. kilkanascie lat pozniej, zaden native speaker nie pozna, ze nie sa tu
            urodzone. Ten cut-off to jest raczej w wieku 10-12 lat.
            Natomiast zgadzam sie, ze opowiesci o wyzbyciu sie akcentu przez doroslego
            imigranta nalezy miedzy bajki wlozyc. Chociaz mozna sie i tego nauczyc przez
            odpowiednie cwiczenia, jesli ma sie szczegolny talent do imitacji dzwiekow. W
            koncu zawodowi aktorzy, w wyniku treningu, potrafia imitowac akcenty, jedni
            lepiej, inni gorzej, ale czasami bezblednie.
            • cytrynowa.alternatywa z tym akcentem to roznie bywa 29.12.06, 13:18
              dam wam przyklad->
              pracuje ze mna Maltanczyk (to tacy zatwardziali katolicy mowiacy odmiana jezyka
              arabskiego), urodzony w Australii, pozniej ojciec zabral go, jako dziecko
              jeszcze, na kilka lat na te wysepke Malte, po czym wrocili do Australii. i dzis
              ten urodzony w Australii Maltese mowi swietnie po angielsku, inaczej nie
              trzymali by go w biurze... ale mowi z akcentem... wychowywal sie w Australii
              wsrod Maltanczykow, a w pracy tutaj, jako supervisor, musial calymi dniami
              dogadywac sie z niekumatymi z calego swiata (ok 20 narodowosci i jeszcze wiecej
              jezykow) no i dzis nie mowi queen english-
              • mgrimbaum Re: z tym akcentem to roznie bywa 01.01.07, 11:06
                (to tacy zatwardziali katolicy mowiacy odmiana jezyka
                >
                > arabskiego),
                - chyba hebrajskiego nie arabskiego... maltanski jest jezykiem pochodnym
                hebrajskiego z niewielkimi wplywami arabskiego i laciny (czesciowo wspolczesnego
                wloskiego)

                - po co ktos mialby sie pozbywac akcentu? Chyba zeby sie wyleczyc z jakis
                problemow z samoocena.... domyslam sie ze po pozbyciu sie akcentu beda inne
                problemy zwiazane z niska samoocena wiec moze lepiej nie zaczynac.... akcent
                jest fajny i sprawia ze kazdy jest w pewnien sposob wyjatkowy (OK - moze z
                wyjatkiem sytuacji ze sie gdzies przebywa nielegalnie i chce sie to ukryc)

                - bylem kiedys w anglojezycznym teatrze w Zagrzebiu i bylem zaskoczony faktem ze
                zaden z aktorow nie byl Anglikiem (poza 2ma z 10ciu wszyscy byli Chorwatami)
                wiec jezeli chce sie mowic jak Hugh Grant (swietnie imitujacy rozne angielskie
                czy nawet londynskie akcenty) trzeba cwiczyc wymowe.... a teraz do lusterka i
                prosze 50 x dziennie slowko 'theathre' az bedzie wymawiane bezblednie
    • wujekjurek Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 14:41
      Znam tylko jedną Polkę w USA (anglistkę z Poznania), która przyjechała tutaj
      jako osoba dorosła mówi po angielsku bez akcentu. Wszyscy inni w mniejszym lub
      większym stopniu kaleczą ten język. Nawet angliści mówią jakoś inaczej i do
      tego zdarzają im się błędy gramatyczne.

      Trzeba pracować nad wymową tak aby być zrozumianym, pozbycie się akcentu nie
      powinno byc celem samym w sobie. Ważniejsza jest gramatyka i słownictwo. Obcy
      akcent nie przekreśla szans w tym kraju, czego dowodem są kariery Brzezińskiego
      i Kissingera.
      • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 04:02
        jezu, o czym my tu mowimy: o trzystu slowach czy o konkretnym zawodzie za
        pieniadze? Rozrozniaj co oznacza 'znajomosc jezyka angielskiego'.
        • wujekjurek Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 13:58
          Pojęcia nie mam o co Ci chodzi ale mądrze mówisz.
    • ontarian Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 14:45
      gume do zucia do geby sobie wloz
      albo kawalek starej opony
      • unaswameryce Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 14:50
        e no co wy bzdury opowiadacie przeciez mozna przyplynac w beczce po sledziach i
        na drugi dzien mowic z lepszym akcentem niz miejscowi zapytajcie soup_nazi,
        wiele razy juz darl pyska na ten temat. Jaki to ma zajebisty akcent he he.
        • dunajec1 Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 16:48
          Moj kolega pojechal do kraju i tam podczas rozmowy ktorys z jego znajomych
          slyszac jak wplata angielskie slowa mowi mu "ale Ty sie nauczyles ang.nawet
          mowiac po polsku masz akcent angielski"hehe,kolega nie zrozumial,przyjechal ,to
          sie chwalil tym.
          • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 04:03
            mnie rodzinka mowila: to ty nie zappomniales wcale jezyka...hehehe
        • soup.nazi Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 18:56
          unaswameryce napisał:

          > e no co wy bzdury opowiadacie przeciez mozna przyplynac w beczce po sledziach i
          >
          > na drugi dzien mowic z lepszym akcentem niz miejscowi

          Zgadza sie. Zeglarz z Otwocka do Karczewia mowi nieco lepiej od "Rumunow",
          aczkolwiek i tak cie mieli za obcego.

          zapytajcie soup_nazi,
          > wiele razy juz darl pyska na ten temat. Jaki to ma zajebisty akcent he he.

          Znowu cierpisz, gliniak? Good for ya! Moj akcent to nic przy krapolim -
          ogladalem raz TV Krapolonia, jak sie produkowali "spikery" spod siekery to
          glosniki zaczely krwawic. Musialem sobie nowy choum fieter kupic. Od tego czasu
          juz nie ogladam. I tak hooy tam, nocuje a wiadomosci ze swiata podpyerdalaja z
          zachodnich gazet, hehehe. Co zayebistosci akcentu to krapole sa niewyjeci -
          zayebac nim moga. Ale ja nie od macochy, tez ich moge. Smiechem.
          • unaswameryce Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 19:04
            qrwa nie moge czy Ty sie czasem nie strules czyms przez swieta wlanym oczom nie
            wierze soupa przyznal ze jego angielski jednak nie jest 100 procentowo idealny
            bo mowi z akcentem pewnie zachwile dodasz ze jest to brytyjski akcent z public
            school. Ale w jednym ci musze przyznac racje ( choc nie chetnie to czynie)
            niewiedziec czemu ale polski akcent jest bardzo charakterystyczny nie istotne
            czy Polak mowi po angielsku hiszpansku czy portugalsku.
            • warcholski Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 20:23
              >>Znowu cierpisz, gliniak? Good for ya! Moj akcent to nic przy krapolim -
              ogladalem raz TV Krapolonia, jak sie produkowali "spikery" spod siekery to
              glosniki zaczely krwawic. Musialem sobie nowy choum fieter kupic. Od tego czasu
              juz nie ogladam. I tak hooy tam, nocuje a wiadomosci ze swiata podpyerdalaja z
              zachodnich gazet, hehehe. Co zayebistosci akcentu to krapole sa niewyjeci -
              zayebac nim moga. Ale ja nie od macochy, tez ich moge. Smiechem.<<

              Ciekawe jak mowia 3 (slownie trzy) to anglosasi zastanawiaja czy
              powiedzial "wolny" czy chodzilo o "drzewo".
              Przykladow mozna mnozyc, uczyli sie na podstawie polskiej dzwoniaco -
              rzechocacej-szelszczacej jak chrzaszcze w trzcinie cukrowej… wymyslnej
              transkrypcji cos w rodzaju: "frrriii" "trrii" "dzej" "dej" albo to "siurrr"…
              etc., i tak im zostalo - nawyki trudno wykorzenic.

              -----derty3 napisal:
              >>Mieszkam za granica od kilku lat i ogolnie zauwazylem, ze niektorzy ludzie, z
              czasem (powiedzmy okolo 5 lat pobytu za granica lub mniej), pozbywaja sie
              akcentu i nieraz czasem trudno rozpoznac, ze sa z innego kraju, inni,
              mieszkajac za granica powiedzmy ponad 30 lat maja mocny akcent ze swojego
              kraju. Na czym polega roznica i jakie metody stosowaliscie aby pozbyc sie
              akcentu? Chodzi mi konkretnie o jezyk angielski.<<

              Derty3 - 33 innaczej "dertyfry" czy "fertifri", tyrtyn" lub zwyczajnie "tri" do
              wybawiania plam.

              Ludzie po 30latach nie pozbywaja sie akcentu, wydaje mi sie dlatego, ze pracuja
              np. w fabryce na tasmie i nie obcuja z nowym jezykiem. Zas ci po 5latach,
              zauwaz sa zmuszeni do gadania na okroglo, zwlaszcza glosno co zmusza do
              gimnastyki oraz musza czytac i duzo pisac. Wkladanie "gomy" czy kartofla do
              geby - smieszniej brzmi.


              Wcale nie twierdze, ze jest latwo i nie wiem czy jest jakas super metoda
              pozbycia sie na "100%". Moja sugestia; zacznij od prawidlowej wymowy alfabetu i
              liczebnikow. Najlepiej wyluzuj sie. Czytaj teksty np. z ksiazki lub gazety na
              glos, nagrywaj a nastepnie wsluchaj sie we wlasna mowe. Sa do tego pomocne
              programy "with voice recognition".

              Jesli w Ameryce ktos kogos pyta skad pochodzisz (bo masz jakis inny akcent) to
              nie koniecznie podejzewa, ze z innego kraju. (patrz wyzej posted flipflap). Po
              za tym, trzeba przyznac, ze w wielo kulturowo-narodowosciowym kraju nie ma
              europejskiej dyskryminacji jezykowej -znaczy chce powiedziec malo kto da ci
              odczuc, zes obcy w tym kraju z powodu niedoskonalosci akcentu. To wasz
              europejski wyzszosci nacji, podstawowy problem
              • bonzee32 Re: jak poprawic swoj akcent 28.12.06, 20:31
                > Najlepiej wyluzuj sie.
                Dokladnie. Dodam jeszcze, ze alkohol stymuleje osrodek mowy. I
                tak np. ja czesto przed waznym interview skikam na mala lampke wina (mam slaby
                leb dlatego mala)
                • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 21:59
                  to tak jak ja, mam zawsze dwie piersiowki przy sobie (dwie piersi, wiadomo,
                  nie?), politrowke w torebce plastykowej z KMartu i pol funta polskiej szynki
                  z bulkami od pana Jozka). Nie ma szefa zebysmy sie nie rozpoznali po slomie.
      • derty3 [...] 29.12.06, 02:34
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 04:00
          Mozna Pcimiaka wyciagnac ze wsi ale wsi z Pcimiaka to juz nigdy.
          • derty3 Re: jak poprawic swoj akcent 29.12.06, 06:27
            nie mierz wszystkich swoja miara wink
            • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 18:00
              nie dosc ze jestes wulgarny to jeszcze nie myslisz.
    • pawel_z_melb jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 10:48
      jest dobra technika na poprawe wymowy;

      potrzebne sa:
      2 magnetofony
      tekst pisany i czytany przez rodzimego lektora (w Au mamy np. stacje radiowa,
      ktora czyta artykuly dla niewidomych. Wtedy to trzeba dokupic gazete)

      procedura:

      1. sluchamy tekstu czytanego przez lektora
      2. nagrywamy samych siebie

      3. Z magnetofony A sluchamy lektora ZDANIE PO ZDANIU
      a po kazdym sluchamy siebie samych wylapujac ewentualne roznice

      ......
      sa tez programy komputerowe pokazujace graficznie roznice, ale nie probowalem w
      praktyce
      • unaswameryce Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 13:57
        ludzie maja racje bez tzw dobrego sluchu nic nie zrobisz nawet 3 magnetofony Ci
        nie pomoga, lepiej sie skupic na pozyskiwaniu nowego slownictwa staraniu sie
        zrozumiec rozych akcentow i slangow. Kazdy ma jakis akcent ( oprocz speakerow z
        bbc he he) wiec po cholere nasladowac silny poludniowy akcent pojedziesz z nim
        do anglii to sie beda z ciebie nabijac, nauczysz sie akcentu i sposobu
        wyrazania jaki sie uzywa w angielskich szkolach prywatnych to cie wezma za
        snoba. Lepiej sie skupic na poprawnosci gramatycznej i bogatym slownictwie. Mi
        sie wydawalo ze mowie dobrze po angielsku do czasu jak spotkalem czlowieka z
        liverpoolu, tydzien czasu zajelo mi zanim zaczolel lapac o co mu chodzi, teraz
        juz nie mam problemu z tym akcentem i slownictwem ale na poczatku to byl
        koszmar.
        • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:17
          to wlasnie Liverpool jest kolebka jezyka australijskiego!

          znasz folk song Maggie May, o liverpulskiej prostytutce, ktora okradala
          marynarzy, az zeslali ja do Australii (Van Diemen's cruel shoresmile))

          Oh, Maggie, Maggie May, they've taken you away,
          They've sent you to Van Diemen's cruel shore

        • nesea Koszmar nierozumienia 31.12.06, 14:08
          Jak zaczelam kurs na cabin crew Ryanair, straszono nas ze bardzo trudny itp,
          weszla nasza instruktorka zaczela sie przedstawiac a my nie rozumielismy co do
          nas mowi. Kurs po angielsku w Budapeszcie a kursanci w przewadze wegrzy,
          reszta czesi, 2 angielki, 2.5 polaka, fransuska. Instruktorka ze Szkocji.
          Pierwszy dzien tylko patrzelismy na nia w przerazeniu sluchalismy proboalismy
          sie domyslac. Drugiego dnia zaczelismy rozumiec a pod koniec kursu wyszlo ze
          slowa ktore poznalismy z nia wymawiamy tak samo..
      • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 13:58
        kiedys myslalem by sie pozbyc akcentu. kupilismy z zona nawet jakies
        kasety ,czy inna bzdureke. mimo ze mowie po angielsku codziennie minimum 10
        godzin, skonczylem tu szkole itp, nie mam telewizji bulonskiej, i czasami zona
        mnie "lapie" jak rozmawiam z dzieckiem po angielsku - bo latwiej dla dzieciaka
        to wiem ze akcent mam i miec bede - i nie przeszkadza to nikomu.
        ani zawodowo, ani towarzysko z tego powodu nie cierpie i nie widze by mnie to w
        jakikolwiek sposob "ciagnelo w dol". ot po prostu czlowiek z innym akcentem.
        AK
        • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:23
          to ty nie masz ambicji? zona cie nie goni zebys zostal CEO i nareszcie zaczon
          przynosic do domu konkretne pieniadze?? Ze swoim akcentem nie masz na to szans
          • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:41
            wybacz - ale ty naprawde nie wiesz co mowisz.
            Prosze podaj swoja definicje konkretnych pieniedzy.
            • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:49
              >>i czasami zona mnie "lapie" jak rozmawiam z dzieckiem po angielsku<<

              ile ty lat jestes zagranica?
              • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:54
                17
              • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:55
                ale dalej nie odpowiedziales mi na moje pytanie
                • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 14:57
                  a od ilu lat zona cie lapie na tym ze czasem cos powiesz do dziecka po
                  angielsku?
                  • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 15:05
                    od 3 bo dzieciak ma 5 smile
                    • cytrynowa.alternatywa Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 15:12
                      to zona chyba niedawno dojechala?
                      • aksiegowy Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 15:21
                        dwa lata dluzej niz ja. ale chcemy by dzieci nauczyly sie po polsku.
                        chociaz wiem ze to walka z wiatrakiem.
                        starsze dziecko jeszcze jako tako ale najmlodsze to w 90% tylko po angielsku i
                        sily na to nie ma.
                        jak przychodzisz po pracy do domu to angielskiego uzywasz sila rozpedu a ze
                        kazdy w domu "biegly" to czasami czlowiek sie zapomina.
                        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 16:15
                          ja sie nawet nie musze zapominac i sila rozpedu jestem zmuszony do angielskiego
                          i tak jak tobie roznmicy mi to nie robi ani w te ani we wte. Nawet jak
                          dwujezycznymi romawiam to tez raczej angielski bo latwiej. A akcent ma sie do
                          tego jak homato do owsa. Pewnie ze byloby 'cool' mowic nierozroznialnym
                          akcentem. Ale jedyny niedogodnosc z tego tytulu dosotrzegam w niemoznosci
                          zadzwonienia do znajomka o 2:00 w nocy z teksktem: przestan mi ch. p..c zone!!
                          bo zaraz rozpozna kto wink
        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 16:11
          ot i cala prawda. dziekuje za szczerosc. Wielkorotnie udaje mi sie to czy tamto
          ale gneralnie jest to trudne i raczej niemozliwe. Co tu duzo pisac, kazdy z nas
          potrafi rozroznic rozne regiony usa po akcentach i wcale nie jest to trudne.
          Wystarczy zlapac slowko i juz wiadomo skad dany cwok pochodzi.
      • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 16:09
        pawel, zakladasz milczaco ze osoba to robiaca ma naprawde niezly trening
        jezykowy tylko jest z natury leniwa w tym kierunku (czyt: ma to w d.). Tak jak
        unaswameryce pisze: sluch a ty dodajesz narzedzia (magnetofony). To jest
        oczywiscie jedna z metod i wcale nie najprostsza ale na pewno tradycyjna.
        W krajach anglosaskich wszyscy maja akcent gleboko bo nawet trzecie pokolenie
        nie da rady nawet gdy maja akcenty wypolerowane. Jest blokada prosto z
        Londynu wink

        Polacy sie oszukuja ze ich dzieci
        • za_morzem Re: jak poprawic swoj akcent - technika 29.12.06, 21:42
          lepiej skupic sie na poprawnosci jezyka niz akcencie.
          w takim tyglu jak ameryka polnocna akcent nie ma on takiego wielkiego znaczenia,
          wazne jest zeby nie mowic 'kali miec'.
          dla wielu polakow sukcesem bedzie jego zmiekczenie do tego stopnia aby nie byli
          rozpoznawalni jako eastern europeans, np. jesli w kanadzie pada pytanie "jestes
          z quebec?" to juz zaczyna byc w miare ok.
          znam pare osob ktore przyjechaly do kanady w wieku 10-15 lat i ciagle maja
          lekko rozpoznawalny, nawet nie dla native speaker akcent.
          co dopiero dla native speakers!
          choc oczywiscie zdarzaja sie wyjatki.
          poznalem kiedys bardzo sympatyczna azjatke ktora nauczyla sie mowic perfect
          (lekki akcent) po polsku w ciagu paru lat!!!!
          • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent - technika 30.12.06, 01:09
            amen. tym bardziej ze w szkolach ucza sztuki debatowania na tyle zeby byle
            analfabeta rozlozyl polskiego pseudointelektualiste na oba polduupki. CHojraki
            to oni sa w Pcimiu Dolnym ale jak pozna McDonaldy w USA to zaraz stawia pytanie
            jak sie pozbyc akcentu. A poszedl won z ta sloma w nadmiarze! (to jest do tych
            akcentowcow in spe, nie do ciebie).
            • wakhan Re: jak poprawic swoj akcent - technika 30.12.06, 01:40
              Wnioski z badań na ten temat są takie, że jeśli człowiek nie ma do ok 7 roku
              życia doczynienia z "żywym językiem" jakiegoś kraju, to nigdy nie będzie się
              nim posługiwał w zupełnie naturalny sposób, ponieważ po tym czasie twardnieje
              część mózgu odpowiedzialana za to. Po prostu będziemy popełniac zawsze jakieś
              błędy akcentowe. W sumie jest to jedna z teorii, aczkolwiek chyba najbardziej
              powszechna wśród ludzi zajmujących się tego typu rzeczami.
              • mvonlau Re: jak poprawic swoj akcent - technika 30.12.06, 01:56
                Nurtuje mnie problm acentu od lat (18 lat w Kanadzie)Mialam blisko 40-tke,
                zaczelam od "zera" czyli "My name is..... I came from Poland etc..." Bardzo
                duzo nauki w pierwszych latach. Kiedy juz zostalam CEO, pomimo mojego acentu,
                to ciagle chcialam go "wymazac gumka myszka" smile ale sie nie udalo. Poprostu go
                polubilam chociaz czasem jeszcze troche sie dnenerwuje jak po pierwszych paru
                zdaniach pytaja z "where are you from? sad((" W domu mowie po polsku i czytam
                duzo po polsku. Mysle w obu jezykach w pracy po angielsku w domu po polsku.
                Musze zaakceptowac ze acent zostanie do smierci.........
                • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent - technika 30.12.06, 18:03
                  tak nie musi byc ale za nauke pobieram skromna oplate. Za $100 usa powiem ci
                  jak to zrobic i dam nawet materialy. Oczywiscie jako CEO zdajesz sobie sprawe
                  ze te $100 to jest oplata symboliczna. Kontakt na skrzynke, pieniadze via
                  postal money order.
    • alqubain Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 11:36
      po prostu akcent języka słowiańskiego jest bardzo mocny i "przebija się" gdy
      próbujemy mówić innym językiem. i tak np. poznać gdy po angielsku mówi Rosjanin
      Polak, Czech, Słowak. Podobnie mocny akcent ma francuski. Gdy Francuz mówi po
      np niemiecku, angielsku czy chińsku od razu da sie wyczućwink a dobrym sposobem
      na 'pozbycie' sie akcentu rodzimego jest zagłębienie się w fonetykę
      studiowanego języka. pomaga bardzosmile)
    • gpopiela Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 11:51
      Koledzy mi opowiadali jak kiedys w knapie przy drodze gdzies miedzy Dallas a San
      Antonio przy stoliku rozmawiali sobie po polsku (choc pewnie z angielskimi
      wtretami, bo to informatycy wink. Podszedl do nich Amerykanin i powiedzial, ze nie
      zna dialektu, w ktorym rozmawiaja, i czy moze sa gdzies z zachodniego Texasu? smile

      Interesujace jest to, ze w Stanach nie jest wielkim problemem po tym jak mowi
      okreslic z ktorego stanu ktos pochodzi. A nawet z ktorej dzielnicy Nowego Jorku
      smile. Zabawne bylo kiedys slyszec przekomarzania na temat wymowy slowa "leisure".
      Kazdy wymawial inaczej! Jako obowiazujaca zostala przyjeta wersja kolegi z
      Anglii smile
      Slyszeliscie kiedys, jak mowi Nowozelandczyk chinskiego pochodzenia po dobrym
      angielskim uniwersytecie? Nigdy nie zlyszalem rownie dziwnego akcentu...

      Nie ma czegos takiego jak angielski bez akcentu i nie ma sie czego wstydzic! Ta
      roznorodnosc jest cenna i fajna!
      Pozdrawiam,
      Grzegorz
      • chardonnay Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 15:42
        No tak ale jest "mala" roznica miedzy akcentem szkota i polaka ... akcent
        polski=kazde slowo jest wyrywane rozzarzonymi kombinerkami z poparzonego
        gardla smile ..to samo z niemieckim ... mi najbardziej podoba sie akcent
        francuzki ... Vive la zaby
        • bonzee32 Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 17:20
          Gdzies czytalam, ze najtrudniejsza do opanowania fonetyka angielska jest dla
          Francuzow i Chinczykow.. Pewnie kazdy jest w stanie wskazac kogo z tamtych
          stron z calkiem 'przyzwoitym akcentem w jez. ang', ale generalnie maja pod
          gorke..
        • za_morzem szkoci i polacy 01.01.07, 09:37
          roznica miedzy akcentem szkota i polaka?
          szkockie "r" bardzo podobne do polskiego "r".
          na tyle niepodobne ze niejeden nieobyty amerykanski debil moglby wziasc szkota
          za kogokolwiek...
          tylko nie za mowiacego rodowicie po angielsku.
      • jot-23 Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 15:47
        glowny proble z "polskim" akcentem, pomijajac fakt ze angielski brzmi z nim
        jak , jak to powiedzial zupa, napyerdalanie grochem o sciane, to przywieziona z
        polski sklonnosc do akcentowania "zlej" sylaby, co czyni wiele slow zupelnie
        niezrozumialymi dla "native".
    • tozzo Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 17:27
      Witam,
      Uczę angielskiego od ok. 10 lat, byłam w Londynie, Kanadzie..i w sumie po
      każdym z pobytów- a było to ponad 6-mcy za każdym razem- trochę zmieniał mi się
      akcent..-w Londku mówili, że Stany, a z kolei w Kanadzie, że brzmię jak z
      UK..well..
      Moim zdaniem- obserwując siebie i swoich uczniów na przestrzeni lat, mogę
      powiedzieć jedno- jeśli ktoś ma dobry słuch to i akcent będzie miał dobry.
      Oczywiście trzeba jak najwięcej słuchać i mówić- praktyka czyni mistrza wink)
      Pozdrawiam I życzę wszystkiego dobrego w Nowym Roku!! smile))
      • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 30.12.06, 18:12
        to co oni mowia to sie tym nie przejmuj wink

        Ich opinia zalezy od ilusci slow wysluchanych. Poza tym oni maja w d. twoj
        akcent i chodzi im tylko o pieniadze w twojej kieszeni. Im wiecej $$$ tym
        mniejsza potrzeba dobrego akcentu. Poczytaj przepisy INS a zrozumiesz te
        filozofie ameryki (i kanady tez).
      • soup.nazi Re: jak poprawic swoj akcent 01.01.07, 01:10
        tozzo napisała:

        > Witam,
        > Uczę angielskiego od ok. 10 lat, byłam w Londynie, Kanadzie..i w sumie po
        > każdym z pobytów- a było to ponad 6-mcy za każdym razem- trochę zmieniał mi
        się
        >
        > akcent..-w Londku mówili, że Stany, a z kolei w Kanadzie, że brzmię jak z
        > UK..well..

        Vel, oczywiscie, ze ci sie zmienial, tylko, ze nigdzie nie brzmial jak native,
        najwyzej zalatywal miejscowym. Brzmial natomias po polsku, stopien ciezkosci
        zroznicowany zaleznie od indywidualnego sluchu. Tez mam przyzwyczajenie
        dodawania stwierdzajaco-pytajacego "eh" po wielu zdaniach i niejeden z pojeciem
        pozna po tym, ze mam cos wspolnego z Kanada, tylko, ze niekoniecznie bedzie to
        moj "mother tongue". A przepraszam, ze spytam - kogoz tak uczysz wytrwale
        angielskiego w krajach anglosaskich? Moze Polakow albo zolc - to by wiele
        wyjasnialo. Aha, i po 6 miesiacach to rzeczywiscie mozna nasiaknac miejscowym
        akcentem.

        > Moim zdaniem- obserwując siebie i swoich uczniów na przestrzeni lat, mogę
        > powiedzieć jedno- jeśli ktoś ma dobry słuch to i akcent będzie miał dobry.

        To bardzo odkrywcze i nowatorskie stwierdzenie.
        • unaswameryce [...] 01.01.07, 16:30
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • za_morzem nabylam brytyjski akcent w ciagu nocy... 01.01.07, 09:53
        taaaa...
        anglik laduje w zakopcu i uczy sie polskiego od gorali.
        powie trzy zdania na krzyz ale w warszawie juz mowi po polsku z 'goralskim
        akcentem'. wyjedzie do warszawy gdzie nauczy sie kilku zdan wiecej ze slowem
        'abstrahujac' pomiedzy innymi wyrazami i juz bedzie 'mowil po polsku' z
        'warszawskim akcentem'.
        troche pokory z tymi akcentami brytyjskimi i innymi nabywanymi po miesiacu.

        jak wiadomo na tym forum (i nie tylko tym) z prawdziwym akcentem
        ogolno-angielskim mowi tylko i wylacznie zupa.
        na co ma podpisany po poduszka wlasnorecznie papier.
    • robinhood101 Mowie ci ,ze to mozliwe................. 30.12.06, 23:27
      Gdybym nie widzial jak to sie stalo z moja zona, nigdy bym nie uwierzyl. A
      jednak mozna nie miec akcentu.
      • a_cali Re: Mowie ci ,ze to mozliwe................. 31.12.06, 03:36
        albo sie juz do niego przyzwyczailes tak,jak do zony ,smile pozdrawiam i zycze wszystkiego dobrego z Nowym Rokiem
      • cytrynowa.alternatywa Re: Mowie ci ,ze to mozliwe................. 31.12.06, 12:55
        nie lam sie wiarus, jestes nam potrzebny, a japonka nie zajac, nie ucieknie

        Dosiego!
    • nadau Obcego akcentu koniecznie trzeba się pozbyć ! 31.12.06, 13:26
      Zwłaszcza po wejściu do Schengen.
      Bo jak policja usłyszy kopolski akcent to od razu zażąda polskiego paszportu.
      A wtedy ... już wiecie. Przedłużony urlop itd.
      Pan Weiss wam to może lepiej wyjaśnić.

      Szczęśliwego Nowego Roku Wszystkim, bez wyjątku.
      • soup.nazi [...] 01.01.07, 09:01
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • nadau Re: Obcego akcentu koniecznie trzeba się pozbyć ! 02.01.07, 09:01
          Jaki Oksford?
          Co ty tu wypisujesz?

          Chodzi o kopolski akcent w języku polskim!
          W Polsce używamy języka polskiego, inny jest zbędny.
          Co za baran z tej zupki! Nie zrozumiał tekstu, a głos zabiera.

          BTW swojego słowiańskiego akcentu w angielskim również powinieneś też się
          pozbyć, by nie być traktowanym całe życie jak emigrant, czyli goovno.
    • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 01.01.07, 06:27
      Nie przejmuj sie, na pewno Twoj akcent nie jest tak zly jak hinduski. Ja tych
      ludzi rozumiem z trudnoscia. Duzo lekarzy jest hindusami i zastanawiam sie, czy
      oni w ogole nie staraja sie poprawic akcentu? Wielokrotnie odwiedzajac kogos w
      szpitalu tlumaczylam z hinduskiej wersji angielskiego na angielski.
      Nie istnieje jeden polski akcent. Niektorzy Polacy mowia z bardzo ciezkim i
      podejrzewam, ze dlatego, ze nigdy nie probowali tego zmienic. Inni mowia z
      lzejszym.
      Akcent to oczywiscie nie tylko wymowa poszczegolnych dzwiekow, ale takze
      melodia jezyka. Amerykanska wersja angielskiego jest bardzo melodyjna, w
      przeciwienstwie do brytyjskiej.
      Wejdz do jakiejs ksiegarni, najlepiej duzej jak Barnes and Noble i zobacz ich
      programy do eliminacji akcentu. Sa przeznaczone dla obcokrajowcow oraz dla
      Amerykanow pragnacych pozbyc sie regionalnego akcentu. To jest najtansza
      metoda. Mozesz tez znalezc speech therapist. Mozesz nigdy nie pozbyc sie
      zupelnie akcentu, ale na pewno mozesz go poprawic i byc przez to lepiej
      zrozumianym. Powodzenia! Twoje powodzenie zalezy od sluchu jezykowego i
      samozaparcia. Nie daj sobie wmowic, ze nie mozesz mowic lepiej!
      • soup.nazi Re: jak poprawic swoj akcent 01.01.07, 08:46
        elsbieta napisała:

        > Amerykanska wersja angielskiego jest bardzo melodyjna, w
        > przeciwienstwie do brytyjskiej.

        Pierdu, pierdu, moja kumo. To samo moga powiedziec ci z GB i tez beda mieli
        racje, a nawet jakby wiecej tej racji. Duzo juz slyszalem o amerykanskim
        angielskim tylko jeszcze nie to, ze jest "melodyjny". Ale czasy takie - teraz
        wsrod polacji najwiecej jest anglistow, pjerdolnij kamieniem w grupe
        Bulbonczykow, na pewno trafisz "angliste". A ktory to amerykanski angielski taki
        melodyjny - ten z Arkansas?
        • unaswameryce normalni ludzie sylwestra nie spedzaja w sieci!!! 01.01.07, 16:35
          zoopa co to? tak jestes zintegrowany z kanadyjskim srodowiskiem i tylu masz
          przyjaciol ze w sylwestra przed komputerem siedzisz.
          Trza sie bylo umyc, umyc zeby i wytrzezwiec to moze by cie ktos plesniaku
          zaprosil na impreze he he. Czy zas Ci bylo szkoda paruset dolarow zeby zone
          zaprosic.
          A tak po nocy siedzi w sieci i glupoty jak zwykle pie..sz he he.

      • fan.club1 "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej..." 01.01.07, 10:29
        Niezłe otwarcie nowego polonijnego roku. Dla inżyniera korzyść podwójna z
        takiego "wejścia do księgarni": przy okazji znów se podwyższy jakąś wiadomość...
        • jan.kulczyk Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 01.01.07, 12:30
          Pomaga:

          1) Słuch muzyczny (mam taki dziwny słuch, melodie rozpoznaję bezbłędnie, ale musi być większy kawałek, po pojedynczych nutach nie rozpoznam; kiedy ktoś fałszuje, też tego nie poznam i ogólnie na muzyce się nie znam zupełnie; potrafię też większość melodii powtórzyć "mentalnie", ale nie wykonać (słabe gardło, nie pracuję przeponą smile Natomiast w języku sprawdza się świetnie.
          2) Jakieś pojęcie o fonetyce. Tam, gdzie słuch zawodzi, musisz tej wymowy się nauczyć z transkrypcji i tyle.

          Ogólnie nie mieszkałem nigdy w kraju anglojęzycznym, najdłużej spędziłem 2 m-ce w USA (jedyny pobyt), parę dni w Anglii, parę dni w Irlandii. Ale język to moja praca i moje hobby. Oglądam też sporo filmów i to naprawdę pomaga (oczywiście nie tych z lektorem). Obecnie jest tak, że przygodnie spotkani Brytyjczycy są w większości pewni, że mają do czynienia z Amerykaninem. Kanadyjczycy często się na to łapią, ale czasem są zakręceni. Amerykanie natomiast nie są pewni. Twierdzą, że coś tam pobrzmiewa brytyjskiego i coś jeszcze innego. Ale twierdzą, że pewnie od młodych lat mieszkam w USA/Kanadzie. Australijczycy znajomi spotkani w Warszawie pytają, czy jestem Polish American. Najbardziej rozbawiła mnie para z Kanady, która spytała, czy jestem z Jersey... Za dużo Kevina Smitha hehehe...

          Poza tym żadnych specjalnych talentów nie przejawiam, ogólnie jestem mało rozgarnięty, więc nie wpadajcie w kompleksy i nie zarzucajcie mi samochwalstwa smile)) takie mam szczęście i tyle.. smile Naprawdę, to sprawa bardzo bardzo indywidualna.

          Pozdrawiam
          • jan.kulczyk Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 01.01.07, 12:33
            Aha, największy problem to nie bynajmniej słynne "th" czy "r", samogłoski oczywiście. Długie i krótkie "o" dla Polaków w AmEng to zmora. A do różnicy między długim a krótkim "u" dochodzi już niewielu (mówię o uczących się angielskiego, jako obcego). Jeśli rozpoznają długie i krótkie "i" to już jest sukces.. smile [ae] też nie zawsze wychodzi dobrze, ale też z moich obserwacji opanowywane jest najszybciej.

            W życiu nie podjąłbym się uczenia fonetyki i podziwiam ludzi, którzy to robią!
            • jan.kulczyk Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 01.01.07, 12:49
              Aha, dodam jeszcze, że do brytyjskiego nie pałałem nigdy miłością i wzajemnie. Nie umiałbym bez dłuższej obecności w UK nauczyć się meandrów tego akcentu (tak tak, to nie tylko glottale i aspiration). Amerykański zawsze wydawał mi się prostszy. Ale mam koleżankę ze studiów, która w zakłopotanie wprawia nawet Anglików swoim nienagannym RP (ma męża Anglika, ale mieszkają w Warszawie).

              Niezwykle istotną rzeczą jest też intonacja (inflection), o czym uczący się zapominają. Ważny jest też ton (pitch). Przeciętny Amerykanin ma o 1-2 oktawy niższy ton głosu w normalnej rozmowie, niż Brytyjczyk. Te głębokie, chrapliwe głosy, które znacie ze zwiastunów hollywoodzkich filmów to nie przypadek (choć to dość karykaturalna wersja tego tonu). Dlatego czasem spotyka się komentarze ludzi z UK typu : "She spoke to me in that dumb deep imitation of an American voice" smile

              Nieskromnie dodam (ach, czekam na gromy), że Polacy, nawet długo mieszkający w USA czy UK nie będą raczej w stanie rozpoznać, że nie jestem native'em (raczej!) Po prostu nie to ucho. Ale nikomu tej wiedzy i tak nie jestem w stanie przekazać smile)
              • piss.doff kilka wnioskow kulczykowa 01.01.07, 15:01
                gromow nie bedzie, nie boj sie:

                1. Bardzo dobrze ze masz takie interesujace hobby, duzo lepsze jak chlanie w
                Nowy Rok i walenie nozem turystow Gubalowce.
                2. dobrze ze jestes muzyczna, to na pewno pomoze, w jakims stopniu. Jak taka
                jestes muzyczna to sproboj powtorzyc muzyke z PRL-owskiego dziennika
                telewizyjnego... Bedziesz pierwsza na ziemi.
                3. To ze nie mieszkalas dluzej jak 2 miesiace w kraju anglojezycznym to
                swiadczy ze posiadlas sekret jak sie pozbyc akcentu (ciekawa twoja dywagacja co
                ten termin oznacza). Taka metoda to skarb, specjalistow z UAM to ta informacja
                kladzie na obie lopatki. Juz widze jak cala zgraja habilitowanych tarza sie ze
                smiechu po ziemi.

                Twoja metoda przypomina mi rewelacje z Wojsk Lacznosci gdzie przeprowadzono
                eksperyment nauki pod hipnoza (spoko, panowie, to bylo opisane w Horyzontach
                Techniki z lat mrocznej komuny i nielegalnego tworu jakim byl tzw PRL, czyli
                twor pseudopanstwowy, wiec chyba sie ten eksperyument nie za bardzo dzis liczy.
                Chlopaki posneli i mieli sie obudzic jako native speakers. Reporter sie
                obudzil. Wniosek byl ze cos tam dzwonia ale nie wiadomo w jakim budynku).
                4. Niemniej jednak dostajesz wielki plus za zainteresowanie i wklad do tematu.

                PS ten temat awansowal do glownego w Gazecie.

                Akcent 'amerykanski' to twor iluzoryczny. Czy wiesz jaka cene placa speakerzy
                mowiac akcentem mediow? Niezyty gardla. Mowienie polskim akcentem w USA to
                pikus w porownaniu do tragedii mowienia texanskim akcentem w Nowym Yorku,
                buahahahaha!
                • fazi1978 [...] 01.01.07, 16:04
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • jan.kulczyk Re: kilka wnioskow kulczykowa 01.01.07, 17:56
                    Piss.doff, jestem on, a nie ona, na co wskazuje nick smile

                    Nie mówię, że pozbyłem się akcentu. To stwierdzenie jest sprzeczne logicznie. Mówię, że mój akcent w języku angielskim dość nieźle imituje akcent rodzimy. I wiem, że nie ma czegoś takiego jak jednorodny akcent amerykański (choć w porównaniu do malutkiej Wielkiej Brytanii, akcent w USA jest zadziwiająco jednorodny geograficznie). Mówiłem o GA, a pewnie wiesz, co to znaczy.

                    Dla uczących się, z punktu widzenia fonologii: warto jeszcze pamiętać, że za wyjątkiem długich wyrazów, w których występuje główny i poboczny akcent wyrazowy, w angielskim jako "pełna" samogłoska wymawiana jest tylko ta w sylabie akcentowanej. Cała reszta to półsamogłoski (to nie jest termin fachowy smile - albo krótkie [I] albo tzw. schwa. Podstawowy błąd Polaka to wymawianie wszystkich samogłosek równoważnie, np. słowa lessen i lesson to homonimy, a błąd popełni ten, kto będzie próbował wymówić je inaczej, zgodnie z ich pisownią (i zgodnie z polską tradycją, że "czyta się tak, jak się pisze". O tym warto pamiętać.
                    • pearljam2312 Re: kilka wnioskow kulczykowa 03.01.07, 04:44
                      > Dla uczących się, z punktu widzenia fonologii: warto jeszcze pamiętać, że za
                      wy
                      > jątkiem długich wyrazów, w których występuje główny i poboczny akcent
                      wyrazowy,
                      > w angielskim jako "pełna" samogłoska wymawiana jest tylko ta w sylabie akcento
                      > wanej. Cała reszta to półsamogłoski (to nie jest termin fachowy smile - albo
                      krótkie [I] albo tzw. schwa.

                      nie zawsze tak jest: sa krotkie slowa w których "pełna" samogłoska (a raczej
                      długa samogłoska pod względem fonetycznym) jest wymawiana w sylabie
                      nieakcentowanej, np w 'pillow'. A jesli chodzi o Twoje półsamogłoski, to mylisz
                      po prostu pojęcia: krótkie 'i' [I] czy tzw. schwa to nie są półsamogłoski,
                      tylko 'reduced' vowels, samogłoski które rzeczywiście występują najczęściej w
                      sylabach nieakcentowanych. Półsamogłoskami (czyli semivowels) w jęz.ang. są
                      głoski [j] i [w], mające fonetyczne cechy samogłosek, lecz funkcjonujące pod
                      względem fonologicznym jako spółgłoski (tzn. będące spółgłoskami pod względem
                      budowy sylaby).
                  • jan.kulczyk Re: kilka wnioskow kulczykowa 01.01.07, 17:59
                    fazi1978 napisał:

                    > ty jakis jebnięty chyba jesteś ??


                    Że niby ja?
                • jan.kulczyk Re: kilka wnioskow kulczykowa 01.01.07, 18:00
                  Jeszcze jedno piss.doff. Nie mówiłem, że mam jakąś metodę. Talent to nie metoda. Gdybym miał metodę, zbiłbym na niej miliony. Niezależnie od tego, co mądre głowy z Fisiakiem na czele o tym sądzą.
                • jan.kulczyk Re: kilka wnioskow kulczykowa 01.01.07, 18:05
                  Jeszcze jednak rada dla Polaków: nie ubezdźwięczniać spółgłosek na końcu wyrazów. Wyrazy bad i bat to w angielskim nie są homofony, choć wielu Polaków tak sądzi.
                  Taki błąd to jedna z charakterystycznych cech polskiego akcentu. To, TH i samogłoski.
                  • us_market .............polski akcent???............ 01.01.07, 18:43
                    > Taki błąd to jedna z charakterystycznych cech polskiego akcentu.
                    Ee-tam.
                    Charakterystyczna cecha polskiego akcentu brzmi mniej więcej tak:

                    '...Jasiek, luknijno przez windoł czy kara jeszcze na konerze stoi'...
                    czyli już nie po polskiemu a jeszcze nie po angielskiemu.



                    Po co znosić wizy do Ameryki???
                    PRACA W INDIACH! Dobre stawki!
                    • jan.kulczyk Re: .............polski akcent???............ 01.01.07, 18:57
                      Hihi tyż racja... zwłaszcza na grynpoincie czy w jackowie smile
            • vierablu Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 01.01.07, 19:28
              > Aha, największy problem to nie bynajmniej słynne "th" czy "r",
              > samogłoski oczywiście. Długie i krótkie "o" dla Polaków w AmEng
              > to zmora. A do różnicy między długim a krótkim "u" dochodzi
              > już niewielu (mówię o uczących się angielskiego

              Troche mi ulzylo, ze nie jestem jakims wyjatkiem. Ostatnio robilam rozne
              cwiczenia fonetyczne i niestety - w wiekszosci przypadkow nie slysze roznicy
              pomiedzy dlugim i krotkim u, tak wiec pewnych wyrazow nigdy nie bede wymawiala
              poprawnie.
              • jan.kulczyk Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 01.01.07, 21:16
                Różnicę łatwo wysłyszeć, jeśli zwraca się na nią uwagę. Różnica między pull i pool czy good i room jest b. wyraźna. Długie u to takie u jak polskie tylko ciut przeciągnięte. Krótkie u to w wersji amerykańskiej takie coś między u i y, ciężko wytłumaczyć. Nie chodzi o to, że dosłownie jest krótsze (chociaż skoro jest iloczas, to pewnie jest krótsze, ale ze stoperem nie mierzyłem), tylko o różnicę fonologiczną. Jak posłuchasz, gdy ktoś na amerykańskim filmie mówi Gooooooooooooood! to zrozumiesz, o czym mówię.

                A co mają powiedzieć kursanci na lekcjach estońskiego? Tam iloczas ma trzy stopnie (tzn. krótkie a, średnie a i długie a smile
                • elsbieta Re: "Wejdź do jakiejś księgarni, najlepiej dużej. 04.01.07, 06:52
                  Wiem, donat, pissdorf i soup nazi to osoby, ktorym nie zalezy na dyskusji.
                  Wylewaja na forum swoje frustracje.
                  Twierdze, ze zawsze mozna sprobowac poprawic akcent, nie twierdze, ze sie
                  uda.Czy piss i soup maja jakies argumenty przeciw?
                  Mysle, ze dawno sie poddali albo nigdy nie probowali. Moze zazdroszcza tym, co
                  osiagneli w tej dziedzinie wiecej, niz oni?
    • szczaw_strzebrzeszynski po co? 01.01.07, 19:32
      kto juz napisal
      nie wazne jak mowisz, wazne co mowisz

      Bardzo mocny akcent, na granicy zrozumialosci, moze byc nieraz objawem braku
      edukacji lub prostoty
      Silenie sie na akcent miejscowy (gneral american, midwestern, southern, african,
      , bronx, cnn) swiadczy o braku poczucia wlasnej wartosci, o checi zatarcia
      najwyrazniej wstydliwych sladow wlasnego pochodzenia, checi wtopienia sie w
      otoczenie, o samo-przymusowej integracji kulturowej.
      Takim ludziom nic nie pomoze, zadna proba dowartosciowania sie czyims koszt.
      Wewnetrzenie, gleboko zawsze beda czuc sie wyalienowani i biedni duchowo,
      "przesladowani" ze wzgledu na ich "akcent" i pochodzenie, ktorego nie sa w
      stanie zupelnie ukryc
      i beda tez pierwsi aby przesladowac innych
      • bonzee32 Re: po co? 01.01.07, 20:04
        Mam bardzo podobne zdanie na ten temat.. No chyba, ze ktos mowi naprawde 'hard
        accented English'. Wtedy samo 'wide vocabulary' i swietna 'grammar' nie
        zastapia 'pronunciation lessons'!

        Do siego roku!
        • bonzee32 Re: po co? 01.01.07, 20:07
          hardly accented... smile Sorry za ten belkot, ale glowa mnie dzisiaj boli, po
          zabawie sywestrowej smile (byly nawet wozy strazackie!)
          • jan.kulczyk Re: po co? 01.01.07, 21:06
            Faktycznie chyba zabalowałaś... smile Heavily accented, by skrócić twój posylwestrowy ból smile
            • bonzee32 Re: po co? 02.01.07, 10:24
              Wpadka jezykowa. Zdarzaja mi sie calkiem czesto, tobie nie?
      • jan.kulczyk Re: po co? 01.01.07, 21:10
        > Bardzo mocny akcent, na granicy zrozumialosci, moze byc nieraz objawem braku
        > edukacji lub prostoty
        > Silenie sie na akcent miejscowy (gneral american, midwestern, southern, african
        > ,

        Zgadza się, jeśli mówisz np. o naśladowaniu Ebonics czy cockney English. Ale GA? Używając poprawnej, neutralnej GA bynajmniej nie wychodzisz na prostaka. Ludzie odbierają cię... normalnie. Nie ma pytań o pochodzenie, rozmawiasz jak sąsiad z sąsiadem. Wyrzekanie się własnej polskości nie ma tu nic do rzeczy. Zawsze mówię skąd jestem, choć bywa ludzie myślą, że robię sobie jaja (na jakiejś imprezie kilku Anglikom musiałem zacząć ponawijać po polsku, bo stwierdzili, że jestem pijany i cierpię na jakąś psychozę "Facetowi wydaje się, że jest Polakiem" i zaczęli ze mnie pokpiwać smile

        Z tą alienacją to też już raczej przeginka - za mocne słowa. Chociaż... nigdy nie musiałem emigrować, więc nie wiem na pewno...
        • piss.doff Re: po co? 02.01.07, 01:56
          1. zalogowales sie jako kobieta "jan.kulczyk napisała".
          2. GA, tak sie sklada ze tam mieszkalem. Sa rozne akcenty i daleko im do tych
          poprawnych, bardzo daleko.
          3. Anglicy sa w ogole dziwni i pelni kompleksow wobec Ameryki. Poniewaz sami
          pochodza z kraju trzeciego wiez znajac kompleksy tychze wiedza jak i gdzie
          przywalic. O tym ze mowili ze 'wydaje ci sie ze jestes Polakiem'... to nie
          rozsmieszaj tu--zaryzykuje- NAS. Takie pyerdoly to mozesz u cioci na imieninach
          opowiadac. Chyba ze upomnieli sie o niewydanie reszty i powiedziales I'mpsorry'

          4. Ja musialem emigrowac bo za dobrze mnie nauczono historii.

          5. Najlepsze jaja slyszalem na koncercie Mazowsza jak w koncowej scenie facet o
          posturze drwala (dobrze) spiewal na pelny glos yankee doodle z tak potwornym
          akcentem ze nap..rdalanie orzechami smile po wieku metalowej trumny brzmialoby jak
          tupot kota po dlugowlosym perskim dywanie.

          • jot-23 Re: po co? 02.01.07, 02:08
            lol...byles na mazowszu?
            • piss.doff Re: po co? 02.01.07, 06:06
              tak, bylem smile dawno temu ale bylem. Wszystko byloby ok gdyby nie to
              cholerne 'r'. bensguide.gpo.gov/3-5/symbols/yankee_words.html
          • eric.bloodaxe Beret wie lepiej 02.01.07, 08:44
            piss.doff napisaĹ?:

            > 2. GA, tak sie sklada ze tam mieszkalem. Sa rozne akcenty i daleko im do tych
            poprawnych, bardzo daleko.

            Kolejny popis inteligencji Bereta - albo niezmiernie udana impersonacja Borata i jego cluelessness.

            Mr. Kulczyk uzywajac GA ma na mysli: General American (sometimes called Standard Midwestern or American Broadcast English) - the accent of American English perceived by Americans to be most \"neutral\" and free of regional characteristics.

            A Beretowi:

            Georgia, Georgia, the whole day through
            Just an old sweet song
            Keeps Georgia on his mind

            Copyright (C) Ray Charles

            • piss.doff Re: Beret wie lepiej 02.01.07, 16:20
              masz kompleksy beretowe? Zawsze milo uslyszec ze jeszcze zyjesz.

              Nie masz pojecia o Ray Charles jak nie slyszales go w Chastain Park na kocyku.
    • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 02.01.07, 02:54
      Uwagi osoby o nicku kulczyk sa bardzo sensowne.
      Uwazam, ze warto sprobowac miec lepszy akcent. To nie znaczy doskonaly, ale
      dlaczego nad nim nie popracowac?
      Soupnazi, jestes gluchy jesli nie slyszysz melodyjnosc jezyka angielskiego,
      zwlaszcza w porownaniu z akcentem angielskim, ktory nie bez powodu Amerykanie
      okreslaja jako "clipped". Nie slyszysz, ze amerykanski akcent jest
      bardziej "rozciagniety" brytyjskiego? To podstawowa roznica. Po tym poznasz
      Brytyjczyka slyszac go z daleka gdy nie jestes w stanie uslyszec tresci co
      mowi, wlasnie po braku melodyjnosci. Do jakiej muzyki mozna porownac akcent
      amerykanski? Do jazzu. To nie moj wymysl ale publikacji Ann Cook "Amercican
      Accent Traininig. A guide to speaking and pronouncing American English for
      everyone who speaks English as a Second Language".
      • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 02.01.07, 04:16
        Cytat z ksiazki, o ktorej wczesniej wspomnialam.
        If you can relate American English to music, remember that the indigenous music
        is jazz. Listen to their speech music, and you will hear that Americans have a
        melodic, jazzy way of producing sounds. Imagine the sound of a cello when you
        say Betty bought a bit of better butter and you'll be close to the native way
        of saying it.
        Because most Americans came from somewhere else, American English reflects the
        accent contributions of many lands. The speech music has become much more
        exaggerated than British English, developing a strong and distinctive
        intonation. If you use this intonation, not only will you be easier to
        understand, but you will sound much more confident, dynamic, and persuasive.

        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 02.01.07, 06:44
          no, coraz wiecej rewelacji. Wlasnie mi przypomnialas ze dwie cegly tej pani
          leza na dolnej polce ksiazek z przeznaczeniem 'do zagospodarowania' w blizej
          nieokreslony jeszcze sposob.


          Tak sie sklada, ze mam dwa wydania tej pani: 8 kaset i 3 kasety i nie ma tam
          ani slowa o jazzie, podaj strone. Melodyjnosc to jest, jak we wszystkim.
          Najbadziej widac ja we wspanialym wydaniu z Georgii, hau u ol duin. W lecie
          brzmi wyraznie cieplej i melodyjniej zwlaszcza jak mowi to mloda mezatka do
          ucha kochankowi nad rzeka Chattachoochee na zakrecie obok Ray's by the
          River...Polecam niedaleko niezly lokalik stiptisowy, tam to sa dopiero balety
          jezykowe, hehehe.
          • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:02
            Wydawnictwo Barron's, data wydania 1991, strona 1, z Chapter 1.
            Myslisz, ze wymyslilam ten cytat?
            Wejdz np. na www.youtube.com i posluchaj wywiadow z Amerykanami i
            Brytyjczykami, najlpiej razem (tzw. Amerykanin prowadzi wywiad z Brytyjczykiem
            lub odwrotnie). Naprawde nie slyszysz rozciagnietego melodyjnego akcentu
            amerykanskiego kontrastujacego z przycietym (clipped), szarpanym, dla mnie
            nieprzyjemnym dla ucha akcentem brytyjskim?
            Posluchaj np. wywiadu Jon'a Steward'a lub Davida Lettermana z Sacha Baron
            Cohen, tym razem mowiacego normalnie po angielsku, nie jako Borat, czy Ali G.
            Jakies wnioski?
          • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:03
            A probowales pracowac nad akcentem z ta publikacja, lub inna? Zabraklo
            samozaparcia? Zazdroscisz tym, ktorzy je maja?
            • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 06:54
              taaa, juz teraz wiem na jakim g. wyrosla twoja wiedza o akcentach.
              • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 19:17
                Na jakim?
                Nie mowie bez akcentu, ale z duzo lepszym, niz wiekszosc Polakow. W dniu
                przyjazdu do USA mowilam lepiej, niz osoby mieszkajace tutaj kilkanascie lat.
                Poswiecilam czas na poprawde akcentu (w Polsce i tutaj), bo zawsze uwazalam, ze
                warto jest mowic lepiej. Nie przekonasz mnie, ze jakikolwiek twardy akcent jest
                przyjemny dla ucha i latwy do zrozumienia.
      • soup.nazi Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 21:38
        elsbieta napisała:

        > Soupnazi, jestes gluchy jesli nie slyszysz melodyjnosc jezyka angielskiego,
        > zwlaszcza w porownaniu z akcentem angielskim

        Pewnie jestem slyszacy inaczej, bo jakos nie moge uslyszec roznicy miedzy
        angielskim angielskim i angielskim angielskim. Ale nie ma to jak nadgorliwosc
        neofitow. Co do melodyjnosci - nie jestem uprzedzony bynajmniej, bowiem jest to
        moj ulubiony jezyk od lat jakichs 30, ale uwazam, ze sa bardziej melodyjne jak
        np. francuski, wloski czy hiszpanski. Melodyjny moze byc pewien southern drawl
        (z tym, ze nie kazdy niektore bowiem przypominaja mialczenie), ale nie GA. Ja
        postrzegam go wyrazny, rzeczowy, kanciasty nieco, precyzyjny i pare innych
        rzeczy ale na pewno nie melodyjny. A moze z ta melodyjnoscia amerykanskiego jest
        tak jak z efektowna panienka siedzaca w kawiarni i bebniaca machinalnie smuklymi
        palcami?
        Amator na kajak zagaduje chytrze a dworsko: "Pani musi byc bardzo muzykalna?!",
        na co ona "E, tam. Sralna, nie muzykalna, tak sobie palcami po stole pjerdole".

        , ktory nie bez powodu Amerykanie
        > okreslaja jako "clipped".

        Amerykanie moga go sobie okreslac jak chca - i co z tego? Spytaj Angoli jak oni
        okreslaja amerykanski i niech podadza powody. No i co z tego? Nawiasem mowiac
        logicznie rzecz biorac to okreslenie jest idiotyczne bowiem imputuje, ze Anglicy
        wzieli amerykanski i go "clipped". Historia jakby skrzeczy.

        Nie slyszysz, ze amerykanski akcent jest
        > bardziej "rozciagniety" brytyjskiego?

        Slysze, no i co z tego?

        To podstawowa roznica.

        Dzieki za oswiecenie sloncem z polskiej d... Dotychczas nie zdawalem sobie
        sprawy, ze sa roznice, choc od 30 lat rowniez intensywnie mam do czynienia z tym
        jezykiem (mi), 20 z nich przemieszkawszy lub przebywszy w krajach, w ktorych
        jest jezykiem zasadniczym.

        Po tym poznasz
        > Brytyjczyka slyszac go z daleka gdy nie jestes w stanie uslyszec tresci co
        > mowi, wlasnie po braku melodyjnosci.

        To jest twoje zupelnie subiektywne stwierdzenie. Rownie dobrze moglbym, albo
        Anglicy powiedziec dokladnie to samo w odwrotna strone. A co wiecej, biorac pod
        uwage skad wzial sie dany jezyk, ich subiektywizm bylby znacznie bardziej
        usprawiedliwiony niz amerykanski.

        Do jakiej muzyki mozna porownac akcent
        > amerykanski? Do jazzu.

        Totalnie subiektywne i do tego idiotyczne. Nie jestem milosnikiem jazzu, ale o
        ile dobrze pamietem, linia melodyczna nie jest jego najwazniejszym atrybutem.

        To nie moj wymysl ale publikacji Ann Cook "Amercican
        > Accent Traininig. A guide to speaking and pronouncing American English for
        > everyone who speaks English as a Second Language".

        No i co z tego, ze ta pani tak wymyslila, bez wielkiego sensu zreszta? Takich
        pan piszacych ksiazeczki dla ESL jest w Stanach b. duzo. Napisz do nas jak juz
        wyjdziesz poza etap ESL, zakupow w sklepie spozywczym i small talk, a wejdziesz
        na etap pracy zawodowej niekoniecznie na tasmie produkcyjnej (nie mam nic
        przeciwko tasmie, ale tam sie raczej jezyka nie rozwinie poza pewien zakres).
        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 23:31
          do tego dodam ze ta pani to niezle sciemnia bo:
          swoje pierwsze wydanie opublikowala w Ford Language Insitute, instytut to
          tylko z nazwy ale w tamtych czasach to Ford mial duzo lepszy wydzwiek niz
          dzisiaj wiec asocjacja miala wiekszy sens.

          Wydanie barrona, na ktore sie ta bulbonka powoluje, zawiera juz tylko trzy
          kasety zamiast osmiu. Skrot dla mas, co? Wydanie barrona, cena oryginalna chyba
          15 lat temu byla $40. Porownuja ksiazke barrona i ksiazke do pierwszego wydania
          widze ze jest to specjalne wydanie dla sztajmesow z trzeciego swiata. Jezyk dla
          analfabetow, drug dla niewidowmych, oprawa graficzna dla wiesniakow. I jest
          bardzo duzo czerwieni. W sumie to moze nawet to nic zlego ale jak ktos sie
          powoluje mniej wiecej jak na zaginiona ksiege z biblii etiopskiej to jest to
          zabawne.
        • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 04.01.07, 23:07
          To byla pomylka. Przeciez wiesz, ze chodzi mi o roznice miedzy akcentem
          brytyjskim i amerykanskim.
          W gruncie rzeczy zgadzasz sie z tym, co napisalam.
          Nie masz pojecia jak sie mylisz co do moich umiejetnosci jezykowych. Potrafie
          czytac ksiazki i plynnie rozmawiac w paru jezykach i kazdego nauczylam sie sama.
          Sadze, ze niewielu ludzi na tym forum moze to o sobie powiedziec.
          • canadoll reading AND comprehension 04.01.07, 23:18
            elsbieta napisała:

            > Nie masz pojecia jak sie mylisz co do moich umiejetnosci jezykowych. Potrafie
            > czytac ksiazki i plynnie rozmawiac w paru jezykach i kazdego nauczylam sie sama
            > .
            > Sadze, ze niewielu ludzi na tym forum moze to o sobie powiedziec.

            zgadza sie, niewielu ludzi, nawet na tym forum, zdobyloby sie aby sie chwalic
            samemu jak przedszkolaki
            Sama znajomosc jezykow to niewiele, moze by zrobilo wrazenie w bulbonii, ale nie
            na tym forum i nie w multicultural USA
            Czytanie ksiazek jest na pewno pozytywne, ale potrzebne jest jeszcze
            zrozumienie, czyli: reading AND comprehension
            W przeciwnym razie bedziesz zawsze w tej samej grupie z viper i drabiniasty
    • kinkygirl jak rozpoznac rodaka 02.01.07, 14:20
      ja mam bezbledna metode na rozpoznanie rodakow od pierwszej sekundy wypowiedzi.
      mianowicie Polacy mowia 'hi' przez CeHa, i wychodzi im chaj, wzglednie chai wink

      a u mnie tymczasem po kilku miesiacach pytanie 'skad jestes' spadlo z pozycji 2-
      3 na okolo 10.
      ostatnio bylam posadzana o bycie "jugoslowianka" (?!).

      pozdrowienia z UK smile
      • kinkygirl Re: jak rozpoznac rodaka 02.01.07, 14:22
        ps. mowiac CeHa mam na mysli dzwiek oznaczany w transkrypcji fonetycznej jako
        x. oczywiscie
    • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:06
      Zauwazyles derty, przewage typowych dla tego forum odpowiedzi nie na temat?
      Nie rozumiem dlaczego jesli ktos nie moze albo nie chce Ci pomoc, to po prostu
      nie pisze nic. Polak musi napisac cos zlosliwego, taka jego natura. Wydaje mu
      sie, ze zlosliwosc jest przejawem inteligencji. Dla Polaka inteligencja jest
      wazniejsza od kultury.
      • canadoll Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:28
        elsbieta napisała:

        > Zauwazyles derty, przewage typowych dla tego forum odpowiedzi nie na temat?
        > Nie rozumiem dlaczego jesli ktos nie moze albo nie chce Ci pomoc, to po prostu
        > nie pisze nic. Polak musi napisac cos zlosliwego, taka jego natura. Wydaje mu
        > sie, ze zlosliwosc jest przejawem inteligencji. Dla Polaka inteligencja jest
        > wazniejsza od kultury.

        Jaki jest akcent tej wypowiedz?
        gardlowy i brunatny?

        chyba sam siebie gryziesz w ogon.
        Mialo byc o akcencie a ty piszesz o zlosliwosci, kulturze i inteligencji i nie
        mozesz ominac ulubionego tematu wszystkich zakonspirowanych nienawistnikow
        "o naturze Polaka", ulzylo ci?
        Za duzo plytkich emocji za malo sensu i tresci i kompletny brak humanizmu
        • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:48
          No wiec napisalam na temat i jestem w mniejszosci.
          • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 04:49
            Ty np. na ten temat sie nie wypowiedziales.
            • canadoll Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 05:20
              elsbieta napisała:

              > Ty np. na ten temat sie nie wypowiedziales.

              ok, wiec wypowiadam sie:
              Najciekawsi, najlepsi, najbardziej wartosciowi ludzie jakich poznalem na
              emigracji w USA i Kanadzie mowili z akcentem, wielu z mocnym akcentem
              go figure
              • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 05:43
                A moje zdanie jest takie, ze WARTO SPROBOWAC poprawic akcent, bo z lepszym (co
                nie znaczy doskonalym)bedziemy lepiej zrozumiani. Pewnie, ze moze sie nie udac,
                ze dlaczego nie sprobowac? Nie zgadzasz sie z tym? Probowales?
                Dla mnie wartosc czlowieka nie wiaze sie z akcentem, ale z checia pracy nad
                soba. Nie bede patrzec z gory na kogos, kogo trudno mi zrozumiec, ale bede sie
                zastanawiac: czy kiedykolwiek probowal to zmienic, a jesli nie to dlaczego?
                Wmowiono mu, ze to nie ma sensu?
              • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 03.01.07, 05:44
                Wedlug Ciebie osoby z lekkim akcentem albo bez niego nie sa wartosciowi? Chyba
                nie o to Ci chodzilo?
                • piss.doff proponuje wizyte u lekarza 03.01.07, 06:58
                  i powinnas zaczac pracowac na soba bo cierpisz na jakies niebezpieczne
                  urojenia.
                  • elsbieta Re: proponuje wizyte u lekarza 03.01.07, 19:04
                    Czepiasz sie tak kazdego, kto osmiela sie twierdzic, ze mozna poprawic akcent?
                    Nie mogles znalezc cytatu?
                    Nie slyszysz tej podstawowej roznicy miedzy brytyjskim i amerykanskim akcentem?
                    Pozostaje mi tylko Ci wpspolczuc.
                    Zakladam, ze przy takim sluchu nie masz szans na nauke innego jezyka.
                    Odsylam do speech therapist.
                    • piss.doff Re: proponuje wizyte u lekarza 03.01.07, 23:33
                      pieprzysz jak na mekach jezykowych. Jest to mniej wiecej tak jakbys mowila
                      tatusiowi jak ma zone kochac.
                    • donat351 Re: proponuje wizyte u lekarza 04.01.07, 05:42
                      elsbieta, ty sie tak nie przejmuj pissdoffem i soupem. poczytaj sobie ich stare
                      posty, to trolle i frustraci, ktorzy uwazaja, ze maja wszystko naj no i
                      najwieksza wiedze o angielskim i mowia najlepiej na swiecie.

                      soup to taki zlosliwy hamerykanin, znany troll na tym forum (tylko tu jest
                      tolerowany, a z innych go banuja)

                      to forum z reszta jest niezbyt sympatyczne.

                      zobacz "wielka brytania i irlandia" tam tez mozna pogadac na tematy ziwazane ze
                      stanami, ale domunuje oczywiscie tematyka wyspiarska

                      trzym sie
                      • soup.nazi Re: proponuje wizyte u lekarza 04.01.07, 06:14
                        Wiesz co, chcieju? Duzo bym dal zeby was posluchac w oryginale. Tyle, ze
                        musialbym na to rendez-vous przyjsc z wlasnym laryngologiem (na wypadek gdyby mi
                        uszy zaczely krwawic) i shrinkiem (zeby mnie wyciagnal z ataku histerycznego
                        smiechu). Skad wiem? Z doswiadczenia - mialem juz z takimi denatami (nomen omen)
                        do czynienia. No, ale wtedy zaczelyby sie teksty: "Mondry, bo dugo siedzi za
                        granicom". Polactwo - eternal, burning shame, hehehe
                      • piss.doff Re: proponuje wizyte u lekarza 04.01.07, 08:06
                        denat, ty sie rola emigranta nie przejmuj. Radzisz zeby mnie poczytac wiec ja
                        poczytalem sobie o tobie. O, tu prosze: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                        f=720&w=53895632&a=54177636 pierwszy z brzegu przykad twojej blyskotliwej
                        filozofii bulbonskiej. Przyznaje ze mialem za zle forumowiczom ze wieszali na
                        was psy ale teraz widze ze jak zwykle sa oni ode mnie bardziej doswiadczeni z
                        wami. Kup sobie jakas tasme motywacyjna bo myslisz jak Grajewiak i z ta sloma w
                        walonkach jest ci nawet do twarzy
                        • piss.doff link jeszcze raz 04.01.07, 08:10
                          tinyurl.com/yhd4b6
                          postawie kazdemu wodke ale wy rozumiecie, ze jak nie mam to nie postawie bo
                          taka jest sytuacja.
    • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 04.01.07, 23:13
      Jestem ciekawa jakie wnioski autor postu, czyli derty wyciagnal z dyskusji,
      ktora sie wywiazala.
      Mam nadzieje, ze nie zniecheci sie do pracy nad akcentem. Zawsze bede uwazala,
      ze warto nad nim popracowac Chyba temu nie mozecie zaprzeczyc osoby o
      mentalnosc pissdorf? Pozdrawiam i radze pozbyc sie polaczkowej zawzietosc i
      braku kultury.
      • canadoll Jezyk i kultura 04.01.07, 23:27
        > mentalnosc pissdorf? Pozdrawiam i radze pozbyc sie polaczkowej zawzietosc i
        > braku kultury.

        jezeli twoja kultura sprowadza sie do takich nasiaknietych etniczna nienawiscia
        atakow osobistych to ja dziekuje, ale postoje.

        Latwo jest sie nauczyc jezyka, duzo trudniej zrozumiec i przyswoic sobie
        Kulture.
        • elsbieta Re: Jezyk i kultura 04.01.07, 23:58
          Oczywiscie, ze trudniej, ale tutaj mowimy konkretnie o akcencie.
          Polakow z reguly nie lubie i to forum pelne nienawisci dowodzi, ze wiecej osob
          ma takie odczucia. Nie lubie ich glownie za obrazanie sie polaczone z poczuciem
          wyzszosci.
      • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 04.01.07, 23:47
        nie zrozumialas nas tutaj. Ja nie namawiam do nieuczenia sie- wrecz przeciwnie,
        tylko mowie, ze to nie jest az tak krytyczne jak sie niektorym wydaje. Jest tak
        wiele spraw do poznania i wykonania, ze cos musi spasc ze stolu a decyzja co do
        tego co ma upasc jest bardzo trudna ale ty pewnie tego nie rozumiesz. Zreszta
        akcent jest tylko jedna z rzeczy ktorych jeszcze nie zrobilem, a to duze pranie
        poswiateczne, opracowac nowy przepis do gotowania, zmienic hamulce w
        samochodzie, poszukac silnika bo lato sie zaczyna i jak nie zdaze to nie bede
        sie scigal na torze. Oczywiscie taka rzecz jak latanie lotnia, nurkowanie,
        nauka pilotazu czy wziecie 100 godzin kursu lotu smiglowcem tez musza czekac w
        kolejce pprzed akcentem. Do tego niespodziewane zaproszenie z Calgary na pola
        dinozaurow, pomiary glebokosci studni ropy naftowej czy tak prosta sprawa jak
        obejscie z rozdzka nawiedzonego cmentarza w okolicy gdzie mieszkam (rozpoznaje
        kobiety, fajne co? Nawet poznaje z ktorej strony jest glowa no i ta reszta ale
        to juz w wyniku dedukcji). Czy tez wazniejsza jest tak prozaiczna sprawa jak
        rodzina ktora kiedys wypadaloby zalozyc. Jak sama widzisz akcent musi czekac bo
        jest mi tak potrzebny jak krolikowi dzwonek na qtasie.

        PS tyle dobrego z tej dyskusji dla mnie ze przypomnialas mi ze mam te ksiazki i
        cala mase innych wysoce zakurzonych materialow ktore wypadaloby moze kiedys
        otworzyc.
        • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 04.01.07, 23:55
          Nareszcie interesujaca odpowiedz. Nie jest tak z Toba zle.
          Dla mnie poprawa akcentu byla zawsze wazna. Mowie duzo przez telefon i musze
          byc zrozumiana. Od tego sa kasety albo CD zeby sluchac i powtarzac na glos np.
          w trakcie jazdy autem albo zmiany hamulcy w samochodzie.
          • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 04.01.07, 23:56
            Dlaczego napisales "nas"? Ludzie wyrazali rozne poglady, nie wszystkie byly
            takie jak Twoje.
            • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 00:07
              nie wiem jak cie przeprosic- p..nalem wiele glupot, rowniez i te. Czy mi
              wybaczysz?
              • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 00:29
                Nie musisz, bo nie posiadam juz tej bardzo polskiej cechy: obrazania sie.
                Wyleczylam sie z niej w USA. Obrazalscy nie maja tu racji bytu.
                Nie traktuje serio wiekszosci tego co ludzie pisza na roznych forach. Nie
                zastanawiam sie: czy to prawda, czy ironia?
                Wypije za Was wszystkich dobre piwo, moze nawet polskie, np. Okocim. Mozna je u
                mnie dostac.
                • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 00:35
                  oczywiscie ze prawda. Wyleczylem sie z tej narodowej wady polskiej ironizowania
                  bo w usa nie ma miejsca na ironie... czy cos takiego juz nie jestem pewien.

                  Ty z tym piwem uwazaj bo ci wyrosnie drugi podbrodek na wzgorku lonowym nawet
                  nie poznasz kiedy.
                  • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 00:50
                    To prawda, ironia jest zle widziana, zwlaszcza wsrod prostakow, bo zeby ja
                    zrozumiec potrzeba pewnego poziomu intelektualnego. Ludzie nie lubia czuc, ze
                    nie kapuja o co rozmowcy chodzi. Niektorzy uwazaja tez, ze ironia=wrogosc.
                    Obrazanie sie to co innego, czesto powiazane z "cienka skora", nieumiejetnoscia
                    przyjmowania konstruktywnej krytyki i wyciagania z niej wnioskow. Prosciej jest
                    sie dasac jak male dziecko. Nie spotkalam nigdy obrazajacego sie Amerykanina.
                    Tzn. oni tego nie okazuja tak otwarcie jak my. Potrafia tez zywic uraze i
                    podstepnie wbic ci noz w plecy, oczywiscie z usmiechem.
                    Dorobiles sie juz podbrodka w miejscu, o ktorym piszesz? Nie mam zamiaru
                    rezygnowac z dobrego piwa (tzw. pelnego smaku, a nie alkoholowej sody jak Bud)
                    Trzymam sie zasady "everything in moderation" i od lat moja waga jest taka sama.
                    • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 03:11
                      po dziecku sie roztyjesz ze w drzwi nie wejdziesz. Poza tym masz wyrazne braki
                      w anatomii albo niedokladnie czytasz. Czy naprawde nie widzisz ze jestes
                      prowadzona za nos od kilku watkow?
                      • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 05:10
                        Mozesz pisac co chcesz. Skad wiesz, ze to ja z ciebie sobie nie zartuje? Nie
                        traktuje w przeciwienstwie do ciebie i twoich kilku nickow tego miejsca
                        powaznie. Sam siebie osmieszyles i do tego pokazales, ze jestes nieprzyjemnym
                        Polaczkiem, ale oczywiscie bardzo z siebie dumnym, bo bycie nieprzyjemnym, to
                        wedlug ciebie bycie inteligentnym.
                        Po jakim dziecku sie roztyje? Dlaczego zakladasz, ze bede miec dziecko? Moze
                        juz mam i nadal mam swietna figure? Tobie za to brzuszysko urosnie i
                        prawdopodobnie stracisz wlosy. A moze jestes baba, ktora wlasnie po dziecku sie
                        roztyla?
                        • piss.doff [...] 05.01.07, 06:09
                          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • kinkygirl Re: jak poprawic swoj akcent 14.05.07, 03:02
            spoko, praca w call centre jest na pewno szczytem aspiracji zawodowych dla
            wielu osob ;DDD
    • pollka Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 04:43
      Co to znaczy poprawny akcent?? Tyle krajow uzywa angielski, i w kazdym jest
      inny akcent. Czy wstydzicie sie pochodzenia? Wystarczy mowic wyraznie i juz!
      A wogole akcent amerykanski i australijski jest bleeeeeeee.

      i jeszcze jedno: W USA wogole nie przeszkadza w karierze, bo chyba faktycznie
      chodzi o zatuszowanie pochodzenia, bo w Australii daleko z akcentem nie
      zajedziesz, chyba ze jest w rzadowej admin. pracy, gdzie nie masz do czynienia
      z public.
      • elsbieta Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 05:13
        Wiekszosc z nas mowi o lepszym, nie poprawnym akcencie i wlasnie ten lepszy
        akcent zdecydowal, ze mam moja obecna prace, bo mozna mnie bez problemu
        zrozumiec przez telefon.
        • piss.doff Re: jak poprawic swoj akcent 05.01.07, 06:12
          tzn ze zanim wysluchalas te trzy tasmy to lecialy orzechy w sluchawke?
          Dla ciebie 'znajomosc akcentu' oznacza zdolnosc rozmowy przez telefon? No,
          niezle nawet ci to wyszlo, hehehe.
    • edytkus Re: jak poprawic swoj akcent 14.05.07, 06:21
      www.youtube.com/watch?v=v3EtZpi5UZM - tej to ju znic nie pomoze wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka