Witajcie,
jeśli jest wśród Was ktoś na stałe mieszkający w Ameryce Południowej to
prosiłabym go o radę.
Rozważamy możliwość zawarcia małzeństwa w Peru. Oboje jesteśmy Polakami i
mieszkamy w Polsce. Ja z wykształcenia jestem latynoamerykanistką. W Polsce
nie chcemy brac ślubu z kilku istotnych powodów. Planowaliśmy podróz poślubną
do Peru, pomyśleliśmy więc, że możemy tę podróz połaczyć ze ślubem właściwym

Znalazłam w necie opowieśc jakiejś pary, która ślub w Limie wzięła w 2000
roku. Od tamtego czasu na pewno wiele się zmieniło.
Chciałabym wiedziec, z kim trzeba się skontaktować, jak zacząć to załatwiać,
itd.
Marzy nam się ślub w jakiejś wiosce andyjskiej, oczywiście w polskiej misji.
Czy to w ogóle realne? Czy musielibyśmy mieć już polski ślub cywilny
(wolelibyśmy wziąc tam konkordatowy).
Proszę o rady, jesli możecie - pomóżcie, jeśli trzeba - sprowadzcie mnie na
ziemię

I jeszcze jedno - w jakim miesiącu tam jest najprzyjemniej? Luty byłby ok?
(Luty 2008 oczywiście