Dodaj do ulubionych

Nie chcem ale muszem

13.03.07, 17:15
Wklejka z sasiedniego forum Spoleczenstwo. Nie nowina, ale cieszy, hehehe

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=58957064&a=58957064
Obserwuj wątek
    • luiza-w-ogrodzie Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 00:29
      Z czego sie cieszysz, Soup? Z tego, ze GW nie wykasowala tego postu? Czy z
      tego ze kryminalisci i pezetpeerowcy rzadza w Polsce, mimo ze podana informacja
      to nie nowina?
      Mnie wcale nie jest do smiechu, ale de gustibus non est disputandum.

      Pozdrawiam z Sydney, slonecznego tym razem
      Luiza-w-Ogrodzie
      .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
      Australia-uzyteczne linki
      • kan_z_oz Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 01:57
        Można tylko powiedzieć, że ręce i nogi opadają jak się czyta takie informacje.
        Po chwili człowiek się zastanawia czy 'komuna' w którymkolwiek momencie
        naprawdę nie rzadziła RP?
        Odpowiedz moja jest - NIE. Zawsze rządzili. Demokracja nastapiła tylko na
        papierze.
        Jakie szanse statystycznie są na to aby takie życiorysy były przypadkowe?
        Żadne, lub takie jak szansa napisania sonet Szekspira przez stado małp.

        Zastanówmy się przez chwilę; odrzućmy tą cześć społeczeństwa, która nie mogła
        należeć bo była zbyt młoda; czyli praktycznie wszyscy urodzeni po 1970 roku.
        Obecnie, roczniki te docierają do 37 roku życia.
        W latach 80-tych będąc zaledwie nastolatkami nie mogli się zakwalifikować na
        aktywnych członków PZPR. Jeśli już, to zuchów - tych ostatnich się jednak chyba
        nie liczy?
        No fakt, że w tej liczbie jest ilość, która od lat pracuje za granicą.
        Zorientowali się chyba już wcześniej, że towarzystwo i atmosfera polityczna RP,
        to jednak w większości'komuna'i dali nogę?

        Jak to się stało? Po 1989 roku Solidarność wyrzucała przecież wszystkich
        ze 'stołków', którzy mieli jakiekolwiek powiązania z partią. Wiem, bo pamiętam
        te'czystki' robione wszędzie gdzie się dało.
        Chciało się wtedy wyć z rozpaczy, bo 'stołki' obsadzano nowymi
        solidarnościowcami, którzy zaledwie rok wcześniej przeskoczyli ochoczo i
        radośnie w szeregi Solidarności, oczywiście z partii. Dlatego chciało się wyć,
        bo cisnęło się już wtedy na usta; "ludzie, przestańcie ciąć, i wyrzucać tak
        bezmyślnie".
        A jednak cięto. Wycięto też przy okazji wielu z tych co nigdzie nie należeli. A
        co, niech się zdecydują następnym razem.

        Jak się więc ta soneta Szekspira zapisała?
        No, nie mam odpowiedzi. Przecież, kurka wodna, dane statystyczne o zatrudnieniu
        Polaków w wieku 50-60 lat są najniższe w całej Europie. 47% bodajże tylko ma
        jakieś tam zatrudnienie. Reszta, podobno się nie nadaje właśnie ze względu na
        byłą przynależność/aktywność partyjną, ewentualnie komunistyczne wykształcenie.

        Nie bronię nikogo. Każdy ma własne ręce i niech się sam broni. Ale mam pytanie,
        jak się to stało, że cześć społeczeństwa została wyszydzona, ukarana chyba i
        pozbawiona szans na robotę a w tym samym czasie Ci najbardziej aktywni w PRL-u,
        są siłą i motorem napędowym RP?

        No, cóż. Może za następne 20 lat, gdy nasze obecne 37 latki dotrą do wieku
        wczesnoemeryturowego nareszcie sie dowiemy, jak spłodzono dokładnie tą sonetę???

        Pozdrawiam
        Kan




        • soup.nazi Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 04:52
          Zeby tylko nalezeli. Popatrz na to biografie - to byly aktywne, zajadle
          goovnojady. Do dzisiaj im tak zostalo.
        • piss.doff Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 05:12
          "ewentualnie komunistyczne wykształcenie"

          to tych takze pala na gminnych stosach po uprzednim podtopieniu i wyznaniu
          grzechow?
        • piss.doff Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 05:12
          "ewentualnie komunistyczne wykształcenie"

          to tych takze pala na gminnych stosach po uprzednim podtopieniu i wyznaniu
          grzechow?
      • soup.nazi Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 04:51
        luiza-w-ogrodzie napisała:

        > Z czego sie cieszysz, Soup?

        Z tego, ze nie wydaje fortuny na spodnie. Gdybym mieszkal w Polsce cala kasa by
        na to szla, bo noz by mi sie ciagle w kieszeni otwieral.
        • luiza-w-ogrodzie Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 05:15
          soup.nazi napisał:

          > luiza-w-ogrodzie napisała:
          >
          > > Z czego sie cieszysz, Soup?
          >
          > Z tego, ze nie wydaje fortuny na spodnie. Gdybym mieszkal w Polsce cala kasa
          by na to szla, bo noz by mi sie ciagle w kieszeni otwieral.

          Mam podobne uczucie radosci, ze w pore sie wybralam za morza.

          Pozdrawiam
          Luiza-w-Ogrodzie
          .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
          Australia-uzyteczne linki
    • lauriane Re: Nie chcem ale muszem 14.03.07, 16:42
      Podejrzewam, ze podobna liste mozna byloby ulozyc n/t czlonkow PO, badz innej
      partii.....
      Trudnosc mozna spotkac w przypadku LPR.....
      Ale czy to cos znaczy ?
      W koncu 2m czlonkow PZPR nie mogly "zniknac" z powierzchni ziemi....
      J.C.
      • filipek.us Wycięte z niusów Onetu i z GW he he he 14.03.07, 21:59
        obczyzna.blogspot.com/2007/03/dla-wyznawcw-pisu.html
        14 March 19:57 Palacky University of Olomouc, Plzeò, Czech Republic
        • lauriane Re: Wycięte z niusów Onetu i z GW he he he 14.03.07, 23:02
          filipek.us napisał:

          > obczyzna.blogspot.com/2007/03/dla-wyznawcw-pisu.html
          > 14 March 19:57 Palacky University of Olomouc, Plzeò, Czech Republic
          > L. No tak, ale przeciez od tego soup zaczal watek....
          No to co, Flipku, chciales przez to powiedziec ?
          J.C.
          • filipek.us Re: Wycięte z niusów Onetu i z GW he he he 14.03.07, 23:18
            No to ja chciałem, lauriane, powiedzieć, że ten pościk nie spodobał się i
            Michnikowi i Onetowi. No i jeszcze chciałem, lauriane, powiedzieć, że cenzura w
            Bulbonii jest teraz dużo lepsza niż przed Magdalenką - dużo więcej wycinają. No
            to ja chciałem, lauriane, jeszcze powiedzieć, że, że ta cenzura to psu na buty,
            bo i tak rycerze okrągłego stoliczka nie mogą jeszcze wycinać z Google ani z
            Waybacka he he he
            No to co jeszcze, lauriane, chciałaś wiedzieć?
            • lauriane Re: Wycięte z niusów Onetu i z GW he he he 14.03.07, 23:46
              filipek.us napisał:

              > No to ja chciałem, lauriane, powiedzieć, że ten pościk nie spodobał się i
              > Michnikowi i Onetowi.
              L. Aha to dlatego zacytowales go po raz drugi....Uplynelo kilka godzin, a post
              soupa dalej trwa - stad moje pytanie....
              No i jeszcze chciałem, lauriane, powiedzieć, że cenzura w
              >
              > Bulbonii jest teraz dużo lepsza niż przed Magdalenką - dużo więcej wycinają.
              L. Lepsza niz przed Magdalenka ? Ciekawym jak Ty to mierzysz ?
              No
              >
              > to ja chciałem, lauriane, jeszcze powiedzieć, że, że ta cenzura to psu na
              buty,
              >
              > bo i tak rycerze okrągłego stoliczka nie mogą jeszcze wycinać z Google ani z
              > Waybacka he he he
              L. No to skoro tak powiadasz, to takich bystrych sa dziesiatki tysiecy.....
              > No to co jeszcze, lauriane, chciałaś wiedzieć?
              > L. Zawiedziony, myslalem, ze miales jakas rewelacje do ujawnienia....
              J.C.
          • filipek.us Co TVP ma wg wielkiego brata 20.03.07, 22:33

            ma popierać rząd he he he

            ..to wtedy TV rządowa poprze w rewanżu lud pracujący? he he he stara retoryka
            PRL ciągle żywa.
      • filipek.us Sensacja 15.03.07, 01:25
        lauriane napisała:

        > Podejrzewam, ze podobna liste mozna byloby ulozyc n/t czlonkow PO, badz innej
        > partii.....
        > Trudnosc mozna spotkac w przypadku LPR.....
        > Ale czy to cos znaczy ?
        > W koncu 2m czlonkow PZPR nie mogly "zniknac" z powierzchni ziemi....
        > J.C.
        --
        Czy moglibyście ciut jaśniej, lauriane?
        Bo jakoś nie widać, czy jesteście za grubom kreskom, za Giertychem, czy ino
        przeciw PO. Polonii takie szczegóły tak czy siak powiewają, acz cieszą, bo
        oszczędzamy na spodniach.
        • lauriane Re: Sensacja 15.03.07, 12:27
        • lauriane Re: Sensacja 15.03.07, 12:52
          filipek.us napisał:

          > --
          > Czy moglibyście ciut jaśniej, lauriane?
          L. Po powtornym obejrzeniu sie na wszystkie strony, stwierdzam, ze jestem sam !
          > Bo jakoś nie widać, czy jesteście za grubom kreskom, za Giertychem, czy ino
          > przeciw PO.
          L. W duzym skrocie Pzpr mialo za zadanie przenikac do wszystkich nowotworzacych
          sie partii azeby jako V-kolumna wypelniac swoje zadania, gwarantem tego mial
          byc okragly stol, sytuacja wymnknala im sie spod kotroli, ale ex-czlonkowie
          zostali....Tak wiec ustalic, ktorzy wstepowali i dla jakich przyczyn jest
          dzisiaj niemozliwe....
          Nie jestem za gruba kreska (sprawiedliwosci winna stac sie zadosc), za
          Giertychem (oszolom), ani za PO (pseudoliberalizm)....
          Sympatyzuje z PiSem...
          Polonii takie szczegóły tak czy siak powiewają, acz cieszą, bo
          > oszczędzamy na spodniach.
          >L. Od 26-lat poza krajem na szczescie na spodniach nie musze oszczedzac...
          J.C.
          • filipek.us Re: Sensacja w spodniach 15.03.07, 15:08
            1. Nie załapaliście maiestaticus pluralis, lauriane.

            2. Nie załapaliście oszczędzania na spodniach, lauriane.
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=58957797&a=58984847
            3. Powstrzymuję się od komentarza n/t przycinania archiwów IPN przez PiS, z
            którym sympatyzujecie, że nie wspomnę o gierkowskich zagrywkach kurdupla w
            stoczni gdańskiej.
            • lauriane Re: Sensacja w spodniach 15.03.07, 15:48
            • lauriane Re: Sensacja w spodniach 15.03.07, 16:02
              filipek.us napisał:

              > 1. Nie załapaliście maiestaticus pluralis, lauriane.
              L. Ostatnia rzecz z ktora moglbym skojarzyc forme "wy", przyznaje....
              >
              > 2. Nie załapaliście oszczędzania na spodniach, lauriane.
              > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=58957797&a=58984847
              L. Moja odpowiedz tez mozesz potraktowac jako metafore.......
              > 3. Powstrzymuję się od komentarza n/t przycinania archiwów IPN przez PiS, z
              > którym sympatyzujecie, że nie wspomnę o gierkowskich zagrywkach kurdupla w
              > stoczni gdańskiej.
              > L. No a tu jestem bezradny, nic mnie o tym nie wiadomo...
              Tyle, ze zdaje sobie sprawe, ze Kaczki (z niedowiazanymi butami, zle podajace
              kwiaty itp) maja mase przeciwnikow (pojecie ukladu),ktorzy czyhaja na okazje,
              zeby ich wyszydzic.....Przykladem moze byc argument, ze jeden z nich do
              niedawna mieszkal u mamy i nic nie posiada czyli nieudacznik ! No bo przeciez
              ktokolwiek na ich miejscu bylby juz rodzajem nababa.....
              Ponadto dotad dopoki zyje Prl-owski establishment nic dobrego nie bedzie, a
              kurdeple jak ich raczyles nazwac prezentuja sie jako zdecydowanie mniejsze zlo!
              J.C.
              >
              • filipek.us Jasność pomroczna 15.03.07, 18:42
                obczyzna.blogspot.com/2007/03/ot-deja-vu-czyli-premier-polski-na.html
                obczyzna.blogspot.com/2007/03/biuletyn-instytutu-pamici-narodowej-nr.html
                • lauriane Re: Jasność pomroczna 15.03.07, 21:32
                  filipek.us napisał:

                  > obczyzna.blogspot.com/2007/03/ot-deja-vu-czyli-premier-polski-na.html
                  > obczyzna.blogspot.com/2007/03/biuletyn-instytutu-pamici-narodowej-nr.html
                  L. A ja myslalem, ze to jakies powazne zarzuty......
                  To zadna moim zdaniem sztuka wyjac cytaty z kontextu, skompilowac je razem i
                  opatrzec odpowiednim komentarzem, rowniez okresle to jako déjà vu....
                  W kwestii ocenzurowanego buletinu IPN nie bardzo rozumiem, kto mial w tym
                  interes....
                  Jasnosc pomroczna to erystyka ukuta na potrzeby ukladu....
                  Czy to dzielo przypadku, ze ktos, kto w koncu probuje zabrac sie za sprzatanie
                  tej stajni Augiasza napotyka tylko szyderstwa i krytyki (z udzialem
                  Miedzynarodowki Socjalistycznej)
                  J.C.
                  • filipek.us Re: Jasność pomroczna 15.03.07, 23:42
                    Za sprzątanie stajni zabiera się biesiadnik z Magdalenki?
                    he he he
                    Powstrzymuję się od komentarza. Quisling.

                    A o jednej suchej suchej kiełbasie zawsze lubiliśmy tu poczytać


                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=22233459&a=22239215
                    tzn. do czasu interwencji PiSu
                    • lauriane Re: Jasność pomroczna 16.03.07, 11:20
                      filipek.us napisał:

                      > Za sprzątanie stajni zabiera się biesiadnik z Magdalenki?
                      > he he he
                      L. Jako jedyny sposrod nich.....
                      > Powstrzymuję się od komentarza. Quisling.
                      L. Moim zdaniem nieadekwatne do tego kontextu....
                      >
                      > A o jednej suchej suchej kiełbasie zawsze lubiliśmy tu poczytać
                      >
                      >
                      > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=22233459&a=22239215
                      > tzn. do czasu interwencji PiSu
                      > L. W stosunku do poprzednich ekip mialbym duzo bardziej powazne zarzuty...
                      Ponadto mentalnosc ludzka po niemal 50-latach zamordyzmu nie nadaza za zmianami,
                      a jeszcze gdyby dodac fakt, ze ex-nomeklatura (z ktora probuje sil rzad Kaczek)
                      dalej ma sie swietnie i kontynuuje ciagnac za sznurki to masz pelen obraz
                      obecnej Polski.....
                      J.C.
                      >
                      • filipek.us Czerwony śledź 17.03.07, 15:42
                        Wspomniałeś o erystyce. Widzę, że piszesz ze strefy języka niemieckiego.
                        Podrzucam więc link o 'red herring'.
                        coolhaus.de/art-of-controversy/erist29.htm
                        Być może odłożysz kiedyś na bok ignoratio elenchi
                        i podyskutujemy sobie o udziale "jedynego sprawiedliwego" w "negocjacjach" w
                        Magdalence oraz o prześladowaniu "prawicowego" Lecha przez noblistę rękoma WSI.

                        Bis später
                        • lauriane Re: Czerwony śledź 18.03.07, 16:13
                          filipek.us napisał:

                          > Wspomniałeś o erystyce. Widzę, że piszesz ze strefy języka niemieckiego.
                          > Podrzucam więc link o 'red herring'.
                          > coolhaus.de/art-of-controversy/erist29.htm
                          > Być może odłożysz kiedyś na bok ignoratio elenchi
                          > i podyskutujemy sobie o udziale "jedynego sprawiedliwego" w "negocjacjach" w
                          > Magdalence oraz o prześladowaniu "prawicowego" Lecha przez noblistę rękoma
                          WSI.
                          >
                          > Bis später
                          >
                          L. Naturalnie bardzo chetnie;
                          P.S. Jestem ze strefy francuskiego......
                          J.C.
                          A +
                          • filipek.us Na dobry początek 19.03.07, 04:19
                            "Drugą formacją pasożytniczą powstałą na organizmie samouśmierconego AWS jest
                            Prawo i Sprawiedliwość. Kaczyńscy również werbalnie deklarują chęć integracji
                            prawicy i stania się jej czołowymi przedstawicielami. Ale jak się wydaje jest
                            to zapewnienie tylko werbalne. Największym problemem Kaczyńskich, bo tak należy
                            postrzegać tą formację, to jest przez pryzmat bliźniaków ewentualnie braci
                            przyrodnich Wassermana i ......jest prezydentura w Warszawie. Wbrew opinii
                            głównych mediów nie jest to przepustka na najważniejszy fotel prezydencki w tym
                            państwie a raczej kukułcze jajo. Warszawa brudna, niedoinwestowana i bez
                            pomysłu na przyszłość nie stanowi łatwego pola działalności politycznej. Bez
                            względu co się w niej zrobi i z kim to jest się posądzanym o łapówkarstwo i
                            protekcjonizm. Chętni do wysuwania tego typu oskarżeń zawsze się znajdą. Więc
                            nie jest to żaden dar losu. Wiedzą o tym Kaczyńscy i zrobią wszystko aby wybory
                            przegrać i pokazać się w roli pokrzywdzonych. Warszawa wymaga programu, którego
                            Kaczyńscy nie posiadają, a nawet jeżeli by mieli i tak nie potrafiliby
                            wprowadzić w życie. Wynika to bardziej nie z ich nieudolności lecz potrzeby
                            ciągłego bycia w kontrze do całej otaczającej rzeczywistości. Kaczyńscy muszą
                            walczyć lecz na ogół z kimś niż o coś.

                            Wbrew deklaracjom nie chcą stać się siłą wiodącą prawicy - pomijając fakt,
                            że ich szanse są nikłe - lecz partią na poziome 10% elektoratu. Przy takim
                            poparciu, nie posiadając praktycznie struktur - PiS to około 200 osób w skali
                            kraju - będą wstanie kontrolować swoich wszystkich członków., co już przy
                            takiej liczbie jest trudne gdyż PiS w każdym mieście to przynajmniej dwie trzy
                            frakcje oraz brać czynny udział w tworzeniu przyszłego prawicowego rządu. I tu
                            tkwi gwóźdź programu. Kaczyńscy nie ufają nikomu i nie potrafią z nikim
                            współpracować. Wszystkie inicjatywy, którym przewodzili albo skończyły się
                            aferami jak PC albo nie wniosły nic pozytywnego do polskiej rzeczywistości."

                            www.abcnet.com.pl/artykul.php?art_id=1304&dz_id=1&token=
                            • lauriane Re: Na dobry początek 19.03.07, 20:50
                              filipek.us napisał:



                              >
                              > przegrać i pokazać się w roli pokrzywdzonych. Warszawa wymaga programu,
                              którego
                              >
                              > Kaczyńscy nie posiadają, a nawet jeżeli by mieli i tak nie potrafiliby
                              > wprowadzić w życie. Wynika to bardziej nie z ich nieudolności lecz potrzeby
                              > ciągłego bycia w kontrze do całej otaczającej rzeczywistości. Kaczyńscy muszą
                              > walczyć lecz na ogół z kimś niż o coś.
                              L. Nieaktualne, Kaczynski juz zdazyl skonczyc swoja kadencje jako prezydent W-
                              wy....
                              >
                              > Wbrew deklaracjom nie chcą stać się siłą wiodącą prawicy - pomijając
                              fakt,
                              > że ich szanse są nikłe - lecz partią na poziome 10% elektoratu. Przy takim
                              > poparciu, nie posiadając praktycznie struktur - PiS to około 200 osób w skali
                              > kraju - będą wstanie kontrolować swoich wszystkich członków., co już przy
                              > takiej liczbie jest trudne gdyż PiS w każdym mieście to przynajmniej dwie
                              trzy
                              > frakcje oraz brać czynny udział w tworzeniu przyszłego prawicowego rządu.
                              L. Sam widzisz na ile sa warte tego rodzaju dywagacje, Kaczynscy wygrali wybory
                              i jak dotad trwaja od blisko 1.5 roku
                              I tu
                              > tkwi gwóźdź programu. Kaczyńscy nie ufają nikomu i nie potrafią z nikim
                              > współpracować.
                              L. Wprost przeciwnie ich wspolpracownicy sa dalece bardziej trudni do
                              wspolpracy (Giertych-oszolom; Lepper-ograniczony) A to, ze nikomu nie ufaja -
                              to chyba wynika z natury ich funkcji i ambicji....
                              Wszystkie inicjatywy, którym przewodzili albo skończyły się
                              > aferami jak PC albo nie wniosły nic pozytywnego do polskiej rzeczywistości."
                              >L. Tutaj warto byloby wziac index ustaw uchwalonych podczas kadencji Pis i
                              porownac z okresem SLDowstwa.....
                              > www.abcnet.com.pl/artykul.php?art_id=1304&dz_id=1&token=
                              L. Jak na pierwsze odsloniecie to posluzyles sie za starym artykulem, ktory byc
                              moze zawiera elementy wartosciowej analizy, ale w momencie kiedy rzeczywistosc
                              mu zaprzeczyla trudno jest na jego bazie dialogowac.....
                              A +
                              J.C.
                              • filipek.us Na drugie odsonięcie uwłaszczenie nomenklatury 20.03.07, 04:53
                                lauriane napisał:

                                > L. Nieaktualne, Kaczynski juz zdazyl skonczyc swoja kadencje jako prezydent W-
                                > wy....

                                --
                                Równie nieaktualne są wobec tego rewelacje o innym prezydencie Bulbonii.
                                A przez delikatność nie powinniśmy chyba wypominać "jedynemu sprawiedliwemu"
                                kunktatorstwa w Magdalence, bo to było dawno i nieprawda.

                                Przytaczam następne nieaktualne cytaty:

                                Pierwsza fala okazała się za słaba, by legitymizować przemiany, dlatego
                                potrzebna była druga., niezbędna dla uzasadnienia rozmów z wyselekcjonowaną
                                opozycją. Jan Olszewski mówi o drugiej fali, iż była „wyraźnie inspirowana
                                przez stronę rządową”, a nawet „została wymuszona brakiem decyzji płacowych ze
                                strony władz”, który w ten sposób podgrzewał nastroje.10/ Znamienne jest
                                świadectwo Jarosława Kaczyńskiego, który podkreśla, że wszystkie przygotowania
                                do sierpniowego strajku toczyły się jawnie, pod kontrola agentów bezpieki i
                                gdyby władze chciały do strajków nie dopuścić, wystarczyło użyć dwa plutony
                                ZOMO.11/

                                Oczywiście historyk, który chce dostać się na łamy prasy i TV musi pozostać
                                głuchy na takie opinie świadków wydarzeń.

                                Rzecz jasna „okrągły stół” mógł odbyć się bez strajków, ale wówczas program
                                uwłaszczenia nomenklatury nie uzyskał by legitymizacji. Należało pokazać,
                                że „Solidarność” jest silna i oto układa się z władzą, a zmiany są
                                wynikiem „woli ludu”, a nie reformą oktrojowaną, która ludu obchodzić nie
                                będzie. Jak pisze Mażewski strajki i uzasadniane nimi
                                reaktywowanie „Solidarności” oraz odgrzebanie Wałęsy miało przede wszystkim
                                charakter zabiegu symbolicznego.

                                Nie zapominajmy też, że transfer majątku za pośrednictwem banków
                                komercyjnych wymagał wcześniejszego przygotowania kadr. To o nich prof.
                                Staniszkis pisze jako o „pokoleniu 1984”, gdyż od tego momentu zaczęły się
                                wyjazdy na zachodnie stypendia pokolenia komsomolców, które najwięcej
                                skorzystało na transformacji. Doskonałym przykładem jest tu kariera Henryki
                                Bochniarz, I sekretarza OOP PZPR w Instytucie Koniunktur i Cen (1981-1985) i
                                stypendystki Fulbrighta (1985), prezesa firmy konsultingowej NICOM i ministra
                                w „naszym” (sic!) rządzie (1991).

                                www.abcnet.com.pl/artykul.php?art_id=1318&dz_id=1&token=
                                Ale pozostańmy przy kwestii niepodległości, którą mieliśmy wtedy odzyskać.
                                Argument, że Sowiety utraciły kontrolę nad Polską, bo w kilka lat później
                                wstąpiliśmy do NATO jest śmieszny i ahistoryczny. Pytanie bowiem brzmi, czy w
                                latach 1989-1990 Sowiety sprawowały kontrolę nad Polską w takim stopniu w jakim
                                same zakładały, iż sprawować powinny? To znaczy w sytuacji rezygnacji z
                                doktryny Breżniewa rozumianej jako interwencja sił zbrojnych Układu
                                Warszawskiego mająca uniemożliwić demokratyzację (np. Czechy 1968), ale nie
                                jako rezygnacja z interwencji w ogóle (np. tajnych służb) celem wymuszenia
                                zmiany ekipy i demokratyzacji (Rumunia, NRD, Czechosłowacja, Bułgaria - 1989).
                                • lauriane Re: Na drugie odsonięcie uwłaszczenie nomenklatur 21.03.07, 21:21
                                  filipek.us napisał:

                                  > lauriane napisał:
                                  >
                                  >
                                  > --
                                  -jaruzelskis.html" target="_blank">rewelacje</a> o innym prezydencie Bulbonii.
                                  L. No tak, ale nie o nim tu mowa......
                                  > A przez delikatność nie powinniśmy chyba wypominać "jedynemu sprawiedliwemu"
                                  > kunktatorstwa w Magdalence, bo to było dawno i nieprawda.
                                  L. Zarzut kunktatorstwa jest moim zdaniem w polityce nieodzowny.....
                                  >
                                  > Przytaczam następne nieaktualne cytaty:
                                  L. Absolutnie sie zgadzam, okreslam to zjawisko jako przekazanie wladzy przez
                                  nomenklature nomenklaturze.....

                                  > same zakładały, iż sprawować powinny? To znaczy w sytuacji rezygnacji z
                                  > doktryny Breżniewa rozumianej jako interwencja sił zbrojnych Układu
                                  > Warszawskiego mająca uniemożliwić demokratyzację (np. Czechy 1968), ale nie
                                  > jako rezygnacja z interwencji w ogóle (np. tajnych służb) celem wymuszenia
                                  > zmiany ekipy i demokratyzacji (Rumunia, NRD, Czechosłowacja, Bułgaria - 1989).
                                  > L. Naturalnie, ze tak, tyle, ze powtarzam, ze szereg prob inicjowanych przez
                                  obecny rzad ma na celu redukcje wplywow Rosji i ich akolitow (deubekizacja,
                                  raport n/t wsi.lustracja itp...)Opor jaki wywoluja te proby wskazuje na to,
                                  jak "uklady" sa mocne, nawet po 17-tu latach po "oddaniu" wladzy......
                                  >J.C.
                                  A+
                                  >
                                  >
                                  • filipek.us "Relatywizm" niemoralny pisu 22.03.07, 01:56
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=29&w=58957064&a=59012824
                          • filipek.us Re: Czerwony śledź 29.03.07, 19:43
                            "nie ukraść z Przekroju tego tekstu, choć może jest zbyt kulturalnie napisany:
                            "Wojciech Mazowiecki -
                            5 maja 2006 roku jest dla państwa polskiego dniem największego upadku od 4
                            czerwca 1989 roku, czyli od początku wolnej, współczesnej Polski. 5 maja 2006
                            do rządu Rzeczypospolitej Polskiej powołany został przestępca, skazany
                            prawomocnym wyrokiem sądu RP. A także wieloletni członek PZPR. Hańbie tej
                            patronowali, o dziwo, bracia Kaczyńscy - do niedawna orędownicy wielkiej
                            reformy moralnej. Niestety, jak się okazało, tylko w słowach. Rewolucja moralna
                            PiS i zapowiadane przez tę partię przywrócenie szacunku dla prawa nim się
                            jeszcze zaczęły, skończyły się "realistycznym" układem, za który musimy się
                            czerwienić ze wstydu w Polsce, przed Europą i światem. Prezydentowi
                            Kaczyńskiemu nie zadrżał nawet głos, gdy wręczał wicepremierowską nominację
                            Andrzejowi Lepperowi. Choć widać było, że dumny z tej wersji moralnej odnowy
                            nie był: pouczał nowych sojuszników, że muszą być odpowiedzialni i tłumaczył
                            się gęsto, że dla ludzi taki scenariusz musi być zaskakujący. Tylko że to
                            niczego nie wyjaśnia ani nie zdejmuje z nas odium państwa wpędzonego w
                            chorobę.Wielkiemu wstydowi towarzyszy wielka komedia w postaci powołania do
                            rządu Romana Giertycha. Przy tej okazji prezes PiS rozdający karty i posady
                            rządowe utracił wiarygodność. W jednym tygodniu może przekonywać, że rząd z
                            Giertychem jest niemożliwy. A w następnym dać mu wicepremierostwo i resort
                            edukacji - w imię takiego samego realistycznego układu, jaki musiał zawrzeć z
                            przestępcą. Ta nominacja jest zresztą dowodem, że PiS i jego szef nie wierzą w
                            podźwignięcie z upadku publicznej edukacji. Wódz ideowy Młodzieży
                            Wszechpolskiej, która swe poszanowanie dla prawa demonstruje w bójkach
                            ulicznych, ma być teraz wzorem dla uczniów. Takie wzorce oferują nam
                            Kaczyńscy.Teraz naprawdę trzeba myśleć, jak z tego bagna wyjść i jak wziąć się
                            za odnowę moralną. Już wiadomo, że z braćmi Kaczyńskimi jest to niemożliwe.
                            Dopóki są, trzeba za nich przepraszać. I myśleć, jak się z nimi rozstać. To
                            naprawdę są nasze wybory - a nie abstrakcyjnych, odległych polityków."

                            jotesz.blogspot.com/2006/05/chamopole.html
                  • filipek.us Dodatek 16.03.07, 02:27
                    paszporty.blogspot.com/2007/02/za-przyjciem-fundamentalnie.html
                    • bulbonczyk co z tego, że garnek czysty, jak pusty? 22.03.07, 05:46
                      "co z tego, że garnek czysty, jak pusty?"
    • eryk1959 Soup jestes jedynym facetem z j....mi na tym forum 14.03.07, 17:19
      Pozdrawiam.......z Florydy
      • soup.nazi Nic podobnego - z jajami jest tow. nadau 14.03.07, 17:26
        Spuchnietymi, hehehe
      • canadian5 Re: Soup jestes jedynym facetem z j....mi na tym 14.03.07, 23:17
        eryk skad wiesz pozatym za stary pierniku jestes na zupe sprobuj na bronx'ie
    • yaponczyk007 Musisz 14.03.07, 22:17
      bo tak ma byc.
      • robinhood101 Re: Musisz 15.03.07, 02:56
        Dlatego nie bez powodu gazeta ta nazywana jest wybiorcza........
    • filipek.us Another niezły zestawik he he he 15.03.07, 03:36
      kataryna.blox.pl/2007/03/Z-dedykacja-dla-Jacka-Zakowskiego.html
      • taras_bulba Prosto od krowy 22.03.07, 03:36
        rafalziemkiewicz.salon24.pl/125,Kaczy%F1ski,tag.html
      • piss.doff Re: Another niezły zestawik he he he 29.03.07, 20:13
        sumienie narodu Kuron niech zamknie ryj (juz zamknal) bo widzialem tego typa
        osobiscie podczas prelekcji i to mi wystarczylo. Menda.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka