Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.)

15.05.03, 15:45
Watek kolejny.

Poprzedni pod adresem:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=5931321
Izabelski - mam nadzieje, ze znalazlas informacje o PSU w poprzednim watku.

Wracam do pracy i raczej sie juz dzisiaj nie odezwe.
Bawcie sie dobrze.
Obserwuj wątek
    • izabelski PCU zakupiony 15.05.03, 16:42
      Manufacturer : DABSVAL
      Product : AMD/P4 300W ATX 12V PSU PFC
      Quicklinx : 2J7PWS
      Quantity : 1

      izabelski
      • ex-rak Glosowanie w Londku 15.05.03, 18:09
        Czy dobrze zrozumialem xiv-a wiadomosc na oberzynie, ze mozna glosowac w
        referendum za pomoca poczty elektronicznej?
        • niejack Re: Glosowanie w Londku 15.05.03, 18:18
          > Czy dobrze zrozumialem xiv-a wiadomosc na oberzynie, ze mozna glosowac w
          > referendum za pomoca poczty elektronicznej?

          Zmartwie Cie pasjonacie orientolodzysciewink
          "Obywatele polscy zamieszkali na stale lub przebywajacy czasowo w Wielkiej
          Brytanii beda mogli uczestniczyc w glosowaniu w referendum:
          - w siedzibie Ambasady RP w Londynie: 47 Portland Place, Londyn W1B 1JH
          - oraz w Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu: 2 Kinnear Road Edinburgh EH3
          5PE."

          To o czym napisal xiv to dotyczy samego umieszczenia na liscie osob
          uprawnionych do glosowania.
          Zreszta masz calosc z home.btclick.com/polishembassy:

          "
          KOMUNIKAT KONSULATÓW GENERALNYCH RP W WIELKIEJ BRYTANII W SPRAWIE REFERENDUM

          Informujemy, ze zgodnie z Ustawa z dnia 14 marca 2003 r. o referendum
          ogólnokrajowym oraz Uchwala Sejmu RP z dnia 17 kwietnia 2003 r. o zarzadzeniu
          ogólnokrajowego referendum w sprawie wyrazenia zgody na ratyfikacje Traktatu
          dotyczacego przystapienia RP do Unii Europejskiej, wyznaczono przeprowadzenie
          dwudniowego glosowania w referendum w kraju i za granica w dniach 7 i 8 czerwca
          2003 r.

          Na terenie Wielkiej Brytanii na mocy Rozporzadzenia Ministra Spraw
          Zagranicznych utworzone zostana dwa obwody glosowania dla obywateli polskich
          przebywajacych za granica.

          Obywatele polscy zamieszkali na stale lub przebywajacy czasowo w Wielkiej
          Brytanii beda mogli uczestniczyc w glosowaniu w referendum:

          - w siedzibie Ambasady RP w Londynie: 47 Portland Place, Londyn W1B 1JH

          - oraz w Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu: 2 Kinnear Road Edinburgh EH3 5PE.

          Glosowanie odbywac sie bedzie w dniach 7 i 8 czerwca 2003 r. (sobota i
          niedziela) w godzinach od 06.00 do 20.00 czasu lokalnego.

          Prawo do udzialu w referendum ma obywatel polski, legitymujacy sie waznym
          polskim paszportem, który najpózniej w dniu glosowania konzy 18 lat.

          Warunkiem uczestnictwa w glosowaniu jest umieszczenie glosujacego w spisie osób
          uprawnionych do glosowania w referendum, które nastepuje na wniosek danej osoby
          zgloszony: ustnie, listownie, telefonicznie, telegraficznie, telefaksem lub
          poczta elektroniczna.

          Zgloszenie powinno zawierac:

          - nazwisko i imiona glosujacego,
          - imie ojca,
          - date urodzenia (dzien, miesiac, rok),
          - miejsce stalego zamieszkania (osoby czasowo przebywajace za granica podaja
          adres stalego zameldowania w Polsce; osoby stale zamieszkale za granica podaja
          adres zamieszkania za granica),
          - numer ewidencyjny PESEL lub, jeseli glosujacy nie posiada numeru PESEL,
          prosimy podacnumer waznego polskiego paszportu oraz miejsce i date jego
          wydania.
          Osoby zamierzajace glosowac w Londynie, prosimy o dokonywanie zgloszen w:

          Konsulacie Generalnym RP w Londynie
          73 New Cavendish Street, London W1W 6LS
          tel.: 0870 77 42 836 – haslo „referendum”,
          fax: 020 73 23 23 20,
          e-mail: kgrp.londyn@btclick.com

          Natomiast osoby zamieszkujace Szkocje oraz te, które zamierzaja glosowac w
          Edynburgu prosimy o dokonywanie zgloszen w:

          Konsulacie Generalnym RP w Edynburgu
          2 Kinnear Road
          Edinburgh EH3 5PE
          tel.: 0131 552 0301,
          fax: 0131 552 1086
          e-mail: polconse@btclick.com

          Zgloszen nalezy dokonywac nie pózniej niz do dnia 3 czerwca 2003 r. Zgodnie z
          obowiazujacymi przepisami ordynacji wyborczej nie bedzie mozliwe dopisanie sie
          do spisu glosujacych w referendum w dniu referendum (z wyjatkiem osób
          posiadajacych zaswiadczenie z Polski o prawie do glosowania w referendum).
          Dotyczy to zarówno obywateli polskich czasowo przebywajacych w Wielkiej
          Brytanii jak i obywateli polskich stale zamieszkalych za granica.

          Obydwa Konsulaty w trakcie godzin swojego urzedowania udzielaja wszelkich
          informacji zwiazanych z referendum.
          Informacje dotyczace referendum umieszczone sa na stronach internetowych:

          www.pkw.gov.pl
          www.msz.gov.pl


          Konsul Generalny RP w Londynie
          Tomasz Trafas
          Konsul Generalny RP w Edynburgu
          Wojciech Tycinski

          Londyn 9 maja 2003


          WNIOSEK REFERENDUM
          "

          • ex-rak Re: Glosowanie w Londku 15.05.03, 19:54
            To mozemy sie jakos moze zmowic na wspolne glosowanie-opijanie po ambasada.
            • 3e3 Re: Glosowanie w Londku 16.05.03, 11:15
              Moze i mozemy bo ja i tak w sobote mam kurs na lotniskowink Tylko jak rozumiem
              trzeba sie jakos wczesniej zapisac na liste do gloswania.
              A co z niedziela 8/6 czy sa jacys chetni zeby spotkanie z nexusem odbylo sie w
              Safarii? No i co na to sam nexus?wink
              • ex-rak Re: Glosowanie w Londku 16.05.03, 11:53
                3e3 napisała:

                > Moze i mozemy bo ja i tak w sobote mam kurs na lotniskowink Tylko jak rozumiem
                > trzeba sie jakos wczesniej zapisac na liste do gloswania.

                My bedziemy w sobote w szkole, to chyba wybierzemy spelnic swoj obywatelski
                obowiazek w godzinach porannych lub wczesno popoludniowych. Przy okazji bedzie
                mozna wzniesc toast po europejsku whisky z kiszonym ogorem na zagryche.


                > A co z niedziela 8/6 czy sa jacys chetni zeby spotkanie z nexusem odbylo sie
                w
                > Safarii?

                My tak.
              • nexus7 Re: Glosowanie w Londku 16.05.03, 14:58
                3e3 napisała:


                > A co z niedziela 8/6 czy sa jacys chetni zeby spotkanie z nexusem odbylo sie
                w
                > Safarii? No i co na to sam nexus?wink

                Pasuje, nawet bardzo. Dzieciom szczegolnie smile)

                Pozdrowienia z upalnego Memphis.
            • niejack Re: Glosowanie w Londku 16.05.03, 11:32
              ex-rak napisał:

              > To mozemy sie jakos moze zmowic na wspolne glosowanie-opijanie po ambasada.

              Szczerze to nie zamierzalem sie wybrac na glosowanie, no ale jak jest
              propozycja opijania po to chyba sie wybiorewink
              • jazzygroovyfunky Re: Glosowanie w Londku 19.05.03, 18:43
                niejack napisał:

                > ex-rak napisał:
                >
                > > To mozemy sie jakos moze zmowic na wspolne glosowanie-opijanie po ambasada
                > .
                >
                > Szczerze to nie zamierzalem sie wybrac na glosowanie, no ale jak jest
                > propozycja opijania po to chyba sie wybiorewink


                No nie to skandal zeby kupczyc interesem narodowym ale z drugiej strony pewnie
                podniosloby frekwencje wytoczenie beczulki czarciej gorzalki przez JE
                Ambasadora. Nagle okazaloby sie jak wielka jest Polonia w UK. Trzeba jeszcze
                zaczac wywieszac ogloszenia o tym na Victorii....wink

                pozdrawiam z jakze uroczej Warszawki
                jgf
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 15.05.03, 17:55
      Dzieki.

      Wasz pasjonat-orientolodzysta.
    • dsl Witam w piatek 16.05.03, 10:42
      i wyciagam watek na gore.

      Ale sie wariatow znowu namnozylo na forum...
      • xiv Re: Witam w piatek 16.05.03, 11:24

        Wariatów powystrzelać!

        Dziękuję ds za stół. Berberys dziękuje za punkty niskokaloryczne smile.
        • dsl Re: Witam w piatek 16.05.03, 11:35
          > Dziękuję ds za stół. Berberys dziękuje za punkty niskokaloryczne smile.

          Niezamaco.

          Teraz nie mam wymowki i musze w koncu posprzatac ten maly pokoj........
          • ex-rak Re: Witam w piatek 16.05.03, 11:58
            dsl napisał:

            > > Dziękuję ds za stół. Berberys dziękuje za punkty niskokaloryczne smile.
            >
            > Niezamaco.
            >
            > Teraz nie mam wymowki i musze w koncu posprzatac ten maly pokoj........

            DS, czy jestes nadal chetny, aby zobaczyc nasze rozesmiane mordki, u siebie w
            nieposprzatanych pokojach, jutro gdzies w okolicach czwartej?
            • dsl Re: Witam w piatek 16.05.03, 12:06
              > DS, czy jestes nadal chetny, aby zobaczyc nasze rozesmiane mordki, u siebie w
              > nieposprzatanych pokojach, jutro gdzies w okolicach czwartej?

              Pod warunkiem, ze beda rozesmiane (nie bede nalegal na orientalne tancerki ale
              jakby wam sie pchala jakas do samochodu to nie wyrzucajcie).
              Co do pokojow - jeden moze posprzatam, reszte pozamykam.

              Izabelski - czy ty tez mozesz mniej wiecej tak o tej porze sie zjawic?
              Przyszedl juz ten zasilacz?

              4pm to dobra godzin - jak ktos chce przyjechac wczesniej to tez zapraszam ale
              wtedy zapedze do malowania albo sprzatania wink)))
              • magsie Re: Witam w piatek 16.05.03, 13:08

                > 4pm to dobra godzin - jak ktos chce przyjechac wczesniej to tez zapraszam ale
                > wtedy zapedze do malowania albo sprzatania wink)))

                Poniewaz nie bylo mnie jakis czas czy ktos moglby mnie wtajemniczyc w to co sie
                jutro u ds'a bedzie dzialo o 4 p.m.???
                • dsl Re: Witam w piatek 16.05.03, 13:16
                  > > 4pm to dobra godzin - jak ktos chce przyjechac wczesniej to tez zapraszam
                  > ale
                  > > wtedy zapedze do malowania albo sprzatania wink)))
                  >
                  > Poniewaz nie bylo mnie jakis czas czy ktos moglby mnie wtajemniczyc w to co
                  sie
                  >
                  > jutro u ds'a bedzie dzialo o 4 p.m.???

                  Otwieram warsztat naprawy komputerow.
                  Stawki godzinowe sa na razie tajemnica wink.


                  • magsie Re: Witam w piatek 16.05.03, 13:21
                    >
                    > Otwieram warsztat naprawy komputerow.
                    > Stawki godzinowe sa na razie tajemnica wink.

                    Tylko nie zapomnij dodac extra "charge" za prace w weekendsmile)
                  • izabelski PCU i safari 16.05.03, 13:28
                    PCU Jest juz 2 mile od mojego domu, wiec moze dotrze na jutro.
                    Poniewaz jestesmy jednosamochodowi, to poinformuje cie o szczegolach jutro.

                    Safari - tak w niedziele 08.06.

                    a moze www.longleat.co.uk/mainpage.htm zamiast Woburn?

                    Jest troche dalej ale ponoc znacznie ciekawsze.

                    izabelski
                    • 3e3 Re: PCU i safari 16.05.03, 14:48
                      Obawiam sie, ze to dla nas bedzie strasznie daleko jak na niedzielna wycieczke.
                      Tym bardziej, ze w sobote musze odwiesc moja mame na lotnisko.
                      • ex-rak Re: PCU i safari 16.05.03, 15:29
                        3e3 napisała:

                        > Obawiam sie, ze to dla nas bedzie strasznie daleko jak na niedzielna
                        wycieczke.
                        >
                        > Tym bardziej, ze w sobote musze odwiesc moja mame na lotnisko.

                        Poniewaz Woburn jest blizej nas to tez proponowalbym go na ten niedzielny
                        wypad. Szczegolnie, ze mialo to byc spotkanie z Nexusem i jego rodzina (milczy
                        jak zaklety). Wyjazd do Bath to praktycznie caly dzien za kolkiem.
                        A czy to az taka roznica, czy wylenialy, zasliniony wielblad ma jeden garb czy
                        dwa.
                        • nexus7 Re: PCU i safari 16.05.03, 15:35
                          .
                          >
                          > Poniewaz Woburn jest blizej nas to tez proponowalbym go na ten niedzielny
                          > wypad. Szczegolnie, ze mialo to byc spotkanie z Nexusem i jego rodzina
                          (milczy
                          > jak zaklety).

                          Jestem, odezwalem sie powyzej smile Pasuje ! Jutro rano bede juz w UK
                          (nareszcie !)

                          Pozdrowienia z upalnego Memphis.
                        • izabelski Re: PCU i safari 16.05.03, 17:07
                          chcialam zauwazyc, ze towarzysko to my sie nie nabedziemy, bo wewnatrz parku
                          bedziemy kazdy w swoim samochodzie ogladajac wyliniale lwy.

                          potem dopiero jak oszacujemy podrapane maski i uronimy lezke nad utraconymi
                          lusterkami mozemy spokojnie sie sobie przedstawic.

                          izabelski
                          • 3e3 Re: PCU i safari 16.05.03, 17:56
                            izabelski napisała:

                            > chcialam zauwazyc, ze towarzysko to my sie nie nabedziemy, bo wewnatrz parku
                            > bedziemy kazdy w swoim samochodzie ogladajac wyliniale lwy.
                            >
                            Az tak zle nie bedziewink jest tez spora czesc po ktorej sie poprostu spaceruje
                            i podziwia wystepy fok itp.

                            Ide troszke odguzowac dom bo mama pedantka wpada na inspekcje juz jutro....wink
                          • magsie Re: PCU i safari 16.05.03, 18:09

                            > potem dopiero jak oszacujemy podrapane maski i uronimy lezke nad utraconymi
                            > lusterkami mozemy spokojnie sie sobie przedstawic.

                            Lusterka lusterkami, ale wycieraczki sa bardziej popularne miedzy malpamiwink)
                            • Gość: RAK Z nowym dyskiem IP: *.in-addr.btopenworld.com 18.05.03, 16:28
                              do gory.
    • cumtroll Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 16.05.03, 18:09
      dsl napisał:

      > Wracam do pracy i raczej sie juz dzisiaj nie odezwe.

      Z palcem w dupie frajerze!
    • izabelski Poniedzialek 19.05.03, 10:52
      Witam i mam nadzieje, ze wszycy macie taki zapal do pracy jak ja, serio.

      PCU nie dotarl.

      izabelski
      • 3e3 Re: Poniedzialek 19.05.03, 11:00
        izabelski napisała:

        > Witam i mam nadzieje, ze wszycy macie taki zapal do pracy jak ja, serio.

        mmmm, obawiam sie, ze raczej nie mam...wink) a wlasnie musze sie zaprezentowac z
        moim wykladem;-(
        KAWY!!
        • nexus7 Re: Poniedzialek 19.05.03, 11:05
          3e3 napisała:

          > > Witam i mam nadzieje, ze wszycy macie taki zapal do pracy jak ja, serio.
          >

          Zupelnie nie, jeszcze nie doszedlem do siebie - dla mnie jest wciaz 4
          rano. "Obudze" sie kolo lunchu smile
          • niejack Re: Poniedzialek 19.05.03, 11:33
            > Zupelnie nie, jeszcze nie doszedlem do siebie - dla mnie jest wciaz 4
            > rano. "Obudze" sie kolo lunchu smile

            Witaj i nie przejmuj sie, ja mam to samo, nie potrafie sie obudzic;-(
            To raczej wina tej cholernej pogody a wlasciwie jej braku na tej wyspie...
            Pozdrawiam
            • nexus7 niejack 19.05.03, 11:43
              niejack napisał:

              > > Zupelnie nie, jeszcze nie doszedlem do siebie - dla mnie jest wciaz 4
              > > rano. "Obudze" sie kolo lunchu smile
              >
              > Witaj i nie przejmuj sie, ja mam to samo, nie potrafie sie obudzic;-(
              > To raczej wina tej cholernej pogody a wlasciwie jej braku na tej wyspie...
              > Pozdrawiam

              Chyba masz racje, pogoda zdecydowanie nie pomaga. Na rozgrzewke wlasnie sie
              dowiedzialem, ze niepotrzebnie rozpakowalem walizki, za kilka dni lece znowu do
              Memphis.
              Wyslij mi swoj adres mailem to Ci wysle "Fast and Furious".
              • niejack Re: niejack 19.05.03, 12:12
                Wyglada na to, ze niepotrzebnie tu wracaleswink
                Z filem sie nie spieszywink
                Napewno niebawem Cie odwiedze,
                w jakiejs przerwie pomiedzy memphisowaniemwink

                • nexus7 Re: niejack 19.05.03, 12:35
                  niejack napisał:

                  > Wyglada na to, ze niepotrzebnie tu wracaleswink
                  > Z filem sie nie spieszywink
                  > Napewno niebawem Cie odwiedze,
                  > w jakiejs przerwie pomiedzy memphisowaniemwink
                  >
                  Super, zapraszam w kazdej chwili.
                  Podobno ten nastepny wyjazd to juz ostatni "na jakis czas" smile))
      • dsl Re: Poniedzialek 19.05.03, 11:12
        > PCU nie dotarl.

        To kiepsko... A wzielas "next day delivery"? Z mojego doswiadczenia Dabs jest
        zwykle OK...

        Bedzie teraz problem z zamontowaniem. Mnie nie ma od jutra do poniedzialku...
        • niejack Re: Poniedzialek 19.05.03, 11:37
          dsl napisał:

          > > PCU nie dotarl.
          >
          > To kiepsko... A wzielas "next day delivery"? Z mojego doswiadczenia Dabs jest
          > zwykle OK...
          >
          > Bedzie teraz problem z zamontowaniem. Mnie nie ma od jutra do poniedzialku...

          A u innych "specjalistow" taki montaz drogo kosztujewink)))
          Pozdrawiam

          Ps.
          Tak sie zastanawiam kiedy w koncu izabelski zrobi z tego PSU CPUwink
          Jest coraz blizej, jeszcze tylko przestawienie dwoch literekwink
          • izabelski Re: Poniedzialek 19.05.03, 14:50
            niejack nie prowokuj, bo ci mojego peceta podesle i co wtedy zrobisz?

            izabelski
            • niejack Re: Poniedzialek 19.05.03, 15:33
              > niejack nie prowokuj, bo ci mojego peceta podesle i co wtedy zrobisz?

              To zalezy od zalacznikowwink
              Czy beda sie nadawaly do spozycia czy niewink)))
              Pozdrawiam
    • dsl a wracajac do dysku... 19.05.03, 12:36
      To niestety okazalo sie, ze nie jest taka prosta sprawa...

      Otoz BIOS sie zmienial pod koniec lat 90' i niestey ani moj komputer ani
      komputer Raka nie chcial wspolpracowac z duzym dyskiem. Myslalem, ze moze dysk
      jest zepsuty ale okazalo sie, ze jednak nie...

      Po poszukiwaniach na interencie dowiedzielismy sie, ze dopiero BIOSy
      wypprodukowane po 1999 roku (nie pamietam miesiaca) moga sobie poradzic z
      dyskami wiekszymi niz 32GB. Wczesniejsze nie bardzo (i wieszaja sie przy
      bootowaniu). Tak wiec na razie Rak wykorzystuje tylko 32GB ze swoich
      zakupionych 80GB. Ale nie ma co tracic nadzieji - wyglada, ze jednak mozna
      jakos komputer zmusic do wspolpracy. Jeszcze tego nie testowalismy ale jak
      kogos interesuja szczegoly, to dajcie znac.

      Aaaa i jeszcze jedno. Dzisiejsze BIOSy tez maja limit. Bodajze 137GB.

      • niejack Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 12:56
        Myslalem ze problem jest tylko w Windowsach 95 i starszych.
        Nie ma programu do upgradu tego biosa, zeby widzial jednak te 80 GB?
        Pozdrawiam
        • dsl Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 14:18
          > Myslalem ze problem jest tylko w Windowsach 95 i starszych.
          > Nie ma programu do upgradu tego biosa, zeby widzial jednak te 80 GB?
          > Pozdrawiam

          Oczywiscie, ze sa upgrady. Tyle, ze to nie takie proste...
          Rak ma komputer "markowy" co oznacza, ze jego producent kupil BIOS od Award'a i
          go sobie troszeczke zmodyfikowal (np. nie da sie np. wejsc do
          konfiguracji/etc). Tak wiec upgrade mozna dostac tylko od producenta. Niestety
          jak sie szuka na jego stronie "support" wpisujac slowo BIOS to nie znajduje
          zadnego dokumentu. Czyli pewnie trzeba do nich dzwonic (za £1.50 za minute..).
          Ale sa na szczescie inne rozwiazania:
          1. Mozna zainstalowac overlay na boot sektorze, ktory "oszukuje" BIOS i pozwala
          jakos sie dostac do calego dysku (max 137GB) - tego nie testowlismy ale wyglada
          to na najlatwiejsze rozwiazanie.
          2. Mozna kupic nowa plyte glowna.
          3. Mozna kupic specjalna karte IO dla dysku - $30-50 i masz na dodatek lepszy
          transfer

          Ech... A kiedys byly dyski twarde 10-20MB....
          wink
          • niejack Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 14:35
            Tak to jest jak sie kupuje markowe komputerywink
            Sam sobie winienwink
            Moze gdzies w sieci mozna znalezc upgrade jakby poszukac...

            10-20 MB dysku nie pamietamwink Ja startowalem z 80MBwink
            Przerabialo sie go jeszcze na 160MBwink Teraz RAM'u maja wiecej komputerywink
            Moja komorka ma wiecje pamieci RAM od mojego pierwszego komputerawink))))
            To byly czasy...

            Jack
          • ex-rak Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 14:36
            dsl napisał:

            > > Myslalem ze problem jest tylko w Windowsach 95 i starszych.
            > > Nie ma programu do upgradu tego biosa, zeby widzial jednak te 80 GB?
            > > Pozdrawiam
            >
            > Oczywiscie, ze sa upgrady. Tyle, ze to nie takie proste...
            > Rak ma komputer "markowy" co oznacza, ze jego producent kupil BIOS od Award'a
            i
            >
            > go sobie troszeczke zmodyfikowal (np. nie da sie np. wejsc do
            > konfiguracji/etc). Tak wiec upgrade mozna dostac tylko od producenta.
            Niestety
            > jak sie szuka na jego stronie "support" wpisujac slowo BIOS to nie znajduje
            > zadnego dokumentu. Czyli pewnie trzeba do nich dzwonic (za £1.50 za minut
            > e..).
            > Ale sa na szczescie inne rozwiazania:
            > 1. Mozna zainstalowac overlay na boot sektorze, ktory "oszukuje" BIOS i
            pozwala
            >
            > jakos sie dostac do calego dysku (max 137GB) - tego nie testowlismy ale
            wyglada
            >
            > to na najlatwiejsze rozwiazanie.
            > 2. Mozna kupic nowa plyte glowna.
            > 3. Mozna kupic specjalna karte IO dla dysku - $30-50 i masz na dodatek lepszy
            > transfer
            >
            > Ech... A kiedys byly dyski twarde 10-20MB....
            > wink

            Dzieki nam rakom cywilizacyjny postep nie przeszedl niezauwazony. Czas plynie
            po cichu i tak niezauwazenie. Tutaj sobie popisujemy, a dyski rosna w sile i
            wielkosc.
            My sie nawet kabelki z tylu skrzynki, po kolejnej probie, nauczylismy poprawnie
            wtykac.
            Mam nadzieje, ze Cie DS za bardzo nie wykorzystywalismy!!!
            • dsl Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 15:23
              > Mam nadzieje, ze Cie DS za bardzo nie wykorzystywalismy!!!

              Cos ty? Bylo bardzo sympatycznie. I podziekuj Joannie jeszcze raz za jajecznice.

              Milo mi bylo, ze sie na cos przydalem.

              Jak sie uda (najwczesniej to za jakies pare tygodni niestety) to sprobujemy sie
              dobrac to tych niedostepnych aktualnie 48GB...
              • izabelski Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 17:05
                PCU jest juz w domu - pewnie sie zabiore do niego sama ktoregos wieczora -
                musze tylko poczytac cos wiecej o nim, zeby ie sie huligan na mnie nie wypial i
                nie spalil jak poprzedni.

                izabelski
                • dsl Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 17:16
                  > PCU jest juz w domu - pewnie sie zabiore do niego sama ktoregos wieczora -

                  Brawo!!!

                  Nie boj sie - nie bedzie zle.
                  W sumie jest to prosta sprawa. Tylko uwazaj jak bedziesz podlaczala zasilanie
                  do plyty glownej - kiedys mozna bylo podlaczyc wtyczki odwrotnie (jak ktos sie
                  BARDZO uparl), teraz jest juz pewnie lepiej.

                  A na poczatku nie podlaczaj tego zasilacza do niczego - po prostu przykrec i
                  wlacz do pradu - zobacz czy wiatraczek chodzi (i czy nic sie nie iskrzy wink

                  Powodzenia!
                  • niejack Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 17:37
                    > Nie boj sie - nie bedzie zle.
                    > W sumie jest to prosta sprawa. Tylko uwazaj jak bedziesz podlaczala zasilanie
                    > do plyty glownej - kiedys mozna bylo podlaczyc wtyczki odwrotnie (jak ktos
                    sie
                    > BARDZO uparl), teraz jest juz pewnie lepiej.
                    >
                    > A na poczatku nie podlaczaj tego zasilacza do niczego - po prostu przykrec i
                    > wlacz do pradu - zobacz czy wiatraczek chodzi (i czy nic sie nie iskrzy wink
                    >
                    > Powodzenia!

                    ... i na wszelki wypadek miej gasnice pod reka, jakby cowink))
                    Bede trzymal kciuki, moze nie nastanie ciemnosc w calym Londyniewink)))
                    • ex-rak Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 18:05
                      niejack napisał:

                      > > Nie boj sie - nie bedzie zle.
                      > > W sumie jest to prosta sprawa. Tylko uwazaj jak bedziesz podlaczala zasila
                      > nie
                      > > do plyty glownej - kiedys mozna bylo podlaczyc wtyczki odwrotnie (jak ktos
                      >
                      > sie
                      > > BARDZO uparl), teraz jest juz pewnie lepiej.
                      > >
                      > > A na poczatku nie podlaczaj tego zasilacza do niczego - po prostu przykrec
                      > i
                      > > wlacz do pradu - zobacz czy wiatraczek chodzi (i czy nic sie nie iskrzy ;-
                      > )
                      > >
                      > > Powodzenia!
                      >
                      > ... i na wszelki wypadek miej gasnice pod reka, jakby cowink))

                      Tylko nie polewac gasnica pianowa kabelkow.
                      • dsl Re: a wracajac do dysku... 19.05.03, 18:10
                        > > ... i na wszelki wypadek miej gasnice pod reka, jakby cowink))
                        >
                        > Tylko nie polewac gasnica pianowa kabelkow.

                        Wlasnie - sluchajcie chemika.
                        Najlepiej zedrzec z siebie odzienie wszelkie i tym ogien zdusic, otaczajaca
                        gawiedzia sie wcale nie przejmujac.
    • 3e3 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 19.05.03, 18:08
      Pa, pa do nastepnego wtorku, jutro lece sie prezentowac i mam nadzieje opalac
      rowniezwink)
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 19.05.03, 18:21
        > Pa, pa do nastepnego wtorku, jutro lece sie prezentowac i mam nadzieje opalac
        > rowniezwink)

        Prezentuj sie i opalaj ladnie.
        My sobie tutaj bedziemy cichutko zazdroscic.
        wink
        • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 19.05.03, 18:32
          a czy zielona sypana herbate juz ukupiles zeby zazdroszczac ja saczyc i
          zdrowiec coby potwierdzic efekty ewinej ciezkiej pracy?

          izabelaki
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 19.05.03, 18:49
            > a czy zielona sypana herbate juz ukupiles zeby zazdroszczac ja saczyc i
            > zdrowiec coby potwierdzic efekty ewinej ciezkiej pracy?

            Mam, kupilem.
            Jeszcze nie saczylem ale bede.

            Zona saczy nalogowo.
    • jazzygroovyfunky Kierowca po zlej stronie 19.05.03, 19:02
      No witam szanowne SpWLo!!!wink

      Wlasnie wrocielm do ukochanej (i w porownaniu z L slonecznej) Warszawki.

      Jak pisalem przez pierwsze dni w L nie mialem specjalnie co robic a potem ....
      ...potem sie zaczelo (16 godzin na dobe, 5 rownoczesnie zajetych linii
      telefonicznych, wredna pogoda itd) tak wiec zasuwalem jak maly skuterek.
      Sluzbowa dziwke niestety stluklem (dosyc delikatnie ale i tak musze zaplacic za
      reflektor), ale co najfajniejsze nikt sie tym w firmie nie przejal i sadzac po
      duzej liczbie potlucznonych aut na ulicach tego diabelskiego miasta jest to
      dosyc czeste (pod biurem stoi niemilosiernie poobijane nowe TT i kolega -
      londynczyk mowi ze nikt sie nie przejmuje stluczkami - on w ciagu pol roku mial
      4).
      Podliczylem swoje wydatki i okazuje sie ze posiadanie samochodu w L to skrajnie
      glupi pomysl (oplaty parkingowe - o ile jest gdzie zaparkowac + benzyna +
      kierownica po zlej stronie i ludze jezdzacy pod prad) - postanawiam zaraz po
      przyjezdzie nabyc sobie skuter albo motor (i mam nadzieje ze do zimy uda mi sie
      zarobic taka kase dla firmy ze dostane miejsce do parkowania).
      Co sie tyczy nocnego zycia ktorego kosztowalem (a wlasciwie czerpalem pelnymi
      garsciami) w piatek i sobote to musze przyznac ze mozna na L liczyc (i cale
      szczescie) i w zaden sposob nie jestem zawiedziony wiec tu uklon do dwoch
      kolegow z biura, ktorzy jak rasowe zwierzeta barowo-klubowe przeciagneli mnie
      po nocnym L i 'zmuszali' do swietnej zabawy po blady swit...wink

      Moje wrazenia z Londynu byly bardzo mieszane az do piatkowego wieczoru i teraz
      jestem juz pewien ze bede sie tam raczej dobrze czul (oczekujac od poniedzialku
      na kolejny weekend)....wink

      Pozdrawiam
      jgf
      • magsie Re: Kierowca po zlej stronie 19.05.03, 19:40
        >

        > Podliczylem swoje wydatki i okazuje sie ze posiadanie samochodu w L to
        > skrajnie glupi pomysl (oplaty parkingowe - o ile jest gdzie zaparkowac +
        > benzyna + kierownica po zlej stronie i ludze jezdzacy pod prad) - postanawiam
        > zaraz po przyjezdzie nabyc sobie skuter albo motor (i mam nadzieje ze do zimy
        > uda mi sie


        Dlatego ja swoj samochod uzywam tylko w weekendy i tez nie zawszewink)) Co do
        stluczek to chyba kwestia wprawy. Ja po Londynie kiedys (dobre czasy
        studenckie) bardziej intesywnie jezdzilam (bylo latwiej z parkowaniem i taniej,
        no i nie bylo congestion chatrge)i jak do tej pory mialam tylko jedna stluczke
        i to wtedy jak ktos na mnie wjechal. Wiekszosc stluczek chyba ludzie maja na
        parkingach supermarketow z trolley'amiwink)


        > Moje wrazenia z Londynu byly bardzo mieszane az do piatkowego wieczoru i
        >teraz jestem juz pewien ze bede sie tam raczej dobrze czul (oczekujac od >
        poniedzialku na kolejny weekend)....wink

        A mozna sie cicho zapytac gdzie to Cie koledzy wyciagneli - jesli oczywiscie
        pamietaszwink)
        • jazzygroovyfunky Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 11:33
          magsie napisała:

          > >
          >
          > > Podliczylem swoje wydatki i okazuje sie ze posiadanie samochodu w L to
          > > skrajnie glupi pomysl (oplaty parkingowe - o ile jest gdzie zaparkowac +
          > > benzyna + kierownica po zlej stronie i ludze jezdzacy pod prad) - postanaw
          > iam
          > > zaraz po przyjezdzie nabyc sobie skuter albo motor (i mam nadzieje ze do z
          > imy
          > > uda mi sie
          >
          >
          > Dlatego ja swoj samochod uzywam tylko w weekendy i tez nie zawszewink)) Co do
          > stluczek to chyba kwestia wprawy. Ja po Londynie kiedys (dobre czasy
          > studenckie) bardziej intesywnie jezdzilam (bylo latwiej z parkowaniem i
          taniej,
          >
          > no i nie bylo congestion chatrge)i jak do tej pory mialam tylko jedna
          stluczke
          > i to wtedy jak ktos na mnie wjechal. Wiekszosc stluczek chyba ludzie maja na
          > parkingach supermarketow z trolley'amiwink)

          Wyjezdzajac pierwszy raz spod domu w niedziele (aby opanowac droge do pracy i z
          powrotem) zauwazylem ok 4-5 wypadkow/stluczek. Nie widzialem tam trolley'ow
          jako winowajcow (chyba ze sa sciagane przez pomoc drogowa w pierwszej
          kolejnosci)....wink

          >
          >
          > > Moje wrazenia z Londynu byly bardzo mieszane az do piatkowego wieczoru i
          > >teraz jestem juz pewien ze bede sie tam raczej dobrze czul (oczekujac od &#
          > 62
          > poniedzialku na kolejny weekend)....wink
          >
          > A mozna sie cicho zapytac gdzie to Cie koledzy wyciagneli - jesli oczywiscie
          > pamietaszwink)

          Uch - na pewno pamietam miejsca gdzie mielismy worm up (w Piatek szalelismy w
          okolicach Fulham&Hammersmith - ale nie dam sobie za to obciac reki) i
          zaczynalismy w klubie Havana, w sobote natomiast bylo to centrum i poczatek byl
          w knajpce Cheers przy Picc Cir - niestety nic wiecej nie pamietam ale moge w
          przyblizeniu podac liczbe: 5-6 jako liczbe klubow/knajp w jakich bylem w
          weekend ....wink
          pozdrawiam
          jgf
          • niejack Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 11:46
            > Uch - na pewno pamietam miejsca gdzie mielismy worm up (w Piatek szalelismy w
            > okolicach Fulham&Hammersmith - ale nie dam sobie za to obciac reki) i
            > zaczynalismy w klubie Havana, w sobote natomiast bylo to centrum i poczatek
            byl
            >
            > w knajpce Cheers przy Picc Cir - niestety nic wiecej nie pamietam ale moge w
            > przyblizeniu podac liczbe: 5-6 jako liczbe klubow/knajp w jakich bylem w
            > weekend ....wink
            > pozdrawiam
            > jgf

            Masz zdrowie chopiewink
            Tylko pozazdroscicwink
            Moja watroba by tego chyba nie wytrzymalawink

            Pozdrawiam
            • jazzygroovyfunky Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 12:07

              > Masz zdrowie chopiewink
              > Tylko pozazdroscicwink
              > Moja watroba by tego chyba nie wytrzymalawink

              EEE taaam... jakie zdrowie - po prostu z Polski jestem a i robote mam
              stresujaca...wink

              pozdrawiam
              jgf

              PS. Przypomina mi sie jakims filnie nowo-przybyly imigrant chyba w US do
              lokalesa: 'polish vodka - good!'
              • niejack Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 12:13
                jazzygroovyfunky napisał:

                >
                > > Masz zdrowie chopiewink
                > > Tylko pozazdroscicwink
                > > Moja watroba by tego chyba nie wytrzymalawink
                >
                > EEE taaam... jakie zdrowie - po prostu z Polski jestem a i robote mam
                > stresujaca...wink
                >
                > pozdrawiam
                > jgf
                >
                > PS. Przypomina mi sie jakims filnie nowo-przybyly imigrant chyba w US do
                > lokalesa: 'polish vodka - good!'

                Sluchaj Szanowny jgf!!!wink

                Ty mnie tu od tubylcow lepiej nie wyzywajwink)))
                Bo Cie na pojedynek wyzwe i moze nie byc Ci tak wesolowink))))
                Posiedzisz tu troche to sie tez od wodki odzwyczaisz i w innych trunkach
                zasmakujeszwink))
                Pozdrawiam i zeby mi to bylo ostatni razwink))))))

                • magsie Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 12:54
                  > Ty mnie tu od tubylcow lepiej nie wyzywajwink)))
                  > Bo Cie na pojedynek wyzwe i moze nie byc Ci tak wesolowink))))
                  > Posiedzisz tu troche to sie tez od wodki odzwyczaisz i w innych trunkach
                  > zasmakujeszwink))
                  > Pozdrawiam i zeby mi to bylo ostatni razwink)))))

                  Mnie mozesz od wyspiarzy wyzywac, w koncu ja tutejszasmile)
                  No wlasnie, ale wczoraj z rozpaczy na widok tej przygnebiajacej pogody
                  otworzylam butelke kokosowego rumowego likieru przywiezionego z tropikow i
                  gdyby nie fakt, ze niestety dzis do pracy musialam ruszyc to moglabym spokojnie
                  cala butelke obciagnacwink) Chyab wstyd sie do tego przyznacwink))
                  • niejack Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 13:03
                    > Mnie mozesz od wyspiarzy wyzywac, w koncu ja tutejszasmile)
                    > No wlasnie, ale wczoraj z rozpaczy na widok tej przygnebiajacej pogody
                    > otworzylam butelke kokosowego rumowego likieru przywiezionego z tropikow i
                    > gdyby nie fakt, ze niestety dzis do pracy musialam ruszyc to moglabym
                    spokojnie
                    >
                    > cala butelke obciagnacwink) Chyab wstyd sie do tego przyznacwink))

                    Wstyd, wstyd, wielki wstyd!!!wink
                    Zla Mags, bardzo zla!!wink
                    I to jeszcze bezemnie pilassmile
                    Trzeba bylo mnie zaprosic, to bym Ci pomogl osuszyc buteleczkewink))

                    Przez ta pogode wyspa pograzy sie w alkoholizmie...
                    • nexus7 Re: Kierowca po zlej stronie 20.05.03, 13:06
                      niejack napisał:

                      > > Mnie mozesz od wyspiarzy wyzywac, w koncu ja tutejszasmile)
                      > > No wlasnie, ale wczoraj z rozpaczy na widok tej przygnebiajacej pogody
                      > > otworzylam butelke kokosowego rumowego likieru przywiezionego z tropikow i
                      >
                      > > gdyby nie fakt, ze niestety dzis do pracy musialam ruszyc to moglabym
                      > spokojnie
                      > >
                      > > cala butelke obciagnacwink) Chyab wstyd sie do tego przyznacwink))
                      >
                      > Wstyd, wstyd, wielki wstyd!!!wink
                      > Zla Mags, bardzo zla!!wink
                      > I to jeszcze bezemnie pilassmile
                      > Trzeba bylo mnie zaprosic, to bym Ci pomogl osuszyc buteleczkewink))
                      >
                      > Przez ta pogode wyspa pograzy sie w alkoholizmie...

                      Ze sama pilas to wstyd !!!
                      Ze pilas w taka pogode to rozumiem dobrze - nie ma innego wyjscia smile)
                • jazzygroovyfunky Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 13:56
                  niejack napisał:

                  > jazzygroovyfunky napisał:
                  >
                  > >
                  > > > Masz zdrowie chopiewink
                  > > > Tylko pozazdroscicwink
                  > > > Moja watroba by tego chyba nie wytrzymalawink
                  > >
                  > > EEE taaam... jakie zdrowie - po prostu z Polski jestem a i robote mam
                  > > stresujaca...wink
                  > >
                  > > pozdrawiam
                  > > jgf
                  > >
                  > > PS. Przypomina mi sie jakims filnie nowo-przybyly imigrant chyba w US do
                  > > lokalesa: 'polish vodka - good!'
                  >
                  > Sluchaj Szanowny jgf!!!wink
                  >
                  > Ty mnie tu od tubylcow lepiej nie wyzywajwink)))
                  > Bo Cie na pojedynek wyzwe i moze nie byc Ci tak wesolowink))))
                  > Posiedzisz tu troche to sie tez od wodki odzwyczaisz i w innych trunkach
                  > zasmakujeszwink))
                  > Pozdrawiam i zeby mi to bylo ostatni razwink))))))
                  >


                  Droga spolecznosci SpWLo,

                  Nie mialem zamiaru nikogo urazic, ale na swoja obrone moge dodac jedynie tyle
                  ze w ktoryms momencie zaliczania Ladka moi wspoltowarzysze (Wloch i Brytyjczyk
                  pochodzenia Hinduskiego) byli zszokowani faktem ze jestem z PL i mam tak slaba
                  glowe.....wink

                  Czy odzwyczaje sie od wodki? Mozliwe ze tak, ale biorac pod uwage to ze
                  zostalem poprosdzony o przywiezienie kilku butelek to raczej nie sadze zebym
                  sie odzwyczail od kupowania wodki....wink

                  pozdrawiam
                  jgf
                  • niejack Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 14:14
                    Nie masz za co przepraszacwink
                    To byl maly podstep zeby sie wspolnie na wodke umowicwink
                    Jak zwykle misie nie udalowink
                    Moze innym razemwink

                    Ale przynajmniej wydalo sie u kogo jest napoczeta butelka rumuwink

                    Pozdrawiam
                    Jack
                    • jazzygroovyfunky Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 14:54
                      niejack napisał:

                      > Nie masz za co przepraszacwink
                      > To byl maly podstep zeby sie wspolnie na wodke umowicwink
                      > Jak zwykle misie nie udalowink
                      > Moze innym razemwink
                      >
                      > Ale przynajmniej wydalo sie u kogo jest napoczeta butelka rumuwink
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Jack

                      Eeee chyba nie doceniles mojej intelygencji....wink
                      Pisze sie bardzo chetnie ale pozwolisz ze bede sie wymigiwal do okolic 07/06 bo
                      poki co w pierwszty weekend na deszczowej ziemi chcialem spedzic na wypakowaniu
                      i aranzowaniu swoich dobr oraz przerabianiu gniazdek ew szukaniu zasilaczy do
                      wszystkich gadzetow....wink

                      pozdrawiam
                      jgf
                      • izabelski Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:01
                        a co z Bank Holiday wink

                        izabelski
                      • niejack Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:11
                        > Eeee chyba nie doceniles mojej intelygencji....wink
                        > Pisze sie bardzo chetnie ale pozwolisz ze bede sie wymigiwal do okolic 07/06
                        bo
                        >
                        > poki co w pierwszty weekend na deszczowej ziemi chcialem spedzic na
                        wypakowaniu
                        >
                        > i aranzowaniu swoich dobr oraz przerabianiu gniazdek ew szukaniu zasilaczy do
                        > wszystkich gadzetow....wink
                        >
                        > pozdrawiam
                        > jgf

                        Pozwolewink)))
                        Pozdrawiam
                        Jack
                    • magsie Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:10

                      > Ale przynajmniej wydalo sie u kogo jest napoczeta butelka rumuwink

                      Nie tyle rumu co likieru rumowo/kokosowego. Ale napoczeta butelka rumu i wodki
                      tez by sie znalazlawink)
                      • niejack Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:12
                        magsie napisała:

                        >
                        > > Ale przynajmniej wydalo sie u kogo jest napoczeta butelka rumuwink
                        >
                        > Nie tyle rumu co likieru rumowo/kokosowego. Ale napoczeta butelka rumu i
                        wodki
                        >
                        > tez by sie znalazlawink)

                        Kusisz mnie do zlegowink)))
                        • magsie Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:18

                          > Kusisz mnie do zlegowink)))

                          Ja? Nigdy!! Zaba to co innegowink))

                          Po prostu powoli przeprowadzam inwentaryzacje napoczetych butelekwink
                    • nexus7 Re: Przeprosiny - ale za co?;-) 20.05.03, 15:17
                      niejack napisał:

                      > Nie masz za co przepraszacwink
                      > To byl maly podstep zeby sie wspolnie na wodke umowicwink
                      > Jak zwykle misie nie udalowink
                      > Moze innym razemwink
                      >
                      > Ale przynajmniej wydalo sie u kogo jest napoczeta butelka rumuwink
                      >
                      > Pozdrawiam
                      > Jack

                      Zapraszam na wodke ! (Najlepsza, rosyjska smile) )
                      Bank holiday za kilka dni ...
    • dsl a co sie stalo z izabelski? 20.05.03, 12:37
      Miejmy nadzieje, ze nie bylo zadnych wypadkow przy wymianie zasilacza...
      • izabelski Re: a co sie stalo z izabelski? 20.05.03, 13:01
        wczoraj otworzylam paczke spojrzalam na zasilacz i jak na mnie lypnelo sto
        tysiecy kabelkow roznokolorowych to czem predzej pudeleczko owe zamknelam i
        udalam sie na zasluzony wypoczynek przed tv/video ogladajac zalegly program 100
        najlepszych ksiazek z BBC.

        izabelski
        • dsl Re: a co sie stalo z izabelski? 20.05.03, 15:00
          > wczoraj otworzylam paczke spojrzalam na zasilacz i jak na mnie lypnelo sto
          > tysiecy kabelkow roznokolorowych to czem predzej pudeleczko owe zamknelam i
          > udalam sie na zasluzony wypoczynek przed tv/video ogladajac zalegly program
          100
          >
          > najlepszych ksiazek z BBC.

          No to fajnie, ze nic Ci sie nie stalo!
          Zycze powodzenia z instalacja. Ja bede z powrotem w pracy we wtorek - jak Ci
          sie instalacja nie uda to moge jeszcze raz warsztat komputerowy otworzyc... wink
          A teraz spadam.
          Hej!
          • ex-rak Re: a co sie stalo z izabelski? 20.05.03, 15:03
            dsl napisał:

            > > wczoraj otworzylam paczke spojrzalam na zasilacz i jak na mnie lypnelo sto
            >
            > > tysiecy kabelkow roznokolorowych to czem predzej pudeleczko owe zamknelam
            > i
            > > udalam sie na zasluzony wypoczynek przed tv/video ogladajac zalegly progra
            > m
            > 100
            > >
            > > najlepszych ksiazek z BBC.

            Udanych wakacji. Wroclaw to nie Singapur, ale swoje zalety ma.
            >
            > No to fajnie, ze nic Ci sie nie stalo!
            > Zycze powodzenia z instalacja. Ja bede z powrotem w pracy we wtorek - jak Ci
            > sie instalacja nie uda to moge jeszcze raz warsztat komputerowy otworzyc... ;-
            )
            > A teraz spadam.
            > Hej!
            • niejack Re: a co sie stalo z izabelski? 20.05.03, 15:08
              ex-rak napisał:

              > dsl napisał:
              >
              > > > wczoraj otworzylam paczke spojrzalam na zasilacz i jak na mnie lypnel
              > o sto
              > >
              > > > tysiecy kabelkow roznokolorowych to czem predzej pudeleczko owe zamkn
              > elam
              > > i
              > > > udalam sie na zasluzony wypoczynek przed tv/video ogladajac zalegly p
              > rogra
              > > m
              > > 100
              > > >
              > > > najlepszych ksiazek z BBC.
              >
              > Udanych wakacji. Wroclaw to nie Singapur, ale swoje zalety ma.

              Masz na mysli brak SARS'a?smile)))
              Slyszalem ze Wroclawianki sa niczego sobie, a to b. wazna zaletawink))))))
              Bawcie sie dobrzewink))

    • izabelski TV Polska w internecie 20.05.03, 15:04
      Cytuje:
      "podaje link do strony, na ktorej mozna sobie obejrzec wiadomosci,
      teleexpress, kurier i panorame, a takze seriale "Kasia i Tomek" i "Swiat
      wedlug Kiepskich". trzeba miec szybkie lacze
      pozdrawiam
      Ania
      netair.org/

      "

      wlasnie slucham....

      izabelski
      • nexus7 Re: TV Polska w internecie 20.05.03, 15:20
        Super !
      • ex-rak Re: TV Polska w internecie 20.05.03, 15:27
        izabelski napisała:

        > Cytuje:
        > "podaje link do strony, na ktorej mozna sobie obejrzec wiadomosci,
        > teleexpress, kurier i panorame, a takze seriale "Kasia i Tomek" i "Swiat
        > wedlug Kiepskich". trzeba miec szybkie lacze
        > pozdrawiam
        > Ania
        > netair.org/
        >
        > izabelski

        U mnie tez o dziwo dziala.
    • bee22 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 20.05.03, 19:09
      zanim sie spod gory zaleglosci wygrzebalam to juz wszyscy zakonczyli dzien
      pracy,przynajmniej jutrzejszy ranny ptaszek bedzie mial mniej roboty z
      szukaniem watku wink
      witam serdecznie, jednak cos w tej wyspie jest (oprocz mokrosci), ze jednak sie
      tu wraca wink))
      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 21.05.03, 00:03

        a też podrzucę do góry, z łądnym zdjątkiem, a co:

        www.fotografia-przyrodnicza.art.pl/dyskutowalnia.php?zdjecie=3363
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 21.05.03, 10:48
        bee22 napisała:

        > zanim sie spod gory zaleglosci wygrzebalam to juz wszyscy zakonczyli dzien
        > pracy,przynajmniej jutrzejszy ranny ptaszek bedzie mial mniej roboty z
        > szukaniem watku wink
        > witam serdecznie, jednak cos w tej wyspie jest (oprocz mokrosci), ze jednak
        sie
        >
        > tu wraca wink))

        Witaj, witaj po kolejnych wakacjach. Nie wiem czemu uleglem dziwnej sugestii,
        ze u was w krolewskiej uczelni macie 30 dni urlopu w roku, a nie tylko 30 dni
        pracujacych.
    • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 09:58
      Wczoraj bylo tu jakos dziwnie cicho. Czyzby wszyscy byli az tak bardzo
      zapracowani?
      Wyciagam ten watek na gore i mam nadzieje, ze dzisiaj moze ktos jeszcze sie
      odezwie.
      Bee masz ochote na lyzwy w przyszlym tygodniu?
      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:00
        Mags,
        Bylas o minute szybszawink
        Gratulujewink

        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:12
          > Mags,
          > Bylas o minute szybszawink
          > Gratulujewink

          Udalo mi sie, a moglam byc jeszcze szybsza gdybym zabrala sie za forum zaraz po
          przyjsciu do pracywink)
          Nie marudz o pogodzie! Ta wyspa juz tak ma! Pewnie dlatego z niej uciekam na
          ten weekendwink) Ale to juz wiesz...
          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:25
            > Nie marudz o pogodzie! Ta wyspa juz tak ma! Pewnie dlatego z niej uciekam na
            > ten weekendwink) Ale to juz wiesz...

            Wiem i zazdroszcze jak cholera...
            Jak spotkasz slonce to prosze wez je z soba i przywiez tu...

            Chyba trzeba sobie zrobic weekend kinowywink
            Byl juz ktos na Matrix Reloaded?

            Pozdrawiam
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:30
              > Wiem i zazdroszcze jak cholera...
              > Jak spotkasz slonce to prosze wez je z soba i przywiez tu...

              Przeciez wiesz, ze biore to jamaiskie slonce ze soba, ktore
              zostalo "zapuszkowane" i dopiero tam je wypuszczewink)

              > Chyba trzeba sobie zrobic weekend kinowywink
              > Byl juz ktos na Matrix Reloaded?

              Jak kto mogl w tym kraju byc jesli wczoraj dopiero byla premiera na Leicester
              Square, no chyba ze ktos tam wczoraj byl!
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:34
                > Przeciez wiesz, ze biore to jamaiskie slonce ze soba, ktore
                > zostalo "zapuszkowane" i dopiero tam je wypuszczewink)

                Jednym slowem to Twoja wina ze mamy tu taka pogode?smile

                > > Chyba trzeba sobie zrobic weekend kinowywink
                > > Byl juz ktos na Matrix Reloaded?
                >
                > Jak kto mogl w tym kraju byc jesli wczoraj dopiero byla premiera na Leicester
                > Square, no chyba ze ktos tam wczoraj byl!

                Nie tylko na Leicester Square byla premierawink))
                W innych kinach na wyspie tezwink

            • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:31
              niejack napisał:

              >>
              > Chyba trzeba sobie zrobic weekend kinowywink
              > Byl juz ktos na Matrix Reloaded?
              >
              > Pozdrawiam

              Bylem w kinie, ale wszystkie bilety byly juz wysprzedane i filmu nie
              widzialem smile
              • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:38
                > Bylem w kinie, ale wszystkie bilety byly juz wysprzedane i filmu nie
                > widzialem smile

                Szkoda;-(
                • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:39
                  niejack napisał:

                  > > Bylem w kinie, ale wszystkie bilety byly juz wysprzedane i filmu nie
                  > > widzialem smile
                  >
                  > Szkoda;-(

                  Wybieram sie w niedziele, na razie ogladam pierwsza czesc dla przypomnienia.
                  • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:41
                    > Wybieram sie w niedziele, na razie ogladam pierwsza czesc dla przypomnienia.

                    Wczoraj na 5'ce leciala I czesc, ktora obejrzalem po raz kolejny z wielka
                    przyjemnosciasmile
                    Nie rozumiem jak Ktos mogl usnac na takim filmie???wink))))

                    • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:47
                      niejack napisał:

                      > Nie rozumiem jak Ktos mogl usnac na takim filmie???wink))))

                      A kto usnal ?!

                      Mi sie kiedys udalo usnac w brazylijskim klubie majac 2 metry przed soba scene
                      z pol-nagimi egzotycznymi tancerkami smile)))
                      • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:51
                        > > Nie rozumiem jak Ktos mogl usnac na takim filmie???wink))))
                        >
                        > A kto usnal ?!
                        >

                        Niech sie sama przyzna, jak ma odwagewink)))

                        > Mi sie kiedys udalo usnac w brazylijskim klubie majac 2 metry przed soba
                        scene
                        > z pol-nagimi egzotycznymi tancerkami smile)))

                        No to musiales byc straszie zmeczony, albo te tancerki takie usypiajacewink
                        Moze zemdlales z wrazenia???smile)))
                        A moze udalo Ci sie zasnac z tancerkami z tego klubu?smile
                        To juz latwiej bym zrozumialwink))

                        Ps.
                        A gdzie sie podzial milosnik egzotycznych tancerek????wink)))))
                        • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:53
                          >
                          > No to musiales byc straszie zmeczony, albo te tancerki takie usypiajacewink
                          > Moze zemdlales z wrazenia???smile)))
                          > A moze udalo Ci sie zasnac z tancerkami z tego klubu?smile
                          > To juz latwiej bym zrozumialwink))
                          >
                          > Ps.
                          > A gdzie sie podzial milosnik egzotycznych tancerek????wink)))))

                          Zmeczony bylem !! smile))) Tancerki ( z tego co pamietam smile ) byly wcale nie
                          usypiajace, wrecz przeciwnie wink))
                        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 10:59

                          > Niech sie sama przyzna, jak ma odwagewink)))

                          Mam odwage!!! Drugi raz jak probowalam ogladac ten film w domu to tez w polowie
                          mi sie znudzilwink

                          Na X-Men 2 tez o maly wlos nie zasnelam, ale tym razem chyba nie bylam samawink)
                          • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 11:13
                            Za kare Mags,
                            proponuje zebys przejela obowiazki dozorcy i otworzyla nowy watekwink))
                            Kolejna setka za namiwink)))
    • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 57 (c.d.) 22.05.03, 09:59
      Czesc gadulywink

      Wyciagam watek z tej sterty smieci.
      Milego dnia zyczesmile
      Co za pogoda, nic tylko sie upicwink

      Pozdrawiam
    • niejack Tescik 22.05.03, 10:31
      <img src="http://www.polbox.com/k/kedzio34/TakJestemEuropejczykiem.jpg">

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka