Dodaj do ulubionych

Witamina D w Waszych krajach.

18.05.07, 12:05
Dwa dni temu lekarze w Irlandii zaapelowali do matek, by zaczely podawac wit
D dzieciom i malym dziewczynkom. Takze kobiety w ciazy powinny zaczac brac ta
witamine, bo lekarze irlandzcy zuwazaja coraz czesciej u ludzi: dzieci jak i
doroslych schorzenia spowodowane brakiem witaminy D.

Do tej pory w Eire sie tej witaminy nie podawalo i lekarze raczej
(szczegolnie ci mniej "obeznani ze swiatem") o tym nigdy nie slyszeli...

Wiadomo - w Polsce wit D podaje sie tak z "urzedu" jak leci: wszystkie dzieci
dostaja: lato, zima, slonce, jego brak...dostaja, bo tak lekarze
zapisuje...taka praktyka...

Ciekawi mnie jeszcze w jakich krajach (poza Polska) podaje sie, lub nie,
Witamine D dzieciom jak leci tak "urzedowo" z rozpiski....

Pozdrowienia,
Obserwuj wątek
    • parole_parole Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 12:21
      Oj, co do Polski, to bym sie nie zgodzila. Wiekszosc moich kolezanek w Polsce ma
      zalecenie od lekarzy pediatrow, zeby podawac wit. D tylko zima i jesienia, kiedy
      jest malo slonca. Latem wit. D w Polsce sie raczej nie podaje, przynajmniej taka
      jest praktyka wsrod moich znajomych. Z "urzedu", jak to okreslilas, kaza podawac
      witamine D przez caly rok w Holandii i w Austrii. Dopytywalam sie pediatry
      (Austria) i mimo tego, ze synek pije mleko modyfikowane dwa razy dziennie (lub
      je kaszki na tym mleku) i jest juz tam wit. D, to mam przez caly rok podawac
      dziennie 2 krople witaminy D. Przyznam, ze w miesiacach letnich daje mniej, bo
      mi sie to wydaje za duzo (wlasnie na podstawie "polskich" doswiadczen wydaje mi
      sie to za duzo).
    • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 12:24
      Wiadomo - w Polsce wit D podaje sie tak z "urzedu" jak leci: wszystkie dzieci
      > dostaja: lato, zima, slonce, jego brak...dostaja, bo tak lekarze
      > zapisuje...taka praktyka...

      No wlasnie, jak leci. A pozniej sa np takie sytuacje:
      www.maluchy.pl/forum/witamina-D3-t45582.html
      Plus przedawkowanie przy normalnym przyswajaniu bo lekarz nie patrzy na
      konkretna sytuacje (diete matki i dziecka, czestotliwosc spacerow i gdzie sie
      odbywaja np, wakacje w tropiku czy fakt, ze witamina D jest dodawana do
      mieszanki np) tylko wszystkim po rowno wali te 3 krople.
      I tu podobnie te okolicznosci towarzyszace nie sa bez znaczenia. Zarowno
      polskie jak i irlandzkie matki ( a polskich w Irlandii tez pewnie ostatnio
      sporo i po polsku wychowuja i ubieraja dzieci wink )- kazda ma swoj sposob
      postepowania i najlepiej by bylo oceniach czy i ile witaminy dla konkretnego
      dziecka (po badaniu odpowiednim jesli sa watpliwosci) stosownie do stylu zycia
      danej rodziny, tego gdzie mieszka (w regionach o duzym zanieczyszczeniu
      naturalna koleja rzeczy trudno docieraja te promienie sloneczne), jaka ochrone
      przeciwsloneczna stosuje(zalecanie kremow z coraz wyzszym filtrem tez nie jest
      bez znaczenia), gdzie chodzi na spacery, jaka ma diete, jaki kolor skory itd.
      • maja92 Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 12:47
        Mamo5plus, a gdzie mieszkasz i czy podaje sie u Ciebie wit D.?

        Dyskutowac o slusznosci badz nie poslugiwania sie sztucznymi witaminami mozna
        dugo i goraco - to zapewnewink
        Osobiscie wole gdy moje dzieci przyjmuja rozne witaminy i mineraly w sposob
        naturalny, a nie "z butelki".

        Moj starszy syn urodzil sie w Polsce 10 lat temu i "urzedowo" dostawal wit D.
        Moj mlodszy urodzil sie w Irlandii 6 lat temu i, tutejszym zwyczajem, nie
        dostawal wit D.
        Wsrod dzieci zadnej roznicy nie widze.

        Ciekawi mnie gdzie jeszcze praktykuje sie podawanie wit D przez lekarzy
        kazdemu, jak leci...
        • ma.pi Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 13:53
          W Kanadzie raczej sie nie stosuje. Ale to zalezy tez od lekarza. Sa tacy co
          zalecaja. Mam troje dzieci i troche tych lekarzy zaliczylam. Tylko jednen
          zalecil, dla najmlodszej, tak z rozpedu. Kupilam witamine, dziecko pare razy
          dostalo i do dzisiaj reszta stoi w szafce.

          Pozdr.
          • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 16:32
            ma.pi napisała:

            > Tylko jednen
            > zalecil, dla najmlodszej,

            to Ty masz corke?!
            • ma.pi Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 17:25
              edytkus napisała:

              > ma.pi napisała:
              >
              > > Tylko jednen
              > > zalecil, dla najmlodszej,
              >
              > to Ty masz corke?!
              >
              >

              Ee, no mam. W lipcu 2 lata skonczy. :o)
              I do tego dwuch chlopakow jakbys zapomniala :o)

              Pozdr.
              • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 19.05.07, 03:59
                ma.pi napisała:

                > Ee, no mam. W lipcu 2 lata skonczy. :o)
                > I do tego dwuch chlopakow jakbys zapomniala :o)

                o chlopakach wiedzialam (nawet pamietam ze jeden byl milosnikiem Thomas'a) ale skad Ci ta corka sie
                wziela? wink)
                • ma.pi Re: Witamina D w Waszych krajach. 21.05.07, 21:47
                  edytkus napisała:

                  > ma.pi napisała:
                  >
                  > > Ee, no mam. W lipcu 2 lata skonczy. :o)
                  > > I do tego dwuch chlopakow jakbys zapomniala :o)
                  >
                  > o chlopakach wiedzialam (nawet pamietam ze jeden byl milosnikiem Thomas'a)
                  ale
                  > skad Ci ta corka sie
                  > wziela? wink)
                  >
                  >
                  Moze nie bede szczegolow opisywac :o), bo ze tak powiem w naturalny sposob ja
                  zrobilismy :o)
                  A i ona tez wielbicielka Thomasa, po braciach to chyba ma.

                  Pozdr.
                  • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 06:34
                    ma.pi napisała:


                    > A i ona tez wielbicielka Thomasa, po braciach to chyba ma.

                    moja tez lubila, nawet ja raz wiezlismy trzy godziny zeby sie "prawdziwym" Thomas'em przejechala
                    (cala droge trzymala sie dzielnie a w pociagu... zasnela), wciaz ma pociag do pociagow wink Swoja droga
                    ten caly Thomas to nie takie znowu tanie hobby (oprocz drewnianych polecam zestawy z Lego Duplo)
                    • ma.pi Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 16:37
                      edytkus napisała:

                      > ma.pi napisała:
                      >
                      >
                      > > A i ona tez wielbicielka Thomasa, po braciach to chyba ma.
                      >
                      > moja tez lubila, nawet ja raz wiezlismy trzy godziny zeby sie "prawdziwym"
                      Thom
                      > as'em przejechala
                      > (cala droge trzymala sie dzielnie a w pociagu... zasnela), wciaz ma pociag do
                      p
                      > ociagow wink Swoja droga
                      > ten caly Thomas to nie takie znowu tanie hobby (oprocz drewnianych polecam
                      zest
                      > awy z Lego Duplo)
                      >
                      >
                      A gdzie jest dokladnie ten "prawdziwy" Thomas, bo moje tez zawsze chca
                      pojechac jak reklame zobacza.

                      Pozdr.
                      • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 27.05.07, 04:24
                        pierwszy lepszy link jaki znalazlam
                        traintraveling.com/events/09_thomas.shtml
                        • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 27.05.07, 04:26
                          my bylismy w Pennsylvanii: www.strasburgrailroad.com/day-out-with-thomas.php
        • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 14:27
          Mieszkamy w UK.
          Zadnemu z dzieci nie podawalam (nie bylo zalecenia)
          Wszystkie maja sie dobrze.
          Jemy duzo ryb, przetworow mlecznych. Spedzamy sporo czasu na powietrzu
          niezaleznie od pogody. W czasie ciazy ja rowniez a naturalna witamina sie
          kumuluje w organizmie i po lecie jest tez zapas.
          Dzieci od poczatku (od pierwszych dni zycia) na spacerach badz w ogrodzie.
          Nie mieszkamy w rejonach przemyslowych wiec powietrze czyste i spacery po parku
          albo w naturze byly a nie w centrum handlowym czy w cieniu wiezowcow.
          Maja jasna karnacje wiec wysokie filtry UV wskazane ale zawsze tego slonca
          zlapaly troche, chocby przez chmury czy liscie drzew wystarczy.
          Obylo sie bez sztucznej witaminy.smile
          • basia313 Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 15:18
            No tak, ale jesli dziecko urodzi sie zima, a np zima poltorej roku temu byla
            dluga i dosyc sroga jak na UK , a matka karmila dziecko piersia, to moze jednak
            w takim przypadku lepiej byloby podac witamine D.
            • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 20:41
              basia313 napisała:

              > No tak, ale jesli dziecko urodzi sie zima, a np zima poltorej roku temu byla
              > dluga i dosyc sroga jak na UK , a matka karmila dziecko piersia, to moze
              jednak
              >
              > w takim przypadku lepiej byloby podac witamine D.

              To nie ma znaczenia czy zima czy lato. Jesli wychodzisz z dzieckiem na spacery
              to nawet w pochmurne dni to slonce jednak przenika przez chmury i nie pamietam
              jaka dawka jest konieczna ale cos jak tygodniowo 2h ekspozycji tylko raczki i
              buzia albo 1/2 h jesli tylko w pampersie (co oczywiscie zima odpada wink a nawet
              w lecie bo zbyt silne slonce). W kazdym razie nie sa to zawrotne ilosci i
              niekoniecznie dzien musi byc sloneczny (choc i takie w zimie sie zdarzaja). A
              poza tym to co skumolowalo sie z lata plus dodatkowo z diety.
              Twoje dzieci Basiu chyba, jesli dobrze pamietam, maja ciemniejsza karnacje
              wiec nie wiem ile potrzebuja. Pewnie wiecej niz moj jeden bielas np.smile
              Zalezy tez od tego gdzie mieszkasz. W miescie pewnie trudniej o to slonce bo i
              zabudowa i zanieczyszczen wiecej, wiec, jak mowie, zalezy wszystko od
              okolicznosci.
              Ja bym jednak wolala podawac tran niz sztuczna witamine. Zreszta starszaki od
              pewnego czasu sporadycznie dostaja (akurat glownie ze wzgl na zawartosc wit A)a
              i maluchy przy okazji zapalaly miloscia do tych ampulek (najmlodszy jest w tej
              branzy lekomanem wink ). Ale to bardzo sporadycznie, glownie na zyczenie
              zainteresowanych. smile
              • basia313 Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 13:28
                OJ jednak poltorej roku temu zima byla dluga i bardzo zimna i raczej dwoch
                godzin na dworze nie bylismy w stanie byc, zakladajac, ze te dwie godziny by
                wystarczyly. Mysle, ze gdyby tak by moglo byc, tzn te 2 godziny by wystarczyly,
                to jednak witaminy D, do mleka by nie dodawano.
                Inna sprawa to kolor skory, gdzie u nie- bialych dzieci ekspozycja na slonce
                jest potrzebna o wiele dluzej.
                COs mi sie wydaje i tylko wydaje, bo wynikow konkretnych badan na ten temat
                przytoczyc tu nie moge, ze jednak moze wlasnie przy dlugiej, pochmurnej i
                mroznej zimie warto o witaminie D pamietac, a juz zwlaszcza gdy dziecko nie ma
                bialej skory.
                • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 14:44
                  basia313 napisała:

                  > OJ jednak poltorej roku temu zima byla dluga i bardzo zimna i raczej dwoch
                  > godzin na dworze nie bylismy w stanie byc
                  Basia, ale to 2godziny TYGODNIOWO a nie dziennie.
                  No nie wiem. My tez te zime tu na wyspach przezimowalismy wink
                  Po pierwsze nie pamietam zeby byla az taka sroga (owszem byl nawrot po
                  ociepleniu ale tez szybko sie znowu ocieplilo), po drugie normalnie
                  wychodzilismy i jakos nam witaminy nie zabraklo.

                  A o kolorze skory tez napisalam. Ze u Was pewnie inna nieco sytuacja i wymaga
                  indywidualnego podejscia.

                  A sztuczna witamina dodawana do mleka znacznie gorzej sie przyswaja niz ta z
                  pokarmow naturalna czy wytwarzana przez organizm wiec nie ma co porownywac ze
                  dzieci karmione mieszanka maja dodawana a te na piersi to juz nie.
                  Te na mieszance nie dostaja naturalnej(czyt. Latwiej przyswajanej) witaminy D
                  od matki wiec oczywiscie musza ja miec suplementowana w jakis sposob i w
                  wiekszych ilosciach niz naturalna.
                  • basia313 Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 16:03
                    No cos tu znalazlam na internecie - badania z USA

                    Prolonged exclusive breastfeeding without vitamin D supplementation is one of
                    the most significant causes of the reemergence of rickets. Additional causes
                    include extensive use of sunscreens and increased use of day-care, resulting in
                    decreased outdoor activity and sun exposure among children [15,18].

                    Sun exposure is perhaps the most important source of vitamin D because exposure
                    to sunlight provides most humans with their vitamin D requirement [13]. UV rays
                    from the sun trigger vitamin D synthesis in skin [13-14]. Season, geographic
                    latitude, time of day, cloud cover, smog, and sunscreen affect UV ray exposure
                    and vitamin D synthesis [14]. For example, sunlight exposure from November
                    through February in Boston is insufficient to produce significant vitamin D
                    synthesis in the skin. Complete cloud cover halves the energy of UV rays, and
                    shade reduces it by 60%. Industrial pollution, which increases shade, also
                    decreases sun exposure and may contribute to the development of rickets in
                    individuals with insufficient dietary intake of vitamin D [15


                    i jeszcze tu:
                    When can vitamin D deficiency occur?
                    Nutrient deficiencies are usually the result of dietary inadequacy, impaired
                    absorption and utilization, increased requirement, or increased excretion
                    (loss). A deficiency of vitamin D can occur [9]:
                    when usual intake is below recommended levels
                    when there is limited exposure to sunlight
                    when the kidney cannot convert vitamin D to its active hormone form
                    when someone cannot adequately absorb vitamin D from the digestive tract

                    linek do calego tekstu
                    ods.od.nih.gov/factsheets/vitamind.asp#h2
                    • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 19:39

                      • basia313 Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 14:10
                        MAmoplus
                        chyba czytalysmy 2 rozne teksty.
                        Tam wyraznie jest napisane ze np w Bostonie od listopada do lutego
                        naslonecznienie jest zbyt male. Boston w USA lezy i tak o wiele blizej rownika
                        niz np UK, bo my tu w IWelkiej Brytanii mamy szerokosc geograficzna taka jak
                        poludniowa Kanada. Stad wiec wynika, ze zima niekoniecznie jestesmy
                        wyeksponowani tyle ile trzeba do slonca( cos mi to dziwnie gramatycznie brzmi,
                        ale mysle, ze rozumiesz , co napisalam), a juz zwlaszcza niemowleta karmione
                        piersia.
                        • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 19:48
                          Oprocz polozenia geograficznego nalezaloby jeszcze zwrocic uwage na klimat
                          ogolnie.
                          Poza tym na tej samej szerokosci geograficznej 2 rozne osoby moga miec rozne
                          potrzeby witaminowe w tym wzgledzie wiec tu znowu rzecz sprowadza sie do
                          indywidualnego przypadku a nie do odgornego nakazu bo to do niczego nie
                          prowadzi.
                        • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 19:50
                          Aha, i naslonecznienie w danym okresie moze byc zbyt male ale pzreciez wit D
                          odklada sie rowniez w organizmie z okresu w ktorym jest wieksze. Plus pochodzi
                          rowniez z diety wiec samo naslonecznienie nie musi tych potrzeb zaspokajac.
                        • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 19:52
                          a juz zwlaszcza niemowleta karmione
                          > piersia.

                          Ale te dzieci (w tym moje rowniez) dostaja witamine D w leku matki. Mniej niz
                          jest jej w mieszankach ale za to znacznie lepiej przyswajalna.

                • mama5plus Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 14:47
                  przy dlugiej, pochmurnej i
                  > mroznej zimie warto o witaminie D pamietac

                  Ale przez chmury tez promienie sloneczne przenikaja.
                  A koloro skory to, jak pisalam, insza inszosc i wymaga z pewnosci
                  indywidualnego podejscia. Tego chyba nikt nie neguje.
    • edytkus Re: Witamina D w Waszych krajach. 18.05.07, 16:34
      w USA w NJ witaminy D sie ogolnie nie daje, chociaz zaleca sie karmiacym piersia (bo w mieszance
      wszystko jest, tzn. o witaminach pisze), natomiast daje sie dzieciakom fluor z przepisu do 13 roku zycia
      ale kto daje ten daje
    • poledownunder Re: Witamina D w Waszych krajach. 21.05.07, 04:37
      W Nowej Zelandii duzo sie o witaminie D mowi, bo mimo ze kraj sloneczny to z
      racji na dziure ozonowa ludzie sie przed sloncem chowaja i duzo osob cierpi na
      niedobor. Byla swego czasu propozycja zeby dodawac witamine D do mleka, ale
      sprawa ucichla. Moze powroci, bo ostatnio jakies badania wykazaly zwiazek z
      niedoborem witaminy D a sklonnosciamy do astmy i eczemy, oba te schorzenia sa
      tu dosc czeste. Poki co nie spotkalam sie z tym zeby lekarze przepisywali
      jakiekolwiek witaminy.
      • dobby Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 11:25
        W Hiszpanii sie nie podaje.
        • bachula_gr Re: Witamina D w Waszych krajach. 22.05.07, 16:13
          W Grecji tez nie slyszalam.
        • kukaw Re: Witamina D w Waszych krajach. 27.05.07, 21:50
          W Hiszpanii owszem, PODAJE SIE. I mnie, i wszystkim moim znajomym zalecono
          podawac dzieciom witamine D w kroplach (od 3 do 6 kropli zaleznie od pediatry...
          uncertain) I mleko jest wzbogacene w witamine D i rozne kaszki, a wszyscy zachodza w
          glowe, po co? Jest za kwadrans dziesiata w wieczorem i dopiero zaszlo slonce...
      • evee1 Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 08:57
        U nas w Australii nie zaleca sie podawania Vit D. Podobno jest sporo ludzi,
        ktorzy maja niedobor, ale nie jest to chyba wszechpanujaca regula, bo nikt o
        tym nie trabi. A juz pewnie ktos moglby na tym zarabiac smile).
        Niby ludzie powinni smarowac sie filtrami, ale my na przyklad nie robimy tego
        absolutnie zawsze i troche tego slonca na czlowiek poswieci.
        • podyanty Evee 27.05.07, 00:17
          Ja tez slyszalam, ze w naszej slonecznej Australii coraz wiecej ludzi cierpi na niedobor witaminy D
          (glownie ciemnoskorzy uchodzcy, zawoalowane kobiety i ich dzieci oraz staruszkowie w nursing
          homes).

          My tez nie przesadzamy ze smarowaniem sie - nad morzem tak, w lecie, w czasie weekendu w plenerze
          ,na koniach, tak, ale w ciagu normalnego tygodnia pracy/szkoly smarowanie odpuszczam (choc Julia
          ma zawsze przy sobie maly roll-on).
          Czy wiesz, ze obecnie nawet Cancer Council nie zaleca stosowania filtrow w miesiacach zimowych?

          Zaciekawiona tematem poszperalam nieco i zobacz co znalazlam:
          www.asetts.org.au/Vit%20D%20BP%20for%20HP.pdf
          www.abc.net.au/catalyst/stories/s805444.htm
          www.rph.wa.gov.au/hpnetwork/GFNA/VitD.pdf
          www.abc.net.au/rn/science/ockham/stories/s1256329.htm
          www.biotechnews.com.au/index.php/id;1875983255
    • magia Re: Witamina D w Waszych krajach. 23.05.07, 09:44
      W Szwajcarii z urzedu podaje sie do roku.
    • aniaph Re: Witamina D w Waszych krajach. 26.05.07, 23:26
      We Francji tez sie podaje wszystkim dzieciom od urodzenia do 18 mieciaca zycia.
    • marta2777 Re: Witamina D w Waszych krajach. 28.05.07, 09:08
      na Alasce, choc slonca od listopada do lutego malo, niewielu mozna spotkac
      lekarzy pzrepisujacych vit D. Moj lekarz pochodzi z Europy i zapisal nam ,
      podawalam wiec, ale jak przeslismy na modyfikowane mleko, przestalismy podawac.
      Od prawie dwoch miesiecy podaje tran i raczej przy tym juz pozostaniemy. Mleka
      krowiego , ktore jest zwykle w USA wzbogacane o vit D, nie pijemy w ogole.
    • simonkapl Re: Witamina D w Waszych krajach. 28.05.07, 10:48
      Mieszkam we Francji, podajemy codziennie do 18 miesiaca zycia.
      • ninamamma1 Re: Witamina D w Waszych krajach. 31.05.07, 15:58
        Mieszkamy na Sycylii.Corka dostawala witamine D i inny kompleks ale gdy o to
        poprosilam.Tutaj jest dodawana sporadycznie i tylko przez pierwsze miesiace bo
        slonca jest wystarczajaco.
    • kissa1 Re: Witamina D w Waszych krajach. 07.06.07, 21:16
      W Niemczech wszystkie dzieci dostaja wit D z fluorem. Choc jesli chodzi o fluor
      to niektore matki rezygnuja i daja sama wit D, ale jest to jednak mniejszosc,
      przynajmniej wsrod moich znajomych.
      Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka