Dodaj do ulubionych

Gdzie najlepiej mieszkac w USA

19.05.07, 22:53
Chyba pod wzgledem klimatu i zatrudnienia Arizona nie ma sobie rownych.
Pozniejw kolejce ustawiaja sie zachodnie stany ale nie California tylko
Oregon i Washington. Jak myslicie???
Obserwuj wątek
    • normalski1 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 00:40
      Hawaii albo Alaska (hotdog robinhood )
      • norma_baker Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 01:37
        Juz cirraz napisalem normalski, ze sie mylisz.
        Nie powinienes tez zajmowac glosu na temat stanow, skoro nigdy tu nie byles.
        Zajmij sie propagowaniem Australii lub Izraela.
        • zpustynii Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 01:59
          Najlepij mieszkac na Southwest America , Arizona, Nevada i south California.
          Ale California to tylko north i south niedaleko San Diego , a tak to nie
          najlepij sie mieszka.
          • za_morzem Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 02:56
            north west rules!!!

            pogoda ok, jesli komus nie przeszkadza deszcz a lubi gory i pacyfik,
            zdecydowanie tak.
            choc vancouver powoli traci charakter miasta "zachodniego" i robi sie
            "azjatyckie", cos w klimacie hong kongu.
            wszelka utrata balansu nie jest dobra.
            • harlista Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:01
              Gdzie najlepiej mieszkac w USA - w Vancouver smile
              • za_morzem Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:04
                vancouver jest fajnym miejscem ale jesli ktos chce zarabiac prawdziwa kase
                seattle lepsze.
                van w porownaniu z hameryka to taka cicha wioska gdzie za duzo sie nie dzieje.
                no i zyje sie ze sprzedazy lumber i budowania i sprzedawania domow chinczykom z
                hong kong i mainland china (ostatnio).
                • edytkus Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:06
                  wszedziue dobrze gdzie nas nie ma ale w domu najlepiej
                  • za_morzem Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:11
                    w vancouver nie jest zle.
                    • za_morzem Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:11
                      o ile ktos lubi prowincje. wink.
                      • harlista Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:16
                        Gdzie najlepiej mieszkac w USA !!!!!!
                        • unaswameryce Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:36
                          co ty gluchy jestes?
                          przeciez Ci juz 3 razy pisal ze w vancouver he he ;o)
                          • peerelski Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 03:54
                            jesli o USA chodzi, to rzeczywiscie Vancouver, a takze Alice Springs, nie maja
                            sobie rownych... byle jak najdalej od celow Pentagonu czyli Al-Qaedy
                            • zpustynii Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 08:27
                              Co to wy jurz innych miejsc w Ameryce nie znacie? Vancouver to provincial
                              forgotten place. A ile ludzi nawet nie wie gdzie jest Vancouver. Jakby bylo tak
                              dobrze to by tam chcieli mieszkac a niechco. Kanada to zacofany kraj i jak kto
                              tam jedzie to na hunting ale tylko w lato bo zimo to tam za zimno.
                            • kagan.beck Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 14:57
                              Mysle ze w Darwin, NT!
                          • harlista Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 15:31
                            A w ktorym to stanie USA lezy Vancouver?
                            Podajcie sobie lapki he he ;o)
                            • unaswameryce Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 21:52
                              harlista ty tutaj nie filozuj bo jak ci za morzem mowi ze tam jest fajnie to tam jest fajnie
                              a jakbys nie wiedzial to jeszcze fajnym miejscem do mieszkania w usa jest:
                              vancouver!

                              a tak powaznie za morzem po raz pierwszy slysze ze Ci sie gdzies podoba he he
                              • pol-prawnik Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 20.05.07, 21:55
                                Najlepszym miejscem do zamieszkania w USA jest Scotdale, Arizona. kazdy to wie.
                                Juz planueje sie tam przeniesc na emeryture. Bedzie drogo ale za to luksusowo!
                              • pol-prawnik Arizona 20.05.07, 21:56
                                Pardon, powinno byc - Scottdale, Arizona.
                                • dis_and_dat_kid Re: Arizona 20.05.07, 22:42
                                  a nie Scottsdalewink? zdaje mi sie ze to poprawna forma.
                                  ale slyszalem ze bardzo posh okolica,
                                  podobno Gilbert jest niezgorsze, i samo Phoenix takoz

                                  szczerze mowiac jesli trafi mi sie kiedys mozliwosc wyjazdu do Stanow to chyba
                                  bym sie chetnie kierowal na poludniowy zachod, jesli tylko mialbym tam rozsadne
                                  perspektywy pracy
                                  • pol-prawnik Re: Arizona 21.05.07, 01:43
                                    Tak poprawna forma to Scottsdale, A skad ty piszesz???
                                    Arizona to miejsce gdzie dobrze prace znalezc w Hi-Tech i
                                    medycynie.
                                    • dis_and_dat_kid Re: Arizona 21.05.07, 03:10
                                      z South-West, tyle ze nie amerykanskiego a angielskiego,

                                      coz, naukowcem ani lekarzem nie jestem, ale jesli rozwija sie gdzies gospodarka
                                      to miarkuje ze miejsca pracy w finansach i ksiegowosci tez musza powstawac (ktos
                                      musi liczyc ta kase)
                                      • pol-prawnik Re: Arizona 21.05.07, 04:09
                                        Szukaj, pracy na necie na pewno znajdziesz.
                                        • zorbathegreek Re: Arizona 21.05.07, 15:16
                                          Prace na necie znajadziesz, tyle ze WIRTUALNA, z wirtualna placa...
                            • kagan.beck Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 14:59
                              W Northern Territory!
                • soup.nazi Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 22.05.07, 04:05
                  za_morzem napisał:

                  > vancouver jest fajnym miejscem ale jesli ktos chce zarabiac prawdziwa kase
                  > seattle lepsze.

                  Glupi szmoku, od kiedy Vankurwer jest w Stanach? Kogo obchodzi co sie dzieje w
                  krainie zoltych deszczowcow i mendy na welfrze? Jaka kase - ty ofermo nie
                  wiedzialbys jak oddychac, zeby ci ktos z litosci nie powiedzial. Ty zawsze i
                  wszedzie bedziesz skonczonym dziadem i oferma, bo jestes polaczym leniem i
                  glupcem, sierota po PRL.

                  > van w porownaniu z hameryka to taka cicha wioska gdzie za duzo sie nie dzieje.

                  To swietnie sie sklada, bo ty jestes kopanym wiesniakiem i przypomina ci to
                  twoja zapyziala dierewnie. Tylko zabaw w "remizji" nie ma, hehehe

                  > no i zyje sie ze sprzedazy lumber i budowania i sprzedawania domow chinczykom z
                  > hong kong i mainland china (ostatnio).

                  Dobra, rwij kapcie, cieciu tartakowy.
    • ampolion Angielski znasz? Googla Masz? 20.05.07, 16:39
      search.live.com/results.aspx?q=USA+best+places+to+live&mkt=en-us&FORM=LVCP&go.x=11&go.y=11
    • motorcity Las Vegas, Nevada 20.05.07, 19:20
      Najlatwiej jest znalezc prace w Las Vegas. Zawsze potrzebuja krupierow i innych
      pracownikow kasyn, hoteli, barow itp, a takze kazdego rodzaju rzemiosla:
      nauczyciele (zatrudnia cie od razu), IT (to wszedzie, ale w Vegas zaplaca
      wiecej) itd.

      Casino dealer: $35-140K, bartender, waiter: $45-150K, teacher: $40-70K.

      Jedyny drawback: Las Vegas jest na szczycie real estate buble i domy sa teraz
      za drogie i trudno sie ich pozbyc.
      • waldek.usa Re: Las Vegas, Nevada 20.05.07, 22:45
        motorcity napisała:

        > Najlatwiej jest znalezc prace w Las Vegas. Zawsze potrzebuja krupierow i
        innych
        >
        > pracownikow kasyn, hoteli, barow itp, a takze kazdego rodzaju rzemiosla:
        > nauczyciele (zatrudnia cie od razu), IT (to wszedzie, ale w Vegas zaplaca
        > wiecej) itd.
        >
        > Casino dealer: $35-140K, bartender, waiter: $45-150K, teacher: $40-70K.

        ► Ciezko, wysoka specjalizacja.

        >
        > Jedyny drawback: Las Vegas jest na szczycie real estate buble i domy sa teraz
        > za drogie i trudno sie ich pozbyc.

        ► Spoko, juz niedlugo bedzie tam tanio. W porownaniu do Bostonu tam zawsze
        jest tanio.
        • norma_baker Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 01:51
          Ty waldek kup sobie samochod( unikniesz wachania zydowskich, murzynskich i
          azjatyckich smrodow)i przenies sie do normalnego stanu, gdzie da sie zyc a nie
          kitlasz sie w tym Bostonie. Ciemno tam jak w doopie, pogoda ciagle zla i
          najwiecej pedalow w calym USA (za wyjatkiem San Francisco).

          Moze lepsza pogoda zmobilizuje cie do jakiejs pracy z ktorej sa widoczne
          rezultaty.
          • prawdziwawadera2 Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 04:16
            Niektorzy medrcy tego forum zaczna nas usilnie przekonywac, ze ziemia jest
            okraglasmile)))))))))))
            Madrosc polega na umiejetnym wyborze najmniejszej glupoty- luizo-edyktus
            Wadera
            • norma_baker Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 04:37
              Posluchaj Wadera, ja nie jestem Luiza-edytkus. Jestem facet, ktory udaje
              kobiete, a scislej Merylin Monroe.
              Bardzo mnie rozloscilas biorac mnie za Luize. Ja o Luizie mam bardzo zla
              opinie. Uwazam,ze to baba, ktora idzie na latwizne intelektualna i jest
              hipokrytka moralna. Ta cecha doprawadza ja do tzw. double standards jednym
              slowem pluja jej w gebe, a ona udaje, ze pada i jest zadowolona.

              Wiec prosze Cie Wadera.....
              • piss.doff Re: Las Vegas, Nevada 22.05.07, 06:16
                ty norma, co sie cie bardzo wnerwila ta luiza, moze to wiosna i sie po prostu
                zakochales inaczej? Dla mnie co drugi i co trzecia jest na tym forum p..nieta a
                nie robie z tego problemu.

                norma_baker napisał:

                > Posluchaj Wadera, ja nie jestem Luiza-edytkus. Jestem facet, ktory udaje
                > kobiete, a scislej Merylin Monroe.
                > Bardzo mnie rozloscilas biorac mnie za Luize. Ja o Luizie mam bardzo zla
                > opinie. Uwazam,ze to baba, ktora idzie na latwizne intelektualna i jest
                > hipokrytka moralna. Ta cecha doprawadza ja do tzw. double standards jednym
                > slowem pluja jej w gebe, a ona udaje, ze pada i jest zadowolona.
                >
                > Wiec prosze Cie Wadera.....
            • edytkus Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 06:09
              prawdziwawadera2 napisała:

              > Niektorzy medrcy tego forum zaczna nas usilnie przekonywac, ze ziemia jest
              > okraglasmile)))))))))))
              > Madrosc polega na umiejetnym wyborze najmniejszej glupoty- luizo-edyktus


              People who think they know everything annoy those that do.
          • a_cali Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 04:18
            a moze wlasnie dla niego najwazniejsza jest ciagle zla pogoda,ciemno,jak w doopie i.... chyba cos zapomnialem heheeee
            • zorbathegreek Re: Las Vegas, Nevada 21.05.07, 15:14
              Tam zawsze poszukuja panienek do agencji towarzyskich!
            • waldek.usa Zaczyna sie mordobicie. 21.05.07, 23:53
              a_cali napisał:

              > a moze wlasnie dla niego najwazniejsza jest ciagle zla pogoda,ciemno,jak w
              doo
              > pie i.... chyba cos zapomnialem heheeee



              ► zapomniales, ze byli tu juz tacy turysci, ktorzy odwiedzali Boston tylko
              zima i w nocy. Posiadanie (?) tam rodziny tez nie zmienia faktu, ze sa
              durnowaci.
              Tego, co oni pieprza o US, nawet nie przeczyta sie w GW.
          • waldek.usa Zaczynasz mi wygladac 21.05.07, 23:43
            norma_baker napisał:

            > Ty waldek kup sobie samochod( unikniesz wachania zydowskich, murzynskich i
            > azjatyckich smrodow)i przenies sie do normalnego stanu, gdzie da sie zyc a
            nie
            > kitlasz sie w tym Bostonie. Ciemno tam jak w doopie, pogoda ciagle zla i
            > najwiecej pedalow w calym USA (za wyjatkiem San Francisco).
            >
            > Moze lepsza pogoda zmobilizuje cie do jakiejs pracy z ktorej sa widoczne
            > rezultaty.

            ► na glupola. Albo na pijaka, ktory nie wie co pyerdoli...
            Badz na kombinacje obydwoch.
            Co ty czlowieku wiesz o Bostonie?
            • luiza-w-ogrodzie Re: Zaczynasz mi wygladac 22.05.07, 02:05
              waldek.usa napisał:

              > ► na glupola. Albo na pijaka, ktory nie wie co pyerdoli...
              > Badz na kombinacje obydwoch.

              Widze, ze nie tylko ja to zauwazylam :o)
              Pozdrawiam
              Luiza-w-Ogrodzie
              .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
              Australia-uzyteczne linki
              • waldek.usa Luiza 22.05.07, 19:59
                luiza-w-ogrodzie napisała:

                > waldek.usa napisał:
                >
                > > ► na glupola. Albo na pijaka, ktory nie wie co pyerdoli...
                > > Badz na kombinacje obydwoch.
                >
                > Widze, ze nie tylko ja to zauwazylam :o)

                ► on ma syndrom bekarta, nie przyjal sie i ma za to wielki zal do ...

                > Pozdrawiam
                > Luiza-w-Ogrodzie
                > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
                > #62;
                > Australia-uzyteczne linki
                • luiza-w-ogrodzie Waldek 23.05.07, 03:50
                  waldek.usa napisał:

                  > ► on ma syndrom bekarta, nie przyjal sie i ma za to wielki zal do ...

                  Hm. Moze zorganizowac jakas akcje adopcyjna? Przez inne forum?

                  Pozdrawiam ze slonecznego, zimowego Sydney
                  Luiza-w-Ogrodzie
                  .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º>
                  Australia-uzyteczne linki
                  • waldek.usa Re: Waldek 23.05.07, 21:22
                    luiza-w-ogrodzie napisała:

                    >
                    > Hm. Moze zorganizowac jakas akcje adopcyjna? Przez inne forum?

                    ► ...szczegoly?...

                    just kidding.

                    >
                    > Pozdrawiam ze slonecznego, zimowego Sydney
                    > Luiza-w-Ogrodzie
                    > .¸¸><crying(((º>¸¸.·´¯`·.¸¸><crying(((º&
                    > #62;
                    > Australia-uzyteczne linki
            • norma_baker Re: Zaczynasz mi wygladac 22.05.07, 04:37
              Sluchaj Waldek, troche o Bostonie wiem, mieszkalem w nim 2 lata zanim
              przenioslem sie na zachod. Nie przeszkadzalo mi to kupic samochod w drugim
              miesiacu pobytu.

              W Bostonie widzialem tez miedzy innymi podobnych do Ciebie wyksztalciuchow,
              ktorzy posiedli wszystkie madrosci swiata nie potrafili jednak wprowadzic ich w
              zycie, skutkiem tego jezdzili i pewnie nadal jezdza autobusem i kolejka,
              pouczaja innych i ogolnie czuja pogarde do wiekszosci ludzi.

              Boston jest jednym z najmniej ciekawych miast USA jakie widzialem i jedyna jego
              dobra strona sa dobre uczelnie i tzw. prezne zycie intelektualne ale przy
              takiej pogodzie i ciagle szarym niebie trzeba sie podniecac intelektualnie
              inaczej czlowiek by sobie w leb strzelil.

              Nie jestem ani pijakiem ani chyba specjalnie glupi nie jestem, w kazdym razie
              daje sobie w zyciu duzo lepiej rade niz ty. Bo oprocz samochodu mam tez juz
              prawie splacony dom warty prawie 6 cyfr, pomijam rodzine, bo ta jest chyba
              najwiekszym moim osiagnieciem.

              Zamiast sie denerwowac o glupoty zaczabym na twoim miejscu myslec o swoim zyciu.
              • waldek.usa Smedzisz jak yaponczyk, maz straszny zal do 22.05.07, 19:57

                Bostonu, z ktorego zes sie szybko wyprowadzil, pakujac sie do swojego
                pierwszego samochodu.

                norma_baker napisał:

                > Sluchaj Waldek, troche o Bostonie wiem, mieszkalem w nim 2 lata zanim
                > przenioslem sie na zachod. Nie przeszkadzalo mi to kupic samochod w drugim
                > miesiacu pobytu.
                >
                ► To jest nic. Lepiej powiedz po co zes ten samochod kupil.

                > W Bostonie widzialem tez miedzy innymi podobnych do Ciebie wyksztalciuchow,
                > ktorzy posiedli wszystkie madrosci swiata nie potrafili jednak wprowadzic ich
                w zycie, skutkiem tego jezdzili i pewnie nadal jezdza autobusem i kolejka,
                > pouczaja innych i ogolnie czuja pogarde do wiekszosci ludzi.
                >
                ► Wlasnie widze jaka pogarde czujesz do wyksztalciuchow, powod szybkiego
                wyjazdu z Bostonu. Kto tam moze zyc i pracowac, z wyjatkiem wyksztalciuchow,
                hehehe.


                > Boston jest jednym z najmniej ciekawych miast USA jakie widzialem

                ► oczywiscie, w koncu Boston odrzucil cie jako przeszczep.

                i jedyna jego
                >
                > dobra strona sa dobre uczelnie i tzw. prezne zycie intelektualne ale przy
                > takiej pogodzie i ciagle szarym niebie

                ► Piszesz o Katowicach. Ty mysllisz, ze ktos normalny uwierzy w to ciagle
                szare niebo?

                trzeba sie podniecac intelektualnie inaczej czlowiek by sobie w leb strzelil.

                ► albo kupic sobie samochod, im predzej tym lepiej, i wyprowadzac go na
                spacery.

                >
                > Nie jestem ani pijakiem ani chyba specjalnie glupi nie jestem, w kazdym razie
                > daje sobie w zyciu duzo lepiej rade niz ty. Bo oprocz samochodu

                ► No widzisz, jak zes sie piekie podsumowal.

                mam tez juz
                > prawie splacony dom warty prawie 6 cyfr, pomijam rodzine, bo ta jest chyba
                > najwiekszym moim osiagnieciem.
                >
                > Zamiast sie denerwowac o glupoty zaczabym na twoim miejscu myslec o swoim
                zyciu
                > .
                ► Gratuluje.
                Tylko przestan wymyslac o Bostonie, bo to jest zalosne.
                Face it: Boston nie jest dla ludzi twojego pokroju. Tu sie nie liczy, jak
                szybko i jaki samochod ktos sobie funduje, lecz kim jest.
                • japonczyk1 Re: Smedzisz jak yaponczyk, maz straszny zal do 22.05.07, 20:12
                  waldek.usa napisał:

                  >
                  > Bostonu, z ktorego zes sie szybko wyprowadzil, pakujac sie do swojego
                  > pierwszego samochodu.
                  Hehe, yaponczyk koscia w gardle znow ??

                  Japonczyk slowa nie napisal a i zalu nie ma niczego, a juz na pewno nie do
                  BOstonu, bo n iby o co ?

                  Wspaniale. Dalej nie moga odpuscic imigranciki smile)) Yaponczyk bedzie im sie
                  odbijal jeszcze z trzy lata.
                  Wystarczylo stwierdzic ze sie opuszcza miejsce imigracji, przestaje byc
                  imigrantem i pragnie sprobowac nozwego, innego zycia.
                  Nie do pojecia przez imigranta.

                  Japonczyk slowa nie napisal i zalu nie ma niczego, a juz na pewno nie do
                  BOstonu, bo n iby o co ?
                  • waldek.usa hehehe 22.05.07, 20:21
                    japonczyk1 napisał:

                    > waldek.usa napisał:
                    >
                    > >
                    > > Bostonu, z ktorego zes sie szybko wyprowadzil, pakujac sie do swojego
                    > > pierwszego samochodu.
                    > Hehe, yaponczyk koscia w gardle znow ??

                    ► Alez skad, ty tylko jestes znakomitym przykladem smedzenia.
                    Zaden powod do dumy.
                    >
                    > Japonczyk slowa nie napisal a i zalu nie ma niczego, a juz na pewno nie do
                    > BOstonu, bo n iby o co ?

                    ► Kto mowi, ze tak? Co ty bys robil w Bostonie, metro male, nie tak jak
                    kazamaty NYC transit system.
                    >
                    > Wspaniale. Dalej nie moga odpuscic imigranciki smile)) Yaponczyk bedzie im sie
                    > odbijal jeszcze z trzy lata.
                    > Wystarczylo stwierdzic ze sie opuszcza miejsce imigracji, przestaje byc
                    > imigrantem i pragnie sprobowac nozwego, innego zycia.
                    > Nie do pojecia przez imigranta.
                    >
                    > Japonczyk slowa nie napisal i zalu nie ma niczego, a juz na pewno nie do
                    > BOstonu, bo n iby o co ?

                    ► Jakasz sie. Zdenerwowany?
                • dis_and_dat_kid Re: Smedzisz jak yaponczyk, maz straszny zal do 22.05.07, 20:29
                  slyszalem o Bostonie od mojej bylej menadzer ze wg niej najpiekniejsze miasto
                  jakie widzala w Stanach, i najpiekniejszy port w jakim byla,
                  slyszalem tez ze ceny domow sa delikatnie mowiac niezachecajace,

                  osobiscie w Bostonie nie bylem, ale mam do niego zal jako ze podobno byl to
                  stronghold zwolennikow prohibicji - cos takiego nie swiadczy za dobrze o
                  rozsadku mieszkancowwink
                  • norma_baker Re: Smedzisz jak yaponczyk, maz straszny zal do 23.05.07, 04:22
                    pewnie twoja szefowa byla w USA tylko w Bostonie. Pewnie w porownaniu np. z
                    takim NYC, to piekne miejsce. A w porownaniu z Anglia, to w ogole szczyt
                    piekna. Pogoda podobna.
    • kagan.beck Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 14:56
      Arizona to pustynia bez wody. Niedlugo beda tam racjonowac H2O!
      Najlepiej to nie mieszkac w ogole w U$A!
    • kagan.beck Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 14:58
      Najwieksze butelki piwa sa w Darwin, NT! smile
    • prawdziwystarywjarus Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 15:00
      Jesli juz koniecznie musi byc USA to tylko Alaska albo Puerto Rico
      • jot-23 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 15:24
        alaska ma pare ciekawostek, np mozesz upolowac rodznie JEDNEGO losia na swoja
        wlasna konsumpcje, sa regiony gdzie masz prawo wyrabac sobie za darmo tyle lasu
        aby starczylo ci na wybudowanie domu...no i roczna dywidenda od firm olejowych,
        w tamtym roku $1100 na lep, za friko.
        • norma_baker Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 21.05.07, 21:41
          • zorbathegreek Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 22.05.07, 10:32
            I co z tego?
            • norma_baker Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 23.05.07, 23:37
              A to to z tego, ze macie aspiracje an tematy, o ktorych nie macie zielonego
              pojecia. Pieprzycie od rzeczy. Nie szkoda wam czasu?
              • kagan.beck Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 25.05.07, 13:29
                Mnie nie ciagnie ani do Oz, ani do U$A! Bylem, widzialem, i dziekuje, ale nie
                skorzystam!
                • prawdziwystarywjarus Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 25.05.07, 14:10
                  Zreszta w RPA i NZ tez dla emigrantow niczego ciekawego w traktowaniu nie ma.
                  • kagan.beck Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 25.05.07, 15:03
                    Racja! smile
                    prawdziwystarywjarus napisał: Zreszta w RPA i NZ tez dla emigrantow niczego
                    ciekawego w traktowaniu nie ma.
                • norma_baker Re: Najwiecej do powiedzenia ma ja ci z australii 25.05.07, 23:36
                  Nadauowa, ty w USA nie bylas, a nastepna rzecz stare baby w menopauzie nie sa
                  nikomu potrzebne w obu krajach, tylko klopot z nimi. Poza tym co bys tam
                  robila.
                  Polski prawnik moze w USA jedynie pizze rozwozic.....
        • prawdziwawadera2 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 21.05.07, 23:58
          Do norma-baker. Zle zrozumiales.
          Niemniej jednak przpraszam. Moze zle ujelam to co chcialam napisac i tak to
          wyszlo.Przepraszam.
          Pozdrawiam
          Wadera
        • waldek.usa Gdzie najlepiej mieszkac w USA - glupie pytanie, 23.05.07, 21:30
          podobnie jest z wyzszoscia Wielkanocy nad Bozym Narodzeniem.
          Ten kraj ma tak wiele do zaoferowania (czesto nigdzie indziej za zadne
          pieniadze), ze warto mieszkac gdziekolwiek.
          Alaska nie jest zla...
          • raptole [...] 23.05.07, 22:05
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • normalski1 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 22.05.07, 13:59
      norma-baker (hotdog)jest dobre miejsce dla ciebie -GUANTANAMO wprawdzie to Cuba
      ale ,,,,,,,,,,,,,-dobry klimat
    • henryk245 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 25.05.07, 07:32
      nie wazne gdzie-byle w Hameryce
      i tanio ! kup camping wagen !
      • henryk245 Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 25.05.07, 07:34
        .. a w jakiej czesci kraju drinki sa
        najlepiej wstrzasniete ? - TAM.
        • peerelski Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 25.05.07, 11:03
          czy to Old Shatterhand je wstrzasa?
    • piss.doff Re: Gdzie najlepiej mieszkac w USA 25.05.07, 15:43
      jakbym wam powiedzial gdzie jest raj to zaraz dostene za darmo tone sasiadow od
      ktorych tak chetnie wyjechalem. Diamonds in the rough sie klaniaja.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka