bruniora
05.07.07, 11:11
Juz wielokrotnie zwracano mi tu uwage zebym mowila do mojego dziecka po
angielsku bo polskie dzieci idace do szkoly nie rozumieja jezyka angielskiego
(nawet te tu urodzone)poniewaz rodzice uwazaja ze jak dziecko pojdzie do
szkoly to samo sie nauczy i wczesniej nie trzeba nic robic.-CZYZBY?????
Oburza mnie to ze ktos mi mowi zebym zamiast w jezyku ojczystym mowila do
mojego syna w obcym. Jednakze jak tak sbie popatrze to oni maja racje. No bo:
-wiekszosc Polakow oglada tylko polska telewizje
-ma tylko polskich znajomych
-wysyla dzieci tylko do polskich przedszkoli
-chodzi tylko do polskiego kosciola
i nie robi nic zeby integrowac sie z ludnoscia kraju w ktorym przebywaja.
I jakkolwiek bysmy nie potepiali innych nacji za ich wady ub niedociagniecia w
systemie to niezapominajmy o tym ze ten kraj wybralismy na miejsce do zycia
dla naszych dzieci.
Ciekawa wiec jestem czemu tak uporczywie zyjemy po polsku za granica skoro z
tej Polski wyemigrowalismy (i nie chodzi mi tu o zachowanie kultury czy
tradycji obyczajow i jezyka)
Chodzi mi o zamykanie sie przed tym co nas otacza i utrudnianie startu naszym
dzieciom przez ograniczanie ich kontaktu do TYLKO polskich dzieci, polskich
doroslych itp.
Co sadzicie?