Dodaj do ulubionych

Polska-droga czy tania??

IP: *.ipt.aol.com 10.12.01, 03:28
wielu powracajacych z wakacji w Polsce znajomych dyskutuje nad kosztami
obecnych wyjazdow do kraju. Sa zwolennicy i przeciwnicy. Jedni twierdza ze
piekielnie drogo i lepiej poleciec na Floryde to taniej i wiecej relaxu,inni
mowia ze pobyt w kraju nie jest jeszcze wcale drogi. Kto ma racje lub przewage?
Obserwuj wątek
    • Gość: bubu Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.pool009.at101.earthlink.net 10.12.01, 04:12
      warszawa - sredni rachunek za telefon komorkowy gdy gadasz sporo 180usd,
      wyjscie do restauracji 50usd, internet - minimum 40 usd, fryzjer-12usd ,
      benzyna litr - 0,9usd, kawalerka min. 280usd , piwo w dobrym pubie 2-3usd.
      Standard uslug-sredni,sa dobre miejsca.Obsluga - z reguly slaba.
      • Gość: antek Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ipt.aol.com 10.12.01, 23:11
        konkrety cenowe od bu-bu z Warszawy troche mnie zaskoczyly [ to drozej niz w
        niejednym miejscu w usa czy canadzie] malo znam szczegolow , kto dolozy
        wiecaj???
      • Gość: grzegorz Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 17:49
        a co, fryzjer w usa jest tanszy?
        ja placilem 14$
        • aniutek Re: Polska-droga czy tania?? 12.12.01, 04:05
          Gos´c´ portalu: grzegorz napisa?(a):

          > a co, fryzjer w usa jest tanszy?
          > ja placilem 14$
          ja w warszawie $50 ::smile))))
          w NYC $20

    • Gość: Doki Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.unknown.uunet.be 10.12.01, 08:31
      Moim zdaniem, Polska stala sie drogim krajem. Oceniam
      to po tym gdzie robie zakupy. Kiedys kupowalem sporo
      rzeczy w Polsce, bo bylo taniej. Teraz coraz wiecej
      biore ze soba do Polski.
      Nie jest to scisle naukowe podejscie, przyznaje.
      • Gość: sznake Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.dip.t-dialin.net 10.12.01, 23:39
        Polska zdrozala.Ponizej 100 Marek hotelu na jako takim poziomie nie znajdziesz,
        a robiac zakupy wydajesz prawie tyle co w domu.Restauracje sa bardzo dobre, ale
        jak tu juz ktos zauwazyl obsluga slaba i czesto zle zorganizowana.Podobnie jak
        ktos tu jeszcze coraz wiecej zabieram z soba a coraz mniej
        przywoze .Szkoda.Jedynie pod wzgledem cen osiagamy zachodni poziom.
        • Gość: antek Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ipt.aol.com 11.12.01, 00:41
          to co tam jeszcze w koncu jest tanio?? dojazd pekaesem? grzyby suszone,czy
          zloty lancuszek? Lepiej siedziec u siebie,lub poleciec na Caraiby, a moze do
          ciotki w Zambrowie??
          • Gość: sylwia Re: co tanio?? IP: *.gazeta.pl 11.12.01, 17:50
            Gość portalu: antek napisał(a):
            > to co tam jeszcze w koncu jest tanio?? >


            Napewno spacer po świeżym powietrzu.

          • Gość: XX W INDIACH TEZ DROGO! IP: *.netcom.ca 29.12.01, 02:07
            Czy drogo to dobrze?
        • Gość: Walek Re: Polska-droga czy tania?? IP: 213.98.114.* 11.12.01, 02:20
          Gość portalu: sznake napisał(a):

          > Polska zdrozala.Ponizej 100 Marek hotelu na jako takim poziomie nie znajdziesz,
          >
          > a robiac zakupy wydajesz prawie tyle co w domu.Restauracje sa bardzo dobre, ale
          >
          > jak tu juz ktos zauwazyl obsluga slaba i czesto zle zorganizowana.Podobnie jak
          > ktos tu jeszcze coraz wiecej zabieram z soba a coraz mniej
          > przywoze .Szkoda.Jedynie pod wzgledem cen osiagamy zachodni poziom.

          Stary jak juz pisac to serio,ty sam sobie zaprzeczasz ,a i nickow masz
          moc.piszesz:restauracje b.dobre,ale organizacja zla i obsluga slaba.Piszesz bo
          piszesz co? Ty to jak ten filozof z gdanska:za a nawet przeciw.
          • Gość: Magda Re: Prawda o Polsce ! IP: *.wsd.com.pl 11.12.01, 08:49
            Prawda o Polsce: Ceny amerykanskie a zarobki afrykanskie!!! Jest bardzo drogo,
            bezrobocie wynosi 20%, a w niektorych regionach 30%. Bieda z nedza!!!
            • Gość: sylwia Re: Prawda o Polsce ! - czyżby??? IP: *.gazeta.pl 11.12.01, 17:46
              Gość portalu: Magda napisał(a):
              > Prawda o Polsce: Ceny amerykanskie a zarobki afrykanskie!!! Jest bardzo drogo,
              > bezrobocie wynosi 20%, a w niektorych regionach 30%. Bieda z nedza!!! >


              Na ogół mówimy "ceny zachodnie a zarobki wschodnie" . Ale żeby zaraz
              pisać bieda z nędzą!! Dziewczyno gdzie ty to widziałaś??
              Lub pokaż mi kraj w którym nie ma biedy/slamsów, a obok potężne
              bogactwa. U nas takich dysproporcji nie ma.






              • Gość: Magda Re: Prawda o Polsce ! - czyżby??? IP: *.wsd.com.pl 12.12.01, 14:30
                Sylwiu gdzie mieszkasz? Bo ja w Warszawie i tu jest naprawde bieda z nedza.
                Pracuje, studiuje... i przezyc jest ciezko. Gbyby nie moje oszczednosci z
                wakacyjnych, zagranicznych prac, to bym chyba z glodu umarla...

                Pozdrawiam!
                • Gość: sylwia Re: mieszkam w Polsce.... IP: *.gazeta.pl 12.12.01, 17:55
                  Gość portalu: Magda napisał(a):
                  > Sylwiu gdzie mieszkasz? Bo ja w Warszawie i tu jest naprawde bieda z nedza.>


                  Taaaaaaaa, w Warszawie to taaaaaakaaaaa nęęęęęęędza.
                  Średnia zarobków jest wyższa 2- 3 razy niż w pozostałych województwach,
                  o najniższej stopie bezrobocia w kraju.
                  Wesołych Świąt.


    • Gość: Gromit Re: Polska-droga czy tania?? IP: 203.127.102.* 11.12.01, 09:41
      Oczywiscie Polska robi sie drozsza i nie wiem po co obwieszczac takie
      aksjomaty. Kazdy kraj ktory goni reszte swiata przechodzi to samo.
      A czy Polska jest droga czy tania? To pytanie bardzo wzgledne - zalezy pod
      jakim wzgledem, co i z czym porownywac.
      Wartosc towaru / uslugi przeliczona na rownowartosc w USD?
      Sile nabywcza na podstawie sredniej placy?
      Z jakim krajem porownujemy?
      itd, itp. jednym slowem - za bardzo otwarte pytanie. Byl dawno taki serial,
      ktory twierdzil, ze Polska jest droga. Nazywal sie "Polskie Drogi"
      • Gość: Doki Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.turboline.skynet.be 11.12.01, 13:21
        Gość portalu: Gromit napisał(a):

        > Oczywiscie Polska robi sie drozsza i nie wiem po co obwieszczac takie
        > aksjomaty. Kazdy kraj ktory goni reszte swiata przechodzi to samo.

        Tak, ale nie ma powodu, by w Polsce bylo tak drogo. Byle sklepikarzyna chce w
        pare lat sie oblowic. To bez sensu. Na taki status pracuje sie pokoleniami.

        > A czy Polska jest droga czy tania? To pytanie bardzo wzgledne - zalezy pod
        > jakim wzgledem, co i z czym porownywac.
        > Wartosc towaru / uslugi przeliczona na rownowartosc w USD?

        To jedyne rozsadne przeliczenie. Dla uproszczenia lepiej dolara zastapic euro.

        > Sile nabywcza na podstawie sredniej placy?

        Sila nabywcza jest rozna dla roznych osob. Wiadomo, ze w Polsce przecietnie jest
        nizsza, bo dochod narodowy na glowe jest niski. Pytanie ile ja z moja sila
        nabywcza moge kupic za rogiem, a ile w Polsce.

        > Z jakim krajem porownujemy?

        To wszystko jedno. Nie chodzi o to, czy Polska jest drozsza, czy tansza od
        Kuwejtu (drozsza) czy Szwajcarii (tansza). Chodzi o to, czy jest drogo i czy to
        ma uzasadnienie.

    • Gość: sylt Polska - tania IP: *.*.*.* 11.12.01, 14:08
      Na podstawie Gdanska:
      -piwo w knajpie 5-6 zl
      -obiad w przyzwoitej knajpie 25-35 zl (w stolowce studenckiej 7 zl wink
      -wynajecie apartamentu nad morzem w sezonie (nowiutenki, 2 pokoje, lazienka,
      kuchnia, duzy balkon, 500 m od plazy) - 250 zl/dobe
      -cena murowanego domu z dzialka 800 m2 - ok. 400-450 tys. zl
      -tlumaczenie dokumentu (tl. przysiegly) - 25 zl/strone
      -podatek od nieruchomosci za 55 m2 mieszkanie + garaz - ponize 100 zl/rok
      -miesieczne oplaty za to mieszkanie - ok. 100-120/zl
      -przejazd tramwajem - 1,8 zl
      -stale, szybkie lacze komputerowe (siec osiedlowa) - 80 zl/miesiac
      -pociag IC do Warszawy - ok. 80 zl
      -fryzjer meski - 15 zl
      -leczenie zeba w bdb, renomowanym gabinecie - 100-200 zl
      -tanie i smaczne: miesa, sery, pieczywo
      -godzina parkowania - 1,5 zl
      • Gość: Doki No to porownajmy IP: *.turboline.skynet.be 11.12.01, 14:38
        Gość portalu: sylt napisał(a):

        > Na podstawie Gdanska:
        > -piwo w knajpie 5-6 zl

        Tu bedzie ok 2 razy drozej, ale piwo lepsze.

        > -obiad w przyzwoitej knajpie 25-35 zl (w stolowce studenckiej 7 zl wink

        No way! Sama tylko butelka wina to juz ok 40 zl najmarniej. W zyciu nie zjesz
        obiadu ponizej 80 zl od osoby w DOBREJ restauracji. Tak, zeby byla przystawka,
        danie glowne, deser, kawa, wino i aperitif. Tutaj: ok 40-50 euro od osoby.

        > -wynajecie apartamentu nad morzem w sezonie (nowiutenki, 2 pokoje, lazienka,
        > kuchnia, duzy balkon, 500 m od plazy) - 250 zl/dobe

        Tu to samo.

        > -cena murowanego domu z dzialka 800 m2 - ok. 400-450 tys. zl

        Tu: ziemia pieronsko droga. Za tyle bylby sam maly domek, bez ziemi.

        > -tlumaczenie dokumentu (tl. przysiegly) - 25 zl/strone

        Marzysz...

        > -podatek od nieruchomosci za 55 m2 mieszkanie + garaz - ponize 100 zl/rok

        Do czasu. Ale poki co, punkt dla ciebie.

        > -miesieczne oplaty za to mieszkanie - ok. 100-120/zl

        Co to sa te oplaty? Prad i gaz i ogrzewanie? Czy moze czynsz? Zreszta, w zadnym
        wypadku ceny nie sa realne.

        > -przejazd tramwajem - 1,8 zl

        Tutaj: 40% drozej.

        > -stale, szybkie lacze komputerowe (siec osiedlowa) - 80 zl/miesiac

        Ale chyba nie SDI? Bo SDI to oszustwo, jak sie ostatnio dowiedzialem. Ja place za
        ADSL 9 euro miesiecznie.

        > -pociag IC do Warszawy - ok. 80 zl

        To jest cena europejska. Za tyle mozna zajechac z Antwerpii do Rotterdamu,
        odleglosc co prawda nieco mniejsza, ale za to szybciej sie jedzie.

        > -fryzjer meski - 15 zl

        Yes! To jest atut Polski. Fryzjerzy strzyga dobrze i tanio. Nie zartuje.

        > -leczenie zeba w bdb, renomowanym gabinecie - 100-200 zl

        Tu, po zwrocie z kasy chorych: polowa tego.

        > -tanie i smaczne: miesa, sery, pieczywo

        Miesa tak. Sery nie. Pieczywo: tak.

        > -godzina parkowania - 1,5 zl

        No i to by bylo wszystko.

        Minuta rozmowy z jakimkolwiek krajem: o wiele wiecej niz w odwrotnym kierunku.

        Takie rzeczy jak dzinsy, proszki do prania, elektronika i sprzet gospodarstwa
        domowego, kawa... Wszystko lepiej przywiezc ze soba. Dalej: ubezpieczenia
        (samochodu, emerytalne, zdrowotne: taniej i lepiej tutaj). Podatki: choc Belgia
        slynie z wysokich podatkow, i tak wole tutejsze. Ceny paliwa juz prawie sie
        zrownaly.
        Obstaje przy swoim: mnie wychodzi per saldo drogo. Tzn: ten sam poziom zycia,
        jaki mam, kosztowalby mnie w euro liczac drozej w Polsce.
        • Gość: sylt Re: No to porownajmy IP: *.*.*.* 11.12.01, 16:01
          Ja mieszkam w RFN, we Frankfurcie i co 1-2 miesiace latam do Gdanska, stad moja
          ocena.

          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Gość portalu: sylt napisał(a):
          >
          > > Na podstawie Gdanska:
          > > -piwo w knajpie 5-6 zl
          >
          > Tu bedzie ok 2 razy drozej, ale piwo lepsze.
          W RFN ok. 6-7 DM czyli 2,5 raza.

          > > -obiad w przyzwoitej knajpie 25-35 zl (w stolowce studenckiej 7 zl wink
          >
          > No way! Sama tylko butelka wina to juz ok 40 zl najmarniej. W zyciu nie zjesz
          > obiadu ponizej 80 zl od osoby w DOBREJ restauracji. Tak, zeby byla przystawka,
          > danie glowne, deser, kawa, wino i aperitif. Tutaj: ok 40-50 euro od osoby.

          Amerykanska knajpa, uznawana za niezla. Stek + przystawka + piwo lub kola. Bez
          wina. Nie mowimy o jedzeniu w knajpach-dojarniach turystow.

          > > -wynajecie apartamentu nad morzem w sezonie (nowiutenki, 2 pokoje, lazienk
          > a, kuchnia, duzy balkon, 500 m od plazy) - 250 zl/dobe
          >
          > Tu to samo.

          Za podobny standard np. w USA (wybrzeze atlantyckie) musialem placic 4 x tyle.

          > > -cena murowanego domu z dzialka 800 m2 - ok. 400-450 tys. zl
          > Tu: ziemia pieronsko droga. Za tyle bylby sam maly domek, bez ziemi.

          poza Frankfurtem cena x 3-4 to co w PL. W miescie 1-1,2 mln DM.

          > > -tlumaczenie dokumentu (tl. przysiegly) - 25 zl/strone
          >
          > Marzysz...

          Sporo tlumacze. Tyle place tlumaczowi przysieglemu. Najdrozszy chcial 50 zl.
          W RFN - ok. 100 DM za strone czyli 8 x drozej.

          > > -podatek od nieruchomosci za 55 m2 mieszkanie + garaz - ponizej 100 zl/rok
          > Do czasu. Ale poki co, punkt dla ciebie.
          >
          > > -miesieczne oplaty za to mieszkanie - ok. 100-120/zl
          > Co to sa te oplaty? Prad i gaz i ogrzewanie? Czy moze czynsz? Zreszta, w zadnym
          > wypadku ceny nie sa realne.

          oplaty eksploatacyjne (smieci, zarzad, woda, ubezpieczenie) - 80 zl, reszta to
          ogrzewanie. Aha, to oczywiscie za moje mieszkanie w Gdyni. Sluze wyciagami.

          > > -przejazd tramwajem - 1,8 zl
          >
          > Tutaj: 40% drozej.

          W RFN 3,7 DM czyli 4 x drozej.

          > > -stale, szybkie lacze komputerowe (siec osiedlowa) - 80 zl/miesiac
          >
          > Ale chyba nie SDI? Bo SDI to oszustwo, jak sie ostatnio dowiedzialem. Ja place
          > za ADSL 9 euro miesiecznie.

          Nie, jak napisalem siec osiedlowa.

          > > -pociag IC do Warszawy - ok. 80 zl
          >
          > To jest cena europejska. Za tyle mozna zajechac z Antwerpii do Rotterdamu,
          > odleglosc co prawda nieco mniejsza, ale za to szybciej sie jedzie.

          ??? Tyle to kosztuje Wochenedne. IC Frankfurt-Berlin - 250 DM w jedna strone.

          > > -fryzjer meski - 15 zl
          >
          > Yes! To jest atut Polski. Fryzjerzy strzyga dobrze i tanio. Nie zartuje.
          >
          > > -leczenie zeba w bdb, renomowanym gabinecie - 100-200 zl
          > Tu, po zwrocie z kasy chorych: polowa tego.

          Moja kasa chorych zwraca wszystko. Ale zapytaj ludzi w USA (mieszkalem troche w
          NYC to pamietam te ceny).

          > > -tanie i smaczne: miesa, sery, pieczywo
          >
          > Miesa tak. Sery nie. Pieczywo: tak.

          W porownaniu do RFN takze sery.

          > > -godzina parkowania - 1,5 zl
          >
          > No i to by bylo wszystko.
          >
          > Minuta rozmowy z jakimkolwiek krajem: o wiele wiecej niz w odwrotnym kierunku.
          > Takie rzeczy jak dzinsy, proszki do prania, elektronika i sprzet gospodarstwa
          > domowego, kawa... Wszystko lepiej przywiezc ze soba. Dalej: ubezpieczenia
          > (samochodu, emerytalne, zdrowotne: taniej i lepiej tutaj). Podatki: choc Belgia
          > slynie z wysokich podatkow, i tak wole tutejsze. Ceny paliwa juz prawie sie
          > zrownaly.
          > Obstaje przy swoim: mnie wychodzi per saldo drogo. Tzn: ten sam poziom zycia,
          > jaki mam, kosztowalby mnie w euro liczac drozej w Polsce.

          Wlasciwie ze wszystkim sie zgodze. Zgodze sie rowniez ze do polskich pensji to w
          PL jest straszna drozyzna, ale do europejskich? Mowienie o tym ze Polska jest
          droga to nieporozumienie jesli wiekszosc rzeczy jest tansza.

          A swoja drogo - przeciez i tak najwiekszym obciazeniem budzetu jest splata
          nieruchomosci a te w EU sa potwornie drogie.
          • Gość: antek Re: No to porownajmy IP: *.ipt.aol.com 11.12.01, 18:05
            bardzo dobre cenniki ujrzalem, to daje pewien obraz. Ale chyba najlpszy obraz
            bylby gdyby porownac przecietna stawke godzinowa robotnika w przemysle
            [obojetnie jakim] ico moze kupic za godzine swej pracy np. tokarz w fabryce w
            Polsce zarobi 10zl/godz i za te 10 zl co moze kupic,chleb, maslo itp ile czasu
            musi pracowac zeby kupic np.rower lub nowy telwizor lub pralke [mowie o
            przecietnych cenach bo wiem ze rozpietosc jest rozna] A teraz dodajmy takiego
            samego tokarza w np. Belgii i jego przecietna stawke godzinowa i jak dlugo on
            musi pracowac na w/w produkty wowczas bedzie odpowiedz o poziomie zycia i czy
            Polska jest drga, co sadzicie o tym? Moze byc podany inny zawod niekoniecznie
            ten co podalem.
          • Gość: Doki Re: No to porownajmy IP: *.turboline.skynet.be 11.12.01, 18:11
            Juz tylko pare rzeczy uscisle.

            > Amerykanska knajpa, uznawana za niezla. Stek + przystawka + piwo lub kola. Bez
            > wina. Nie mowimy o jedzeniu w knajpach-dojarniach turystow.

            Fuuu, stek i piwo, co to za obiad? Mowilem o porzadnym obiedzie. Steka to ja
            tutaj zjem za 10 euro, z piwem i przystawka ponizej 20.

            > Za podobny standard np. w USA (wybrzeze atlantyckie) musialem placic 4 x tyle.

            Cape Cod, he? Ale to tylko dowodzi, ze pewne rzeczy w USA sa jeszcze drozsze.

            > oplaty eksploatacyjne (smieci, zarzad, woda, ubezpieczenie) - 80 zl, reszta to
            > ogrzewanie. Aha, to oczywiscie za moje mieszkanie w Gdyni. Sluze wyciagami.

            Chyba komunalne, to mieszkanie, albo na jakims dalekim Grabowku. No, ale dobra,
            niech bedzie. Punkt dla ciebie.

            > > > -przejazd tramwajem - 1,8 zl
            > >
            > > Tutaj: 40% drozej.
            >
            > W RFN 3,7 DM czyli 4 x drozej.

            Dodam jeszcze, ze w Hasselt od dawna juz jest, a w innych miastach powazne
            przymiarki do darmowej komunikacji miejskiej dla wszystkich.

            Udowodniles mi zatem, ze w RFN tez jest drogo. Nie mialem takiego wrazenia, wiele
            osob jezdzi po zakupy do Niemiec...
            • Gość: sylt Re: No to porownajmy IP: *.*.*.* 12.12.01, 09:30
              Gość portalu: Doki napisał(a):


              > > oplaty eksploatacyjne (smieci, zarzad, woda, ubezpieczenie) - 80 zl, reszt
              > a to ogrzewanie. Aha, to oczywiscie za moje mieszkanie w Gdyni. Sluze wyciagami

              > Chyba komunalne, to mieszkanie, albo na jakims dalekim Grabowku. No, ale dobra,
              > niech bedzie. Punkt dla ciebie.

              Komunalne kosztowaloby jakies 400 zl. To jest hipoteczne, zbudowane 99, z
              widoczkiem.

              Warto dodac ze na moja rodzina - 3 osoby placi za prad miesiecznie ok.70 zl a ja
              sam w RFN nigdy nie zszedlem z 80 DM.
              Bilet do kina w weekend kosztuje w PL od 7 zl (DKF), 12 zl (normalne kino), 16 zl
              (multi). W RFN 14 DM.

              > Udowodniles mi zatem, ze w RFN tez jest drogo. Nie mialem takiego wrazenia, wie
              > le osob jezdzi po zakupy do Niemiec...

              Zakupy tak - np. ubrania i buty sa tansze niz w PL.
              Ale Polonusi nie moga mowic ze Polska do drogi kraj. Przy ich EU/USA zarobkach to
              kraj tani. PL to kraj drogi dla Polakow.
        • Gość: piotr Re: No to ja was pogodze IP: *.bbtec.net 11.12.01, 16:20
          Ceny z Tokio, zaznaczam, ze yen spadl w ciagu roku o ok. 20% wiec i ceny w
          przeliczeniu sa teraz troche nizsze. Zaczynamy:

          Gość portalu: Doki napisał(a):


          > Gość portalu: sylt napisał(a):
          >
          > > Na podstawie Gdanska:
          > > -piwo w knajpie 5-6 zl
          >
          > Tu bedzie ok 2 razy drozej, ale piwo lepsze.
          > Tokio: w restauracji 26-28 zl.
          > > -obiad w przyzwoitej knajpie 25-35 zl (w stolowce studenckiej 7 zl wink
          >
          > No way! Sama tylko butelka wina to juz ok 40 zl najmarniej. W zyciu nie zjesz
          > obiadu ponizej 80 zl od osoby w DOBREJ restauracji. Tak, zeby byla przystawka,
          > danie glowne, deser, kawa, wino i aperitif. Tutaj: ok 40-50 euro od osoby.
          > Tokio: trudno zdefiniowac pojecie "przyzwoita knajpa" bo jest tu ich co
          najmniej kilka kategorii. W tanich i smacznie zjesc mozna juz za 70 zl, dalej w
          gore nie maa pulapu. Pelne danie ze slynna wolowina z Kobe moze kosztowac 1500-
          2000 zl (ale to juz dla bogaczy, albo przy bardzo szczegolnych okazjach)
          > > -wynajecie apartamentu nad morzem w sezonie (nowiutenki, 2 pokoje, lazienk
          > a,
          > > kuchnia, duzy balkon, 500 m od plazy) - 250 zl/dobe
          >
          > Tu to samo.
          > Tokio: same "dwa pokoje" brzmia juz jak na Japonie szokujaco. Jeden pokoj
          ok.1000zl
          > > -cena murowanego domu z dzialka 800 m2 - ok. 400-450 tys. zl
          >
          > Tu: ziemia pieronsko droga. Za tyle bylby sam maly domek, bez ziemi.
          >Tokio: hehe, tu sie powstrzymam, bo ceny sa horrrendalne
          > > -tlumaczenie dokumentu (tl. przysiegly) - 25 zl/strone
          >
          > Marzysz...
          >
          > > -podatek od nieruchomosci za 55 m2 mieszkanie + garaz - ponize 100 zl/rok
          >
          > Do czasu. Ale poki co, punkt dla ciebie.
          > Tokio:kilkakrotnie drozej czyli wciaz tanio.
          > > -miesieczne oplaty za to mieszkanie - ok. 100-120/zl
          >
          > Co to sa te oplaty? Prad i gaz i ogrzewanie? Czy moze czynsz? Zreszta, w zadnym
          >
          > wypadku ceny nie sa realne.
          > Tokio: mieszkanko, wciaz w dobrym punkcie (10 minut do Shinjuku-tutejsza
          dzielnica drapaczy chmur), niecale 40 m2, w sumie ok. 5000zl, 30 minut od centrum
          moze byc duzo taniej- w towarzystwie 5 centymetrowych karaluchow
          > > -przejazd tramwajem - 1,8 zl
          >
          > Tutaj: 40% drozej.
          > Tokio: nie ma tramwajow, przejazd autobus+metro do innej czesci miasta ok. 17
          zl.
          > > -stale, szybkie lacze komputerowe (siec osiedlowa) - 80 zl/miesiac
          >
          > Ale chyba nie SDI? Bo SDI to oszustwo, jak sie ostatnio dowiedzialem. Ja place
          > za
          > ADSL 9 euro miesiecznie.
          > TokiosmirkDI-100zl miesiecznie, czyli sporo drozej niz np. w US
          > > -pociag IC do Warszawy - ok. 80 zl
          >
          > To jest cena europejska. Za tyle mozna zajechac z Antwerpii do Rotterdamu,
          > odleglosc co prawda nieco mniejsza, ale za to szybciej sie jedzie.
          >Tokio:cena japonska: Tokio-Osaka, superekspres, odleglosc podobna: cena: ok
          500zl-ale zasuwa!
          > > -fryzjer meski - 15 zl
          >
          > Yes! To jest atut Polski. Fryzjerzy strzyga dobrze i tanio. Nie zartuje.
          > Tokio. No! ok. 70-100zl
          > > -leczenie zeba w bdb, renomowanym gabinecie - 100-200 zl
          >
          > Tu, po zwrocie z kasy chorych: polowa tego.
          > Tokio: moze nawet taniej z ubezpieczeniem, ALE dentysci to zlodzieje, jak sie
          przyjdzie z jednym zebem to wyleczy (zawsze) trzy inne chocby byly zdrowe-cena
          rosnie. Srednio na plombowanie jednego zeba potrzeba 4 wizyt.
          > > -tanie i smaczne: miesa, sery, pieczywo
          >
          > Miesa tak. Sery nie. Pieczywo: tak.
          > Tokio: Na marginesie: sery w Polsce sa do dupy, podobnie jak i japonski chleb.
          Po za tym w Japonii jedzenie jest wspaniale. np. ryby. Asortyment towarow
          wszelakich niezrownany w swiecie. Jest tu wszystko, choc generalnie drogo.
          > > -godzina parkowania - 1,5 zl
          > Tokio: nikt (prawie) samochodem do centrum nie jezdzi bo grogo i tlok (czyli
          kto jezdzi?). Nie ma potrzeby-dobra komunikacja miejska, choc znow, cholera,
          drogo.
          > No i to by bylo wszystko.
          >
          > Minuta rozmowy z jakimkolwiek krajem: o wiele wiecej niz w odwrotnym kierunku.
          >
          > Takie rzeczy jak dzinsy, proszki do prania, elektronika i sprzet gospodarstwa
          > domowego, kawa... Wszystko lepiej przywiezc ze soba. Dalej: ubezpieczenia
          > (samochodu, emerytalne, zdrowotne: taniej i lepiej tutaj). Podatki: choc Belgia
          >
          > slynie z wysokich podatkow, i tak wole tutejsze. Ceny paliwa juz prawie sie
          > zrownaly.
          > Obstaje przy swoim: mnie wychodzi per saldo drogo. Tzn: ten sam poziom zycia,
          > jaki mam, kosztowalby mnie w euro liczac drozej w Polsce.

          Tokio: Generalnie jest, jak widac, drozej niz gdziekolwiek. Pensje sa oczywiscie
          proporcjonalnie wysokie ale i tak japonska rodzina musi ostroznie planowac
          wydatki (np. ceny szkol, uniwersytetow etc.) Dodac jednak nalezy, ze japonskie
          firmy gwarantuja wiele "benefitow" (lepiej niz w Polsce za komuny). Osobnym
          rozdzialem sa tzw. expaci, ktorym sie jeszcze lepiej powodzi, bo np. firma placi
          za mieszkanie itd. Co jest tanie? MacDonald's! Jedna bulka to juz chyba 1,7 zl.
          Zapraszamy do Tokio na frytki!
          A co do Polski, to powiem tylko, ze struktura cen bardziej odpowiada takim krajom
          jak. np.Brazylia czy nawet Rosja, pokazujac duze rozwarstwienie spoleczne.
          Luksusowe towary- "markowe" sa drogie bo nuworysze zaplaca kazda cene. Pozostale
          arykuly codziennego uzytku sa zapewne w Polsce tansze, ale sila nabywcza polskiej
          pensji jest duzo nizsza (polecam coroczny koszyk 'Polityki' lub rocznik
          statystyczny), jakosc naszych towarow (zaliczam tu tez obsluge) wciaz pozostawia
          wiele do zyczenia. Tyle na dzien dzisiejszy, a przeciez dzentelmeni mieli nie
          rozmawiac o pieniadzach....
        • Gość: Ryszard Re: No to porownajmy IP: *.abo.wanadoo.fr 17.12.01, 16:30
          Polska jest niestety krajem kontrastow: restauracje sa b.drogie - te
          najlepsze , warszawskie sadza sie na "nouvelle cuisine" - to co w UE bylo grane
          juz 10 lat temu ( mala porcyjka+plasterek ananasa na befsztyku+udziwnienia).
          Niestety brak tu finezji i polotu ale nie w stosunku do cen. W glebokiej
          prowincji mozna zjesc i za 10 PLN jak kto lubi domowy obiad z mielonym,
          ziemniaczkami i buraczkami. Osobiscie b.lubie ale nie z mikrofali co sie
          rozplenily wszedzie. Najgorzej jest w trasie: niby wszystko jest, karta dan
          dluga , ale wszystko to pieczone raz na tydzzien a potem odgrzewane w
          koreanskim ustrojstwie. Ochyda. Hotele: to jest ogromny skandal w PL: tam gdzie
          czysto, w miare cicho i loze podwojne to ceny sa zaporowe. tego lata z
          ciekawosci sprawdzilem ceny w polonii, MDM: ponad 400 PLN za dobe (budzik za
          darmo o 4 rano poprzez pierwszy tramwaj). W paryzu za 400 FRF jest IBIS o 10
          min. spacerkiem od wiezy Eiffla. Bez komentarza, ale wychodzzi prawie 2 X
          taniej. Te tzw. zajazdy z epoki sir Edwarda G. przezywaja druga mlodosc cenowa.
          Czuc plesnia, wszystko lekko nadgnile, przy barze kolysza sie typki bez szyji,
          odziane w skory. Ceny zabojcze (ponad 200PLN za noc). na dodaatek te kojki
          marynarskie zamiast loza dwuosobowego, europejskiego. jak tu sie udac w podroz
          sentymentalna i spac jedno za drugim? Reasumujc: tam , gdzie ktos zainwestowal
          pieniadz to ceny sa duzo wyzsze od cen w UE za poziom taki sobie. Tam gdzie
          tylko sprywatyzowano "po polsku" lub gdzie inwestowal rodzimy kapitalista z
          doswiadczeniem turrystycznym z czasow FWP to jest tragedia. Wszyscy polacy,
          ktorzy w interesach lub nie zwiedzaja Francje ze mna twierdza , ze tu jest
          taniej: knajpy, hotele, sklepy zywnosciowe, elektronika domowa itp. Pomijajac
          podatki, ale o tym oni nie sa informowani... pozdr. R.
    • ttc Re: Polska-droga czy tania - wrazenia z Polski 11.12.01, 15:15
      Zgadzam sie z Doki - Polska szybko staje sie krajem drogim. Mowie to raczej z podziwem dla ludzi
      w Polsce ktorzy pomimo slabych zarobkow jakos to wszystko ciagna. Wiekszosc rodakow
      opisujacych ceny w Polsce, pisze z punktu widzenia odwiedzenia rodziny. Tzn. zakwaterowanie
      darmo, pyszne domowe jedzonko itp. W talkim przydadku, nawet jak sie ma te kilkaset dolarow na 2-3
      tygodnie to wszystko wyglada calkiem rozowo. Radze popytac sie rodziny ile placa miesiecznie za
      telefon, internet i rozne inne oplaty. Jak juz ktos napisal wiele rzeczy ma juz ceny zachodnie (ciuchy,
      elektronika, samochody). Pewnie ze mleko, dobry chleb i piwo jest tansze tylko czy da sie na tym
      wyzyc? Moja rodzina w Warszawie wydaje prawie tyle samo miesiecznie na jedzenie w Warszawie co
      ja w Toronto. Sa restauracje bardzo drogie i budki z zapiekankami. Brakuje calu czas miejsc gdzie
      mozna zjesc za okolo 20 USD dolarow od osoby a na zachodzie takich knajpek jest pelno. To samo z
      hotelami - mamy Marioty i inne cholerstwa oraz jakies budy ale sredniej (powiedzmy do 100 USD za
      noc) bazy hotelowej to caly czas ze swieca by szukac. Jest wiele tez kosztow ukrytych, ktorych mu
      turysci nawet nie dostrzegamy - jak sie ma wlasna firme to koperta dla urzednika, kontrolera BHP, jak
      ktos chory w rodzinie to drogie siostrzyczki za ponizej 50 zl na noc to na chorego nawet nie spojrza...
      Takie byly moje wrazenia z niedawnego pobytu w Polsce
      P.S. A jezeli chodzi o piekny trunek s. p. Pana G. to kosztuje on tyle samo w Warszawie co w
      Kanadzie. Cheers...
      • Gość: mAbZ Re: Polska-droga czy tania - wrazenia z Polski IP: *.unication.se 11.12.01, 16:49
        ttc napisał(a):

        > Brakuje caly czas miejsc gdzie mozna zjesc za okolo 20 USD dolarow
        > od osoby a na zachodzie takich knajpek jest pelno.

        Chyba troszke przesadzasz z tymi cenami, czy w Toronto jest tak drogo?
        Za USD 20 zjesz prawie wszedzie, przynajmniej w Sztokholmie.

        > To samo z hotelami - mamy Marioty i inne cholerstwa oraz jakies
        > budy ale sredniej (powiedzmy do 100 USD za noc)

        Teraz to juz walnales niezle.
        W Sztokholmie musisz naprawde sie naszukac, zeby znalezc chotel DROZSZY niz
        USD100.
        • ttc Re: Polska-droga czy tania - wrazenia z Polski 11.12.01, 17:32
          Gość portalu: mAbZ napisał(a):

          > ttc napisał(a):
          >
          > > Brakuje caly czas miejsc gdzie mozna zjesc za okolo 20 USD dolarow
          > > od osoby a na zachodzie takich knajpek jest pelno.
          >
          > Chyba troszke przesadzasz z tymi cenami, czy w Toronto jest tak drogo?
          > Za USD 20 zjesz prawie wszedzie, przynajmniej w Sztokholmie.

          Chyba mnie nie zrozumiales. Ja opisywalem Warszawe a nie Toronto.

          > > To samo z hotelami - mamy Marioty i inne cholerstwa oraz jakies
          > > budy ale sredniej (powiedzmy do 100 USD za noc)
          >
          > Teraz to juz walnales niezle.
          > W Sztokholmie musisz naprawde sie naszukac, zeby znalezc chotel DROZSZY niz
          > USD100.

          Nic nie walnalem. Pisalem o Warszawie. W Toronto tez mozna znalezc bardzo przyzwoite kwatery
          (sniadanie i rozmowy lokalne wliczone, base, etc) w granicach 100 USD. ttc
          • Gość: mAbZ A no tak IP: *.retail.knowit.se 11.12.01, 17:42
            ttc napisał(a):

            > Chyba mnie nie zrozumiales. Ja opisywalem Warszawe a nie Toronto.

            Jak najbardziej zle Cie w takim razie zrozumialem smile
    • Gość: Realista Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.il.us.prserv.net 11.12.01, 18:26
      2 miesiace temu bylismy z zona w PL i oto co zauwazylismy, ceny w $ USD):

      - w W-wie musisisz wiedziec do ktorej Taxi wsiasc, bo Cie oskubia (zaplacisz
      dwa lub trzykrotnie wiecej); to nie tak jak w cywilizowanych krajach,
      ze "lapiesz" sobie taksowke- to by bylo zbyt proste...

      - bylismy we wrzesniu w W-wie i chcielismy sie zatrzymac na jedna noc za ok.
      $100; nie mozna bylo znalesc zadnego miejsca; proponowanao nam miejsce
      w "hotelu" (prywatnym domu, gdzie facet w recepcji pije kawe za kotara, w
      ktorej jest kawalek kuchni) za $100! Oczywiscie faceta wysmialismy i
      znalezlismy ***hotel o nazwie Partner- nowiutki, czysty, za ok. $90.

      - pociagi ekspresowe sa w miare ok., lecz osobowe- syf malaria (grafitti nawet
      w srodku wagonow, na scianach, fotelach); w wagonach niepalacych pala i nikt im
      nic nie mowi, nawet obsluga tygoz pociagu; bilety dosc tanie- przejaz z
      przesiadka ok 400km. najpierw expressem, potem pospiesznym ok. $25 od osoby w
      jedna strone.

      - benzyna bardzo droga, za zatankowanie Opla Astry do pelna, ok. $30, czyli
      jeszcze raz tyle co w USA

      - jedzenie generalnie bardzo smaczne, np. obiad w Zamku Krolewskim w W-ie dla
      2, z pierwszym, drugim, piciem, bez alkoholu- ok. $35 z bardzo dobra obsluga.
      • Gość: jacek2 Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.abo.wanadoo.fr 11.12.01, 20:15
        Niestety Polska stala sie biednym -drogim krajem .Ceny generalnie sa
        wysokie .Nie majace uzasadnienia w jakosci towarow lub uslugi!
        • Gość: antek Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ipt.aol.com 12.12.01, 02:39
          Gość portalu: jacek2 napisał(a):

          > Niestety Polska stala sie biednym -drogim krajem .Ceny generalnie sa
          > wysokie .Nie majace uzasadnienia w jakosci towarow lub uslugi!

          zgadza sie!!!!!napewno!!!!
          • aniutek Re: Polska-droga czy tania?? 12.12.01, 04:18
            TAK ,
            ale wiele bym dala aby znalezc sie tam choc na chile, i moze tylko na chwile
            pozdrowkie,
            aniutek


            Gos´c´ portalu: antek napisa?(a):

            > Gos´c´ portalu: jacek2 napisa?(a):
            >
            > > Niestety Polska stala sie biednym -drogim krajem .Ceny generalnie sa
            > > wysokie .Nie majace uzasadnienia w jakosci towarow lub uslugi!
            >
            > zgadza sie!!!!!napewno!!!!

    • Gość: Mineta Re: Polska-droga czy tania?? IP: 199.71.64.* 12.12.01, 23:27
      Polska jest bardzo tanim krajem w porownaniu z Norwegia .Zreszta do Polski jade sie zabawic , anie robic zakupy
      .Darmo mam mieszkanie u rodziny i zarcie .Wydaje tylko na alkochol i przejazdy to kosztuje grosze.Pierdolenie
      ze Polska jest droga nie ma uzasadnienia jak sie mieszka u rodziny .Jak bym mial wydac 60$ USD za hotel
      to juz bym sie grubo zastanowil ; a do tego stare zarcie w restauracji po cenach jak z Austrii to juz bym
      osral Polske i Polecial na Kube ; gdzie kazdy dziad z Kanady moze grac pana ; a dziewczyny cudowne i nie
      takie kaprysne jak glupie Polki.
      Mineta
      • Gość: _jan Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ibc.de.easynet.net 13.12.01, 00:55
        macie wszyscy swieta racje; ja bylem teraz tydzien w Pradze - powiem tylko
        ceny jak za socjalizmu a serwis prawie niemiecki, no i nie prubuja cie okrasc
        na kazdym kroku, jak to jest np. na Slasku, Krakowie (jedzdze z Niemiec),
        w nowym roku jade na Slowacje - jest jeszcze taniej i dziewczyny ladniejsze,
        na ta cala dyskusje powiem, zeby normalnie funkcjonowac w Polsce jak tu W BRD
        music wydac ok. 200-250 PLN/dzien, ceny tak potorne w stosunku do jakosci
        oferowanych uslug, ze ma racje kolega powyzej, ze coraz wiecej przywozi ze
        soba...w tym roku nie kupilem w Polsce absolutnie nic, jedynie co jest jeszcze
        tanie i dobre - to chleb, kieblasa <uwaga!>, wedzone fladry, bary mleczne,
        poza tym nic!!!!! piwo od 2.68 PLN, woda 25 PLN, Wawel w Krakowie 60- 90
        PLN !!!! komunikacja miejska w Katowicach, jadac rozklekotanym busem lub
        zasyfionym tramwajem 2.30 PLN, a bilet u kierowcy 3,--PLN; np. ceny gazet
        dorownuja tym u nas; jedyne co jeszcze tanie to grunty, ale zalezy gdzie,
        ogolnie by sie budowac w Polsce jest infrastruktura za slaba lub jej nie ma,
        ogolnie dla mnie bez zadnych "artystycznych" wyskow wyjazd w lecie na tydzien
        na Slask do rodziny, to wydatek rzedu 1000 - 1300 DM, naturalnie nocleg gratis,
        ogolnie syf, brud i ubustwo za horrrendalne ceny, gdyby nie rodzina....
        sa tansze i lepsze kraje
      • Gość: Soltys Re: Polska-droga czy tania. Do MINETA IP: 207.61.17.* 14.12.01, 17:21
        Gość portalu: Mineta napisał(a):

        > Polska jest bardzo tanim krajem w porownaniu z Norwegia .Zreszta do Polski jade
        > sie zabawic , anie robic zakupy
        > .Darmo mam mieszkanie u rodziny i zarcie .Wydaje tylko na alkochol i przejazdy
        > to kosztuje grosze.Pierdolenie
        > ze Polska jest droga nie ma uzasadnienia jak sie mieszka u rodziny .Jak bym mia
        > l wydac 60$ USD za hotel
        > to juz bym sie grubo zastanowil ; a do tego stare zarcie w restauracji po cena
        > ch jak z Austrii to juz bym
        > osral Polske i Polecial na Kube ; gdzie kazdy dziad z Kanady moze grac pana ;
        > a dziewczyny cudowne i nie
        > takie kaprysne jak glupie Polki.
        > Mineta


        Re: Czytajac forum
        Autor: Gość portalu: Mineta
        Data: 12-12-2001 23:49 adres: 199.71.64.*


        --------------------------------------------------------------------------------
        Ja jestem w Kanadzie robotnikiem chociaz w Polsce bylem urzednikiem .Zarabiam po
        12 latach 14,50 $ na godz.
        i jestem zachwycony .Moge najesc sie kielbasy do woli , kotlety mage smazyc
        schabowe na okraglo .
        Mieszkam w mieszkaniu dla dziadow i place tylko 30% z mojego dochodu .Mieszkam na
        dwoch pokojach ;
        w budynku jest podziemny garaz i kryty basen oraz sauna .W Polsce musialem nosic
        wegiel po schodach;
        W@oda w lazience grzala mi sie 2 godziny .Na nowe mieszkanie w Polsce czekalem 14
        lat i sie nie
        doczekalem.Tutaj takie mieszkania ma sie od razu ; sie placi i ma sie od reki .Na
        mieszkanie dfla dziadow trzeba
        czekac. Pierdolenie o opiekunczej Polsce to robienie wocdy z mozgu.Przyjedzcie do
        Kanady to dopiero
        zobaczycie opiekunczy kraj .Zauwarz sie ze kazdy ktory znalazl sie w Kanadzie czy
        USA to w Polsce
        co on nie mial .To wszystko gowno prawda ; najwiecej jest tutaj pochodzenia
        wiesniackiego .Wielu nie mialo
        nawet stodoly zeby za nia srac i sralo do rowu .Stodole to w Polsce mial
        gospodarz atu widze same
        golodupcy.
        Mineta
      • Gość: __jan Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ibc.de.easynet.net 16.12.01, 17:08
        Gość portalu: Mineta napisał(a):

        > Polska jest bardzo tanim krajem w porownaniu z Norwegia .Zreszta do Polski jade
        > sie zabawic , anie robic zakupy
        > .Darmo mam mieszkanie u rodziny i zarcie .Wydaje tylko na alkochol i przejazdy
        > to kosztuje grosze.Pierdolenie
        > ze Polska jest droga nie ma uzasadnienia jak sie mieszka u rodziny .Jak bym mia
        > l wydac 60$ USD za hotel

        mineta ma racje, Polska jest b. drogim krajem w stosunku do jakosci uslug...
        czytaj tez moj tekst powyzej....pozdr.
        > to juz bym sie grubo zastanowil ; a do tego stare zarcie w restauracji po cena
        > ch jak z Austrii to juz bym
        > osral Polske i Polecial na Kube ; gdzie kazdy dziad z Kanady moze grac pana ;
        > a dziewczyny cudowne i nie
        > takie kaprysne jak glupie Polki.
        > Mineta

    • Gość: Lechu Re: Polska-droga czy tania?? IP: 192.168.111.* 17.12.01, 17:59
      Do Polski jeżdżę już tylko zimą pod Bukowinę Tatrzańską, bo mam tam dobrą,
      zaufaną gaździnę i wyciąg pod nosem, taki akurat dla moich dzieci. Do
      Zakopanego nie zaglądam, bo nie lubię rozboju. Ceny po prostu bandyckie.
      Atmosfera czasami jak w Moskwie, tj. cała mafia śpiewa z nami, bo chłopaki też
      mają urlop i chodzą tam też na dyskoteki, gdzie za wjazd kasuje się do 100
      bagsów.

      Wasza dyskusja jest trochę akademicka: w Polsce jest trochę taniej, niż gdzie
      indziej, a na pewno taniej, niż w Paryżu, Londynie czy Nowym Jorku. ale cóż to
      jest za porównanie? Warszawa, to nie Paryż, Londyn i NYC. Płacąc, nic w zamian
      nie dostaję, albo dostaję towary i usługi na najniższym, niemożliwym do
      zaakceptowania poziomie. No bo jak mam zaksięgować przymusowy parking na każdym
      kroku, jak odwiedzam matkę w Gdańsku? Przecież samochodu nie zostawię ani na
      sekundę bez dozoru, bo będę musiał wracać samolotem. Raz policzyłem, że przez
      10 dni pobytu w Gdańsku zapłaciłem 100 dolarów za postoje, czyli za nic.

      W Hotelu Kasprowy nie wiedzą, co to espresso i capuccino: na "espresso"
      dostajesz kawę z ekspressu, na "capucchino" dostajesz jakiś syf instant z
      torebki. Jak w Warsie przez 30 laty. Ja wiem, tu i ówdzie mają obie kawy jak
      należy, ale po co mi takie niespodzianki? Dlaczego mam być wiecznie w napięciu,
      czy to już zachód, czy jeszcze Rosja? NA URLOPIE chciałbym się odprężyć.

      Urlop w znośnych warunkach w Polsce jest tak samo tani/drogi, jak gdzie
      indziej. Ale jak się chce na urlopie robić ciuchowe zakupy, to trzeba do
      Mediolanu. Jak na zabytki, to do całych Włoch. Jak po słońce, to do Hiszpanii,
      Chorwacji, Turcji, a jak jeszcze ma być spokój i pięknie, to do Portugalii.
      W Polsce nie ma ani dobrego lata, ani gwarantowanej zimy. Zabytki są, ale
      raczej bardzo oszczędnie. Przyroda jest, ale cokolwiek brudna i zapaskudzona. O
      zakupach zapomnijcie: albo szkoda fatygi, bo się nie opłaca taszczyć, albo i
      tak wyrzucisz, bo barachło. Ludzie są bardzo mało zachęcający, bo poziom
      bezinteresownej agresji rośnie im dalej na wschód. Policja to tępe, przekupne i
      leniwe byczki, co niewątpliwie wpływa na poczucie bezpieczeństwa urlopowicza.


      • Gość: Marcus Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.dyn.optonline.net 19.12.01, 19:55
        Gość portalu: Lechu napisał(a):

        . . .
        > Wasza dyskusja jest trochę akademicka: w Polsce jest trochę taniej, niż gdzie
        > indziej, a na pewno taniej, niż w Paryżu, Londynie czy Nowym Jorku. ale cóż to
        > jest za porównanie? Warszawa, to nie Paryż, Londyn i NYC. . .

        W rzeczywistosci koszt zycia w Polsce spadl nieco i jest bardzo podobny do
        kosztu zycia w USA ale jezeli chcesz porownywac specyficzne miasta to powiedzmy
        rodzina z Los Angeles wydajaca w LA $80,119 tam potrzebowalby dla przykladu az
        $190,158 aby utrzymac ta sama stope zyciowa w Seulu i $118,548 w Moskwie ale aby
        utrzymac ten sam poziom zycia w Warszawie potrzebne jest $88,175, a w Paryzu
        podobnie $83,473. Ale dla przykladu w Toronto ta sama stope zyciowa mozna
        utrzymac za zaledwie $65,958.

        international.monster.com/workabroad/articles/cost/

        Oczywiscie tutaj jest mowa wylacznie o utrzymaniu tej samej stopy zyciowej w
        innym miejscu i nie interesuja nas warunki zycia otaczajacych nas ludzi czy
        stopa zyciowa tych ludzi. Roznice pomiedzy kosztami zycia pomiedzy panstwami
        staja sie coraz mniejsze z uwagi na wolny rynek ktory powoduje ujednolicenie cen
        globalnie. Oczywiscie dochod i zarobki to jest zupelnie inna sprawa i tutaj
        roznice sa potezne wiec zarobki beda mialy najwiekszy wplyw na to jak sie komu
        zyje gdziekolwiek:

        europe.cnn.com/WORLD/global.rankings/

        Marcus
        • Gość: Mineta Do Lecha IP: 199.71.64.* 19.12.01, 20:21
          Tak bracie masz racje nie te ceny za ten serwis .Ty to mowisz chociaz jestes z Europy ; a co dopiero my z
          Ameryki .W Nastepnym roku sie wybieram do Polski bo chce zobaczyc Grecje .U rodziny mam za darmo spanie i
          jedzenie i jeszcze ta Grecja .
          Mineta.
      • aniutek Re: Polska-droga czy tania?? 29.12.01, 00:13
        Lechu to po kiego tam w ogole jezdzisz????
        he ? ciekawa jestem

        Gos´c´ portalu: Lechu napisa?(a):

        > Do Polski jez˙dz˙e˛ juz˙ tylko zima˛ pod Bukowine˛ Tatrzan´ska˛, bo mam
        tam dobra˛,
        > zaufana˛ gaz´dzine˛ i wycia˛g pod nosem, taki akurat dla moich dzieci. Do
        > Zakopanego nie zagla˛dam, bo nie lubie˛ rozboju. Ceny po prostu
        bandyckie.
        > Atmosfera czasami jak w Moskwie, tj. ca?a mafia s´piewa z nami, bo
        ch?opaki tez˙
        > maja˛ urlop i chodza˛ tam tez˙ na dyskoteki, gdzie za wjazd kasuje sie˛ do
        100
        > bagsów.
        >
        > Wasza dyskusja jest troche˛ akademicka: w Polsce jest troche˛ taniej, niz˙
        gdzie
        > indziej, a na pewno taniej, niz˙ w Paryz˙u, Londynie czy Nowym Jorku. ale
        cóz˙ to
        > jest za porównanie? Warszawa, to nie Paryz˙, Londyn i NYC. P?aca˛c, nic
        w zamian
        > nie dostaje˛, albo dostaje˛ towary i us?ugi na najniz˙szym, niemoz˙liwym
        do
        > zaakceptowania poziomie. No bo jak mam zaksie˛gowac´ przymusowy
        parking na kaz˙dym
        >
        > kroku, jak odwiedzam matke˛ w Gdan´sku? Przeciez˙ samochodu nie
        zostawie˛ ani na
        > sekunde˛ bez dozoru, bo be˛de˛ musia? wracac´ samolotem. Raz
        policzy?em, z˙e przez
        > 10 dni pobytu w Gdan´sku zap?aci?em 100 dolarów za postoje, czyli za
        nic.
        >
        > W Hotelu Kasprowy nie wiedza˛, co to espresso i capuccino: na
        "espresso"
        > dostajesz kawe˛ z ekspressu, na "capucchino" dostajesz jakis´ syf instant
        z
        > torebki. Jak w Warsie przez 30 laty. Ja wiem, tu i ówdzie maja˛ obie kawy
        jak
        > nalez˙y, ale po co mi takie niespodzianki? Dlaczego mam byc´ wiecznie w
        napie˛ciu,
        >
        > czy to juz˙ zachód, czy jeszcze Rosja? NA URLOPIE chcia?bym sie˛
        odpre˛z˙yc´.
        >
        > Urlop w znos´nych warunkach w Polsce jest tak samo tani/drogi, jak gdzie
        > indziej. Ale jak sie˛ chce na urlopie robic´ ciuchowe zakupy, to trzeba do
        > Mediolanu. Jak na zabytki, to do ca?ych W?och. Jak po s?on´ce, to do
        Hiszpanii,
        > Chorwacji, Turcji, a jak jeszcze ma byc´ spokój i pie˛knie, to do Portugalii.
        > W Polsce nie ma ani dobrego lata, ani gwarantowanej zimy. Zabytki sa˛,
        ale
        > raczej bardzo oszcze˛dnie. Przyroda jest, ale cokolwiek brudna i
        zapaskudzona. O
        >
        > zakupach zapomnijcie: albo szkoda fatygi, bo sie˛ nie op?aca taszczyc´,
        albo i
        > tak wyrzucisz, bo barach?o. Ludzie sa˛ bardzo ma?o zache˛caja˛cy, bo
        poziom
        > bezinteresownej agresji ros´nie im dalej na wschód. Policja to te˛pe,
        przekupne i
        >
        > leniwe byczki, co niewa˛tpliwie wp?ywa na poczucie bezpieczen´stwa
        urlopowicza.
        >
        >

    • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sn.g.bonet.se 19.12.01, 22:52
      Szału można dostać z tymi porównaniami, czy już zabrakło zdrowego rozsądku.
      Polska jest w dalszym ciągu bardzo tania i tu nie ma dyskusji.
      Ale jeśli ktoś porównuje najdroższe mieszkanie w Warszawie z przeciętnam w NY
      to nic dziwnego porównajcie choć raz odwrotnie.
      To, że Polak mający trochę pieniędzy zaraz wali do najlepszego lokalu w kraju,
      nie znaczy, że robi to na zachodzie.
      Ja uważam, że w Polsce powinny być jeszcze wyższe ceny to jest jedyna droga
      normalizacji tak jak mój kolega mający restaurację mawia "na głupocie ludzkiej
      najwięcj można zarobić". Popyt rodzi podaż są chętni na płacenie to trzeba im
      to umożliwić a Polska i może jeszcze Rosja to wspaniałe kraje do zrobienia
      pieniędzy.I jeśli Polska jest droga to proponuję zamienię moich podatków,
      opłat i rachunków zaznaczam tylko za głupotę nie płacę.
      Kończąc moi rodzice przeżyją za 2500 PLZ tutaj jest to niemożliwe.
      • Gość: Marcus Re: Polska tania IP: *.dyn.optonline.net 19.12.01, 23:45
        Gość portalu: Look napisał(a):

        > Szału można dostać z tymi porównaniami, czy już zabrakło zdrowego rozsądku.
        > Polska jest w dalszym ciągu bardzo tania i tu nie ma dyskusji. . .

        W rzeczywistosci koszt zycia w Polsce spadl nieco i w tej chwili jest bardzo
        podobny do kosztu zycia w USA ale jezeli chcesz porownywac specyficzne miasta to
        powiedzmy rodzina z Los Angeles wydajaca w LA $80.119 USD tam potrzebowalby
        88.473 USD na utrzymanie takiego samego pooziomu zycia w Warszawie:

        international.monster.com/workabroad/articles/cost/

        Oczywiscie tutaj jest mowa wylacznie o utrzymaniu tej samej stopy zyciowej w
        innym miejscu i nie interesuja nas warunki zycia otaczajacych nas ludzi czy
        stopa zyciowa tych ludzi:

        europe.cnn.com/WORLD/global.rankings/

        Marcus
      • Gość: Doki Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.unknown.uunet.be 20.12.01, 05:25
        Gadanie! Co to za zycie we 2 osoby za 2500 zl, domyslam
        sie, ze miesiecznie. Netto czy brutto? W ogole liczenie
        miesiecznie ma malo sensu, bo powazniejsze wydatki sa
        przeciez robione z budzetu rocznego lub nawet planowane
        w dluzszej perspektywie.
        Byc moze ci, co twierdza, ze Polska jest tania, wlasnie
        tak chca zyc: z miesiaca na miesiac, moze czasem pare
        zlotych odkladajac. I to ma byc zycie?
        • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sn.g.bonet.se 21.12.01, 16:49
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          > Gadanie! Co to za zycie we 2 osoby za 2500 zl, domyslam
          > sie, ze miesiecznie. Netto czy brutto? W ogole liczenie
          > miesiecznie ma malo sensu, bo powazniejsze wydatki sa
          > przeciez robione z budzetu rocznego lub nawet planowane
          > w dluzszej perspektywie.
          > Byc moze ci, co twierdza, ze Polska jest tania, wlasnie
          > tak chca zyc: z miesiaca na miesiac, moze czasem pare
          > zlotych odkladajac. I to ma byc zycie?

          Zastanów się co piszesz są emerytami, ilu emerytów ma więcej netto miesięcznie,
          ile zarabiają pielęgniarki i patrz na średnio kiedy w tym kraju zaczną myśleć
          logicznie i przestaną porównywać największe zarobki w kraju z najniższymi na
          zachodzie dlatego są te absurdy.
          Standartu takiego samego jak tutaj trudno uzyskać a jeśli nawet wtedy Polska jest
          droższa:
          Musiałbym zainstalować kraty w oknach, alarm w samochodzie i w domu ale wtedy
          nie mam tego samego standartu chyba, zatrudniłbym dyskretnych ochraniarzy ale
          wtedy sumy rosną.
          Chcesz mieć najnowszy telewizor napewno będzie droższy w Polsce niż tutaj ,
          większe
          i sprawniejsze sieci hurtownicze dysponujące większą gotówką obniżają ceny
          jednostkowe.
          I zgadzam się i tym, że aby osiągąć zbliżony standart jak tutaj napewno więcej
          by to mnie kosztowało w Polsce.
          Ale nie ma dymu bez ognia chcesz na pustyni założyć kanalizację koszta będą
          olbrzymie nawet jeśli porównasz je z najdroższym państwem.
          A porównywania NY do Warszawy pozostawiam bez komentaża
          • Gość: bum Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.proxy.aol.com 21.12.01, 17:27
            Gość portalu: Marcus napisał(a):

            > Gość portalu: Look napisał(a):
            >
            > > Szału można dostać z tymi porównaniami, czy już zabrakło zdrowego rozsądku
            > .
            > > Polska jest w dalszym ciągu bardzo tania i tu nie ma dyskusji. . .
            >
            > W rzeczywistosci koszt zycia w Polsce spadl nieco i w tej chwili jest bardzo
            > podobny do kosztu zycia w USA ale jezeli chcesz porownywac specyficzne miasta
            t
            > o
            > powiedzmy rodzina z Los Angeles wydajaca w LA $80.119 USD tam potrzebowalby
            > 88.473 USD na utrzymanie takiego samego pooziomu zycia w Warszawie:
            >
            > international.monster.com/workabroad/articles/cost/
            >
            > Oczywiscie tutaj jest mowa wylacznie o utrzymaniu tej samej stopy zyciowej w
            > innym miejscu i nie interesuja nas warunki zycia otaczajacych nas ludzi czy
            > stopa zyciowa tych ludzi:
            >
            > europe.cnn.com/WORLD/global.rankings/
            >
            Zgadza sie ze towary moga byc nieco tansze w Stanach ale nie w Los Angeles. Los
            Angeles jest drogie dla Amerykanow wiec bedzie jeszcze drozsze dla Polakow.
    • Gość: __jan Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.ibc.de.easynet.net 21.12.01, 20:26
      glupia gaweda, powiem tylko; wiesz kolego gdzie jest jeszcze tanio i smaczne,
      napewno nie w Polsce ani w Niemczech ani w USA, chcesz miec tanio i dobre,
      jedz na wczasy, weekend <Wochenende> do Czech, Slowacji, jesli masz stale
      zameldowanie w Polsce - na Ukraine, jesli ma byc troszke drozej - na Bialorus,
      ja nie mowie tylko tutaj z meskiego pkt. widzenia, tj. wodka, papierosy,
      kobiety, ale przede wszystkim natura i bezinteresownosc ludzi tam zyjacych
      <no duzej wiekszosci> Polska - ta bzdurna dyskusja czy oplaca sie tam by
      zaoszczedzic w toalecie miejskiej 0,20$ jest po prostu smieszna, nie wiem
      kolego co sie napadlo, dlaczego jestes w takim stanie, jak dlugo przebywasz w
      twym nowym kraju ale teraz moje obiektywne zdanie: przyjedz tylko na tydzien,
      rob to co zwykle robisz, jedz tez - zobaczysz, a drugiego razu juz nie bedzie

      swiateczne pozdrowienia

      __jan
      • Gość: Mineta Re: Polska-droga czy tania?? IP: 199.71.64.* 27.12.01, 17:31
        Z tej dyskusji wynika ze Ci co narzekaja , ze Polska droga to ostatnie dziady w swoich krajach osiedlenia.
        Przeciez te kraje sa drozsze od Polski i dlugo jeszcze beda .Wiec o co chodzi ? Tam sprzataja kible i zarabiaja
        grosze , a Polsce chcieli by byc milionerami , niestety Balcerowicz skonczyl z fikcja . Dziad na zachodzie
        DZIADEM w Polsce .
        Mineta
        • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sn.g.bonet.se 27.12.01, 18:30
          Gość portalu: Mineta napisał(a):

          > Z tej dyskusji wynika ze Ci co narzekaja , ze Polska droga to ostatnie dziady w
          > swoich krajach osiedlenia.
          > Przeciez te kraje sa drozsze od Polski i dlugo jeszcze beda .Wiec o co chodzi ?
          > Tam sprzataja kible i zarabiaja
          > grosze , a Polsce chcieli by byc milionerami , niestety Balcerowicz skonczyl z
          > fikcja . Dziad na zachodzie
          > DZIADEM w Polsce .
          > Mineta

          Bardzo dobrze powiedziane niekiedy trzeba dosadnie.
          Powoli kończy się zły stereotyp "tam zarabiać tu wydawać".
          Ja osobiście wolę tu gdzie mieszkam zarabiać i wydawać jak w Polsce będzie
          trochę drożej ale lepszy service to i tam zawitam ale na razie jest tam za duża
          prowizorka i za dużo problemów
        • Gość: ........ Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sympatico.ca 27.12.01, 18:34
          Czyli dziad wszedzie jest i nim pozostanie. Granice na niego
          nie maja wplywu chociaz dosc czesto nie chca zeby dziad
          je przekraczal. Dla dziada chyba tez wszedzie jest drogo,
          czy mam racje? Pozdrawiam
          • Gość: Renka Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.home.cgocable.net 27.12.01, 20:34
            Dziady zarabiaja grosze i wydaja grosze. W Polsce dostaja usluge do ktorej sa
            przyzwyczajeni,a zeby sie dowartosciowali, "ze ich stac" , to musza jako
            frajerzy zaplacic. W koncu maja to, co chca: gowniana usluga za duze
            pieniadze. To oferuja nam Polacy w Polsce.To latwo zauwazyc, niestety.Pogarda
            dla nas, Polonusow: "dziady chca , to niech bula".I trzeba bulic, kochani, co
            da narzekanie? Nikt sie nad nami nie bedzie litowal.My jestesmy dojne
            krowy.Oni tylko moga doic.
            • Gość: WC Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sympatico.ca 27.12.01, 21:33
              Gość portalu: Renka napisał(a):

              > Dziady zarabiaja grosze i wydaja grosze. W Polsce dostaja usluge do ktorej sa
              > przyzwyczajeni,a zeby sie dowartosciowali, "ze ich stac" , to musza jako
              > frajerzy zaplacic. W koncu maja to, co chca: gowniana usluga za duze
              > pieniadze. To oferuja nam Polacy w Polsce.To latwo zauwazyc, niestety.Pogarda
              > dla nas, Polonusow: "dziady chca , to niech bula".I trzeba bulic, kochani, co
              > da narzekanie? Nikt sie nad nami nie bedzie litowal.My jestesmy dojne
              > krowy.Oni tylko moga doic.

              Przestan pieprzyc glupoty Renka. Lepiej zajmij sie interesem bo padnie na pysk.
    • ya_bolek Re: Polska-droga czy tania?? 27.12.01, 22:01
      Dla turystow Polska jest coraz drozsza, ale dla mieszkajacych tu na codzien
      nadal jest duzo tansza niz na zachodzie badz w Stanach. Bez porownania tansze
      sa:
      - prywatna opieka lekarska
      - ubezpieczenie samochodu
      - nauka (platna), kursy
      - mieszkania (nie dotyczy Warszawy)
      - komunikcja publiczna
      • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sn.g.bonet.se 27.12.01, 23:34
        ya_bolek napisał(a):

        > Dla turystow Polska jest coraz drozsza, ale dla mieszkajacych tu na codzien
        > nadal jest duzo tansza niz na zachodzie badz w Stanach. Bez porownania tansze
        > sa:
        > - prywatna opieka lekarska
        > - ubezpieczenie samochodu
        > - nauka (platna), kursy
        > - mieszkania (nie dotyczy Warszawy)
        > - komunikcja publiczna

        Co za idiota jedzie do Polski jako turysta gdy świat jest taki piękny:
        Ani pogoda ani zaplecze i co będę oglądał góry i mazury przez sentyment
        do rodziny czy znajomych można przyjechać ale nie turystycznie.
        Samochodu będę pilnował albo dawał parkingowym zarabiać wolę w to miejsce
        wypić dobre piwo w Czechach a przy okazji spędzić czas w pięknej Pradze.
        • Gość: Mineta Re: Polska-droga czy tania?? IP: 199.71.64.* 28.12.01, 17:37
          Do Polski jade w Przyszlym roku 10 raz .Polske traktuje jaqko baze wypadowa na Europe .Po Polsce nie jezdze
          poniewaz Polske znam wysmienicie z przed emigracji.W Polsce staram sie wydac jak najmniej oieniedzy , nie
          chodze do drogich lokali.Dla znajomych uzadzam w celach prpagandowych imprezy na wolnym powietrzu.
          Sa to zazwyczj pieczone kielbaski na ognisku i picie piwa do oporu .Wyda sie malo, a efekt propagandowy
          ogromny .Po za tym mam mieszkanie i utrzymanie darmo u rodziny i zawsze jestem co najmniej 2 miesiace ;
          moge sobie na to pozwolic .Trzeba zaznaczyc , ze ponosze koszt biletu z Kanady to jest okolo 1000$ .
          Turysdtycznie do Polski bym nigdy nie pojechal bo po prostu sa za male atrakcje za duza cene.
      • Gość: Ryszard Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.abo.wanadoo.fr 28.12.01, 17:28
        bardzo czesto jestem w Polsce i nie moge powiedziec, zeby bylo tansze to co
        wymieniles: wizyta u lekarza we francji 115 FRF (67,5 PLN) z czego 75% zwraca
        kasa chorych, leki zwracane od 60 do 90 %, niektore choroby - najdrozsze - leki
        za darmo. Ubezpieczenie samochodu Rover 620 SDI , lat 5, full+assistance =4400
        FRF (596 PLN), hotel w paryzu kolo wiezy Eiffla 400 FRF ( Polonia w Wwie 400
        PLN), obiad w paryzu za 100 FRF w dobrym bistro dla ludzi. I nie sili sie nikt
        mi wcisnac kawalek ananasa na kotlet plus inne bajery i podac rachunek za 100
        PLN jak to maja w zwyczaju "europejskie" knajpy w Warszawie. Pochodzic po
        hipermarketach tez jest ciekawie: kosmetyki l'Oréal w Warszawie 50 -60 PLN
        tutaj 50-60 FRF , jogurt Danone 1 PLN, tutaj 1 FRF. Ciagnac mozna w
        nieskonczonosc. jedno jest pewne: jak ktos sam sobie gotuje, chodzi na bazarek
        po swieze jarzynki, kupuje tam rowniez mieso ( to juz sprawa wyczucia i odwagi)
        to w malym miescie szczegolnie dosc tanio w Polsce przezyje. Nie jest to jednak
        wabik dla turysty z zachodu, ktory wpada na krotko, chce wszystko zobaczyc,
        dobrze zjesc, wypic i mieszkac w hotelu w miare cichym i czystym. Wtedy jest
        strasznie drogo i Polska konkurencji z czechami i Slowacja nie wytrzymuje.
        pozdr. R.
        • ya_bolek Re: Polska-droga czy tania?? 28.12.01, 21:07
          Pelne ubezpieczenie samochodu 596 PLN rocznie? Wydaje mi sie to smiesznie
          tanio. Na jaka sume jest ubezpieczony samochod?
          Wizyta u lekarza 67.5 PLN? To po jaka cholere sie wogole ubezpieczac. Taka sume
          mozesz swobodnie pokryc z wlasnej kieszeni.

          W Stanach ubezpieczenie samochodu o wartosci 10 000 dolarow, dla kogos, kto
          nie ma "driving history" (a nie ma jej zaden nowy emigrant) to 100-170 USD
          miesiecznie.
          Wizyta u lekarza z najprostsza sprawa, 100-150 USD, jak nie masz ubezpieczenia.

          Jesli chodzi o knajpy i hotele w warszawie dla turystow oraz stragany z warzywami
          to wlasnie o to mi chodzi. Polska jest znacznie drozsza dla turystow niz dla
          Polakow, mieszkajacych tam na codzien.

          Gość portalu: Ryszard napisał(a):

          > bardzo czesto jestem w Polsce i nie moge powiedziec, zeby bylo tansze to co
          > wymieniles: wizyta u lekarza we francji 115 FRF (67,5 PLN) z czego 75% zwraca
          > kasa chorych, leki zwracane od 60 do 90 %, niektore choroby - najdrozsze - leki
          >
          > za darmo. Ubezpieczenie samochodu Rover 620 SDI , lat 5, full+assistance =4400
          > FRF (596 PLN), hotel w paryzu kolo wiezy Eiffla 400 FRF ( Polonia w Wwie 400
          > PLN), obiad w paryzu za 100 FRF w dobrym bistro dla ludzi. I nie sili sie nikt
          > mi wcisnac kawalek ananasa na kotlet plus inne bajery i podac rachunek za 100
          > PLN jak to maja w zwyczaju "europejskie" knajpy w Warszawie. Pochodzic po
          > hipermarketach tez jest ciekawie: kosmetyki l'Oréal w Warszawie 50 -60 PLN
          > tutaj 50-60 FRF , jogurt Danone 1 PLN, tutaj 1 FRF. Ciagnac mozna w
          > nieskonczonosc. jedno jest pewne: jak ktos sam sobie gotuje, chodzi na bazarek
          > po swieze jarzynki, kupuje tam rowniez mieso ( to juz sprawa wyczucia i odwagi)
          >
          > to w malym miescie szczegolnie dosc tanio w Polsce przezyje. Nie jest to jednak
          >
          > wabik dla turysty z zachodu, ktory wpada na krotko, chce wszystko zobaczyc,
          > dobrze zjesc, wypic i mieszkac w hotelu w miare cichym i czystym. Wtedy jest
          > strasznie drogo i Polska konkurencji z czechami i Slowacja nie wytrzymuje.
          > pozdr. R.

          • Gość: Don Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.uc.nombres.ttd.es 29.12.01, 03:07

            Nagrode miesiaca za szczery i bezkompromisowy post otrzymuje kolega o
            orginalnym nicku Mineta. Szczegolnie kielbaski w celach propagandowych
            zadecydowaly o przyznaniu nagrody. Nagroda jest virtualna kielbaska w
            virtualnym grillu w Polsce.
            • Gość: aniutek Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 29.12.01, 05:20
              oj jaka szkoda... takiego kielbadrona z grila z musztarda stolowa zapita
              cieplym piwem na mazurach przy ognisku z przyjaciolmi..... ech; any
              time,any where, for anything....
              melancholia mnie ogarnela....
              • ya_bolek Re: Polska-droga czy tania?? 29.12.01, 06:07
                Chcialas powiedziec "z musztarda sarepska", czyz nie tak?

                Gość portalu: aniutek napisał(a):

                > oj jaka szkoda... takiego kielbadrona z grila z musztarda stolowa zapita
                > cieplym piwem na mazurach przy ognisku z przyjaciolmi..... ech; any
                > time,any where, for anything....
                > melancholia mnie ogarnela....

                • Gość: aniutek Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 29.12.01, 06:12
                  ech tam moze byc i chrzanowa niech jej tam byle jakas zwykla , swojska ,
                  nasza wink)))))


                  ya_bolek napisa?(a):

                  > Chcialas powiedziec "z musztarda sarepska", czyz nie tak?
                  >
                  > Gos´c´ portalu: aniutek napisa?(a):
                  >
                  > > oj jaka szkoda... takiego kielbadrona z grila z musztarda stolowa zapita
                  > > cieplym piwem na mazurach przy ognisku z przyjaciolmi..... ech; any
                  > > time,any where, for anything....
                  > > melancholia mnie ogarnela....
                  >

          • Gość: Ryszard Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.abo.wanadoo.fr 29.12.01, 13:16
            Ubezpieczenie sam. powinno byc 2596 PLN. Moja wina. Co do lekarza to wizyta
            kosztuje tyle ile napisalem czyli 115 FRF z czego 75% zwraca kasa chorych.
            Zreszta teraz lekarze strajkuja o podwyzke w wys. ok 1 USD. taka jest prawda,
            rewzers jest taki , ze oplaty socjalne, podatki sa duzo wyzsze niz w USA.
            pozdr. R.
            • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sn.g.bonet.se 29.12.01, 14:38
              I znowu polski sejmik.
              Pytanie było proste czy Polska jest tania czy droga?
              Odpowiedź krótka Polska jest tania i długo długo będzie tania.
              Chcesz udawać milionera to słusznie niech cię walą, chcesz być turystą
              to płać możesz nawet wynająć sobie prywatny samolot.
              Ja jak jestem w Polsce postępuję tak jak jeden z moich poprzedników nie idę do
              najlepszych restauracji bo ceny są idiotyczne w porównaniu z servisem.
              Nie kupuję żadnego sprzętu mechanicznego bo to tandeta, nie kupuję ubrań
              bo tanie to tandeta a markowe wolę kupić na miejscu.
              Mieszkam u rodziny kompensując to ( daję mamusi pieniążki bo ona najlepiej wie
              jak dobrze zjeść nie dając cwaniakom zarobić) i wszyscy są szczęśliwi.
              A urlopy spędzam w krajach egzotycznych takich jak Chiny, Thajlandia uwielbiam
              też Francję.
              W Polsce jestem tylko ze względu na rodzinę, samochód zamykam w garażu taxi
              jest bardzo tania. Dla mnie jest o wiele taniej niż za komuny.
              Nie potrzebuję vizy, nie wymieniam obowiązkowo pieniędzy benzyna jest tańsza
              niż tu gdzie mieszkam nie muszę dawać łapówek i kombinować.
              Mamusia wie co lubię daję jej potrójną emeryturę i tydzień mam jak w raju,
              latem mamusię zapraszam do siebie i wszyscy są szczęśliwi.
              Chciałbym aby mnie ktoś dał moją potrójną wypłatę też na tydzień sprawiłbym tej
              osobie taki urlop, że do końca życia by wspominała.
              Tak więc Polska jest tania bo z mojej pensji mnie na to stać i jeszcze żaden
              Polak
              nie postępił tutaj jak ja w Polsce choć mam kontakty z ludzmi bardzo dobrze
              ustawionymi w kraju oni nie jeżdżą tutaj taxi najwyżej wypiją piwo w
              restauracji
              i tu przeżywają koszmar bo nikt na nich nie zwraca uwagi
              ciułają pieniądze bo przynajmniej w Polsce mogą się pokazać.

              • Gość: Renka Re: Polska-droga czy tania?? (LOOK) IP: *.home.cgocable.net 29.12.01, 15:03
                Pewnie, wspieraj trzeci swiat,niech ONI sie bogaca, a na POLSCE oszczedzaj.
                Bedzie ZAWSZE przez TO BIEDNA.DZIEKI TOBIE. GWARANTUJE.Twoja mamusia jej nie
                wzbogaci, to tez gwarantowane.Ludzie, czy do was nie dociera prosta zasada,
                ktora stosuja WSZYSTKIE narody?
                POPIERAJ SWOJEGO, TO I TY SIE WZBOGACISZ.
                • Gość: Look Re: Polska-droga czy tania?? (LOOK) IP: *.sn.g.bonet.se 29.12.01, 15:44
                  Gość portalu: Renka napisał(a):

                  > Pewnie, wspieraj trzeci swiat,niech ONI sie bogaca, a na POLSCE oszczedzaj.
                  > Bedzie ZAWSZE przez TO BIEDNA.DZIEKI TOBIE. GWARANTUJE.Twoja mamusia jej nie
                  > wzbogaci, to tez gwarantowane.Ludzie, czy do was nie dociera prosta zasada,
                  > ktora stosuja WSZYSTKIE narody?
                  > POPIERAJ SWOJEGO, TO I TY SIE WZBOGACISZ.

                  Współpracowałem z Polskę i dziękuję bardzo.
                  A co do trzeciego świata jedź do Bangkoku wtedy przekonasz się jak daleko Polsce
                  pod każdym względem.
                  Mili uczciwi ludzie robienie z nimi interesów to prawdziwa przyjemność i jest
                  nieprawdą co piszesz z kontaktami z nimi dopiero się wzbogaciłem.
                  Jestem tam kilka razy w roku, ale Chiny to dopiero potęga, bardzo pracowici
                  ludzie
                  i firma w której pracuję zainwestowała tam masę pieniędzy.
                  Szczerze powiedziawszy w Polsce nic się nie opłaca a ja nie po to wyjechałem aby
                  aby na siłę uszczęśliwiać innych jeśli tego nie chcą a biznes jest biznes
                  nie znosi sentymentów.
                  Zobacz sam(a) gdzie Japończycy inwestują Czechy, Słowenia, Węgry dlaczego?
                  Mnie naprawdę nie jest stać na to aby wpakować się w niepewność mam rodzinę
                  i jak mi się noga powinie to niestety Polska mi nie pomoże dlatego wolę
                  stawiać na pewniaków takie jest życie.
                  Powodzenia



                  • Gość: Walek Re: Polska-droga czy tania?? (LOOK) IP: *.uc.nombres.ttd.es 29.12.01, 16:13
                    Gość portalu: Look napisał(a):

                    > Gość portalu: Renka napisał(a):
                    >
                    > > Pewnie, wspieraj trzeci swiat,niech ONI sie bogaca, a na POLSCE oszczedzaj
                    > .
                    > > Bedzie ZAWSZE przez TO BIEDNA.DZIEKI TOBIE. GWARANTUJE.Twoja mamusia jej n
                    > ie
                    > > wzbogaci, to tez gwarantowane.Ludzie, czy do was nie dociera prosta zasada
                    > ,
                    > > ktora stosuja WSZYSTKIE narody?
                    > > POPIERAJ SWOJEGO, TO I TY SIE WZBOGACISZ.
                    >
                    > Współpracowałem z Polskę i dziękuję bardzo.
                    > A co do trzeciego świata jedź do Bangkoku wtedy przekonasz się jak daleko Polsc
                    > e
                    > pod każdym względem.
                    > Mili uczciwi ludzie robienie z nimi interesów to prawdziwa przyjemność i jest
                    > nieprawdą co piszesz z kontaktami z nimi dopiero się wzbogaciłem.
                    > Jestem tam kilka razy w roku, ale Chiny to dopiero potęga, bardzo pracowici
                    > ludzie
                    > i firma w której pracuję zainwestowała tam masę pieniędzy.
                    > Szczerze powiedziawszy w Polsce nic się nie opłaca a ja nie po to wyjechałem ab
                    > y
                    > aby na siłę uszczęśliwiać innych jeśli tego nie chcą a biznes jest biznes
                    > nie znosi sentymentów.
                    > Zobacz sam(a) gdzie Japończycy inwestują Czechy, Słowenia, Węgry dlaczego?
                    > Mnie naprawdę nie jest stać na to aby wpakować się w niepewność mam rodzinę
                    > i jak mi się noga powinie to niestety Polska mi nie pomoże dlatego wolę
                    > stawiać na pewniaków takie jest życie.
                    > Powodzenia
                    >
                    >
                    >
                    Look masz racje .Mamusia lepiej gotuje niz restauracje.Ty i w Szwecji nie
                    chodzisz do restauracji -drogo jak cholera.najlepiej to duzo
                    oszczedzac,oszczedzac,oszczedzac. Duzo jezdzisz? Na koszt firmy? Mpzna z tego cos
                    zaoszczedzic? A nie mieszkasz w Smaland ? Tam wszyscy tacy oszczedni.A byles w
                    Polsce w "normalnym" sklepie z meska odzieza? Oszczednego N.Roku zycze. smile)

              • Gość: Doki Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.unknown.uunet.be 29.12.01, 18:01
                Gość portalu: Look napisał(a):


                > Chcesz udawać milionera to słusznie niech cię walą,

                A niby dlaczego? Chce zaplacic tyle, ile sie nalezy. Jak
                to jest duzo (wiecej niz gdzie indziej), to znaczy ze drogo.


                > Ja jak jestem w Polsce postępuję tak jak jeden z moich
                poprzedników nie idę do
                > najlepszych restauracji bo ceny są idiotyczne w
                porównaniu z servisem.
                > Nie kupuję żadnego sprzętu mechanicznego bo to tandeta,
                nie kupuję ubrań
                > bo tanie to tandeta a markowe wolę kupić na miejscu.

                I wlasnie zaprzeczyles sam sobie. Restauracje drogie,
                sprzet drogi (w stosunku do jakosci), ubrania markowe
                drozsze.

                > Mieszkam u rodziny kompensując to ( daję mamusi
                pieniążki bo ona najlepiej wie
                > jak dobrze zjeść nie dając cwaniakom zarobić) i wszyscy
                są szczęśliwi.

                To jest sposob na zycie, pewnie. Moi rodzice np. w zyciu
                nie wzieliby grosza ode mnie dopoki glod im nie zajrzy w
                oczy. W domu moich rodzicow jestem gosciem, nie placacym
                klientem.

                > W Polsce jestem tylko ze względu na rodzinę, samochód
                zamykam w garażu taxi
                > jest bardzo tania.

                Tu sie zgodze. Taksowki istotnie niedrogie. Ale nadal
                znacznie drozsze od poruszania sie wlasnym samochodem...
                Skoro juz ten samochod jest...

                benzyna jest tańsza

                Juz nie. W tym tygodniu: litr benzyny ponad 1 euro.


                > Tak więc Polska jest tania bo z mojej pensji mnie na to
                stać

                Tez mi argument! Z mojej pensji stac mnie na Belgie, ale
                to nie znaczy, ze tu jest tanio!

                > oni nie jeżdżą tutaj taxi najwyżej wypiją piwo w
                > restauracji

                Ale zaszczyt, przejechac sie taksowka. Akurat ja nie
                lubie, bo taksowkarze w Polsce pala, nawet w samochodzie,
                NAWET w czasie jazdy.

                > i tu przeżywają koszmar bo nikt na nich nie zwraca uwagi
                > ciułają pieniądze bo przynajmniej w Polsce mogą się
                pokazać.


                Pewnie, ciulac trzeba. Po to, by wydac. Wydac tam, gdzie
                za swoje pieniadze cos dostaniesz. W Polsce dostaniesz
                malo, bo jest drogo.
                Duzo zdrowka dla mamusi.
    • Gość: Ma-ryja Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.pppool.de 29.12.01, 21:55
      Tak, Polska jest dla mnie za droga, a to z tego powodu, ze zal mi wydac sporo pieniedzy na rzeczy czy uslugi,
      ktore sa marnej jakosci, ktore gdzie indziej sa o wiele lepsze przy tej samej cenie. To nie jest sprawa patriotyzmu
      tylko realizmu. Niech sobie Renka utrzymuje swoich, moze jej szmalu zabraknie (moze nie, jak napisze kilka
      ksiazek). Dla mnie licza sie prawa ekonomii, a z litosci to wole zebrakowi do kapelusza lub ksiedzu na tace dac.
      W moim miescie jest masarnia, w ktorej sprzedaja polskie wyroby swojej produkcji. Personel mowi po polsku i po
      niemiecku, kolejki sa jak cholera. Nawet z okolicy zagladaja klienci. Kupuje tam nie z patriotyzmu lecz z
      wyrachowania, bo stosunek jakosci do ceny gra. Bedac 2 lata temu np. nad Baltykiem z rodzina zaplacilam za
      skromny pokoj z minilazienka tyle, co w dobrym hotelu w Hiszpanii. Byla to tzw. pelnia sezonu, tlok wszedzie, w
      restauracjach na wolnym powietrzu tylko naczynia i sztucce jednorazowe i wszystko z plastiku, toalety jak to
      zwykle w Polsce. Do tego halas i warcholstwo na okraglo. Dopiero jak nam rozcieli opone, zdecydowalam sie na
      drogi parking strzezony. Potem uslyszalam od znajomych w Polsce, ze wola jechac do Slowenii, czy nawet
      Wloch, bo im to za drogo wychodzi w stosunku do jakosc uslugi. Dla mnie rowniez. Do Polski tylko sluzbowo lub
      w odwiedziny do rodziny.
      • kiiim Re: Polska-droga czy tania?? 29.12.01, 23:02
        No ale w night-clubach mozna jeszcze taniej zabawic sie z dziewczynami niz na
        Zachodzie w podobnych lokalach
        • Gość: ........ Re: Polska-droga czy tania?? IP: *.sympatico.ca 29.12.01, 23:44
          kiiim napisał(a):

          > No ale w night-clubach mozna jeszcze taniej zabawic sie z dziewczynami niz na
          > Zachodzie w podobnych lokalach
          * Pewnie Twoj polski w tym Ci pomaga albo moze jestes bardzo
          sexy. Gdybys byl cudzoziemcem w Polsce tez inaczej by Ciebie
          odebraly ( oczywiscie mam na mysli tylko te " wolne" dziewczynki),
          a Twoja kasa bylaby im nieobojetna. Im wiecej bys ja
          pokazywal, tym wiekszy w Polsce bylby na nia apetyt. Na
          Zachodzie w tej sprawie sa raczej przyjete ceny ktore tez sa
          scislej pilnowane. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka