Dodaj do ulubionych

A moze by tak inaczej?

10.12.01, 21:00
A moze by tak popisac o tym co sie komu milego/dobrego przydarzylo od innego
Polaka/Polki na emigracji? I wtym watku IGNOROWAC kompletnie tych co sie
dolacza z chamstwem i glupimi szczeniackimi komentarzami? Na TAKIE teksty
wogole nie odpowiadac i tylko o tym co dobre pisac? Chociaz jeden taki miec tu
watek bez obelg, chamstwa itd?
Obserwuj wątek
    • emigrantka Do Zaza 10.12.01, 21:28
      Dzieki za oferte mikrofalowki wink
    • emigrantka Do Xiv 10.12.01, 21:28
      Dzieki za numer telefonu wink
    • Gość: xxx Re: A moze by tak inaczej? IP: 24.56.133.* 10.12.01, 21:39
      Myslisz, ze sie uda i nikt sie nie wetnie i nie wyskoczy z czyms glupim?
      • emigrantka Do XXX 10.12.01, 22:40
        Wlasnie taka mam nadzieje smile Masz cos dobrego do powiedzenia? Dolacz sie jak
        masz smile
        • america TO NIE JEST PRAWDZIWY XXX / Montvale, NJ 07645 11.12.01, 05:24
          emigrantka napisał(a):

          > Wlasnie taka mam nadzieje smile Masz cos dobrego do powiedzenia? Dolacz sie jak
          > masz smile

          Masz tutaj juz przyklad jak gosc chce pomacic podrabia sie pod kogos innego
          uzywajacego te same imie XXX moge dodac ze ten oszust jest z Montvale, NJ 07645.
          Nigdy nie uda sie przeprowadzic rzeczowej dyskusji bo LEPPEROW jest wiecej nie
          tylko w Polsce ale i na emigracji.

          Mozemy podyskutowac przy okazji wlasnie na ten temat co ludzi pcha w to aby byc
          obludnikiem i macielem.

          Jacy sa oni naprawde w zyciu, czy maja zony czy maja dzieci czy maja rodziny.
          Czy wobec innych tez tacy sa czy tylko na forum.
          Ja wierze w to ze ludzie sa w rzeczywistosci tacy jacy sa na Forum.

          • Gość: xxx Re: TO NIE JEST PRAWDZIWY XXX / Montvale, NJ 07645 IP: 24.56.133.* 11.12.01, 15:49
            "Masz tutaj juz przyklad jak gosc chce pomacic podrabia sie pod kogos innego
            uzywajacego te same imie XXX moge dodac ze ten oszust jest z Montvale, NJ 07645.
            Nigdy nie uda sie przeprowadzic rzeczowej dyskusji bo LEPPEROW jest wiecej nie
            tylko w Polsce ale i na emigracji."

            No pewnie ze nie "XXX" tylko "xxx" i nie z Montvale, NJ 07645, ale to drobiazg.
            A dlaczego "xxx" popatrz wyzej.
            A co do polonij: Tych ktorych ja spotykam mozna tylko chwalic.
            Sa mili, zyczliwi, zawsze chetni do pomocy i najwazniejsz wyzbyci zawisci.

            tylko w Polsce ale i na emigracji."
    • Gość: JoeK Re: A moze by tak inaczej? IP: 199.72.137.* 10.12.01, 22:05
      Droga Emigrantko:
      IGNOROWANIE to najlepsze lekarstwo.
      Zobacz moj watek:
      Z TAMTEJ STRONY WISLY JEST WANDY MOGILA...........
      Mimo pikantnego tematu nie ma chamstwa i obelg.
      J
      • emigrantka Do JoeK 10.12.01, 22:39
        Widzialam twoj watek, niezle sie usmialam. No to co masz do powiedzenia na
        temat czegos milego co cie spotkalo od Polakow emigrantow? Przylacz sie tutaj
        jak masz z czym smile
        • Gość: tygrysek Tylko pozytywnie IP: *.beleg.dialup.pol.co.uk 10.12.01, 23:46
          Coz dlugiego stazu emigracyjnego nie mam smile i wlasciwie dopiero wczoraj po raz
          pierwszy mialam kontakt z Polakami w Londynie, ale wrazenia jak dotad mam jak
          najbardziej pozytywne. Wyleczylam sie chwilowo z lekkiego homesicka, ktory
          momentami mnie dopadal, bawilam sie naprawde super (patrz watek Spotkanie w
          Londynie), poznalam przesympatycznych ludzi i wlasciwie nic mi chwilowo wiecej
          do szczescia nie potrzeba.
          • Gość: zybi Re: Zeglarstwo IP: 130.68.2.* 11.12.01, 00:24
            Zaproponowalem kilku osobom z "FORUM" i innym tez, wycieczke jachtem zaglowym w
            okolicach NYC.
            Oczywiscie ze sie zgodzili. Jak podalem dokladna date i godzine, okazalo sie
            ze -
            • Gość: zaxon Re: Zeglarstwo IP: *.beedrill.dialup.pol.co.uk 11.12.01, 00:31
              Coz,przykre.Wkladasz w cos sporo checi i energi i klapa+przykrosci.Mysle ze to
              jednak zalezy od ludzi.W Polsce panuje styl narzekania na wszystko i spora
              czesc emigrantow na to cierpi zamiast jak ty probowac cos zrobic.Pocieszajace
              jest jednak ze czasami sie udaje.Patrz watek SPOTKANIE W LONDYNIE.Spotkalo sie
              kilka osob nadajacych na tych samych falach i udalo sie.Mysle ze trzeba
              probowac dalej i walczyc z "Polak Polakowi wilkiem".pozdrawiam
              • Gość: viking Re: Zeglarstwo IP: *.ipt.aol.com 11.12.01, 01:17
                te forum bylo by napewno piekna sprawa w poznaniu sie polonii,wymianie
                pogladow niezaleznie kto co reprezentuje i moglo by naprawde sluzyc w wielu
                sprawach. Ale niestety 1. brak kultury jezykowej,spowodowanej brakiem
                tolerancji do innych 2. za duzo malolatow na linii ktorzy sie nudza przed
                odrabianiem lekcji i urzadzaja sobie smichy -chichy poprzez wtracanie
                wulgarnych sloganow. 3.wulgaryzmy w powzsechnym uzyciu bez skrepowania i
                samokontroli. To tylko niektore spostrzezenia, a przeciez wystarczy odrobina
                kontroli lub kropla oleju do wlasnej glowy. Zycze przyjemnych tematow!!! A
                moze o tym jak planujecie swieta !!! jeszcze pare minut i ......wsrod nocnej
                ciszy!!!!!!
        • Gość: JoeK Do Emigrantki IP: *.rdu.bellsouth.net 11.12.01, 01:50
          emigrantka napisał(a):

          > Widzialam twoj watek, niezle sie usmialam. No to co masz do powiedzenia na
          > temat czegos milego co cie spotkalo od Polakow emigrantow? Przylacz sie tutaj
          > jak masz z czym smile
          VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV
          Hmmm, o rodakach jak o zmarlych "de mortuis nil nisi bonum". Niestety wieki
          rozbiorow, wojen, cierpien, nedzy i glodu zostawily nam blizny psychiczne ktore
          chyba wieki tylko wylecza. Jestesmy w stosunku do siebie wilkami, zazdroscimy lub
          patrzymy sie na innych z gory. Zazdroszcze innym nacjom, Zydom, Wlochom etc
          ktorzy sa podpora dla rodakow.

          • Gość: Bini Re: A moze by tak inaczej IP: *.hkcable.com.hk 11.12.01, 03:04
            Emigrantka:
            “ A moze by tak popisac o tym co sie komu milego/dobrego przydarzylo
            innego Polaka/Polki na emigracji?”

            Mysle, ze milym jest to, ze mnie nigdy nie spotkalo nic zlego - a znam
            emigracje w trzech krajach.
            Ale ja mam zawsze szczescie do ludzi i spotykam tylko tych
            najsympatyczniejszych.
            Czego i Wam zycze........
            Pozdrawiam
            Bini


          • aniutek Re: Do Emigrantki 11.12.01, 04:29
            Gos´c´ portalu: JoeK napisa?(a):

            > emigrantka napisa?(a):
            >
            > > Widzialam twoj watek, niezle sie usmialam. No to co masz do
            powiedzenia na
            >
            > > temat czegos milego co cie spotkalo od Polakow emigrantow? Przylacz
            sie tu
            > taj
            > > jak masz z czym smile
            > VVVVVVVVVVVVVVVVVVVVV
            > Hmmm, o rodakach jak o zmarlych "de mortuis nil nisi bonum". Niestety
            wieki
            > rozbiorow, wojen, cierpien, nedzy i glodu zostawily nam blizny psychiczne
            ktore
            >
            > chyba wieki tylko wylecza. Jestesmy w stosunku do siebie wilkami,
            zazdroscimy l
            > ub
            > patrzymy sie na innych z gory. Zazdroszcze innym nacjom, Zydom,
            Wlochom etc
            > ktorzy sa podpora dla rodakow.
            >
            JA TEZ !!!!!!!!!!
            • Gość: Anza Re: Do Emigrantki IP: *.prodigy.net.mx 11.12.01, 19:22
              Ja takze spotkalam bardzo dobrych polaków. Nie tylko sympatycznych, ale
              gotowych do pomocy. Po prawdzie spotykamy sie z nimi na swieta, na urodziny,
              jak mialam problemy, jak sie wszystko jest w porzadku, etc...

              Pozdrawiam
    • Gość: Toto Re: A moze by tak inaczej? IP: *.proxy.aol.com 11.12.01, 03:13
      Kumpel pomogl znalezc mi prace kiedy bylo bardzo cienko.
      A poza tym,otaczamy sie takimi ludzmi jakimi chcemy dlatego zadko moze nas
      spotkac cos rzeczywiscie niemilego w naszym wlasnym gronie.Gdy w gre wchodza
      obcy ,to inna sprawa.Ale tak jest wszedzie-vide Forum.
      • Gość: Anna27 Re: A moze by tak inaczej? IP: *.157.52.106.Dial1.Washington1.Level3.net 11.12.01, 03:22
        Kiedys ja i moja mam chodzilysmy po sklepach w Chicago i trafilysmy do takiego
        jednego sklepu z dosyc kiczowatymi torebkami. I wsrod tych kiczowatych ja
        wypatrzylam torebeczke pleciona - istne cudo. Wiec moja mama, dawaj i chce ja
        kupic. Okazalo sie, ze wlascicielka sklepu byla Polka i tak jej sie
        spodobalysmy, ze puscila te torebke za smieszne grosze. I wszystkie trzy
        poczulysmy sie bardzo milo.
    • emigrantka Do WSZYSTKICH 11.12.01, 17:17
      No i widzicie sami - az sie milej zrobilo smile
      Ktos jeszcze z/o czyms dobrym?
    • Gość: m Re: A moze by tak inaczej? IP: 212.14.1.* 11.12.01, 17:39
      z perspektywy osoby mieszkajacej na stale w Polsce, a przebywajacej w USA kilka
      miesiecy: poznalam tam osobe, ktora bardzo pomogla nie tylko mi lecz takze
      kilku innym osobom. pomoc polegala na cieplym slowie, znalezieniu pracy, pomocy
      w przeprowadzkach, pomocy przy wyrobieniu potrzebnych dokumentow i wozeniu do
      odpowiednich urzedow, drobnym wsparciu finansowym oraz traktowaniu nas jak
      wlasne dzieci - czlonkow rodziny, a to wszystko zupelnie bezinteresownie.
      wiedzialam ze gdy cos sie dzieje moge zadzwonic do niego o kazdej porze dnia i
      nocy i poprosic o rade. niesamowite ale prawdziwe. dzieki niemu uwazam ze
      polonia amerykanska jest naprawde w porzadku smile)
      • Gość: grzegorz Re: mialem podobnie... IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 18:29
        Gość portalu: m napisał(a):

        > z perspektywy osoby mieszkajacej na stale w Polsce, a przebywajacej w USA kilka
        >
        > miesiecy: poznalam tam osobe, ktora bardzo pomogla nie tylko mi lecz takze
        > kilku innym osobom. pomoc polegala na cieplym slowie, znalezieniu pracy, pomocy
        >
        > w przeprowadzkach, pomocy przy wyrobieniu potrzebnych dokumentow i wozeniu do
        > odpowiednich urzedow, drobnym wsparciu finansowym oraz traktowaniu nas jak
        > wlasne dzieci - czlonkow rodziny, a to wszystko zupelnie bezinteresownie.
        > wiedzialam ze gdy cos sie dzieje moge zadzwonic do niego o kazdej porze dnia i
        > nocy i poprosic o rade. niesamowite ale prawdziwe. dzieki niemu uwazam ze
        > polonia amerykanska jest naprawde w porzadku smile)

        Jako turystawink rok temu bylem i podobnie, poznalem dziunie, ta potem 2-3 razy w
        tyg. u mnie byla, na imprezy brala,no i rodzinne tez, obiady niedzielne.
        Polacy/usa u ktorych bejsmentowalem byli SUPER!! Brali mnie zawsze
        do "siaprajtu", pozyczali rower, grilowalismy....znaczy barbaraQ.
        Na budowie tez bylo piknie 4 miechy z goralami.
    • emigrantka Re: A moze by tak inaczej? 11.12.01, 17:51
      No i watek nam sie tematu trzyma smile Moze nastepny bedzie taki:

      "kto potrzebuje czego i gdzie - kto moze w tym pomoc?"

      Pomyslimy i nad tym smile
      • Gość: JoeK A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: 199.72.137.* 11.12.01, 18:17
        Moze zamiast wspomnieniach co nam ko pomogl bedziemy pisac jak my innym
        pomagamy?
        Pamietajcie ze stosunki miedzyludzkie to ulica dwukierunkowa.
        Piszesz "m" ze:
        ". pomoc polegala na cieplym slowie, znalezieniu pracy, pomocy
        w przeprowadzkach, pomocy przy wyrobieniu potrzebnych dokumentow i wozeniu do
        odpowiednich urzedow, drobnym wsparciu finansowym oraz traktowaniu nas jak
        wlasne dzieci - czlonkow rodziny, a to wszystko zupelnie bezinteresownie.
        wiedzialam ze gdy cos sie dzieje moge zadzwonic do niego o kazdej porze dnia i
        nocy i poprosic o rade. niesamowite ale prawdziwe. dzieki niemu uwazam ze
        polonia amerykanska jest naprawde w porzadku"

        W CZYM JEMU POMOGLAS????

        • emigrantka Do JoeK 11.12.01, 19:00
          Tez pomysl ale nie o to mi chodzilo. Nie o wychwalanie samych siebie.Bo jezeli
          zaczniemy na temat "Ja jemu/jej to i tamto a on/ona mi za to nic" no nam sie
          wtedy watek popsuje smile
          Wlasnie dostalam emaile od 2 Polek - jedna z Belgi, jedna z UK. Bardzo mi bylo
          milo. Pewnie sie spotkamysmile Zobaczymy.
          Znalam Polke w Japoni - Malgosia. Niesamowicie mi pomogla, mialam tam sporo
          klopotow, nie znalam Japonskiego. Wszedzie ze mna jezdzila, tlumaczyla,
          zalatwiala. To juz bylo kilka lat temu. Wtedy nie bylam w stanie jej sie
          odwdzieczyc - czasem tak bywa. Teraz pewnie bym mogla - stracilysmy kontakt.
          Moze ja kiedys znajde, moze nigdy. Ale jezeli pomagajac komukolwiek czekamy na
          to co my z tego bedziemy miec.. Nie o to chodzi. Ktos pomoze nam, my komus
          (niekoniecznie tej osobie ktora NAM pomogla) - i poczujemy sie tak jakos
          lepiej, nie?

          Pozdrawiam wszystkich

          Anna

          Ania1969@yahoo.com
          emigrantka@poczta...... smile
          • Gość: JoeK Re: Do Anny IP: 199.72.137.* 11.12.01, 19:12
            Uderzylas ten gwozdz w sam leb:
            "Ktos pomoze nam, my komus
            (niekoniecznie tej osobie ktora NAM pomogla) - i poczujemy sie tak jakos
            lepiej, nie?"
            Na tym swiat stoi.
            Niestety wielu z nas spodziewa sie duzo od innych....
            Moglbym na ten temat cale tomy pisac.
            Good Luck
            • Gość: Walek Re: Do Anny IP: 213.98.114.* 11.12.01, 20:24
              Gość portalu: JoeK napisał(a):

              > Uderzylas ten gwozdz w sam leb:
              > "Ktos pomoze nam, my komus
              > (niekoniecznie tej osobie ktora NAM pomogla) - i poczujemy sie tak jakos
              > lepiej, nie?"
              > Na tym swiat stoi.
              > Niestety wielu z nas spodziewa sie duzo od innych....
              > Moglbym na ten temat cale tomy pisac.
              > Good Luck
              >

              Masz racje Jozek.Wyglada na to ,ze w zyciu najlepsza zasada to"umiesz liczyc?To
              licz na siebie" Reszta to pobozne zyczenia.
        • Gość: m Re: A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: 212.14.1.* 11.12.01, 20:19
          no jasne ze w niczym ale to wynika z ukladu sil. ja bylam "zagubiona" studentka
          a on osoba mieszkajaca tam od lat i mogaca pomoc. zreszta tak jak napisalam to
          byla pomoc bezinteresowna. a zapewniam cie ze jak on przyjedzie do Polski i
          bedzie kiedykolwiek potrzebowal czegokolwiek to na pewno mu sie odwdziecze. smile
          • Gość: JoeK Re: A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: 199.72.137.* 11.12.01, 20:41
            Gość portalu: m napisał(a):

            > no jasne ze w niczym ale to wynika z ukladu sil. ja bylam "zagubiona" studentka
            >
            > a on osoba mieszkajaca tam od lat i mogaca pomoc. zreszta tak jak napisalam to
            > byla pomoc bezinteresowna. a zapewniam cie ze jak on przyjedzie do Polski i
            > bedzie kiedykolwiek potrzebowal czegokolwiek to na pewno mu sie odwdziecze. smile
            Kochana
            To bylo pytanie retoryczne i niepotrzebnie sie tlumaczysz. Odwdzieczenie nie musi
            miec charakteru materialnego, szczery usmiech i dobre szczere slowo duzo znaczy.
            Nie oceniaj ludzi po tym jak ci pomogli, oceniaj siebie po tym jak pomoglas innym.

          • Gość: grzegorz Re: A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 20:52
            Gość portalu: m napisał(a):

            > no jasne ze w niczym ale to wynika z ukladu sil. ja bylam
            >
            > a on osoba mieszkajaca tam od lat i mogaca pomoc. zreszta tak jak napisalam to
            > byla pomoc bezinteresowna. a zapewniam cie ze jak on przyjedzie do Polski i
            > bedzie kiedykolwiek potrzebowal czegokolwiek to na pewno mu sie odwdziecze. smile

            "zagubiona" studentka- nie że coś czy coś, ale jak pisałem miałem identyczna
            sytuacje ( no moze z wyjątkiem "zagubiony") , tyle że ja facet a ona, jak to bywa
            baba, no i myśmy sobie wpadli w oko i ten tego... może też tak w Twoim wypadku
            było...zakochaliście się itd smile
            • Gość: m Re: A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: 212.14.1.* 11.12.01, 21:02
              smile)
              nie no cos. chociaz w jakims sensie - bardzo chcial zebym zostala jego synowa.
              ale darzyl mnie po prostu duza sympatia, zreszta nie tylko mnie bo reszte mojej
              grupki tez i chlopakow tez. wiec nic podejrzanego...
              • Gość: grzegorz Re: A MOZE NA ODWROT?????????????????????? IP: *.bielsko.dialog.net.pl 11.12.01, 21:06
                Gość portalu: m napisał(a):

                > smile)
                - bardzo chcial zebym zostala jego synowa.

                A jak tak, to tak, to przepraszamsmile) Ale w sumie moglas zostac, bys se teraz w
                USA byla... wink)
                • Gość: Zybi Re:Walek - do Ciebie IP: 130.68.2.* 11.12.01, 23:46
                  Czy mozesz "niewierny TOMASZU" z ksywka WALEK uwierzyc ze sa ludzie ktorzy
                  pomagaja.
                  Jedyne co trzeba to uwierzyc- Wiara czyni cuda-
                  Slyszalem ze sa ksiazki po polsku jak zyc po amerykansku. Wydane w USA . trzeba
                  sie tylko dowiedziec dokladnie - ,za ile i gdzie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka