piss.doff
18.08.07, 20:34
powraca jak bumerang. To najwiekszy i najsilniejszy, to mocno
niemiecki lub moze nawet chinski. Otoz usmiejecie sie, gwarantuje.
Oczekuje tez wyzwisk a z czasem i grozb. Otoz kolega ma male
podworko i pozbywal sie samochodu, mowi, jak chcesz to sobie wez.
Troche grymasilem bo stary, bo rdza bo...niechetnie ale wzialem.
Oczywiscie w ramach handlu wymiennego sam nieproszony zaraz mu dalem
jakas wartosciowa zabawke i z przyjemnoscia ogladalem jego orgazm
publiczny. Coz to za grat ktory smiem wywlekac na swiatlo dzienne? W
kraju gdzie samochody sa za darmo jak sie ladnie poprosi? Coz to za
truchlo ze dostaje sie za darmo? A wiec jest to VW diesel. Wzialem
tez dlatego bo sasiad forumowy niedawno sie na ten temat
wypowiadal '.. i taki inny niemiecki syf'. Nie jestem nowy jezeli
chodzi o diesle, mozna powiedziec ze jestem nawet ekspertem w ich
sprawach ale szczescia z nimi nie mialem, o nie, zawsze przypominalo
to torture a mpg tez byl nie za bardzo. Poniewaz mialem kilka
dluzszych wycieczek do zrobienia wiec wzialem tego VW diesel ad 1981
na przejazdzke. Fakt ze jest glosny, fakt ze jest wolny -66mph to w
zasadzie najlepsza predkosc, fakt ze ma rdze (jasne, po 26 latach,
czemu nie?). Zrobilem na nim 200 mil, zatankowalem i wyszlo mi
okraglutkie 40mpg- przyznaje ze czasem lecialem 75mph. Dlaczego wiec
o tym pisze? Bo widze ze auto zrobione w roku 1981 zachowuje sie jak
nowe (ma malo mil, to fakt) i pali lepiej niz 98% CAFE czy nie CAFE
samochodow. 26 lat i 40mpg. Where did we go wrong? Co za pierdoly sa
opowiadane o wszystkim po kolei od freonu, po global warming czy
pekanie Ziemi w polowie ok 2012? Ten samochod musial byc
zaprojektowany w roku 1970. Coz za genialna prostota konstruktorska
zaprojektowala male ekonomiczne cudo po pierwszym kryzysie naftowym.
Nadstawiam drugi policzek. Jeszcze je robia w RPA.