Dodaj do ulubionych

ILUZJE "PIEKNEGO" ZACHODU

IP: *.we.mediaone.net 17.05.01, 14:14
Jak widze czasami te teksy tu na liscie to mi sie plakac chce. Pisza ludzie z
Polski ktorzy chca "wyjechac za kazda cene na zachod", "ile trzeba zarabiac tu
i tam zeby oplacalo sie wyrwac z Polski" etc etc. Po drugiej stronie sa ludzie
z zachodu, ktorzy wyjechali wczesniej - sa to roznego rodzaju ludzie - ci co
Polski nienawidza (aka folksdojcze roznej masci), ludzie ktorym sie na
zachodzie nie powiodlo a teraz klamia w zywe oczy zeby siebie pokazac w lepszym
swietle, ludzie samotni zyjacy za zachodzie juz z przyzwyczajenia ale tesknacy
za Polska, sa tez ludzie normalni, zyczliwi Rodacy, ktorzy po prostu udzielaja
prawdziwych rad.

Ja przez polowe swego zycia mieszkalem w roznych zachodnich krajach ale nigdy
swobodnie sie nie czulem tak jak w Polsce. Czasami czlowiek po prostu chce
kielbasy na ognisku, zimnego piwa, czerstwego chleba, spokojnego jeziora. Tego
tu nie ma na zachodzie. Tu mozna sie zadowolic bibulkowanym chlebem ktory sie
rozplywa w dloniach, kielbasa syntetyczna, piwem - siki konskie, i mozna 3
tygodnie wczesniej wykupic miejsce na ognisko i na camping, przez internet, bo
jak po prostu pojdziesz i postawisz namiot i rozpalisz ognisko to placisz potem
caly tydzien za to.

Mysle ze zanim Rodacy w kraju zaczniecie chwalic te nieswoje, zobaczcie co
macie. Piekne jeziora, lasy, morze, gory, wszystko czego dusza zapragnie.
Dookola swoboda. Ci Rodacy na zachodzie tez powinni pomyslec co jest wazne w
zyciu, pieniadze czy prawdziwe zycie.

Nie wiem moze to tylko ja, ale ja jak bylem biedny to zawsze mialem najlepszy
czas w zyciu bo bylem w Polsce i po prostu ZYLEM. Majac pieniadze w USA po
prostu WEGETUJE, nie nazywam tego prawdziwym zyciem, nie wazne jak sie to
maskuje i co sie mowi. Czegos tu brakuje. Brakuje Ojczyzny.

Czy wolisz byc bogatym i samotnym w Kalifornii, czy biednym i wesolym w
Mikolajkach ? Oto jest pytanie. Doswiadczylem obu i wole Mikolajki. Wracam do
Polski pod koniec roku smile

Obserwuj wątek
    • Gość: freak Re: ILUZJE IP: *.dmi.tut.fi 17.05.01, 14:40

      Jak bedziesz robil kase w Polsce? (moze masz tyle z Kalifornii
      ze juz nie potrzebujesz)

      W hipermarketach w Polsce jest masa przemyslowego zarcia. Inne rzeczy
      tez zanikaja w miare uzachadniania sie.

    • Gość: Kangur Re: ILUZJE IP: *.syd.iprimus.net.au 17.05.01, 14:44
      Gość portalu: TYP napisał(a):
      > Ja przez polowe swego zycia mieszkalem w roznych zachodnich krajach ale nigdy
      > swobodnie sie nie czulem tak jak w Polsce. Czasami czlowiek po prostu chce
      > kielbasy na ognisku, zimnego piwa, czerstwego chleba, spokojnego jeziora. Tego
      > tu nie ma na zachodzie. Tu mozna sie zadowolic bibulkowanym chlebem ktory sie
      > rozplywa w dloniach, kielbasa syntetyczna, piwem - siki konskie, i mozna 3
      > tygodnie wczesniej wykupic miejsce na ognisko i na camping, przez internet, bo
      > jak po prostu pojdziesz i postawisz namiot i rozpalisz ognisko to placisz potem
      >
      > caly tydzien za to.
      >
      > Mysle ze zanim Rodacy w kraju zaczniecie chwalic te nieswoje, zobaczcie co
      > macie. Piekne jeziora, lasy, morze, gory, wszystko czego dusza zapragnie.
      > Dookola swoboda. Ci Rodacy na zachodzie tez powinni pomyslec co jest wazne w
      > zyciu, pieniadze czy prawdziwe zycie.


      To wpadnij do mnie do Australii. Caly kontynent (jak Europa od Lizbony do Uralu)
      do dyspozycji, ludzi na nim tylko 19 milionow, slonce, przestrzen, chlebek polski
      jak z piekarni na Polnej w Warszawie albo lotewski, zytni na zakwasie, piwo
      slawne na caly swiat, kielbasa jaka chcesz - polska, niemiecka czy inna, ludzie
      bezposredni i nikomu sie z niczego nie potrzebujesz opowiadac. Brak systemu
      meldunkowego i dokumentow tozsamosci, mozesz legalnie nosic takie nazwisko jakie
      ci sie spodoba i jak najlegalniej zmieniac je dwa razy dziennie, jesli masz taka
      panska fantazje.

      Aha, i jeszcze panstwo powaznych staran doklada, zeby mi na darmo d... nie
      zawracac, wiec od dwudziestu lat nie stalem w kolejce w urzedzie i powoli juz
      zapominam co to jest zaswiadczenie i do czego sluzy. W zasadzie nie ma takich
      spraw, ktorych nie zalatwilbym przez telefon z uprzedzajaco uprzejmym
      urzednikiem, a juz w najgorszym wypadku listownie albo e-mailem.

      Czy tesknie? No pewnie - a najbardziej do tej siedmiogodzinnej kolejki w
      paszportowce, w ktorej odebralem swoj paszport PRL slubujac sobie, ze moja noga
      wiecej na tej ziemi nieludzkiej nie postanie.
      • Gość: Maciek S Re: ILUZJE IP: *.amdahl.com 17.05.01, 20:23
        To prawda ze tak kiedys bylo w Polsce. Wiele rzeczy jeszcze pozostalo. jednak jest naprawde wiele
        zmian i tu trzeba jednak to przyznac uczciwie.

        Za Krajem tez tesknie ale raczej szczerze... tylko ze nie ciagle ale raczej czasami. Zyje sie tam gdzie
        sie jest i jest.... a zreszta jest wiele przyjaznych miejsc na swiecie a Polakime wciaz sie mozna czuc
        bo przeciez ma sie te korzenie, nie?

        Pozdrawiam

        (USA)
      • Gość: Swiatlo Kolejkowe opowiesci IP: 206.58.189.* 17.05.01, 23:34
        Gość portalu: Kangur napisał(a):

        > Czy tesknie? No pewnie - a najbardziej do tej siedmiogodzinnej kolejki w
        > paszportowce, w ktorej odebralem swoj paszport PRL slubujac sobie, ze moja noga
        > wiecej na tej ziemi nieludzkiej nie postanie.

        No moze nie stalem tak dlugo po paszport (bylo to 1988) jednak stalem znacznie
        dluzej pod ambasada niemiecka po wize. Stalem w kolejce DWA dni. Tak jest, DWA
        dni. Zapisany bylem na paru listach. Po dwoch dniach nad ranem wszystkie listy
        jednak mozna bylo spuscic z klozetem, bo jak tylko bramki sie otworzyly to ten
        tysiac ludzi i tak ruszyl taranem przed siebie miazdzac pod nogami co slabszych.
        Ja akurat zaliczalem sie do tych silniejszych, wiec wizy dla siebie i rodziny
        dostalem. Bylo to tak: nie zalapalem sie do glownego (i jedynego) szturmu na
        bramke ambasady. Stalem z boku patrzac jak zdesperowany tlum naciera na bramke
        waska na jeden metr. I co zrobilem? Przykleknelem, po czym na kleczkach
        przepelzalem pomiedzy atakujacymi nogami prawie az do samej bramki, i tuz przy
        bramce stanalem na nogi podnoszac jednoczesnie samym soba go gory jakies trzy
        inne osoby.
        No coz, ulomkiem nie bylem.

        Swiatlo


        • Gość: TYP Re: Kolejkowe opowiesci IP: *.we.mediaone.net 17.05.01, 23:53
          Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

          > Gość portalu: Kangur napisał(a):
          >
          > > Czy tesknie? No pewnie - a najbardziej do tej siedmiogodzinnej kolejki w
          > > paszportowce, w ktorej odebralem swoj paszport PRL slubujac sobie, ze moja
          > noga
          > > wiecej na tej ziemi nieludzkiej nie postanie.
          >
          > No moze nie stalem tak dlugo po paszport (bylo to 1988) jednak stalem znacznie
          > dluzej pod ambasada niemiecka po wize. Stalem w kolejce DWA dni. Tak jest, DWA
          > dni. Zapisany bylem na paru listach. Po dwoch dniach nad ranem wszystkie listy
          > jednak mozna bylo spuscic z klozetem, bo jak tylko bramki sie otworzyly to ten
          > tysiac ludzi i tak ruszyl taranem przed siebie miazdzac pod nogami co slabszych
          > .
          > Ja akurat zaliczalem sie do tych silniejszych, wiec wizy dla siebie i rodziny
          > dostalem. Bylo to tak: nie zalapalem sie do glownego (i jedynego) szturmu na
          > bramke ambasady. Stalem z boku patrzac jak zdesperowany tlum naciera na bramke
          > waska na jeden metr. I co zrobilem? Przykleknelem, po czym na kleczkach
          > przepelzalem pomiedzy atakujacymi nogami prawie az do samej bramki, i tuz przy
          > bramce stanalem na nogi podnoszac jednoczesnie samym soba go gory jakies trzy
          > inne osoby.
          > No coz, ulomkiem nie bylem.
          >
          > Swiatlo



          No coz nasi dziadkowie czolgali sie z granatem do niemieckich budynkow, ty sie
          czolgales po paszport. Bedziesz mial co opowiadac swoim dzieciom.
          • Gość: Maciek S Re: Kolejkowe opowiesci IP: *.amdahl.com 18.05.01, 19:46
            Gość portalu: TYP napisał(a):

            > Gość portalu: Swiatlo napisał(a):
            >
            > > Gość portalu: Kangur napisał(a):
            > >
            > > > Czy tesknie? No pewnie - a najbardziej do tej siedmiogodzinnej kolejk
            > i w
            > > > paszportowce, w ktorej odebralem swoj paszport PRL slubujac sobie, ze
            > moja
            > > noga
            > > > wiecej na tej ziemi nieludzkiej nie postanie.
            > >
            > > No moze nie stalem tak dlugo po paszport (bylo to 1988) jednak stalem znac
            > znie
            > > dluzej pod ambasada niemiecka po wize. Stalem w kolejce DWA dni. Tak jest,
            > DWA
            > > dni. Zapisany bylem na paru listach. Po dwoch dniach nad ranem wszystkie l
            > isty
            > > jednak mozna bylo spuscic z klozetem, bo jak tylko bramki sie otworzyly to
            > ten
            > > tysiac ludzi i tak ruszyl taranem przed siebie miazdzac pod nogami co slab
            > szych
            > > .
            > > Ja akurat zaliczalem sie do tych silniejszych, wiec wizy dla siebie i rodz
            > iny
            > > dostalem. Bylo to tak: nie zalapalem sie do glownego (i jedynego) szturmu
            > na
            > > bramke ambasady. Stalem z boku patrzac jak zdesperowany tlum naciera na br
            > amke
            > > waska na jeden metr. I co zrobilem? Przykleknelem, po czym na kleczkach
            > > przepelzalem pomiedzy atakujacymi nogami prawie az do samej bramki, i tuz
            > przy
            > > bramce stanalem na nogi podnoszac jednoczesnie samym soba go gory jakies t
            > rzy
            > > inne osoby.
            > > No coz, ulomkiem nie bylem.
            > >
            > > Swiatlo
            >
            >
            >
            > No coz nasi dziadkowie czolgali sie z granatem do niemieckich budynkow, ty sie
            > czolgales po paszport. Bedziesz mial co opowiadac swoim dzieciom.

            Nie wiem czy to takie aktualne dzisiaj jak to kiedys ktos czolgal sie by zabic Niemca. To bylo dawno w
            nieco innych warunkach. Chodzilo o najazd i zajecie Polski i to przez faszystow Niemieckich. Przecietny
            Niemec nie jest zly czy nawet wrogi dla Polski (no moze poza wieloma enerdowcami). To tylko my tkwimy
            w tej tradycyjnej, ale glupiej nienawisci do Niemcow. Uwazamy za chwalebne ze walczylismy przeciw nim
            zamiast podkreslac ze walczylismy przede wszyskim przeciw faszystom. Niestety pamieta sie tylko jakiej
            byli narodowosci Ci zli i dlatego ponad 50 lat pozniej mamy dalej takie glupawe i niezrozumaiel podejscie
            do ludzi z ktorym jestesmy najblizszymi sasiadami i raczej powinnismy nawiazac mocne przyjazne
            stosunki.

            Czasy sie zmienily, ale niektorzy wciaz kreca sie wokol wlasnego ogona... zatruwajac i psujac droge
            nowym pokoleniom.


            Pozdrawiam
      • Gość: frik Re: ILUZJE /Austtralia qrde IP: *.dmi.tut.fi 18.05.01, 07:53
        Co mnie dziwilo z wizyty w Australii to departure tax przy wyjezdzie oraz
        jak urzednicy na lotnisku szczegolowo wypytywali rodowitych Australiczyjkow
        gdzie i po co jada i kiedy zamierzaja wrocic. Skojarzylo mi sie ze tego nie
        bylo nawet w PRL. Comments?
    • Gość: Krzysio Re: ILUZJE IP: 216.104.228.* 17.05.01, 15:20
      No to zycze szczescia, jak cie 'lysi' wysadza z auta i dopierdola na Twoim
      biwaczku. A nie daj Boze sie obronisz to Cie prokurator wpieprzy do mamra
      za 'przekroczenie granic obrony koniecznej'.

      Co do biwaczkow - w Polsce TEZ potrzeba pozwolenia z nadlesnictwa na rozpalenie
      ogniska nad jeziorkiem. A teraz w czasie suszy to juz zapomnij. Po prostu z
      Powodu rokladu funkcji panstwa nie sobie tym glowy nie zaprzata. A powinien. Co
      do pobytu mozesz JEDYNIE jesli masz pozwolenie w pewnych miejscach. Tyle, ze
      nie zabookujesz przez internet.

      Co do polskiego piwa masz racje jest OK. Bardzo je lubie ale generalnie czeskie
      czy niemieckie piwo jest tez bardzo dobre. Natomiast zgodze sie z Toba z USA
      piwo to mocz (cors, bud itd) pedzony na ryzu. A zarcie syntetyczne.
      Doswiadczylem.
      Ale jak widzisz nie ma tylu roznic miedzy Polska i zachodem. I z kazdym dniem
      zanikaja.

      Aha zebys mnie nie zrozumial ani ze mnie frustrat ani zdrajca Ojczyzny ani
      samotny.

      pozdrawiam
      • Gość: Maciek S Re: ILUZJE IP: *.amdahl.com 17.05.01, 20:15
        Co do piwa amerykanskiego (np. amerykanski Budweiser - prosze tylko nie obrazac dobrego
        czeskiego prawdziwego Budweisera) to slyszalem chyba brytyjski albo australijski dowcip:

        "This beer is like making love in a canoe - fuc...ing close to water"

        Na szczescie ostatnio mam ogromny wybor polskich piw w okolicy (New Jersey) i bylem wielce
        zaskoczony. Na szczycie mojego prywatnego smaku stawiam jednak Guinnessa, Grolscha, Harpa
        (irlandzkie), Amstela i Zlotego Bazanta. Apropos ostatnio zamurowalo mnie jak na polce w New
        Jersey zastalem Zlotego Bazanta (Golden Peasant w USA). To znakomite slowackie piwko pilem
        chyba z dziesiec lat temu ostatnio i takze w Polsce bylo je czasem trudno zdobyc!


        Pozdrawiam
        • Gość: Krzysio Re: ILUZJE a teraz piwo IP: 216.104.228.* 17.05.01, 20:39
          Gość portalu: Maciek S napisał(a):

          > Co do piwa amerykanskiego (np. amerykanski Budweiser - prosze tylko nie obrazac
          > dobrego
          > czeskiego prawdziwego Budweisera)

          Jesli mowi kolega o 'budovar' (po niemiecku budweiser) to jest calkiem niezle,
          powiem wiecej zaje*e, aczkolwiek z niepolskich (polskie piwo rulez !) dobre jest
          tez:
          a) Pilsener Urquell (czeskie z Plzna, dlatego so pilsy i lager wink
          b) Paulaner Weiss (pszeniczne, nieklarowane koniecznie z beczki i do golony wink))

          Ale nie tak latwo dostac. A moze zrobimy kiedys zlot Polonii w Czeskich
          Budziejowicach ? zjemy knedle z piwem. dobra kuchnia i przystepne ceny ?

          pozdrawiam popijajac Warsteinera.
          • Gość: Michal ... a teraz piwo IP: *.tiaa-cref.org 17.05.01, 23:50
            IMHO: USA tez ma swojw dobre piwa, wiadomo ze nie sa majstrami od Lagera czy
            Pilznera ( ... dobrebo pilsnera mozna czasem znalezc w malych browarach).
            Przeciez w polsce tez nikt nie robi dobrego Ale czy Stout.
            Pozdrawiam.
            • Gość: Michal Budvar z Ceske Budejovice (Budweis) kontratakuje w USA IP: *.tiaa-cref.org 18.05.01, 00:00
              W USA coraz latwiej mozna dostac prawdziwego Budvara, mam nadziej ze uda im sie
              calkowicie przejac rynek, aktualnie opanowany przez "marnotrawnego syna".
              • Gość: Swiatlo Re: Budvar z Ceske Budejovice (Budweis) kontratakuje w USA IP: 206.58.189.* 18.05.01, 00:33
                Gość portalu: Michal napisał(a):

                > W USA coraz latwiej mozna dostac prawdziwego Budvara, mam nadziej ze uda im sie
                > calkowicie przejac rynek, aktualnie opanowany przez "marnotrawnego syna".

                Zartujesz. Wyobrazasz sobie teksaskich redneckow ogladajacych ichni football,
                drapiacych sie po jajach, bekajacych i pijacych czeskie piwo? Niemozliwe.
                Bud bedzie sie lal jeszcze dlugo.
                Swiatlo
                • Gość: Maciek S Re: Budvar z Ceske Budejovice (Budweis) kontratakuje w USA IP: *.amdahl.com 18.05.01, 20:00
                  Gość portalu: Swiatlo napisał(a):

                  > Gość portalu: Michal napisał(a):
                  >
                  > > W USA coraz latwiej mozna dostac prawdziwego Budvara, mam nadziej ze uda i
                  > m sie
                  > > calkowicie przejac rynek, aktualnie opanowany przez "marnotrawnego syna".
                  >
                  > Zartujesz. Wyobrazasz sobie teksaskich redneckow ogladajacych ichni football,
                  > drapiacych sie po jajach, bekajacych i pijacych czeskie piwo? Niemozliwe.
                  > Bud bedzie sie lal jeszcze dlugo.
                  > Swiatlo

                  Bo to jest tzw. "cheap shit"... niestety. Amerykanie nie maja zbyt wyszukanego smaku i starcza im
                  niewiele. To moze byc wada ale i takze zaleta... zalezy jak na to spojrzec. Rednecki wymra jak mamuty nie
                  martw sie. To tylko kwestia czasu.

                  A Bud bedzie sie lal jako woda bo to praktycznie barwiona woda o smaku wody. Sprobuj piwka
                  Presidente to bedziesz tez mial to samo wrazenie. Jak sie oszczedza na smaku to sie pije wode,
                  prawda?

                  Pozdrawiam
              • Gość: Mag Re: Budvar z Ceske Budejovice (Budweis) kontratakuje w USA IP: *.duke-energy.com 18.05.01, 17:00
                A czy wiesz, ze swego czasu amerykanski Budweiser
                wytoczyl sprawe czeskiemu o zabranie imienia !!! Czesi
                udowodnili, ze uzywaja tej nazwy od sredniowiecza i
                Amerykanie musieli sie wycofac, ale pozniej probowali
                Czechow wykupic.
                • Gość: Michal Budvar z Ceske Budejovice (Budweis) kontra BUD IP: *.tiaa-cref.org 18.05.01, 17:49
                  Mag:
                  Na ten temat kraza rozne historie, dosc wiarygodna wydaj mi sie ta wersja:

                  http://www.protzonbeer.com/documents/27660-001488.html

                  Pozdrawima
            • Gość: Krzysio Re: ... a teraz piwo IP: 216.104.228.* 18.05.01, 00:58
              Ok, ale dobre to moga byc tylko male browarki (nie piwo tylko miejsca gdzie sie
              je wytwarza ) lokalne. Bud czy Cors (nie mylic z ryczacymi irlandkami wink to
              niestety mocz.

              pozdrawiam
            • Gość: Mag Re: ... a teraz piwo IP: *.duke-energy.com 18.05.01, 16:57
              Zgadzam sie. Polecam wszystkim bostonskiego Samuela Adamsa, zwlaszcza Summer
              Ale i Golden Pilsner. Teksanski Shiner tez jest nienajgorszy, choc generalnie
              piwa z poludnia sa ciensze niz piwa z polnocy. Czy ktos z Kanady moze mo
              ppwiedziec, co stalo sie z St.Ambroise z Quebec ? To bylo wybitne piwo.
            • Gość: Maciek S Re: ... a teraz piwo IP: *.amdahl.com 18.05.01, 19:54
              Gość portalu: Michal napisał(a):

              > IMHO: USA tez ma swojw dobre piwa, wiadomo ze nie sa majstrami od Lagera czy
              > Pilznera ( ... dobrebo pilsnera mozna czasem znalezc w malych browarach).
              > Przeciez w polsce tez nikt nie robi dobrego Ale czy Stout.
              > Pozdrawiam.

              Tak tylko ze Ci Amerykanie co maja takie dobre piwa to przewaznie Kanadyjczycy wink

              Dobre amerykanskie piwa zdarzaja sie raczej wylacznie jako lokalne piwa z lokalnych browarow malo
              popularnych na caly kraj. Dlatego nie da sie ich specjalnie przytaczac na forum.

              Pozdrawiam
          • Gość: Maciek S Re: ILUZJE a teraz piwo IP: *.amdahl.com 18.05.01, 19:51
            Gość portalu: Krzysio napisał(a):

            > Jesli mowi kolega o 'budovar' (po niemiecku budweiser) to jest calkiem niezle,


            Oczywiscie i dlatego nie chcialem obrazac tej marki przytaczajac dziadowskie amerykanski siki, ktore
            rowniez smialy sie pod...przyc marke i takze nazywaja sie Budweiser.


            > A moze zrobimy kiedys zlot Polonii w Czeskich
            > Budziejowicach ? zjemy knedle z piwem. dobra kuchnia i przystepne ceny ?
            >
            > pozdrawiam popijajac Warsteinera.

            Tez popijam Warsteinera i jest to jedno z wilu piw ktore lubie, ale wymienilem te, ktorych smak mam na
            czubku jezyka.

            Z tym zlotem to bylby niezly pomysl.


            Pozdrawiam
    • Gość: Buba Re: ILUZJE IP: *.epikos.com 17.05.01, 19:37
      A mnie sie na Zachodzie podoba. W Kanadzie jest nieduzo ludzi, wiec o przestrzen
      na lonie przyrody nietrudno. Jedzonko mam z polskich sklepow wedliniarskich,
      warzywa z targu (wiele lokalnych), kurczaki np kupuje od Hederytow, ktorzy nie
      zamykaja zwierzatek w klatkach i nie tucza hormonami. Chleb jest dobry, bo z
      polskiej piekarni. Piwo Big Rock bardzo mi smakuje jak tez wiele czeskich i
      niemieckich. Uwazam, ze mi sie powiodlo. Zarowno maz jak i ja jestesmy
      informatykami (tutaj wyksztalconymi), zarabiamy dobrze, head hunterzy ciagle
      dzwonia z propozycjami pracy gdyby ta obecna przestala nam sie podobac. Polski
      nie nienawidze, choc martwie sie rozwojem wypadkow w polityce. Rodzinie pomagam w
      miare mozliwosci. Z dwoch pensji jestesmy w stanie odlozyc jedna i zainwestowac.
      Mamy zamiar pojsc na wczesniejsza emeryture. Na lonie przyrody spedzam kazdy
      prawie weekend w lecie i w zimie (mam przyczepe kempingowa, ktora na to pozwala).
      Kempingi sa tutaj naprawde dobrze zorganizowanie i malowniczo polozone. Na Mazury
      jezdze do Polski raz na dwa - trzy lata, wynajmuje lodke zaglowa i plywam po
      pieknych polskich jeziorach, spiewajac szanty w tawernach. Tutaj tez mam lodke i
      plywanie jest o tyle inne, ze jeziora ma sie dla siebie. Nie ma tego tloku jak na
      Mazurach. Tu inaczej i tam inaczej, ale czy tu lepiej a tam gorzej? Wcale nie.
      Mysle, ze niechec do mowienia o pieniadzach jest cecha charakterystyczna dla tych
      ludzi, ktorzy ich nie maja, albo nie umieja nimi gospodarowac. Mozna zarabiac
      duzo i dalej byc biednym, bo im wieksze zarobki, tym wieksze dlugi. Kwestia
      wyboru kazdego z nas. Pieniadz to nic wstydliwego, ani zlego, to narzedzie do
      uzyskania finansowej niezaleznosci a co za tym idzie wolnosci. Finansowa
      inteligencje tez trzeba cwiczyc, choc nie ucza tego w szkole. Trzeba wyzbyc sie
      socjalistycznego myslenia. Wiecej na swiecie zlego wynika z biedy niz z nadmiaru
      pieniadza. Rozmowy przy ognisku tocza sie na rozne tematy, wcale nie plytkie.
      Kwestia ustawienia sobie zycia, moim zdaniem. Uwazam to za prawdziwe zycie, a nie
      poczekalnie. Do Polski nie wracam, poczucie bezsilnosci i braku kontroli nad
      wlasnym losem zostawilam za soba i nigdy juz nie chce tego odczuwac. Zycze
      powodzenia, czasem sie udaje wrocic, ale badz przygodowany na nastepna emigracje.
      I nie licz na to, ze zostaniesz przyjety z otwartymi ramionami. Znam przypadki
      ludzi z duzym doswiadczeniem w praktycznych dziedzinach, ze zrobionym MBA, ktorzy
      pracy nie moga dostac ze wzgledu na brak znajomosci. Mam nadzieje, ze je
      posiadasz. Poczytaj sobie jak najwiecej o gospodarce, polityce, kulturze - pomoze
      Ci to realnie ocenic sytuacje. Moja rodzina ciagle powtarza, ze dobrze ze tu
      jestem. O jedno dziecko mniej do martwienia sie. Jeszcze raz zycze spelnienia
      planow. Wszyscy jestesmy ulepieni troche z innej gliny i to co jest dobre dla
      mnie niekoniecznie musi byc dobre dla Ciebie. Niektorych ludzi rzeczywiscie
      trudno sie przesadza. I wtedy najlepiej wrocic.
      • Gość: Swiatlo Re: ILUZJE IP: *.easypower.com 17.05.01, 23:15
        Gość portalu: Buba napisał(a):

        > Do Polski nie wracam, poczucie bezsilnosci i braku kontroli nad
        > wlasnym losem zostawilam za soba i nigdy juz nie chce tego odczuwac.

        Dobrze powiedziane. Nigdzie nie czulem takiej osobistej wolnosci i kontroli nad
        wlasnym losem jak tutaj w Ameryce. Obserwuje moich znajomych i krewnych w Polsce
        i wlos mi sie na glowie jezy. Kazdy tam jest od kazdego zalezny. Uklady rodzinne
        czy towarzyskie miazdza ciebie tam na kazdym kroku. Nawet wsrod najblizszej
        rodziny kazdy oczekuje okreslonych rzeczy od innych i biada, jesli te oczekiwanie
        nie beda spelnione.
        Swiatlo

        Przepraszam, mam swoje 42 lata i zupelnie mnie to zniewolenie juz nie interesuje.
        Swiatlo

    • Gość: Maciek S Re: ILUZJE IP: *.amdahl.com 17.05.01, 20:07
      Tomek z Los Angeles?

      Moj stary dobry kumpel ze studiow? Troche jakby jego slyszal.


      Pozdrawiam

      Maciek S

      (dalej siedze w New Jersey)
      • Gość: Torre Re: ILUZJE i skala wznosci IP: *.uc.nombres.ttd.es 17.05.01, 23:04
        Nie zabiore glosu w polemice z tym panem,spotykamy sie czesto na roznych forach-
        dobrze jak ktos poda temat!Od tego to mamy.Chce tylko zwrocic uwage Panstwa
        na malenki szczegol w debacie.Tylko jeden glos byl jakby dorosly,podajac za i
        przeciw. Pozostali podajac argumenty za normalnoscia ich zycia poza
        polska,glownie rozpatrywali to w perspektywie ,piwa i chleba oraz temu
        podobnych.
        Nie ma drugiej takiej nacj na swiecie ,o podobnej argumentacji.I to dobrze!!!
        To znaczy ,ze daja sobie Polacy rade za granica.Wszystko czym martwia sie inne
        nacje bierzemy lekko,zycie jest krotkie itd.bardzo mi to imponuje,
        Zreszta czemu sie dziwic Polacy to profesjonalni emigranci!
      • Gość: Torre Re: ILUZJE i skala wznosci IP: 213.99.176.* 17.05.01, 23:04
        Nie zabiore glosu w polemice z tym panem,spotykamy sie czesto na roznych forach-
        dobrze jak ktos poda temat!Od tego to mamy.Chce tylko zwrocic uwage Panstwa
        na malenki szczegol w debacie.Tylko jeden glos byl jakby dorosly,podajac za i
        przeciw. Pozostali podajac argumenty za normalnoscia ich zycia poza
        polska,glownie rozpatrywali to w perspektywie ,piwa i chleba oraz temu
        podobnych.
        Nie ma drugiej takiej nacj na swiecie ,o podobnej argumentacji.I to dobrze!!!
        To znaczy ,ze daja sobie Polacy rade za granica.Wszystko czym martwia sie inne
        nacje bierzemy lekko,zycie jest krotkie itd.bardzo mi to imponuje,
        Zreszta czemu sie dziwic Polacy to profesjonalni emigranci!
    • Gość: Swiatlo Wszedzie jednakowo dobrze IP: *.easypower.com 17.05.01, 23:01

      > Ja przez polowe swego zycia mieszkalem w roznych zachodnich krajach ale nigdy
      > swobodnie sie nie czulem tak jak w Polsce. Czasami czlowiek po prostu chce
      > kielbasy na ognisku, zimnego piwa, czerstwego chleba, spokojnego jeziora. Tego
      > tu nie ma na zachodzie. Tu mozna sie zadowolic bibulkowanym chlebem ktory sie
      > rozplywa w dloniach, kielbasa syntetyczna, piwem - siki konskie, i mozna 3
      > tygodnie wczesniej wykupic miejsce na ognisko i na camping, przez internet, bo
      > jak po prostu pojdziesz i postawisz namiot i rozpalisz ognisko to placisz potem
      > caly tydzien za to.

      Gdzie tak jest? Mieszkam w NW i nigdzie nie ma lepszych jezior, lasow czy gor niz
      tutaj. Oregon, Washington i British Columbia oferuja kampingi jakich nie
      znajdziesz nigdzie indziej. Jedyny problem ze trzeba jedzenie szczelnie chowac,
      bo misie moga w nocy przyjsc. Ryby natomiast wlaza same na wedke. Chodzilem
      mnostwo w Polsce, jak i plywalem po prawie wszystkich rzekach. Bylem
      Przewodnikiem Kajakowym PTTK. Chodze takze i plywam i tutaj. I musze powiedziec
      ze wszystko ma inne zalety. Pod wzgledem dzikosci i krajobrazow NW jest
      nieporownywalny do niczego innego na swiecie. Moze jeszcze Australia, ale tam nie
      bylem. Oczywiscie, Bieszczady czy Gorce maja zupelnie inne cechy. To specyficzna
      atmosfera i kultura. Jednak pod wzgledem samej przyrody takich Bieszczad czy
      Gorcow to tu w NW to ja mam zaraz za plotem nieskonczone polacie. Jezeli chodzi o
      rezerwacje czy rozpalanie ogniska, to nie wiem o czym mowisz. Mozesz spac gdzie
      cie noc zastanie, i palisz ognisko gdzie chcesz. Czasami w czasach suszy sa
      okresy wyjatkowe i rangersi moga ci zakazac palic ogien, jednak jest to dosc
      wyjatkowe.
      Jezeli chodzi o piwo czy kielbase, to faktycznie jezeli pijesz Budweisera, to nie
      dziw sie. Jednak mozesz kupic dowolna inna marke z calego swiata i czuc niebo w
      gebie. Chleb czy kielbase tez mozesz kupic w malych etnicznych sklepikach jeszcze
      lepsza niz w Polsce.

      >
      > Mysle ze zanim Rodacy w kraju zaczniecie chwalic te nieswoje, zobaczcie co
      > macie. Piekne jeziora, lasy, morze, gory, wszystko czego dusza zapragnie.
      > Dookola swoboda. Ci Rodacy na zachodzie tez powinni pomyslec co jest wazne w
      > zyciu, pieniadze czy prawdziwe zycie.

      Wazne jest jedno i drugie. Nie bedziesz mial prawdziwego zycia jezeli nie masz
      czym nakarmic dzieci ani dachu nad glowa. A jesli chodzi o prawdziwe zycie to
      absolutnie nie narzekam. Jak porownuje swoj luz i wolny czas z krewnymi w Polsce,
      to wlasnie oni zostanieci pochlonieci przez walke zarobkowa za wszelka cene,
      walke wyniszczajaca ich zdrowie, nerwy i cala ich rodzine. To oni nie wiedza co
      to fun i relaks. No moze troche przesadzam, jednak nie jest to prawda ze moje
      zycie jest takie sztuczne.

      >
      > Nie wiem moze to tylko ja, ale ja jak bylem biedny to zawsze mialem najlepszy
      > czas w zyciu bo bylem w Polsce i po prostu ZYLEM. Majac pieniadze w USA po
      > prostu WEGETUJE, nie nazywam tego prawdziwym zyciem, nie wazne jak sie to
      > maskuje i co sie mowi. Czegos tu brakuje. Brakuje Ojczyzny.

      Nie wiem dlaczego tak bardzo wegetujesz. Co takiego sie w Twoim zyciu dzieje? To
      przeciez zalezy tylko od Ciebie. Jezeli chcesz wegetowac, to bedziesz wegetowal.
      I nie zalezy to od tego czy mieszkasz w Polsce, czy w USA czy w Japonii. Zalezy
      to tylko od Twoich wlasnych sil witalnych.
      >
      > Czy wolisz byc bogatym i samotnym w Kalifornii, czy biednym i wesolym w
      > Mikolajkach ? Oto jest pytanie. Doswiadczylem obu i wole Mikolajki. Wracam do
      > Polski pod koniec roku smile

      Szczere good luck. Jest jednak dosc prawdopodobne ze bedziesz szybko wracal.
      Jezeli jednak znajdziesz tam swoje miejsce to tym lepiej. Wtedy tez moje szczere
      gratulacje.

      Swiatlo


    • Gość: leszek Re: ILUZJE IP: *.bloor1.on.home.com 17.05.01, 23:30
      Pierdol ,pierdol la poslucham.Jedz na polska dzielnicw,kupisz taka kielbase ze paluszki lizac,w polsce takiej nie
      kupisz ,chlebus jaki chcez,jeziorka,w Kanadzie sa dziesiatki tysiecy jezior ,chyba ci sie nie powiodlo chlopie na
      zachodzie,hi,hi,hi.
    • Gość: Kanadyj Re: ILUZJE IP: *.wlfdle1.on.wave.home.com 18.05.01, 01:44
      Szanowni Panstwo - przeciez latwo sie zorientowac, ze to co TYP pisze, to zwyczajna prowokacja, zeby
      innym zagrac na nerwach. Po co odpowiadacie takim jak on ??
    • Gość: A Wlasnie wrocilem z wakacji w Polsce (mieszkam w Marina del Rey) IP: *.LABridge.com 18.05.01, 02:42
      TYP, chcesz sie spotkac i pogadac? Zapewniam cie, ze jestem normalny,
      a kieruje mna zwykla zyczliwosc. Dzieki tobie odkrylem polski sklep
      w Santa Monica, wiec jestem tobie cos winien wink Napisz do mnie
      andrew@maclaunch.com
      • Gość: emil Re: Wlasnie wrocilem z wakacji w Polsce (mieszkam w Marina del Rey) IP: *.public.svc.webtv.net 18.05.01, 05:39
        Typ w zyciu jesli chcesz byc samotmym to nim bedziesz jesli natomiast lubisz towarzystwo to je na pewno znajdziesz i to bez znaczenia gdzie mieszkasz. Co do Californii to ja tu tez mieszkam. Trudno sie tu nudzic i byc samotnym. Sa ladne plaze, pustynie pod nosem jest Meksyk , Las Vegas (mowie tu o poludniowej Californii). Jezeli lubisz jeziorka to Swiatlo juz wspomnial o polnocno zachodnich stanach ja dorzuce Minnesote, Maine czy Wisconsin.Czesto jezdzilem powluczyc sie po gorach w Colrado i nigdy nie placilem zarozbicie namiotu ani nie musialem dostawac pozwolenia na ognisko.Jesli jednak myslisz ze bedziesz szczesliwszy w Polsce to zycze powodzenia
        • Gość: TYP Re: Wlasnie wrocilem z wakacji w Polsce (mieszkam w Marina del Rey) IP: *.we.mediaone.net 18.05.01, 06:37
          Gość portalu: emil napisał(a):

          > Typ w zyciu jesli chcesz byc samotmym to nim bedziesz jesli natomiast lubisz to
          > warzystwo to je na pewno znajdziesz i to bez znaczenia gdzie mieszkasz. Co do C
          > alifornii to ja tu tez mieszkam. Trudno sie tu nudzic i byc samotnym. Sa ladne
          > plaze, pustynie pod nosem jest Meksyk , Las Vegas (mowie tu o poludniowej Calif
          > ornii). Jezeli lubisz jeziorka to Swiatlo juz wspomnial o polnocno zachodnich s
          > tanach ja dorzuce Minnesote, Maine czy Wisconsin.Czesto jezdzilem powluczyc sie
          > po gorach w Colrado i nigdy nie placilem zarozbicie namiotu ani nie musialem d
          > ostawac pozwolenia na ognisko.Jesli jednak myslisz ze bedziesz szczesliwszy w P
          > olsce to zycze powodzenia


          Absolutnie nie chodzi o bycie samotnym. Po prostu dla mnie moj najlepszy czas byl
          w Polsce i tyle. Kalifornia jest pieknym stanem i chyba najlepszym miejscem do
          zycia w USA ale Polska to zupelnie stoi u mnie zawsze na piedestale. To zupelnie
          inna kategoria. Tam sa moi najlepsi koledzy, kolezanki, moja prawdziwa historia,
          choc bardzo jestem przyzwyczajony do USA. Mimo to chce przerzucic swoje zycie na
          szybszy tryb i Polska jest pewna czescia tego rownania. O co mi chodzilo w tym
          liscie to zwrocenie uwagi na to ze duza ilosc ludzi na zachodzie wcale nie jest
          szczesliwa, wyjezdza z Polski myslac niewiadomo co, potem sie okazuje jak bardzo
          sie mylili. Nie ma nic zlego w powrocie do Polski. W ciagu ostatnich 10 lat
          wrocilo ponad 800.000 Polakow, i po raz pierwszy w 2001 bedziemy mieli pozytywny
          naplyw ludzi. Mysle ze jak Polska wejdzie do EU to wogole duzo ludzi wroci na
          stale.


          • Gość: Mag Re: Wlasnie wrocilem z wakacji w Polsce (mieszkam w Marina del Rey) IP: *.duke-energy.com 18.05.01, 17:24
            Co do tych przyjaciol w Polsce, to zapewne biegaja w kolko, jak pies za wlasnym
            ogonem, aby utrzymac sie na powierzchni i nie maja czasu na nic, a tym bardziej
            kontakty towarzyskie. A jesli zalozyli wlasne firmy, to zapewne ze soba juz nie
            rozmawiaja. Kiedy wrocisz do Polski i bedziesz chcial urzadzic przywitalne
            party, gdzie wszyscy beda nice and cozy, na wszelki wypadek sprawdz, co ci
            dawni przyjacie o sobie (i Tobie) teraz mowia.
      • Gość: TYP Re: Wlasnie wrocilem z wakacji w Polsce (mieszkam w Marina del Rey) IP: *.we.mediaone.net 18.05.01, 06:40
        Gość portalu: A napisał(a):

        > TYP, chcesz sie spotkac i pogadac? Zapewniam cie, ze jestem normalny,
        > a kieruje mna zwykla zyczliwosc. Dzieki tobie odkrylem polski sklep
        > w Santa Monica, wiec jestem tobie cos winien wink Napisz do mnie
        > andrew@maclaunch.com


        Spoko brachu piszesz jakbym mial sobie poderznac gardlo hehe smile Ja tez
        mieszkam rzut kamieniem od Mariny (Alla & Mindanao). Napisze do ciebie
        list to sobie pogadamy. Ja teraz koncze szkole i juz nie pracuje wiec
        mam wiele czasu na rekach niejako.

        Pozdrowko
    • Gość: waldek Re: ILUZJE IP: *.*.*.* 18.05.01, 06:05
      Co dla jednego jest zlota wolnoscia 'dla Ciebie jest widocznie zelazna klatka.
      Nie chce byc tu za bardzo filozoficzny ale dla mnie jest pewne ze to Ty zyjesz
      w swiecie "iluzji".Mieszkam teraz w Australii ale USA znam dobrze i bedac w
      Kalifornii i dobre piwo pilem i zagryzalem dobtym chlebem z dobra kielbasa,
      czesto taz wspominam niezapomniane noce pod rozgwiezdrzonym niebem gdzie mialem
      pelna swiadomosc ze w promieniu wielu mil nie ma ludzi albo jest ich bardzo
      malo.Dla porownania przypominam sobie moj ostatni pobyt w Polsce ktory z
      planowanych szesciu tygodni skrocilem do dwoch,i niepredko sie tam wybiore
      jeszcze raz teraz kiedy rzad polski ustanowil idiotyczne prawa stalinowskie
      w stosunku do polskich emigrantow.
      Nie chce porownywac tez warunkow ekonomicznych w tych dwoch krajach,bo wiadomo
      jaka jest odpowiedz .Widze ze Ty masz zupelnie inny problem ktorego nie nalezy
      szukac w kraju zamieszkania ale musisz go znalezc w samym sobie.Samotnym mozna
      byc w najwiekszym tlumie i nie wierze ze miejsce zamieszkania ma tu jakies
      znaczenie,to jest tylko sprawa radosci do zycia i CHECI do znalezienia
      pozytywnych aspektow.
      Masz byc rozgoryczonym mieszkancem USA to pewnie ze wracaj do Polski gdzie
      podejrzewam bedziesz rozgoryczonym polakiem , ale nie mysle zeby wlasnie to
      przynioslo Ci jakas ulge.
      Zycze wszystkiego najlepszego
      waldek
      • Gość: X Re: ILUZJE - DO WALDKA IP: 154.5.158.* 18.05.01, 07:57
        Stary,
        Zebys zupelnie nie podupadl psychicznie przed powrotem do kraju, proponuje ci abys sobie zaliczyl :

        1. Piwenko z browaru Sierra Newada. W browarze (Chico, CA) do obiadu podaja 14 czterouncjowych
        probek. Na pewno cos z tego wybierzesz. Stamtad juz blisko do Nappa Valey i degustacje win.
        Kup potem kalifornijskie wino w Polsce i porownaj.
        2. Chleb dobry mozna kupic wszedzie, ale trzeba zapytac o polska, albo niemiecka piekarnie. U mnie
        dobry chleb piecze Chinka ( zawsze o nim marze, kiedy odwiedzam Warszawe). Co do "cold cuts",
        to jak wyzej.
        3. Jeziora i ogniska -powinienes sobie skoczyc na ryby do Port Renfrew na Vancouver Island (B.C.).
        Jak pociagniesz trzydziestofuntowego lososia, to bedziesz wnukom do konca zycia opowiadal.
        Ten brzeg z fala lamiaca sie na skalach nie zostanie bez wrazenia. Na biwaku w marinie mozesz
        sobie strzelic takie ognisko, ze gory zasloni i napiec kielbasy ile chcesz, jezeli wolisz ja niz
        swierzego lososia.. Lubisz mocniejsze przezycia? Wlasnie zaczyna sie sezon na Niebieskie
        Marliny w Mazatlan. Tam jednak radze uwazac, bo takie budle o wadze 150-200 funtow moze
        wyciagnac cie na srodku Pacyfiku z lodki. A wszedzie sa napisy, ze za zniszczony sprzet placisz.
        Wybierz sie tez na rafy gdzies na poludniowych morzach. No niestety, tego w polsce nie ma, i nie
        da sie to z niczym porownac.
        4 Wez tez sobie flinte, i skocz w polazic po gorach jesienia w Brytyjskiej Kolumbi. Tylko nie jedz sam,
        i zostawcie wiadomosc, gdzie jedziecie, bo jak zabladzicie, to znalezienie kogos 100 km od szosy
        nie jest latwe.. Mozesz sobie postawic namiot gdzie chcesz (nie ma tam lesniczych), a co do
        ogniska, to sam sobie odpowiedz. Skocz tez turystycznie w Gory skaliste (Jasper, Bamf) , zrob
        pare wycieczek pieszych, i potem po powrocie do Polski wybierz sie w Tatry albo Bieszczady.

        Wracajac do kraju , radze ci jednak kupic na wszelki wypadek bilety powrotne, bo to cena prawie ta
        sama, a domu nie sprzedawaj, tylko wynajmij. Nie zapomnij tez napisac nam w tym temacie, jak sie
        poczules na macierzystej ziemi. A moze piszac w swojej pierwszej "story" slowo "Zachod" miales na
        mysli Ziemie Lubuska albo okolice Szczecina?

        • Gość: waldek Re: ILUZJE - DO WALDKA IP: *.*.*.* 20.05.01, 08:14
          Mysle ze pomyliles adres.
          Powinienes skierowac swoja wypowiedz do tego ca zaczol temat.Ja
          jestem bardzo zadowolony z mojego pobytu w U.S.A.wprawdzie tam nie mieszkam
          ale wracac do polski tez nie mam zamiaru.
          Pozdrowienia.waldek
          • Gość: X Re: ILUZJE - DO WALDKA IP: *.vancouver10.dialup.canada.psi.net 20.05.01, 16:22
            Przepraszam, masz racje. To byl moj blad, ktorego niestety nie udalo mi sie sprostowac.
    • Gość: achim Re: ILUZJE IP: *.N1.srv.t-online.de 20.05.01, 08:30
      Piles piwo w niemczech?Ja pilem amerykanskie i tez wrocilbym do polski.Zawsze to
      lepsza smierc.
      • Gość: TYP Re: ILUZJE IP: *.we.mediaone.net 20.05.01, 14:07
        Gość portalu: achim napisał(a):

        > Piles piwo w niemczech?Ja pilem amerykanskie i tez wrocilbym do polski.Zawsze t
        > o
        > lepsza smierc.

        Myslisz ze powodem mojego powrotu do Polski jest slaba jakosc amerykanskiego piwa
        ? Jezeli takie kryteria sa dla ciebie najwazniejsze i tylko to wyniosles z mego
        listu to ci wspolczuje.
        • Gość: X Re: ILUZJE IP: *.vancouver10.dialup.canada.psi.net 20.05.01, 16:31
          O uczuciach o ktorych piszesz opowiadali mi Brytyjczycy. Wielu z nich emigrowalo, i po paru latach
          wracalo na wyspe, po to tylko, zeby po paru miesiacach znowu wsiasc w samolot . Nazywali to "cure
          for 1000&". Uwazaj, bo nie jestes odosobniony, i postaraj sie wyciagnac wlasciwe wnioski z lekcji
          ktora dostali inni.
    • Gość: monika Re: ILUZJE IP: *.ym1.on.wave.home.com 21.05.01, 17:18
      ...kazdy ma swoj system wartosci...jedemu wystarczy do szczescia dobra ksiazka
      i piekna pogoda innemu nie wystarcza miliony...system wartosci za "zachodzie"
      nie jest idealny ale niestety jak dotad nie wymyslono nic lepszego...zachod
      jest rzeczywiscie piekny...jezeli jestes niewyksztalconym emigrantem to
      rzeczywiscie bedziec zawsze pod kreska...bedziesz pil najtansze piwo ijadl
      odpadki...tego nie da sie zmienic...niesmakuje ci piwo w stanach? no coz po
      prostu nie stac cie na lepsze i to wszystko...
      Zamiast biadolic nad jakoscia piwa wez sie do nauki..tylko wiedza moze cie
      wyzwolic ...( nie matura lecz chec szczera zrobi z ciebie oficera -TE CZASY juz
      minely)
      Pozdrowienia z Toronto
      Monika
      • Gość: STAN Re: PROPOZYCJA IP: *.cambr1.on.home.com 21.05.01, 19:21
        Proponuje aby powracajacych do Polski jakas agencja rzadowa przebadala
        przedewszystkim na iloraz inteligencji.Mieszkam za granica i wspolczuje biednej
        Polsce.Tyle glupkow ,oszolomow ,nieudacznikow chce wracac i znowu ssac te dobra
        Matke!!.Hej ,nieudacznicy wszystkich krajow-zostancie tam gdzie jestescie-
        Polska ma dosyc problemow.
        • Gość: Zocha Re: PROPOZYCJA IP: *.sympatico.ca 21.05.01, 20:17
          Wlasnie odwiedzilam Polske. Przyznam, ze mysli powrotu
          odeszly. W Kalifornii swego czasu mieszkalam. Pilam
          tam rozne piwa, nawet polskie. Z dobrym chlebem
          bylo gorzej. W Polsce dzisiaj tez nie jest to
          co bylo, pogarsza sie w tym jakosc jedzenia.
          Jeziora, spokoj, cisza itd. ja mam wlasnie tutaj.
          Coz, jedni wracaja do Polski, drudzy wyjezdzaja,
          tak bylo i chyba bedzie. Wlasciwie kogo to
          obchodzi czy ktos wraca czy wyjezdza. Jedni
          nie moga mieszkac w Ameryce drudzy w Polsce.
          Ja potrafilabym tu i tam, tylko wole tutaj
          to jest USA.
        • Gość: leszek Re: PROPOZYCJA IP: *.etob1.on.wave.home.com 24.05.01, 13:38
          Brawo typ,zastanawiajace jest ze tak sa szczesliwy w ameryce,a ja znam duzo
          polakow ktorzy wrocili by do Polski wplaw przez Atlantyk,tylko nie maja z
          czym,nie te czasy ludziska Ameryka jest teraz po drugiej stronie.Ja niedawno
          wrocilem do Polski po dluzszym pobycie w stanach i uwazam ze tam po drugiej
          stronie zmarnowalem 9lat zycia,ale teraz nadrabiam ten stracony czas podwojnie.
      • Gość: Swiatlo Transwestyta IP: *.easypower.com 22.05.01, 00:18
        Gość portalu: monika napisał(a):

        > ...kazdy ma swoj system wartosci...jedemu wystarczy do szczescia dobra ksiazka
        > i piekna pogoda innemu nie wystarcza miliony...system wartosci za "zachodzie"
        > nie jest idealny ale niestety jak dotad nie wymyslono nic lepszego...zachod
        > jest rzeczywiscie piekny...jezeli jestes niewyksztalconym emigrantem to
        > rzeczywiscie bedziec zawsze pod kreska...bedziesz pil najtansze piwo ijadl
        > odpadki...tego nie da sie zmienic...niesmakuje ci piwo w stanach? no coz po
        > prostu nie stac cie na lepsze i to wszystko...
        > Zamiast biadolic nad jakoscia piwa wez sie do nauki..tylko wiedza moze cie
        > wyzwolic ...( nie matura lecz chec szczera zrobi z ciebie oficera -TE CZASY juz
        >
        > minely)
        > Pozdrowienia z Toronto
        > Monika

        Nie dajcie sie zmylic ksywa "Monika". To dalej ten sam trol idiota ktory sie
        podpisywal "....." lub "Damian", lub Bog wie czym jeszcze. Dziwne ze tym razem
        zmienil plec. Transwestyta?
        Swiatlo

        • Gość: monika Re: Swiatlo to Transwestyta IP: *.ym1.on.wave.home.com 23.05.01, 02:19
          Do twojej wiadomosci ty chuliganie...jestem na tym
          portalu po raz drugi...nie widze nic zlego w moim
          wpisie..skad wiec ten atak na mnie???? Adresy IP
          podobne ? Gdybys gowniarzu wiedzial ze network @home
          ma kilkadziesiat tysiecy uzytkownikow to bys takich
          idiotyzmow nie wypisywal!Wstyd! Tak cie matka
          wychowala?
          • Gość: ober Re: Swiatlo to Transwestyta IP: 193.194.145.* 23.05.01, 14:11
            genau wstyd do potegi piatej, bravo monika smile
          • Gość: Swiatlo Nie udawaj IP: *.easypower.com 23.05.01, 22:38
            Nie udawaj durniu, nie udawaj.
            • Gość: Monika Re: Swiatlo to chuligan!!!! IP: *.ym1.on.wave.home.com 24.05.01, 02:01
              To juz jest bezczelnosc! Jak smiesz??? Przez takich ludzi bez kultury forum
              zamienia sie w smietnik! Maz odradza mi odpisywac na twoje chamskie posty ale
              ja wiem swoje .Chamstwo trzeba zwalczac! Mam prosbe do inteligentniejszej
              czesci tego forum.Czy ktos moglby wytlumaczyc temu chuliganowi ze adres @ home
              jest bodaj najpopularniejszym w canadzie i usa? Przykro sie robi.. taki swatlo
              potrafi zepsuc cala radosc z uzywania internetu...
    • Gość: Ochman Re: ILUZJE IP: 194.203.162.* 23.05.01, 13:59
      Dziwne kryteria Panstwo sobie wybieraja... Ja osobiscie lubie Guinessa i
      chinska kuchnie, natomiast nie zamierzam przeprowadzac sie ani do
      Irlandii ani do Chin (poza tym nie rozumiem o co chodzi z tym polskim
      chlebem...).
      Czy od jedzenia i picia nie jest wazniejsze jaka sie ma prace, znajomych,
      co jest do zaoferowania w czasie wolnym, itp., itd? Poza tym czy w dobie
      globalizacji nie jest mozliwe mieszkac za granica i nie czuc sie
      emigrantem? (co wlasciwie oznacza to slowo? mieszkam poza Polska od
      7 lat i wcale sie emigrantem nie czuje)

      Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka