Jak widze czasami te teksy tu na liscie to mi sie plakac chce. Pisza ludzie z
Polski ktorzy chca "wyjechac za kazda cene na zachod", "ile trzeba zarabiac tu
i tam zeby oplacalo sie wyrwac z Polski" etc etc. Po drugiej stronie sa ludzie
z zachodu, ktorzy wyjechali wczesniej - sa to roznego rodzaju ludzie - ci co
Polski nienawidza (aka folksdojcze roznej masci), ludzie ktorym sie na
zachodzie nie powiodlo a teraz klamia w zywe oczy zeby siebie pokazac w lepszym
swietle, ludzie samotni zyjacy za zachodzie juz z przyzwyczajenia ale tesknacy
za Polska, sa tez ludzie normalni, zyczliwi Rodacy, ktorzy po prostu udzielaja
prawdziwych rad.
Ja przez polowe swego zycia mieszkalem w roznych zachodnich krajach ale nigdy
swobodnie sie nie czulem tak jak w Polsce. Czasami czlowiek po prostu chce
kielbasy na ognisku, zimnego piwa, czerstwego chleba, spokojnego jeziora. Tego
tu nie ma na zachodzie. Tu mozna sie zadowolic bibulkowanym chlebem ktory sie
rozplywa w dloniach, kielbasa syntetyczna, piwem - siki konskie, i mozna 3
tygodnie wczesniej wykupic miejsce na ognisko i na camping, przez internet, bo
jak po prostu pojdziesz i postawisz namiot i rozpalisz ognisko to placisz potem
caly tydzien za to.
Mysle ze zanim Rodacy w kraju zaczniecie chwalic te nieswoje, zobaczcie co
macie. Piekne jeziora, lasy, morze, gory, wszystko czego dusza zapragnie.
Dookola swoboda. Ci Rodacy na zachodzie tez powinni pomyslec co jest wazne w
zyciu, pieniadze czy prawdziwe zycie.
Nie wiem moze to tylko ja, ale ja jak bylem biedny to zawsze mialem najlepszy
czas w zyciu bo bylem w Polsce i po prostu ZYLEM. Majac pieniadze w USA po
prostu WEGETUJE, nie nazywam tego prawdziwym zyciem, nie wazne jak sie to
maskuje i co sie mowi. Czegos tu brakuje. Brakuje Ojczyzny.
Czy wolisz byc bogatym i samotnym w Kalifornii, czy biednym i wesolym w
Mikolajkach ? Oto jest pytanie. Doswiadczylem obu i wole Mikolajki. Wracam do
Polski pod koniec roku