Dodaj do ulubionych

O jakości doradców

30.07.03, 04:52
Przepraszam, czy w RP wakuje moze jakies stanowisko doradcze? To ja bym sie
moze zalapal, bo obecny poziom nie napawa zaufaniem.

Wsrod natloku suplikacji o zniesienie wiz amerykanskich dla Polakow, jakie do
tej pory wystosowali w roku biezacym do Waszyngtonu :

Prezydent RP,
Premier RP,
Minister Spraw Zagranicznych RP,
Marszalek Senatu RP,
Sejm RP (prawie jednoglosna rezolucja)

a ostatnio rzecznik MSZ
www.wirtualnapolonia.com/teksty.asp?TekstID=5447)
wszystkim umknal jeden drobiazg, taki mianowicie, ze objecie Polski
amerykanskim programem Visa Waiver Program (VWP) jest konstytucyjnie
niemozliwe. Nie dla Amerykanow. Dla strony polskiej. Nie chodzi tu bynajmniej
o to, ze w krajach objetych VWP moze byc najwyzej 3% odmow wiz amerykanskich,
a Polacy wyciagaja 37%. Chodzi o to, ze nawet gdyby RP zeszla do tych 3%, to
jednym z pozostalych kryteriow objecia jakiegokolwiek kraju programem VWP,
sprecyzowanych w amerykanskiej ustawie Visa Waiver Permanent Program Act jest:

Law-enforcement cooperationsad...) "The Attorney General, in consultation with
the Secretary of State, must evaluate the nominee country´s interest in
enforcement of U.S. immigration laws, and the existence and effectiveness of
extradition agreements with the U.S., including extradition of its own
nationals who violate US laws." (...)

travel.state.gov/how_a_country_qualifies.html

Znaczy, nie tylko musicie być autentycznie w Polsce zainteresowani
przestrzeganiem amerykańskiego prawa imigracyjnego, które miedzy innymi
kategorycznie zakazuje pracy na czarno i pozostawania w USA ponad dozwolony
okres, ale w dodatku jeszcze polskie prawo musi dopuszczać ekstradycję
obywateli polskich do USA za przestępstwa popełnione w Stanach Zjednoczonych.

I w tym miejscu, RP dobija nosem do ściany. Bo Konstytucja RP stanowi w
Artykule 55 ustęp 1: "Ekstradycja obywatela polskiego jest zakazana".

Będziecie zmieniać Konstytucję, czy zazadacie kategorycznie, zeby Amerykanie
zmienili ustawe, przy okazji tworzac precedens korzystny dla kilkudziesieciu
innych krajow? Oto jest pytanie.
Obserwuj wątek
    • Gość: Pomocny Re: O jakości doradców IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:15
      VWP to VW Polska, ktore posiada dr Jan "Prowizjoner" Kulczyk. Znany jest tez
      z "prywatyzacji" Browarow Poznanskich, TPSA i innych szejdy byznes!
    • Gość: Pomocny Re: O jakości doradców IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:22
      Pozwolenie wjazdu do USA otrzymał holenderski piłkarz FC Barcelona, Patrick
      Kluivert – poinformowali włodarze klubu z Katalonii. Wcześniej Holender nie
      mógł wcześniej do Stanów Zjednoczonych ponieważ osoby, które miały kolizję z
      prawem, muszą posiadać specjalne wizy. W 1995 roku Kluivert spowodował wypadek
      samochodowy, w którym zginęła jedna osoba.
      • Gość: Pomocny Re: O jakości doradców IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:23
        Roczny kontrakt z zespołem Polonii Warbud Warszawa podpisał amerykański
        koszykarz z polskim paszportem, Jeff Nordgaard. W ostatnich dwóch latach
        Nordgaard grał w Anwilu Włocławek, z którym zdobył mistrzostwo Polski.

        Amerykanin, który otrzymał niedawno polskie obywatelstwo, podpisał ze
        stołecznym klubem roczny kontrakt.

    • Gość: gen mylycyi no i na co czekamy wycinac to od razu IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 30.07.03, 21:26
      • Gość: Pomocny Sydney & & #35 8211; zapomniana metropolia IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:39
        Jeszcze nie tak dawno – w latach 50. głównym miastem Australii było Melbourne.
        Kiedy w 1956 Australia otrzymała prawo organizowania XVI Igrzysk Olimpijskich,
        nikomu nawet nie przyszło do głowy, by zamiast Melbourne gospodarzem mogłoby
        być Sydney. Wówczas było to smętne miasto portowe, w którym wieczorem próżno
        było szukać jakiejś rozrywki. Jakże wiele się od tego czasu zmieniło.
        Liczące dziś około 3,5 miliona mieszkańców Sydney, przez znaczną część swej
        historii było niedoceniane i traktowane z pewną pogardą. Od kiedy w 1788 r. do
        obozowiska na brzegiem wspaniałej zatoki Port Jackson dotarł pierwszy brytyjski
        żaglowiec ze skazańcami zesłanymi na wygnanie z dala od ojczyzny, miasto
        rozwijało się powoli i bez wyraźnej wizji. Początkowo wyłącznie jako kolonia
        karna, z czasem przekształciło się w stolicę dalekiej prowincji wielkiego
        Imperium Brytyjskiego, równie jak ona zapomniane. Pewnie do dziś nic by się nie
        zmieniło w jego smutnej egzystencji, gdyby w 1955 roku władze miasta nie
        zdecydowały o budowie wspaniałego teatru, który miał zmienić wizerunek Sydney
        jako kulturalnej pustyni. Kiedy w 1973 roku budynek wreszcie stanął gotowy,
        miasto doznało olśnienia. Sydney Opera House z miejsca stał się ulubionym celem
        spacerów mieszkańców i coraz liczniej przybywających turystów, chcących na
        własne oczy obejrzeć kontrowersyjny kształt budowli. Opera stała się symbolem
        awangardy architektonicznej i mentalnej. Dzięki niej Sydney odzyskało wiarę w
        siebie i dumą podniosło głowę. Dziś postęp i przemiany to naczelna zasada tego
        miasta. Nie ma bodajże zakątka, który uniknąłby ulepszeń i modernizacji. Sydney
        stało się dzięki temu pięknym i prawdziwie globalnym miastem. Ma największy
        port lotniczy, utrzymujący regularne połączenia ze wszystkimi stolicami państw
        Oceanii, większością stolic azjatyckich i kilkunastoma miastami w Europie i
        Ameryce Północnej. Miejscowy oddział australijskiej giełdy – niegdyś mniejszy
        niż w Melbourne – obecnie ustępuje tylko giełdom w Tokio i Hongkongu. Z całego
        świata ściągają tu największe międzynarodowe firmy i otwierają swoje filie
        (niewiele brakowało a to właśnie w Sydney powstałby najwyższy budynek świata,
        miał go zresztą budować polski inżynier Edmund Obiała, ale koncern który chciał
        go stawiać zbankrutował). Z ponurego molocha, na oczach jednego tylko pokolenia
        swych mieszkańców Sydney przemieniło się w otwartą i tryskającą energią
        nowoczesną metropolię. Dziś jest uznawane za „Najlepsze miejsce do odwiedzin”
        i „Najbardziej przyjazne turystom miasto na świecie” – takie tytuły przyznał mu
        przed dwoma laty prestiżowy magazyn „Conde Nast Traveller”. Swym fantastycznym
        klimatem (240 słonecznych dni w roku), oraz licznymi atrakcjami co roku
        przyciąga miliony turystów z całego świata. To stąd te tłumy na wspaniałych
        plażach z królewską Bondi Beach na czele, w urokliwej kolebce miasta – Circular
        Quay, czy w tętniącym życiem rozrywkowym centrum Darling Harbour. Ukoronowaniem
        zmian, które zaszły w Sydney w ciągu ostatnich trzydziestu lat było przyznanie
        miastu prawa do organizowania XXVI Igrzysk Olimpijskich. Będzie to
        prawdopodobnie największy masowy spektakl w tym stuleciu i godne swej daty
        pożegnanie XX w. Symbolem tych rekordowych pod każdym względem Igrzysk jest
        Stadium Australia – największy na świecie stadion olimpijski. O ile do tej pory
        w świecie znane były tylko dwa symbole miasta – Opera i Harbour Bridge
        (największy na świecie jednoprzęsłowy most podwieszany), o tyle po olimpiadzie
        na pewno dołączy do nich Stadion – Australijczycy są o tym przekonani. Wierzą
        też, że po tej olimpiadzie nigdy już Australia nie będzie nazywana prowincją
        świata. Razem z miastem zmienili się też jego mieszkańcy. Dzięki napływowi
        emigrantów ze wszystkich kontynentów i umiejętnie prowadzonej polityce
        multikulturowości, współczesne Sydney przepełnione jest niepowtarzalnym
        klimatem i atmosferą wolności i tolerancji. Pielęgnowane tożsamości grup
        narodowych, jak nigdzie indziej, zbliżają się do siebie. Mimo, że żyją tu
        przedstawiciele najróżniejszych ras i kultur, nie ma konfliktów
        narodowościowych. Wszyscy wspólnie i zgodnie budują swój nowy dom, w którym
        dobrze czuć będzie się każdy - choćby nawet wpadł tu tylko na chwilę.


        • Gość: Pomocny Re: Sydney - zapomniana metropolia IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:53
          Kiedy byles ostatnio w Operze majt Wiarus?
          • Gość: Pomocny Re: Sydney - zapomniana metropolia IP: 66.207.104.* 30.07.03, 21:55
            kiedy byles ostatniow synagodze majt Wiarus
            • bacacay Re: Sydney - zapomniana metropolia 30.07.03, 22:02
              Ty Pomocny to za bardzo nie jestes ... to i tak pojdzie do smieci, hehe!
              • Gość: gadula Buenos Aires - zapomniana metropolia! IP: *.sympatico.ca 02.08.03, 21:35
                bacacay napisa?:

                > Ty Pomocny to za bardzo nie jestes ... to i tak pojdzie do smieci, hehe!
        • luiza-w-ogrodzie skad ten tekst o Sydney? 31.07.03, 01:22
          napisany chyb ze cztery lata temu - teraz Sydney jest jeszcze piekniejsze!
          • Gość: gadula Re: skad ten tekst o Sydney? IP: *.sympatico.ca 31.07.03, 06:21
            luiza-w-ogrodzie napisa?a:

            > napisany chyb ze cztery lata temu - teraz Sydney jest jeszcze piekniejsze!

            Z pewnoscia, hehe ... od kiedy Ozpol organizuje te wieczorki "tancujace"
        • Gość: gadula Luiza z Sydney - zapomniana szpara! IP: *.sympatico.ca 02.08.03, 18:00
          Gos´c´ portalu: Pomocny napisa?(a):

          > Jeszcze nie tak dawno ? w latach 50. g?ównym miastem Australii by?o
          Melbo
          > urne.
          > Kiedy w 1956 Australia otrzyma?a prawo organizowania XVI Igrzysk
          Olimpijskich,
          > nikomu nawet nie przysz?o do g?owy, by zamiast Melbourne
          gospodarzem mog?oby
          > byc´ Sydney. Wówczas by?o to sme˛tne miasto portowe, w którym
          wieczorem próz˙no
          > by?o szukac´ jakiejs´ rozrywki. Jakz˙e wiele sie˛ od tego czasu zmieni?o.
          > Licza˛ce dzis´ oko?o 3,5 miliona mieszkan´ców Sydney, przez znaczna˛
          cze˛s´c´ swej
          > historii by?o niedoceniane i traktowane z pewna˛ pogarda˛. Od kiedy w
          1788 r. do
          > obozowiska na brzegiem wspania?ej zatoki Port Jackson dotar?
          pierwszy brytyjski
          >
          > z˙aglowiec ze skazan´cami zes?anymi na wygnanie z dala od ojczyzny,
          miasto
          > rozwija?o sie˛ powoli i bez wyraz´nej wizji. Pocza˛tkowo wy?a˛cznie jako
          kolonia
          > karna, z czasem przekszta?ci?o sie˛ w stolice˛ dalekiej prowincji
          wielkiego
          > Imperium Brytyjskiego, równie jak ona zapomniane. Pewnie do dzis´ nic
          by sie˛ nie
          >
          > zmieni?o w jego smutnej egzystencji, gdyby w 1955 roku w?adze miasta
          nie
          > zdecydowa?y o budowie wspania?ego teatru, który mia? zmienic´
          wizerunek Sydney
          > jako kulturalnej pustyni. Kiedy w 1973 roku budynek wreszcie stana˛?
          gotowy,
          > miasto dozna?o ols´nienia. Sydney Opera House z miejsca sta? sie˛
          ulubionym celem
          >
          > spacerów mieszkan´ców i coraz liczniej przybywaja˛cych turystów,
          chca˛cych na
          > w?asne oczy obejrzec´ kontrowersyjny kszta?t budowli. Opera sta?a sie˛
          symbolem
          > awangardy architektonicznej i mentalnej. Dzie˛ki niej Sydney odzyska?o
          wiare˛ w
          > siebie i duma˛ podnios?o g?owe˛. Dzis´ poste˛p i przemiany to
          naczelna zasada tego
          > miasta. Nie ma bodajz˙e zaka˛tka, który unikna˛?by ulepszen´ i
          modernizacji. Sydney
          >
          > sta?o sie˛ dzie˛ki temu pie˛knym i prawdziwie globalnym miastem. Ma
          najwie˛kszy
          > port lotniczy, utrzymuja˛cy regularne po?a˛czenia ze wszystkimi stolicami
          pan´stw
          > Oceanii, wie˛kszos´cia˛ stolic azjatyckich i kilkunastoma miastami w
          Europie i
          > Ameryce Pó?nocnej. Miejscowy oddzia? australijskiej gie?dy ? niegdys´
          mnie
          > jszy
          > niz˙ w Melbourne ? obecnie uste˛puje tylko gie?dom w Tokio i
          Hongkongu. Z c
          > a?ego
          > s´wiata s´cia˛gaja˛ tu najwie˛ksze mie˛dzynarodowe firmy i otwieraja˛
          swoje filie
          > (niewiele brakowa?o a to w?as´nie w Sydney powsta?by najwyz˙szy
          budynek s´wiata,
          > mia? go zreszta˛ budowac´ polski inz˙ynier Edmund Obia?a, ale
          koncern który chcia?
          >
          > go stawiac´ zbankrutowa?). Z ponurego molocha, na oczach jednego
          tylko pokolenia
          >
          > swych mieszkan´ców Sydney przemieni?o sie˛ w otwarta˛ i tryskaja˛ca˛
          energia˛
          > nowoczesna˛ metropolie˛. Dzis´ jest uznawane za ?Najlepsze miejsce
          do odwied
          > zin?
          > i ?Najbardziej przyjazne turystom miasto na s´wiecie? ? takie
          > tytu?y przyzna? mu
          > przed dwoma laty prestiz˙owy magazyn ?Conde Nast Traveller?. Swym fa
          > ntastycznym
          > klimatem (240 s?onecznych dni w roku), oraz licznymi atrakcjami co
          roku
          > przycia˛ga miliony turystów z ca?ego s´wiata. To sta˛d te t?umy na
          wspania?ych
          > plaz˙ach z królewska˛ Bondi Beach na czele, w urokliwej kolebce miasta
          ? Ci
          > rcular
          > Quay, czy w te˛tnia˛cym z˙yciem rozrywkowym centrum Darling Harbour.
          Ukoronowaniem
          >
          > zmian, które zasz?y w Sydney w cia˛gu ostatnich trzydziestu lat by?o
          przyznanie
          > miastu prawa do organizowania XXVI Igrzysk Olimpijskich. Be˛dzie to
          > prawdopodobnie najwie˛kszy masowy spektakl w tym stuleciu i godne
          swej daty
          > poz˙egnanie XX w. Symbolem tych rekordowych pod kaz˙dym wzgle˛dem
          Igrzysk jest
          > Stadium Australia ? najwie˛kszy na s´wiecie stadion olimpijski. O ile do
          te
          > j pory
          > w s´wiecie znane by?y tylko dwa symbole miasta ? Opera i Harbour
          Bridge
          > (najwie˛kszy na s´wiecie jednoprze˛s?owy most podwieszany), o tyle po
          olimpiadzie
          > na pewno do?a˛czy do nich Stadion ? Australijczycy sa˛ o tym
          przekonani. Wi
          > erza˛
          > tez˙, z˙e po tej olimpiadzie nigdy juz˙ Australia nie be˛dzie nazywana
          prowincja˛
          > s´wiata. Razem z miastem zmienili sie˛ tez˙ jego mieszkan´cy. Dzie˛ki
          nap?ywowi
          > emigrantów ze wszystkich kontynentów i umieje˛tnie prowadzonej
          polityce
          > multikulturowos´ci, wspó?czesne Sydney przepe?nione jest
          niepowtarzalnym
          > klimatem i atmosfera˛ wolnos´ci i tolerancji. Piele˛gnowane
          toz˙samos´ci grup
          > narodowych, jak nigdzie indziej, zbliz˙aja˛ sie˛ do siebie. Mimo, z˙e z˙yja˛
          tu
          > przedstawiciele najróz˙niejszych ras i kultur, nie ma konfliktów
          > narodowos´ciowych. Wszyscy wspólnie i zgodnie buduja˛ swój nowy
          dom, w którym
          > dobrze czuc´ be˛dzie sie˛ kaz˙dy - choc´by nawet wpad? tu tylko na
          chwile˛.
          >
          >
    • maniek_the_porcupine Wasze paszporty nasze wizy! 30.07.03, 22:14
      Dopoki Polacy demokratycznie popieraja pulapke paszportowa, dopoty nie dawac im
      wiz!
      • lookout Re: Wasze paszporty nasze wizy! 31.07.03, 07:14
        maniek_the_porcupine napisał:

        > Dopoki Polacy demokratycznie popieraja pulapke paszportowa, dopoty nie dawac
        im
        >
        > wiz!

        no tak, ale co bedzie kiedy polacy odplaca pieknym za nadobne
        "dopoki nie dostaniemy wiz bedziemy kontynuowac pulapke paszportowa"
        co wtedy?
        • prawdziwystarywiarus Re: Wasze paszporty nasze wizy! 01.08.03, 10:44
          lookout napisał:

          > maniek_the_porcupine napisał:
          >
          > > Dopoki Polacy demokratycznie popieraja pulapke paszportowa, dopoty nie daw
          > ac
          > im
          > >
          > > wiz!
          >
          > no tak, ale co bedzie kiedy polacy odplaca pieknym za nadobne
          > "dopoki nie dostaniemy wiz bedziemy kontynuowac pulapke paszportowa"
          > co wtedy?


          Wtedy bedziecie dalej na zlosc mamie odmrazac sobie ucho, stac w kolejce na
          Pieknej od piatej rano, poglebiac dziure budzetowa i wracac z JFK w kajdankach.
          A my poczekamy przy barze na Grand Bahama, az wam zaswita, co macie zrobic.
    • maxxim Re: O jakości doradców 31.07.03, 08:40
      Totalny atak na wizowy ruch do USA ze strony establishmentu polskiego wychodzi
      juz poza ramy godnosci jakiegokolwiek rzadu na swiecie.
      Decyzje ktore powinny zapasc w Waszyngtonie zapadaja w Warszawie. Sejm
      obraduje i ustanawia... Zupelnie jak psychopaci bo inaczej takiego zachowania
      nie mozna by przypisac normalnym ludziom.

      Jesli chodzi o visa waiver ci idioci nie wiedza ze ten bezwizowy przywilej jest
      gorszy niz wiza jako ze pozwala na pobyt w USA nie dluzej niz 3 miesiace bez
      absolutnej mozliwosci przedluzenia tego. Kupno biletu i praca na czarno moze
      nie oplacac sie w tym przypadku absolutnie.

      Jesli chodzi o deportacje to dobrze jest ze Polska nie wydaje swoich obywatel.
      Izrael robi to tez i lepiej.
      • Gość: Nemo Re: O jakości doradców IP: 216.94.245.* 31.07.03, 16:39
        maxxim napisał:

        > Jesli chodzi o visa waiver ci idioci nie wiedza ze ten
        bezwizowy przywilej jest
        >
        > gorszy niz wiza jako ze pozwala na pobyt w USA nie
        dluzej niz 3 miesiace bez
        > absolutnej mozliwosci przedluzenia tego. Kupno biletu i
        praca na czarno moze
        > nie oplacac sie w tym przypadku absolutnie.
        >

        Maxxim,
        hmm, bardzo interesujacy aspekt poruszyles rezultatu
        zniesienia wiz. Jezeli tak jest to nie bylby to pierwszy
        raz gdy polskie pOsly najpierw dzialaja a potem mysla.

        Cala sejmowa/senatowa checa z wizami do usa to zwykla gra
        polityczna bez zadnych rezultatow a tylko osmieszajaca
        Polske.
        • Gość: waadza jeszcze nik z nami nie wygral prostaki IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 31.07.03, 17:50
        • Gość: waadza waadza nie potrzebuje doradcow potomu szto waadza. IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 01.08.03, 00:51
        • maxxim Nemo, wiem jaki bylby nastepny krok 01.08.03, 03:14
          Zezwolic przebywac Polakom w USA np. 1 rok czasu jako ze 3 - miesiace jest za
          malo aby zwiedzic Ameryke.

          I mimo ze dziesiatki pierwszej klasy krajow maja 90 dniowy limit, polski rzad
          zarzada super specjalnego traktowania polskich turystow.
          Wstydze sie powoli przyznawac ze jestem Polakiem. A ten polski nie polski rzad
          doprawadza mnie do kompletnej rozpaczy. Dlaczego Polacy wybieraja takich oslow?

          100% obywateli Szwajcarii przyjezdza do USA na wakacje.
          99.9999% Polakow przyjezdza do USA na wizach turystycznych w celu lamania prawa
          i pracy na czarno.
          Wydaje mi sie ze konsulaty USA w Polsce powinny wydawac wizy turystyczne tylko
          0.0001% aplikantow, reszta to kryminalisci. Wisa waiver mial by szanse wtedy
          byc zastosowany za jakies 100 lat.
          • Gość: wiwa Re: Nemo, wiem jaki bylby nastepny krok IP: *.nyc.rr.com 01.08.03, 05:33
            Wisa waiver mial by szanse wtedy
            > byc zastosowany za jakies 100 lat.
            masz racje, tylko z przecinkiem byl blad. To ma byc za 1000 lat!
          • Gość: Nemo Re: Nemo, wiem jaki bylby nastepny krok IP: 216.94.245.* 01.08.03, 19:08

            Liczba osob na wizach ktore przedluzaja sobie pobyt
            nielegalnie nie moze byc wiecej niz 3%. Niestety Polska
            to nie Szwajcaria i ludzie pracuja na czarno.
            pOsly nie moga zrozumiec ze tak to dziala: duzo
            nielegalnych - wizy sa wymagana; ponizej 3% nie ma wiz.

            Zamiast robic glupie deklaracje powinny pOsly ubiegac sie
            na przyklad o moze specjalne wizy(program) dla ludzi
            chcacych pracowac w US ale do tego to trzeba ruszyc glowa.
            • Gość: Kraken Re: POLSKIE IDIOTYZMY IP: *.proxy.aol.com 02.08.03, 00:51
              Polaczkowate gromko odgrazaja sie,ze w ramach retorsji wprowadza wizy dla
              obywateli USA-zenujacy jest ten ich IDIOTYZM-nie maja bowiem zielonego pojecia
              o ustawie "O obywatelstwie poskim",ktorej skutki wielu Polonusow juz odczulo na
              wlasnej skorze-a nie byly to bynajmniej mile doswiadczenia.Zalozmy jednak,ze
              istotnie wprowdza obowiazek posiadania wiz przez obywateli USA-do czego
              doprowadzi kolejny idiotyzm(Boze-wiem,ze nie istniejesz,ale DALACZEGO TAKA
              GLUPOTA POKARALES WLASNIE POLAKOW???)-chyba tylko do tego,ze nie bedzie wolno
              waaadzom zadac legitymowania sie polskim gownianym paszportem-beda MUSIALY
              akceptowac dokumenty krajow nadajacych obywatelstwo obce-CZY WIEC TO
              WPROWADZENIE OBOWIAZKU WIZOWEGO NIE BEDZIE WSZYSTKIM NA REKE ????Lepiej chyba
              wybulic 100$ za wize(a raczej rozpatrzenie wniosku) anizeli uzerac sie z polska
              waaadzunia????
              • Gość: waadza mylycya pokazac cholocie co waaadza potrafi IP: *.204-201-24.mtl.mc.videotron.ca 02.08.03, 02:31
              • Gość: Dr Who Re: POLSKIE IDIOTYZMY IP: *.dsl.snfc21.pacbell.net 02.08.03, 05:06
                Mam watpliwosci czy polski rzad to naprawde polski rzad. Wyglada raczej na to
                ze chodzi o rozbicie Polakow i Polonii klinem nienawisci. Innego wytlumaczenia
                nie ma dlaczego przepisy zmieniaja sie na gorsze nawet w porownaniu do okresu
                komunizmu.

                Stare powiedzenie "Dziel i rzadz".
              • komentator Brain CRACKEN 02.08.03, 21:12
                www.usinfo.pl/consular/chronicles/december_02/page1.htm
                If You Are a Dual National, You Need a Polish Passport! If you are (or can be
                considered) both an American and Polish citizen, you must enter and leave
                Poland on a Polish passport (just as you must enter and leave the U.S. on an
                American passport). If you have a Polish passport, check its validity. If you
                don’t, check if you need one.


                • Gość: Funnel Re: Tak toczno!tawariszcz kamientator! IP: *.bc.hsia.telus.net 03.08.03, 01:13
                  Apiat;
                  > Gosc: Kociak 17-03-2003 23:55 odpowiedz na list odpowiedz cytujac
                  >
                  > Kilka tygodni temu wracalam z moja rodzina z Londynu. Na lotnisku
                  w
                  > Los Angeles
                  > facet przed nami, mial brytyjski paszport ale twierdzil ze jest
                  > rowniez
                  > obywatelem amerykanskim i po prostu zapomnial swojego paszportu
                  USA.
                  > Wyrzucili
                  > go z kolejki dla Amerykanow i kazali mu sie ustawic w tej kolejce
                  dla
                  > reszty
                  > swiata. Kiedy zaczal krzyczec, straznik wypchnal go sila i
                  odkrzyknal
                  > mu ze jak
                  > chce korzystac z przywilejow na lotnisku, to musi okazac paszport
                  > amerykanski.
                  > I w ten sposob sprawa z jego obywatelstwem amerykanskim zostala
                  > zalatwiona.
                  > Nikt mu na sile nie wciskal paszportu ani nie wymagal od niego
                  > udowadniania czy
                  > to amerykanskie obywatelstwo posiada.
                  > Czyli wymaganie od obywateli amerykanskich paszportow
                  amerykanskich
                  > podczas
                  • Gość: Funnel Re: Tak toczno!tawariszcz kamientator! (err) IP: *.bc.hsia.telus.net 03.08.03, 01:18

                    Apiat;
                    > Gosc: Kociak 17-03-2003 23:55 odpowiedz na list odpowiedz cytujac
                    >
                    > Kilka tygodni temu wracalam z moja rodzina z Londynu. Na lotnisku
                    w
                    > Los Angeles
                    > facet przed nami, mial brytyjski paszport ale twierdzil ze jest
                    > rowniez
                    > obywatelem amerykanskim i po prostu zapomnial swojego paszportu
                    USA.
                    > Wyrzucili
                    > go z kolejki dla Amerykanow i kazali mu sie ustawic w tej kolejce
                    dla
                    > reszty
                    > swiata. Kiedy zaczal krzyczec, straznik wypchnal go sila i
                    odkrzyknal
                    > mu ze jak
                    > chce korzystac z przywilejow na lotnisku, to musi okazac paszport
                    > amerykanski.
                    > I w ten sposob sprawa z jego obywatelstwem amerykanskim zostala
                    > zalatwiona.
                    > Nikt mu na sile nie wciskal paszportu ani nie wymagal od niego
                    > udowadniania czy
                    > to amerykanskie obywatelstwo posiada.
                    > Czyli wymaganie od obywateli amerykanskich paszportow
                    amerykanskich
                    > podczas
                    > wjazdu do USA traktuje sie jako privilege a nie jako przymus, jak
                    to
                    > sie w
                    > Polsce dzieje.

                • Gość: Kraken Re: Brain "komentator" IP: *.ipt.aol.com 03.08.03, 21:51
                  komentator napisała:

                  > www.usinfo.pl/consular/chronicles/december_02/page1.htm
                  > If You Are a Dual National, You Need a Polish Passport! If you are (or can be
                  > considered) both an American and Polish citizen, you must enter and leave
                  > Poland on a Polish passport (just as you must enter and leave the U.S. on an
                  > American passport). If you have a Polish passport, check its validity. If you
                  > don’t, check if you need one.
                  >
                  > ***************************
                  -Kr. Nie wysilaj sie z angielszczyzna,bo chyba na NIKIM wrazenia to nie robi-
                  NIBY masz racje (w mysl idiotycznych polskich przepisow)-jest jednak male "ALE"-
                  jezeli jako obywatel amerykanski zmuszony bede wykupic wize-waaadza NIE MA
                  PRAWA traktowac mnie jak obywatela Polski-to chyba LOGICZNE ???Wiec ALBO-ALBO-
                  przestana wiecznie potrzasac zardzewiala szabelka dziadunia-wobec tego wizy nie
                  potrzebuje jako obywatel polski,albo jako abywatel amerykanski zmuszony bede ja
                  posiadac-wobec tego mam pelne prawo domagac sie traktowania mnie jako obywatela
                  USA !!A polski paszport moge psu pod ogon wrazic !!!
                • Gość: Wolny Advice for Americans -thanks we're advise IP: *.dialsprint.net 04.08.03, 07:42
                  If you have a Polish passport, ……NIE MAM ODDALEM waaaadzom **PRL**!!!!
                  W PL nigdy nie mieszkalem!

                  ….check its validity. - hmm…, moze jeszcze wazny tak jak wazne jest nadal
                  komunistyczne panstwo…

                  If you don’t, check if you need one…. SPRAWDZILEM nie jest mi potrzene …I do
                  not need -secend ….tj. drugiego nie potrzebuje wystarczy mi jeden paszport,
                  dokument tozsamosci panstwa ktoremu przysieglem lojalnosc, zas obywatelstwa PRL
                  sie zrzeklem, ze slowami tak mi dopomoz Bog. - RP jak chce byc sojusznikiem to
                  niech uwaza i przestanie zachowywac sie jak PRL.



                  W moim paszporcie jest wyraznie, wyrazne, jasne…:

                  ****************************************
                  The sekretery of State the Uniteed States of America hereby request all whom it
                  may concern to permit the citizen/national of the United States named herein to
                  pass without delay or hindrance and in case of need to give all lawful aid and
                  protection.

                  (to samo w jezyku francuskim pod spodem,
                  a dalej: signature of bearer / not valid until signed.
                  ****************************************

                  zas na stronie 21 pojawily sie cztery bumagi SG RP (dwie-rok 96, dwie-r.
                  2000) -jak to sie ma w czasie do egzekucji prawa obywatelskiego z 1962r - czy
                  to znaczy aby nastapila tylko chwilowa przerwa pomiedzy 1989 a obecna
                  komunistyczna nagonka wyselekcjonowanej tylko grupy obywateli na zachodzie?

                  Od tych samych z koncowka nazwiska -ski, -ska nie dotyczy osob zamieszkalych w
                  bymlym zsrr ????



Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka