Dodaj do ulubionych

szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc

IP: 10.103.4.* 22.12.01, 03:05
Aktualnie przebywam w USA, w stanie Connecticut. Poszukuje jakiejkolwiek pracy,
najchetniej New Britain i okolice. Bardzo bede wdzieczna za pomoc w znalezieniu
pracy.
Moj adres: marcysia99@o2.pl
Obserwuj wątek
    • Gość: $$$ Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.ipt.aol.com 22.12.01, 06:36
      pomoga ci polskie agencje turystyczne [praca,sprzatania itp.], kupuj prase
      polonijna,ogloszen pelno. Ciocia do ktorej przyjechalas niech tez pomysli,jak
      ci pomoc, moze ma znajomych zydow co maja male biznesy itp.- wesolych swiat!!
      • Gość: zybi Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: 130.68.2.* 23.12.01, 03:57
        w normalnym ogloszeniu - proponuja sprzatanie 12 godzin dziennie x 5 dni- za
        $300
        Jezeli masz samochod to mozna to robic inaczej.
        pracujesz 1 godzine dziennie, za tydzien takiej pracy masz tez $300
        pieniadze te same ale bez 12-godzinnej mordegi
        • Gość: j-23 Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.dyn.optonline.net 23.12.01, 06:20
          Gość portalu: zybi napisał(a):

          > w normalnym ogloszeniu - proponuja sprzatanie 12 godzin dziennie x 5 dni- za
          > $300
          > Jezeli masz samochod to mozna to robic inaczej.
          > pracujesz 1 godzine dziennie, za tydzien takiej pracy masz tez $300
          > pieniadze te same ale bez 12-godzinnej mordegi


          swietna rada,

          pani pojdzie dalej, po co godzine dziennie pracowac, pracujac 8 zarobi sie $2400.

          j-23
          • Gość: zybi Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: 130.68.2.* 23.12.01, 15:22
            to zwykla poranna praca
            - mozna robic tylko 1 godzine
            - nie mozna robic wiecej niz 1 godzine
            - tylko 10 godzin na tydzien
            = i tylko $300
            - trzeba miec samochod
            - od 7am - 6pm mozna sie zajac poszukiwaniem bardziej konkretnej pracy
            - jak znajdziesz konkretna prace , to masz dwie roboty i ladne pieniadze
            - ta praca jest dobra na poczatek dla studentow, i nowo przybylych emigrantow
        • Gość: Ania Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: 10.100.3.* 23.12.01, 16:20
          Zybi - dziekuje za listy. Gdzie mieszkasz?.... Napisz koniecznie raz jeszcze,
          po Twoich listach od razu poprawil mi sie humor, choc nadal szukam pracy....
          Pozdrawiam. Wesolych Swiat.
          • Gość: ola Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.client.attbi.com 31.12.01, 23:08
            Ja tez szukam pracy moze znajdzie sie ktos zyczliwy i mi pomoze!
            Mieszkam w chicago i jestem sympatyczna,mila osoba

            ola
            • Gość: zybi Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: 130.68.2.* 01.01.02, 00:24
              Moja propozycja jest dla kazdego, w kazdym stanie.
              Podaj nazwe miasta gdzie mieszkasz, to mozna znalezc do tej miejscowosci
              miejsce pracy. Kolega pracuje w tej branzy w Toronto . A ja mieszkam w usa wiec
              sam musialem sobie znalezc odpowiednik tej pracy w miejscu zamieszkania.
              Rozmawialem z dr. biochemikiem i jego dzieci studiujac dorabialy sobie wlasnie
              w ten sam sposob.
              • Gość: zybi Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: 130.68.2.* 01.01.02, 03:10
                no i co z tego ze zadajecie pytanie o pomoc... jak wcale nie odpisujecie na
                proponowane miejsce pracy.
                Napisalem kilka listow ..anie be.., ani me..
                • Gość: hudson Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.ipt.aol.com 01.01.02, 03:58
                  hej !!!! dajcie sobie d..ie siana z ta mowa o robocie w NOWY ROK ,idz sprzatac
                  do zydow,i czesc !! dzis jest NEW YEAR Eve !!!!!
                • aniutek Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc 01.01.02, 23:45
                  witaj Zybi, ja chetnie sie czegoos naucze/ zarobie jezeli mozna TO robic w
                  NYC lub gdzies blisko a jesli TO na komputerze tym bardziej, wiesz gdzie
                  jestem, daj znak.,
                  jak tam po sylwku??? glowa nie boli wink)))

                  Gos´c´ portalu: zybi napisa?(a):

                  > no i co z tego ze zadajecie pytanie o pomoc... jak wcale nie odpisujecie na
                  > proponowane miejsce pracy.
                  > Napisalem kilka listow ..anie be.., ani me..

    • Gość: ola Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.client.attbi.com 01.01.02, 23:22
      Witaj Zybi,szczerze mowiac przypominasz mi Sw.Mikolaja i chwala Ci za to!!!!!!!!
      Czekam z Twojej strony na konkretne propozycje,no i oczywiscie SZCZESLIWEGO 2002
      A moze inaczej ; czy to sa konkretne propozycje?Tak czy tak milo mi bylo CIEBIE
      znow "uslyszec na laczach"
      ola
      • Gość: K ZYBI, prosze o detale IP: *.rdu.bellsouth.net 02.01.02, 00:22
        • Gość: K Re: ZYBI, prosze o detale IP: *.rdu.bellsouth.net 02.01.02, 00:23
          Sorry,
          drogi39@yahoo.com
          Dziekuje z gory
          • Gość: zybi Re: ZYBI, prosze o detale IP: 130.68.2.* 02.01.02, 00:35
            • Gość: zybi Re: jeszcze raz IP: 130.68.2.* 02.01.02, 00:48
              to sobie trzeba reszte dospiewac
              nie jestem SW.MIKOLAJ
              Ola pisala ze wyslala ogloszenie do gazety-
    • Gość: ola Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.client.attbi.com 02.01.02, 02:27
      Zybi intrygujesz mnie,moj adres: olka012001@yahoo.com
      Od ostatniej wiadomosci nie zmienilam miejsca zamieszkania;Chicago
      czekam ola
    • ganelon Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc 02.01.02, 03:15
      Powodzenie w znalezieniu pracy zalezy od wielu czynnikow.
      Najwazniejsze to - legalny czy nie, spikasz dobrze czy tylko troche,
      pozytywne nastawienie,energia i samodzielne myslenie.
      Takze jak najwiecej osobistych kontaktow (przynajmniej na poczatku).
      Oczywiscie nie ma co sie ludzic,jesli ktos jest "typowym" wakacjuszem ze
      slabym (lub w ogole) angielskim - pierwsza praca bedzie typu sprzatanie,opieka,
      praca w pizzeri ewentualnie fabryka dla kobiet oraz budowa, siding dla facetow.
      Teraz jest z tym troche gorzej niz kilka lat temu (mieszkam w Connecticut),
      ale to nie znaczy ze niczego nie ma.
      Trzeba tylko wiedziec gdzie szukac..
      • Gość: aniutek Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 02.01.02, 03:31
        taaaaa bardzo tej dziewczynie pomogles....
        > Trzeba tylko wiedziec gdzie szukac..
        powiedz jej jak wiesz, pyta sie - znaczy sie nie wie.
        ona czeka na COS konkretnego.

        ganelon napisa?(a):

        > Powodzenie w znalezieniu pracy zalezy od wielu czynnikow.
        > Najwazniejsze to - legalny czy nie, spikasz dobrze czy tylko troche,
        > pozytywne nastawienie,energia i samodzielne myslenie.
        > Takze jak najwiecej osobistych kontaktow (przynajmniej na poczatku).
        > Oczywiscie nie ma co sie ludzic,jesli ktos jest "typowym" wakacjuszem ze
        > slabym (lub w ogole) angielskim - pierwsza praca bedzie typu
        sprzatanie,opieka,
        > praca w pizzeri ewentualnie fabryka dla kobiet oraz budowa, siding dla
        facetow.
        > Teraz jest z tym troche gorzej niz kilka lat temu (mieszkam w Connecticut),
        > ale to nie znaczy ze niczego nie ma.
        > Trzeba tylko wiedziec gdzie szukac..

        • ganelon Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc 02.01.02, 04:21
          Gość portalu: aniutek napisał(a):

          > taaaaa bardzo tej dziewczynie pomogles....
          > > Trzeba tylko wiedziec gdzie szukac..
          > powiedz jej jak wiesz, pyta sie - znaczy sie nie wie.
          > ona czeka na COS konkretnego.

          Post byl sprzed paru tygodni,takze nie wiem czy aktualny.
          Jesli tak, to odpowiem na priva.

          Uszy do gory wakacjusze i nie zalamywac sie - poczatki zawsze sa trudne ale potem
          to juz z gorki i pamietajcie ze Ameryka ma jednak wiecej plusow niz minusow..
      • Gość: ola Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.client.attbi.com 02.01.02, 04:32
        Aniutku jestem Ci wdzieczna za zrozumienie!PANOWIE konkrety rozmawiamy o
        interesach.Jestem tu krotko i ucze sie Ameryki,kazda lekcje odbieram kazdego
        dnia ale na pytanie :gdzie szukac JA nie wiem.
        Kto pyta nie bladzi.Radzcie,pilnie bede sledzila kazda wypowiedz
        pozdrowienia ola
    • Gość: ola Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.client.attbi.com 02.01.02, 04:54
      w tym problem ,ze nie jestem wakacjuszem ola
      • Gość: aniutek Re: szukam pracy w Ameryce - prosze o pomoc IP: *.c3-0.nyw-ubr2.nyr-nyw.ny.cable.rcn.com 02.01.02, 04:58
        Gos´c´ portalu: ola napisa?(a):

        > w tym problem ,ze nie jestem wakacjuszem ola

        zaden problem Ola

      • Gość: zybi za darmo IP: 130.68.2.* 02.01.02, 05:03
        w Polsce byl urzad zatrudnienia, na scianie w gablotce wisialy oferty pracy.
        Podchodzil bezrobotny zapisywal nr i do roboty.
        Tu w USA jest dokladnie to samo i bylem zdziwiony ze za darmo . bo w
        polonijnych firmach za to samo zdzieraja z naiwnych polonusow 2 tygodniowki.
        w kazdym miescie jest takie biuro i pracy w swoim zawodzie mozna znalezc i nie
        koniecznie trzeba zaraz sprzatac czy na dachu robic
        • ganelon Re: za darmo 02.01.02, 05:32
          Gość portalu: zybi napisał(a):

          > w Polsce byl urzad zatrudnienia, na scianie w gablotce wisialy oferty pracy.
          > Podchodzil bezrobotny zapisywal nr i do roboty.
          > Tu w USA jest dokladnie to samo i bylem zdziwiony ze za darmo . bo w
          > polonijnych firmach za to samo zdzieraja z naiwnych polonusow 2 tygodniowki.
          > w kazdym miescie jest takie biuro i pracy w swoim zawodzie mozna znalezc i nie
          > koniecznie trzeba zaraz sprzatac czy na dachu robic

          Tak, tylko ze te oferty sa dla legalnych,spikajacych i pozniej trzeba
          jescze przejsc przez interview w owym potencjalnym miejscu pracy.
          A kandydatow z takiego ogloszenia jest na pewno wiecej jak jeden ,tak samo
          jak z kazdego innego ogloszenia (w gazecie,na sklepie itd.).
          Z samego tego faktu - oceniany jest jescze experience (no chyba ze chodzi o
          sprzataniewink, sa nie duze szanse dostania danej pracy.
          Jedyna "pewna" metoda jest wciagniecie,polecenie osobiste przez kogos kto
          pracuje w danym miejscu i cieszy sie dobra opinia.
          Jest to tez ryzyko dla polecajacego jesli "nowy" nie sprawdzi sie..
          • Gość: zybi Re: za darmo IP: 130.68.2.* 02.01.02, 23:32
            Dobry czlowieku
            czy byles w takim urzedzie - jestes bardziej wystraszony niz kto inny!!!!
            w gazecie jest oferta pracy ---lecz nie podane sa stawki na godzine
            idac na ogloszenie z gazety ,,, zawsze bedziesz wykorzystany
            idac do biura -
            --wiesz ile mozesz dostac $ za godzine pracy
            --jakie benefity
            - nie placisz nic za info
            - jezyk jest malo potrzebny
            -potrzebne sa kwalifikacje
            • Gość: Johnny M Re: za darmo IP: *.96.252.64.snet.net 03.01.02, 08:16
              Gość portalu: zybi napisał(a):

              > Dobry czlowieku
              > czy byles w takim urzedzie - jestes bardziej wystraszony niz kto inny!!!!
              > w gazecie jest oferta pracy ---lecz nie podane sa stawki na godzine
              > idac na ogloszenie z gazety ,,, zawsze bedziesz wykorzystany
              > idac do biura -
              > --wiesz ile mozesz dostac $ za godzine pracy
              > --jakie benefity
              > - nie placisz nic za info
              > - jezyk jest malo potrzebny
              > -potrzebne sa kwalifikacje

              Gosciu ty chyba na Ksiezycu zyjesz albo na Madagskarze..ale na pewno nie w USA.
              Byc moze nawet nie pracowales nigdy w Stanach. Macisz tylko biednym wakacjuszom
              w glowach i podajesz sie za bog wie jakiego znawce...typowy Polaczek z Czikago,
              swiezo przybyly pewnie jeszcze..
              Slyszales kiedys o interview? Bez niego nie nikt cie nie zatrudni,pracodawca
              musi wiedziec ze nie kupuje kota w worku.
              Pierdolnij sie w ten glupi leb, cwoku jeden albo napisz cos konkretnego,bucku zza
              Buga.
              • Gość: zybi Re: za darmo --- tez mozna pracowac IP: 130.68.2.* 04.01.02, 06:31
                Pracujac jako wolontariusz ,
                - dostaniesz za darmo - dostep do internetu -inni placa $20
                - dostep do biblioteki , mozesz korzystac z podrecznikow do nauki zawodu
                -pierwsza wiesz gdzie sa wolne etaty
                -poznajesz ludzi i po 1/2 roku masz prace
                - dowiesz sie gdzie bedzie wolny etat , mzna wziasc dodatkowy kurs doksztalcajacy
                - bo wolontariusz ma te mozliwosc za darmo
                - obiad w stolowce tez za darmo
                -dojazd autobusem do centrum tez za darmo

                Tylko nie sluchaj durnowatych i wystraszonych ludzi ktorzy nic nie osiagneli.
                Wszedzie sa Polacy ....tylko od ciebie zalezy z kim rozmawiasz. Kontaktuj sie z
                tymi co pracuja uczciwie, co maja jakis dorobek, tacy co moga byc wzorem godnym
                do nasladowania.
                Nie wszyscy sa na wiecznych wakacjach tak jak kolega Jozek- siedzi, nic nie robi,
                piwo pije i mowi ze pracowac sie nie oplaci.




                >
                > > Dobry czlowieku
                > > czy byles w takim urzedzie - jestes bardziej wystraszony niz kto inny!!!!
                > > w gazecie jest oferta pracy ---lecz nie podane sa stawki na godzine
                > > idac na ogloszenie z gazety ,,, zawsze bedziesz wykorzystany
                > > idac do biura -
                > > --wiesz ile mozesz dostac $ za godzine pracy
                > > --jakie benefity
                > > - nie placisz nic za info
                > > - jezyk jest malo potrzebny
                > > -potrzebne sa kwalifikacje
                >
                > Gosciu ty chyba na Ksiezycu zyjesz albo na Madagskarze..ale na pewno nie w USA.
                > Byc moze nawet nie pracowales nigdy w Stanach. Macisz tylko biednym wakacjuszom
                > w glowach i podajesz sie za bog wie jakiego znawce...typowy Polaczek z Czikago,
                >
                > swiezo przybyly pewnie jeszcze..
                > Slyszales kiedys o interview? Bez niego nie nikt cie nie zatrudni,pracodawca
                > musi wiedziec ze nie kupuje kota w worku.
                > Pierdolnij sie w ten glupi leb, cwoku jeden albo napisz cos konkretnego,bucku z
                > za
                > Buga.

        • Gość: Martyna Re: do Zibi IP: 204.186.88.* 02.01.02, 18:33

          Moze i mi napiszesz o tej rewelacyjnej pracy za 300.
          Dzieki
          Pozdrwaiam
          • leosia Re:Do ... Martyny 02.01.02, 23:40
            napisz mi odpowiedzi na ten adres
            Ja mam na imie ZYBI a nie Swiety Mikolaj
            Prosze podac
            - nazwe miasta gdzie mieszkasz, stanu
            - czy mozesz pokazac #SS ( jak bedziesz przyjeta to sie zapytaja o to)
            - czy masz car
            - czy umiesz poslugiwac sie mapa miasta
            - czy mozesz podac nazwy gazet w twojej okolicy -gdzie dawalas ogloszenie,
            jakie czytasz
            - czy angielski znasz
            i dopiero wtedy mozemy myslec co dalej
            A poza tym to napisz co ciekawego o sobie
            • Gość: Józek Re:Do ... Martyny IP: *.acn.waw.pl 02.01.02, 23:50
              I wyslij swoje zdjecie w kostiumie kapielowym. Albo i bez...
              Zybi to lubi...
              • Gość: S. Re:Szukam pracy..... IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 03.01.02, 04:46
                W dzisiejszej "Rzeczpospolitej" ukazal sie ciekawy artykul

                www.rzeczpospolita.pl/Pl-
                iso/gazeta/wydanie_020103/publicystyka/publicystyka_a_6.html

                Ponizej jego fragment ktory czesciowo pasuje do watka "szukam pracy".

                "Trzeba szukać dla siebie tego, co najlepsze - twierdzi Maciek. - Na Zachodzie
                to rzecz normalna, a w Polsce mało komu chce się chodzić od drzwi do drzwi,
                normą jest raczej bierność, ludzie liczą na układy, znajomości, boją się samych
                siebie zareklamować. Ja dostałem się do college'u, na studia, do pracy, pisząc
                mnóstwo listów, chodząc od jednego miejsca do drugiego, nie czekając, aż oferta
                przyjdzie do mnie. Nawet tu, na Harvardzie, gdzie ofert pracy dla absolwentów
                nie brakuje, każdy z nas wysyła do upatrzonych firm setki listów, żeby móc
                wybrać najlepszą propozycję. Amerykanie są od małego przyzwyczajani do tego, że
                trzeba być wytrwałym i nigdy nie wolno się poddawać. "

                Jest w tym duzo prawdy.

                S.
                • Gość: gruszka Re:Szukam pracy..... IP: *.*.*.* 05.01.02, 12:34
                  patrz na historyjkę poniżej
                  Kilka miesięcy temu moja żona szukała pracy jeżdziła po wszystkich okolicznych
                  firmach ze swoim Cv wysylale też CV na wszelkie możliwe ogłoszenia na
                  marginesie zna dwa języki doświadczenie marne studiuje ,więc średnia przeciętna
                  wsrod ludzi w jej wieku i nikt nawet się do niej nie odezwał po 6 miesiącach
                  dziewczyna była już tak zdołowana że było mi jej szkoda (była na dwóch
                  rozmowach w tym czasie obydwie to akwizycja)
                  Wtym samym czasie ja jako że wykonywałem zlecenie dla firmy farmaceutycznej
                  na merchandising na terenie Warszawy potrzebowałem osoby z samochodem która by
                  mi pomogła taka dodatkowa praca , po 40 telefonach w sprawie ogłoszenie
                  stwierdziłem że albo tym ludziom wogóle nie chce się pracować albo chcą
                  zarabiać jak na zachodzie ta rekrutacja była dla mnie czymś strasznym z trudem
                  udało mi się przyjąć jedną osobę do tej pracy
                  I pamiętam że w tedy się pokłuciłem z żoną bo ona płakała że nie ma pracy w
                  Warszawie a ja twierdziłem że to ludziom się nie chce robić i chca zarabiać bez
                  żadnych kwalifikacji i doświadczenia Bóg wie ile
                  Więc jak widać wszystko zależy od punktu siedzenia i twoich doświadczeń
                  związanych z poszukiwaniwem pracy
                  • Gość: Renka Re:Szukam pracy..... IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 13:16
                    Dziwne, dlaczego zonie nie dales tej pracy? Przeciez chyba chodzi o prace, a
                    nie o etat? To w Warszawie jeszcze jest tak dobrze???????Bo tutaj, gdzie ja
                    jestem , w Kanadzie nie jest .
                    • Gość: gruszka Re:Szukam pracy..... IP: *.*.*.* 05.01.02, 13:33
                      A dlatego że nie ma prawa jazdy(słaby wzrok) a tutaj niestety trzeba było
                      jeżdzić samochodem . W warszawie nie jest ani źle ani dobrze jeśli masz
                      doświadczenie i umiesz się sprzedać to nie ma problemu , najgorzej mają wszyscy
                      ci co kończą skoły i uniwerki bez doświadczenia oni nawet po super uczelni z
                      dwoma językami mają problemy ze znalezieniem pracy
                      A po za tym kilka lat temu jeszcze Warszawiacy twierdzili że oni nie pójdą do
                      pracy za 1000 zł wolą studiować a rodzicę ich utrzymają a teraz niestety
                      sytuacja się zmieniła , może to i lepiej
                      • Gość: Renka Re:Szukam pracy..... IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 13:53
                        Osobiscie znam bardzo wiele mlodych dzieciakow,tu w Kanadzie, ktore albo
                        chodza do szkoly sredniej albo studiuja na uniwersytetach, a w weekendy
                        pracuja w sklepach czy w hotelach (sprzatanie).Nawet ci z BOGATYCH
                        domow.Jezeli bogate (z basenami, saunami, kilkoma samochodami itd) uznaje sie
                        za bogate, a nie ZADLUZONE..Praca jest tutaj czyms naprawde waznym, dzieci 9
                        letnie juz roznosza gazety.W wieku 16 lat maja czesto dobrze platna juz prace,
                        ktorej trzymaja sie rekami i nogami , mimo, ze wciaz sa jeszcze uczniami.Nie
                        rzadkie sa sytuacje, kiedy te sama prace wykonuje 16 latek i 40 latek.Za
                        podobne pieniadze.
                        • Gość: gruszka Re:Szukam pracy..... IP: *.*.*.* 05.01.02, 14:06
                          Zgadzam się z Toba Renka tylko problem jest w tym że tutaj nikt ich nie chce
                          przyjąć do pracy . Problem jest też w tym że ludzie Ci chcieliby po studiach
                          pracować i się rozwijać w jakiś sposób , a nie mają takiej możliwości.
                          Orientuje się jak to wygląda w Stanach że tam się pracuję od 16 roku życia ale
                          u nas jest prawie niemożliwością otrzymanie pracy dla ucznia , z resztą nie
                          polecam sam kiedyś dorabiałem przez wakacje i mam na dzień dzisiejszy w wieku
                          26 lat dyskopatię przez właśnie taką harówkę w młodym wieku .
                          no to na razie tyle
                          • Gość: Renka Re:Szukam pracy.....czy nie IP: *.home.cgocable.net 05.01.02, 14:23
                            Zauwazylam , Gruszka, ze szukasz mozliwosci wyrwania sie z Polski.Do Niemiec,
                            czy gdzies indziej , za praca. Ale jednoczesnie wspominasz o waszych
                            mankamentach zdrowotnych, typu slaby wzrok i niemoznosc prowadzenia pojazdow
                            (?), albo ta dyskopatia.To pewnie ogranicza wasze szanse. Przynajmniej nie
                            mow o tym glosno.Slaby wzrok nie jest przeszkoda w uzyskaniu prawa jazdy.Jak
                            sie nosi oklulary, czy szkla kontaktowe.
                            • Gość: zybi Do GRUSZKA IP: *.montclair.edu 05.01.02, 14:58
                              To jak to z toba jest,,, niby z W-wy a ma problemy
                              Mi to mowia CWANIAK WARSZAWSKI
                              Problemy sa po to zeby je wykorzystywac a nie nad nimi plakac.
                            • Gość: zybi Do Martyny IP: *.montclair.edu 05.01.02, 14:59
                              • Gość: zybi Re:jeszcze raz --- Do Martyny IP: *.montclair.edu 05.01.02, 15:01
                                co jest grane - chciala by a boi sie ?????
                                niby chce informacje ale nie odpisuje
                                • Gość: gruszka Re:jeszcze raz --- Do Martyny IP: *.*.*.* 05.01.02, 15:25
                                  Oj Zybi chyba mnie żle zrozumiałeś ja raczej problemów z pracą nie mam od 8 lat
                                  pomimo wielu zmian pracuję non stop najdłuższa przerwa to było 2 tyg. Problem
                                  jest w tym że tutaj nawet pracując w dobrej firmie jeżeli awansuje itp. to i
                                  tak pensja bedzie tak smiesznie niska że warte ubolewania. I to jest ten problem
                                  A po za tym nie lubię tego stwierdzenia "Cwaniak Warszawski" nie urodziłem
                                  się w Warszawie mieszkałem tam trochę aktualnie tu pracuję (już nie mieszkam)
                                  Bez obrazy.over.
                                  • Gość: zybi do Gruszki IP: *.montclair.edu 05.01.02, 15:43
                                    Dobry czlowieku i TY
                                    Pomysl logicznie i zrob na odwyrtke to co ty do tej pory zrobiles.
                                    Przeczytaj sobie zyciorysy MILIONEROW
                                    1. zacznij od cwaniaka warszawskiego "Boso ale w ostrogach" milionow nie mial ale
                                    mial bogate doswiadczenie.
                                    potem sobie przeczytaj zyciorys polaka z Filadelfi, milionera zreszta tez.
                                    i zakoncz czytanie na najbogatszch komputerowcach z Microsoft.
                                    Ci ludzie tak samo jak ty obywatel GRUSZKA , mieli poczucie nie spelnienia w
                                    pracy , nie docenienia w $$$$.
                                    Jestes na najlepszej drodze do zalozenia wlasnej firmy.
                                    Ja tez jestem chory z tego powodu i chodze na kursy dla biznesmenow.



                                    > Oj Zybi chyba mnie żle zrozumiałeś ja raczej problemów z pracą nie mam od 8 lat
                                    >
                                    > pomimo wielu zmian pracuję non stop najdłuższa przerwa to było 2 tyg. Problem
                                    > jest w tym że tutaj nawet pracując w dobrej firmie jeżeli awansuje itp. to i
                                    > tak pensja bedzie tak smiesznie niska że warte ubolewania. I to jest ten proble
                                    > m
                                    > A po za tym nie lubię tego stwierdzenia "Cwaniak Warszawski" nie urodziłem
                                    > się w Warszawie mieszkałem tam trochę aktualnie tu pracuję (już nie mieszkam)
                                    > Bez obrazy.over.

                                    • Gość: ZYBI Re: do Gruszki IP: *.*.*.* 05.01.02, 16:20
                                      No widzisz Zybi strzeliłeś w dziesiątkę tak się składa że od pół roku działałem
                                      informacyjnie a od lutego ruszam z zakładem produkcyjnym więc może się uda ,
                                      dopuki nie wykorzystam tutaj wszystkich możliwości to nie wyjadę Polska to
                                      piękny kraj jak sie dobrze zarabia. Jak się nie uda to się spłaci długi i
                                      trzeba będzie wyjech.
                                      A tak na marginesie to czego was uczą na tych kursach ,ciekawi mnie to.????
                                      • Gość: gruszka przepraszam wcześniejszy post to ja pisałem IP: *.*.*.* 05.01.02, 16:21
                                        Gość portalu: ZYBI napisał(a):

                                        > No widzisz Zybi strzeliłeś w dziesiątkę tak się składa że od pół roku działałem
                                        >
                                        > informacyjnie a od lutego ruszam z zakładem produkcyjnym więc może się uda ,
                                        > dopuki nie wykorzystam tutaj wszystkich możliwości to nie wyjadę Polska to
                                        > piękny kraj jak sie dobrze zarabia. Jak się nie uda to się spłaci długi i
                                        > trzeba będzie wyjech.
                                        > A tak na marginesie to czego was uczą na tych kursach ,ciekawi mnie to.????

                                        • Gość: zybi po co szukac --PRACY IP: *.montclair.edu 05.01.02, 16:51
                                          Czy nie lepiej tak jak GRUSZKA zalozyc wlasny biznes.
                                          Takie szkolenia biznesowe sa na calym swiecie.
                                          Trzeba je tylko zaliczyc i byc madrym a nie
                                          jak 80% bankrutujacych
                                          -bo nie chodzili na kursy biznesowe
                                          marketingu
                                          ksiegowosci
                                          reklamy
                                          Swiat sie zmienia za takie kursy placi sie tyle co i nic. wlasnie na internecie
                                          cwiczymy tez za darmo
                                          w Chicago dzis wystartowli z takimi kursami za darmo a potem za drobna oplata

                                          Kto ma ciekawy pomysl na wlasny biznes

                                          zamiast sie osmieszac na ""FORUM"

                                          zacznijcie sie oswiecac
                                          ciekawy jestem waszej odpowiedzi



                                          • Gość: gruszka Re: po co szukac --PRACY IP: *.*.*.* 05.01.02, 17:11
                                            Spokojnie zybi ja nie mam zamiaru jak na razie rezygnować z pracy , co TY a
                                            jak mi nie wypali spokojnie wcale nie tak prosto otworzyć ten własny biznes ja
                                            próbowałem kilka pomysłów i nie wiem czy obecny mi wypali cudem tym razem udało
                                            mi się ominąć wszystkie kłody pod nogami a to jeszcze nie koniec bo jak się
                                            jednak okarzę że za maszynę trzeba zapłacić 200 000 zł to sobie mogę pomarzyć o
                                            własnym biznesie na emeryturze . Jest jednen najwiekszy ból aktualnie nie ma
                                            już prawie wcale pomysłów gdzie z kwotą 10 tys. można zacząć coś swojego ,I
                                            wiem że za chwilę posypią się na mnie posty że tyle to wy zarabiacie
                                            tygodniowo lub miesięcznie i z takim kapitałem to można sobie dobry rower
                                            kupić a niestety tutaj tzreba nieżle sobie żyłować żeby odłożyć to po dwóch
                                            lata ,smutne niestety ale prawda
                                            ale może się w końcu uda , jak się nie spróbuję to nie będę wiedział

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka