Dodaj do ulubionych

Obywatelstwo USofA?

IP: *.union01.nj.comcast.net 11.08.03, 13:44
"Polacy w Nowym Jorku nie przyjmuja obywatelstwa -
"Zielona karta" wystarczy.

Wiekszosc Polakow mieszkajacych obecnie na stale w Nowym Jorku nie posiada
obywatelstwa USA. Malo tego, niektore z osob urodzonych w Polsce, ktore
przybyly tu ponad 20 lat temu, ociagaja sie z jego przyjeciem do dzis ­ mowia
dane spisu powszechnego z 2000 roku.

Jak donosil juz "Nowy Dziennik", w pieciu dzielnicach Nowego Jorku ­
Manhattan, Brooklyn, Queens, Bronx i Staten Island ­ mieszka obecnie 66 tys.
osob, ktore urodzily sie w Polsce. Sa to osoby przebywajace tu na stale.
Posiadaja albo "zielona karte", albo obywatelstwo amerykanskie. Dane mowia
jednak, ze wiekszosc nie kwapi sie z przyjmowaniem obywatelstwa USA.

Jak wynika z ostatniego spisu powszechnego, az 35 tys., czyli prawie 54
proc. Polakow mieszkajacych w Nowym Jorku, nie przeszlo przez proces
naturalizacji. Nie jest to nowe zjawisko. Rozciaga sie ono na przestrzeni
ostatnich trzech dekad. I tak, z 27 tys. Polakow, ktorzy osiedlili sie w
Nowym Jorku w latach 1990-2000, az 23 tys. nie przyjelo do tej pory
obywatelstwa. Podobnie zachowywali sie polscy imigranci, ktorzy przybyli do
miasta dziesiec lat wczesniej. Z 14,5 tys. Polakow, ktorzy osiedlili sie w
Nowym Jorku w latach 1980-89 wiekszosc ­ 7,6 tys. ­ wciaz posiada jedynie
obywatelstwo polskie.

Co jeszcze jeszcze bardziej zadziwiajace, niektorzy Polacy, ktorzy przybyli
tu przed 1980 rokiem, czyli ponad 23 lata temu, do dnia dzisiejszego nie
przeszli przez proces naturalizacji. Z 19,5 tys. Polakow, ktorzy zamieszkali
w Nowym Jorku w latach 70., az 2,1 tys. wciaz nie jest obywatelami USA."

Obserwuj wątek
    • starywiarus Son, you are funny like a drunken monkey 11.08.03, 14:53
      Chwile czasu im zabierze zrozumienie, ze jak sie kto upiera, zeby stac w
      rozkroku nad oceanem, to tyle ma z tego, ze w kroku boli.
      • Gość: ja obywatelstwo IP: *.lu.dl.cox.net 11.08.03, 15:15
        Pisalo gdzies to Mirko mysli ze to prawda. Mnie sie nikt nie pytal czy ja
        jestem obywatelem USA. To znaczy ze oni wzieli swoje dane "z powietrza".
        • Gość: cleo Re: obywatelstwo IP: *.dsl.svcr.epix.net 11.08.03, 17:42
          Gość portalu: ja napisał(a):

          > Pisalo gdzies

          nie "pisalo" a "bylo napisane", mlotku jeden.
          • Gość: ja Re: obywatelstwo IP: *.lu.dl.cox.net 11.08.03, 23:24
            Gość portalu: cleo napisał(a):

            > Gość portalu: ja napisał(a):
            >
            > > Pisalo gdzies
            >
            > nie "pisalo" a "bylo napisane", mlotku jeden.

            Dziekuje za lekcje po Polskim jezyku. Czy w nagrode zasluzylem na honorowe
            pozbawienie polskiego obywatelstwa? wink)) bardzo bym sie z tego ucieszyl

            • Gość: cleo Re: obywatelstwo IP: *.dsl.svcr.epix.net 11.08.03, 23:46
              gory bym przeszla, morza przeplynela zeby ci nieba przychylic, ale pozbawianie
              cie obywatelstwa nie lezy w moej mocy. sam to musisz zalatwic.
              • Gość: Mirko Re: obywatelstwo IP: *.union01.nj.comcast.net 12.08.03, 13:01
                Gość portalu: cleo napisał(a):

                > gory bym przeszla, morza przeplynela zeby ci nieba przychylic, ale
                pozbawianie
                > cie obywatelstwa nie lezy w moej mocy. sam to musisz zalatwic.

                I to nie na forum...
    • waldek.usa Re: Obywatelstwo USofA? 11.08.03, 15:12
      Egzamin na obywatelstwo za trudny.
      • Gość: Wolny Re: Obywatelstwo USofA? IP: *.dialsprint.net 11.08.03, 16:53
        Waldek!
        -nie tylko nie znajomosc jezyka, ale rowniez zbyt czesto siedza lewa noga w
        Polsce... znam takiego, ktory twierdzil, ze juz nigdy nie bedzie mogl pojechac
        do Polski.
        Widzisz sa tacy co sie boja...
        Przekonywal mnie, ze na starosc pojedzie bedzie mieszkal w Polsce i odbieral
        amerykanska emeryture + zus. -fany man, czyta tylko Nowy Dziennik.

        Teraz wiem dlaczego, tak skacza do oczu na tym forum jak sie mowi o pulapce
        paszportowej, nic dziwnego jak sie posiada wyjatkowo polskie obywatelstwo....

        Tym czasem, z posrod 70 tysiecy nielegalnych, wzmozyli ogloszenia w Polskich
        czasopismach i na NET-cie typu: "szukam obywatela(ki) w celu
        matrymonialnym ..dobrze zaplace", przy tym podaja numery telefonow.



        • waldek.usa Re: Obywatelstwo USofA? 11.08.03, 17:13
          Gość portalu: Wolny napisał(a):

          > Waldek!
          > -nie tylko nie znajomosc jezyka, ale rowniez zbyt czesto siedza lewa noga w
          > Polsce... znam takiego, ktory twierdzil, ze juz nigdy nie bedzie mogl
          pojechac
          > do Polski.
          > Widzisz sa tacy co sie boja...
          > Przekonywal mnie, ze na starosc pojedzie bedzie mieszkal w Polsce i odbieral
          > amerykanska emeryture + zus. -fany man, czyta tylko Nowy Dziennik.
          >
          > Teraz wiem dlaczego, tak skacza do oczu na tym forum jak sie mowi o pulapce
          > paszportowej, nic dziwnego jak sie posiada wyjatkowo polskie obywatelstwo....
          >
          > Tym czasem, z posrod 70 tysiecy nielegalnych, wzmozyli ogloszenia w Polskich
          > czasopismach i na NET-cie typu: "szukam obywatela(ki) w celu
          > matrymonialnym ..dobrze zaplace", przy tym podaja numery telefonow.
          >
          >
          > Ile mozna zarobic na tym interesie ? wink)
          Moze to cyniczne, ale za uregulowanie statusu trzeba sie brac od razu.
          Maja szczescie ze INS tam nie zaglada...
          • Gość: Wolny Re: Obywatelstwo USofA? IP: *.dialsprint.net 11.08.03, 17:22
            waldek.usa napisał:


            > > Ile mozna zarobic na tym interesie ? wink)
            > Moze to cyniczne, ale za uregulowanie statusu trzeba sie brac od razu.
            > Maja szczescie ze INS tam nie zaglada...
            >
            >
            Oto przyklad:
            www.bazarynka.com/cgi-bin/1.cgi?num=40
            Wejdz tam, zadzwon i zapytaj ile daja $$$

            • waldek.usa Re: Obywatelstwo USofA? 11.08.03, 19:15
              Gość portalu: Wolny napisał(a):

              > waldek.usa napisał:
              >
              >
              > > > Ile mozna zarobic na tym interesie ? wink)
              > > Moze to cyniczne, ale za uregulowanie statusu trzeba sie brac od razu.
              > > Maja szczescie ze INS tam nie zaglada...
              > >
              > >
              > Oto przyklad:
              > www.bazarynka.com/cgi-bin/1.cgi?num=40
              > Wejdz tam, zadzwon i zapytaj ile daja $$$
              >


              20865 kandydatek:

              212.59.22.114/list.asp?country=Russia&state=Any&from=18&to=35&gender=Female&preference=Heterosexual&rel
              =Any&photo=Yes&Search=Search&pcode=
        • Gość: Mirko Re: Son, you are funny like a drunken monkey IP: *.union01.nj.comcast.net 11.08.03, 17:15
          Zastanawia mnie kilka rzeczy i proszę o odpowiedź.
          SKĄD W WAS POLKICH MĄDRALACH K... TYLE ŻÓŁCI I TĘPEJ ZŁOŚCIWOŚCI???
          Przeciez poza tytułem "obywatelstwo U$A?" czy jakoś w moim poście był TYLKO
          GOŁY cytat z gazety a w samym cytacie też nikt nie pisał czy to że tak jest to
          jest dobrze czy źle. Było, że tak jest.
          Jak babcia nie chce egazminu to pies ją tańcował razem z dziadkiem.

          Wiarus, o co Ci mniej-więcej chodzi z tym twoim bólem w kroku? Jak boli to do
          lekarza a nie na Forum!
          I kto to jest ten twój "son"? Już pare razy pisałeś "Son, you are funny like a
          drunken monkey" i może Tobie się zdaje że jestes w zoo albo dowcipny czy taki
          madry że Ty łapiesz dowcip a inni nie?
          I co Ty wiesz o Polakach którzy w USA robią tak a nie inaczej?
          • canadyjczyk Re: Son, you are funny like a drunken monkey 11.08.03, 19:33
            To jest cecha tak zwanej sfory Wiarusa na zasadzie.
            Tych ludzi szlag trafia na sama mysl ze Polacy tu
            przyjezdzaja, zostaja i zyja.
            Ten palant Wolny nawet nie wie o czym pisze. Jakie
            pulapki paszportowe i tym podobne bzdury. Pamietasz jak
            kilka miesiecy temu pulapka miala zamknac tysiace
            Polonosow? Teraz wymyslili sobie nowa date listopad. A
            poki co wysmieja cokolwiek jest zwiazane z Polska: czy to
            bedzie brak checi posiadania obywatelstwa czy wlasnie
            chec ogladania polskiej TV.
            Zwykla polska zawisc leszy u podloza tych postow.
            Niektorzy nie moga zniesc mysli ze ich rodacy mogliby
            polepszyc sobie zycie.
            • soup_nazi Wy, posterunkowy, jak nic nie piszecie... 11.08.03, 20:15
              ... to nic, ale jak cos juz napiszecie to... jeszcze gorzej, hehehe
              • Gość: pinkink Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii IP: *.oc.oc.cox.net 11.08.03, 23:09
                Artykul mowi ni mniej ni wiecej tylko o tym, ze jestesmy jako spoleczenstwo
                dobrze patriotycznie wyedukowani (albo zindoktrynalizowani, jak moga
                powiedziec inni))).
                Nie na darmo poszly lekcje ze Slimakami, Kmicicami czy Smetkami.


                Wedlug badan, ktore kiedys mialam okazje przegladac mieszkanie w innych
                krajach jest jeszcze w miare powszechnie akceptowalne, natomiast
                przyjmowanie obcego, a tym samym odrzucanie rodzimego obywatelstwa, nie ma
                takiej aprobaty.
                Mowie o odczuciach "polskich" Polakow. Ci "zagraniczni" maja wiecej
                watpliwosci, jak widac.

                Wciaz pokutuje przekonanie, ze jest to rodzaj zdrady, zaprzanstwa czy jak to
                jeszcze nazwac. Mysle, ze tu lezy glowna przyczyna.

                Ciekawa jestem, czy ci forumowicze, ktorzy sie na to zdecydowali nie mieli
                takich sentymentalnych watpliwosci?

                • waldek.usa Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 11.08.03, 23:14
                  Ciekawe, co Fryderyk Szopen ( Frederic Chopin ) by na to powiedzial??
                  • kahlua1 Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 11.08.03, 23:23
                    Dzien w ktorym zostalem obywatelem Kanady byl jednym z
                    najlepszych w moim zyciu.
                    Obywatelstwo polskie mam bo mam ale tak naprawde to mi
                    wisi czy je mam. Jestem Kanadyjczykiem urodzonym w Polsce.
                    Jestem nim tym bardziej im bardziej Polska wypina swoj
                    brudny odbyt na Polonie.
                    • kalifornian Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 11.08.03, 23:27
                      kahlua1 napisał:

                      > Dzien w ktorym zostalem obywatelem Kanady byl jednym z
                      > najlepszych w moim zyciu.
                      > Obywatelstwo polskie mam bo mam ale tak naprawde to mi
                      > wisi czy je mam. Jestem Kanadyjczykiem urodzonym w Polsce.
                      > Jestem nim tym bardziej im bardziej Polska wypina swoj
                      > brudny odbyt na Polonie.

                      Co prawda to prawda jak mowil Pyzdra.
                    • waldek.usa Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 11.08.03, 23:29
                      Podobnie tutaj. Znajomi wzieli wolne i urzadzili przyjecie w moim dniu.
                      A kto Zamek Krolewski odbudowal??
                    • pinkink Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 12.08.03, 00:53
                      kahlua1 napisał:

                      > Dzien w ktorym zostalem obywatelem Kanady byl jednym z
                      > najlepszych w moim zyciu.
                      > Obywatelstwo polskie mam bo mam ale tak naprawde to mi
                      > wisi czy je mam. Jestem Kanadyjczykiem urodzonym w Polsce.
                      > Jestem nim tym bardziej im bardziej Polska wypina swoj
                      > brudny odbyt na Polonie.


                      Mysle, ze ci, ktorzy nie przyjmuja obywatelstwa z powodow ktore wymienilam
                      utozsamiaja sie raczej z inna Polska; nie z aktualnym rzadem ani tez z
                      aktualnymi rozporzadzeniami i aktami prawnymi.

                      Ale to tylko przypuszczenie.
                      • Gość: split Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 12.08.03, 01:21
                        pinkink napisał:

                        > kahlua1 napisał:
                        >
                        > > Dzien w ktorym zostalem obywatelem Kanady byl jednym z
                        > > najlepszych w moim zyciu.
                        > > Obywatelstwo polskie mam bo mam ale tak naprawde to mi
                        > > wisi czy je mam. Jestem Kanadyjczykiem urodzonym w Polsce.
                        > > Jestem nim tym bardziej im bardziej Polska wypina swoj
                        > > brudny odbyt na Polonie.
                        >
                        >
                        > Mysle, ze ci, ktorzy nie przyjmuja obywatelstwa z powodow ktore wymienilam
                        > utozsamiaja sie raczej z inna Polska; nie z aktualnym rzadem ani tez z
                        > aktualnymi rozporzadzeniami i aktami prawnymi.
                        >
                        > Ale to tylko przypuszczenie.


                        Doszukujesz sie jakichs wznioslych pobudek a prawda jest taka : Podjalem
                        decyzje w zyciu i sie tego trzymam , ... Moja ojczyzna jest tam gdzie moge zyc
                        z podniesiona glowa , ... Krasc nie umiem , lapowkami sie brzydze , klaniac sie
                        nie umiem , od nikogo nic nie oczekuje , ... Zapomnialem cos ?
                        • waldek.usa Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii 12.08.03, 15:07
                          Gość portalu: split napisał(a):

                          > pinkink napisał:
                          >
                          > > kahlua1 napisał:
                          > >
                          > > > Dzien w ktorym zostalem obywatelem Kanady byl jednym z
                          > > > najlepszych w moim zyciu.
                          > > > Obywatelstwo polskie mam bo mam ale tak naprawde to mi
                          > > > wisi czy je mam. Jestem Kanadyjczykiem urodzonym w Polsce.
                          > > > Jestem nim tym bardziej im bardziej Polska wypina swoj
                          > > > brudny odbyt na Polonie.
                          > >
                          > >
                          > > Mysle, ze ci, ktorzy nie przyjmuja obywatelstwa z powodow ktore wymienilam
                          >
                          > > utozsamiaja sie raczej z inna Polska; nie z aktualnym rzadem ani tez z
                          > > aktualnymi rozporzadzeniami i aktami prawnymi.
                          > >
                          > > Ale to tylko przypuszczenie.
                          >
                          >
                          > Doszukujesz sie jakichs wznioslych pobudek a prawda jest taka : Podjalem
                          > decyzje w zyciu i sie tego trzymam , ... Moja ojczyzna jest tam gdzie moge
                          zyc
                          > z podniesiona glowa , ... Krasc nie umiem , lapowkami sie brzydze , klaniac
                          sie
                          >
                          > nie umiem , od nikogo nic nie oczekuje , ... Zapomnialem cos ?



                          Tak, jak powiedziales - the man of principles

                          Ja przy odpowiedniej okazji wymieniam slynnych Polakow i Polek,
                          zeby "miejscowe" bractwo sie poduczylo - nie o Polonusach mowie.
                • Gość: Mirko Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii ??? IP: *.union01.nj.comcast.net 11.08.03, 23:26
                  Gość portalu: pinkink napisał(a):


                  > Wedlug badan, ktore kiedys mialam okazje przegladac mieszkanie w innych
                  > krajach jest jeszcze w miare powszechnie akceptowalne, natomiast
                  > przyjmowanie obcego, a tym samym odrzucanie rodzimego obywatelstwa, nie ma
                  > takiej aprobaty.

                  Funkcjonujesz na podstawie niepełnych/nieprawdziwych informacji.
                  Z jednej strony: w polskiej tradycji służba dwóm królom jest jak najbardziej
                  obecna.
                  Z drugiej: przyjmowanie obywatelstwa U$A lub Kanady nijak nie eliminuje
                  posiadanie polskiego.
                  De facto z polskiego nie jest podobno tak prosto zrezygnować - tym bardziej że
                  nikt tego nie wymaga a Ci którzy chcą się zaciągnąć do CIA - niech się martwią
                  sami.
                  W zwykłej piechotnej armii można mieć nawet obywatelstwo Iraku i nie mieć
                  amerykańskiego żeby w amerykańskim mundurze szerzyć demokrację w irackie upały
                  i dzieki temu skrócić oczekiwanie na amerykańskie.

                  >
                  > Ciekawa jestem, czy ci forumowicze, ktorzy sie na to zdecydowali nie mieli
                  > takich sentymentalnych watpliwosci?

                  A w którym miejscu miałem mieć wątpliwości? Czy wydać na to $300 czy nie? Dwa
                  paszporty to chyba lepiej niż jeden (a 3 lepiej niz 2?).
                  Ty sie lepiej zapytaj gości typu Wolny i inne Wiarusy czy zadbali o język
                  polski dzieci i wtedy wyjdą Ci te domniemane lekcje historii i patryiotyzmu i
                  inne "Litwy Ojczyzny moje" oraz kiedy ostatnio byli w Polsce o której tyle i
                  tak chętnie pisują.



                  • Gość: split Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii ??? IP: *.nas25.bellevue1.wa.us.da.qwest.net 12.08.03, 00:25
                    Gość portalu: Mirko napisał(a):

                    > Gość portalu: pinkink napisał(a):
                    >
                    >
                    > > Wedlug badan, ktore kiedys mialam okazje przegladac mieszkanie w innych
                    > > krajach jest jeszcze w miare powszechnie akceptowalne, natomiast
                    > > przyjmowanie obcego, a tym samym odrzucanie rodzimego obywatelstwa, nie m
                    > a
                    > > takiej aprobaty.
                    >
                    > Funkcjonujesz na podstawie niepełnych/nieprawdziwych informacji.
                    > Z jednej strony: w polskiej tradycji służba dwóm królom jest jak najbardziej
                    > obecna.
                    > Z drugiej: przyjmowanie obywatelstwa U$A lub Kanady nijak nie eliminuje
                    > posiadanie polskiego.
                    > De facto z polskiego nie jest podobno tak prosto zrezygnować - tym bardziej
                    że
                    > nikt tego nie wymaga a Ci którzy chcą się zaciągnąć do CIA - niech się
                    martwią
                    > sami.
                    > W zwykłej piechotnej armii można mieć nawet obywatelstwo Iraku i nie mieć
                    > amerykańskiego żeby w amerykańskim mundurze szerzyć demokrację w irackie
                    upały
                    > i dzieki temu skrócić oczekiwanie na amerykańskie.
                    >
                    > >
                    > > Ciekawa jestem, czy ci forumowicze, ktorzy sie na to zdecydowali nie mieli
                    >
                    > > takich sentymentalnych watpliwosci?
                    >
                    > A w którym miejscu miałem mieć wątpliwości? Czy wydać na to $300 czy nie? Dwa
                    > paszporty to chyba lepiej niż jeden (a 3 lepiej niz 2?).
                    > Ty sie lepiej zapytaj gości typu Wolny i inne Wiarusy czy zadbali o język
                    > polski dzieci i wtedy wyjdą Ci te domniemane lekcje historii i patryiotyzmu i
                    > inne "Litwy Ojczyzny moje" oraz kiedy ostatnio byli w Polsce o której tyle i
                    > tak chętnie pisują.


                    Ta liczba , to nieudacznicy i chwieje (ani tu , ani tu) Ludzie ktorzy sie tu
                    zaadoptowali , nauczyli jezyka , przyswoili kulture , nie maja obiekcji do
                    przyjecia obywatelstwa . Lwia czesc po spelnieniu w/w warunkow ruszyla w droge
                    szukac cos lepszego . N.Y. jest dobra szkola zycia dla nowoprzybylych , ale ile
                    w koncu mozna tam wytrzymac . Kto ma troche inicjatywy to spada po paru latach a
                    ci co zostaja nigdzie nigdy nie rusza tylka . Wydzwania taki jeden do mnie od
                    kilkunastu lat po wizycie tutaj z tymi samymi pytaniami ; Czy tutaj buduja juz
                    wiezowce i czy tez wykanczaja w sheetrock a czy trudno sie dostac do unii , bo
                    on tam juz sie dostal , ... Urwanie glowy . Sam nie zadzwoni bo sie nie dogada
                    mimo ze siedzi tu 22 lata (na Greenpolinie) Na starosc mial wracac do kraju ,
                    ale chyba sie rozmysli bo teraz za drogo .

                    O takich tam pisza !
                    >
                    >
                    >
                    • Gość: Mirko Lepsi wyruszyli w drogę? IP: *.union01.nj.comcast.net 12.08.03, 01:17
                      Gość portalu: split napisał(a):

                      > Ta liczba , to nieudacznicy i chwieje
                      > (ani tu , ani tu) Ludzie ktorzy sie tu
                      > zaadoptowali , nauczyli jezyka , przyswoili kulture , nie maja obiekcji do
                      > przyjecia obywatelstwa . Lwia czesc po spelnieniu w/w warunkow
                      > ruszyla w droge szukac cos lepszego .
                      > N.Y. jest dobra szkola zycia dla nowoprzybylych , ale ile
                      > w koncu mozna tam wytrzymac .
                      > Kto ma troche inicjatywy to spada po paru latach
                      > a ci co zostaja nigdzie nigdy nie rusza tylka .
                      > Wydzwania taki jeden do mnie od
                      > kilkunastu lat po wizycie tutaj z tymi samymi pytaniami ;
                      > Czy tutaj buduja juz
                      > wiezowce i czy tez wykanczaja w sheetrock
                      > a czy trudno sie dostac do unii , bo
                      > on tam juz sie dostal , ... Urwanie glowy .
                      > Sam nie zadzwoni bo sie nie dogada
                      > mimo ze siedzi tu 22 lata (na Greenpolinie) Na starosc mial
                      > wracac do kraju, ale chyba sie rozmysli bo teraz za drogo .
                      >
                      > O takich tam pisza !

                      Są jeszcze inni.

                      "Polonia w Nowym Jorku -
                      Dobrze wyksztalcona i zamozna.

                      Amerykanie polskiego pochodzenia mieszkajacy w Nowym Jorku sa dobrze
                      wyksztalceni i stosunkowo zamozni ­ mowia dane spisu powszechnego z 2000 roku.

                      Dane te dotycza 213 tys. Amerykanow polskiego pochodzenia mieszkajacych na
                      Manhattanie, Brooklynie, Queensie, Bronksie i Staten Island. Sa to osoby,
                      ktorych rodzice lub dziadkowie urodzili sie w Polsce. Do tej grupy zalicza sie
                      takze osoby, ktore urodzily sie w Polsce, a mieszkaja legalnie w Nowym Jorku.
                      Jak podawalismy we wczorajszym wydaniu "Nowego Dziennika", ich liczba wynosi
                      66 tysiecy.

                      Dane Biura Spisu Powszechnego, ktore sa dostepne na stronie internetowej
                      www.census.gov, mowia, ze 38 procent Amerykanow polskiego pochodzenia ponizej
                      25. roku zycia uczeszcza obecnie do college'u lub na uniwersytet. W kategorii
                      wiekowej powyzej 25. roku zycia 65 procent posiada dyplom ukonczenia wyzszej
                      uczelni albo zaliczenia czesci uniwersyteckiego programu nauczania.

                      Amerykanie polskiego pochodzenia w Nowym Jorku sa tez stosunkowo zamozni.
                      Bierze sie to z tego, ze posiadaja dobre wyksztalcenie, co pozwala na zdobycie
                      lepiej platnej pracy. To dlatego, mowia dane spisu powszechnego, 49 procent
                      amerykanskich Polakow mieszkajacych w Nowym Jorku zatrudnionych jest na
                      stanowiskach menedzerow i na innych wymagajacych profesjonalnego przygotowania.

                      Wsrod ponad 200-tysiecznej rzeszy Amerykanow polskiego pochodzenia w miescie
                      najliczniejsza (19 proc.) jest grupa, ktorej zarobki roczne wynosza 50-75 tys.
                      dolarow. Dosc liczne sa takze te grupy zarobkowe, ktorych czlonkowie zarabiaja
                      75-99 tys. dolarow (11,5 procent) oraz 100-149 tys. dolarow (10,7 procent).

                      Polsko-amerykanska grupa etniczna jest tez stosunkowo mloda. Przecietna wieku
                      wynosi 43,1 roku. Procentowo przewazaja kobiety ­ 53,2 procent."


                  • pinkink Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii ??? 12.08.03, 07:02
                    Gość portalu: Mirko napisał(a):

                    > Funkcjonujesz na podstawie niepełnych/nieprawdziwych informacji.


                    Nie: FUNKCJONUJE, a zaledwie PRZYTACZAM. To nie to samo

                    > Z jednej strony: w polskiej tradycji służba dwóm królom jest jak najbardziej
                    > obecna.


                    Nie znam takiej tradycji jesli nie mowic o sredniowiecznym rycerstwie, ktore
                    zaciagalo sie to do jednego wladcy to do drugiego. Liczyla sie kasa a nie
                    zadne tam patriotyzmy. Nie przypominam sobie, zeby to byl polecany czy
                    szczegolnie popularny wzorzec, wiec nie wiem o czym mowisz.
                    Przeciwnie.
                    Kanon swiadomosci narodowej uksztaltowany przez XIXwieczna literature stawial
                    wzory nieprzejednane pod tym wzgledem. Jednoznaczne i kategoryczne.
                    Jak sie tylko jaki Robak albo Kmicic patriotycznie znarowil to odpokutowywal
                    to bolesnie i nie bylo zmiluj. I tego nas uczyli mniej czy bardziej
                    skutecznie.

                    Mowie o tym po to, zeby uswiadomic o jaki rodzaj dyskomfortu mi chodzi.
                    Wiem, ze zadajac pytanie wchodze na sliski grunt.)))
                    Oczywiscie, ze rozumiem radosc z otrzymania obywatelstwa. Nie jestem
                    nawiedzona.
                    Niemniej gdzies w tle jest ten pan od historii i te wszystkie cholerne Slimaki
                    i w przyszlosci te nasze dzieci i wnuki, ktore nie beda mowic po polsku....
                    Niechcacy zrobilo sie ckliwo i obrzydliwo za co mi wstydliwo.)) Coz.





                    > > Ciekawa jestem, czy ci forumowicze, ktorzy sie na to zdecydowali nie mieli
                    >
                    > > takich sentymentalnych watpliwosci?
                    >
                    > A w którym miejscu miałem mieć wątpliwości? Czy wydać na to $300 czy nie?
                    Dwa
                    > paszporty to chyba lepiej niż jeden (a 3 lepiej niz 2?).



                    Zlituj sie racjonalny Mirko, mowimy o sentymentach nie o kasie!




                    > Ty sie lepiej zapytaj gości typu Wolny i inne Wiarusy czy zadbali o język
                    > polski dzieci i wtedy wyjdą Ci te domniemane lekcje historii i patryiotyzmu
                    i
                    > inne "Litwy Ojczyzny moje" oraz kiedy ostatnio byli w Polsce o której tyle i
                    > tak chętnie pisują.
                    >
                    >
                    > Nie bede sie ich pytac bo nie chce sie awanturowac ani tym bardziej nikogo
                    prowokowac.
                    Jak ktos sie chce klocic to lepiej nie ze mna, bo nie lubie.
                    OK,niech bedzie, ze nie umiem.
                    • traperzy Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii ??? 12.08.03, 07:10
                      O czym Ty kobieto chrzanisz?
                      Co mnie obchodza Robaki i inne palanty czy nauczyciele
                      historii.
                      Jedno co mnie polska historia nauczyla to nie zawracac
                      sobie glowy Polska bo stoi sie na straconej pozycji.
                      Nie mysl ze jak ktos napadnie Polske to ja pojade jej
                      bronic. Mam to gdzies. Po pierwsze jestem ja i moja
                      rodzina a kawalek piachu i drzew jest mi dosc obojetny.
                      I am dokladnie gdzies po jakiemu beda mowily moje dzieci
                      jesli tylko beda zyly w jakims rozsadnym kraju.
                    • traperzy Re: mielismy dobrych nauczycieli od historii ??? 12.08.03, 07:15
                      I jeszcze jedno: pokolenie za pokoleniem przesrywa swoje
                      zycia w imie jakiegos durnego patriotyzmu i przywiazania.
                      DO czego? Do tego narodu zlodziei i nierobow? Od kilkuset
                      lat wszyscy maja ta Polske gleboko ale jak zapytasz
                      kogokolwiek to sa zaraz wielcy patrioci.
                      Szkoda plakac nawet.
                      • trepciak wpomnienia z Polski 12.08.03, 07:37
                        traperzy napisał:

                        > I jeszcze jedno: pokolenie za pokoleniem przesrywa swoje
                        > zycia w imie jakiegos durnego patriotyzmu i przywiazania.
                        > DO czego? Do tego narodu zlodziei i nierobow? Od kilkuset
                        > lat wszyscy maja ta Polske gleboko ale jak zapytasz
                        > kogokolwiek to sa zaraz wielcy patrioci.
                        > Szkoda plakac nawet.

                        nie placz traperzy
                        czuje twoj bol, twoj smutek
                        czy pamietasz jeszcze swoje dziecinstwo w Polsce?

                        ja jestem szczesliwy tu w Ameryce ale
                        zawsze z przyjemnoscia wspominam lata beztroskiego dziecinstwa
                        w Polsce i czuje sie wtedy jeszcze szczesliwszy
                        obrazy z dziecinstwa pelne radosci kolorow zapachow dzwiekow i przyjaciol
                        toche za mgielka ale to byly piekne chwile...
                      • pinkink prawie ze manifest...)))) 12.08.03, 07:53
                        Tez sie czasem zloszcze. I czasem nie lubie nawet tego, ze jestem Polka. Ze
                        jestem z kraju, w ktorym nie zawsze dobrze sie dzieje.

                        Bo nie zmienia to faktu, ze jednak tam sie urodzilam, a nie tu.
                        Ale jeszcze mniej by mi odpowiadalo, gdybym sie wypiela i powiedziala, ze nic
                        co w Polsce mnie nie obchodzi.
                        To zrobiloby mnie zaklamana i beznadziejna osoba w moich wlasnych oczach.
                        Za bardzo sie lubie, zeby sobie cos takiego zafundowac.





                        • xurek Re: prawie ze manifest...)))) 12.08.03, 08:45
                          Otrzymanie nowego obywatelstwa nie wywolalo u mnie stanu euforii – moze
                          dlatego, ze poszlo zbyt szybko, zbyt latwo, ze nie musialam o nie walczyc ani
                          czekac. Jedyne co odczuwalam to ulga, ze teraz bez specjalnego zachodu bede sie
                          mogla przemieszczac jak i gdzie bede chciala.

                          Polskiego nie zrzeklam sie na poczatku, bo mi to nawet nie przyszlo do glowy –
                          jak mowie sprawy potoczyly sie zbyt szybko, bym mogla byla sie nad czyms
                          zastanowic. Pozniej nawet sie zastanawialam, gdyz byl taki okres, kiedy to moja
                          nowa ojczyzna wciaz mi pisemnie przypominala, ze jezeli pojade do Polski bedac
                          wciaz jej obywatelem oni nie beda w stanie w zaden sposob mi pomoc. Wybralam
                          wtedy opcje nie jezdzenia do Polski tak dlugo, az sama sobie na sprawe wyrobie
                          jakis rzetelny poglad nie podyktowany strachem i brakiem rozeznania.

                          W koncu zdecydowalam sie na zatrzymanie polskiego obywatelstwa z powodow chyba
                          wlasnie takich „slimakowych“. Nie bardzo potrafie sobie wyobrazic sytuacje, w
                          ktorej jade do mojego kraju nie bedac jego obywatelem. Czulabym sie chyba tak,
                          jak gdyby ktos mi cos amputowal. Ja jestem bardzo zzyta z moja rodzina i z moja
                          wsia – nawet spedzajac tam niewiele czasu (jezdze srednio raz na rok na jakies
                          dwa tygodnie) wciaz czuje sie czescia tego skrawka ziemi i cos mam wrazenie, ze
                          nie majac obywatelstwa uczucie to nie byloby takie samo.

                          Gdyby sytuacja zmusila mnie do tego, czyli ze nie moglabym miec obydwu
                          obywatelstw, to ze wzgledu na „wygode zycia“ zrzeklabym sie polskiego – dopoki
                          jednak nie musze, to zatrzymam obydwa.

                          Nie wiem, czy jestem patriotka – z pewnoscia nie taka, by kosztem mojej
                          rodziny „naprawiac badz bronic“ kraj moich przodkow, nie interesuje sie tez
                          aktywnie ani polityka ani aktualnymi wydarzeniami w Polsce – ja chyba po prostu
                          jestem sentymentalna smile))

                          Xurek
    • vladimir.iljicz Re: Obywatelstwo USofA? 12.08.03, 13:18
      Dorogije towariszcza Poliaki!
      Nam oczen' nrawitsja, czto wy tak miezdu soboj goworitie. Cziem bolee swarow
      i niedogoworow miezdu wami, tem lutsze dla nas.
      Haraszo!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka