pani_marysia00
29.01.08, 23:47
Mnie sie bardzo podobal, chociaz troche to bylo dyplomatyczne, bo
mowil wiecej o tym, co jeszcze zrobi, niz to co juz zostalo zrobione.
On musi bardzo kochac swoje corki, skoro ciagle na nie zerkal,
puszczal oko itd. Fajne to bylo.
Powiedzcie, czy on mowil to wszystko z pamieci??? To strasznie duzo
do zapamietania ale jakos latwo poszlo?!
Widzieliscie jaka smutna siedziala Hillary. Te dupki Kennedy
odwrocily sie od niej dupa. To znaczy ten stary grzyb Ted, ktory sam
sie kiedys skompromitowal i ta durna Caroline, ktora niczym sie nie
zajmuje, nic soba nie reprezentuje i funkcjonuje w charakterze corki
Kennedy. Ale podobno to bardzo wazne, ze poparli Obama. Ted nawet
siedzial z nim razem. Lizidupki czarnych. Wszystko przez nich ten
caly balaganz czarnymi. A ponadto maja double standards.
Jezeli Hillary nie bedzie nominowana, to bedzie najwieksza strata
dla kraju, bo to bardzo madry czlowiek i powinna zostac prezydentem.