Dodaj do ulubionych

W USA sa juz samochody na 2009 rok

09.02.08, 02:03
www.nissanusa.com/murano/index.html?dcp=16558612%3b&dcc=167305551%3b

Dla niewtajemnoczonych podam, ze mamy dopiero luty 2008. A oni, co
nissanowcy, sprzedaja juz "psa" na 2009 !

A terazcos jeszcze ciekawszego: Dla innych niewtajemniczonych, co
maja zero pojecia o zyciu w USA ogolnie, bo siedza i pracuja po
piwnicach, podam ze taka na przyklad Honda dopiero w sierpniu lub
wrzesniu wypusci modele na rok 2008 !
Malo tego ze to podam, stwierdzenie to popre dodatkowo linkiem
waszego polonijnego guru, o tu, prosze:

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75409004&a=75467917
Tu macie, tak. Tak to sie sprawy maja juz w tych USA.
Obserwuj wątek
    • polonus5 Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 02:15
      a kiedy beda w Sopocie???
      • soup.nazi Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:52
        polonus5 napisała:

        > a kiedy beda w Sopocie???

        On a cold day in hell, hehehe
    • wujekjurek Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:14
      A tak w ogóle to wszyscy zdrowi?
      • nad_oceanem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:19

        wujekjurek napisał:

        > A tak w ogóle to wszyscy zdrowi?


        dziwne ze nie zapytasz sie o to goscia ktory twierdzi ze ford daje na kazdy samochod 10 000 dolarow upustu.

        albo tego ktory opowiada ze nielegalnie przebywajacy w usa maja prawo do pracy?

        hipokryzja nie pozwala co? smile)



        >
        • wujekjurek Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:24
          nad_oceanem napisał:

          >
          > albo tego ktory opowiada ze nielegalnie przebywajacy w usa maja
          prawo do pracy?

          Znałem takich. smile)
          • nad_oceanem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:28
            pogadaj z hawajskim.
            on jest pewien ze tak to wlasnie jest.
            zaprzecz mu a zobaczysz jak sie zdenerwuje.


            wujekjurek napisał:

            > nad_oceanem napisał:
            >
            > >
            > > albo tego ktory opowiada ze nielegalnie przebywajacy w usa maja
            > prawo do pracy?
            >
            > Znałem takich. smile)
            >
            >
            • wujekjurek Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 03:41
              Ale to prawda. Znałem takich.
        • polonus5 nad_oceanem nie Ford a Chrysler 10 tys $$$$$$$ 09.02.08, 03:49
          nad_oceanem napisał:
          dziwne ze nie zapytasz sie o to goscia ktory twierdzi ze ford daje
          na kazdy samochod 10 000 dolarow upustu.
          =====================================================================

          New Canadian Pricing!

          During the year, we offer a number of different Special Offers on
          selected Chrysler vehicles.
          New Canadian Pricing!

          www.chryslercanada.ca/en/specialoffers/index.php?brand=chrysler
    • soup.nazi Te wstretne hamerykanskie nissany 09.02.08, 03:59
      Dla niewtajemniczonych dodam, ze nigdy nie bylo zadnej Big Three - ale Big Four
      - GM, Ford, Chrysler i .... Nissan, hehehe.

      A tak naprawde to jest tych "big" do cholery - wszystkie firmy na widok
      produktow ktorych obciazeni bulbicznie slinia sie i wybuchaja niepohamowana
      zloscia z powodu ich "przystepnosci" cenowej dla obywateli Bulby Wielkiej. Czyli
      prawie wszystkie, hehehe - z wyjatkiem chinskiej i hinduskiej nadziei motoryzacji
    • jphawajski Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 04:41
      juz to wyjasnilem w poprzednim watku, smieszny czlowieku.
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75409004&a=75474692
      chcesz przez to powiedziec ze ty masz wieksze niz zero pojecie o
      usa? kogo ci sie udalo oszukac? czyba tylko samego siebie pod innym
      nickiem np. nad_oceanem. niemozliwe aby takich durni na swiecie bylo
      az dwoch.

      • nad_oceanem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 04:47
        Jest ciezko uwierzyc ze taki jak ty jest nawet jeden. wink
        Juz nawet tutaj wszyscy ci mowia zes mlotek a ty nic. smile))

        Tyle raze pisales kolosalne bzdury i zapierales sie przy 100% argumentach
        przeciw tobie.

        Jestes chorym facetem.

        jphawajski napisał:
        ja w odroznieniu od ciebie jak popelnie pomylke to sie
        > do niej przyznaje.
        • jphawajski Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 05:36
          nad_oceanem napisał:

          > Juz nawet tutaj wszyscy ci mowia zes mlotek a ty nic. smile))

          za jeden link pod moim adresem ja ci dam 100 pod twoim.
          • za_morzem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 06:03
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75038148&a=75038765
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=73906498&a=74233345
            teraz dawaj 200 swoich.
            byle w miare wiarygodnych, nie od burgerkinga, ortaliona, donka czy hotdoga i
            kogokolwiek innego z iq o plastykowej tacy na frytki z mc'a.



            jphawajski napisał:

            > nad_oceanem napisał:
            >
            > > Juz nawet tutaj wszyscy ci mowia zes mlotek a ty nic. smile))
            >
            > za jeden link pod moim adresem ja ci dam 100 pod twoim.
            • jphawajski Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 06:11
              naprawde uwierzyles w to, ze bedzie mi sie chcialo czytac twoje
              pomylone posty i te pomyje jakie wylewaja na ciebie codziennie
              niemal wszyscy forumowicze? lol
              • nad_oceanem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 06:28
                wiedzialem ze oprocz szczekania nie jestes w stanie czegokolwiek znalesc.
                ja podalem linki do dosc rzeczowych wypowiedzi o twojej "expertise" (wiesz co to
                znaczy)?.
                znaczy, ze smieja sie z ciebie.






                jphawajski napisał:

                > naprawde uwierzyles w to, ze bedzie mi sie chcialo czytac twoje
                > pomylone posty i te pomyje jakie wylewaja na ciebie codziennie
                > niemal wszyscy forumowicze? lol
                • jphawajski Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 07:30
                  ciesze sie ze soup.nazi jest twoim autorytetem. tak trzymaj.
                  • nad_oceanem Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 09:09
                    jphawajski napisał:

                    > ciesze sie ze soup.nazi jest twoim autorytetem. tak trzymaj.



                    Dla mnie nigdy nie byl, ale wiem ze dla ciebie wrecz przeciwnie.
                    Stad tez te wszystkie "nie chce cie urazic", "ja tez sie nie chce obrazic ale
                    jestes ... "...
                    Mimo ze facet jest dosc jednostronnie myslacy, nie mogl juz zniesc twojego
                    idiotycznego pierdzenia, fakt ze dal ci kopa w miejscu w ktorym zwykle reszta
                    hipokrytow, tych wszystkich waldziow i innych szczuropolakow milknie udajac ze
                    nie wie o co chodzi jest na jego korzysc.
                    Oni zawsze bzdury przemilcza bo to zgodnie z programem.

      • 1y2a3p4o Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 05:27
        wiesz, ze to nieladnie podbierac kolegom teksty bez zanzaczenia
        prawa autorstwa? To o tych dwoch kopnietych w odniesieniu do wlasnie
        ciebie bylo po raz pierwszy zastosowane tu na forum przez, now
        wlasnie, przez kogo? Potrafisz to wyksztusic?
        • soup.nazi Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 07:47
          Nie, nie potrafie tego "wyksztusic" ty gluptaku milicyjny, ale potrafie ci
          napluc na zawszony leb z X pietra. Yebana ciemnota, zaraz siem bendzie tumaczyl
          rze mu siem wypslo
    • felusiak1 Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 09.02.08, 22:32
      japo2 napisał:
      > Dla innych niewtajemniczonych, co maja zero pojecia o zyciu w USA
      > ogolnie, bo siedza i pracuja po piwnicach, podam ze taka na
      > przyklad Honda dopiero w sierpniu lub wrzesniu wypusci modele na rok 2008 !

      Model 2008 wszedł na rynek jesienią ubiegłego roku, a w tym roku, jesienią
      wejdzie model 2009. To specjalnie dla wtajemniczonego japo, który napewno nie
      schodzi poniżej pierwszego pietra i nigdy nie był w piwnicy.
      • japo1 Felusjak 09.02.08, 22:41
        Wtracasz sie do rozmowy ktorej nie sledziles od poczatku wiec nie
        wiesz o co chodzi.
        Nie rob tego, ok?
        Lepiej policz, jaka jest procentowa roznica miedzy 1.30 a 1.44 i
        zapewniam cie ze to nie jest 30%
        Albo zadzwon na Manhattan do Foreign Exchange i zapytaj, po ile
        skupuja euro, ok?
        Dziekuje.
        • kapitankloss2 fallusiak i reszta bulbonskiej zawisci 10.02.08, 02:21
          Na innym watku juz wspomnialem o hasle Toyota Camry w polskiej
          edycji Wikipedia. Znajdowal sie tam nastepujace objasnienie dlaczego
          Toyota Camry nie sprzedaje sie w Europie tak dobrze jak w
          USA: "klienci europejscy wola (sic!) mniejsze samochody."

          Ja tez wole mieszkac w niewielkim condo. bo taki wielki dom za $750k
          z pieknym podjazdem i duzym ogrodem mi sie po prostu nie podoba. He,
          he... jak to powtorze z 10 razy to moze i nawet sam w to uwierze.
          • nad_oceanem Re: fallusiak i reszta bulbonskiej zawisci 10.02.08, 03:15
            "listing-index.ebay.com/cars/Toyota_Camry.html
            The Camry was less popular in Europe, where the design was considered bland and
            incompatible with European driving habits. Toyota positioned the Camry as a BMW
            5-Series rival, yet it lacked the cachet to compete. Following long-term poor
            sales, the Camry was withdrawn altogether from Europe in 2004..."

            Wszystko pieknie, albo mowisz o prawdziwym domu albo duzym szalasie.


            kapitankloss2 napisał:

            > Na innym watku juz wspomnialem o hasle Toyota Camry w polskiej
            > edycji Wikipedia. Znajdowal sie tam nastepujace objasnienie dlaczego
            > Toyota Camry nie sprzedaje sie w Europie tak dobrze jak w
            > USA: "klienci europejscy wola (sic!) mniejsze samochody."
            >
            > Ja tez wole mieszkac w niewielkim condo. bo taki wielki dom za $750k
            > z pieknym podjazdem i duzym ogrodem mi sie po prostu nie podoba. He,
            > he... jak to powtorze z 10 razy to moze i nawet sam w to uwierze.
            • wujekjurek Mała korekta. 10.02.08, 04:10
              nad_oceanem napisał:

              > Toyota positioned the Camry as a BMW
              > 5-Series rival, yet it lacked the cachet to compete.

              Uwielbiam FP,o mogę się duuużo dowiedzieć, nawet jeśli mój
              przedmówca jako źródło informacji używa eBay.

              Nie przypominm sobie aby Toyota Camry kiedykolwiek rywalizowała z
              BMW seria 5. To dwa różne segmenty rynku. Rywale Camry to Honda
              Accord, Mazda 6, VW Passat itp. BMW 5X jest w klasie Audi 6,
              Mercedesa E-class, Cadillac CTS...

              Za dużo jesteś myślami "nad oceanem" i dlatego tak mało wiesz.
              • kapitankloss2 Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 04:34
                "Toyota Camry nie cieszyla sie powodzeniem bo klienci woleli BMW 5-
                series, Mercedesa klasy S, Jaguar Whatever, itp."

                Klient, to ze napisane bylo po angielsku to jeszcze nie znaczy, ze
                to mialo sens. Poza tym ten palant, ktory pisal na Wikipedii
                twierdzil, ze Camry byla po prostu ZA DUZA i klienci (zwlaszcza w
                Polsce) WOLELI kupowac Avensis Z POWODU MNIEJSZYCH GABARYTOW.
                Bologna.

                Nie twierdze, ze Camry jest szczytem estetyki czy mysli technicznej.
                Moje uwagi dotyczyly MITU jakoby Europejczycy kupowali male auta bo
                lubia sie gniesc.
                • nad_oceanem Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:04
                  kapitankloss2 napisał:

                  Klient, to ze napisane bylo po angielsku to jeszcze nie znaczy, ze
                  > to mialo sens. Poza tym ten palant, ktory pisal na Wikipedii
                  > twierdzil, ze Camry byla po prostu ZA DUZA i klienci (zwlaszcza w
                  > Polsce) WOLELI kupowac Avensis Z POWODU MNIEJSZYCH GABARYTOW.
                  > Bologna."

                  Bologna?
                  Kurfa, nastepny polski Hamerykanin freshly off the boat.
                  Jaka Bologna?
                  Pomoge ci ty "Hamerykaninie":
                  If it is Baloney, it is a bunch of crap.
                  If it is Bologna, it is a bunch of crap you make sandwiches with.
                  Kumasz? Naucz sie jezyka kraju w ktorym mieszkasz.
                  Po drugie, trzeba by bylo byc idiota zeby mieszkac w Amsterdamie, Copenhadze czy Paryzu i kupowac duuuza fure po to zeby dojezdzac nia 300 metrow czy pare km do roboty.
                  Nie widzisz roznicy w swiatach i prymitywizmu twierdzenia ze wieksze znaczy lepsze?
                  Ten koncept jest tak prymitywny i glupi jak pomysl H3 w 21 wieku.




                  • wujekjurek Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:12
                    nad_oceanem napisał:


                    > trzeba by bylo byc idiota zeby mieszkac w Amsterdamie, Copenhadze
                    cz
                    > y Paryzu i kupowac duuuza fure po to zeby dojezdzac nia 300 metrow
                    czy pare km
                    > do roboty.

                    Koleś, przed chwilą sugerowałeś cos zupełnie innego, mianowicie, że
                    Camry nie wytrzymała konkurencji z BMW z serii 5.
                    • jphawajski Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:27
                      nie moga scierpiec ze amerykanie lubia wygodne zycie, duze wygodne
                      domy i duze wygodne samochody. uwazaja ze wygoda to glupota. duzy
                      samochod to glupota bo przeciez bemzyna droga. czytalem to juz dzis
                      w gw.

                      tymczasem jak takiego zapytasz ile i jakie samochody typu 100-mpg
                      produkuje europa to nabieraja wody w usta.
                      pytalem ich juz dwukrotnie jakie hybridy produkuje europa i ile ich
                      sprzedaje. ciagle barak odpowiedzi.
                      lepiej udawac ze sie nie wie ze usa przoduje w sprzedazy samochodow
                      oszczednych. duze wygodne suv i oszczedne.
                      • nad_oceanem Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:38
                        Bierz tabletki.
                        To zdanie swiadczy ze jestes bardzo chorym czlowiekiem.
                        Szkoda czasu na dalszy komentarz.

                        "jphawajski napisał:
                        lepiej udawac ze sie nie wie ze usa przoduje w sprzedazy samochodow
                        oszczednych. duze wygodne suv i oszczedne."







                        • jphawajski Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:46
                          hahahaha... no widzisz dzieciaku, nie potrafisz odpowiedziec na
                          proste pytania.
                          • wujekjurek Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 06:26
                            To by oznaczało, że trzeba przedstawić fakty, dane z fachowych
                            źródeł. Nie wymagaj zbyt dużo. smile)
                    • nad_oceanem Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 05:32
                      Masz racje.
                      Kto kupilby Camry jesli na rynku jest w podobnej cenie BMW 5?
                      Oszalales?
                      I naucz sie jezyka kraju w ktorym mieszkasz.


                      wujekjurek napisał:

                      > nad_oceanem napisał:
                      >
                      >
                      > > trzeba by bylo byc idiota zeby mieszkac w Amsterdamie, Copenhadze
                      > cz
                      > > y Paryzu i kupowac duuuza fure po to zeby dojezdzac nia 300 metrow
                      > czy pare km
                      > > do roboty.
                      >
                      > Koleś, przed chwilą sugerowałeś cos zupełnie innego, mianowicie, że
                      > Camry nie wytrzymała konkurencji z BMW z serii 5.
                      >
                      • wujekjurek Poczekaj! 10.02.08, 05:40
                        nad_oceanem napisał:

                        > Masz racje.
                        > Kto kupilby Camry jesli na rynku jest w podobnej cenie BMW 5?
                        > Oszalales?
                        > I naucz sie jezyka kraju w ktorym mieszkasz.

                        Camry w cenie BMW z serii 5? Koleś, dam Ci dobrą radę, nie kupuj
                        samochodu sam. Poproś kogoś dorosłego, żeby z Tobą poszedł
                        negocjować cenę. Na rynku amerykańskim wypasiona Camry V-6 z
                        nawigacją kosztuje niewiele ponad $30 000. Cena BMW 5 zaczyna się
                        od $44 000 a kończy gdzieś w okolicach $80 000.
                        • nad_oceanem Re: Poczekaj! 10.02.08, 05:41
                          A co z jezykiem?






                          wujekjurek napisał:

                          > nad_oceanem napisał:
                          >
                          > > Masz racje.
                          > > Kto kupilby Camry jesli na rynku jest w podobnej cenie BMW 5?
                          > > Oszalales?
                          > > I naucz sie jezyka kraju w ktorym mieszkasz.
                          >
                          > Camry w cenie BMW z serii 5? Koleś, dam Ci dobrą radę, nie kupuj
                          > samochodu sam. Poproś kogoś dorosłego, żeby z Tobą poszedł
                          > negocjować cenę. Na rynku amerykańskim wypasiona Camry V-6 z
                          > nawigacją kosztuje niewiele ponad $30 000. Cena BMW 5 zaczyna się
                          > od $44 000 a kończy gdzieś w okolicach $80 000.
                          >
                          >
                          >
                          • jphawajski Re: Poczekaj! 10.02.08, 05:44
                            nad_oceanem napisał:

                            > A co z jezykiem?
                            >
                            >

                            milo widziec ciebie lezacego na lopatkach. masz juz dosyc?
                            • wujekjurek Re: Poczekaj! 10.02.08, 05:49
                              smile)
                          • wujekjurek Re: Poczekaj! 10.02.08, 05:48
                            Masz na mysli język angielski? Dogaduję się bez problemu.
                            Sprzedawcy samochodów mnie nie lubią (if you know what I mean).
                            • nad_oceanem Re: Poczekaj! 10.02.08, 06:09
                              Jesli mylisz "Bologna" z "Baloney" to juz widze jak wlasnie "dogadujesz sie bez problemu".
                              Duzo ruchow rak w celu tego dogadywania sie musisz uzywac? wink.



                              wujekjurek napisał:

                              > Masz na mysli język angielski? Dogaduję się bez problemu.
                              > Sprzedawcy samochodów mnie nie lubią (if you know what I mean).
                              >
                              • wujekjurek Re: Poczekaj! 10.02.08, 06:15
                                Ty nawet po polsku nie umiesz czytać. To nie ja pisałem o tych
                                kiełbasach. Nice try, but...
                                • nad_oceanem Re: Poczekaj! 10.02.08, 06:28
                                  Pisalem o Stirlitzu.
                                  Znaczy Klossie.


                                  wujekjurek napisał:

                                  > Ty nawet po polsku nie umiesz czytać. To nie ja pisałem o tych
                                  > kiełbasach. Nice try, but...
                                  >
                                  • wujekjurek Re: Poczekaj! 10.02.08, 06:42
                                    Dziwne, bo Twoja wypowiedź była adresowana do mnie.
                                    • jphawajski Re: Poczekaj! 10.02.08, 06:59
                                      nie licz na slowo przepraszam. on go niezna. na 1000 bledow ktore tu
                                      popelnil, nigdy tego nie przyznal. zwykly brak cywilnej odwagi.
                                      tak bedzie i w tym przypadku.
                                      • nad_oceanem Re: Poczekaj! 10.02.08, 08:51
                                        Hawajski,
                                        bzdury ktore produkujesz nie sa juz nawet do zaakceptowania przez tych ktorzy
                                        tradycyjnie przytakiwali kazdemu kto wybelkotal ze "W HAMERYCE DOBRZE".
                                        Kazdy juz tutaj wie ze jestes starszym, srednio wladnym mentalnie facetem, i
                                        traktuje cie z przymruzeniem oka.
                                        Spokojnie mozna stwierdzic ze jestes najwiekszym bajkopisarzem na tym forum.
                                        Na twoje usprawiedliwnie przemawia jedynie fakt zes niezbyt lotny i otumaniony
                                        przez uplywajace lata... Starosc to nic fajnego i czeka to kazdego z nas.

                                        • wujekjurek Hm, hm... 10.02.08, 16:18
                                          No to jak to jest z cenami Toyoty Camry i BMW z serii 5? A co
                                          możesz powiedzieć na temat mojej znajomości języka angielskiego,
                                          obowiązującego w kraju w którym mieszkam?
                  • kapitankloss2 prymitywizm twierdzenia ze wieksze znaczy lepsze 10.02.08, 19:32
                    Hmm... trzeba byc idiota zeby w Europie kupowac duza fure? Mercedesy
                    klasy C, E i S; BMW klasy powyzej 3xx; Jaguary itd widocznie robione
                    sa wylacznie na rynek amerykanski? Nie trzeba byc idiota tylko
                    TRZEBA MIEC KASE. A jak sie jej nie ma, to sie ZA STODOLA tworzy
                    mity, ze wcale duzego auta sie nie chce i dlatego jezdzisz maluchem.

                    P.S.
                    Baloney???????
                    Chyba sam to wymysliles.
                    It's bologna just like the one that goes on a sandwich.

                    • nad_oceanem Re: prymitywizm twierdzenia ze wieksze znaczy lep 13.02.08, 03:59

                      Tak sie sklada ze tylko w Niemczech sprzedaje sie mniej wiecej tyle Mercow i BMW co w calych USA. W reszcie Europy jakies drugie tyle.
                      Wiec chyba nie sek w braku kasy.
                      Jesli nie jezdzi sie codziennie po 200 km dojezdzajac na drugi koniec "miasta" (ktore wcale nie wyglada jak miasto, (big suburb to wlasciwie okreslenie)) wozac 2x4 ze swojej, sasiada i rodziny piwnicy (bo caly czas ktos ma urlop i relaksuje sie robiac "renowacje", hehe) to nikt nie potrzebuje jezdzic ciezarowka.



                      kapitankloss2 napisał:

                      > Hmm... trzeba byc idiota zeby w Europie kupowac duza fure? Mercedesy
                      > klasy C, E i S; BMW klasy powyzej 3xx; Jaguary itd widocznie robione
                      > sa wylacznie na rynek amerykanski? Nie trzeba byc idiota tylko
                      > TRZEBA MIEC KASE. A jak sie jej nie ma, to sie ZA STODOLA tworzy
                      > mity, ze wcale duzego auta sie nie chce i dlatego jezdzisz maluchem.
                      >
                      > P.S.
                      > Baloney???????
                      > Chyba sam to wymysliles.
                      > It's bologna just like the one that goes on a sandwich.
                      >
                  • waldek.usa Po drugie, trzeba by bylo byc idiota 10.02.08, 19:54
                    zeby mieszkac w Amsterdamie, Copenhadze czy Paryzu i kupowac duuuza fure po to
                    zeby dojezdzac nia 300 metrow czy pare km do roboty.

                    ► trzeba byc idiota aby dojezdzac te kilkaset metrow do pracy (!
                    prostaku)w miescie, hehehe.
                    Widzisz polaczkowaty hipokryto, jak pieknie mnie cytujesz? Jednak cos
                    zrozumiales, a poza tem dla ciebie i innych polaczkow samochod jest wykladnikiem
                    zamoznosci, szczegolnie gdy w PRL sie tego samochodu nie mialo...
                  • soup.nazi Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 10.02.08, 23:53
                    Hehe, ty zasrancu z welfra mam ci wygrzebac swoje stare posty, gdzie
                    punktowalem twoje "umiejetnosci" jezykowe w OBU jezykach? Ty smiesz
                    cos brzdakac na temat poprawnosci jezykowej? Ty smieciu, ktory
                    odniosles w Kanadzie 2 zayebiste sukcesy przez lat - otrzymanie
                    pracy tasiemca przy wyplataniu siedzen samochodowych, a nastepnie
                    zalapanie sie na welfare? Dobry ci nick kloss wymyslil, hehehe - za_
                    stodola, ja dorzuce drugi "na_dragu", ty juz wiesz, jakim dragu - od
                    dziecinstwa, hehehe. Poszedl won odrdzewiac 30 letniego kugara za
                    1000 zl, nucac pod noseme "Dziewczyne z Parzenczewa", hehehehe
                    • 1y2a3p4o Re: Nick Za_Stodola bylby bardziej stosowny 11.02.08, 06:28
                      nie deenrwuj sie, nikt tu jeszcze nie zapomnial o twoim osiegmnieciu
                      zyciowym w postaci zakupu nowegos amochodu, hehehe. zaden drag tak
                      chetnie przez ciebie polerowany siedzac na beczce sledziowej z
                      dziecinstwa nie pomoze ci zeby odwrocic owage od twojej nedzy
                      imigrolskiej pod kolem polarnym. Modl sie zeby cie szczurzy pysk
                      wspomogl dobrym slowem i mydlem bo nie doczekasz do rana.
        • felusiak1 O coby sienie rozchodziło jappo 10.02.08, 14:57
          to model 2008 wszedł na rynek jesienią 2007 a nie jak pisałeś
          "ma wejść w sierpniu/wrześniu 2008".
          Natomiast różnica pomiedzy 1.30 i 1.44 dotyczyła ZYSKU a nie przychodu.
          Ale skoro tak sie upierasz to wytłumacz nam dlaczego pan Chu sprzedaje alkohol
          za euro dokładajac do interesu co najmniej 3 dolary na flaszce?
          Samarytanin?
          • japo1 Slyszales kiedyso folipie z konopii ? 10.02.08, 15:38
            felusiak1 napisał:

            > to model 2008 wszedł na rynek jesienią 2007 a nie jak pisałeś
            > "ma wejść w sierpniu/wrześniu 2008".

            TAK. Paroiowalem ti jednego z "wielkich"tego forum, felusiak.
            Prawdopodobnie zaponialem cudzyslowiu. Gdybys sledzil inne tematy to
            wiedzialbyc o co biega tak jak wiedza zainteresowani, z ze wcinasz
            sie w polowie to potem glupstwa piszesz. Mozlbys dac z tym spokoj?
            Tutaj masz link, poczytaj sobie i wrzuc na luz !!!

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75409004&a=75467917

            A w temacie vino i euro naswietlilrm ci prawde tu,ok?

            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75408501&a=75520761
            Dziekuje za uwage.




            • felusiak1 Re: Slyszales kiedyso folipie z konopii ? 10.02.08, 20:41
              Jesli parodiowales to trzeba bylo podac autora i nie byloby nieporozumienia.
              Autor oryginalu jest znacznie mniej zacietrzewiony niz ty, bo przyznal sie do
              pomylki co tobie nie przychodzi nawet do glowy.
              No coz widocznie jestes nieomylny.
              A w temacie wino i euro jestes w bledzie gmatwajac sie w kursy wymiany.
              Pan Chu z cala pewnoscia nie doplaca do interesu, a z tego prosty wniosek, ze
              przyjmujac twoje kursy i twoje oplaty pan Chu liczy sobie 1 dolar = 1 euro gdyz
              w przeciwnym razie bylby samarytaninem.
              Pomysl czasem, a jak czegos nie rozumiesz to zapytaj. Nie wstydz sie,
              to nie hanba.
              • japo2 Re: Slyszales kiedyso folipie z konopii ? 10.02.08, 23:25
                felusiak1 napisał:

                > Autor oryginalu jest znacznie mniej zacietrzewiony niz ty, bo
                przyznal sie do
                > pomylki co tobie nie przychodzi nawet do glowy.

                Ja nie popelnilem pomylki to raz, a dwa to autor nie przyznal sie do
                pomylki tylko probuje tuszowac jedna ze swych rozlicznych gaf....nie
                on pierwszy, byla juz tu i "wlascicielka" Lexusa, ktorej
                permanentnie mylil sie model wlasnego samochodu. 3 nowe ondy
                gosiu "mial" a nie wie, kiedy nowe modele wychodza....ja hondy nie
                mam a wiem.
                Tak to jest jak sie jezdzi wirtualnymi pojazdami.Koejny chichot z
                Polonii......


                > No coz widocznie jestes nieomylny.
                > A w temacie wino i euro jestes w bledzie gmatwajac sie w kursy
                wymiany.

                Komu sie gmatwaja kursy wymiany?! Mi, nie , natomiast rozbawiles
                mnie skutecznie swoja naiwnoscia w tym temacie. Zatrzymaj sie kiedys
                w takim miejscu- jest w Grand Central Terminal, w Emire State Bldg,
                na Harold Square po stronie poludniowej, Park Avenue South, jedno na
                Canal street, niektore Citibank to robia albo biura Amex. Pogadaj z
                kasjerami, ile doliczaja transaction fee albo flat exchange fee.

                > Pan Chu z cala pewnoscia nie doplaca do interesu, a z tego prosty
                wniosek, ze przyjmujac twoje kursy i twoje oplaty pan Chu liczy
                sobie 1 dolar = 1 euro gdyz w przeciwnym razie bylby samarytaninem.

                Widzisz, znowu nie doczytales. A probowalem ci tlumaczyc, ze Chu
                swoich euro NIE wymienia oraz DLACZEGO nie wymienia, a juz na pewno
                nie na dolary.
                Czas spojrzec prawdzie w oczy, najwyzszy czas felusiak !
                • felusiak1 Re: Slyszales kiedyso folipie z konopii ? 10.02.08, 23:45
                  japo2 napisał:
                  > to autor nie przyznal sie do pomylki tylko probuje tuszowac jedna ze swych
                  rozlicznych gaf.
                  Autor napisał:
                  > masz racje pomylily mi sie lata. jak ten czas szybko leci smile
                  Jeśli to nie jest przyznanie sie do pomyłki to ty jesteś idiota jappo.

                  japo2 napisał:
                  > Widzisz, znowu nie doczytales. A probowalem ci tlumaczyc, ze Chu
                  > swoich euro NIE wymienia

                  Artykuł mówi, że pan Billy Leroy nie wymienia. Robert Chu brzmi nieco inaczej
                  niz Billy Leroy. 3 sylaby i 4 sylaby wskazuja na dwa różne imiona a zatem dwie
                  różne osoby.
                  Ale nie przejmuj się. Pytaj jeśli czegoś nie rozumiesz. Nie wstydź się. To nie
                  hańba.
                  • japo1 Mnie felusiak tez sie czasami myli. 11.02.08, 00:44
                    felusiak1 napisał:

                    > > masz racje pomylily mi sie lata. jak ten czas szybko leci smile
                    > Jeśli to nie jest przyznanie sie do pomyłki to ty jesteś idiota
                    jappo.

                    Dzien miesiaca, albo tygodnia. Mysle przez chwile ze to wtorek, a
                    to juz sroda. Rzadko to mi sie jednak zdarza, taka pomylka.

                    Jesli ty wierzysz gosciowi, ktory mowi ze mu sie lata pomylily, to
                    albo obydwaj jestescie w ostatniej fazie delirium tremens albo obaj
                    piszecie z instytucji zamknietych.
                    Na tym koncze.



                    > japo2 napisał:
                    > > Widzisz, znowu nie doczytales. A probowalem ci tlumaczyc, ze Chu
                    > > swoich euro NIE wymienia
                    >
                    > Artykuł mówi, że pan Billy Leroy nie wymienia. Robert Chu brzmi
                    nieco inaczej
                    > niz Billy Leroy. 3 sylaby i 4 sylaby wskazuja na dwa różne imiona
                    a zatem dwie
                    > różne osoby.
                    > Ale nie przejmuj się. Pytaj jeśli czegoś nie rozumiesz. Nie wstydź
                    się. To nie
                    > hańba.
                    >
                    • jphawajski Re: Mnie felusiak tez sie czasami myli. 11.02.08, 01:41
                      japo1 napisał:

                      > Jesli ty wierzysz gosciowi, ktory mowi ze mu sie lata pomylily, to
                      > albo obydwaj jestescie w ostatniej fazie delirium tremens albo
                      obaj
                      > piszecie z instytucji zamknietych.


                      masz tupet kundlu.
                      chcesz jeszcze komus wmowic ze ja nie wiedzialem ze w roku 2008
                      mozna kupic samochod rocznik 2008? ze to nie byla zwyka pomylka?
                      harlista cie bardzo dobrze podsumowal. jego post mimo ze wyladowal
                      na oslej (napewno w wyniku twojej skargi) bedzie tu krazyl jak
                      kultowy.
                    • felusiak1 Re: Mnie felusiak tez sie czasami myli. 11.02.08, 04:02
                      W swiecie ludzi dorosłych istotne jest przyznanie sie do błedu, co uczynil hawajski.
                      W swiecie nastolatków, nawet tych 30-to letnich istotne jest
                      drążenie dziury, co wydaje sie być domeną.
                      • japo1 Ok, wiec sie przynzje 11.02.08, 14:39
                        felusiak1 napisał:

                        > W swiecie ludzi dorosłych istotne jest przyznanie sie do błedu,
                        co uczynil hawa
                        > jski.

                        Ok, wiec sie przyznaje

                        do bledu.Bledem bylo rozpoczynanie dyskusji z doroslymi podobno
                        ludzmi, jaki mamy aktualnie rok.
                        Zadowolony ?
                      • nad_oceanem Hehe, "Darmowy college" etc... 13.02.08, 04:19
                        Nawet on spostrzegl w koncu roznice miedzy dwoma cyframi i zrozumial ze zapierac
                        sie dalej juz tylko smiesznosc.
                        Przyznal sie w sprawie ewidentnej, raz na 10-tki bykow typu "bezplatny college",
                        "w domach murowanych w USA mieszkaja tylko biedacy", "VW jezdza tylko
                        najbiedniejsi" hehehehe), "do budowy domow nie uzywa sie particle board" itp.
                        Nie rob sobie jaj.
                        To teorie chorej osoby.
                        Wiekszosc jego postow to zupelnie absurdalne twierdzenia i brniecie na chama do
                        konca "bo ja mam racje".



                        felusiak1 napisał:

                        > W swiecie ludzi dorosłych istotne jest przyznanie sie do błedu, co uczynil hawa
                        > jski.
                        > W swiecie nastolatków, nawet tych 30-to letnich istotne jest
                        > drążenie dziury, co wydaje sie być domeną.
                        • jphawajski Re: Hehe, "Darmowy college" etc... 13.02.08, 04:53
                          agresja jaka ziejesz nacodzien w kazdej godzinie jest zapewne
                          wynikiem twojego inwalidztwa. znalem kilka takich osob. wierz mi ja
                          ci gleboko wspolczuje.
            • jphawajski chamie 10.02.08, 21:20
              jak przytaczasz czyjas wypowiedz to do konca.
              mowienie polprawdy to najbardziej wyrafinowane klamstwo.
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=75409004&a=75474692
              • 1y2a3p4o Re: ch-, cha-, cha 11.02.08, 06:24
                m-s-t-w-o i mowi ekspert od lganai w zywe oczy i owienia ze mu
                tropikalny deszczyk pada na mozg. Przeciez zaklamancem nr 1 to
                jestes ty a nie kto inny! Stosujesz stale metode zmiany tematu,
                wmawiania a zyda chorobe oraz udowadnianie wyzszosci swiat bozego
                narodzenia nad hawajskimi. Lecz sie ino szybko.
                • burgerking1 satry glupku !! 11.02.08, 06:26
                  jest 6 rano i ty juz nie spisz ?? tylko sie produkujesz??,ty masz
                  naprawde swira i to ciezkiego w tym durnym cymbale
                • ratpole Re: ch-, cha-, cha 11.02.08, 07:43
                  1y2a3p4o napisał:

                  Ty sie juz konczysz palancie. I jak kazde wydarzenie bedzie to mialo zla i dobra
                  strone. Zle dla nas, bo bedzie nudno z samym kaganem i nadauowa. Dobrze dla
                  ciebie, bo twoja nieszczesna epopeja wreszcie dobiegnie konca. Kaz sobie wysikac
                  na nagrobku: tu lezy ten co go swiat nie rozumial i ty przechodniu przystanawszy
                  tez nieslusznie oddajesz nan mocz hehe
                  • jphawajski Re: ch-, cha-, cha 11.02.08, 07:56
                    konczy sie to widac. nie chcialbym go miec na sumieniu tak jak juz
                    jeden zszedl z tego swiata po przeczytaniu kolejnego postu na tym
                    forum.
                    powiem tak. przepraszam cie japo jezeli cie kiedys czyms urazilem.
    • _czosnek_ Golodoopcy na temat aut. buahahaha! 11.02.08, 11:14
      Polaczki ze slumsow roztoczyli dywany marzen. buahahaha!
      Rowalonam pickUpem z narzedziami do zrywania azbestu zapie..c po budowach to
      sa wasze mercedesy.
    • _czosnek_ Re: W USA sa juz samochody na 2009 rok 13.02.08, 10:08
      Przemysl motoryzacyjny w hameryce lezy na lopatkach i nie rob tu propagandy.
      Przeyebaliscie wyscig.
      Przed wami sunami bezrobocia.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka