Dodaj do ulubionych

Niechciana ciaza

29.03.08, 12:35
Witam mam kolezanke tu w Uk ktora zaszla w ciaze ale jej nie chce.
Jak to wyglada prawnie tu w uk. Poradzcie
Obserwuj wątek
    • d.hassenpflug Re: Niechciana ciaza 29.03.08, 12:49
      Niech idzie do GP i powie ze nie chce aczkolwiek nie wiem ile czasu sie czeka.
      Ewentualnie prywatnie, koszt jakies 500 funtow. Moze juz wiecej.
      • paliwodaj Re: Niechciana ciaza 03.04.08, 23:14
        niech sie kolezanka zapisze na wychowanie seksualne, durne pytanie
        na forum gdzie 99.99% to rodzice , ktorzy kochaja swoje dzieci ponad
        zycie .
        A sio z tego forum do podziemia!!!
        • d.hassenpflug Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 00:14
          Bez przesady. Nie zadala pytania na Matkach Polkach.
          • paliwodaj Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 08:10
            to forum ma zupelnie inny cel niz pomaganie w dokonaniu aborcji!!!!
            to forum "edziecko" a nie "zabic dziecko" i lepiej nie pisz nic,
            jezeli masz sie kompromitowac ze swoimi porownaniami
            Nie moze oddac dziecka do adopcji???
            • d.hassenpflug Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 10:01
              Wyplacz sie moderatorom jezeli uwazasz to za naruszenie zasad forum.
            • kaeira Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 17:31
              paliwodaj napisała:
              > Nie moze oddac dziecka do adopcji???

              Może nie chce.
              • magaretka Re: Niechciana ciaza 23.04.08, 06:36
                ...moze nie chce...

                jasne,woli zabic.........,bez komentarza,
                chleb lepiej wyrzucic do smieci,jak nie jest sie glodnym,
                niz dac biednemu,ktory wyciaga po niego rece...

                z ta roznica,ze dziecko to nie chleb,
                a tez w smieciach laduje,
                chleba bym nie wyrzucila,...nie oszukujmy sie...

                ...chciec mozna lody truskawkowe,a nie zywego bezbronnego
                czlowieka,ktory juz jest...
          • asie-nka2 Re: Niechciana ciaza 06.05.08, 13:33
            Plakac sie chce.............
            • monikamurray Re: Niechciana ciaza 07.05.08, 01:56
              asie-nka2 napisała:

              > Plakac sie chce.............


              Dlaczego chce Ci sie plakac?
            • asie-nka2 Re: Niechciana ciaza 12.05.08, 13:52
              plakac mi sie chce bo po prostu nie rozumiem jak mozna nie chciec urodzic wlasnego dziecka,ja nikogo nie chce krytykowac ale po prostu ja bym chyba tego malucha zabrala do siebie....
        • dagis.1 nie krec afery kolezanko 04.04.08, 18:09
          to jest forum o zeczywistosci niepolskiej i w uk podobnie jak w wielu innych
          krajach eu (praktycznie w wiekszosci) aborcja jest legalna - reszte mojej opinii
          z reszta latwo przeczyasz w twoim "watku aferze" na ciaza i prod... jakbys nie
          pamietala ktorym to tym:

          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=585&w=77874653

          • dagis.1 rzeczywistosci (sorry) 04.04.08, 18:10
            zebys zaraz w zgryzliwosci nie napisala ze pisac nie potrafie wink
        • majenkir Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 19:31
          paliwodaj napisała:

          > durne pytanie
          > na forum gdzie 99.99% to rodzice , ktorzy kochaja swoje dzieci
          ponad zycie .

          ??? A co to ma do rzeczy?
          Zadala pytanie, dostala odpowiedz, a banda nawiedzonych bedzie ja
          nawracac. Nic was ta emigracja nie nauczyla....
        • jarzynka17 sio z tego forum!! 17.05.08, 00:06
          Zamiast zadawac takie durne pytanie to powinnas ja przekonac zeby
          urodzila i wesprzec a nie dowiadywac sie jak mozna ZABIC
          DZIECIATKO!!!!
    • bibba Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 11:05
      do 12ego tyg aborcja jest wykonywana niemalze na zyczenie, kolezanka
      powinna pojsc do GP i ten o ile sie nie myle poprosi ja o spotkanie
      z innym lekarzem, by ocenic czy jej decyzja ma podstawy.
      po 12tym tyg staje sie to pewnie nieco bardziej skomplikowane -
      aborcja jest wowczas doopuszczana w przypadkach zagrozenia zycia
      matki, dziecka, lub z powodu wad plodu, takich, ktore
      uniemozliwilyby mu zycie poza lonem.
      • ameliczka79 Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 11:09
        Nie wiem jak Wam sumienie pozwala na pomoc przy morderstwie
        dziecka ... uncertain
        • ania2812 Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 12:44
          jest wiele ludzi, którzy adoptują te maleństwo!!!Porozmawiaj z
          koleżaką!
          To takie niesprawiedliwe, tyle jest rodzin pragnących
          dziecka...czasami się zastanawiam gdzie jest Bóg. Ja ma troje dzieci
          i uważam że bycie mamą to "najpiękniejszy zawód świata"
        • monika_i Re: Niechciana ciaza 20.04.08, 00:20
          nie przy bmorderstwie, ale przy udzieleniu odpowiedzi na pytanie. w
          uk usuniecie ciazy jest, jak kolezanka bibba napisala, calkowicie
          legalne. jezeli macie jakies zazalenia, napiszcie do parlamentu
          angielskiego.
          • mama-123 Re: Niechciana ciaza 20.04.08, 00:30
            legalnosc tego czynu, nie czyni go moralnie dobrym badz
            usprawiedliwionym.
            • d.hassenpflug Re: Niechciana ciaza 20.04.08, 13:42
              Jesu. Nikt tu nikogo nie ocenia ani nie usprawiedliwia. Zostalo zadane pytanie,
              zostala udzielona odpowiedz. Koniec piesni.
    • kaeira Re: Niechciana ciaza 04.04.08, 17:30
      www.nhsdirect.nhs.uk/articles/article.aspx?articleId=1
      www.nhsdirect.nhs.uk/articles/article.aspx?articleId=940
      www.nhs.uk/Livewell/sexualhealth/Pages/Abortionyouroptions.aspx
      www.nhs.uk/Livewell/sexualhealth/Pages/Abortionwhattoexpect.aspx
      • dorinn2 Re: Niechciana ciaza 20.04.08, 13:06
        witam, jestem w 28 tc. kiedy poszlam do GP na wizyte potwierdzajaca moja ciaze
        on pierwsze co zapytal czy chce utrzymac czy usunac. Bylo to normalne,
        standardowe pytanie... Przykre jest to, ze ktos szuka pomocy na forum a tak
        szybko znajduja sie tacy co oceniaja, krytykuja itp. Znacie sytuacje tej
        dziewczyny???! pozdrawiam
        • yoggi87 Re: dorinn2 21.04.08, 13:03
          jak nie bylaby sytuacja tej kobiety to napewno winne nie jest tu
          dziecko, a sory ja mam 21 lat a wpojaone od dziecka mam, ze jak sie
          nogi rozklada to trzeba poniesc tego ewentualne konsekwencje. w jej
          przypadku taka konsekwecja jest donoszenie tej ciazy. dziecko moze
          pozostawic w szpitalu.
          • tina1000 Re: dorinn2 21.04.08, 18:45

            Taka jestes dobrze wychowana a tak prymitywnie sie wypowiadasz...

            Aborcja w UK jest legalna i nie macie prawa oceniac decyzji tej
            dziewczyny.

            A propos, porzucenie dziecka , jak niechciany przedmiot to niby
            MORALNE?????

            • mama-123 Re: dorinn2 21.04.08, 22:33
              Masz racje, juz lepiej zabic?!
              Mysle, ze to jest trudna decyzja i cala sytuacja nie jest latwa, ale
              chyba latwiej jest zniesc bol rozstania z dzieckiem (ktore moze byc
              kochane przez kogos, kto moze milosc ofiarowac), niz swiadomosc, ze
              sie je zabilo.
              Nikt nie ocenia dziewczyny, ale czyn, ktory moralnie jest zly, a tym
              bardziej jest szkoda tego Malenstwa, ktore niczemu nie zawinilo.
            • yoggi87 Re: tina1000 22.04.08, 13:15
              prymitywnie? acha, a skrobanka jest jaknajbardzie wporzo?
              w owej sytuacji bardziej moralne jest porzucenie dziecka jak to
              ujelas jak przedmiot, dajac mu szanse na wspaniale zycie u boku
              kochajacych rodzicow niz zamordowanie i wyrzucenie na smietnik.
            • magaretka Re: dorinn2 23.04.08, 06:42
              nikt jej nie ocenia,
              ...jak aborcja legalna to juz mozna zabic i ma sie czyste sumienie,
              a gdyby wpadla w kraju,w ktorym aborcja nie jest legalna,to co ???
              nie moglaby przeciez zabic !!!

              ...zycie niewinnego dziecka mierzone ustawa,koszmar...
              ludzie,czy wy macie dzieci,jak mozna tak myslec,
              samemu bedac czlowiekiem...
            • magaretka Re: dorinn2 24.04.08, 04:48
              czasem w takich sytuacjach trzeba prosto z mostu "walnac",
              nie ma czasu ani nastroju,na ubieranie w piekne slowa...
            • suazilandia Re: dorinn2 05.05.08, 19:15
              oficjalnie jest legalna, ale nie na zyczenie, ale tylko w przypadku
              choroby dziecka, gwaltu etc. i ten ostatni przepis, gdy ciaza
              mialaby zly wplyw na fizyczne i PSYCHICZNE zdrowie matki i ten
              ostatni wyjatek jest furtka dla tych, co sobie nie zycza ponosic
              konsekwencji swojej lekkomyslnosci.
        • suazilandia przykry standard 05.05.08, 19:07
          przykre jest raczej, ze pytanie czy CHCE sie usunac jest STANDARDEM
          i to w tak zaawansowanej ciazy! w calej Europie na tym etapie jest
          to juz absolutnie zakazane. Ktos szuka pomocy jak zabic swoje
          dziecko. Biedna laska.... Moze donosic, od tego sie nie umiera i
          oddac do adopcji. jak mozesz bronic takiej osoby sama bedac w ciazy
          i wiedzac, co to znaczy nosic w sobie bezbronne dziecko. poczekaj az
          urodzisz to zrozumiesz. uwazam, ze osoby, ktore chca przerwac ciaze,
          bo sa za leniwe na jego wychowywanie powinny byc zmuszane do
          donoszenia a nastepnie sterylizowane. dziecko oczywiscie powinno byc
          oddane do adopcji do ludzi, ktorzy tego pragna, ale wlasnych miec
          nie moga. przeciez w kraju takim jak uk kobieta z dzieckiem nie jest
          pozostawiana sama sobie. wiem, bo sama mam. tylko, ze trzeba znac
          angielski, ze by sie zorientowac i pracowac, przynajmniej na
          poczatku. ale "kolezanka" osoby zakladajcej watek pewnie ang. nie
          zna, skoro musi sie na polskim forum pytac, co zrobic, bo ona NIE
          CHCE. szkoda, ze jej matka tak samo nie myslala...a rodzila ja na
          pewno w o wiele trudniejszym czasach... i pewnie nie w UK
    • ewunia_uk Uwaga moderatora 04.04.08, 17:40
      Watek nie narusza regulaminu forum wiec jak na razie nie ma zadnych
      podstaw do usuniecia watku.
      • katenowak Re: Uwaga moderatora 21.04.08, 23:06
        lepiej będzie jak urodzi a dziecka nikt nie adoptuje i będzie sie całe życie
        wałęsało nie wiadomo gdzie
        a może gdzieś głodem przymierało
        a może sie znajdzie jakiś opiekun pedofil i zaopiekuje sie maleństwem
        co za ludzie .... zgroza
        ja bym nie poddała się aborcji ale moze wymaga tego sytuacja
        a może ją zgwałcił "przyjaciel"
        co Wy wiecie ...
        • yoggi87 Re: katenowak 22.04.08, 13:20
          to, ze zostanioe adoptowane przez pedofila to jakis niecaly procent
          szans, a to, ze bedzie szczesliwe ponad 99% !!!
          pracowalam w domu malego dziecka, cos o tym wiem.
          nie spotkalam sie z przypadkiem zeby noworodek nie znalazl domu, w
          domach dziecka przebywaja dzieci, ktorych rodzice nie chca sie
          pofatygowac i sie ich zrzec, przec co tkwia tam miesiacami
          zmniejszajac swoja szanse na adopcje!
          urodzi, zrzeknie sie, zostawi i bedzie mogla spojrzec w lustro a ja
          bym jej wtedy reke podala, inaczej chetnie naplulabym w twarz.
          • ju-sss Re: katenowak 22.04.08, 19:07
            ja uwazam ze nie potrafilabym zabic niewinnego dziecka ktore rosnie
            pod moim sercem i dla ktorego jestem calym swiatem ale potrafi
            zrozumiec ze sa sytuacje w ktorych kobiety sa sklonne to
            zrobic..moja matka usunela ostatnia ciaze poniewaz byla zagrozeniem
            dla jej zycia a miala juz nas piecioro w domu.. nigdy sobie tego nie
            wybaczyla i ciezko przezywala poronienia mojej siostry... ja rowniez
            uwazam ze jak ktos decyduje sie na sex to powinien byc
            odpowiedzialny jest tyle sposobow aby nie miec dzieci..jezeli chodzi
            o kolezanke to mam nadzieje ze ktos pomoze jej znalesc odpowiednie
            wyjscie, ja niestety nie mieszkam w uk tylko w italii i nie znam sie
            na tych prawach i procedurach i szczerze mowiac nie chce sie znac
            • majenkir Re: katenowak 23.04.08, 03:19
              ju-sss napisała:
              > ja uwazam ze nie potrafilabym zabic niewinnego dziecka ktore
              rosnie
              > pod moim sercem

              Plod sie rozwija w macicy.
              To tak gwoli wyjasnienia...
              • yoggi87 Re: majenkir 24.04.08, 11:54
                A macica jest ponizej serca, czyli pod nim.
        • magaretka Re: Uwaga moderatora 23.04.08, 06:50
          ..jak ja przyjaciel zgwalcil,
          to jego trzeba ukarac,

          a nie bezbronne dziecko,
          ktore nawet bronic sie nie moze,



        • suazilandia Re: Uwaga moderatora 05.05.08, 19:23
          jak sytuacja tego wymaga? przymieranie glodem w uk? pewnie.......
          jak poszlam z moim malym do szpitala, bo mial zatwardzenie, to zaraz
          mialam telefony od gp i health visitor, co sie stalo. czyli kontrola
          jakas jest. poza tym, jak bedzie nieszczesliwe, to zawsze bedzie
          mialo szanse wyboru, zeby sie same zabic. nawet jak ktos ja
          zgwalcil, to dziecko temu nie jest winne. niektorzy ludzie to myska
          tylko o sobie. i im nalezy pomagac...
    • magaretka Re: Niechciana ciaza 23.04.08, 06:31
      ..co jak wyglada prawnie...
      ciaza ??? opieka nad ciezarna ???
      czy zabicie dziecka ???

      bez opieki jej na pewno nie zostawia,nawet,jak nie ma papierow,
      ale na 100% jak zabije swoje dziecko,po 15 minutach wyssania malego
      bezbronnego cialka,nikt sie nia wiecej nie zainteresuje,

      ...no chyba,ze nie ureguluje rachunku,
      ale w takiej sytuacji w przeciwienstwie do opieki nad ciezarna i
      dzieckiem - za zycie niewinnego
      placi sie z gory, a potem jeszcze dodatkowo splaca sie procenty
      kosztem wlasnego sumienia...

      ratuj kolezanke i dziecko,to tez twoja teraz odpowiedzalnosc !!!!
      • ma.pi Re: Niechciana ciaza 23.04.08, 13:49
        magaretka napisała:


        >
        > ratuj kolezanke i dziecko,to tez twoja teraz odpowiedzalnosc !!!!


        Ze, CO???????

        Chyba sie troche zagalopowalas.
        • magaretka Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 04:46
          ...zagalopowalam,do mnie piszesz ???

          zagalopowac to moze sie autorka listu i jej kolezanka w ciazy,
          jak wydadza wyrok smierci na niewinne zycie dziecko,
          teraz kazda nasza wypowiedz wiaze sie z odpowiedzialnoscia za to
          dziecko,

          ja glosno i wyraznie krzycze - NIE ZABIJAJ NIEWINNEGO BEZBRONNEGO
          CZLOWIEKA !!!!

          Kazdy z nas ma prawo do zycia,skoro juz zaistnial,
          a to dziecko juz zyje,juz jest i kazdego dnia pieknie sie rozwija,
          i nikt mi nie napisze,ze to komorka,

          uwierze pod jednym warunkiem - jesli z ciazy po 9 miesiacach urodzi
          sie z tej komorki malpa,zaba,albo jeszcze cos innego,
          ale to jest niemozliwe - bo rozwija sie CZLOWIEK,
          obojetnie jak go sobie nazwiemy.

          Ja mowie -NIE ZABIJAJ WLASNEGO DZIECKA,
          to tez moja odpowiedzialnosc,
          i jak trzeba bedzie ,to zrobie wszystko by zylo,
          pomoge,na tyle na ile bede mogla,takze materialnie,
          i daje glowe,ze znajdzie sie wiele osob,kktore sie przylacza,

          Majac do wyboru NIE ZABIJAJ!!! lub ZABIJ!!!
          bez wahania krzykniesz ZABIJ!!!
          a potem spokojnie wypijesz herbatke.

          I pisze to nie tylko w trosce o dziecko,ale i o matke,
          na niej zalezy mi tak samo,jak na dziecku.

          Jesli zabije,tez jestem gotowa podac jej reke,
          ale niestety ja bedzie trudno wyciagnac z kryzysu,bo juz bie bedzie
          motywacji do zycia,
          ktora z pewnoscia daloby jej dziecko...

          pozdrawiam
    • dzikarooza Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 00:28
      Oj, kobity, ubawilam sie niektorymi postami, choc watek nie do
      smiechu... ale nie moralizujecie tylko odpowiadajcie na pytanie,
      jezeli macie co powiedziec. Nawracanie to nie wasza dzialka, kazdy
      ma swoje sumienie, a i kazda sytuacja zyciowa inna i jak to sie
      mowi "nigdy nie mow nigdy", bo nie mozna byc pewnym na 100% swojego
      zachowania w okreslonej sytuacji w danym momencie...nigdy.
      A konsekwencje jakze nielatwej decyzji (cokolwiek by nie uznala za
      sluszne)i tak poniesie tylko ta jedna osoba, bez wzgledu czy wy
      powiecie "be" czy poglaszczecie po glowie... wiec darujcie sobie,
      pewno i tak ma wewnetrzny dylemat.
      • bi_scotti Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 01:50
        dzikarooza napisała:

        > Oj, kobity, ubawilam sie niektorymi postami, choc watek nie do
        > smiechu... ale nie moralizujecie tylko odpowiadajcie na pytanie,
        > jezeli macie co powiedziec. Nawracanie to nie wasza dzialka, kazdy
        > ma swoje sumienie, a i kazda sytuacja zyciowa inna i jak to sie
        > mowi "nigdy nie mow nigdy", bo nie mozna byc pewnym na 100%
        swojego
        > zachowania w okreslonej sytuacji w danym momencie...nigdy.

        Wszystko dlatego, ze KK wciaz nie pozwala kobietom byc kaplanami -
        tu jest sporo pan, ktore maja najwyrazniej niespelnione ambicje w
        tym kierunku! Ze tez zawsze sie znajda takie swiatobliwe matrony,
        ktore musza calemu swiatu obwiescic czego to ONE by nigdy w zyciu
        nie zrobily i jak INNI grzesza choc wszak postepuja zgodnie z prawem.
        Zajmujcie sie, Kobiety, wlasnymi sumieniami i wlasnymi grzechami -
        najlepiej jesli kazdy pilnuje swojej wlasnej moralnosci!
        A tak przy okazji - ciekawe ile z Was, ktore tak bardzo
        krtytykujecie te nieznana kobiete planujaca dokonac aborcji,
        naprawde dziala aktywnie pomagajac mlodym lub zagubionym przyszlym
        matkom? Ile z Was jest wolontariuszkami w shelters dla porzuconych
        kobiet? Ile przynajmniej daje zywa gotowke na kobiety w potrzebie?
        • yoggi87 Re: bi_scotti 24.04.08, 12:08
          >Zajmujcie sie, Kobiety, wlasnymi sumieniami i wlasnymi grzechami -
          >najlepiej jesli kazdy pilnuje swojej wlasnej moralnosci!


          Masz dzieci? Jesli ktos by kiedys je TFU TFU ODPUKAC skrzywdzil
          bardzo, bardzo to co bys zrobila? Wedle Twojej ideii nic... Powinnas
          usiasc i rozlozyc rece nad zloczynca, w koncu nie twoja rola jest go
          nawracac, to jego sumienie prawda?

          I nawet mi nie pisz, ze to nie na temat, czy, ze bzdury pisze, jakby
          tak kazdy mial patrzec tylko na siebie to... niedlugo wycofaja
          antykoncepcje, po co nam to, skoro na kazdym rogu bedzie sie mozna
          wyskrobac a ciala zarodkow beda sie warstwily we wszystkich
          smietnikach...

      • magaretka Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 05:04
        wiesz dzika rozo,
        znam kolezanke,ktora kilka lat temu "uradzila " z siostra,
        zeby ta usunela ciaze,
        sporo takich osob przewinelo sie przez moje rece,
        i powiem ci,ze o wiele latwiej dzwignac i zmotywowac
        dziewczyne,ktora dziecko donosila,
        wlasnie dzieki dziecku-to ono dalo matce naped do radzenia sobie w
        zyciu,
        duzo trudniejsza jest terapia z dziewczynami,ktore dziecko zabily -
        tutaj nie ma motywacji,
        a jezeli jest - to znow jest nia dziecko -to pierwsze urodzone,
        najczesciej,sa to dziewczyny z pierwsza wpadka.

        wiesz,znam tez kilka osob,ktore nie zabija swojego dziecka
        -i sa pewne tego na 100% ,ja tez jestem tego pewna.
    • peli_edi Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 11:55
      z tego co widze to pytanie bylo o podstawy prawne a nie o wasze prywatne opinie....
      nie nam chyba dziewczyne oceniac...
      nie masz nic do powiedzenia o prawie aborcyjnym trzymaj reszte dla siebie!
      i takie jest moje zdaniesmile





      • golfstrom Re: Niechciana ciaza 24.04.08, 23:02
        Ale widzisz, człowiek od razu czuje się lepszy - wyklnie na forum
        jakąś anonimową duszę, która jeszcze nic nie zrobiła, ale już jest
        złoczyńcą.
        To są Ci sami ludzie, którzy będą gardłować przeciwko edukacji
        seksualnej (bo to zgorszenie), antykoncepcji (bo to nienaturalne) i
        seks, czyli normalną aktywność życiową człowieka, będą nazywać
        rozkładaniem nóg (oczywiście w wersji tylko dla kobiet), co jak na
        moje ucho brzmi raczej pejoratywnie.
        No i generalnie mają jedną dobrą radę dla tych, których wyborów
        morlanych nie podzielają: "Won do podziemia!". I co? Dobry uczynek
        na dziś zaliczony.
        • monikamurray Re: Niechciana ciaza 25.04.08, 01:07
          golfstrom napisała:

          > Ale widzisz, człowiek od razu czuje się lepszy - wyklnie na forum
          > jakąś anonimową duszę, która jeszcze nic nie zrobiła, ale już jest
          > złoczyńcą.

          Absolutnie sie z tym zgadzam...Tak jest najlatwiej...

          A do wszystkich 'rzucajacych kamieniami', 'plujacych w twarz', itp.:
          czy jestescie gotowe jakos pomoc tej dziewczynie, oprocz slownego
          umoralniania, oczywiscie....Chodzi mi o konkretna pomoc, typu
          jedzenie i dach nad glowa? Czy jest to tylko takie puste krzyczenie
          w powietrze?

          Nie ma to jak dobre 'polowanie na czarownice'...Kupa, mosci panowie,
          z jasna pochodnia w dloni....

          A swoja droga, dziwie sie moderatorom, ze jeszcze watku nie zamkneli
          (nie mowie o usunieciu, ale zamknieciu), bo dyskusja juz dawno
          odbiegla od tematu i robi sie naprawde bardzo brzydka...
          • ewunia_uk Re: Niechciana ciaza - od moderatora 25.04.08, 11:16
            Niestety nie ma mozliwosci "zamkniecia" watku. A usuwac calego
            watku nie chce. Bede jednak usuwac personalne ataki i posty
            niezgodne z regulaminem.
          • yoggi87 Re: monikamurray 25.04.08, 11:19
            A niby dlaczego my mamy jej pomoc? To my jej "zrobilysmy" to
            dziecko? Sorry, ale jak 14-latka zajdzie w nieplanowana ciaze to od
            razu jest puszczalska, lekkomyslna itp. A jak zajdzie dojrzale
            babsko to jej wielce wspolczujecie i usprawiedliwiacie aborcje.
            Gdzie ona sie wychowala, ze jej nie powiedziano o skutkach
            wspolzycia! Jesli ciaza dla kogos jest tragedia zyciowa to niech
            bierze pigulki, facetowi wreczy prezerwatywe i jeszcze niech sobie
            globulke zaaplikuje a nie sie bzyka na "chybil trafil". Nosz cholera
            jasna, jak mozna w ogole w tym wszystkim brac aborcje pod uwage? Nic
            absolutnie jej nie usprawiedliwia, nie musi zmieniac swojego zycia,
            nie musi sie poswiecac, niech je tylko urodzi i da mu szanse!
            • peli_edi Re: monikamurray 25.04.08, 11:33
              ja uprzejmie prosze o zaaplikowanie sobie swoich wlasnych globulek a dziewczynie
              danie swietego spokoju!
              A swoja droga jaka masz pewnosc ze sie nie zabezpieczala? Nic nie daje 100%
              gwaransji! Nie znasz sytuacji dziewczyny to po co sie wypowiadasz?
              Ciekawe jak ze zdania :'moja kolezanka zaszla w ciaze ale jej nie chce, jak to
              tu wyglada prawnie' potraficie wywnioskowac, ze dziewczyna sie 'puszcza na prawo
              i lewo', jej wiek i wszystko inne...
              zamiast czas tracic na glupie komentarze na forum powinnyscie robic kariere w
              kryminologii...moze by wam sie swiat udalo zmienic na lepsze,bo takie sa chyba
              wasze ambicje nie?
              • monikamurray Re: monikamurray 25.04.08, 11:53
                peli_edi napisała:
                zamiast czas tracic na glupie komentarze na forum powinnyscie robic
                kariere w
                > kryminologii...moze by wam sie swiat udalo zmienic na lepsze,bo
                takie sa chyba
                > wasze ambicje nie?

                No co Ty dziewwczyno im takie pomysly do glowy wkladasz?
                Jakby takie osoby w kryminologii pracowaly, to wszyscy za cos,
                predzej czy pozniej, bysmy w wiezieniu wyladawali!!!! smile))))

                Zeby swiat na lepsze zmienic, to trzeba miec w sobie chec niesienia
                pomocy, tym, co jej potrzebuja...A jak slyszysz, yoggi takiej checi
                nie posiada...
                Zaloze sie, ze nawet nie ma pojecia co sie na przyklad w takim
                Sudanie dzieje...Za bardzo jest pograzona w blocie, ktorym z taka
                wprawa na prawo i na lewo rzuca...Ehh, przykro sie robi...
                • yoggi87 Re: monikamurray 26.04.08, 19:36
                  Wiem co sie w Sudanie dzieje.
                  Rzuciłam w kogos blotem? Mylisz pojecia, ja chce dziecku zycie
                  uratowac, a TY piszesz, ze blotem kobiete obrzucam, bo co, bo
                  zrobilam jej kilka wyrzutow? I tak zrobi po swojemu, a moze juz
                  zrobila, a skoro czuje potrzebe popukania jej w glowe to moja sprawa.
            • monikamurray Re: monikamurray 25.04.08, 11:42
              Yoggi, zal me Ciebie...
              'Buzie' to masz, dziewczynko, duza, ale do powiedzenia-niewiele...

              Po prostu mnostwo pustych, niczego nie rozwiazujacych slow, sloganow
              i moralow....
              Tzw. przerost formy nad trescia smile
              Tak, to kazdy potrafi...
              • yoggi87 Re: monikamurray 26.04.08, 19:39
                I co lzej ci jak sobie tak pozalujesz? I nie nazywaj mnie
                dziewczynka, ok? Bo matka moja nie jestes. NA SZCZESCIE!
            • golfstrom Re: monikamurray 25.04.08, 12:18
              > A niby dlaczego my mamy jej pomoc?
              "My" to znaczy kto? Ty i ja? Ty i cała reszta forumowiczek? Mówisz o
              sobie w liczbie mnogiej? Nie chcesz - nie pomagaj, ale innym nie
              zabraniaj zabierania głosu. Tak się nieszczęśliwie dla Ciebie
              składa, że nie możesz nikomu zabronić wypowiadania się na forum,
              jeśli to nikomu nie urąga.

              > To my jej "zrobilysmy" to dziecko?
              A co to ma za znaczenie? Dałaś wcześniej idiotyczny przykład ze
              złoczyńcą krzywdzącym dziecko, więc pewnie zrozumiesz tę analogię:
              jeśli Ci ktoś ukradnie auto i będziesz się chciała o coś zapytać na
              forum, to cała reszta ma Cię zignorować, bo nikt z forum Ci tego
              auta nie ukradł?...

              > Sorry, ale jak 14-latka zajdzie w nieplanowana ciaze to od
              > razu jest puszczalska, lekkomyslna itp. A jak zajdzie dojrzale
              > babsko to jej wielce wspolczujecie i usprawiedliwiacie aborcje.
              Ale o czym Ty w ogóle mówisz? Dziewczyno, masz jakieś potworne
              skojarzenia z skesem. "Puszczalska", "rozkładanie nóg", masowe
              skrobanki zamiast antykoncepcji, "puszczanie sie na prawo i lewo"...
              Paranoja. Tylko szkoda, że próbujesz nią zarazić innych.

              > Gdzie ona sie wychowala, ze jej nie powiedziano o skutkach
              > wspolzycia!
              Nie mam pojecia. Calkiem mozliwe, ze w Polsce, gdzie o skutkach
              wspolzycia seksualnego mowi sie najczesciej jezykiem ideologii, a
              nie biologii.

              > Jesli ciaza dla kogos jest tragedia zyciowa to niech
              > bierze pigulki, facetowi wreczy prezerwatywe i jeszcze niech sobie
              > globulke zaaplikuje a nie sie bzyka na "chybil trafil".

              Czy mozesz mi w oryginalnym poscie wskazac zdanie, z ktorego wynika,
              ze kolezanka autorki puszczala sie na prawo i lewo?

              > Nosz cholera jasna, jak mozna w ogole w tym wszystkim brac aborcje
              pod uwage?

              Co wszystko masz konkretnie na mysli? Swoje domysły na temat
              sytuacji tej dziewzyny?

              Nic
              > absolutnie jej nie usprawiedliwia, nie musi zmieniac swojego
              zycia,

              Jak dla mnie dziewiec miesiecy ciazy to jest dosc duza zmiana w
              zyciu.

              Tak na marginesie - jestem przeciwna aborcji. SAMA
              najprawdopodobniej nigdy nym sie na nia nie zdecydowala. Ale to JA
              podejmuje decyzje w sprawie mojego zycia.
              • bi_scotti Legalnosc aborcji... 25.04.08, 16:33
                ... w wiekszosci krajow europejskich jest niekwestionowana tak wiec
                najlepszym rozwiazaniem dla kobiet pragnacych niechciana ciaze
                usunac jest udanie sie do lekarza i usuniecie tejze ciazy w godnych
                i higienicznych warunkach. Ci, ktorzy maja problem z prawem
                dopuszczajacym aborcje na zyczenie, powinni zajac sie
                demokratycznymi zmianami prawa a nie nawracaniem nieobecnych (bo
                kobieta, o ktorej tu mowa nie jest zdaje sie uczestniczka tej
                dyskusji!) poprzez forum internetowe.
                Do kolezanki Yoggi - jestem za prawem do aborcji na zyczenie w
                kazdym momencie rozwoju plodu tak dlugo jak aborcja nie zagraza
                zyciu kobiety. Nie mam w zwiazku z tym zadnych problemow moralnych
                ani etycznych. Wcale nie uwazam, ze zycie ludzkie jest w kazdych
                okolicznosciach wartoscia nadrzedna jak i nie uwazam, ze kazde zycie
                (ludzkie, zwierzece, roslinne) nalezy chronic za wszelka cene. I
                takie sa wlasnie moje poglady. Wcale nie musisz ich podzielac,
                mozemy nawet podjac dyskusje poslugijac sie argumentami ale w zadnym
                razie nie demagogia! Ja uznaje Twoje prawo do nie-usuwania Twoich
                ciaz - od Ciebie oczekuje uznania mojego prawa do usuwania moich (w
                tej chwili to juz tylko w teorii, bo raczej wiem jak sie
                zabezpieczac chociaz ponoc nigdy nie wiadomo smile.
                • peli_edi Re: Legalnosc aborcji... 25.04.08, 22:13
                  oj nigdysmile ja tez wiedzialam jak sie zabezpieczac, uwierz mi czytanie ulotek
                  tabletek antykoncepcyjnych i sluchanie lekarzy nigdy nie stanowilo dla mnie
                  problemu, bralam tabletki dosc dlugo i reguralnie i nie zapominalam i wogole ble
                  ble ble...a moj synek ma dzisiaj 11 miesiecywink
              • yoggi87 Re: golfstrom 26.04.08, 19:53
                >Tak się nieszczęśliwie dla Ciebie
                >składa, że nie możesz nikomu zabronić wypowiadania się na forum,
                >jeśli to nikomu nie urąga.

                Wktorym momencie mi pokaz zabronilam sie komukolwiek wypowiadac?

                >jeśli Ci ktoś ukradnie auto i będziesz się chciała o coś zapytać na
                >forum, to cała reszta ma Cię zignorować, bo nikt z forum Ci tego
                >auta nie ukradł?...

                Jesli uwazasz, ze kradziez auta mozna przyrownac do morderstwa
                niewinnego dziecka, ktore bedzie konalo w strachu i bolu (plod
                czuje) to z toba jest bardzo ale to bardzo zle.

                >Dziewczyno, masz jakieś potworne
                >skojarzenia z skesem. "Puszczalska", "rozkładanie nóg", masowe
                >skrobanki zamiast antykoncepcji, "puszczanie sie na prawo i
                >lewo"...
                >Paranoja.

                Jak moge miec mile skojarzenia w kontekscie tego watku skoro seks
                konczy sie drastycznym wyszarpaniem malutkiego cialka i
                roztrzaskaniem go na kawalki jak jakas szmaciana lalke?



                > Gdzie ona sie wychowala, ze jej nie powiedziano o skutkach
                > wspolzycia!
                <Nie mam pojecia. Calkiem mozliwe, ze w Polsce, gdzie o skutkach
                <wspolzycia seksualnego mowi sie najczesciej jezykiem ideologii, a
                <nie biologii.

                Widocznie wina jej rodzicow, ja bylam uswiadamiana.

                Czy mozesz mi w oryginalnym poscie wskazac zdanie, z ktorego wynika,
                ze kolezanka autorki puszczala sie na prawo i lewo?

                >czy mozesz mi w oryginalnym poscie wskazac zdanie w ktorym
                napisalam "ona chce miec aborcje bo puszczala sie na prawo i lewo"?

                >Jak dla mnie dziewiec miesiecy ciazy to jest dosc duza zmiana w
                zyciu.

                A dla mnie nie, co sie zmienia? Brzuch rosnie, zwymiotujesz sobie
                kilka razy i tyle... Pracowac mozan do konca ciazy. A nawet jesli
                beda jakies powiklania typu szpital itp. to jeszcze raz podkreslam
                to ona zaszla w ciaze i to ona musi poniesc konsekwencje. A chyba
                przyznasz mi racje, ze 9 miesiecy ciazy w porownaniu z wieloletnic
                wychowywaniem dziecka i zapewnianiem mu wszelkich dobr materialnych,
                psychicznych, emocjonalnych to niewiele.

                >Tak na marginesie - jestem przeciwna aborcji. SAMA
                >najprawdopodobniej nigdy nym sie na nia nie zdecydowala. Ale to JA
                >podejmuje decyzje w sprawie mojego zycia.

                No ok, kazdy podejmuje decyzje, tego zycie od nas wymaga, ale
                dlaczego robimy to bezmyslnie, uciekajac od konsekwencji?

                • golfstrom Re: golfstrom 26.04.08, 21:42
                  > Wktorym momencie mi pokaz zabronilam sie komukolwiek wypowiadac?

                  Zasadniczo forum polega na tym, że ktoś pyta, żeby ktoś inny
                  odpowiedział. W świecie idealnym chodzi o to, żeby odpowiedź była na
                  temat. Czyli jak ktoś zadaje pytanie "Jak od strony prawnej wygląda
                  usunięcie ciąży w UK?" to nie chodzi o to, żeby mu tysiąc ludzi
                  napisało, czy popiera aborcję, czy nie. Również "pomoc na forum"
                  polega raczej na tym, że się udziela odpowiedzi w temacie
                  interesującym pytającego, a nie na - powiedzmy - oddawaniu swojej
                  koszuli potrzebującemu. (Oczywiście odpowiedzi "poboczne" są
                  dopuszczalne w ramach regulaminu forum.)

                  Pomijając już poziom agresji, który w Twoich postach jest bardzo
                  wysoki, to generalnie w zdaniu "A niby dlaczego my mamy jej pomoc?"
                  podważasz sensowność jakichkolwiek merytorycznych odpowiedzi na
                  zadane przez autorkę wątku pytanie.

                  Wiem, że to nei Ty napisałaś w tym wątku "A sio z tego forum do
                  podziemia", ale ponieważ piszesz, że kobiecie, która decyduje się na
                  aborcję nie podasz ani ręki (ani nawet nogi), tylko chętnie
                  naplujesz w twarz, to mam wrażenie, że duch przytoczonego zdania
                  jest Ci bliski.

                  Oczywiście inny wymiar pomocy to "jedzenie i dach nad głową", o
                  których wspomina monikamurray, ale o ile dobrze rozumiem Twoje
                  wypowiedzi, takiej pomocy też nie jesteś chętna udzielić. Bo jak
                  wiadomo - puszczalska rozłozyła nogi więc sama jest sobie winna.
                  W ogóle z Twoich wypowiedzi przebija filozofia, że na pomoc
                  zasługują jedynie dzieci oraz osoby, które przedstawią zaświadczenie
                  o nieskazitelności moralnej (bo cała reszta jest sama sobie winna).
                  Jeśli wg Ciebie Twój światopogląd ma korzenie chrześcijańskie, to
                  mam dla Ciebie złą wiadomość - przedstawiana przez Ciebie filozofia
                  ma więcej wspólnego z faryzeizmem.
                  Zastanawiąjąca jest zwłasza Twoja gotowość do plucia w twarz i
                  urągania.

                  Jesli uwazasz, ze kradziez auta mozna przyrownac do morderstwa
                  > niewinnego dziecka, ktore bedzie konalo w strachu i bolu (plod
                  > czuje) to z toba jest bardzo ale to bardzo zle.

                  Nie przyrównuję usunięcia ciąży do kradzieży auta. Po prostu stosuję
                  Twoją logikę, wyłuszczoną w jednym z Twoich postów, a która mówi "To
                  nie ja jestem sprawcą tej sytuacji, więc nie mam obowiązku
                  udzielania pomocy".



                  > Jak moge miec mile skojarzenia w kontekscie tego watku skoro seks
                  > konczy sie drastycznym wyszarpaniem malutkiego cialka i
                  > roztrzaskaniem go na kawalki jak jakas szmaciana lalke?

                  Zwyczajne - seks to seks. Nie rozkładanie nóg, puszczanie się czy
                  inne określenia, których - obawiam się - znasz mnóstwo.
                  Ciąża jest efektem seksu. Każda ciąża jest efektem seksu (no może
                  oprócz in vitro, ale trochę się obawiam dyskutować z Tobą na ten
                  temat). Nawet niechciana ciąża jest efektem seksu. Po prostu seksu,
                  a nie rozkładania nóg.
                  Poza tym ktoś już Ci zwrócił uwagę, że Ty po prostu na podstawie
                  dwóch zdań konfabulujesz. Kompletnie nie wiesz, jak doszło do tej
                  ciąży, czy dziewczyna stosowała jakąś antykoncepcję czy nie, czy
                  ciąża powstała w "związku monogamicznym". Ale i tak odsądzasz
                  dziewczynę od czci.

                  > Widocznie wina jej rodzicow, ja bylam uswiadamiana.

                  Ja dziękuję za takie uświadomienie. Twoja frazeologia związana z
                  seksem po prostu powala z nóg.
                  No i oczywiście - zawsze ktoś musi byc winny. W tym przypadku
                  rodzice. A może ona nie ma rodziców? A może jej rodzice są ze
                  środowiska, które nie potrafi ze swoimi dziećmi rozmawiać na temat
                  seksu? Kto w takiej sytuacji jest winny?

                  > >czy mozesz mi w oryginalnym poscie wskazac zdanie w ktorym
                  > napisalam "ona chce miec aborcje bo puszczala sie na prawo i lewo"?

                  ANI RAZU w Twoich wypowiedziach nie pojawia się "domniemanie
                  niewinności". Piszesz tylko o rozkładaniu nóg i puszczaniu się na
                  prawo i lewo. Trzeba się kierować wyjątkowo złą wolą, żeby teraz
                  odwracać kota ogonem i twierdzić, że nie pisłaś tego pod adresem tej
                  dziewczyny.

                  > A dla mnie nie, co sie zmienia?

                  Widzisz, w końcu zaczynasz rozumieć. DLA CIEBIE. A nie DLA
                  WSZYSTKICH.
                  Każda kobieta inaczej reaguje na ciążę, nawet chcianą i planowaną.
                  Poza tym chciałabym wiedzieć, czy na temat ciąży wypowiadasz się z
                  doświadczenia, czy to kolejna porcja Twoich wyobrażeń.

                  > A nawet jesli beda jakies powiklania typu szpital itp

                  Właśnie taki lekceważący stosunek do cudzych powikłań rodzi
                  ideologie.

                  > No ok, kazdy podejmuje decyzje, tego zycie od nas wymaga, ale
                  > dlaczego robimy to bezmyslnie, uciekajac od konsekwencji?

                  Znowu stosujesz tę dziwną liczbę mnogą. Jacy "my" podejmujemy
                  bezmyślne decyzje? Skąd wiesz, kto ile czasu poświęca na
                  przemyślenie swoich decyzji? Dlaczego zakładasz, że istnieje decyzja
                  bez konsekwencji?
                  Ty podejmujesz za siebie, ja za siebie, ona za siebie. Jeśli za 5
                  lat wpadnie w depresję, bo usunięcie ciąży spowoduje u niej poczucie
                  winy, to ona będzie ponosić tego konsekwencje. Nie Ty, nie ja.
                  Jesli ciąża spowoduje u niej powikłania, to ona będzie sobie musiała
                  z nimi radzić. Nie Ty, nie ja.





                  • yoggi87 Re: golfstrom 26.04.08, 22:48
                    O ciąży pisałam z własnego doświadczenia, mam cudowną córeczkę i
                    niewiem jak można... Tymbardziej, że moja pierwsza ciąża zakończyła
                    się poronieniem, widziałam to dzieciątko, chociaż tego nie chciałam,
                    stało się to przez przypadek... Miał 11 tygodni i... do dziś
                    przeżywam ten widok. To, że teraz jestem mamą 15-miesięcznej zdrowej
                    dziewczynki wcale nie pozwoliło mi o tamtym doświadczeniu zapomniec.
                    Niewiem, nie pojmuje i nierozumiem jak można swojemu dziecku
                    wyrządzic jakąkolwiek krzywde, nie mówiąc już o zabijaniu. Możesz
                    mnie krytykowac, ale ilekroc ktoś będzie wspominał o aborcji będę
                    pluła w twarz.
                    Są różne sytuacje w życiu, nie podważam, bieda, gwałt, wpadka czy
                    zwykła niechęc posiadania dziecka i tego też nie skrytykuje, ale
                    naprawdę można ciąże donosic i bez żadnych konsekwencji oddac
                    dziecko. A to czy ktoś ciąże znosi dobrze czy źle, na to nie mamy
                    wpływu i jakby nie było dając dziecku życie (chcący czy niechcący)
                    jesteśmy za nie odpowiedzialni. A jeśli nie chcemy to świadomie
                    zrzucmy te odpowiedzialnosc na godnych tego ludzi (rodzice
                    adopcyjni).
                    I nie chce mi się w kółko już pisac tego samego, moje zdanie jest
                    takie a nie inne. nie uwazam, zebym skrzywdzila te kobiete swoimi
                    slowami.
                    Dla mnie ktos kto podejmuje sie aborcji z wlasnego kaprysu nie jest
                    godzien aby tulic kiedykolwiek w ramionach wlasne czy jakiekolwiek
                    inne dziecko.
                    • golfstrom Re: golfstrom 26.04.08, 23:08
                      > Tymbardziej, że moja pierwsza ciąża zakończyła
                      > się poronieniem, widziałam to dzieciątko, chociaż tego nie
                      > chciałam,
                      > stało się to przez przypadek... Miał 11 tygodni i... do dziś
                      > przeżywam ten widok.

                      Doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję.
                      Ale nie uważasz, że stało się tak dlatego, że ktoś podjął tę decyzję
                      za Ciebie? Personel medyczny był w tej sytuacji odpowiedzialny za
                      to, żeby zaoszczędzić Ci zbędnej traumy. Ale być może w czyichś
                      oczach to był normalny widok i narzucił Ci swój światopogląd.A to
                      przecież był tylko moment. Nie takie rzeczy ludzie widzieli i żyją.
                      Teraz Ty ponosisz tego konsekwencje.
                      To działa również w drugą stronę.

                      > Możesz mnie krytykowac, ale ilekroc ktoś będzie wspominał o
                      > aborcji będę pluła w twarz.

                      OK, jeśli tylko nie będziesz mieć pretensji, kiedy ktoś inny napluje
                      Ci w twarz za to, że w jakiś sposób podważasz coś, co dla niego jest
                      święte, a dla Ciebie nie.
                      Co prawda wg mnie nie jest to najrozsądniejsza metoda komunikacji,
                      no ale co zrobić.


                      Są różne sytuacje w życiu, nie podważam, bieda, gwałt, wpadka czy
                      > zwykła niechęc posiadania dziecka i tego też nie skrytykuje, ale
                      > naprawdę można ciąże donosic i bez żadnych konsekwencji oddac
                      > dziecko.

                      Powtarzam raz jeszcze - nie ma decyzji bez konsekwencji. Każda
                      decyzja implikuje jakieś konsekwencje. To kwestia indywidualnego
                      wyboru, jakie konsekwencje ktoś podejmuje się ponieść (oczywiście
                      mam na myśli wyobrażalne czy przewidywalne konsekwencje).

                      > I nie chce mi się w kółko już pisac tego samego, moje zdanie jest
                      > takie a nie inne. nie uwazam, zebym skrzywdzila te kobiete swoimi
                      > slowami.

                      Nikt Ci nie zabrania odrzucania aborcji jako wyboru życiowego. Ale
                      wylałaś w tym wątku dużo pomyj. Dla wielu ludzi wylewanie na kogoś
                      pomyj jest krzywdzące.

                      > Dla mnie ktos kto podejmuje sie aborcji z wlasnego kaprysu nie
                      jest
                      > godzien aby tulic kiedykolwiek w ramionach wlasne czy jakiekolwiek
                      > inne dziecko.

                      Hmmm. A czy ktoś, kto inspiruje i nadzoruje kamienowanie jest wg
                      Ciebie godzien, żeby być, dajmy na to, apostołem?
    • 1kjj Re: Niechciana ciaza 26.04.08, 21:46
      POwiedz jej, że ja się jej dzieckiem zaoopiekuje, niech je tylko urodzi.
      j
    • netewka Passion for life 26.04.08, 23:24
      Piszecie, ze dziewczyna zadala pytanie a dostaje rady na temat aborcji.
      Z mojego doswiadczenia wiem, ze takie decyzje jak niechciana ciaza sklaniaja do podejmowania naglych decyzji pod wplywam emocji a taka dyskusja moze sie jednak przyczynic do spokojniejszego przemyslenia argumentow.

      Jesli chcecie miec wplyw na ksztaltowanie sie prawa w sprawie aborcji mozecie napisac do swojego MP lub skontaktowac sie z organizacja Passion for Life
      www.passionforlife.org.uk/how-to-get-involved
    • mama-123 Re: Niechciana ciaza 06.05.08, 10:24
      news.aol.co.uk/mp-bids-to-cut-abortion-upper/article/20080505175109990008
    • 81mermaid errata dla wszystkich prawdziwych katoliczek 08.05.08, 23:40
      Ludzie dobrze ze zamierzam stad wyjechac bo jak widze ten jad,to zaklamanie i
      idioctwo polskiego kato-spoleczenstwa to mnie sie smiac szczerze i to przez
      dluzszy czas chce!!Jak smiecie tu oceniac ta dziewczyne?Dobrze ze kilka w
      porzadku merytorycznie informacji sie znalazlo.Idzcie plujcie jadem i sianem w
      glowie gdzie indziej...zenua...aha nicki: paliwodaj,kaeira,magaretka,
      szczegolnie yoggi87 itp.nie chcialabym byc waszym dzieckiem/dziecmi...na
      szczescie moja mama mimo iz jest przeciw aborcji dala mi prawo wyboru...i tak
      nie bedziecie mialy kontaktu dobrego ze swoimi dziecmi narzucajac im w takiej
      drazliwej kwestii/kwestiach swoje zdanie...pomyslcie troche to nie boli...
      • paliwodaj Re: errata dla wszystkich prawdziwych katoliczek 16.05.08, 05:49
        akurat kochaniutka ja nie mieszkam w Polsce, uwazaj zebys nie byla
        moja sasiadka jak nareszcie wyjedziesz z Polski
        Moje dzieci - sztuk 3 - sa przeszczesliwe w naszej rodzince.
        A jak Twoje ???
        Pewnie nie za bardzo, za bardzo rozpuszczone=zagubione.
        Jezeli mowa o jadzie - to przeczytaj swojego posta jeszcze raz i jak
        mozesz ( potrafisz) wyciagnij wnioski.
        Nie zamierzam sie emocjonowac twoim postem, wole zajac sie trojka
        moich szczesliwych dzieci
        • monikamurray Re: errata dla wszystkich prawdziwych katoliczek 16.05.08, 23:55
          Takie jest prawo:

          news.bbc.co.uk/1/hi/world/europe/6235557.stm


          Wszelkie dyskusje sa chyba zbyteczne (na tym forum)...
    • mama-123 Re: 81mermaid 12.05.08, 23:48
      Prosze odbierz poczte. Dzieki
      • gabrielle76 Re: 81mermaid 13.05.08, 12:44
        Mermaid ma racje, dajcie spokój tej dziewczynie i zajmijcie sie własnym życiem.
        To nie takie proste chodzić 9 miesięcy w ciązy i oddać potem dziecko, rozumiem
        osoby które wybieraja aborcje zamiast oddania dziecka. Osobiście mam 3 dzieci i
        nie usunęła bym ciąży ale nie oceniam innych bo nie znam ich zycia. Jak dziś
        czytałam o 6 miesiecznym chłopczyku który był od urodzenia katowany to
        pomyślałabym sobie że byłoby dla niego lepiej jakby sie nigdy nie urodził.

        Zanim ocenicie innych przyjrzyjcie się sobie...
        • yoggi87 Re: gabrielle76 13.05.08, 23:53
          Jak dziś
          > czytałam o 6 miesiecznym chłopczyku który był od urodzenia
          katowany to
          > pomyślałabym sobie że byłoby dla niego lepiej jakby sie nigdy nie
          urodził.


          Skad mozesz to wiedziec?
          • gabrielle76 Re: gabrielle76 14.05.08, 08:55
            Ano mogę wiedzieć, dziecko lezy w szpitalu i umiera, może juz umarło. przez pół
            roku było bite, miało połamane wszystkie konczyny, cierpiało samo nikt go nie
            przytulił i nie zainteresował sie ze wyje z bólu, więc skończ chrzanić skąd wiem
            bo mnie nosi. Lepiej byłoby dla takich dzieci żeby wcale sie nie urodziły a nie
            urodziły i cierpiały katusze całe swoje krótkie życie
            • yoggi87 Re: gabrielle76 14.05.08, 14:08
              NIe pytalam skad wiesz, ze bylo maltretowane tylko skad wiesz, ze za
              20 lat nie powie, ze jest szczesliwe i cieszy sie, ze zyje?
              Mi nie wolno oceniac kobiety chcacej dokonac aborcji a tobie wolno
              decydowac o tym kto powinien sie urodzic a kto nie?
              Sama sobie zaprzeczasz. Kazdy ma prawo oceniac kogo chce. A skoro
              pisze po raz setny, ze jej sytuacja jakakolwiek by nie byla (gwalt,
              bieda itp.) powinna to dziecko CHOCIAZ urodzic, to po co mnie
              przekonujesz, ze nie mam racji bo nie zanm sytuacji...
              Doczytuj posty do konca.
              Ktos tam mi napisal, ze z takim moim podejscie moje dziecko nigdy
              nie bedzie szczesliwe... Bo to niby czemu? niewiem na jakiej
              zasadzie to stwierdzenie? MOze i nie bedzie, ale zawsze ma szanse,
              bo ja urodzilam i kocham.
              Niektore watki to stek bzdur po prostu. Ja nie mam prawa oceniac tej
              kobiety ale dziesiec innych dziewczyn ma prawo mieszac do tego moje
              kochane narodzone dziecko? Co ma wspolnego jedno z drugim?
              I nie porownuj teraz podanej przez Ciebie sytuacji z sytuacja tej
              kobiety, bo ona nie napisala, czy ma usunac bo jak urodzi to nie
              zostawi w szpitalu tylko wezmie do domu i bedzie katowac do smierci.
              Kolejna dziewczyna napisala, ze latwo mi napisac, ze ma urodzic i
              oddac, bo chodzac 9 miesiecy w ciazy trudno podjac poniej taka
              decyzje. No tak, trudno, ale czy to oznacza, ze lepiej usunac?
              Znow nikt nie mysli o tym nienarodzonym maluchu tylko o samopoczuciu
              tej pokrzywdzonej przez los (pfff). Bo co ludzie powiedza prawda?
              Chodzila w ciazy a teraz dziecka nie ma, lepiej dokonac aborcji p0o
              cichu zeby nikt nie wiedzial. Poczytajcie niektore co Wy wypisujecie
              za bzdury. Chcialabys zeby ktos za Ciebie decydowal? O Twoim zyciu?
              Ktos ma kaprys, nie na reke mu twoje istnienie, podchodzi i strzela
              Ci w leb. Fajnie co, decydowac o istocie, ktora sie nie moze
              obronic. PIszesz o katowanym dzieciatku... Myslisz, ze aborcja w 9-
              10 tygodniu nie boi? Czy nawet i wczesniej. Oderwij sobie reke,
              noge, niech Cie ktos zmiazdzy zelastwem...

              KAZDY MA PRAWO ZYC!!!

              Aha, nikogo nie obrazam, nie wyzywam, bo moje posty w tym watku
              ciagle znikaja niewiem dlaczego.
    • karolkowa1 Re: Niechciana ciaza 14.05.08, 20:49
      Wolalabym sie nie urodzic niz byc katowana.Wolalabym sie nie urodzic
      niz pewnego dnia sie dowiedziec ze matka po urodzeniu zostawila mnie
      w reklamowce na smietniku.
      O aborcji mowi sie bardzo malo za to o dzieciach zabitych przez
      matke,znalezionych w lasach ,na smietniku prawie codziennie.

      Uwazasz ze kobieta ktora zabija lub katuje swoje dziecko albo
      pozwala na to swojemu partnerowi ma do tego prawo???!!!A kobieta
      ktora chce usunac ciaze nie ma do tego prawa??!!To jest chore
      myslenie.
      Jestem przeciwna aborcji ale niestety w niektorych przypadkach
      lepiej zeby jedna z druga sie wyskrobala zamiast pozniej maja
      cierpiec niewinne i bebronne dzieci.

      • mama-123 Re: Niechciana ciaza 14.05.08, 20:57
        A czy nie uwazasz, ze urodzenie dziecka i oddanie go do adopcji nie
        jest mniwjszym nieszczesciem, niz zabicie tego dziecka?
        Mysle, ze 9 miesiecy ciazy nie jest az tak wielkim problemem.
        Zdecydowanie nikt nie ma prawa katawoc dziecka i mysle, ze nikt nie
        uwaza to za normalne. Jest to wielkie zlo. Jesli jednak mozna
        przeciwstawic temu przyszlosc dziecka i to, ze moze ono byc kochane
        przez rodzine, to uwazam, ze adopcja jest najmniejszym zlem, a moze
        i wielkim dobrem.
        • karolkowa1 Re: Niechciana ciaza 14.05.08, 23:32
          Oczywiscie ze najlepsza rzecza dla dziecka jak pojdzie do
          adopcji ,do ludzi ktorzy beda je kochac,tylko problem w tym ze wielu
          zwyrodnialcow nie oddaje dzieci tylko je katuje.Zazwyczaj jest tak
          ze najpierw dzieje sie dziecku krzywda a dopiero pozniej (o ile
          dziecko przezyje)odpowiednie sluzby sie tym zajmuja.
        • yoggi87 Re: karolkowa-1 20.05.08, 00:03
          Chyba odbiegasz od tematu...
          • karolkowa1 yoggi87 21.05.08, 00:30
            yoggi87 ty chyba tez odbieglas od tematu...
            odpowiedzialam na zadane pytanie a poza tym nie ja jedyna odbieglam
            od tematu a tylko do mnie skierowalas swoja uwage hmm...jakies
            aluzje?
            • 81mermaid hahahahahahahahahahahahahahahahah ahahahahahahahaha 21.05.08, 06:54
              Usmialam sie.Myslalam ze na tym forum jakies zwykle polemiki ale widze ze takze
              i do siebie sotsujecie zasade'sio z tego forum'.Tak nawiasem to slowo sio
              pokazuje jakie osoby siedza na tym forum.Czy juz dzis napalilyscie w piecu?Jak
              nie to zrobcie to koniecznie w letniej kuchni bo w domu bedzie znowu smierdziec
              jak rano bedziecie piekly chleb na lisciu chrzanowym hahahahahaha
              • jodi28 Re: hahahahahahahahahahahahahahahahah ahahahahaha 21.05.08, 09:14
                skad w was tyle zlosliwosci??????
                dziewczyna zadala pytanie o aborcje, a wiekszosc na nia naskakuje. ja tez jestem
                za aborcja (w niektorych przypadkach). jezeli ktos ma juz dzieci, a nie moze lub
                nie chce miec wiecej... Z oddaniem do adopcji to nie takie latwe. Urodzisz
                dziecko i mowisz mu " pa pa"??
                To indywidualna decyzja i uwazam, ze nie mozna nikogo krytykowac!
                • yoggi87 Re: jodi28 22.05.08, 09:59
                  Chyba lepiej powiedziec dziecku "papa", niz "wiesz co, dzisiaj Cie
                  zabije"...
                  • jodi28 Re: jodi28 22.05.08, 10:50
                    kazdy ma swoje zdanie na ten temat
                    • alessia27 Re: jodi28 23.05.08, 20:25
                      Bylam 3 lata temu przy tym jak moja przyjaciolka
                      usunela ciaze... do dzis placze i ciezko jej z
                      tym co zrobila wiec mysle ze to jest dla niej
                      wystarczajaca kara.Widzialam jak jak znosi bol,
                      jak bardzo krwawi po podaniu tabletki i jak bardzo cierpi.
                      Bylam przy niej az do narkozy a potem po zabiegu siedzialam przy niej.Byla to
                      dla niej naprawde ciezka decyzja, ale ja to jako
                      przyjaciolka zaakceptowalam.Nie krytykujcie decyzji tej
                      mlodej kobiety skoro taka podjela to jest jej
                      decyzja.Ona i tak tego dnia w calym swoim zyciu
                      nie zapomni... tego nie da sie wymazac z pamieci
                      a to jest wystarczajaca kara.
                      Ja osobiscie jestem za aborcja oczywiscie jezeli
                      jest ona wykonana legalnie i do 12 tygodnia ciazy.
                      Mieszkam w niemczech i tutaj aborcje placi kasa
                      chorych trzeba tylko uzasadnic dlaczego i oczywiscie
                      kobieta nie moze byc dalej niz w 12 tyg. ciazy.
                      • mama-123 Re: jodi28 24.05.08, 00:21
                        W UK kiedys aborcja byla dopuszczalna nawet do 28-mego tygodnia.
                        Glosowanie sprzed dwoch dni w House of Commons, wprawdzie nie
                        zmienilo obenie stosowanej granicy 24-rech tygodni, ale moze jest to
                        jakis krok w kierunku zmiany na lepsze.
                  • leoncja_uk yoggi87 26.05.08, 09:38
                    przy okazji niedawnej dyskusji na temat rozmnazania komorek macierzystych w UK
                    dowiedzialam sie na czym polega roznica - pozornie niewielka - w terminologii, a
                    co najwazniejsze! jednoczesnie w postrzeganiu ludzkiego plodu. otoz w medycynie
                    brytjskiej do 8 tygodnia ciązy jest to zarodek, nie plod. ponadto uznaje sie
                    takze za zarodki - cytuje: "grupy komorek w wieku do 12 tyg". i nie chodzi tu o
                    subiektywne postrzeganie, tylko o terminologie naukowa.
                    paradoksalnie dzis, w dzien matki, dowiedzialam sie ze jestem w ciazy. i co? i
                    nic. to 4 tydzien, aby nie zabijac plodu mam jakies 4-6 tyg do namyslu, jako, ze
                    angielskie procedury przewiduja 2 tyg na przeprowadzenie aborcji - rozmowy z
                    dwoma lekarzami, psychologiem. zarodek ktory jest we mnie jest dla mnie czysta
                    abstrakcja, nie umiem go umiejscowic w swoim zyciu w przyszlosci, w czasie i w
                    przestrzeni.

                    • yoggi87 Re: yoggi87 26.05.08, 14:20
                      A sumienie swoje masz? Czy w podejmowaniu kazdej swojej decyzji
                      zyciowej kierujesz sie terminologia naukowcow? Z tego zarodka/plodu -
                      nazywaj "to" sobie jak chcesz powstanie dziecko, ktore juz jest i
                      wymaga sie od Ciebie, jako matki bronienia go przed wszelkim zlem.
                      Jesli nie chcesz aby to narodzone dziecko dawalo radosc Tobie, bo
                      inne plany masz w zyciu, nie kryrtykuje, ale daj te szanse komus
                      innemu, kto od miesiecy wpatruje sie w telefon i czeka by pokochac
                      Twoje dziecko, dlaczego wolisz je spuscic w umywalce? Boisz sie co
                      ludzie o Tobie powiedza? Wolisz uchodzic za idealna? Bog i tak
                      wszystko widzi, kazdy jest odwazny anonimowo, stan i powiedz o
                      swoich przekonaniach w centrum miasta. Dlaczego tego nie zrobisz?
                      Boisz sie, ze Cie jakami obrzucaja?
                      • leoncja_uk Re: yoggi87 26.05.08, 15:02
                        szkoda ze od razu wpadasz w ton mentorski. takie posty nie przekonuja do urodzenia. chcialam normalnie porozmawiac, bo moze te decyzje da sie jeszcze zmienic, moze ja nie widze pozytywow,ale ktos moglby mi je naswietlic. ale widze ze na tyn forum nie mam co szukac. pozdrawiam i zycze powodzenia.
                        • mama-123 Re: yoggi87 26.05.08, 15:11
                          Nie zrazaj sie.
                          Ciaza wpedzila w szok nie jedna kobiete.
                          Jakiej pomocy potrzebowalabys? Potrzebujesz z kims porozmawiac,
                          potrzebujesz dowiedziec sie o tym jak Ciza przebiega, na jaka pomoc
                          finansowa mozna liczyc czy co innego. Jesli chcesz mozesz do mnie
                          napisac. Na tym forum jest wiele matek.
                          • yoggi87 Re: yoggi87 26.05.08, 15:51
                            ale czego oczekujesz? przelewu na konto? tego nie zrobie, bo niewiem
                            czy za te pieniadze aborcji nie dokonasz. moge adoptowac twoje
                            dziecko jesli to mialoby mu uratowac zycie. mimo, ze jestem zdrowa,
                            mloda, moge miec swoje dzieci, za 2 miesiace mialam planowo zajsc w
                            druga ciaze.. ale jesli to mialoby ci pomoc. bo nie pojmuje co
                            chcialas uslyszec. jesli czytalas moje posty to wiesz, ze brzydze
                            sie aborcja.
                            nie pisalam, ale mialabym dzis 10-letnia siostre. moja mam zostala
                            zgwalcona i usunela ciaze, o czym dowiedzialam sie 2-3 lata temu
                            przez przypadek (o ciazy, nie o gwalcie). nie wybaczylam jej nigdy,
                            nie pozwolilam byc babcia dla mojej corki... kontakt mamy zerowy,
                            jest mi jej zal, ze ktos ja skrzywdzil, ale nie pojmuje dlaczego
                            potem ona skrzywdzila to dziecko. mogla je oddac. a moja babcia
                            jeszcze jej dala na to wszystko pieniadze.
                            • golfstrom Re: yoggi87 26.05.08, 16:01
                              Na litość Boską, kobieto, daj juz spokój. Jedyne co załatwiasz tymi
                              swoimi postami to Twoje czyściutkie sumienie. Nie oszukuj się -
                              żadnego życia nie ratujesz! Potrafisz jedynie okazywać ludziom swoją
                              pogardę, a to nie jest sposób na pomaganie komukolwiek.

                              Żal mi Twojej matki. Najpierw została zgwalcona, potem przeżyła
                              traumę ciąży i jej usunięcia, a na koniec została skopana przez
                              własną córkę.

                              Żal mi też Twoich dzieci - nie daj Boże, żeby popełniły w życiu
                              jakiś błąd - na pewno im nie zapomnisz.

                              EOT
                            • leoncja_uk Re: yoggi87 26.05.08, 16:09
                              ojojojoj, cos tu sie ostro namieszalo. wiesz bardzo bym chciala miec problem
                              natury finansowej, niestety go nie ma, wiec za przelew serdecznie dziekuje. nota
                              bene pracuje w UK dosc dlugo i jesli bym chciala aborcje moge przeprowadzic
                              przez NHS, z tym, ze procedura trwa dluzej,ale jest darmowa.lekarz tylko musi
                              uznac,ze zagraza to mojemu zdrowiu psychicznemu i fizycznemu albo,ze warunki
                              socjalne ktore mialabym zapewnic dziecku sa niewystarczajace.finito.
                              wiesz, bardzo bym chciala miec takie jasno uwarunkowane poglady, wartosci
                              moralne, ktore okreslilyby moja decyzje. jednakze dopuszczam relatywnosc zycia
                              ludzkiego. kazdy ma prawo podjac swoja decyzje. ja, zanim ja podejme chcialam
                              porozmawiac, zapytac co jest zlego w aborcji, skoro kobiety, ktore chcialyby jej
                              doknac, badz ja akceptuja, odsadzasz od czi i wiary. ale wole porozmawiac z kims
                              kto ma za soba racjonalne argumenty, a nie wykrzykuje jeden : bo to jest zle! i
                              koniec. seks przed slubem wg Kosciola Katolickiego tez jest zly, antykoncepcja
                              takze, czy to znaczy,ze kobiety, ktore wychowaly sie w domach chrzescijanskich,
                              a nie przestrzegaja zasad okreslonych przez KK sa zle?!
                              a ja nie chce miec rodziny.nie mam slubu i go z powodu ciazy nie wezme. jestem w
                              innym kraju gdzie, mimo, iz jest ok, nie jestem u siebie. do Polski na razie nie
                              moge wrocic bo nie mam szans na awans zawodowy, tu mam ogromne i , mimo ciazy,
                              musze te szanse zrealizowac. boje sie ze 8-9 w miesiacu po prostu braknie mi sil
                              a pozniej wypadne z obiegu. pozatym ja do Polski wracac nie chce - On nie
                              wyobraza sobie wychowania dziecka tu. przyznaje jest w tym troche racji,sama
                              uwazam ze Anglia idealem nie jest,ale tu zarabiam. byc moze zostane samotna
                              matka - z wyboru. to wszystko wiaze sie jeszcze z moim zdrowiem,ale tym
                              przejmuje sie najmniej. naturalne wiec ze zastanawiam sie czy chce urodzic. i
                              chcialabym poznac opinie matek, ktore sa /byly w podobnej sytuacji co ja.
                              • golfstrom leoncja_uk 26.05.08, 16:16
                                Próbowałam napisać na Twój gazetowy mail, ale mi odrzuciło.
                                • leoncja_uk Re: leoncja_uk 26.05.08, 16:35
                                  bo wybralam opcje bez maila, bladwink
                                  wlasnie aktywowalam, jesli nadal masz ochote napisac, zapraszamsmile
                                  • gabrielle76 Nie ma sensu ciągnąć tego watku... 27.05.08, 11:35
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka