Dodaj do ulubionych

The Oz... WA... I LOVE IT

03.01.02, 00:47
sorry mezu, ze sie nie odezwalismy ale nasz zwiazek malzenski zabrnal w slepy
zaulek i nie bylismy w zbyt towarzyskich nastrojach. Tymniemniej WA jest
zajebianska, zrobilismy 8300 km, perth, shark bay, coral bay, moneky mia,
exmouth, karijini, albany, esperance, pernacostam, karloogie... strasznie masz
fajnie, ze tam mieszkasz...

ze sniegowym pozdrowieniem, gombek - ten zenski...
Obserwuj wątek
    • Gość: maz Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.arach.net.au 04.01.02, 00:40
      O !!!!!Czesc Gombek!!!!!!!!
      Ciesze sie ze W.A. Wam sie podobalo,tylko szkoda ze zepsuliscie sobie pobyt
      przez hm....nieporozumienia.Niestety takie rzeczy sie dosc czesto zdazaja
      ale mam nadzieje ze juz "przerobiliscie" roznice.To dlatego radzilem zabrac ze
      soba duzo usmiechu.
      Pozdrowienia
      maz
      • Gość: maz Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.arach.net.au 04.01.02, 01:04
        I "tasiemca" w Gazecie wlasnie tez odebralem.
        Dzieki.
        Zaraz wysylam dalej.
        • gombek Re: The Oz... WA... I LOVE IT 06.01.02, 00:03
          tasiemiec ladny, a maz sie wyprowadzil i zycie stalo sie lzejsze, slepy zaulek
          pojawil sie na dwa dni przed odlotem, moze to miasto tak nas rozwalio,
          wczesniej te przestrzenie i czerwona ziemia i naprawde fajni ludzie, ech..
          jakze mi tam teskno gdy za oknem minus dwadziescia, a jak tam wasze lato?
          poprawilo sie cokolwiek?
          • Gość: maz Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.arach.net.au 07.01.02, 06:14
            No i co mam Ci odpisac????
            A On taki wydawal sie rowny chlopak ????
            E ...a moze to tylko odpornosc psychiczna kiedy to male zadraznienia urostaja
            do rangi wielkich problemow ?????
            Lato w tym roku jest strasznie dziwne.Niby jest a wcale go nie
            ma.Temperatury "chodza"w polowie 20 stopni a takich mrozow w Styczniu to juz
            dawno nie mielismy.
            Cale szczescie ze w Sydney dzis zaczelo padac.
            Masz balwanka na parapecie????
    • dreptak2k Re: The Oz... WA... I LOVE IT 07.01.02, 21:39
      Czyzby jakis dramat rodzinny? Prawdopodobnie nie posluchaliscie moich sugesti i
      piliscie stanowczo za malo piwa. Kup karton albo dwa - wszystko da sie naprawic.
      Pozdrowienia z Sydney z rownie nienormalnym latem.
      • Gość: maz Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.arach.net.au 08.01.02, 04:53
        O!!!!!Czesc Dreptak.
        Jak tam ,nie spalilo Was zupelnie w Sydney?????
        A moze macie nowy sposob na gaszenie pozarow???Skrzynka piwa i...siusiac na
        wszystko co sie pali,///hihihihihihi///
        • Gość: Ola Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.sigma.com.pl 08.01.02, 17:46
          Jak czytam o tych wyprawach i o tym lecie, zamiast topniejacego sniegu i
          wilgotnej mgly nad miastem.... o przestworzach i bklekitnym inebie zamiast
          klaustrofobicznej Polski... rany...
          Myslimy o emigracji do Australii i wlasnie o Perth. Zobaczylam bilety do Perth
          w promocji po 1200USD i zamarzylo mi sie pojechac na wakacje. Na pewno
          powiecie, ze warto, ael te trzeba miec kase, zeby troche pojezdzic, bo nie ma
          sensu siedziec na miejscu. Czy mozecie mi troche opowiedziec, jak to jest,
          wakacje w WA?
          • Gość: maz Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.arach.net.au 09.01.02, 01:31
            ja juz jestem za bardzo zasiedzialy "kangur" zeby na WA patrzec oczami turysty.
            Najlepiej skataktuj sie z Gombkiem ona dopiero co wrocila i pewnie bedzie mogla
            Ci przekazac na biezaco swoje wrazenia.
    • Gość: gombek Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.chello.pl 09.01.02, 23:25
      piwa pilismy drogi dreptaku akurat tyle ile trzeba tylko wina troche za
      duzo...
      nie wazne, nigdy nie jest tak zle zeby nie moglo byc gorzej. lato
      porabane, w permtamcostam... tak drzewa karri musielismy spac w
      hotelu, ale mieli za to koce elektryczne, boze, co to byla za rozkosz...
      po tym zmoknietym namiocie.
      a teraz do oli, bilet do perth za 1200 usd to zadna promocja, my
      kupilismy za niecale tysiac. poczekaj chwile, high sezon sie skonczy,
      bedzie jeszcze taniej.
      na miesieczne wakacje z pieluchowym malolatem i wynajetym
      samochodem i biletami wydalismy ok. 25 tys zlotych polskich. liczac
      wszystko tak nam wyszlo. a czasami jadalismy w knajpach i w zasadzie
      jakos baaardzo nie oszczedzalismy. no i przejechalismy 8300km, a na
      polnocy benzyna droga, oj droga...
      jak mozecie to jedzcie, tak jak pisalam, pieeeeekne miejsce. wlasnie
      kombinuje co by tu zrobic zeby tam sie wyniesc. na pewno cos
      wykombinuje. mo i za dzieci placa... a ja chce miec duuuzo dzieci,
      hehehe...
      pozdro.
      • Gość: Ola Re: The Oz... WA... I LOVE IT IP: *.sigma.com.pl 10.01.02, 10:38
        Gość portalu: gombek napisał(a):
        > jak mozecie to jedzcie, tak jak pisalam, pieeeeekne miejsce. wlasnie
        > kombinuje co by tu zrobic zeby tam sie wyniesc. na pewno cos
        > wykombinuje. mo i za dzieci placa... a ja chce miec duuuzo dzieci,
        > hehehe...
        > pozdro.


        Ja najpierw kombinuje, zeby sie tam wyniesc, o wakacjach mysle przy okazji.
        Wlasnie udalo mi sie "zdobyc" na uczelni wykaz przedmiotow z pieczatka.Duzo
        biurokracji, sporo kasy, ale mam nadzieje, ze sie uda no i... chyba warto.
        Perth i WA jakos tak wydaje mi sie najprzyjemniejsza czesci Australii. Ale chyba
        sie nie myle!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka