squatt-n-leavitt
15.09.03, 17:08
Nawet komentator nie bylby w stanie czegos lepszego wymslec.
Ja mam nawet lepszy pomysl. OPODAKOWAC CHUJE, wszystkie bez wyjatku. Im
MNIEJSZY chuj tym WIEKSZY podatek bo wiadomo, ze ci z malymi sa najbardziej
upierdliwi - kompleks jakis wplywajacy na funkcje szarych komorek, tak
twierdza fachowcy.
(...)
Nasz ulubiony wiceMiller i minister infrastruktury (tzn. czegoś, czego w
Polsce nie uświadczysz) Pol ma nową koncepcję. Otóż rząd rozważa możliwość
wprowadzenia opłat za „przejazdy po obiektach mostowych dłuższych niż 400
metrów”. Według projektu opłaty mają wynosić do 10 zł za samochody osobowe,
a za autokary do 12. I nie jest to kolejna gra w pici POLo, tylko jak
najbardziej poważna propozycja, służąca wyciągnięciu z kierowców szmalu na
budowę legendarnych już autostrad. Wprawdzie nowy POLpomysł stoi jaskrawo w
sprzeczności z Konstytucją (podwójne opodatkowanie – płacimy już podatek
drogowy w paliwie), to i tak nie ma to żadnego znaczenia, gdyż Konstytucję
naszą ukochaną rządzący mają w wiadomym miejscu, i to głęboko. Sięgają po
nią wyłącznie wtedy, kiedy jest im to na rękę. Dlatego rozumiemy i nie
dziwimy się kolejnemu, niekonstytucyjnemu i jak najbardziej bezczelnemu
pomysłowi Pola.
Ponieważ wiceMiller, ten wielki mały człowiek (tu niestety wielkość nie
przeszła w jakość), przez dwa lata urzędowania nie był w stanie odpowiedzieć
na proste pytanie, gdzie idą pieniądze z podatku drogowego wliczonego w cenę
paliwa, bo przecież nie na drogi i autostrady, uważamy, że nie ma żadnego
sensu Polowego pomysłu brać na serio. Już gołym okiem widać, że urąga on
zdrowemu rozsądkowi i można od niego (w najlepszym wypadku) dostać grzybicy
mózgu. W związku z powyższym podsuwamy ministrowi Polowi, za darmo, inne,
równie cenne i równie mądre pomysły.
Panie Marku, bierz pan nasze pomysły jak swoje i brnij pan dalej, ku uciesze
felietonistów i licznej, kumającej jeszcze części przypadkowego
społeczeństwa. Kochana POLinfrastrukturo, nałóż na kierowców następujące
podatki:
Rogatkowy – opłata przy każdej białej tablicy z nazwą miejscowości;
Zakrętowy – opłata za pokonane zakręty (jest ich w pip nawet na prostej
drodze);
Szlabanowy – za to, że podróż kierowcy nie jest monotonna i obfituje w różne
szlabaniarskie niespodzianki;
Koleinowy – za to, że jak swym pojazdem wjedziesz w głębokie koleiny, to
droga prowadzi cię jak po sznurku;
Ekologiczny – za niszczenie równowagi w przyrodzie. Przednie szyby aut aż
kleją się od zabitych owadów;
Krajobrazowy – za przejazdy przez tereny o szczególnych walorach widokowych.
Tu proponujemy zróżnicować opłaty, bo nie godzi się płacić tyle samo za
mijanie osranego i zaśmieconego po czubki drzew zagajniczka i tak samo
zafajdanego, ale potężnego boru czy lasu. To samo dotyczy sadzawek,
glinianek i bajorek, które z prawdziwymi jeziorami mają wspólnego tyle, ile
Pol z infrastrukturą;
Konsumpcyjny – za posilanie się na własne ryzyko i odpowiedzialność w
przydrożnych żarłodajniach;
Erotyczny – tu również należy zróżnicować podatek. Inna kasa za oglądanie
wyuzdanych, seksownych, acz upadłych niejednokrotnie przydrożnych panienek,
inna za ich konsumpcję;
Myślimy, że już tych kilka propozycji zabełta panu błękit w głowie na tyle,
panie ministrze Pol, że będzie pan na następną sesję Sejmu jasny i gotowy,
by je parlamentarzystom i społeczeństwu przedstawić, a może nawet i je
odautorsko ulepszyć. Ileż to dla pana roboty? Nie od rzeczy byłoby również
przeprowadzić wstępne badania, powołać jakieś trzy komisje i cztery zespoły,
dwóch rzeczników i kilkunastu pełnomocników, celem zbadania i ustosunkowania
się do możliwości opodatkowania powietrza używanego do pompowania opon.
Myślimy tu oczywiście o oponach samochodowych, a nie mózgowych.
PS Te ostatnie, jak pan wie, nie dają się napompować, ani też bieżnikować.
Szkoda!(...)
www.kabaret-klika.prv.pl
SOBCZAK i SZPAK