Dodaj do ulubionych

Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.)

30.09.03, 13:06
Witam cieplo i znowu znikam.

W pracy rozne smieszne rzeczy sie dzieja co znaczy, ze przez polowe kazdego
dnia musze robic support. Najfajniej bedzie w nastepnym tygodniu. Bede tutaj
praktycznie sam... Jakbyscie mieli jakies akcje tego miejsca gdzie teraz
pracuje to moze warto sprzedac w tym tygodniu... wink))))

Poprzedni watek jest tutaj:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=8064464
Obserwuj wątek
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 30.09.03, 15:36
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=8064464&a=8250277
      Cztery litery to powazna sprawa. Trzeba miec co najmniej nominacje prezydencka.
    • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 30.09.03, 15:42
      dsl napisał:

      > Witam cieplo i znowu znikam.
      >
      > W pracy rozne smieszne rzeczy sie dzieja co znaczy, ze przez polowe kazdego
      > dnia musze robic support. Najfajniej bedzie w nastepnym tygodniu. Bede tutaj
      > praktycznie sam... Jakbyscie mieli jakies akcje tego miejsca gdzie teraz
      > pracuje to moze warto sprzedac w tym tygodniu... wink))))
      >

      Co czynsze was wykanczaja?

      www1.gazeta.pl/gospodarka/1,33181,1697694.html
      • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 30.09.03, 16:25
        Cos widze, ze dzisiaj za duzo chetnych do rozmowy nie ma...
        Czyzby wszyscy ciezko pracowali?
        Eeee.... niemozliwe...
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 30.09.03, 17:29
          Chetni moze sa ale zapracowani!
          Czlowiek zaczyna nowa prace i mu kaza pracowac! Do czego to juz doszlowink))
          To kiedy nastepne spotkanie w Auberge abym mogla sie pochwalic opalenizna i
          zdjeciami?wink
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 30.09.03, 17:50
            > To kiedy nastepne spotkanie w Auberge abym mogla sie pochwalic opalenizna i
            > zdjeciami?wink

            My przez najblzsze dwa tygodnie nie mamy raczej czasu...
            Moze pozniej?
            Tyle, ze wtedy to Ci moze opalenizna juz zblednac...
    • dsl ciekawe czy tylko strasza... 30.09.03, 16:29
      ... czy rzeczywiscie moga byc problemy...

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1697931.html
    • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 01.10.03, 12:06
      Znowu cicho jak makiem zasial...
      Trzeba sie cieszyc - zlotowka delikatnie dzisiaj wzrosla... wink)))
      Ale strasza, ze wkrotc Euro bedzie po 5.35 PLN

      I z tym optymistycznym akcentem spadam na kolejne spotkanie...
      • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 10:39
        Czolem,

        Wczoraj troche sobie poszalalem eksperymentalnie, po tym jak w wielkim trudzie
        musialem wypocic uzasadnienie promocji. Za to dzis w gazecie przejrzalem ten
        oto artykul. Ja mam innych kandydatow o wiele lepszych. Zacieklych obroncow
        pokoju braci Bee (a tak swoja droga gdzie sie orginal podziewa????): Busha i
        Blaira.

        www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1700547.html
        • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 11:40
          Zacieklych obroncow
          > pokoju braci Bee (a tak swoja droga gdzie sie orginal podziewa????): Busha i
          > Blaira.
          >
          Oryginal pewnie tak samo jak i ja ma stres w pracy po urlopowy;-(
          Ja wszystkich wkurzam moja opalenizna i zdjeciami. No ale w koncu trzeba cos w
          nowej pracy robicwink
          • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 11:49
            magsie napisała:

            > Zacieklych obroncow
            > > pokoju braci Bee (a tak swoja droga gdzie sie orginal podziewa????): Busha
            > i
            > > Blaira.
            > >
            > Oryginal pewnie tak samo jak i ja ma stres w pracy po urlopowy;-(
            > Ja wszystkich wkurzam moja opalenizna i zdjeciami. No ale w koncu trzeba cos
            w
            > nowej pracy robicwink

            Ostatnie wiadomosci jakie mialem od Bee to ze jest w Polsce i "wprowadza swoje
            porzadki w domu" smile))
            A moze nam tez dasz szanse powkurzac sie tymi zdjeciami ?
            • niejack Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 12:14
              > > Zacieklych obroncow
              > > > pokoju braci Bee (a tak swoja droga gdzie sie orginal podziewa????):
              > Busha
              > > i
              > > > Blaira.
              > > >
              > > Oryginal pewnie tak samo jak i ja ma stres w pracy po urlopowy;-(
              Albo marznie gdzies na dworcu czekajac na pociagwink)))

              > > Ja wszystkich wkurzam moja opalenizna i zdjeciami. No ale w koncu trzeba
              cos w
              > > nowej pracy robicwink

              No to widze ze ciezko pracujeszsmile)))))

              > Ostatnie wiadomosci jakie mialem od Bee to ze jest w Polsce i "wprowadza
              swoje
              > porzadki w domu" smile))
              Hihiwink)) Chyba sie zbuntowali juz na te jej porzadki i zeslali ja spowrotem na
              wyspewink)))

              > A moze nam tez dasz szanse powkurzac sie tymi zdjeciami ?
              Daj nam szanse!!!wink))))))
          • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 12:02
            > Ja wszystkich wkurzam moja opalenizna i zdjeciami.

            Niezly sposob zeby poznac nowych ludzi i zrobic dobre pierwsze wrazenie...

            • ex-rak Angielski telewizor w Polsce 02.10.03, 12:34
              Czy mozna cos takiego uzywac w Polsce. Slyszalem, ze nie.
              Znaczie moze powody dla, ktorych angielskie telewizory nie dzialaja w PL.

              P.S.

              Wiem, ze jest tam ruch prawostronny i napiecie 220V zamiast 240V (cnz).
              Brzydkie prezenterki z BBC?? Moze.
              • dsl Re: Angielski telewizor w Polsce 02.10.03, 12:57
                > Czy mozna cos takiego uzywac w Polsce. Slyszalem, ze nie.
                > Znaczie moze powody dla, ktorych angielskie telewizory nie dzialaja w PL.

                Juz E sie kiedys o to pytala.
                Tu tez uzywaja PAL tak wiec z obrazem chyba nie ma problemow. Chodzi bodajze o
                sygnal antenowy - chyba fonia jest kodowana na innym pasmie i beda problemy ze
                strojeniem. Jezeli jednak oglada sie tylko video/DVD/TVSat to nie powinno byc
                problemu bo wtedy sygnal idzie przez SCART (czy co tam kazdy sobie uzywa, np S-
                Video). Po drugie fonie chyba moga Ci przestroic w Polsce
              • niejack Re: Angielski telewizor w Polsce 02.10.03, 12:58
                ex-rak napisał:

                > Czy mozna cos takiego uzywac w Polsce. Slyszalem, ze nie.
                > Znaczie moze powody dla, ktorych angielskie telewizory nie dzialaja w PL.

                Tak, czestotliwosci nadawania dzwieku w PL i UK sa rozne.
                Niektore odbiorniki dzialaja w obu krajach.

                > P.S.
                >
                > Wiem, ze jest tam ruch prawostronny i napiecie 220V zamiast 240V (cnz).
                > Brzydkie prezenterki z BBC?? Moze.

                Bez komentarzawink
            • magsie Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 13:04

              > Niezly sposob zeby poznac nowych ludzi i zrobic dobre pierwsze wrazenie...
              >
              No w koncu trzeba jakos "break the ice"wink))
              • dsl Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 13:06
                > > Niezly sposob zeby poznac nowych ludzi i zrobic dobre pierwsze wrazenie...
                > >
                > No w koncu trzeba jakos "break the ice"wink))

                wink


              • 3e3 Mags 02.10.03, 13:31
                To juz co prawda troche nieaktualne, ale... Mags jak przetlumaczylabys pol.
                przyslowie czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci albo czego Jas
                sie nie nauczyl tego Jan nie bedzie umial.??

                A ja zabralam ang. video ale jeszcze go nie podlaczylam;-(( i nie wiem w koncu
                czy dziala czy nie. Ponoc tak bo takie sprzety maja szerokie pasmo kodowania,
                cokolwiek to znaczy.
                Za to bardzo sie zdziwilam, ze zarowki w PL maja inny gwint niz w UKwink)) ale
                byl wyslannik specjalny i mam zapas zarowek prosto z L.!!!
                • ex-rak Re: Mags 02.10.03, 14:15
                  3e3 napisała:

                  > To juz co prawda troche nieaktualne, ale... Mags jak przetlumaczylabys pol.
                  > przyslowie czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci albo czego
                  Jas
                  >
                  > sie nie nauczyl tego Jan nie bedzie umial.??
                  >
                  > A ja zabralam ang. video ale jeszcze go nie podlaczylam;-(( i nie wiem w
                  koncu
                  > czy dziala czy nie. Ponoc tak bo takie sprzety maja szerokie pasmo
                  kodowania,
                  > cokolwiek to znaczy.
                  > Za to bardzo sie zdziwilam, ze zarowki w PL maja inny gwint niz w UKwink))
                  ale
                  > byl wyslannik specjalny i mam zapas zarowek prosto z L.!!!

                  Ja przezylem podobne zdziwienie kupujac pierwsza gladko-gwintowa zarowe w
                  Southampton.
                • magsie Re: Mags 02.10.03, 16:22
                  > To juz co prawda troche nieaktualne, ale... Mags jak przetlumaczylabys pol.
                  > przyslowie czym skorupka za mlodu nasiaknie tym na starosc traci albo czego
                  Jas
                  >
                  > sie nie nauczyl tego Jan nie bedzie umial.??
                  >
                  Prawde mowiac nei bardzo wiem. To co mi w tej chwilis ie kojarzy to chyba:
                  1. soon learnt, soon forgotten
                  2. better untaught than ill taught
                  3. Jack is as good as his master

                  Ale to chyba tez nie to. Jak mi sie cos przypomni to dam znacwink
                  • niejack Re: Mags 02.10.03, 16:30
                    magsie napisała:
                    ...
                    > 3. Jack is as good as his master

                    Mnie w to prosze nie mieszczacwink))))))
                    Wogole to moj 'master' to niby kto i o co chodzi???wink)))
                    • magsie Re: Mags 02.10.03, 16:33
                      > > 3. Jack is as good as his master
                      >
                      > Mnie w to prosze nie mieszczacwink))))))
                      > Wogole to moj 'master' to niby kto i o co chodzi???wink)))

                      Jack to tutejszy odpowiednik polskiego Jasia wink)) Powinienes to juz
                      wiedziec...Jest duzo roznych powiedzonek z Jackiemwink
              • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 13:52
                witam Mags po urlopie, dopiero oprozniajac moj outlook zauwazylam, ze 02/09
                wyslalas lis, ze zmieniasz prace - a mnie sie wydawalo, ze to bylo 2 tygodnie
                temu smile

                czy ogladaliscie Snatch na 5 wczzoraj wieczorem - usmialam sie jak rzadko,
                jakie jeszcze komedie w tym stylu mozecie polecic? (oprocz lock, stock....)

                izabelski
                • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 14:18
                  izabelski napisała:

                  > witam Mags po urlopie, dopiero oprozniajac moj outlook zauwazylam, ze 02/09
                  > wyslalas lis, ze zmieniasz prace - a mnie sie wydawalo, ze to bylo 2
                  tygodnie
                  > temu smile
                  >
                  > czy ogladaliscie Snatch na 5 wczzoraj wieczorem - usmialam sie jak rzadko,
                  > jakie jeszcze komedie w tym stylu mozecie polecic? (oprocz lock, stock....)
                  >
                  > izabelski

                  My ostatnio dobrze sie bawilismy przy wyglupach agenta 007 Johnny Beana, ale
                  nie wiem czy to jest w ''tym stylu''.
                  • izabelski Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 02.10.03, 15:36
                    jak najbardziej Pan Bean jest w moim stylu

                    izabelski
    • dsl o tak na dobre zakonczenie dnia... 02.10.03, 17:16
      Ktos leci niedlugo do USA?

      www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html
      • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 09:42
        dsl napisał:

        > Ktos leci niedlugo do USA?
        >
        > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html

        Ktos leci ....
        • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 09:53
          nexus7 napisał:

          > dsl napisał:
          >
          > > Ktos leci niedlugo do USA?
          > >
          > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html
          >
          > Ktos leci ....

          Ty sie chopie nalotoszwink)))
          Znow zeslanie? Na dlugo?
          • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:01
            niejack napisał:

            > nexus7 napisał:
            >
            > > dsl napisał:
            > >
            > > > Ktos leci niedlugo do USA?
            > > >
            > > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html
            > >
            > > Ktos leci ....
            >
            > Ty sie chopie nalotoszwink)))
            > Znow zeslanie? Na dlugo?

            Nie jest tak zle, tym razem z wlasnej woli smile)) Na wakacje.
            • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:13
              nexus7 napisał:

              > niejack napisał:
              >
              > > nexus7 napisał:
              > >
              > > > dsl napisał:
              > > >
              > > > > Ktos leci niedlugo do USA?
              > > > >
              > > > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html
              > > >
              > > > Ktos leci ....
              > >
              > > Ty sie chopie nalotoszwink)))
              > > Znow zeslanie? Na dlugo?
              >
              > Nie jest tak zle, tym razem z wlasnej woli smile)) Na wakacje.

              A gdzie na te wakacje wybywasz??
              • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:19
                niejack napisał:

                > nexus7 napisał:
                >
                > > niejack napisał:
                > >
                > > > nexus7 napisał:
                > > >
                > > > > dsl napisał:
                > > > >
                > > > > > Ktos leci niedlugo do USA?
                > > > > >
                > > > > > www1.gazeta.pl/wyborcza/1,34438,1702811.html
                > > > >
                > > > > Ktos leci ....
                > > >
                > > > Ty sie chopie nalotoszwink)))
                > > > Znow zeslanie? Na dlugo?
                > >
                > > Nie jest tak zle, tym razem z wlasnej woli smile)) Na wakacje.
                >
                > A gdzie na te wakacje wybywasz??

                Nad USA bedziemy leciec ..., do Meksyku
                • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:28
                  >
                  > Nad USA bedziemy leciec ..., do Meksyku

                  A w ktora czesc Meksyku, bo jest mozliwe tam doleciec bez latania nad USwink
                  Wiem, bo sama tak lecialam pare razy.
                  • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:31
                    magsie napisała:

                    > >
                    > > Nad USA bedziemy leciec ..., do Meksyku
                    >
                    > A w ktora czesc Meksyku, bo jest mozliwe tam doleciec bez latania nad USwink
                    > Wiem, bo sama tak lecialam pare razy.

                    No jakto ktora ? A gdzie sie najlepiej nurkuje ?! Cozumel!
                    Fajnie by bylo ominac US smile))
                    • Gość: niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... IP: *.sageenterprisesolutions.com 03.10.03, 10:34
                      Ach...
                      Napilbym sie dobrej tequilki....
                      • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:36
                        Gość portalu: niejack napisał(a):

                        > Ach...
                        > Napilbym sie dobrej tequilki....

                        Aluzju ponial smile) Zapraszam po powrocie smile)
                        • niejack ;-)))) (no txt) 03.10.03, 10:53
                      • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:42
                        > Ach...
                        > Napilbym sie dobrej tequilki....

                        A co karaibskim wysokoprocentowym rumem juz gardzisz?wink)
                    • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:40
                      >
                      > No jakto ktora ? A gdzie sie najlepiej nurkuje ?! Cozumel!
                      > Fajnie by bylo ominac US smile))

                      O sh..wink) Pewnie, ze tam sie swietnie nurkuje ale to jest tak blsiko Cancun,
                      ze rownie dobrze mozesz jechac na Florydewink) Pelno fat American teenagers on
                      spring break etc Yuk!wink)
                      Jesli nurkujesz to jedz koniecznie na Isla Mujeres...
                      No ale przynajmniej blisko do Chichen Itza i Xel-ha...fajnie masz! A kiedy
                      jedziesz?
                      • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:46
                        magsie napisała:

                        > >
                        > > No jakto ktora ? A gdzie sie najlepiej nurkuje ?! Cozumel!
                        > > Fajnie by bylo ominac US smile))
                        >
                        > O sh..wink) Pewnie, ze tam sie swietnie nurkuje ale to jest tak blsiko Cancun,
                        > ze rownie dobrze mozesz jechac na Florydewink) Pelno fat American teenagers on
                        > spring break etc Yuk!wink)
                        > Jesli nurkujesz to jedz koniecznie na Isla Mujeres...
                        > No ale przynajmniej blisko do Chichen Itza i Xel-ha...fajnie masz! A kiedy
                        > jedziesz?

                        Floryda nie wchodzi w gre, do USA jezdze tylko na zeslanie smile)) A w Meksyku
                        przynajmniej cos mozna zobaczyc. Isla Mujeres tez jest w planach.
                        A w Cacnun sa jeszcze angielscy zolnierze z Belize na przepustce smile)) Po
                        prostu jak w domu smile)
                        • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:53
                          > Floryda nie wchodzi w gre, do USA jezdze tylko na zeslanie smile)) A w Meksyku
                          > przynajmniej cos mozna zobaczyc. Isla Mujeres tez jest w planach.
                          > A w Cacnun sa jeszcze angielscy zolnierze z Belize na przepustce smile)) Po
                          > prostu jak w domu smile)

                          Wole angielskich zolnierzy z Belize niz American teenagerssmile) Zolnierze w
                          Belize w zeszlym roky byli calkiem OK, bo wielu z nich na przepustce bylo w
                          Ambergris Caye nurkowacwink) A tak serio, avoid Cancun if you can!
                          Polecam Xel-ha i Chichen Itza jesli chcesz sie dokulturowacwink)
                          • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:55
                            magsie napisała:

                            > > Floryda nie wchodzi w gre, do USA jezdze tylko na zeslanie smile)) A w Meksy
                            > ku
                            > > przynajmniej cos mozna zobaczyc. Isla Mujeres tez jest w planach.
                            > > A w Cacnun sa jeszcze angielscy zolnierze z Belize na przepustce smile)) Po
                            > > prostu jak w domu smile)
                            >
                            > Wole angielskich zolnierzy z Belize niz American teenagerssmile) Zolnierze w
                            > Belize w zeszlym roky byli calkiem OK, bo wielu z nich na przepustce bylo w
                            > Ambergris Caye nurkowacwink) A tak serio, avoid Cancun if you can!
                            > Polecam Xel-ha i Chichen Itza jesli chcesz sie dokulturowacwink)

                            No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                            A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?wink
                            • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:58
                              > No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                              > A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?wink

                              Francuskie licealistki byly na Martinique i byl to chyba rodzaj ktory lubisz -
                              rather brainlesssmile))
                              • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 11:14
                                magsie napisała:

                                > > No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                                > > A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?wink
                                >
                                > Francuskie licealistki byly na Martinique i byl to chyba rodzaj ktory lubisz -

                                > rather brainlesssmile))

                                No wiesz co?wink Kto powiedzial ze ja lubue brainless?smile
                                Fatless, szczupless i ten tegess ale nie brainlesswink)))
                                Przeciez trzeba najpierw z nimi troszke porozmawiac, a do tego mozgu troche
                                jest potrzebnewink)))
                                • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 11:34
                                  > No wiesz co?wink Kto powiedzial ze ja lubue brainless?smile
                                  > Fatless, szczupless i ten tegess ale nie brainlesswink)))
                                  > Przeciez trzeba najpierw z nimi troszke porozmawiac, a do tego mozgu troche
                                  > jest potrzebnewink)))

                                  Sorry, az takie brainless to one nie bylywink) Fatless na pewno! Co do jakosci
                                  ich mozgu to nie jestem pewna, no ale do tych Twoich "rozmow" pewnie by
                                  wystarczylwink)))
                                  • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 11:37
                                    > Sorry, az takie brainless to one nie bylywink) Fatless na pewno! Co do jakosci
                                    > ich mozgu to nie jestem pewna, no ale do tych Twoich "rozmow" pewnie by
                                    > wystarczylwink)))

                                    Ach Magswink))
                                    Ja juz nic nie bede wiecej pisalwink)))))
                            • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 10:59
                              niejack napisał:

                              > No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                              > A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?wink

                              Przeprowadze dochodzenie i zdam raport z dowodami na zdjeciach smile)
                              • niejack Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 11:15
                                nexus7 napisał:

                                > niejack napisał:
                                >
                                > > No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                                > > A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?wink
                                >
                                > Przeprowadze dochodzenie i zdam raport z dowodami na zdjeciach smile)

                                Bedziesz mial alibi przed zona, ze te zdjecia licealistek to na moje potrzeby;-
                                ))) Niezle kombinujeszwink))
                                • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 11:48
                                  niejack napisał:

                                  > nexus7 napisał:
                                  >
                                  > > niejack napisał:
                                  > >
                                  > > > No tak American teenagers dobrze wygladaja tylko w filmach...
                                  > > > A gdzies tam polskich/francuskich/kontynentalnych licealistek nie ma?
                                  > wink
                                  > >
                                  > > Przeprowadze dochodzenie i zdam raport z dowodami na zdjeciach smile)
                                  >
                                  > Bedziesz mial alibi przed zona, ze te zdjecia licealistek to na moje
                                  potrzeby;-
                                  > ))) Niezle kombinujeszwink))

                                  Tak jest! Wrazie czego to wszystko twoja wina smile))
                                  Ciekawe jak jest "przepraszam gdzie jest najblizsze liceum zenskie" po
                                  hiszpansku ...
                                  • magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 12:30
                                    > Tak jest! Wrazie czego to wszystko twoja wina smile))
                                    > Ciekawe jak jest "przepraszam gdzie jest najblizsze liceum zenskie" po
                                    > hiszpansku ...

                                    simple:
                                    Donde está la escuela universitaria (el colegio) para las estudiantes más
                                    cercana?

                                    i na wszelki wypadek po francusku:
                                    Quel est le lycée (l'université) pour étudiantes le plus proche?
                                    • nexus7 Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 12:54
                                      magsie napisała:

                                      > > Tak jest! Wrazie czego to wszystko twoja wina smile))
                                      > > Ciekawe jak jest "przepraszam gdzie jest najblizsze liceum zenskie" po
                                      > > hiszpansku ...
                                      >
                                      > simple:
                                      > Donde está la escuela universitaria (el colegio) para las estudiantes más
                                      > cercana?


                                      > i na wszelki wypadek po francusku:
                                      > Quel est le lycée (l'université) pour étudiantes le plus proche?

                                      Bardzo dziekuje, teraz to juz mnie nic nie powstrzyma smile)

                                      • Gość: magsie Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... IP: *.mcgraw-hill.com 03.10.03, 13:06
                                        Nie ma za cowink)))))
                                  • izabelski Re: o tak na dobre zakonczenie dnia... 03.10.03, 12:31
                                    i w dodatku katolickie....

                                    izabelski
    • xiv Rozmowa dnia czyli ... 03.10.03, 13:09

      ... jak udzielac wywiadu ala Michnik

      www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031003/publicystyka/publicystyka_a_3.html
      • ex-rak Re: Rozmowa dnia czyli ... 03.10.03, 14:45
        xiv napisał:

        >
        > ... jak udzielac wywiadu ala Michnik
        >
        > www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_031003/publicystyka/publicystyka_a_3.html
        >
        Z wiekiem niektorzy faceci staja sie cholerykami. I u Michnika mozna takie
        objawy zauwazyc. Nigdy nie byl to spokojny duch. Ciekawe, kiedy krew zacznie
        podczas wywiadow zalewac obecnego premiera.
        Ale poczatek wywiadu mial dobry, pozniej na moj gust przesadzil. (zakladam, ze
        wywiad byl autoryzowany i wypowiedzi nie byly specjalnie wybrane, bo chyba
        dziennikarka za bardzo za Adasiem nie przepada.

        • ex-rak Weekend minal, 06.10.03, 13:55
          obolale miesnie i kosci wyleczone po piatkowych bloko-skokach. Noble czesciowo
          rozdane. Zamet na arenie zrobiony przez naszych dzielnych wojakow, co czytac w
          jezykach miedzynarodowych nie umieja, ale starac sie staraja. Jedynie co ich
          mosci tlumaczy, to ze narodowa nalewka suto kropiona im bielmo na oczy rzucila
          i ekscytacyja wielka ich naszla, kiedyz to zbrojownije wielka niespodzian
          uwidzieli, ktorejz to sojuszniki nasze miesiaczki dlugie pracowicie, a
          bezskutecznie szukali. Zakrzykneli zatem oni wielkim krzykiem radosci, co by
          to swiat dobrze uszlyszal i glorije polskiego oreza uwidzial.
          • bee22 Weekend minal i urlop minal 06.10.03, 14:45
            tylko dobry humor nie minal wink a powinien, bo ktos mnie tu o falszywe
            koligacje posadza wink moze jeszcze ciotke Beep mi zaliczycie do genealogii, co?
            nie wiecie, ze z rodzina to najlepiej na zdjeciu? zreszta tajemnica poliszynela
            jest, ze od swojej ucieklam wink))
            bee; choc nie jedynaczka to do meskiego rodzenstwa sie nie przyznajaca
            • ex-rak Re: Weekend minal i urlop minal 06.10.03, 16:00
              bee22 napisała:

              > tylko dobry humor nie minal wink a powinien, bo ktos mnie tu o falszywe
              > koligacje posadza wink

              Wszak koligacje znamienite. Bylby swietny triumwirat!!!!

              moze jeszcze ciotke Beep mi zaliczycie do genealogii, co?
              > nie wiecie, ze z rodzina to najlepiej na zdjeciu? zreszta tajemnica
              poliszynela
              >
              > jest, ze od swojej ucieklam wink))

              i rodzina z ulga .......

              > bee; choc nie jedynaczka to do meskiego rodzenstwa sie nie przyznajaca

              A tak powaznie, to masz strasznie duzo urlopu. Wlasciwie caly czas wracasz.
              • ex-rak Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 16:02
                To ZUREK!!!!
                • bee22 Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 16:21
                  lunch time juz minal wink))
                  • ex-rak Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 16:53
                    bee22 napisała:

                    > lunch time juz minal wink))

                    Ale obiad nadchodzi!
                  • magsie Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 16:55
                    > lunch time juz minal wink))

                    no wlasnie mnie ominal;-( Nie zdazylam na lunch miedzy spotkaniami i teraz
                    zapycham sie ciastkami kolegi. On oczywiscie nie wie, ze mu wyzeram ciastka
                    ale jak jutro wroci do biura, to sie dowiewink)
                    • ex-rak Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 17:22
                      magsie napisała:

                      > > lunch time juz minal wink))
                      >
                      > no wlasnie mnie ominal;-( Nie zdazylam na lunch miedzy spotkaniami i teraz
                      > zapycham sie ciastkami kolegi. On oczywiscie nie wie, ze mu wyzeram ciastka
                      > ale jak jutro wroci do biura, to sie dowiewink)


                      Chyba bym zamordowal.
                      • magsie Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 17:37
                        > Chyba bym zamordowal.

                        Kogo?
                        Kolege?
                        Ciastka?
                        Sekretarke ze tak zorganizowala glupio spotkania?
                        No bo chyba nie mnie?wink)))
                        • ex-rak Re: Czujecie ten zapach?? 06.10.03, 18:08
                          magsie napisała:

                          > > Chyba bym zamordowal.
                          >
                          > Kogo?
                          > Kolege?
                          > Ciastka?
                          > Sekretarke ze tak zorganizowala glupio spotkania?
                          > No bo chyba nie mnie?wink)))

                          Ciebie na pewno nie, ale podjadacza ciasteczek z przyjemnoscia.

                          To napisal ex-rak
                          Lacuch II klasy
                    • ex-rak Jak tam Mags? 07.10.03, 13:47
                      magsie napisała:

                      > > lunch time juz minal wink))
                      >
                      > no wlasnie mnie ominal;-( Nie zdazylam na lunch miedzy spotkaniami i teraz
                      > zapycham sie ciastkami kolegi. On oczywiscie nie wie, ze mu wyzeram ciastka
                      > ale jak jutro wroci do biura, to sie dowiewink)

                      Masz dzis mdlosci czy wyrzuty sumienia po wczorajszym jawnym lamaniu
                      przykazania ''Nie wyjadaj''.

                      • magsie Re: Jak tam Mags? 07.10.03, 14:19
                        > Masz dzis mdlosci czy wyrzuty sumienia po wczorajszym jawnym lamaniu
                        > przykazania ''Nie wyjadaj''.
                        >
                        Ani jedno ani drugiewink Kolegi nadal nie ma a ktos inny dokonczyl jego
                        ciastka, wiec kompletnie zniknely z jego biurka. Moze nie bedzie pamietal o
                        nich?wink
              • bee22 Re: Weekend minal i urlop minal 06.10.03, 16:23
                >to masz strasznie duzo urlopu. Wlasciwie caly czas wracasz.

                nie tyle ile bym chciala wink)) i wracam, wracam, wkrotce juz na dobre - rodzina
                sie cieszy srednio-na-jeza wink))
    • izabelski Wtorek 07.10.03, 13:51
      Witam,

      Kiedy sie spotykamy w Oberzynie?
      Mnie pasuje najblizszy piatek.

      izabelski
      • xiv Re: Wtorek 07.10.03, 14:28

        Piatek mi tez pasuje.

        Dostalem taki list dzisiaj. Moze akurat sie czegos chcecie pozbyc?

        //---
        Nasz kolega z SKPS-u Grzegorz Sarnecki był nauczycielem w Marciszowie. Tam
        też ożenił się i doczekał 3 dzieci. Jako nauczyciel, w małej wiejskiej
        szkole nie zarabiał kroci, tylko tyle co na chleb. Raptem zachorował na
        białaczkę, chorował ponad 5 lat. Już wtedy miał groszową rentę. Jego żona
        straciła pracę (zlikwidowano pocztę) i teraz jest ich 4 osoby na 492 zł
        renty. Na pracę nie ma szans w tym regionie. Grzesiek zmarł latem 2002 r.
        Biedna gmina Marciszów daje bardzo skromne wsparcie
        Odwiedziłem ich w niedzielę, przekazałem pomoc. Wielkie słowa podziękowania
        dla ludzi dobrej woli za wszelkie wsparcie. Danka jest w dobrej kondycji
        psychicznej, ale (na razie) dzieci są zdrowe. Strach pomyśleć, kiedy
        lekarstwa kosztować będą w aptece 50 czy 100 zł....
        Teraz potrzebne są podręczniki do szkoły dla dzieci stąd apel, dla
        Tych, którzy mają stare podręczniki po swoich dzieciach. UWAGA NA AUTORA I
        TYTUŁ, BO NA RYNKU JEST ICH MULTUM
        //-
        • Gość: Ania Re: Wtorek IP: *.demon.co.uk 07.10.03, 14:55
          Moge sie pozbyc mnostwa rzeczy dla tego 8-latka.
          • ex-rak Re: Wtorek 07.10.03, 15:10
            My tez cos mozemy mie choc duzo juz uplynnilismy.
            Sprawdzimy, co z dawnych rzeczy zostalo.
            • ex-rak Za to dzis sroda 08.10.03, 11:29
              dzieki jednemu z watkow mialem szane dowiedziec sie o nowym londynskim forum,
              na ktorym zobaczylem pare znajomych nikow.
              A tak to bez zmian. Za oknem kropi.
              • nexus7 Re: Za to dzis sroda 08.10.03, 11:45
                ex-rak napisał:

                > dzieki jednemu z watkow mialem szane dowiedziec sie o nowym londynskim forum,
                > na ktorym zobaczylem pare znajomych nikow.
                > A tak to bez zmian. Za oknem kropi.

                Czyzby konkurencja rosla pod bokiem ?
                Za oknem, na razie jeszcze, nie kropi
                • dsl Re: Za to dzis sroda 08.10.03, 11:51
                  > Czyzby konkurencja rosla pod bokiem ?

                  Moze by napuscic na nich jakiegos ze znanych nam trolli? wink

                  > Za oknem, na razie jeszcze, nie kropi

                  U nas chyba tez nie... Ale oby tylko nie kropilo jak bede wracal do domu.
                • magsie Re: Za to dzis sroda 08.10.03, 11:59
                  > Czyzby konkurencja rosla pod bokiem ?
                  > Za oknem, na razie jeszcze, nie kropi

                  No moze i rosnie. Trzeba poczekac i zobaczyc tylko co wyrosniewink
                  Tez nie kropi i nawet jakby sloneczko swiecilo....
                  • niejack Re: Za to dzis sroda 08.10.03, 13:01
                    magsie napisała:

                    > > Czyzby konkurencja rosla pod bokiem ?
                    > > Za oknem, na razie jeszcze, nie kropi
                    >
                    > No moze i rosnie. Trzeba poczekac i zobaczyc tylko co wyrosniewink
                    > Tez nie kropi i nawet jakby sloneczko swiecilo....

                    Na mojej wsi sloneczniesmile
                    Widze ze czujny-ex-rak kontroluje sytuacje nie tylko na tym watkusmile
                    Tak jest trzeba byc czujnym i gotowymsmile))
                    • ex-rak Re: Za to dzis sroda 08.10.03, 13:17
                      Dobrze, ze rosnie. Moze ta konkurencja zmusi nas troche do wiekszego wysilania
                      intelektu i takich tam spraw.
                      • opty13 Konkurencja 08.10.03, 13:33
                        Wy tu o konkurencji, a ja (a moze nie tylko ja) Was jednoczyc chcialem
                        podrzucajac ten link. Inna sprawa, ze wtedy latwiej mi znalezc informacje z
                        regionu, ktory mnie na razie interesuje wink.
                        • ex-rak Re: Konkurencja 08.10.03, 13:52
                          Podrzucaj. I tak tam duzo ''naszych'' (zdrajcy).
                          Europa sie jednoczy, to dlaczego londysko-podlondynska polonia miala by nie.
                          Ja tam z pewnoscia bede zagladal.
                          • izabelski Re: Konkurencja 08.10.03, 14:06
                            ja tez sie tam odezwalam smile

                            pamietacie, mielismy kiedys taki pomysl coby otworzyc forum i tam tylko picac,
                            ale zdecydowalismy przeciwko temu pomyslowi, zeby nie zgubic tych nowych
                            przybywajacych na polonie

                            izabelski
                            • Gość: Ania Re: Konkurencja IP: *.demon.co.uk 08.10.03, 15:02
                              Ja tu wlasciwie nie powinnam glosu zabierac bo sobie tylko poczytuje, ale...
                              Chyba dobrze ze jest kilka watkow angielskich/londynskich, na niektorych
                              rozmawia sie tylko o dzieciach, na innych o samochodach. Spotkanie w Londynie
                              jest watkiem kultowym smile ale to chyba niepraktyczne probowac zrzeszania
                              wszystkich (pod)londynczykow pod jednym dachem. No i ten duch lodowki tez chyba
                              niektorych odstrasza. I sam fakt ze Spotkanie to perelka oczywiscie, ale co by
                              tu nie mowic w rynsztoku.

                              A skoro juz sie dorwalam to jeszcze chcialam powiedziec ze Cancun jest super,
                              cos niedawno Mags polecala je omijac, ciekawa jestem dlaczego, bo dla nas bylo
                              fantastycznie. Ryby taaaaakie, i to bardzo blisko brzegu, trzeba tylko skalek
                              troche znalezc. Wcale nie trzeba na Isla Mujeres, no chyba ze ktos lubi
                              patrzec na meczone rekiny na plazy. Snorkelling tours na IM trwaja nie dluzej
                              niz 40min samego nurkowania, a wynajac taka lodke trzeba no bo jak inaczej sie
                              gdzies wydostac na szerokie wody.

                              • dsl Re: Konkurencja 08.10.03, 15:20
                                > Ja tu wlasciwie nie powinnam glosu zabierac bo sobie tylko poczytuje, ale...
                                > Chyba dobrze ze jest kilka watkow angielskich/londynskich, na niektorych
                                > rozmawia sie tylko o dzieciach, na innych o samochodach. Spotkanie w Londynie
                                > jest watkiem kultowym smile ale to chyba niepraktyczne probowac zrzeszania
                                > wszystkich (pod)londynczykow pod jednym dachem. No i ten duch lodowki tez
                                > chyba niektorych odstrasza. I sam fakt ze Spotkanie to perelka oczywiscie,
                                > ale co by tu nie mowic w rynsztoku.

                                Cos nam ostatnio tutaj jednak troche przycichlo.. Moze rzeczywiscie lodowka
                                ludzi odstrasza wink. Ja ostatnio siedze cicho (glownie jednak przez prace) -
                                moze sie ludzie osmiela i zaczna znowu pisac...

                                Ale tak w ogole to rynsztok dookola jakos tak ostatnio sie troche
                                przeczyscil... Czy moze tylko mi sie wydaje?
                              • magsie Re: Konkurencja 08.10.03, 15:23
                                > A skoro juz sie dorwalam to jeszcze chcialam powiedziec ze Cancun jest
                                super,
                                > cos niedawno Mags polecala je omijac, ciekawa jestem dlaczego, bo dla nas
                                bylo
                                > fantastycznie.

                                Wiesz zalezy co kto lubi. Meksyk jest super, Cancun tez tzn jego lokalizacja
                                ale jedynym moim przeciw bylo to, ze jest bardziej jak US niz "prawdziwy"
                                Meksyk. Za duzo fat American teenagers on spring break i wszystko w Cancun
                                nastawione na turystow z USwink
                                Rybki rybkami, a nurkowanie (chodzi Ci o diving czy snorkelling)czyli diving
                                40 minut to wystarczy w zaleznosci jak gleboko schodziszwink))
                                Wcale nie pisalam ze jest "ble" tylko, ze do prawdziwego Meksykyu to Cancunowi
                                dalekowink)

                                • Gość: Ania Re: Konkurencja IP: *.demon.co.uk 08.10.03, 15:28
                                  Nie no ja tylko snorkelling.
                                  Rzeczywiscie wszyscy w Cancun wspominaja spring break jako zdecydowanie event
                                  of the year, ale ja bylam teraz niedawno w sierpniu, i bylo cicho i spokojnie
                                  tak jakby po sezonie.
                                  Prawdziwy Meksyk tez mialam przyjemnosc poznac, 3 godziny 20km na godzine po
                                  wybojach, zywej duszy przez kilka godzin, bo nam sie zachcialo do 'wioski
                                  rybackiej', wioska sie okazala trzema domkami na krzyz, no nie powiem sieci
                                  mieli, po czym 3 godziny z powrotem wsrod blekitnych krabow przydroznych.
                                  • magsie Re: Konkurencja 08.10.03, 15:42

                                    > Prawdziwy Meksyk tez mialam przyjemnosc poznac, 3 godziny 20km na godzine po
                                    > wybojach, zywej duszy przez kilka godzin, bo nam sie zachcialo do 'wioski
                                    > rybackiej', wioska sie okazala trzema domkami na krzyz, no nie powiem sieci
                                    > mieli, po czym 3 godziny z powrotem wsrod blekitnych krabow przydroznych.

                                    To na nastepna wyprawe meksykanska polecam Jalisco (state): z jednej strony
                                    Pacific Ocean a z Drugies Sierra Madre. Mozna jechac z predkoscia 40km na
                                    godzine i pare zywych dusz po drodze tez sie znajdziewink)))
                                    • Gość: Ania Re: Konkurencja IP: *.demon.co.uk 08.10.03, 15:59
                                      Zywe dusze w prawdziwym (?) Meksyku widzialam w miasteczku Valladolid, po
                                      drodze do Chichen Itza, takie fajne staruszki pomarszczone w dlugich
                                      warkoczykach w pasiakach 'lowickich' albo w bialych sukienkach w haftowane
                                      kwiaty sprzedajace przy drodze cos co wygladalo na wielkie cebule i ziemniaki,
                                      ale chyba to musialo byc cos innego.
                                      Nastepny raz do Meksyku to chyba tylko po wygranej w jakims pokaznym rollover...
                                      • Gość: magsie Re: Konkurencja IP: *.mcgraw-hill.com 08.10.03, 16:35
                                        No to zycze bardzo duzej wygranejwink)))
    • lutz18 Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 12:05
      Bardzo dawno mnie tu nie bylo ale postanowilam sprawdzic co sie dzieje i bylam
      milo zaskoczona, ze jeszcze tu piszecie (no moze nie dzisiaj rano)! Ze tez Wam
      sie chcewink)
      • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 12:27
        lutz18 napisała:

        > Bardzo dawno mnie tu nie bylo ale postanowilam sprawdzic co sie dzieje i
        bylam
        > milo zaskoczona, ze jeszcze tu piszecie (no moze nie dzisiaj rano)! Ze tez
        Wam
        > sie chcewink)
      • nexus7 Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 12:28
        lutz18 napisała:

        > Bardzo dawno mnie tu nie bylo ale postanowilam sprawdzic co sie dzieje i
        bylam
        > milo zaskoczona, ze jeszcze tu piszecie (no moze nie dzisiaj rano)! Ze tez
        Wam
        > sie chcewink)

        Nie chce sie nam ale musimy, konkurencja nie spi smile
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 13:24
          nexus7 napisał:

          > lutz18 napisała:
          >
          > > Bardzo dawno mnie tu nie bylo ale postanowilam sprawdzic co sie dzieje i
          > bylam
          > > milo zaskoczona, ze jeszcze tu piszecie (no moze nie dzisiaj rano)! Ze tez
          >
          > Wam
          > > sie chcewink)
          >
          > Nie chce sie nam ale musimy, konkurencja nie spi smile

          To taka choroba emigracyjna. Nie spoczniemy, nim umrzemy.
      • xiv Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 12:31

        Może nam się i nie chce, ale skoro nasza piaskownica jest nafajnijsza i mamy
        najładniejsza babki (piaskowe oczywiście), więc grzechem by było nie pisać smile)).

        Ps. Mam polskie czcionki, hurrra!
        • ex-rak Re: Spotkanie w Londynie nr 78 (c.d.) 09.10.03, 13:23
          xiv napisał:

          >
          > Może nam się i nie chce, ale skoro nasza piaskownica jest nafajnijsza i mamy
          > najładniejsza babki (piaskowe oczywiście), więc grzechem by było nie
          pisać smile))
          > .
          >
          > Ps. Mam polskie czcionki, hurrra!
          Ja tez mialem. Byly sliczne z ogonkami i kreseczkami. Joanna rozgryzla jak to
          sie je instaluje, ale po przejsciu na XP polskie czcionki wyladowaly, ze stara
          maszyna gdzies na .....
          • ex-rak Jutro pokojowy Nobel 09.10.03, 14:21
            Jakie sa wasze typy? Kto zostanie uhonorowany?

            Polacy od lat maja wielkiego konia. Problem w tym, ze nie jest on czarny, ale
            bialy.

            • dsl Re: Jutro pokojowy Nobel 09.10.03, 17:17
              > Jakie sa wasze typy? Kto zostanie uhonorowany?
              >
              > Polacy od lat maja wielkiego konia. Problem w tym, ze nie jest on czarny, ale
              > bialy.

              Wyglada, ze na naszego konia duzo ludzi stawia:
              www.rzeczpospolita.pl/dodatki/popo_031009/popo_a_12.html
              • ex-rak Re: Jutro pokojowy Nobel 10.10.03, 09:51
                dsl napisał:

                > > Jakie sa wasze typy? Kto zostanie uhonorowany?
                > >
                > > Polacy od lat maja wielkiego konia. Problem w tym, ze nie jest on czarny,
                > ale
                > > bialy.
                >
                > Wyglada, ze na naszego konia duzo ludzi stawia:
                > www.rzeczpospolita.pl/dodatki/popo_031009/popo_a_12.html


                Jesli szanse braci Bee sa jak 200:1 to najpowazniejszym kandydatem do
                pokojowego Nobla jest ocywiscie ich antypoidalny towarzysz zabaw w piaskownicy
                Saddam H, co tak sprytnie przeprowadzil rozbrojenie, tak ze tych broni
                masowego razenia w zaden sposob znalezc nie mozna. Jego szanse sa zatem
                0.005:1.

                Moim czarnym koniem zawodow jest ''zywa tarcza'' z Wachocka - przewodniczacy
                A. Lepper, ktory to wlasne kurpulente cialo chcial w samolot pakowac i wlasna
                owlosiona piersia pokoju bronic '' za wolnosc Wasza i Nasza''. Czesc mu i
                chwala.

                Nie zapominal bym o ciaglym budowaniu spokoju na ziemiach okupowanych i
                ksieciu Jeremim Szaronie co tak pracowicie ''Ogniem i Mieczem'' na garbach
                kozakow z Hezbolachu porozumienie ponad narodami stanowil, a ci mu dluzni w
                zaden sposob nie zostawali.
                • ex-rak Re: Jutro pokojowy Nobel 10.10.03, 12:34
                  No i jednak problemy Bliskiego Wschodu zostaly bardziej docenione, niz walka o
                  rzedow dusz zbawienie.
    • izabelski Piatek 10.10.03, 09:31
      Witam ranne ptaszki,

      Jakie plany weekendowe - ja pewnie bede w pracy jutro, niedziela jeszcze nie
      wiemy - pewnie sie nareszcie wyspie po tegotygodniowych pobudkach na poranne
      szyfty.
      Jakie sa u was kolory jesieni.
      U nas kasztany spadaja, a synogarlice obrzucily mnie zoledziami jak je wczoraj
      sploszylam.
      Polecam gotowe curry z Waitrose - Achari z ryzem, no i goans rybne tez mi
      smakuje.
      Najlepsze ziemniaki na frytki to Mary Piper (chyba tak sie pisze).
      A kapusta duszona wspaniale smakuje na dry cured bacon + cebula + por,
      szczegoly moge podac jesli sa zainteresowani.
      Kulinarne wspominki tutaj bo planuje zakupy na weekend.
      izabelski
      • ex-rak Re: Piatek 10.10.03, 09:36
        izabelski napisała:

        > Witam ranne ptaszki,
        >
        > Jakie plany weekendowe - ja pewnie bede w pracy jutro, niedziela jeszcze nie
        > wiemy - pewnie sie nareszcie wyspie po tegotygodniowych pobudkach na poranne
        > szyfty.
        > Jakie sa u was kolory jesieni.
        > U nas kasztany spadaja, a synogarlice obrzucily mnie zoledziami jak je
        wczoraj
        > sploszylam.
        > Polecam gotowe curry z Waitrose - Achari z ryzem, no i goans rybne tez mi
        > smakuje.
        > Najlepsze ziemniaki na frytki to Mary Piper (chyba tak sie pisze).
        > A kapusta duszona wspaniale smakuje na dry cured bacon + cebula + por,
        > szczegoly moge podac jesli sa zainteresowani.
        > Kulinarne wspominki tutaj bo planuje zakupy na weekend.
        > izabelski


        Ranny ptaszek wita. Ranny porannym wstawaniem.
        Jak ze dzisiejszym spotkaniem w Oberzy? Udalo sie kogos namowic?
      • Gość: Ania Re: Piatek IP: *.demon.co.uk 10.10.03, 10:42
        Ziemniaki na frytki? Frytki to przeciez sie kupuje w takiej pomaranczowej
        torbie w pojemniku z mrozonkami.....???
        Synogarlice? Czy to takie arystokratyczne golebie z Surrey?
        • ex-rak Re: Piatek 10.10.03, 12:36
          Gość portalu: Ania napisał(a):

          > Ziemniaki na frytki? Frytki to przeciez sie kupuje w takiej pomaranczowej
          > torbie w pojemniku z mrozonkami.....???

          My ostatnio dla odmiany kupilismy taka Pomaranczowa Alternatywe frytek w
          Tesco. Ciezko to bylo przezuc.
          • izabelski Re: Piatek 10.10.03, 13:08
            Mrozone maja inny smak (a czasem go nie maja), a domowe sa cudowne - smazone na
            sposob rodziny mojego meza.
            Nikogo nie udalo mi sie namowic - za kare zostane w pracy....

            izabelski
            • ex-rak Watek zamkniety 13.10.03, 12:22
              i juz.
              • dsl Re: Watek zamkniety 13.10.03, 12:33
                > i juz.

                A co z otworzeniem nowego?
                wink
                Czekamy...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka