Gość: mruk
IP: *.kielnet.net
11.01.02, 08:40
Jak nie kijem go to palka - albo ja nic z tego nie rozumiem.
Firmy niemieckie i spoleczenstwo niemieckie (podatnicy) dokonalo wielkiego
wysilku zebrania dobrowolnie ok. 10 miliardow DM w celu odszkodowania bylych
ofiar III Rzeszy. Ta olbrzymia kwota zostala zfinansowana przez pokolenie,
ktore o III Rzeszy uczylo sie w szkole. Ma to wiec rownierz znaczenie
symboliczne.
Od momentu przekazania pieniedzy do Polski slychac tylko narzekanie i dalsze
proby wyciagniecia jeszcze wiecej.
Czy to strona niemiecka ustala kurs zlotowki ?
Czy to strona Polska jako jedyna z wszystkich krajow nie chciala otrzymac
odszkodowania w zlotowkach ?
Czy gdziekolwiek ktokolwiek powiedzial dziekuje ?
Reakcja zarowno prasy jak i odpowiedzialnych instytucji polskich jest dls mnie
niezrozumiala i bulwersujaca, bo ja takze naleze do podatnikow niemieckich.
Czy politka zagraniczna polski to tylko msza na lace, zasciankowosc i
wyciaganie lapy ?
W ten sposob nie da sie byc pelnowartosciowym partnerem do rozmow i
podejmowania decyzji politycznych dotyczacych Europy.
I chyba sie nie jest, bo nie moge sobie przypomniec kiedy na forum europejskim
ktorys z politykow polskich powiedzial cos znaczacego.
A moze ja nic nie rozumiem ?