Dodaj do ulubionych

BloodSource grand openning

16.08.08, 05:24
jade sobie dzisiaj przez city a tam wielki napis BloodSource na wielkiej
budzie z marketu przebudowywanej ,grand openning wtedy to a wtedy a wkolo
pelno bezdomnych,biednych,narkomanow i innych mniej szczesliwych od lat sie
tam krecacych i tak sobie mysle ile beda placic za 200ml zyciodajnego
plynu,tabliczke czekolady a moze kubek kawy i muffina z pobliskiego starbucsa
wreczac beda?pojade na ten grand openning tak mi sie marzy krwista watrobka w
cebuli moze czestowac beda,sercami czy cynadrami tez nie pogardze
Obserwuj wątek
    • ratpole That's opening, moron 16.08.08, 07:27
      Pest_controller to ladny nick. Pi..ff tez byl niezly, ale najbardziej adekwatny
      bylby "lewackie scierwo" albo "sierota po komunie"
      • szaletowy masz talent pisarski 16.08.08, 07:35
        i naprawde ladnie piszesz. Myslales kiedys zeby wziac dawke draino,
        powiedzmy szklanke, podgrzac na 100F i wlac sobie zawartosc przez
        lejek z dwulitrowej coca coli w druga zwezke. Zaklad, ze nawet twoj
        pies by sie nie zmartwil.
        • ratpole Re: masz talent pisarski 16.08.08, 10:24
          szaletowy napisał:

          > i naprawde ladnie piszesz. Myslales kiedys zeby wziac dawke draino,
          > powiedzmy szklanke, podgrzac na 100F i wlac sobie zawartosc przez
          > lejek z dwulitrowej coca coli w druga zwezke.

          Co to za idiotyczny pomysl? Dlaczego mialbym to zrobic?
          Owszem, czasami w przystepie zlego humoru mam ochote wziac giwere i rozwalic leb
          jakiemu podlemu szaletowemu, ale to przechodzi do natepnego razu hehehe

          > Zaklad, ze nawet twoj pies by sie nie zmartwil.

          Przegrales. Moj pies mnie kocha. Jestem najwazniejszym czlowiekiem w jego zyciu,
          a jego pani zaraz po mnie. Ona przygotowuje mu zarcie, a ja je finansuje
          • jphawajski Re: masz talent pisarski 16.08.08, 10:54
            ratpole napisał:

            > Moj pies mnie kocha. Jestem najwazniejszym czlowiekiem w jego
            zyciu,
            > a jego pani zaraz po mnie. Ona przygotowuje mu zarcie, a ja je
            finansuje

            smile dokladnie jak w moim domu. kocha mnie tez kot i tylko do mnie
            wlazi do lozka. zone od czasu do czasu ugryzie tym jednym zebem bo
            drugi ulamal skaczac po drzewach.
            okazuje sie, ze nie ten ktory daje zarcie jest najwazniejszy.
            przynajmniej w swiecie zwierzat smile
            • ratpole Re: masz talent pisarski 16.08.08, 10:59
              jphawajski napisał:

              > smile dokladnie jak w moim domu. kocha mnie tez kot

              Ja z kolei kocham koty, po prawdzie to wszystkie zyjatka, ale moj pies nie kocha
              kotow, wiec wymieklismy wobec jego kaprysow

              > okazuje sie, ze nie ten ktory daje zarcie jest najwazniejszy.
              > przynajmniej w swiecie zwierzat smile

              Wyobraz sobie wiec zmartwienie naszych zwierzakow gdybysmy poszli za sugestia
              tego dozorcy kibla hehehe
              • jphawajski Re: masz talent pisarski 16.08.08, 11:11
                moj pies jest madrzejszy niz go o to podejzewalem. za mlodu zagryzl
                dwa koty (w tym jeden rasowy sjam) a jak przywiezlismy malutkiego
                kota do domu to go zaraz zaakceptowal jako domownika. kot juz teraz
                dorosly przepada za psem i czesto sie do niego lasi, probuje sie
                przy nim polozyc. pies go jednak tylko toleruje. nie pozwala mu np
                jesc z jego miski. zeby go postraszyc warczy i popycha go nosem ale
                nigdy nie ugryzie. za to kot czasem wali lapami po jego nosie.
                paznokci jednak przy tym nie wysuwa bo niema po tej bijatyce sladu.
                kot traktuje psa jak autorytet starszego brata. czuje sie przy nim
                bezpieczny. takie to jest zycie zwierzat w moim domu.
                to jest cos czego w polsce nie znalem.
                • ratpole Re: masz talent pisarski 16.08.08, 11:13
                  jphawajski napisał:

                  > kot traktuje psa jak autorytet starszego brata. czuje sie przy nim
                  > bezpieczny.

                  W koncu mnie namowisz na tego kota wink
                  • jphawajski Re: masz talent pisarski 16.08.08, 11:20
                    zupelnie inna natura. kot to czyscioch. zawsze ladnie pachnie i jest
                    mily w dotyku. nieraz sie od niego grzeje. poza tym kot w domu i
                    ogrodzie to brak gryzoni i innych niepozadanych zwierzat.
                    nie wyobrazam sobie zycia bez nich. sporo to kosztuje. staram sie
                    tego nie liczyc ale kot i pies to ok $100 miesiecznie.
                    • ratpole Re: masz talent pisarski 16.08.08, 11:28
                      jphawajski napisał:

                      > zupelnie inna natura. kot to czyscioch. zawsze ladnie pachnie i jest
                      > mily w dotyku. nieraz sie od niego grzeje. poza tym kot w domu i
                      > ogrodzie to brak gryzoni i innych niepozadanych zwierzat.
                      > nie wyobrazam sobie zycia bez nich. sporo to kosztuje. staram sie
                      > tego nie liczyc ale kot i pies to ok $100 miesiecznie.

                      Ech, w Ameryce wszystko tansze wink
                      Jakie to sa niepozadane zwierzeta, bo mi tylko karaluchy na mysl przychodza hehehe
                      • jphawajski Re: masz talent pisarski 16.08.08, 11:38
                        duzo tego niema ale myszy a nawet szczury zwyczajowo mieszkajace w
                        bushu ale lubiace wchodzic czasem do pomieszczen gospodarczych.
                        czasem ptaki halasujace nadmiernie. obce koty potrafiace otworzyc
                        kubel na smieci lub pladrowac pomieszczenia w poszukiwaniu zarcia.

                        moje zwierzaki niestety nie lubia suchego. musze kupowac puszki i to
                        nie te najtansze. sa tak grymasne, ze potrafia caly dzien nie jesc
                        niz zjesc tania puche. wydaje pewnie wiecej ale nie umiem tego
                        policzyc smile
      • pest_controller wiesz co raptol 16.08.08, 07:46
        naprawde musze zmienic o tobie zdanie,jaki jestes kazdy wie ale myslalem,ze
        troche madrzejszy,no coz mylic sie jest rzecza ludzka,nie pierwsza i pewnie nie
        ostatnia to pomylka w moim zyciu,ciezko bedzie podniesc mi sie po tej klesce
        hmmmm zycie jest okrutne,dlaczego wszyscy,ktorych lubie okazuja sie debilami
        • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 07:50
          pest_controller napisał:

          > dlaczego wszyscy,ktorych lubie okazuja sie debilami

          Widocznie sam jestes debilem wiec upodobales sobie debili
          Mnie do tego nie mieszaj. Ja nie lubie byc lubiany przez debili
          • szaletowy Re: wiesz co raptol 16.08.08, 07:54
            ty nikogo nie lubisz i masz gleboko w doopie czy cie ktos lubi czy
            nie. w odroznieniu od innych dawanie tobie porad na poprawe tego
            stanu byloby kardynalnym bledem. Idz z bogiem czlowieku i poszukaj w
            swoim otoczeniu materialu do torturowania. V^-1
            • kan_z_oz Re: wiesz co raptol 16.08.08, 08:07
              Pest - cynaderki brzmia kuszaco - chociaz osobiscie juz bym sie nie
              skusila majac inny wybor. Ustawiaj sie w ta kolejke i nie marudz
              na 'menu'...hihihih

              Kan
              • pest_controller Re: wiesz co raptol 16.08.08, 08:20
                szaletowy wspomial cos o psie,powiem szczerze,ja ich nienawidze,jak widze na
                ulicy to na druga strone przechodze,spotkanie z nimi zawsze nieszczesciem sie
                dla mnie konczylo,pozno bo pozno ale w koncu odruch Pawlowa zadziala a wez np
                takiego szczura,jak chociaz raz szczurolapka mu pysk przytrzasnie to drugi raz
                chociaz by sie z glodu zwijal i mial tynk ze sciany zrec to nie ruszy tej
                sloniny w szczurolapce,zdechnie a nie ruszy takie inteligentne stworzenie z
                niego a wez takiego raptola,stare to tluse,lyse,brzydkie,jak psi kutas i wszyscy
                mu o tym w kolo mowia a on dalej za playboya robi,nic nie rozumiem,no coz za
                madry sie nie urodzilem a i do,jak i ze szkoly pod gorke mialem
              • pest_controller wiesz co kan 16.08.08, 08:26
                jak widze w parku obok tego przybytku tych bezdomnych spiacych na ziemi i zdaje
                sobie sprawe,jakiego gatunku bylyby te cynadry to odchodzi mi ochota a do
                tego,jak sprawdzic czy weterynarz wczesniej badal,chyba sobie odpuszcze
                • kan_z_oz Re: wiesz co kan 16.08.08, 08:57
                  pest_controller napisał:

                  > jak widze w parku obok tego przybytku tych bezdomnych spiacych na
                  ziemi i zdaje
                  > sobie sprawe,jakiego gatunku bylyby te cynadry to odchodzi mi
                  ochota a do
                  > tego,jak sprawdzic czy weterynarz wczesniej badal,chyba sobie
                  odpuszcze

                  ODP: To na co Ty patrzysz w tym parku, jest tym samym na co ja
                  patrze na stoku narciarskim...
                  Sa ludzie, ktorym sie darzy i Ci ktorym pod gorke...
                  Dzban moze uniesc tylko tyle wody ile sie w nim miesci - nie
                  zapominaj o tym...
                  Aby pomoc innym, nalezy napelnic miloscia siebie samego - jesli tego
                  nie zrobisz- ten 'dzban' jest pusty..i jak wiesz, z proznego nic nie
                  ma.
                  I to rozwiazuje problem wszystkich szczurow i bezdomnych...
                  Nie moge dluzej - bo jest na pozyczonym wireless z dziczy
                  australijskiej az do powrotu do cywilizacji...

                  Kan
                  • jphawajski Re: wiesz co kan 16.08.08, 09:36
                    zgadzam sie z kan.
                    dodam ze osobiscie nie mieszkalbym chwili w takim miescie czy
                    dzielnicy w ktorym codziennie narazal bym sie na widok bezdomnych,
                    zebrakow czy chocby ludzi bardzo biednych.
                  • ratpole Re: wiesz co kan 16.08.08, 09:52
                    kan_z_oz napisała:

                    > ODP: To na co Ty patrzysz w tym parku, jest tym samym na co ja
                    > patrze na stoku narciarskim...
                    > Sa ludzie, ktorym sie darzy i Ci ktorym pod gorke...

                    A to ci nowina hehe

                    > Dzban moze uniesc tylko tyle wody ile sie w nim miesci - nie
                    > zapominaj o tym...
                    > Aby pomoc innym, nalezy napelnic miloscia siebie samego - jesli tego
                    > nie zrobisz- ten 'dzban' jest pusty..i jak wiesz, z proznego nic nie
                    > ma.

                    Czyzbyscie Panstwo wybierali siem do Afryki misjem w buszu zakladac? Bo z samego
                    pyerdolenia to niewiele wynika, poza poprawa wlasnego samopoczucia.
                    A moze partyjem jakas zakladacie np. Polskom Zjednoczonom Pomocy Robotnikom, bo
                    wam siem zacknilo?
                    I bylo to rzucac siem za oceany? hrhrhrhr
                    • pest_controller wiesz co raptol 16.08.08, 09:55
                      i znowu gowno zrozumiales,czy trzeba ci lopata wylozyc?
                      • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 09:58
                        pest_controller napisał:

                        > i znowu gowno zrozumiales,czy trzeba ci lopata wylozyc?

                        Bardzo prosze, bo pieprzycie jak po grzybach. Forum dla poetow jest gdzie indziej
                        • pest_controller Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:05
                          kogo,jak kogo ale ciebie o wiecej rozumu posadzalem,zadam ci pytanie i pewnie
                          znam na nie odpowiedz.oddajesz krew? czy zaczynasz rozumiec,czy dalej ,jak
                          dzieciakowi mam prawic?
                          • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:11
                            pest_controller napisał:

                            > kogo,jak kogo ale ciebie o wiecej rozumu posadzalem,zadam ci pytanie i pewnie
                            > znam na nie odpowiedz.oddajesz krew? czy zaczynasz rozumiec,czy dalej ,jak
                            > dzieciakowi mam prawic?

                            Dalej nic nie rozumiem. Krwi nie oddaje, zostawiam to tym, ktorzy maja taka
                            potrzebe. Oddaje stare ubrania i pieniadze. Rozdaje dobre rady i dobre uczynki
                            za darmo. Pomagam kiedy moge i widze potrzebe pomocy. Jakiez to glebokie
                            refleksje wywoluje w tobie widok narkomanow wokol centrum pobierania krwi? Ile
                            ty w ogole masz lat, mamrot?
                            • pest_controller Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:27
                              lat mam wystarczajaco,wiesz ile krwi dziennie jest potrzebne w
                              Ameryce?wiedzialem nie chce mi sie tego teraz szukac,ty odajesz ubrania inni
                              oddaja krew z roznych powodow,czesto osobistych bardzo dramatycznych,czesto jest
                              tak,ze prosza cie o oddanie bo twojemu bliskiemu jest potrzebna,czy myslisz,ze
                              ktos kto chcialby oddac krew odda ja wtakim miejscu,gdzie beda sie klebic
                              gromady bezdomnych i innych nieszczesliwcow,zaszczutych zarobkiem,oni nie tylko
                              krew by oddali,dajmy im spokoj i tak sa bardzo nieszczesliwi,po1 nikt inny od
                              tych ludzi nie pojdzie oddac tam krwi bo ta buda bedzie po to zeby ta krew za
                              ochlapy od nich sciagnac a wszystkich innych potencjalnych dawcow
                              odstraszy,wiesz ilu ich jest chorych aids,zoltaczka i sam Bog wie co, po2 niech
                              jakas pinda zniedba pierwsze badanie kontrolne albo jakas maszyna od badania cos
                              spiyyerdoli i od takiego chorego jednak pobiora krew,nie wiem czy wiesz taka
                              krew jest mieszana i takie 200ml od jednego chorego moze trafic do 100 moze 500
                              a moze 1000 litrowych woreczkow i wlasnie o tylu mamy nastepnych nieszczesliwcow
                              i nie mow mi tylko,ze nie slyszles o takich przypadkach
                              • pest_controller pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczaniu 16.08.08, 10:31
                                w buteleczke,o tabletkach,ktorych nie chcial mi dac,tez mam ci wylozyc lopata?
                                • ratpole Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 10:40
                                  pest_controller napisał:

                                  > w buteleczke,o tabletkach,ktorych nie chcial mi dac,tez mam ci wylozyc lopata?

                                  Jestes chory? Przykro mi i wspolczuje ci jak jeden czlowiek drugiemu, ale ani
                                  ja, ani nikt inny na to nic nie poradzi. Ja tez jestem chory, chociaz czuje sie
                                  zdrowo. Umieram powoli z kazda mijajaca sekunda, nawet teraz piszac do ciebie.
                                  Jestesmy chorzy na smiertelna chorobe przenoszona droga plciowa, ktora nazywa
                                  sie "zycie". Co komu pisane to go nie minie. Nie dzis umrzesz, to jutro. Jedynym
                                  sposobem na ulzenie tej nieprzyjemnej mysli jest pogodzenie sie z nia. Jesli
                                  moze ci to w czyms pomoc to czytaj tragiczne doniesienia i ciesz sie, ze ty
                                  jeszcze zyjesz, a oni juz nie.
                                  • jphawajski Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 10:44
                                    smierc nie jest problemem. bol i cierpienie moze byc.
                                    nie pisz, ze nikt nie moze pomoc bo tego nie wiesz.
                                    • ratpole Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 10:47
                                      jphawajski napisał:

                                      > smierc nie jest problemem. bol i cierpienie moze byc.
                                      > nie pisz, ze nikt nie moze pomoc bo tego nie wiesz.

                                      Dla ciebie i jak sadze dla mnie smierc nie jest problemem. Dla wiekszosci ludzi
                                      to wlasnie smierc jest problemem mimo bolu i cierpienia (na ktore sa ponoc
                                      srodki medyczne)
                                      • jphawajski Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 11:00
                                        z tymi srodkami jest czesto tak, ze opiekun takiego cierpiacego
                                        (umierajacego) ich nie poda aby nie zaszkodzic.
                                        podoba mi sie podejscie amerykanskich lekarzy. jak pyta stary
                                        schorowany czlowiek co moze jesc a czego unikac. lakarze w
                                        wiekszosci odpowiadaja, ze moze jesc wszystko na co ma ochote.
                                        i o to chodzi.
                                        • ratpole Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 11:08
                                          jphawajski napisał:

                                          > z tymi srodkami jest czesto tak, ze opiekun takiego cierpiacego
                                          > (umierajacego) ich nie poda aby nie zaszkodzic.
                                          > podoba mi sie podejscie amerykanskich lekarzy. jak pyta stary
                                          > schorowany czlowiek co moze jesc a czego unikac. lakarze w
                                          > wiekszosci odpowiadaja, ze moze jesc wszystko na co ma ochote.
                                          > i o to chodzi.

                                          Zauwaz, ze w tym kregu kulturowym (zwlaszcza religijnym) zupelnie inaczej
                                          traktuje sie smierc. Jako cos naturalnego i oczywistego z czym latwiej sie
                                          pogodzic i rodzinie i samemu zainteresowanemu. Mysle, ze wynika to z
                                          luzniejszych wiezow rodzinnych, a te z kolei z wiekszej niezaleznosci jednego
                                          czlowieka od drugiego. Smierc jest postrzegana jako o wiele wieksza tragedia w
                                          krajach ubogich. Im ubozszy kraj tym dramatyczniejsze oplakiwanie, tym wieksza
                                          przed nia obawa.
                                          • jphawajski Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 11:15
                                            graja tu uczucia zwiazane z bytem. umiera ktos kto mnie supportowal.
                                            w usa ludzie czesciej czekaja na czyjas smierc aby odebrac spadek smile
                                            • ratpole Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 11:20
                                              jphawajski napisał:

                                              > graja tu uczucia zwiazane z bytem. umiera ktos kto mnie supportowal.
                                              > w usa ludzie czesciej czekaja na czyjas smierc aby odebrac spadek smile

                                              Zyciowy kolowrotek... OK teraz moja kolej, OK pozylem sobie, OK teraz twoja
                                              kolej, OK pozyles sobie, OK teraz jego kolej....
                                              Wazne, zeby sobie pozyc jak najlepiej, latwiej wtedy powiedziec: OK, teraz wasza
                                              kolej smile
                                              • jphawajski Re: pamietasz moja opowiastke o doktorze i szczan 16.08.08, 11:29
                                                dokladnie.
                                                dla wielu duza satysfakcja jest przezycie innego smile
                              • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:33
                                pest_controller napisał:

                                > lat mam wystarczajaco,wiesz ile krwi dziennie jest potrzebne w
                                > Ameryce?wiedzialem nie chce mi sie tego teraz szukac,ty odajesz ubrania inni
                                > oddaja krew z roznych powodow,czesto osobistych bardzo dramatycznych,czesto jes
                                > t
                                > tak,ze prosza cie o oddanie bo twojemu bliskiemu jest potrzebna,czy myslisz,ze
                                > ktos kto chcialby oddac krew odda ja wtakim miejscu,gdzie beda sie klebic
                                > gromady bezdomnych i innych nieszczesliwcow,zaszczutych zarobkiem,oni nie tylko
                                > krew by oddali,dajmy im spokoj i tak sa bardzo nieszczesliwi,po1 nikt inny od
                                > tych ludzi nie pojdzie oddac tam krwi bo ta buda bedzie po to zeby ta krew za
                                > ochlapy od nich sciagnac a wszystkich innych potencjalnych dawcow
                                > odstraszy,wiesz ilu ich jest chorych aids,zoltaczka i sam Bog wie co, po2 niech
                                > jakas pinda zniedba pierwsze badanie kontrolne albo jakas maszyna od badania co
                                > s
                                > spiyyerdoli i od takiego chorego jednak pobiora krew,nie wiem czy wiesz taka
                                > krew jest mieszana i takie 200ml od jednego chorego moze trafic do 100 moze 500
                                > a moze 1000 litrowych woreczkow i wlasnie o tylu mamy nastepnych nieszczesliwco
                                > w
                                > i nie mow mi tylko,ze nie slyszles o takich przypadkach

                                To wszystko wiem. Gazety o tym pisza. I co do cholery z tego???????
                                Zycie jest koorewnie szkodliwe dla zdrowia!!! Period!
                                Jak masz pecha to nie zdazysz jeszcze zrobic pierwszej w zyciu kupki i juz nie
                                zyjesz. Po co zawracasz doope doroslym ludziom swoimi dziecinnymi spostrzezeniami?
                                Podziel sie swoimi concerns z wlasciwymi organizacjami/urzedami. Moze cie
                                posluchaja i otocza taki osrodek kordonem policji. Moze spowoduja, ze laborantki
                                beda sie bardziej przykladaly do swojej pracy. Moze.... O czym ty w ogole
                                pyerdolisz, facet?
                                • pest_controller Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:37
                                  o zyciu raptol o zyciu,jakie widze dookola a co ciebie obchodzi?
                                  • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:42
                                    pest_controller napisał:

                                    > o zyciu raptol o zyciu,jakie widze dookola a co ciebie obchodzi?

                                    Ty myslisz, ze ja widze INNE zycie? Nie, ja tylko inaczej je odbieram. Moze ci
                                    trzeba Prozac'u?
                    • jphawajski Re: wiesz co kan 16.08.08, 10:14
                      nie trzeba jechac do afryki aby pomoc innym.
                      • ratpole Re: wiesz co kan 16.08.08, 10:16
                        jphawajski napisał:

                        > nie trzeba jechac do afryki aby pomoc innym.

                        Ile razy wyslales pieniadze na rozpaczliwe prosby wielokrotnie zamieszczane na
                        tym i innych forach? Co was dzisiaj napadlo?
                        • jphawajski Re: wiesz co kan 16.08.08, 10:34
                          odpowiadalem na powyzszy post nie czytajac ponizszych. pisales cos o
                          misji w afryce i robotnikach smile
                          jak mnie cos obrzydza to staram sie na to nie patrzec. sa jednak
                          ludzie ktorzy czuja w tym przyjemnosc.
                          • ratpole Re: wiesz co kan 16.08.08, 10:45
                            jphawajski napisał:

                            > odpowiadalem na powyzszy post nie czytajac ponizszych. pisales cos o
                            > misji w afryce i robotnikach smile
                            > jak mnie cos obrzydza to staram sie na to nie patrzec. sa jednak
                            > ludzie ktorzy czuja w tym przyjemnosc.

                            Juz mialem nadzieje, ze moze Ty zlapales sens tego mamrotania, ale widze, ze tez
                            nie wink
            • _czosnek_ Musial byc regularnie oklepywany. 16.08.08, 10:25
              Ten ciec jest za duzym tchorzem zeby sobie poszukac materialu do torturowania,
              moglby jeszcze znowu w ryja wylapac i by sie poplakal.
              • ratpole Re: Musial byc regularnie oklepywany. 16.08.08, 10:44
                _czosnek_ napisała:

                > Ten ciec jest za duzym tchorzem zeby sobie poszukac materialu do torturowania,
                > moglby jeszcze znowu w ryja wylapac i by sie poplakal.

                Zawsze tak jasno siem wyrazasz.... wiesz.... z tym strzel sobie w durny cymbal,
                a dzisiaj cie chyba wzielo na filozofowanie, bo ni chwieja nie rozumiem cos tu
                wyrzygal hehehe
            • ratpole Re: wiesz co raptol 16.08.08, 10:54
              szaletowy napisał:

              > ty nikogo nie lubisz i masz gleboko w doopie czy cie ktos lubi czy
              > nie. w odroznieniu od innych dawanie tobie porad na poprawe tego
              > stanu byloby kardynalnym bledem. Idz z bogiem czlowieku i poszukaj w
              > swoim otoczeniu materialu do torturowania.

              Zaraz, zaraz, ja tu nie chce nikogo torturowac. Czy wy moze wiecie cos czego ja
              nie wiem tzn. jakies sprawy pozaforumowe? Skoro jestescie lepiej poinformowani
              to podzielcie sie ta informacja, a ja odpowiednio skoryguje swoje uwagi.
    • ratpole KidneySource Polish style hehehe 16.08.08, 12:03
      www.rp.pl/artykul/2,177217_Legenda_o_wycietej_nerce.html
      • pest_controller Re: KidneySource Polish style hehehe 16.08.08, 12:10
        no widzisz ty wolisz bajki prawic
        • ratpole Re: KidneySource Polish style hehehe 16.08.08, 12:13
          pest_controller napisał:

          Sluchaj stary, powiedz mi w koncu, jestes chory czy dopiero masz zamiar byc od
          skazonej krwi po transfuzji na zakwasy?
          • nad_oceanem Re: KidneySource Polish style hehehe 16.08.08, 12:49
            ratpole napisał:

            > pest_controller napisał:
            >
            > Sluchaj stary, powiedz mi w koncu, jestes chory czy dopiero masz zamiar byc od
            > skazonej krwi po transfuzji na zakwasy?




            Pest, w tym miejscu musza krecic jakis film, chyba nie wierzysz ze to prawdziwi
            bezdomni.
            Hawajski pisal o tym juz wystarczajaco duzo razy, ze powinno to juz do ciebie
            dotrzec:
            system socjalny Ameryki zapewnia wszystkim potrzebujacym mieszkania, zasilki i
            opieke lekarska, nie wspominajac juz o bezplatnej nauce.
            Kto majac takie komfortowe warunki sprzedawal by krew za kase?
            • pest_controller Re: KidneySource Polish style hehehe 16.08.08, 19:24
              nad oceanem,musisz miec racje,okropny upal i przyciasny mozg zrobily swoje,to
              niemozliwe tym bardziej ,ze wokol prawie same stanowe budynki a kamer na nich
              pod dostatkiem,jakis krwawy horror a moze kolejny odcinek Dirty Jobs dla
              Discovery Channel beda tam krecic,przeciez czegos takiego by ruska propaganda
              nie wymyslila,musze przemyslec pomysl ratpola z prozaciem pewnie zna sie na
              rzeczy i wie co mowi,z pozdrowieniami,pogodnego weekendu
              • ratpole Prosilem o odpowiedz 16.08.08, 19:33
                na pytanie czy jestes chory na ciele, bo ze na glowe to kazdy widzi.
                Jak to siem une litujom nad biednymi narkomanamy, alkoholikamy i wszelkom
                ludzkom mierzwom, te nasze socjalizdy na zasilkach spolecznych hehehe
                Wasi kumple trzymali takich nieudacznikow z dala od centrow pobierania krwi,
                zeby widoku nie psuli, gdzies hen za Uralem hehehe

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka