Dodaj do ulubionych

Delegacja do Polski.

30.08.08, 13:59
Zabawnosc sytuacji, do kraju w delegacje slzbowa.
Dziennie 200 eur + diety.
Tyle mnie ostatnio placili gdy pracowalem (na delegacji) w Polsce. Nie powiem,
bylo bardzo przyjemnie.
Obserwuj wątek
    • strondzo Re: Delegacja do Polski. 30.08.08, 14:26
      tak malo mialas klietow ? moze za stara jestes !
      • lunatix Re: Delegacja do Polski. 30.08.08, 14:31
        Wspolczuje ci koles.
    • maciekqbn Re: Delegacja do Polski. 31.08.08, 16:00
      Wyjazdy słuzbowe zawsze są przyjemne (o ile z jakiejś sensownej
      firmy). Nie ma to jak dobry hotel na koszt firmy smile
      • jamszczur Re: Delegacja do Polski. 31.08.08, 16:22
        przyjemne dla nowicjusza, po miesiacu jedzenie hotelowe jest
        nieznosne, okoliczne knajpy sa niejadalne, znasz wszystkie k w
        okolicy, ksiegarnie i inne przybytki. Po roku blagasz boga zeby cie
        z tej zsylki zabral, $rasz na ich pieniadze, sprawy w kraju wujazdu
        sie rypia, narasta niechec. To ci sie tak podoba, drogi wyglodzony
        maciusiu?
    • japo1 Strasznie cienko finansowo :( 31.08.08, 16:27
      $ 300 dziennie ? Co to za firma ?! Za wyjazdy to ja mialem placone O/T.Dzien spoko $550 i to 2 lata temu !
      • japo1 Kolega "delegacyjny" zamilkl? 02.09.08, 16:37
        padl kolejny mit stworzony na uzytek polonijnych kolesi ?
        200eurasow za dzien, buahahahahahaha smile
        • aksiegowy Re: Kolega "delegacyjny" zamilkl? 02.09.08, 17:21
          japo1 - ty nic nie miales - powiedz mi kogo komu placa na godzine
          wysyla sie w jakiekolwiek delegacje (OT dostaja tylko pracownicy
          godzinowi - natomiast ci co dostaja pensje nadgodzin nie maja
          placonych)
          Pozatym on wyraznie pisze ze dostaje 200 euro diety - czyli
          pieniedzy na zarcie i osobiste drobne wydatki. Hotel, transport (w
          tym i TAXI) zabawianie klientow - slowem wszystko to co potrzebne
          jest do pracy jest liczone osobno. Ale zeby to rozumiec trzeba z
          raz byc na delegacji.
          I tak padl kolejny mit japy1
          • japo1 Drogi Kolego Ksiegowy .......... 02.09.08, 17:45

            Masz, jak widze, BARDZO powazne trudnosci z:

            1. Wypowiedzeniem na pismie swych mysli, bo naprawde trudno
            zrozumiec o co Tobie chodzi,

            2. Masz takze powazne trudnosci ze ZROZUMIENIEM tekstu pisanego:

            aksiegowy napisał:

            > Pozatym on wyraznie pisze ze dostaje 200 euro diety - czyli
            > pieniedzy na zarcie i osobiste drobne wydatki. Hotel, transport
            (w

            A nie, napisal 200 Euro PLUS diety. I co teraz ?

            lunatix napisał:

            > Zabawnosc sytuacji, do kraju w delegacje slzbowa.
            > Dziennie 200 eur + diety.

            A juz super jest to "wyraznie pisze " . Akurat wyraznie pisze
            dokladnie co innego smile)
            • lunatix Ksiegowy ma racje. 02.09.08, 18:09
              Dobry hotel, przelot, wszystko zaplacone.

              • japo1 Ksiegowy nie ma racji 02.09.08, 18:25
                Ksiegowy nawet nie potrafil przeczytac ze zrozumieniem tego co
                napisales smile
                To po pierwsze...
                Po drugie- za przeloc ci tez zaplacili ? ja to jak lecialem na
                delegacje to sam musialem placic smile) Buahahahahahahahahaaaaa !!!!
                Polonio, ty smieszna kreaturko smile)
                • lunatix Re: Ksiegowy nie ma racji 02.09.08, 18:32
                  Ty jak leciales i leciales, czy wogole juz doleciales?
                  • japo1 Facet 02.09.08, 18:35
                    Po co sie ( zalosnie) pchasz w to zmyslanie nowych bzdur, skoro na
                    pierwszy rzut oka widac ze nigdy na zadnej "delegacji" nie byles, a
                    juz na pewno nie w Polsce ?
                    Zmyslasz glupoty o ktorych nie masz pojecia i tylko wbijasz
                    kolejnjest ostatnio niezle zdolowana i bez tego smile
                    Moze jednak odpusc ?
                    • lunatix dziadzie forumowy! 03.09.08, 10:23
                      jeszcze musisz troche pochodzic po ziemi.
                      Ty musisz chlopcze naprawde na bardzo marnej wyplatce siedziec jesli to co
                      opisalem jest dla ciecie takim kosmosem.
                      Nieswiadomie rozbawiles mnie chlopcze na poczatek dnia, dziekuje.
          • japo1 No wlasnie :)) 02.09.08, 17:46
            aksiegowy napisał:
            Ale zeby to rozumiec trzeba z
            > raz byc na delegacji.
            > I tak padl kolejny mit japy1

            Wyraznie pokazales, e nigdy na ZADNEJ nie byles smile)
        • ontarian japciu-klapciu, musi do ciebie dotrzec 02.09.08, 17:38
          ze nie kazdy, tak jak ty, do Norwegii w delegacje jezdzi
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=84157686
          • pest_controller Re: japciu-klapciu, musi do ciebie dotrzec 02.09.08, 18:18
            aksiegowy napisal:
            Hotel, transport (w
            tym i TAXI) zabawianie klientow
            hehe i wszystko jasne
            • gringo68 jak to wyglada w Polsce 03.09.08, 08:18
              wysokośc dziet reguluje rozporządzenie Min. Pracy...

              w praktyce wygląda to tak, że na podróż przysługuje dieta dzienna
              plus dzienny ryczałt wydatki na poruszanie się w miejscu docelowym
              (taksówki, metro itp)...faktura za bilet lotniczy jest wystawiana na
              firmę delegujaca, za hotel płaci się samemu i bierze fakturę także
              wystawiona na firmę delegujacą, po p w kraju docelowym, rozlicza się
              też bilety autobusowe/kolejowe/rachunki z taksowek związane z
              dotarciem z lotniska do miejsca docelowego...wydatki na miejscu
              pokrywa się w ramach limitu przysługujacej diety...

              dieta dzienna to zwykle kilkadziesiąt euro czasami ok. 200 w
              przypadku krajów UE (w tym wypadku z tych 200 euro nalezy pokryć
              hotele i tzw "życie")...plus ryczałty...

              pracuję w dużej, międzynarodowej formie i nie spotkałem się z kwotą
              podaną przez autora wątku...ludze z USA z mojej firmy na delegacji w
              Europie zwykle rozliczają się w ramach limitu, bodajże jest to 300-
              400 USD/doba, ale w ramach tego mu=sza opłacić wszystko - hotel,
              wyżywienie, komunikację na miejscu...
              • aksiegowy Re: jak to wyglada w Polsce 03.09.08, 14:52
                Co firma to obyczaj. Nie sadze by w Stanach diety były regulowane jakim
                rozporządzeniem. Jak by trzeba było dokładać to by nikt nie chciał jeździć.
                Takie to proste.
                Za transport i hotel nie place przeważnie ze swojej kieszeni - chyba ze wyjazd
                zadecydowany jest z dnia na dzień. Rezerwacje robi sekretarka a bilety dostaje
                poczta. Wszystko płacone jest przez firmę z góry. Limitu na wydatki tez nie
                mam - oczywiście w granicach przyzwoitości - nie wydam na lunch 100 ale na obiad
                czemu nie.
                Na szczęście już dużo nie podróżuje - bo jak zauważył ktoś - podróże podniecają
                na początku - potem to straszna męczarnia. dawno temu jak pracowałem w Big5 to
                niestety trzeba było latać co tydzień - dobre dla kawalera ale nie dla ojca i
                męża. Miedzy innymi i dlatego zmieniłem prace.
                Japo - zależy jak się czyta 200 + diety
                może być ze autor miał na myśli ze dostaje 200 plus zwrot kosztów,
                albo ze dostał ponad 200 limitu na wydatki. Tego nie wiem - chyba ze autor
                rozjaśni co miał na myśli. Ale i tak twierdze ze na delegacje nie wysyła się
                ludzi którym płaci się za godzinę - wiec o OT nie ma mowy. Konsultanci OT tez
                nie maja - to tak gdyby cie kusiło smile

                AK
                • japo1 Ksiegowy 03.09.08, 15:32
                  aksiegowy napisał:


                  Rezerwacje robi sekretarka a bilety dostaje
                  > poczta.

                  Ciekawe...ja od 3 lat na oczy nie widzialem biletu lotniczego,
                  zawsze latam na e-ticket. Ale moze w "Twojej firmie" panuja inne
                  zwyczaje.


                  > Japo - zależy jak się czyta 200 + diety
                  > może być ze autor miał na myśli ze dostaje 200 plus zwrot
                  kosztów,

                  Autor wyraznie napisal, ile i czego dostaje, a Ty po raz kolejny
                  nie potrafiles tego przeczytac. Podejrzweam po prostu ze to Ty sam
                  jestes lunatix.



                  > albo ze dostał ponad 200 limitu na wydatki. Tego nie wiem -
                  chyba ze autor
                  > rozjaśni co miał na myśli.

                  Po co? jasno i prosto napisal w swym poscie. A ze lgal, to wyszedl
                  cyrk. Tak to jest jak Polonia probuje ubarwiac swoj byt
                  konfabulujac.


                  Ale i tak twierdze ze na delegacje nie wysyła się
                  > ludzi którym płaci się za godzinę - wiec o OT nie ma mowy.

                  90% pracownikow wysylanych przez moja firme w roznego rodzaju
                  delegacje to byli wlasnie pracownicy oplacania godzinowo, glownie
                  pracownicy fizyczni.
                  • ontarian japku, przestan juz wachac onuce sierzanta 03.09.08, 15:46
                    japo1 napisał:

                    > 90% pracownikow wysylanych przez moja firme w roznego rodzaju
                    > delegacje to byli wlasnie pracownicy oplacania godzinowo, glownie
                    > pracownicy fizyczni.
                    jak ktos jedzie mieszac beton
                    to nie jest gamoniu wyjazd w delegacje

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka